| Autor |
Wiadomość |
| LIBRA38 |
Wysłany: Sob 16 Lis, 2019 21:49 Temat postu: |  |
|
| Wiedźma napisał/a: | | Libro, zajrzysz do Powitalni? |
Przepraszam, już się przywitałam |
|
 |
| Wiedźma |
Wysłany: Sob 16 Lis, 2019 21:32 Temat postu: |  |
|
| Libro, zajrzysz do Powitalni? |
|
 |
| LIBRA38 |
Wysłany: Sob 16 Lis, 2019 21:07 Temat postu: |  |
|
| Wiedźma napisał/a: | Nie odtruwać!
Zapewniając mu miękkie lądowanie pomagasz mu w dalszym piciu.
Nie ponosząc konsekwencji nie widzi powodu, dla którego miałby przestać pić.
Powinien jak najprędzej wyrżnąć d***ą o dno,
wtedy jest szansa, że się od niego odbije i wypłynie na powierzchnię.
Twoim zadaniem jest raczej przybliżenie mu tego dna, zamiast chronienie go przed nm. |
Zgadzam się z tym w 1000%. Mnie alkoholiczkę, mój mąż wiecznie ratował, aż do ostatniego razu. Powidział radź sobie już sama, mam dość.
Uwierz mi przeszłam piekło, na własne życzenie, po ciągu trwającym 18 dni, pierwszy raz w życiu miałam tak ciężki zespół abstynencyjny, drgawki, przeokropny paniczny lęk, bałam się nawet swojego kota, wyłam, chciałam uciekać ale nie wiedziałam gdzie... modliłam się nawet o śmierć, żeby to się tylko skończyło.... a trwało to 14h. To właśnie wtedy zobaczyłam, że jestem już całkowicie na dnie. NIgdy w życiu, już nie chcę tego przechodzić. Nie chcę już pić, wiem że już następnego razu nie przeżyję.
Także pozwól mu osiągnąć jego dno, inaczej nic do niego nie dotrze. |
|
 |
| dudek |
Wysłany: Wto 31 Lip, 2018 07:47 Temat postu: |  |
|
| Droga Jolciu, ty chcesz mieć normalną rodzinę, on nie. |
|
 |
| Kami |
Wysłany: Pią 27 Lip, 2018 15:40 Temat postu: |  |
|
| Jolcia napisał/a: | | Nie chcę by dzieci tak długo wdychaly opary alkoholu. |
Nie chciej też, by na to wszystko patrzyły..... | Jolcia napisał/a: | | Obiecałam sobie, że więcej tego nie zrobię |
Dotrzymaj obietnicy, bądź w końcu konsekwentna. | Jolcia napisał/a: | | Rozsadek mi mówi zostaw go i wyrzuc z mieszkania, ale syn jest z mężem bardzo związany. |
Dobrze Ci podpowiada Twój rozsądek. Syn i tak ma z niego zapewne mierny pożytek. Nic nie stoi na przeszkodzie by miał z nim kontakt nawet wtedy jak go wyrzucisz z domu.
Witaj na forum |
|
 |
| staszek |
Wysłany: Pon 23 Lip, 2018 19:08 Temat postu: |  |
|
| Jolcia napisał/a: | | Może ktoś mi poradzi, jak ta sytuacje rozwiązać |
W mojej ocenie nic mu nie zrobisz.Albo życie,albo śmierć.Nie walcz z nim.
Zostaw go niech pije. |
|
 |
| olga |
Wysłany: Pon 23 Lip, 2018 15:43 Temat postu: |  |
|
| Możesz. Źle wpływa na dzieci i na Ciebie. Z tego powodu źle się czujesz, jesteś nerwowa...itd. Pod przemoc psychiczną to podpada. Jeśli trafisz na emocjonalnie wrazliwego policjanta nie powinno być problemu...tylko musisz odpowiednio rozmawiać |
|
 |
| Jolcia |
Wysłany: Pon 23 Lip, 2018 12:37 Temat postu: |  |
|
Dzięki wszystkim za poradę. Najchętniej wyrzucilabym w tej sytuacji go z domu. Raz już tak zrobiłam i wrócił po dwóch dniach trzeźwy. Obecnie nie wiem, jak to zrobić, bo pije od tygodnia i będzie tak długo pic dopóki nie wpłynie mu wypłata na konto, czyli do 02.08. Nie chcę by dzieci tak długo wdychaly opary alkoholu. Może ktoś mi poradzi, jak ta sytuacje rozwiązać. Policji nie mogę wezwac, bo siedzi cicho. |
|
 |
| yuraa |
Wysłany: Nie 22 Lip, 2018 21:05 Temat postu: |  |
|
a ja zwrócę uwagę na to
| Jolcia napisał/a: | | ale syn jest z mężem bardzo związany. |
odtruwaj jak chcesz wyprodukować kolejne pokolenie alkoholików |
|
 |
| Wiedźma |
Wysłany: Nie 22 Lip, 2018 21:01 Temat postu: |  |
|
Nie odtruwać!
Zapewniając mu miękkie lądowanie pomagasz mu w dalszym piciu.
Nie ponosząc konsekwencji nie widzi powodu, dla którego miałby przestać pić.
Powinien jak najprędzej wyrżnąć d**ą o dno,
wtedy jest szansa, że się od niego odbije i wypłynie na powierzchnię.
Twoim zadaniem jest raczej przybliżenie mu tego dna, zamiast chronienie go przed nm. |
|
 |
| AnnaEwa |
Wysłany: Nie 22 Lip, 2018 20:59 Temat postu: |  |
|
| Linka napisał/a: | Nie odtruwać.
Pozwolić mu wreszcie ponieść konsekwencje.
Myślisz, ze dzieci niczego nie widzą? To bardzo się mylisz. |
Całkowicie się zgadzam. |
|
 |
| olga |
Wysłany: Nie 22 Lip, 2018 18:14 Temat postu: |  |
|
| Nie odtruwac. Wyrzucić z mieszkania. Ojciec alkoholik to gwarantowane DDA dla dzieci. |
|
 |
| Linka |
Wysłany: Nie 22 Lip, 2018 17:46 Temat postu: |  |
|
Nie odtruwać.
Pozwolić mu wreszcie ponieść konsekwencje.
Myślisz, ze dzieci niczego nie widzą? To bardzo się mylisz.
edit:
Zarejestrowałeś się na forum, zapraszam do działu Współuzależnienie |
|
 |
| Jolcia |
Wysłany: Nie 22 Lip, 2018 16:35 Temat postu: Odtruwac czy nie? |  |
|
Witam,
Jestem tu nowa. Mam męża alkoholika, który raz w roku pod moją i dzieci nieobecność wpada w ciąg, który kończy się odtruciem, finansowanych przeze mnie. Obecnie znowu jest sam i jest w ciągu. Obiecałam sobie, że więcej tego nie zrobię, ale w niedzielę wracają dzieci z obozu (9 i 10lat) i nie chcę by patrzyły na pijanego ojca.Wcześniejsze odtrucia tez finansowalam ze względu na nich.Rozsadek mi mówi zostaw go i wyrzuc z mieszkania, ale syn jest z mężem bardzo związany. |
|
 |