To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA"

czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...

Kraj Rad - Pranie dywanu

OSSA - Pią 27 Cze, 2025 22:53

Może ktoś wie co zrobić z śmierdzącym dywanem po praniu karcherem ? Zamówiłam pranie dywanu, ale pan użył za dużo wody i jej dostatecznie nie zebrał w efekcie dywan się po pierwsze się powyginał, a w jednym miejscu obok kanapy cuchnie. Myślałam , że to moje nogi, ale z nimi jest wszystko Ok. Odstawiłam kanapę pod którą leżał fragment dywanu a tam ślady pleśni i zapach stęchlizny. Ktoś ma jakiś pomysł co zrobić, mam alergię na pleśnie i grzyby.
pterodaktyll - Pią 27 Cze, 2025 23:46

OSSA napisał/a:
Może ktoś wie co zrobić z śmierdzącym dywanem po praniu karcherem ?

:tak:
OSSA napisał/a:
Ktoś ma jakiś pomysł co zrobić

Wypierdzielić i kupić nowy :mgreen:

OSSA - Sob 28 Cze, 2025 00:00

pterodaktyll napisał/a:
Wypierdzielić i kupić nowy

Dokładnie o tym samym pomyślałam, ale mam troje wnucząt "szarańczy" i po ich wyjeździe mieszkanie wygląda jakby przeleciało tornado. :bezradny:

Linka - Sob 28 Cze, 2025 07:05

Odda po prostu oddaj go do pralni. Takiej profesjonalnej , gdzie dobrze go wysusza.
U nas jest usługa odbioru z domu.
A tak poza tym……musisz mieć dywan ?

Maciejka - Sob 28 Cze, 2025 07:52

OSSA napisał/a:
Może ktoś wie co zrobić z śmierdzącym dywanem po praniu karcherem ? Zamówiłam pranie dywanu, ale pan użył za dużo wody i jej dostatecznie nie zebrał w efekcie dywan się po pierwsze się powyginał, a w jednym miejscu obok kanapy cuchnie. Myślałam , że to moje nogi, ale z nimi jest wszystko Ok. Odstawiłam kanapę pod którą leżał fragment dywanu a tam ślady pleśni i zapach stęchlizny. Ktoś ma jakiś pomysł co zrobić, mam alergię na pleśnie i grzyby.


Brudny dywan to chyba raczej nie choroba chyba , że chodzi o te alergię. Ty wtedy chyba pytanie by brzmiało jak z nią sobie poradzić. : :mgreen:

OSSA - Sob 28 Cze, 2025 09:48

Maciejka napisał/a:
Brudny dywan
no właśnie dywan nie jest brudny, bo został wyprany przez "profesjonalistę" ale za mocno go zmoczył i zwyczajne zamiast wyschnąć zaczął pleśnieć w jednym miejscu. Na razie się suszy jak to nie pomoże to cóż będzie okazja by kupić nowy. Gdzieś w necie wyczytałam , że można na dywan rozsypać sodę pochłania wilgoć i przykre zapachy, spróbuję mały koszt.
Maciejka - Sob 28 Cze, 2025 09:51

Mi chodziło o tytuł tematu . Tam nie ma nic o tym co zrobić żeby dywan nie śmierdział.
OSSA - Sob 28 Cze, 2025 09:53

Linka napisał/a:
A tak poza tym……musisz mieć dywan ?
nie muszę ale lubię :bezradny: i tak został mi tylko jeden w salonie , resztę wywaliłam. Wiem dziś nie ma mody na dywany, firany, obrusy , młodzi nie mają żadnych dywanów, bo "niepraktyczne" irobot tego nie posprząta.
OSSA - Sob 28 Cze, 2025 09:56

Maciejka, masz rację , mój post zamieściłam w niewłaściwym temacie , może któryś z moderatorów :zamiata: proszę
Linka - Sob 28 Cze, 2025 12:30

Nadal się upieram, że trzeba go wyprać.
Bo zapachu stęchlizny inaczej nie usuniesz.
Nieważne, że ktoś go już uprał. Rozważ jeszcze taką opcję.
Z ozonowaniem, może i zabezpieczeniem przed brudem. Są różne opcje.
Swojej siostrze oddałam wełniany dywan tkany płasko.
Jest na tyle niski, że irobot na niego wjeżdża.
Przy dwójce dzieci jest to bardzo ważne.

pterodaktyll - Sob 28 Cze, 2025 12:53

OSSA napisał/a:
wyczytałam , że można na dywan rozsypać sodę pochłania wilgoć

:mysli:
Zawsze mi się wydawało, że to raczej sól, a nie soda, jest higroskopijna, ale co ja tam wiem............. :bezradny:

esaneta - Sob 28 Cze, 2025 13:18

Może Ossa pomyliła wodorowęglan sodu z chlorkiem sodu? :roll:
pterodaktyll - Sob 28 Cze, 2025 13:26

esaneta napisał/a:
Może Ossa pomyliła wodorowęglan sodu z chlorkiem sodu?
:szok:
OSSA - Sob 28 Cze, 2025 13:48

pterodaktyll napisał/a:
to raczej sól
sól to raczej na inne plamy, ale to nie na tym forum :luzik:

". Soda oczyszczona:
Posyp dywan sodą oczyszczoną, pozostaw na kilka godzin (lub całą noc), a następnie dokładnie odkurz. Soda oczyszczona pochłania zapachy i ma właściwości antybakteryjne. "

Robin - Sob 28 Cze, 2025 13:54

Ja mam zwierzaki, więc trochę się tych dywanów naprałam swego czasu... I tak: soda do pewnego stopnia pochłania wilgoć i zapachy, ale nie za dużo. Ocet też neutralizuje do pewnego stopnia zapach, podobnie jak specjalne płyny, ale żadna z tych metod chyba nie usunie ci pleśni. Może z zewnatrz tak, ale zarodniki zostaną. Ja jeszcze przejeżdżałam mopem parowym z końcówką do dywanów.
Zgadzam się z Ossą, że najlepiej dać firmie do wyprania i wysuszenia. U nas jest z odbiorem i dowozem, dywan faktycznie był jak nówka, tylko cena... 😭

OSSA - Sob 28 Cze, 2025 14:51

Robin, dzięki mam pytanie zastanawiam się nad kupnem mopa parowego ,ale czy można go używać do drewnianych podłóg ? W salonie mam pakiet i nie chciałabym go zniszczyć już wolę wywalić dywan niż robić podłogę .
Robin - Sob 28 Cze, 2025 15:29

Ossa, ja też w pokojach mam drewniane. Mówiono mi, że do drewnianych mop parowy absolutnie nie bo woda i temperatura nie służą drewnu, no tylko, że bez mopa też muszę umyć wodą przecież, bo jak? Poza tym po parowym ta woda natychmiast wysycha, szybciej niż po zwykłym mopie. Ja myję już 4 lata i nic się na razie nie dzieje. Warto tylko kupując tego mopa spojrzeć na to czy jest regulacja wyrzucanej pary - to zostawia powierzchnię mniej lub bardziej mokrą.
OSSA - Sob 28 Cze, 2025 16:01

Robin, dziękuję :kwiatek:
pietruszka - Śro 02 Lip, 2025 17:44

U mnie ocet zlikwidował plamę od pleśni na działce na poręczy kanapy (niestety dach nam przeciekł w tym miejscu). Potem i tak była parownica i pranie. Ocet był własny, zrobiony na skórkach cytrusów (więc nie wiem, jakie miał stężenie - używam taki w domu do codziennego sprzątania). Ja nie miałam nic do stracenia, bo w przeciwnym wypadku kanapa by i tak wylądowała na śmietniku, więc nie sprawdzałam, czy ocet nie odbarwi. Akurat nie odbarwił. Są też i inne, mocniejsze środki na pleśń, ale o ile sufit czymś takim potraktowałam, o tyle kanapy się bałam. (Długo trzeba wietrzyć po zastosowaniu takiej chemii).
Jak masz możliwość, to bym jednak oddała do prania, bo dywan można zwinąć. Albo - co chyba najprostsze - wymienić dywan na nowy. Chociaż to już dodatkowy wydatek

Ozonator też robi robotę, chociaż w wynajmowanym mieszkaniu zapach kota poprzednich lokatorów niestety wrócił (wykładzina). Sprawdza się w przypadku zapachu nikotyny, ale... czy w przypadku pleśni, stęchlizny - trudno mi powiedzieć. Likwiduje bakterie, ale czy grzyby, a szczególnie zarodniki? Mamy własny, ale to był dość tani model.
Soda oczyszczona to raczej w małych problemach "odwaniających". Zostawiam w woreczkach w szafach na zimę na działce, kawa mielona też "odwania" ale to bardziej do lodówki, gdy sody zabraknie.

OSSA - Śro 02 Lip, 2025 18:15

pietruszka, dziękuję , na szczęście zauważyłam "poczułam zapach" krótko po praniu więc jeszcze pleśń nie zdążyła się rozwinąć, soda , ocet , ponowne czyszczenie i suszenie . Do wczoraj było ok. ale wczoraj moje wnuczki urządziły sobie "przyjęcie" sok z czarnej porzeczki "przypadkiem" się wylał :bezradny: dlatego dopóki mam takich małych gości to nie chcę inwestować w nowy.
pietruszka - Śro 02 Lip, 2025 19:17

OSSA napisał/a:
sok z czarnej porzeczki

Ojej. Dałaś radę czymś to usunąć?
OSSA napisał/a:
to nie chcę inwestować w nowy.

Jasne. Popieram. Osobiście nie jestem zwolenniczką wyrzucania czegoś, jak jeszcze da się uratować. No tylko akurat grzyby i pleśnie akurat niezbyt zdrowe. Dobrze, że szybko wyczułaś.
Niestety z czyszczeniem karszerem to wcale nie rzadki problem, jak słyszę od znajomych. W mieszkaniu miałam lata temu taką fajną grubą wykładzinę (poprzednia właścicielka robiła remont na sprzedaż i taką tam położyła). Była fajna, bo miękka i przytulna, ale w czyszczeniu katorga. Zwykle raz na jakiś czas pożyczałam od rodziców słynnego rainbowa, bo miał też funkcję trzepania i jakiś czas dało się z tym żyć, ale raz zamówiłam karchera i... właściwie kilka miesięcy potem wyrzuciłam wykładzinę i zrobiłam panele. Nie tyle był problem z wilgocią, co... zaczęły wychodzić dziwne plamy. Okazało się, że wykładzina była położona na jakimś dziwnym farbującym podkładzie. Od tego czasu mam uraz do wykładzin i dywanów. Podobają mi się, ale... nie sprawdzają się w moim przypadku.

Robin - Śro 02 Lip, 2025 19:19

Pietruszka a ten ocet to jak robisz? Bo ja używam zwykłego do sprzątania, ale podejrzewam, że taki cytrusowy bedzie jednak lepiej pachniał...
pterodaktyll - Śro 02 Lip, 2025 19:21

Cytat:
podejrzewam, że taki cytrusowy bedzie jednak lepiej pachniał...

:buahaha:
No i na pewno lepiej smakował :rotfl:

pietruszka - Śro 02 Lip, 2025 19:40

pterodaktyll napisał/a:
No i na pewno lepiej smakował

Akurat go nie używam do spożycia, tylko do sprzątania. Za dużo chemii w skórkach, ale jako domowy środek. do czyszczenia może być. Kiedyś te wszystkie skórki wyrzucałam.
No właśnie - upycham skórki (pomarańczy, mandarynek, cytryn) w litrowym słoiku, a jak się zapełni - to zalewam wodą, daje łyżkę cukru, zamykam (nie dokręcam do końca nakrętki, ale i tak mi akurat nigdy nie buzował). I sobie stoi. Czasem już mi się "przeoctował" po 2 tygodniach, czasem 3 do miesiąca. Czuć po zapachu. Filtruję przez papierowy filtr do kawy, rozcieńczam (na oko pewnie około 1:3), jeśli ma być na taki codzienny uniwersalny spray do sprzątania lub nie - jeśli potrzebuję mocniejszy. Wykorzystuję w kuchni i łazience: blaty, ceramika, płytki, kuchenka. Rzadko muszę sięgnąć po coś mocniejszego. Z cytryny jest chyba najmocniejszy, z mandarynek i pomarańczy wolę zapach. Zwykle mam miks, bo nie jadam za dużo cytrusów, więc nie zawsze tych skórek się nazbiera, żeby było tak mono.

Jak mam dobre jabłka, na przykład od mamy, czy od sąsiadów z działek, to na obierkach robię tak samo jabłkowy, ale to już do spożycia, na przykład do sałatek. Nie ma porównania z kupnym. Muszę kiedyś popróbować z innymi octami.

--- a co do zapachu? Zapachu zwykłego octu zwykle nie znoszę. Wcześniej z tego powodu mało wykorzystywałam zwykły ocet do sprzątania, bo zapach mnie drażnił.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group