To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA "

czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...

Powitalnia - W. po latach.

halloween666 - Sob 21 Lis, 2020 21:54
Temat postu: W. po latach.
To ja powitam.
No, to zwykle jest prawda. Nie mów nigdy "nigdy".
Jednak nie było mnie ładnych kilka lat.
Potem się pojawiłem, symbolicznie jednak.
Nie mniej teraz pojawiam się ponownie.
Czy bumerang? Możliwe, jednak taki zdolny do długich przelotów.
Ostatnio wiele się dzieje w wokoło nas, więcej złego jak dobrego.
Jestem trochę ciekawy waszych opinii.
Charakterystyka małpy...
Własnymi też się podzielę.
Witam, na jak długo... nie wiem.
Możliwe, że ulegnę niszczycielskiej mocy zabójczego wirusa, a może trafi mnie kula, pałka, zderzak auta, zardzewieje... i tym sprawię wirowi psikusa.
Postąpię chyba tak jak zawsze...
Witam.
Aha... Zołza, wybacz mi za FB bez słowa, zniknięcie.
Nie było celowe, ot władze FB uznały, że moja tam obecność jest wysoce szkodliwa.
Skasowali moje tam konto.
Z nikim się nie pożegnałem (była tam też i NANA) i ją przepraszam.
Teraz się tu trochę rozejrzę. Już widze, że forum nadal wierne sobie pozostaje.
A... nowe konto, bo to stare dla mnie nieosiągalne się stało.
E-mail mam inny, hasło zapomniałem.
Traktujcie mnie jak nowego...
Tylko minus... ja nadal alkoholizuje się w sposób bardzo kontrolowany, umiarkowany.
To jednak zawsze było wiadome.... no i dzisiaj można uznać w wypadku zabitego za z przyczyny wirusa zmarłego to i mnie, kompletnie trzeźwego za odrobinkę pijanego.
Witam. ceewd

Linka - Sob 21 Lis, 2020 22:36

Witaj, Halloween.
halloween666 - Sob 21 Lis, 2020 23:18

Czesc. Witaj.
yuraa - Sob 21 Lis, 2020 23:55

cześć halloween666,
no trochę Cię nie było ale fajnie że pamiętałeś jak tu trafić

halloween666 - Nie 22 Lis, 2020 00:33

Was się nie zapomina.
:lol2:
No, pozytywnie myślę.
Zresztą słowo "dekadencja"- znaczenie sprawdziłem i się nauczyłem, wasze forum... moim pierwszym forum.
To się jednak pamięta.
Witaj Juraa-- Ciebie doskonale pamiętam.
:okok

Borus - Nie 22 Lis, 2020 07:25

Cześć halloween666, :)
Wiedźma - Nie 22 Lis, 2020 07:36

halloween666 napisał/a:
nowe konto, bo to stare dla mnie nieosiągalne się stało.
E-mail mam inny, hasło zapomniałem.

Wysłałam Ci mailem instrukcję jak odzyskać stare konto.
Daj znać jak już się na nie zalogujesz, wtedy zdezaktywuję to nowe.

No i witaj ponownie :)

jal - Nie 22 Lis, 2020 08:40

halloween666 - witaj ponownie... :)
esaneta - Nie 22 Lis, 2020 09:48

Cześć Hall :]
halloween666 - Nie 22 Lis, 2020 12:11

Dzięki wszystkim.
Wiedźma zaraz się za zmiany wezmę.

pietruszka - Pon 23 Lis, 2020 18:33

Cześć Bumerangu ;)
Halloween - Pon 23 Lis, 2020 23:50

pietruszka napisał/a:
Cześć Bumerangu ;)


O przepraszam.
Bumerang wraca natychmiast.
Jeżeli już to przynajmniej bombowiec B 2.
A to z racji pokonywanego dystansu i długiego czasu przelotu. ceewd
Jak tam kolekcja fotoaparatów?
Ja zacząłem od 2017 lokomotywki zbierać... pewnie zaległości z dzieciństwa.
Mam ich już ponad... 100 kilo... więcej? :mysli:
Witam.

mar44 - Śro 25 Lis, 2020 18:46

halloween666 napisał/a:
ja nadal alkoholizuje się

to jest forum wolnych od alkoholu

Halloween - Śro 25 Lis, 2020 18:56

mar44 napisał/a:
halloween666 napisał/a:
ja nadal alkoholizuje się

to jest forum wolnych od alkoholu


No wiem.
Nagłówek czytałem.
Ten cytat troszkę wyrwany, do potrzeb dopasowany.
Żart na pewno.
ceewd
Witam i ja.
:kwiatek:

zołza - Czw 26 Lis, 2020 12:29

halloween666 napisał/a:
Aha... Zołza, wybacz mi za FB bez słowa, zniknięcie.


I tak nie pisałeś :roll:
Więc prawie nie zauważyłam :luzik:
Cześć Hall :)

Halloween - Czw 26 Lis, 2020 22:15

zołza napisał/a:
halloween666 napisał/a:
Aha... Zołza, wybacz mi za FB bez słowa, zniknięcie.


I tak nie pisałeś :roll:
Więc prawie nie zauważyłam :luzik:
Cześć Hall :)

Jak zwykle złośliwa.
No tak... ksywka zobowiązuje. :lol2:
A nasze poszerzające światową wiedzę, rozmowy o muzyce. ceewd
No tak... znowu muszę się mścić. cczxc
Cześć Zołza.
34dd

Wiedźma - Wczoraj 8:07

Poprzedni avatarek miałeś zdecydowanie ładniejszy, Hallo...
olga - Wczoraj 8:18

Ja z takimi zdolnościami przywódczymi....nie wiem czemu jeszcze moderatorem nie zostałam.... Nie na darmo mama mówiła na mnie „rządzicielka”...

:mgreen:

staaw - Wczoraj 10:46

olga napisał/a:
...nie wiem czemu jeszcze moderatorem nie zostałam.... Nie na darmo mama mówiła na mnie „rządzicielka”...

Pewnie właśnie dla tego. :bezradny:
Po za pewnymi wyjątkami w przeszłości, obecnie moderatorzy traktują "zaszczyt" jak służbę a nie piórko do łechotania Ego :p
:rotfl:

olga - Wczoraj 11:46

staaw,
A całkiem możliwe, ze gdzie indziej chciałam napisać :beba:

staaw - Wczoraj 11:52

olga napisał/a:
staaw,
A całkiem możliwe, ze gdzie indziej chciałam napisać

Historia foruma zna moderatora któremu całe tematy lądowały gdzie indziej niż chciał.
Zwiększasz swoje szanse :okok: :rotfl:

Halloween - Wczoraj 12:43

Wiedźma napisał/a:
Poprzedni avatarek miałeś zdecydowanie ładniejszy, Hallo...


Spójrz na to inaczej.
To pomoże przychylność dla tej twarzy zbudować.
Kot, nawet taki maleńki, niewątpliwie miły dla oka.
To urodzony morderca.
Tak... te milusińskie nigdy niewyzbyły się swojego instynktu.
W przeciwieństwie do psów. A i one pozostawione bez opieki zwykle powracają do swojej psiej/wilczej natury.
Kot się nie zmienia, on nic nie utracił, niczego się nie wyzbył... kot się dopasował, wita swojego człowieka, aby odebrać porcję pieszczot, nie z sympatii dla dziwacznego pionizowanego.
Gdy jest sam, zabija gdy tylko nadarzy mu się ku temu okazja.
Ten obecny, awatar... przecież przy bliższym przyjrzeniu się można dostrzec surowe rysy męskiej twarzy. Nic w niej strasznego, odpychającego. Ot jak górnik jadący na powierzchnie czy spawacz wyczołgujący się z rury.
Tylko ich twarze oprócz podobnych zanieczyszczeń rzadko kiedy mają tak szlachetne rysy, jak ten mój obecny awatar.
Spójrz... w wyobraźni obmyj mu czoło, policzki.
"Wow! Jak bardzo się myliłam, to Bóg szlachetności, dobroci... zwany Izydorem ognistym."
Wszyscy się mylimy, a i Bogowie czasami olej w swoich autach wymieniają.
ceewd

staaw - Wczoraj 13:32

Halloween napisał/a:


Kot się nie zmienia, on nic nie utracił, niczego się nie wyzbył... kot się dopasował, wita swojego człowieka, aby odebrać porcję pieszczot, nie z sympatii dla dziwacznego pionizowanego.
Gdy jest sam, zabija gdy tylko nadarzy mu się ku temu okazja.

Dla tego lubię koty :D

W przeciwieństwie do zapalonych kociarzy twierdzę że w zwierzętach tych jest więcej hedonizmu niż miłości, kiedy zabraknie człowieka dadzą sobie radę lepiej niż psy.

olga - Wczoraj 13:43

staaw, eeee no w pracy jestem, nie mam czasu patrzeć gdzie piszę :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Halloween - Wczoraj 14:52

staaw napisał/a:
Halloween napisał/a:


Kot się nie zmienia, on nic nie utracił, niczego się nie wyzbył... kot się dopasował, wita swojego człowieka, aby odebrać porcję pieszczot, nie z sympatii dla dziwacznego pionizowanego.
Gdy jest sam, zabija gdy tylko nadarzy mu się ku temu okazja.

Dla tego lubię koty :D

W przeciwieństwie do zapalonych kociarzy twierdzę że w zwierzętach tych jest więcej hedonizmu niż miłości, kiedy zabraknie człowieka dadzą sobie radę lepiej niż psy.


Macie w Polsce takiego profesora. Targalski mu, troche mi się z Einsteinem kojarzy.
Co prawda Targalski nic nie wynalazł... ale budzi prawdziwy podziw nad jego stylem głaskania kota. Te ruchy dłoni , perfekcyjnie dopasowane do anatomii zwierzęcia.
Można go wcale nie słuchać, ściszyć, muzykę włączyć i podziwiać prace jego czarodziejskich dłoni.
Jako pyrdek zawsze miałem koty w domu, potem tatko z rejsu wracał i koty znikały.
Czyli nie jestem żadnym wrogiem kociej populacji... a zresztą tutaj szlo o koci awatar.
No i on miał nieproporcjonalnie wielka głowę.
Bałem się że ktoś będzie w tym doszukiwał się zawoalowanego przekazu o własnej (mojej)mądrości.
A Michael Myers zawsze budził we mnie przyjazne uczucia.
ceewd

staaw - Wczoraj 15:17

Halloween napisał/a:

Bałem się że ktoś będzie w tym doszukiwał się zawoalowanego przekazu o własnej (mojej)mądrości.

A to masz jak w banku, większość tutaj otarła się o psychiatryk... :rotfl: :rotfl: :rotfl:


Halloween - Wczoraj 16:12

staaw napisał/a:
Halloween napisał/a:

Bałem się że ktoś będzie w tym doszukiwał się zawoalowanego przekazu o własnej (mojej)mądrości.

A to masz jak w banku, większość tutaj otarła się o psychiatryk... :rotfl: :rotfl: :rotfl:



To nic takiego, byłem, na którego forum szefowa zbierała sobie serów właśnie z forów dla ludzi z jakimiś umysłowymi problemami. Jej chodziło tylko o statystyki uczestników, nie zastanowiła się, że czasami tym ludziom szkodzi no i własne forum demoluje.
A tutaj, wydaje mi się, że większość znam z dawnego czasu.
Nie z każdym miałem kontakt, ale przynajmniej nick nie jest obcy.
Naprz. Twój nick.
No i ja nie wypowiadam się raczej w działach, dla których to forum stworzone zostało. Tam nie mam zupełnie nic do powiedzenia.
Właściwie to wcale bym się zdziwił, gdyby wasza szefowa wywaliła mnie z hukiem czy dyskretnie... jestem tutaj jak ślepiec w klubie strzeleckim.
To forum było moim pierwszym w życiu... i tak się ciągnie.
Reasumując... pojęcia nie kto tu jakie problemy ma i dobrze tak.
Pomóc nie potrafię, a nie wiedząc, szkodzić też nie mogę.
Ktoś tu kilka dni temu napisał, że fora się kończą... racje ma.
Wielu trzyma tylko przyzwyczajenie.
Chociaż pewnie fora specjalistyczne ostaną się najdłużej, bo w nich nie chodzi tylko o zwykle pogaduszki.
Chociaż, dla mnie to zagadka... jak można na forum wspomóc alkoholika?
No ale... widocznie można.
Ktoś tutaj ostatnio zwrócił mi uwagę, że tutaj jest forum dla niepijących.
Dziwny tok myślenia, ja myślałem, że to forum pijącym pomaga, uwolnić się od nałogu. A nie jest stowarzyszeniem abstynentów.
Teraz nie wiem... złośliwie to pomyślałbym teraz ”osobnik to jeden z tych, co się otarli..." ale można na luzik wziąć i na żarcik postawić.
I się rozpisałem... o co mi chodziło?
ceewd

pterodaktyll - Wczoraj 16:17

Halloween napisał/a:
się rozpisałem... o co mi chodziło?

Potrzebowałaś się wygadać? :mysli:
Siemka :mgreen:

Halloween - Wczoraj 18:02

pterodaktyll napisał/a:
Halloween napisał/a:
się rozpisałem... o co mi chodziło?

Potrzebowałaś się wygadać? :mysli:
Siemka :mgreen:


No chyba tak.
Inaczej wykpił bym się czymś... ikonką. ceewd
Siemka :mgreen:

staaw - Wczoraj 18:57

Halloween napisał/a:

To nic takiego, byłem, na którego forum szefowa zbierała sobie serów właśnie z forów dla ludzi z jakimiś umysłowymi problemami. Jej chodziło tylko o statystyki uczestników, nie zastanowiła się, że czasami tym ludziom szkodzi no i własne forum demoluje.

Znam (wirtualnie) dwóch alkoholików co zdemolowali własne fora, więc... nihili novi sub sole... :wysmiewacz:

Halloween napisał/a:

Chociaż, dla mnie to zagadka... jak można na forum wspomóc alkoholika?
No ale... widocznie można.

A choćby dając mu się wygadać kiedy baba w domu zrzędzi "tydzień nie pijesz i się mądrzysz, śmieci byś wyniósł"...
Niealkoholik też może się wygadać, jak Ty w poprzednim poście na ten przykład... :D
Halloween napisał/a:

Ktoś tutaj ostatnio zwrócił mi uwagę, że tutaj jest forum dla niepijących.
Dziwny tok myślenia, ja myślałem, że to forum pijącym pomaga, uwolnić się od nałogu. A nie jest stowarzyszeniem abstynentów.

Zaszło małe nieporozumienie, połowa foruma pije kiedy chce i nie jest zniewolona przez alkohol, druga połowa wie że że jak wypije to przestanie być wolna, ci starają się nie pić...
A osobnik... Ja kiedy przestałem pić, rozdawałem książeczki ze spisem mityngów pod nocnymi :oops:

pterodaktyll - Wczoraj 20:23

staaw napisał/a:
Ja kiedy przestałem pić, rozdawałem książeczki ze spisem mityngów pod nocnymi

I co? Brali? :mysli:

staaw - Wczoraj 20:39

pterodaktyll napisał/a:
staaw napisał/a:
Ja kiedy przestałem pić, rozdawałem książeczki ze spisem mityngów pod nocnymi

I co? Brali?

Tylko raz, później żaden mnie już nie prosił o pięcioka do wina... :lol2:
W sumie dobry sposób na asertywne odmawianie udziału w procederze.... :rotfl:

Halloween - Wczoraj 20:41

Mój teść zmarł z powodu alkoholu.
Przestał pic, ale już było za późno. Nawet nie uszkodził sobie wątroby, zniszczone miał naczynia doprowadzające krew do wątroby. Przed śmiercią był ciemny prawie jak murzyn.
Wygadanie... gdybym się wygadał... czytałbyś taki post z tydzień, może 4 tygodnie. I to i tak byłaby tylko skromna wzmianka, nieśmiała manifestacja potrzeb.
No nic... sprawy alkoholowe, tego nie poruszam. Mam w Polsce kumpla, zbliża się do 60-tki. Na ławce jakiś czas temu ( 2-3 lat) wycisnął 170 kilo.
Wypił morze wódy, ale mieszał to z innym trybem życia. Teraz nie pija wcale, opowiadał mi, że gdy go przebadali. Powiedziano mu, że ma organy zdrowego dwudziestolatka.
Ale jak wypije, to nie przestanie wcześniej niż po 2 tygodniach.
Ma silny charakter... po takim chlaniu, jakie sobie serwował, potrafi całkowicie, radykalnie skończyć.
Mój teść pił do miesiąca, potem 2-3 mies. przerwy.
Ja, gdy wypije (bo to robie) nie tknę nigdy wódy na drugi dzień.
Tak było zawsze.
Nawet kielich na klina jest wykluczony.
Sam zapach, wygląd ściekającej wódki na szkle ( woda spływa po szkle inaczej)... już odrzucał.
Nigdy nie wpadłem w alkoholizm, bo ratowała mnie moja natura.
No szczęściarz.
jak mi się syn urodził... z teściem wypiliśmy 6 połówek... może to nie jest wielki wyczyn.
Jak na mnie to było epokowe zdarzenie, ale na drugi dzień teść obudził mnie z "klinem", skończyło się pawiem. ceewd
Tacy ludzie są dobrze zabezpieczeni. :lol2:

Wiedźma - Wczoraj 21:50

Halloween napisał/a:
Właściwie to wcale bym się zdziwił, gdyby wasza szefowa wywaliła mnie z hukiem czy dyskretnie.

Jak tylko dasz mi powód - masz jak w banku :luzik:
I tylko z hukiem. Ja w takich sprawach nie jestem dyskretna.

Halloween napisał/a:
Nigdy nie wpadłem w alkoholizm, bo ratowała mnie moja natura.

:ohoho:

Halloween - Wczoraj 22:46

Wiedźma napisał/a:
Halloween napisał/a:
Właściwie to wcale bym się zdziwił, gdyby wasza szefowa wywaliła mnie z hukiem czy dyskretnie.

Jak tylko dasz mi powód - masz jak w banku :luzik:
I tylko z hukiem. Ja w takich sprawach nie jestem dyskretna.

Halloween napisał/a:
Nigdy nie wpadłem w alkoholizm, bo ratowała mnie moja natura.

:ohoho:


I pełna zgoda, Ja uwielbiam huk.
Tylko że jak wiesz, ja nie daje nigdy zbyt łatwo odczytywanych powodów.
A śmiech?
No fajna ikonka. Ta, to mój ulubieniec.
ceewd
Tyle w nim zawartej informacji.
Pasuje zawsze do większości sytuacji.
Jest tylko tutaj... to jest prawdziwa przyczyna końca/zapaści innych forów.
Brak im w ikonkowym zestawie... ceewd
I klapa... ceewd

Wiedźma - Dzisiaj 9:18

Halloween napisał/a:
Tylko że jak wiesz, ja nie daje nigdy zbyt łatwo odczytywanych powodów

Nie, nie wiem :niewiem: Może jestem za głupia na odczytywane Twoich zakamuflowanych powodów :glupek:
Ale od czego mamy cały sztab moderatorów! :hura: Zawsze któryś okaże się mądrzejszy i odczyta! :cwaniak:
A wtedy biada Ci... :pala:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group