To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA "

czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...

INNE UZALEŻNIENIA - Obżarstwo

Stefcio - Pon 04 Kwi, 2016 18:31
Temat postu: Obżarstwo
Od miesiąca już nie piję tego cholernego piwska a wskazówka na wadze ani drgnie. Od kiedy nie piję zacząłem więcej podjadać słodyczy oraz pić różnego rodzaju słodkie napoje. Żona mi ciągle powtarza że nie powinienem jeść/pić takich rzeczy ale wtedy rodzi się we mnie bunt z cyklu "to co już nic nie moge robić?".
W związku z tym że moją ulubioną trucizną było wspomniane wyżej piwo to wychodowałem sobie jakże popularny w tym kraju mięsie piwny, zawsze wierzyłem że jeśli przestanę pić to mięsien sam sobie odejdzie, zaczynam teraz dostrzegać że tak prosto nie będzie.
I w tym momencie mam do szanownych forumowiczów pytanie, czy ktoś z was chodził na spotkania Anonimowych Żarłoków i może je polecić? Idea AA bardzo mi się spodobała więc może i AŻ wartoby odwiedzić?

zołza - Pon 04 Kwi, 2016 18:51

Stefcio :pocieszacz: Daj sobie czas :bezradny: .Nie odkręcisz wszystkich zaniedbań spowodowanych piciem w ciągu miesiąca , dwóch czy trzech. Chcesz naprawić wszystko naraz a nie tędy droga. Już tu i teraz oczekujesz natychmiastowych efektów. Czeka Cię ogromne rozczarowanie bo nie ma takiej opcji . Niczego nie przyspieszysz :nie: Opuchlizna i obrzęki twarzy czy brzucha spowodowane piciem zmniejszą się stopniowo . Moje zdanie jest takie ,że nie wolno rezygnować ze wszystkich przyjemności . Mózg musi coś dostać ekstra (zamiennik) Całkowita rezygnacja wyzwala w nas bunt ,złość i poczucie krzywdy ...a to najkrótsza droga do szukania pocieszenia w alkoholu .
Uważaj na siebie ;) :bezradny:

yuraa - Pon 04 Kwi, 2016 18:53

Stefcio, uporządkuj najpierw sprawy alkoholowe
kolejną sroke zdązysz za ogon zlapać jak czas będzie ku temu odpowiedni

Giaur - Pon 04 Kwi, 2016 19:00

Ja tam całą fazę muru zażerałem głody alkoholowe bez litości, w lokalnej kebabowni bez pytania dostawałem porcje standard x1,5, właściciel już z ulicy z uśmiechem na ustach darł się ONE AND A HALF, ORAJT, ONE AND A HALF. W KFC (stały klient) obsługa sugerowała mi przejście na zestawy rodzinne, w trosce o budżet przystałem na ofertę. O czekoladzie nie wspomnę, w lokalnym markecie kupowałem na dziesięciopaki, gdzie na co dzień słodyczy nie jadam, nie lubię. Nie przytyłem ani kilograma. Jedyne co robiłem prozdrowotnie to utrzymywałem dawki magnezu w okolicach 300% dziennego zapotrzebowania + witaminy, też więcej niż zalecano na opakowaniu. Nie wiem jak długo i jak ostro piłeś, mój organizm chyba coś musiał odbudowywać.

Jeśli coś Ci mogę poradzić, to daj sobie trochę czasu, zwłaszcza że faza muru dopiero przed Tobą. Ja fast foody, słodycze, fajki odstawiałem bez pośpiechu i po kolei.

Stefcio - Pon 04 Kwi, 2016 19:03

Wiem że nie powinienem się rzucać na wszystko na raz, tylko że zaczyna się robić ciepło i nawet głupie pójscie do sklepu sprawia mi dyskomfort i psuje humor. Mam zamiar zacząć jeździć do pracy rowerem, może to pomoże, ale jak na złość właśnie odkryłem że zepsuła mi sie pompka a dętki puste :[
Giaur - Pon 04 Kwi, 2016 19:08

Zaznaczę jeszcze raz, nie wiem ile masz lat, jaki był Twój tryb picia (ja pod koniec grzałem w ciągach) niemniej organizm być może potrzebuje kalorii. Nie lekceważ tych sygnałów.

Swoją drogą teraz sobie przypominam ten obłęd, 1600 kcal ze smażonego kurczaka i frytek, godzinę później dzwoniłem po największą pizze serową. Bezpośrednio po konsumpcji kładłem się spać.

Stefcio - Pon 04 Kwi, 2016 19:16

Giaur, Jestem ledwie trzy lata od Ciebie starszy a tryb picia był wieczorowy (ok 8 piw prawie każdego wieczora) bo rano do pracy. Kalorii dostarczam codziennie dość nie głodzę się , jadam w miare normalne śniadanie, obiad kolację, tylko tyle że podjadam słodycze.
Giaur - Pon 04 Kwi, 2016 19:29

Czyli ciąg. Osiem piw dziennie to opór alkoholu jest. Przelicz na kieliszki pięćdziesiątki. To prawie butelka wódki co wieczór. Gospodarka wodno elektrolitowa po takim maratonie trucia się etanolem wróci do stanu równowagi dopiero po jakimś czasie (z tego się opuchlizna bierze, wyglądasz na grubszego niż w rzeczywistości jesteś). Bez pośpiechu, na gubienie kilogramów przyjdzie czas. Polecam mocne dawki magnezu, układ nerwowy na pewno się ucieszy, nie będzie też się domagał takich dawek glukozy do pobudzenia wykończonych komórek.
yuraa - Pon 04 Kwi, 2016 19:32

Stefcio napisał/a:
Mam zamiar zacząć jeździć do pracy rowerem

to jest pomysł dobry
ja jak przestałem pić zacząłem chodzić do pracy pieszo, 6km godzina marszu.
duzo czasu na rozmyslania, 7 lat tak chodziłem.

Jo-asia - Pon 04 Kwi, 2016 19:35

Ćwiczenia fizyczne. Rozpoczęłam po kilku dniach, jeszcze na detoxie. Nic szczególnego. Wpierw szybki chód. Ze względu na ograniczenia lokalowe.. po schodach. Zwykłe skłony, potem troszkę biegania. Tak przez pierwsze trzy miesiące. Słodyczy jadłam do oporu. Schudłam w tym czasie 5 kg. Wyglądałam jak anorektyczka. Spacery szybkie, do dziś stosuję.. jak mnie nosi.. snickersy też :D
ankao30 - Pon 04 Kwi, 2016 20:18

Stefcio,

Ja jadłam tony czekolady z orzechami i tymi dużymi tylko. No czasem lody z orzechami, też waga długo stała i nic. Potem trochę schudłam, ale rzuciłam papierosy i znów podjadałam i przybrałam.
Ale i tak sądzę, że warto było. Teraz się pilnuje z jedzeniem i regularnie ćwiczę. Dużo staram się ruszać i widzę efekty. Może nie na wadze ale w swoich możliwościach. Kiedyś był problem dobiec do autobusu, teraz luzik. To cieszy, a nie palę już osiem miesięcy.
Daj sobie czas, zajmij się uzależnieniem od alkoholu, a potem zobaczysz co dalej. :)

Jędrek - Pon 04 Kwi, 2016 20:22
Temat postu: Re: Obżarstwo
Stefcio napisał/a:
......... Idea AA bardzo mi się spodobała więc może i AŻ wartoby odwiedzić?

Mi też idee AA przypadły do gustu....
Ale wychodzi, że obżeranie się muszę zostawić na koniec.
Najpierw pozbywam się innych bardziej znaczących uzależnień :) .... które mi ciążą... na psychice. Niby jestem gotów oddać swoje wady, ale bardzo ciężko mi.... się ich wyzbywa.... i zażeram emocje.

margo - Pon 04 Kwi, 2016 20:25

Ja też zażeram, po mnie nie widać. Ale szczególnie w jakichś chwilach smutku czekolada idzie w ruch... raz otwarta musi być cała zjedzona od razu ;) terapeutka mi powiedziała, że w sumie to nie powinnam tak robić, bo sobie znalazłam sposób na kontrolowanie emocji :roll: i nawet ostatnio przez długi czas nie jadłam słodyczy, aż do świąt Bożego Narodzenia... zastępowałam owocami, często suszonymi bo są słodsze, a później przerzuciłam się na bardziej kwaskowate. No i warzywa. I cóż, teraz jem i owoce i warzywa i... słodycze :p
wiola27 - Wto 05 Kwi, 2016 08:05

ja mam odwrotnie, od kiedy ie piję (33 dni) schudłam 4 kilko, to piwsko wzmagało mi apetyt...ale ruszam się, biegam i piję tylko niegazowaną wodę (polecam), na pobudzenie metabolizmu warto po przebudzeniu wypić szklankę wody z cytryną i korzeniem imbiru, poza tym ocet jabłkowy (działa cuda)...życzę powodzenia, kompulsywne jedzenie to też niebezpieczny nałóg
Jędrek - Pon 08 Maj, 2017 21:20
Temat postu: Re: Obżarstwo
Jędrek napisał/a:
Stefcio napisał/a:
......... Idea AA bardzo mi się spodobała więc może i AŻ wartoby odwiedzić?

Mi też idee AA przypadły do gustu....
Ale wychodzi, że obżeranie się muszę zostawić na koniec.
Najpierw pozbywam się innych bardziej znaczących uzależnień :) .... które mi ciążą... na psychice. Niby jestem gotów oddać swoje wady, ale bardzo ciężko mi.... się ich wyzbywa.... i zażeram emocje.

Wygląda, że pora zająć się moim obżarstwem.
125kg
Za bardzo mi doskwiera ostatnio.
Ale to nie będzie koniec fsdf43t

Wiedźma - Pon 08 Maj, 2017 22:05

Jędrek napisał/a:
125kg

No no, niezły wynik... :aha:

Jędrek - Wto 09 Maj, 2017 14:55

Wiedźma napisał/a:
Jędrek napisał/a:
125kg

No no, niezły wynik... :aha:

194cm.... ogólnie duży jestem... ale za ciężki :)

Wiedźma - Wto 09 Maj, 2017 15:11

Jędrek napisał/a:
194cm

Eeeee, bo to nie ma tragedii... :beba:

Jędrek - Czw 10 Sie, 2017 14:55

Wiedźma napisał/a:
Jędrek napisał/a:
194cm

Eeeee, bo to nie ma tragedii... :beba:

129kg
1. postanowienie nie jedzenia słodyczy
2. postanowienie nie jedzenia po 18-tej... z małym wyjątkiem. Nie powiem, bo się wstydzę :oops:

Wiedźma - Czw 10 Sie, 2017 15:00

Jędrek napisał/a:
139kg

No no +14 kilo w 3 miesiące - to rzeczywiście niezły wynik :|
...a poza słodyczami to czym jeszcze się tuczysz? :tia:

Jędrek - Czw 10 Sie, 2017 21:37

Wiedźma napisał/a:

...a poza słodyczami to czym jeszcze się tuczysz? :tia:

Obżeraniem się wieczorami....
139kg to już bym płakał chyba.... na razie 129 jest. Pomyliłem się.

Wiedźma - Czw 10 Sie, 2017 21:47

Jędrek napisał/a:
na razie 129 jest. Pomyliłem się.

Uff... :zmeczony:

Jędrek napisał/a:
Obżeraniem się wieczorami....

No tak, wieczory mają najwięcej kalorii :aha:

jal - Wto 14 Sty, 2020 06:07

Od wczoraj jesteśmy z żoną na diecie... zimą najwięcej dostaję w d... pę.
Ważenie było zastraszające,liczymy na wzajemne motywowanie i wspólną gimnastykę.

Wiedźma - Wto 14 Sty, 2020 07:21

I co to za dieta? Na czym konkretnie polega?
jal - Wto 14 Sty, 2020 09:42

Wiedźma napisał/a:
I co to za dieta? Na czym konkretnie polega?


Oczyszczająca dr.Dąbrowskiej... dziś drugi dzień.

Wiedźma - Wto 14 Sty, 2020 10:24

Aha, to mniej więcej wiem o co chodzi :okok:
Powodzenia! :kciuki:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group