To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA "

czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...

HydePark - ZIELONO MI - czyli Kącik Poetycki

rufio - Czw 17 Gru, 2009 19:33
Temat postu: ZIELONO MI - czyli Kącik Poetycki
Tu rozwiazania podpowiedza
Skoro tak mówia - to chyba wiedza
Tu sie piecze mądre rady
I Rusałki sa i gady
Więc przysiądz przy naszym cieście
Czy to w wiosce czy w mieście
Znajda sie i smakołyki
Ale i sa tu - wnyki
Zdarzaja sie bezsensu polemiki
Jest równiez i smiech dziki
Jak to bywa międzi czubeczkami
Czestujemy sie sola i ciastkami

evita - Czw 17 Gru, 2009 19:37

rufio wszystko podsumował
i piękny wierszyk znów zgotował :)
forum jest cudne
sami to wiecie
takiego nie znajdziesz
na całym świecie ;)

Bebetka - Czw 17 Gru, 2009 20:03

ocho....coraz więcej osób wierszem zaczyna pisać tutaj :lol: brawo Evito ;)

fajnie ;)

Borus - Czw 17 Gru, 2009 20:35

...ujawniają się ukryte talenty ;)
rufio - Czw 17 Gru, 2009 20:35

Jasne same poetki
Złozyc słowa to betki
Taka sobie pisanina
Po sklepach jakby bieganina
Uczkne troche z tej półki
To lakieru na pazurki
To znowu lakieru na włosy
Z miesnego porwe kabanosy
Z pasmanterii trochę wstązki
Na wieczory ze dwie książki
Ciepła czapke na ten mróz
A dla reszty z dyni powóz

rufio - Czw 17 Gru, 2009 20:41

Borus napisał/a:
ujawniają się ukryte talenty ;)

Wieczorem - po wypiciu miety :)

yuraa - Pią 18 Gru, 2009 22:28

:szok: :shock: :szok:
co się dzieje z tą Beatką
hipnotyzuje chłopców tak gładko
tu przystojniak tam adorator
zdecyduj się Beato
amantom robisz nadzieje
aż który w końcu ocipieje

beata - Pią 18 Gru, 2009 22:35

yuraa napisał/a:
:szok: :shock: :szok:
co się dzieje z tą Beatką
hipnotyzuje chłopców tak gładko
tu przystojniak tam adorator
zdecyduj się Beato
amantom robisz nadzieje
aż który w końcu ocipieje

Panowie coś się nie skarżą :lol2:


Dzięki Yuraa...znów się uśmiecham :lol2: :lol2: :lol2:

beata - Sob 19 Gru, 2009 09:48

Dekadencji urok taki,
że tu fajne są chłopaki.
Ptero gwiazdkę obiecuje,
Jacuś wciąż mnie kokietuje.
Ptero płonie,Jacuś kocha,
Dla mnie wielka to radocha.
Moje serce Ich miłuje
i dlatego tak wariuje.
Yuraa dla mnie wiersze pisze,
ech...rozpłynę się w zachwycie.
Na mej twarzy uśmiech gości,
to zapewne z tej miłości.
No i wybór mam tu wielki,
nikt nie zerka do butelki.
Ja chcę Wiedźmie podziękować
i Jej kwiatek ofiarować :kwiatek:

Czy się kiedyś ustatkuję?
Nie wiem...
nic mi się tu nie rymuje!!!

Bebetka - Sob 19 Gru, 2009 09:59

beata napisał/a:
nic mi się tu nie rymuje!!!

dla mnie super wierszyk :brawo: podoba mi się :)

beata - Sob 19 Gru, 2009 10:02

Nie zrozumiałaś przesłania Bebe...chodzi o to,że ustatkuję mi się nie rymuje. :wysmiewacz:
O rany ja znowu rymuje :lol2:

Bebetka - Sob 19 Gru, 2009 10:05

beata napisał/a:
Nie zrozumiałaś przesłania Bebe

Zrozumialam ;) i to aż za dobrze :buziak:

Wiedźma - Sob 19 Gru, 2009 10:23

beata napisał/a:
Ja chcę Wiedźmie podziękować
i Jej kwiatek ofiarować :kwiatek:

Do usług 54rerrer

beata - Sob 19 Gru, 2009 11:23

Wiedźma napisał/a:
beata napisał/a:
Ja chcę Wiedźmie podziękować
i Jej kwiatek ofiarować :kwiatek:

Do usług 54rerrer

No i beza by się zdała
bo to Wiedźma jest wspaniała. :buziak:

Borus - Sob 19 Gru, 2009 11:37

Cytat:
No i beza by się zdała
bo to Wiedźma jest wspaniała.
...od bezów przybywa ciała :szok:
tego pewnie by nie chciała... 8|

beata - Nie 20 Gru, 2009 09:48

Dzięki Małgoś.Na razie jakoś się trzymam.I nieśmiało nadmienię,że to dzięki forum :skromny:
pterodaktyll - Nie 20 Gru, 2009 16:20

beata napisał/a:
Ptero płonie,Jacuś kocha,

Aleś Ty dziewczyno płocha
beata napisał/a:
Moje serce Ich miłuje

No bo myśmy, tęgie zbóje
Cytat:
Yuraa dla mnie wiersze pisze,

Ja poproszę go o ciszę
beata napisał/a:
to zapewne z tej miłości

Robisz "w trąbę" wszystkich gości
Cytat:
No i wybór mam tu wielki

Ten ma pasek, tamten szelki
Cytat:
nic mi się tu nie rymuje!!!

Jesteś pewna? no, :wysmiewacz: a WUJEK???

yuraa - Nie 20 Gru, 2009 16:50

Ptero mocno się napracował
nawet rymy dopracował
i o ciszę mnie poprosił
bo go chyba zazdrość nosi

na nic Ptero te starania
te podstepy i knowania
Beatka sama zdecyduje
komu serce podaruje

pterodaktyll - Nie 20 Gru, 2009 16:52

yuraa napisał/a:
na nic Ptero te starania
te podstepy i knowania

Później wierszem Ci odpiszę
Teraz lecę, proszę o ciszę ;)

beata - Nie 20 Gru, 2009 18:54

W główce mam sieczkę,
a w serduszku maj.
Bo mam trzech facetów
dla mnie to jest Raj.
Ja chcę mojej Wiedźmie znowu podziękować,
A każdego z chłopców
w usteczka całować.
Kochać ponoć można
i to nie jest grzech.
Ale czy to dobrze
kiedy jest Ich trzech?

Cóż:
Ptero z Yurą wiąż wojuje
Tylko Jacuś nie rymuje.
Jak ja teraz zdecyduję
komu serce podaruję?
Boże ja znowu rymuję :skromny:

beata - Nie 20 Gru, 2009 19:53

Gdy tutaj trafiłam
łzy rozpaczy lałam.
Potem trzech facetów
sobie przygruchałam.
I już łez nie leję,
bom mało czasowa,
a to placek upiec,
a to poflirtować.
Latanie na miotle
z Pterem wyczerpuje.
Jezu nie wytrzymam,
ja znowu rymuję :lol2:

rufio - Nie 20 Gru, 2009 20:38

Co tu sie do cholery dzieje /
Z kazdej strony rymami wieje
Wszystkim odbijaja wierszydła
Takie strofy - to straszydła
Widać lekkość słów na monitorze
Poetycko widac tej sforze
Miłości swe wyznaja
W realu po rymach sie poznaja
Za oknem kupa sniegu
Tu poezje tworzą w biegu
Jedne wchodzą zapłakane
Drugie dziwnie roześmiane
Wszyscy pelni wielkich chęci
Niech to forum wierszem sie kręci . prsk

evita - Nie 20 Gru, 2009 20:46

beata napisał/a:
Ciekawi mnie jak nasza miłosna poezja ma się do tematu wątku

Nastrój nadal jest świąteczny
bo też temat jest bajeczny :)
złe wspomnienia powróciły
ale wiersze je zabiły :)
teraz gęby roześmiane
no bo wpisy rymowane :)

Klara - Nie 20 Gru, 2009 20:50

Jak Wy to robicie
że wierszyki
tak łatwo tworzycie?

rufio - Nie 20 Gru, 2009 21:10

Jak my to robimy ?
Przy monitorze sobie siedzimy
Błądzimy palcami po klawiaturze
Znajdujemy tematy i rymy w naturze
Tematy daje tez czubeczkowo
I słowa ukladaja się dubeltowo
W sumie to nie takie trudne
No chyba że stanie sie nudne :szok:

Klara - Nie 20 Gru, 2009 21:17

Dla mnie jest to takie trudne,
że samo myślenie o rymach
staje się nudne 8|

pterodaktyll - Nie 20 Gru, 2009 21:22

Sprawa się rypła droga Beato
Ja Cię porzucam i co Ty na to?
Wyrwałaś z piersi mężne me serce
Sprzedałaś mnie żmijo!!
Jestem w rozterce.
Z rozpaczy chyba pójdę się upić
Czy ktoś wie, gdzie można flaszkę zakupić?
Po co ja piszę takie androny?
Ot dziewczę płoche ja obrażony
Święta za pasem, po co się kłócić?
Lepiej w ramiona sobie się rzucić
Zanim zrobimy głupi błąd
Krzyknijmy razem WESOŁYCH ŚWIĄT
:lol2:

rufio - Nie 20 Gru, 2009 21:26

Skoro tak ładnie sobie rymujemy
To w kolejne dni poswietujemy
Teraz macie ode mnie zyczenia
Niech te dni przybliża Was do spełnienia
Aby ranki były niezłomne
Wieczory w marzenia niepłonne
Aby usmiech trwał w niezmienności
Aby dalej dni upływały w trzezwości

Do uslyszenia kiedys - a uslyszymy sie na pewno



yuraa - Nie 20 Gru, 2009 22:04

co się dzieje co się dzieje
nawet Klara rymem sieje
Rufio znany wierszokleta
forumowy nasz poeta
i Evita sil próbuje
tylko Jacek nie rymuje
Ptero ledwo rymy kleci
tym Beaty nie podnieci
a Beatka wniebowzięta
bo do Yury usmiechnięta

pterodaktyll - Nie 20 Gru, 2009 22:16

Biedny Yurra, biedny Yurra
Chociaż wielki jest jak góra
Chociaż Święta już za pasem
On bez przerwy wielkim basem
Zapowiada, opowiada
Że Beatka jest mu rada
Marzy mu się, że Beata
Pójdzie z nim na koniec świata.
A Beatka wniebowzięta
Wciąż do innych uśmiechnięta
Drogi Yurra! Rymy klecisz
Tym Beaty nie podniecisz.

Klara - Nie 20 Gru, 2009 22:28

Cytat:
nawet Klara rymem sieje

Nawet..... 8|
Patrzcie, co się dzieje!
kto to czyta,
ten się śmieje... :mgreen:

Nie musicie już się bać.
Kończę klecić
idę spać! :papa:

beata - Nie 20 Gru, 2009 22:36

Rany Julek co się dzieje,
że płeć męska tak szaleje.
Każdy chce się przypodobać
i mi serce ofiarować.
Yuraa cudnie dla mnie piszesz,
już rozpływam się w zachwycie.
Ptero niby nadąsany
lecz wciąż we mnie zakochany.
Jacuś wierszy nie rymuje,
bo wciąż u mnie przesiaduje.
Ula pyta co się dzieje,
że płeć męska tak szaleje.
Bebe zazdrość ciągle zżera,
chce podebrać mi Romea.

pterodaktyll - Nie 20 Gru, 2009 22:44

Muzą naszą żeś Beato
Nie poradzisz już nic na to
Każdy rymy tutaj kleci
I bawimy się jak dzieci
Morał z tego taki będzie
Nic nam przez to nie ubędzie ;)

Klara - Pon 21 Gru, 2009 16:04

Rufik i Ptero
znani poeci
znaleźli swe wierszyki.
Cieszą się jak dzieci :lol:

pterodaktyll - Pon 21 Gru, 2009 16:07

Witaj Klaro miła
Widzę, żeś do nas dołączyła :)

Klara - Pon 21 Gru, 2009 16:16

Jestem debiutantką.
Słabe rymy klecę
długo muszę myśleć,
szybko stąd wylecę.

yuraa - Pon 21 Gru, 2009 16:28

w tym kąciku nastrój tutaj taki
ujdzie i rym bylejaki
nawet Pterodaktyl skrobnie coś pazurem
ciężko mu to idzie jak by szedł pod górę
moje wiersze także głupie
powiem szczerze- mam to w d....
czasem sobie zarymuję
i tak nastrój podtrzymuję

Klara - Pon 21 Gru, 2009 16:40

Tak się tu przekomarzacie
jak dwaj przyjaciele.
Trochę sobie dogryzacie -
- byle nie za wiele!

Jacek - Pon 21 Gru, 2009 16:45

Klara napisał/a:
Jestem debiutantką.

ale jedziesz taką przeplatanką
dobrze się to czyta
czy to jakiś rodzaj??? :)

Klara - Pon 21 Gru, 2009 17:01

Jacek napisał/a:
czy to jakiś rodzaj??? :)

A bo to ja wiem? ceewd
Czegoś mnie uczyli w szkołach, ale to było tak dawno, że zapomniałam :wstyd:
Może fraszka :drapie:

Wiedźma - Pon 21 Gru, 2009 17:16

Klara napisał/a:
Czegoś mnie uczyli w szkołach

No ale widać, że to nie były szkoły w Częstochowie :roll:

Klara - Pon 21 Gru, 2009 17:18

Wiedźma napisał/a:
to nie były szkoły w Częstochowie :roll:

No nie.... rg5th67j

Wiedźma - Pon 21 Gru, 2009 20:03

Koka w Piwnicy napisał/a:
a ja postuluję, co by wiersz "jak to robią znaki zodiaku umieścić w poetyckim kąciku, nawet jako inaugurujący, w końcu to praca zbiorowa :okok:

Niniejszym przychylam się do powyższego postulatu i wklejam tutaj pracę zbiorową z innego wątku:


        Jak to robią znaki zodiaku

        Koziorożce walą w szyje jak bombowce.
        A Raki piją trunek bylejaki
        Wodniki w piciu niezłe zawodniki.
        a panny to żłopią z wanny
        skorpiony mają dzień zakropiony
        strzelce noszą wódę w butonierce
        byki też mają złe nawyki
        Barany chleją, że " o rany"!
        co ciągną Bliźnięta, żadne nie pamięta...
        Lewki smakują nalewki
        Ryby też nie biorą na niby
        ciągną też i Wagi...by nabrać odwagi


źródło: Forum Dekadencja - Jaki jest Twój znak zodiaku?

Bebetka - Pon 21 Gru, 2009 20:48

Wierszyk, jak wierszyk....ale źródło jakie podała Wiedźma :medal: aż dumna jestem, że pochodzę z Dekadencji :medal:
Klara - Pon 21 Gru, 2009 21:06

Zodiaku znaki
Pijaki?
Jaki ten roczek będzie!
JAKI!?

KICAJKA - Pon 21 Gru, 2009 21:15

Pijacy zostaną pijakami ,
alkoholicy będą trzeźwiakami.
To forum jest wolnościowe,
więc, każdy kto ma głowę
w Nowym Roku nie popije
bo wie,że trzeźwo dobrze się żyje.
:skromny: :buzki:

Klara - Pon 21 Gru, 2009 21:27

Także Kicajka miła
zgrabniutki wierszyk
złożyła :D

Bebetka - Pon 21 Gru, 2009 21:30

Nasza Kicajka sobie kica
i wszystkich zachwyca :lol:

Klara - Pon 21 Gru, 2009 21:42

...a Bebetka rymuje,
ona także bluesa czuje :hura:

Bebetka - Pon 21 Gru, 2009 21:46

próbuje, próbuje
choć nie zawsze czuje :lol:

yuraa - Pon 21 Gru, 2009 21:50

Pięknie Klara nabiera wprawy
zostawila swiąteczne potrawy
od klusek się oderwała
fraszkami nas zasypała

Klara - Pon 21 Gru, 2009 22:01

Rymowanie miłe
jednak jeść nie daje.
Poszła w kąt robota
i serce się kraje :wstyd:

Pora schować fraszki,
do pracy się brać.
Obiecuję więc poprawę,
ale teraz idę spać! :papa:

beata - Pon 21 Gru, 2009 22:44

A ja dzisiaj nie rymuję,
bo się bardzo kiepsko czuję. :(

Jacek - Pon 21 Gru, 2009 22:45

:shock:
beata - Pon 21 Gru, 2009 22:58

zxczxc
Klara - Wto 22 Gru, 2009 08:35

Cytat:
A ja dzisiaj nie rymuję,
bo się bardzo kiepsko czuję. :(

Kiepsko na ciele, czy na duszy Beatko? :pocieszacz:

Dzisiaj wstaje nowy dzień
Stare smutki odsuń w cień! :pocieszacz:

beata - Wto 22 Gru, 2009 13:47

Na ten czas najbliższy
pożegnać się chciałam.
Co miałam powiedzieć,
chyba powiedziałam.

Smutnych ludzi tutaj,
ponoć się nie lubi.
Może inne forum
trochę mnie polubi.

Ponoć smutni ludzie,
innych zarażają.
A więc zniknę teraz,
zanim popadają.

Moja chandra pewnie,
kiedyś się zakończy.
A jak nie to pewnie,
przyjdzie się wykończyć.

Może jednak kiedyś,
znów hasać tu będę.
Chłopców zwodzić,
i za nos ich wodzić.

Może także będę,
placki wypiekała.
I na nie Jacusia,
często zapraszała.

Na ten moment jestem,
smutna,niekochana.
Wrócę gdy uśmiechem,
powitam Was z rana.

Kulfon - Wto 22 Gru, 2009 13:52

beata napisał/a:

_________________


fajny wierszyk....

szkoda ino, ze wszystko wyolbrzymiasz ... cczxc

:pocieszacz:


:kwiatek:

Jacek - Wto 22 Gru, 2009 15:07

beata napisał/a:
Smutnych ludzi tutaj,
ponoć się nie lubi.

Beatuś to prawda
z tym że ja miałem na myśli takich co to ciągle chodzą z miną na twarzy zwieszoną
i tylko narzekają jak im w życiu wszystko nie wyszło
a ty masz tylko smutek i to krótko trwały a pozostałe chwile tryskasz radością i z uśmiechem :)
szczel se może jakąś fryzurkę ,wyjmni z szafy ulubioną sukienkę i wogle zrób się na bustwo i strzel uśmiech do mnie :) :) :)

yuraa - Wto 22 Gru, 2009 15:49

Beatko co jest do ciężkiej anielci
jakis smutek sumienie Ci wierci??
a od czego nasza kompania wesola
znajdzie się lekarstwo na Twojego doła

a jak sama gdzies z boku przysiędziesz
z czarnymi myslami bic się tylko będziesz

beata - Wto 22 Gru, 2009 16:11

Jacek napisał/a:
strzel uśmiech do mnie :) :) :)


Ja mam Tobie dzisiaj
uśmiech podarować?
To Ty musisz dla mnie
też coś ofiarować.
Jakiś śliczny wierszyk,
albo i balladę.
Jak tego nie zrobisz,
to do Ptero jadę.
Smutek coraz mniejszy,
na mnie już spoziera,
bo mam w Tobie Jacuś,
swego przyjaciela.

Kulfi Ty tę pałkę,
do kieszeni schowaj.
Bo se krzywdę zrobisz,
a mnie wierszyk podaj.

-----------------------------------

Gdy będę w Wigilię,
przy stole siedziała,
Będę moi mili
wciąż o Was myślała.
A o siódmej będę,
gwiazdki wypatrywać.
W ten sposób te święta,
uda się przetrzymać.

Bebetka - Wto 22 Gru, 2009 16:23

Jak ja lubie Was czytać ostatnio..... rg5th67j
evita - Wto 22 Gru, 2009 16:32

Cytat:
Smutnych ludzi tutaj,
ponoć się nie lubi.

a ja mam ochotę przełożyć cię Beatko przez kolano i staropolskim obyczajem naklepać ci nieźle po tył*u :) później będziesz miała co pisać w wątku o przemocy he he :wysmiewacz: chcesz się dołować ? to wsiądź w auto i objeżdżaj wszystkie ulice gdzie świecą w oknach światełka świąteczne i sobie wyobrażaj, że tam jest normalnie sam miód i malina ! wszędzie są jakieś problemy i nie o to chodzi, żeby je sobie tworzyć zanim wogóle zaistnieją ! Nie wiesz jeszcze jak będzie przecież, może teściowa w wigilię przemówi ludzkim głosem jak to legendy podają ? poza tym z tego co doczytałam to masz córkę więc choćby dal niej się postaraj żeby kiedyś mogła swoim dzieciom a twoim wnukom opowiadać jak onegdaj święta Bożego Narodzenia w radości i miłości obchodziła :) Weź się w garść, przestań się użalać nad sobą i zacznij się cieszyć z tego co jest a nie martw się tym co może być :pocieszacz:

a teraz uprzejmie proszę o wierszyk bardziej optymistyczny :buzki:

beata - Wto 22 Gru, 2009 16:34

Przepraszam bardzo,a powyższe dwa wierszyki nie są wystarczająco optymistyczne? :zemdlal:
evita - Wto 22 Gru, 2009 16:36

beata napisał/a:
Przepraszam bardzo,a powyższe dwa wierszyki nie są wystarczająco optymistyczne?

ale tylko co nieco :) znam cię z innej , dużo bardziej optymistycznej strony ;)

rufio - Wto 22 Gru, 2009 16:37

Zeszło to napięcie
Kiedy nie wchodzi poczęcie

Kiedy trzeba pocieszenia
Zapominaja twego imienia

W marzeniach wzlatuja pod same chmury
Na codzien celebrują bzdury

Na palecie mieszaja kolory
Na wodzie tworza wzory

Na codzien maja chęci
Zostać w czyjes pamieci
Tylko kto teraz słucha ?
I kto uwierzy w ducha ?

beata - Wto 22 Gru, 2009 19:00

Czy ja się doczekam
wierszyka od Jacka.
Bo jak nie to w życiu,
nie dam Mu już placka.

Kulfon - Wto 22 Gru, 2009 19:06

Cytat:
Kulfi Ty tę pałkę,
do kieszeni schowaj.
Bo se krzywdę zrobisz,
a mnie wierszyk podaj.


nie nadszedl jeszcze moj czas,
by wierszami zarzucac Was


:kwiatek:

Jacek - Wto 22 Gru, 2009 19:44

beata napisał/a:
Chciałabym zobaczyc minę męża,jak taka wystrojona siedzę i do monitora się jarzę

przecież idą święta no nie
a ty byś miała niezły ubaw z jego strzelających min
beata napisał/a:
Czy ja się doczekam
wierszyka od Jacka.

nie jestem w tym mocny,może i spróbuję,ale nie teraz
bo przyznam ci się do czegoś
miała być wypłata przyspieszona w miniony piątek ,a nie ma do dziś
a ja nie mam na prezenty (niektóre mam pozamawiane)
nawet nie mam tego maku co o nim pitoliłem
i tu powinno paść słowo ,nie mam nic
ale to jakoś nie popsuło mnie humorku
więc mam humorek i nadzieję że choć dzieci nie zawiodę
ale sama rozumiesz do wierszyków w takiej chwili nie mam tchnienia

Jacek - Wto 22 Gru, 2009 19:48

Kulfon napisał/a:
nie nadszedl jeszcze moj czas,
by wierszami zarzucac Was

ale Kulfi napisał wiersz długi
mój będzie drugi
może być ??? :]

beata - Wto 22 Gru, 2009 19:49

Jacek napisał/a:


bo przyznam ci się do czegoś
miała być wypłata przyspieszona w miniony piątek ,a nie ma do dziś
a ja nie mam na prezenty (niektóre mam pozamawiane)
nawet nie mam tego maku co o nim pitoliłem
i tu powinno paść słowo ,nie mam nic
ale to jakoś nie popsuło mnie humorku
więc mam humorek i nadzieję że choć dzieci nie zawiodę
ale sama rozumiesz do wierszyków w takiej chwili nie mam tchnienia
Jasne,poczekam cierpliwie.
Jacuś ja wierzę,że wszystko dobrze się skończy.I w sumie prezenty,nie są tak ważne.Najważniejszym prezentem dla Twoich dzieci jest Twoja trzeźwość.A reszta...to po prostu dodatki do tego najważniejszego prezentu.

evita - Wto 22 Gru, 2009 19:49

Jacek napisał/a:
miała być wypłata przyspieszona w miniony piątek ,a nie ma do dziś
a ja nie mam na prezenty (niektóre mam pozamawiane)

no to jedziemy na jednym wózku Jacuś :( ja też jeszcze nie mam prezentów, choć to nie tylko z braku kasy ale i czasu no bo kiedy ja mam jechać na zakupy jak ja w pracy ciągle siedzę ? ale już się do tego przyzwyczaiłam i co roku robię zakupy na ostatnią chwilę, nieraz we wigilię nawet :) tylko szkoda moich zszarganych nerwów :(

beata - Wto 22 Gru, 2009 19:50

Jacek napisał/a:
Kulfon napisał/a:
nie nadszedl jeszcze moj czas,
by wierszami zarzucac Was

ale Kulfi napisał wiersz długi
mój będzie drugi
może być ??? :]
Jasne,i tak będzie najpiękniejszy ze wszystkich :skromny: :buziak: :buzki:
Jacek - Wto 22 Gru, 2009 20:12

Cytat:
Jasne,i tak będzie najpiękniejszy ze wszystkich

dzięki sdfgdrg

pterodaktyll - Wto 22 Gru, 2009 21:56

Jeden nie ma czasu, drugi nie ma kasy
Ale na prezenty, to każdy jest łasy.
Łatwo jest marudzić, że nikt nas nie kocha
I nie jeden w kąciku smutnie sobie szlocha
Idę przecież Święta. Chrystus się narodził
A nawet i On nas wszystkich nie pogodził.
Każdy z nas ma problem, więc krzyknijmy gromko
A niechże do cholery i nam świeci słonko :p

Jacek - Wto 22 Gru, 2009 21:59

pterodaktyll napisał/a:
Jeden nie ma czasu, drugi nie ma kasy
Ale na prezenty, to każdy jest łasy.
Łatwo jest marudzić, że nikt nas nie kocha
I nie jeden w kąciku smutnie sobie szlocha
Idę przecież Święta. Chrystus się narodził
A nawet i On nas wszystkich nie pogodził.
Każdy z nas ma problem, więc krzyknijmy gromko
A niechże do cholery i nam świeci słonko :p

wiesz Pterusiu nawet ci wyszedł ten wierszyk
ale nie wysilaj się - mój i tak górą :]

pterodaktyll - Wto 22 Gru, 2009 22:17

Beata!
To świetny rym do "kata"
Widać szybką ma łapę
Skoro znów chce bić "w papę"
Beatko moja miła, wiesz w czym kobieca siła?
W miękkości i wrażliwości
A nie, w łamaniu kości. :p

beata - Wto 22 Gru, 2009 22:19

pterodaktyll napisał/a:
Beata!
To świetny rym do "kata"
Widać szybką ma łapę
Skoro znów chce bić "w papę"
Beatko moja miła, wiesz w czym kobieca siła?
W miękkości i wrażliwości
A nie, w łamaniu kości. :p


Jak się z Jacka będziesz śmiał,
to i w papę będziesz brał. :dokuczacz:

pterodaktyll - Wto 22 Gru, 2009 22:22

beata napisał/a:
Jak się z Jacka będziesz śmiał,
to i w papę będziesz brał.

Ja nie biorę w papę, co najwyżej "w łapę"
Jak nadzieję Cię na dziób
Możesz zacząć kopać grób :wysmiewacz:

Klara - Wto 22 Gru, 2009 22:24

Bardzo miła ta rozmowa
aż przyjemnie czytać.
Masz być miękka, masz być dobra
i o nic nie pytać!

Jacek - Wto 05 Sty, 2010 21:17

Beatuś przyjmni to od emnie zamiast wierszyka
:kwiatek:


Wiesz, mnie jest także smutno
i to chyba jest powód,
aby się znowu spotkać,
to nie jest żart, czuję,
że dziś będzie...
długa Noc, długa noc, długa noc...

Tak blisko się błyska
to jakby twe serce przeszył prąd,
masz tego dość - za długo byłeś całkiem sam.
A może ta iskra
wzbudziła dziś płomień w sercu mym.
Znów chcę Cię mieć,
niech nocy żar rozpali nas...

Będzie długa noc, więc zagrajmy vabank,
będzie długa noc, nikt nie pójdzie dziś spać
chcę Cię mieć tuż obok przy sobie,
osiągnę cel czy chcesz, czy nie,
Będzie długa noc, ty i ja więcej nic,
będzie długa noc, pocałunek na bis,
chcę Cię mieć tuż obok przy sobie,
osiągnę cel, bo długa noc czeka nas.

To nie są marzenia,
potrafię wywalczyć to, co chcę,
a dotyk twój wyzwala we mnie tyle sił.
Zatrzęsie się Ziemia,
gdy aż na orbitę porwiesz mnie,
to będzie hit, naszej miłości mocny rytm.

Będzie długa noc, więc zagrajmy vabank,
będzie długa noc, nikt nie pójdzie dziś spać
chcę Cię mieć tuż obok przy sobie,
osiągnę cel czy chcesz, czy nie,
Będzie długa noc, ty i ja więcej nic,
będzie długa noc, pocałunek na bis,
chcę Cię mieć tuż obok przy sobie,
osiągnę cel, bo długa noc czeka nas.

Helena Vondraczkova "Długa noc"

beata - Wto 05 Sty, 2010 23:55

Takie coś Jacuś zasługuje tylko na to http://www.youtube.com/watch?v=JwGwK5U7JEI :skromny:
Jacek - Śro 06 Sty, 2010 00:22

:] piękne
Hania - Czw 07 Sty, 2010 19:57

a tutaj co?? od tygodnia nic się nie dzieje?? gdzie poezja??
stiff - Czw 07 Sty, 2010 20:05



Cud

Często czekamy na cud,
prosimy o niego codziennie,
ale nie zauważamy,
że on już się zdarzył.
Tak trudno docienić drugiego człowieka,
jego bezinteresowną życzliwość,
szczerość spojrzenia,
tak łatwo zniszczyć słowem,
zburzyć spokój.
Bóg zsyła Ci cud,
nie zawsze o niego prosisz,
powiesz: nie taki chciałeś,
lecz cudem jest mieć przyjaciela,
i być przyjacielem dla kogoś...



http://nieiidealna.blogan...sze-o-przyja-ni

Hania - Czw 07 Sty, 2010 22:57

wzruszyłam się Stiff 5jsdf
montreal - Czw 07 Sty, 2010 23:00

To i ja coś dorzucę. Stanisław Baliński, "Smutny młodzieniec"

W obcym dalekim mieście, wśród słoty wieczora
I deszczu co się kłębił na czarnym asfalcie,
Ujrzał jakiś młodzieniec w błysku reflektora
Twarz Wiecznego Przechodnia, co szedł w ciemnym palcie.

Poznał Go jak w olśnieniu i zawołał: „Panie,
Nie opuszczaj mnie więcej, bom jak Ty wygnaniec,
I jak Ty jestem życia dotknięty żałobą,
Więc użal się nade mną i pozwól iść z Tobą”.

Rzekł Chrystus: „Oddaj najprzód wszystko, co posiadasz,
A przyjdź”. A na to człowiek wyszeptał ze łzami:
„O Panie, Ewangelię, którą opowiadasz
O młodzieńcu, co nie chciał się dzielić skarbami,

Pamiętam. Ale moje odmienne są dzieje,
Nie mam nic do oddania i nic do dzielenia,
Straciłem dom i bliskich, i kraj, i nadzieję,
I nie mam nic prócz wspomnień”.
„Oddaj mi wspomnienia”.

Człowiek chciał mówić jeszcze, lecz milczał pobladły,
Ważąc przez chwilę w sercu słów ciężar okrutny,
Wreszcie opuścił głowę, ręce mu opadły...
I odszedł smutny.

pterodaktyll - Czw 07 Sty, 2010 23:02

Hania napisał/a:
gdzie poezja??

Weny zabrakło to i poezję szlag trafił. Sama widzisz, że tylko przedruki lecą i nic poza tym się nie dzieje :bezradny:

Hania - Czw 07 Sty, 2010 23:07

zawsze to coś :)
to ja też przedruk:

Nic dwa razy się nie zdarza i nie zdarzy
Z tej przyczyny zrodziliśmy się bez wprawy i pomrzemy bez rutyny
Choćbyśmy uczniami byli najtępszymi w szkole świata
Nie będziemy repetować żadnej zimy ani lata
Żaden dźwięk się nie powtórzy, nie ma dwóch podobnych nocy ,
dwóch tych samych pocałunków, dwóch jednakich spojrzeń w oczy
Wczoraj kiedy twoje imię ktoś wymówił przy mnie głośno
tak mi było jakby róża przez otwarte wpadła okno
Dziś kiedy jesteśmy razem odwróciłam twarz ku ścianie
Róża Jak wygląda róża?
Czy to kwiat? A może kamień?
Czemu ty się zła godzino z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś? A więc musisz minąć
Miniesz? A więc to jest piękne
Uśmiechnięci, współ objęci spróbujemy szukać zgody,
Choć różnimy się od siebie jak dwie krople czystej wody ...

Wisława Szymborska


moje zostawiam w pamiętniku ale chyba nikt nie czyta :(

montreal - Czw 07 Sty, 2010 23:08

O przepraszam, ale wena jest zawsze. Oto dowód na jej istnienie:

Kiedy wstałem rano
trele mnie zaśpiewano
i poczuł żem się szczęśliwy
siedząc nieopodal śliwy.

I co? Można? Można.
Poezja nie umrze nigdy.

KICAJKA - Pią 08 Sty, 2010 11:14

A ja tak do zimowo - poświątecznie noworocznego klimatu :skromny:

Za oknem pada śnieg,
w pokoju stoi choinka. :)
Do szybki nosem przylgnęła
samotna mała dziecinka.
I myśli sobie tak :
czy wszędzie cicho tak,
czy wszędzie śnieg pada,
kto bajki dzieciom opowiada?
Gałązką szemrze choinka,
pajaca wesoła minka. :)
Bańki jak gwiazdki świecą,
śnieżki za oknem lecą. :)
Bajka sama się składa,
choinka ją opowiada. :)
Jak urzeczona stoi dziecinka
wsłuchana w szmery choinki.
Tak się uśmiecha zadowolona,
wesołe strojąc minki. :)
:skromny: :buzki:
(Dla mnie od mojej mamy gdy miałam 4 lata :buziak: )

pterodaktyll - Pią 08 Sty, 2010 11:22

Cytat:
Kiedy wstałem rano
trele mnie zaśpiewano
i poczuł żem się szczęśliwy
siedząc nieopodal śliwy.

Gdy Ci zaśpiewano trele
Poważyłeś się na wiele
Miło, że zechciałeś wierszyk spłodzić
Aby wszystkim nam wygodzić
:lol2:

Halibut - Pią 08 Sty, 2010 11:23

montreal napisał/a:
I co? Można? Można.
Poezja nie umrze nigdy.


Kiedy dzisiaj wstałem rano,
coś w mej duszy zawyło i zapłakało,
W dołku zassało, zgrzytnęło ponuro.
to wena myślę, chwyciłem za pióro..

I już pisania podjąłem próbę,
lecz pióro dziwne, zimne i grube.
Niech to opatrzność chroni wszelka,
wszak to nie pióro, a z wódką butelka.

Jak teraz innym pokażę swą duszę,
wszak skalę cierpień ukazać muszę.
A z zimnej butelki do jasnej cholery
jednej nawet marnej nie wycisnę litery.

Po cóż mi pióro i po cóż wena,
kiedy tak blisko możność spełnienia.
Próżno użalać się nad egzystencji losem,
gdy flacha wódeczki stoi pod nosem.

pterodaktyll - Pią 08 Sty, 2010 11:26

Cytat:
Próżno użalać się nad egzystencji losem,
gdy flacha wódeczki stoi pod nosem.

Hali!!! Jesteś niemożliwy g45g21

stiff - Pią 08 Sty, 2010 11:34

Halibut napisał/a:
Po cóż mi pióro i po cóż wena,
kiedy tak blisko możność spełnienia.
Próżno użalać się nad egzystencji losem,
gdy flacha wódeczki stoi pod nosem.

Jeszcze nie tak dawno, to szczerze bym sie z tego uśmiał
i chętnie przyłączył do takiej kompani...
Jako autoironia, to jest jeszcze do zaakceptowania,
bo inaczej to zal mi Cie Hali, ponieważ dałeś sie poznać
jako fajny gostek...
Flaszka tylko pozornie wnosi cos dobrego do naszego życia...

beata - Pią 08 Sty, 2010 11:34

KICAJKA napisał/a:
(Dla mnie od mojej mamy gdy miałam 4 lata :buziak: )
Śliczny wiersz. :)
Hania - Pią 08 Sty, 2010 11:38

beata napisał/a:
KICAJKA napisał/a:
(Dla mnie od mojej mamy gdy miałam 4 lata )
Śliczny wiersz.


:brawo: fajowy :okok:

pterodaktyll - Pią 08 Sty, 2010 11:43

Hania. Rącza jak łania
Po forum przemyka
Raz rozkoszna raz dzika
Pojawia się i znika.
Dokąd tak Haniu bieżysz?
Chwilka nieuwagi i leżysz
Nie pomoże metoda
Kiedy złapie się głoda
Kiedy głód dopadnie
Można znaleźć się na dnie
Lecz nie przejmuj się miła
Ważne byś szczęśliwa była
Byś zawsze miała "farta"
Niech sprzyja Ci losu karta ;)

Hania - Pią 08 Sty, 2010 12:54

pterodaktyll napisał/a:
Lecz nie przejmuj się miła
Ważne byś szczęśliwa była


dziękuję Ptero g4g412 czym ja sobie zasłużyłam na takie względy? :smieje:

pterodaktyll - Pią 08 Sty, 2010 13:04

Hania napisał/a:
zaczyna się robić ciekawie

Może spotkajmy się przy kawie
Chociaż droga daleka
Miło wiedzieć, że ktoś na Cię czeka ;)

stiff - Pią 08 Sty, 2010 17:28

Kiedy smutne nadejdą chwile
Twego życia momenty
Nie załamuj się o nieprzebyte mile
Samo z siebie życie nie daje zachęty


Kiedy pomyślisz że jesteś słaby
Zbyt słaby by w ogóle żyć
Popatrz jak sieszą się małe szkraby
I ucz się od nich radość pić

Kiedy wreszcie przyjdzie nieszczęśliwe zakochanie
Nie myśl że to koniec świata
Wielu ludzi miłość zawiodła zaufanie
Lecz przekonali się że to dobrze po latach

Sam widzisz więc czarno na białym
Warto człowiekiem być
Choć łatwo zatonąć w smutku całym
I łatwo się w sobie skryć


http://wiersze.mako24.com/viewstory.php?sid=1235

beata - Pią 08 Sty, 2010 17:29

Piękny wiersz Stiff :)
Hania - Pią 08 Sty, 2010 17:30

Pięknie Stiff :brawo:
Hania - Pią 08 Sty, 2010 17:31

to ja też coś zapodam:
Wracać do tego łódką pamięci,
rudym kasztanem skaczącym ścieżką,
gorzkim zapachem dymu ...
Wracać do tego co już odeszło
Wracać do tego czego nie było
Wracać do tego przez wielką ciszę
w szepcie strumienia nagle usłyszeć
słowa powitań i miłości
Wracać do tego co już odeszło
co się w pamięci od dawna nie zmienia
Iść dniem i nocą w wietrze i w deszczu
I szukać tego czego już nie ma ...

yuraa - Pią 08 Sty, 2010 17:36

Najszczęśliwsza ryba świata



Nie wiem, czy jesteś szczęśliwy.

Ale jeśli chciałbyś być szczęśliwy,

to chcę ci coś powiedzieć:

spróbuj być szczęśliwy z twoimi możliwościami,

w twojej sytuacji, w twojej własnej skórze.



Miałem sen. Była sobie szczęśliwa ryba.

Patrzyła na mewę kołyszącą się na morskich falach

i bawiącą się wiatrem, i myślała,

że musi być ona o wiele szczęśliwsza od niej.

Poprosiła więc małpę, by wyciągnęła ją z wody.

Ta zrobiła to bystro i przeniosła ją na ląd.

Przyszedłem jeszcze w porę, już umierała.

Szybko wrzuciłem ją ponownie do wody.

Była teraz najszczęśliwszą rybą świata.



Gdy się obudziłem, nagle zrozumiałem,

że bardzo wielu ludzi jest nieszczęśliwych,

ponieważ nie potrafią się pogodzić

ze swoimi granicami, ze swoją sytuacją,

ze swoimi ograniczonymi możliwościami,

ponieważ nie czują się dobrze w swojej skórze.

Dopóki myślisz, że ktoś inny jest bardziej szczęśliwy,

ponieważ mieszka na drugim, o wiele piękniejszym brzegu,

dopóty sam będziesz bardzo nieszczęśliwy.

Szczęście leży w cieniu zadowolonych.

Phil Bosmans
http://www.agawuj.pl/inde...ersze&Itemid=62

beata - Pią 08 Sty, 2010 17:38

Ludzie to już nie umiecie sami czegóś napisać ino z netu ściągacie? svkl A takie piękne wiersze tu tworzyliście. :)
beata - Pią 08 Sty, 2010 17:39

Hania napisał/a:
to ja też coś zapodam:
Haniu powiedz,że to jest wiersz napisany przez Ciebie sdf4t
Hania - Pią 08 Sty, 2010 18:03

beata napisał/a:
Haniu powiedz,że to jest wiersz napisany przez Ciebie


ten niestety nie, piszę sama ale moich nikt nie czyta :(

Hania - Pią 08 Sty, 2010 18:55

dobra, zmieniam to:

Układankę kup mi nową
Taką barwną kolorową
Gdzie motyle są i kwiaty
Tak radosne jak przed laty
Niech tam bańki są mydlane
A uczucia poskładane
I serduszka uśmiechnięte
Drogi proste a nie kręte
Dwa zwierzaki, domek w lesie
Coś dobrego co los niesie
Łzy radości a nie smutku
I konwalie w tym ogródku
Rogaliki z słodkim dżemem
Czasem wzruszeń czyste drżenie
Ty tam też bądź, ten Jedyny
By zgodziły się te rymy
Trochę deszczu, słońca trochę
O nic więcej Cię nie proszę... :prosi:

beata - Pią 08 Sty, 2010 18:57

Śliczne Haniu :) :) :)
stiff - Pią 08 Sty, 2010 19:00

:okok: :brawo: :kwiatek:
Wiedźma - Sob 09 Sty, 2010 12:36

Przypominam miłośnikom poezji, aby wstawiając wiersze nie swojego autorstwa
pamiętać o podaniu nazwiska autora, ewentualnie linku do strony, z której zostały zaczerpnięte.

montreal - Sob 16 Sty, 2010 01:10

Dostałeś dziś sznur granatowy
Tak bardzo chciałeś sznur ten mieć
Stałeś się druhem drużynowym
Masz w swoich dłoniach miecz.

Usiądź przy ogniu, zapatrz się chwilę w płomień
I zastanów się, czemu ten czas tak gna
Co już zrobiłeś, co jeszcze trzeba zrobić
Co oddałeś już, co jeszcze możesz dać.

Powiedz nam druhu drużynowy
Dlaczego dzisiaj pada deszcz
Dlaczego każdy dzień jest nowy
Przecież ty wszystko wiesz.

Usiądź przy ogniu...

Patrzymy ufnie w twoje oczy
Nie martw się, wszystko dobrze leci
Nawet gdy czasem coś wyskoczy
Z tobą nie będzie źle.

Usiądź przy ogniu...

montreal - Sob 16 Sty, 2010 01:11

Albo:

Wciąż chodził jak cień,
Z rękami w kieszeniach.
Za dniem trwonił dzień,
O jednym nie wiedział,
że:

Harcerzem być - to wcale nie wada.
Harcerzem być - każdemu wypada.
Harcerzem być - to zaszczyt nie lada.
Harcerzem być - to innym pomagać.

I smutny był wciąż,
Jak egipska mumia.
I z kąta lazł w kąt,
Aż wreszcie zrozumiał,
że:

Harcerzem być?

Bogatszy jest dziś,
O siłę, o wiedzę.
Szczęśliwy jak nikt,
Więc śpiewa koledze,
co?

Harcerzem bądź - to wcale nie wada.
Harcerzem bądź - każdemu wypada.
Harcerzem bądź - to zaszczyt nie lada.
Harcerzem bądź - i innym pomagaj.

montreal - Sob 16 Sty, 2010 01:12

I tragiczniej jeszcze:

Ta pieśń o harcerzu jest,
Co życie dał i serce swe.
O harcerzu?

Na placu gdzie w piłkę grał,
Benzyną chciał zmienić świat,
Na lepsze?

Więc gdy rozgorzał bój,
On chwycił karabin swój
I poszedł w bój?

Lecz snajper co na dachu stał,
Zobaczył go i oddał strzał
I trafił go, prosto w pierś?

Na warszawskim bruku, rozrzucone dłonie,
A spod hełmu widać dziecięce,
Dziecięce skronie?

Ten chłopiec miał dziesięć lat,
To za mało, za mało, by zmienić świat,
Na lepsze?

ciiishaaa - Sob 16 Sty, 2010 01:12

Rozmarzyłam się...Super:)) Jeszcze ??:)))
montreal - Sob 16 Sty, 2010 01:13

A teraz najcieższy tekst traktujacy o sile harcerstwa polskiego:

Gdzie strumyk płynie z wolna,
Rozsiewa zioła maj,
Stokrotka rosła polna,
A nad nią szumiał gaj.

„W tym lesie tak ponuro,
Że aż przeraża mnie.
Ptaszęta za wysoko,
A mnie samotnej źle.”

Wtem harcerz ją spotyka:
„Stokrotko witam cię!
Twój urok mnie zachwyca.
Czy chcesz być mą czy nie?”

Stokrotka się zgodziła
I poszli w ciemny las,
A harcerz taki gapa,
Że aż w pokrzywy wlazł.

A ona, ona, ona,
Cóż biedna robić ma.
Nad gapą pochylona
I śmieje się: „Ha ha!”

stiff - Sob 16 Sty, 2010 10:23

Monti dziękuje i ja, to świetny początek dnia, kiedy cos takiego
moglem poczytać... ;)

montreal - Sob 16 Sty, 2010 10:26

harcerskie piosenki dodają ducha i energii na cały dzień! Trzeba je śpiewać wraz z nastaniem dnia, a wtedy żadne tam nawroty i mysli głupie nam nie grożą. Są jednak skutki uboczne śpiewania takich pieśni...
Mimowolnie możem chwycic za latarkę, kawałek liny i noca mozemy wyruszyc na zwiad lub tez wykraść z sasiedniego obozu flagę innej drużyny.
:)

stiff - Sob 16 Sty, 2010 10:37

montreal napisał/a:
Mimowolnie możem chwycic za latarkę, kawałek liny i noca mozemy wyruszyc na zwiad lub tez wykraść z sasiedniego obozu flagę innej drużyny.

To świetny pomysł, ale na pewno nie po flagę... :p

summer4best - Sob 16 Sty, 2010 10:38

Monti przypomniałeś mi jak składałem przysięgę harcerską. Noc, plaża, szum morskich fal, ognisko i pochodnie, podniosły nastrój. A ty nagle łup WOP-iści pod bronią wpadają bo ktoś przeoczył, że mieliśmy zgodę palić ogniska i przebywać na plaży po 22:00. :szok:
montreal - Sob 16 Sty, 2010 10:40

Ha ha ha! Super! dla Was to pewnie było przeżycie, co?! Jak na wojnie! I jak się skończyło? Pałowaniem, czy chłopaki z wop'u usiedli przy waszym ogniu i zaczęli spiewać "gdy strumyk płynie z wolna..."?
summer4best - Sob 16 Sty, 2010 10:49

"Nie rzucim ziemi....." nikt na pewno nie śpiewał. Na początku chwile grozy a po wyjaśnieniu sytuacji część żołnierzy chyba rzeczywiście została z nami przy ognisku. No ale dzięki temu nie zapomnę swojej przysięgi nigdy!
montreal - Sob 16 Sty, 2010 10:50

dotrzymałeś? :)
summer4best - Sob 16 Sty, 2010 10:53

montreal napisał/a:
dotrzymałeś?

Przysięgi czy tego co robi się ze strachu? :rotfl:

montreal - Sob 16 Sty, 2010 10:54

Przysiegi oczywiscie. :)
summer4best - Sob 16 Sty, 2010 11:00

Zadajesz trudne pytania! :skromny:
Łobuzem jakimś wielkim nigdy nie byłem, a później zmieniały się jedynie słuszne siły. Zakręcony świat, zakręcona dorożka, zakręcony harcerz :wysmiewacz:

montreal - Sob 16 Sty, 2010 11:16

:) W sumie, to kazden ma chyba tak samo, albo przynajmniej podobnie. chodzi mnie o bilans zysków i strat, nie o prygodę z harcerstwem i młodzieńcze cele i ideały. Reasumując: i tak liczy się efekt naszych działań.
stiff - Sob 16 Sty, 2010 11:36

montreal napisał/a:
Reasumując: i tak liczy się efekt naszych działań.

Nie ważne jak, byle bilans był na plus...

pterodaktyll - Sob 16 Sty, 2010 13:57

Cytat:
Stokrotka się zgodziła
I poszli w ciemny las,
A harcerz taki gapa,
Że aż w pokrzywy wlazł

Ja to znam trochę inaczej
Stokrotka się zgodziła
I poszli w ciemny las
A on nie w ciemię bity
Od razu na nią wlazł.... :wysmiewacz:

Znam jeszcze dalej ale lepiej publicznie tego nie napiszę. Jak ktoś chce poznać ostatnią zwrotkę to wyłącznie na PW :lol2:

evita - Sob 16 Sty, 2010 14:55

summer4best napisał/a:
"Nie rzucim ziemi....." nikt na pewno nie śpiewał.

tu gdzie mieszkam kurant codziennie w południe wygrywa tę właśnie piosnkę :) rolnicy przez to mają dylemat bo pracując w polu, zjechaliby na jakiś obiadek do domu a tu proszę - na ambicję im włażą i są zmuszeni orać do wieczora :wysmiewacz:

Wiedźma - Sob 16 Sty, 2010 15:22

Ocaliłam poezję Montiego przed wessaniem przez czarną dziurę xcc
evita - Sob 16 Sty, 2010 15:36

ja najmilej wspominam harcerski obóz w Bieszczadach i nasz przebój

Lato z ptakami odchodzi
Wiatr skręca liście w warkoczach
Dywanem okrywa szlaki
Szkarłaty wiesza na zboczach
Przyobleka myśli w kolory
W liści złoto, buków purpurę
Palę w ogniu letnie wspomnienia
Idę, wymachując kosturem

Idę w góry cieszyć się życiem
Oddać dłoniom halnego włosy
Wsłuchać w szelest liści się pragnę
W odlatujących ptaków głosy


ech ... to były czasy :)

pterodaktyll - Sob 16 Sty, 2010 17:15

Cytat:
Ocaliłam poezję Montiego przed wessaniem przez czarną dziurę

O dzięki Wiedźmo, że mój mały erotyk przy okazji też się załapał :skromny:

Wiedźma - Sob 16 Sty, 2010 17:24

pterodaktyll napisał/a:
mój mały erotyk przy okazji też się załapał :skromny:

Ale dopiero po przemyśleniu i małej korekcie moderowania :wstyd:

beata - Sob 16 Sty, 2010 17:28

pterodaktyll napisał/a:
Jak ktoś chce poznać ostatnią zwrotkę to wyłącznie na PW :lol2:
Ja poproszę :skromny:
pterodaktyll - Sob 16 Sty, 2010 17:29

beata napisał/a:
Ja poproszę

Beti jak wrócę z pracy to chętnie ;)

pterodaktyll - Sob 16 Sty, 2010 17:31

Wiedźma napisał/a:
Ale dopiero po przemyśleniu i małej korekcie moderowania

Jak chcesz to Ci na PW wyślę ostatnią zwrotkę ;)

Wiedźma - Sob 16 Sty, 2010 17:32

No dawaj... :beba:
beata - Sob 16 Sty, 2010 17:32

pterodaktyll napisał/a:
Beti jak wrócę z pracy to chętnie ;)
Czekam :rotfl:
stiff - Sob 16 Sty, 2010 17:55


montreal - Sob 16 Sty, 2010 18:03

Sielsko, Stiff. Szczególnie ładne sa te pod koniec pączki.
KICAJKA - Sob 16 Sty, 2010 19:47

Wolę taką wersję-sentyment :skromny: http://www.youtube.com/wa...feature=related
stiff - Sob 16 Sty, 2010 19:53

KICAJKA napisał/a:
Wolę taką wersję-sentyment

Wybacz, ale to zal po stracie chyba jest... :D

KICAJKA - Sob 16 Sty, 2010 20:15

stiff napisał/a:
Wybacz, ale to zal po stracie chyba jest...
Jaka strata? 5t4b Raczej radocha z odzyskania muzy,kasety sprzed 35 lat wyrzucone -teraz mogę nagrywać to co przez lata sobie podśpiewywałam. :skromny: Uwielbiam stare rosyjskie piosenki :mgreen:
beata - Sob 16 Sty, 2010 23:19

pterodaktyll napisał/a:
Beti jak wrócę z pracy to chętnie ;)
Wypas :ohoho:
pterodaktyll - Sob 16 Sty, 2010 23:22

beata napisał/a:
pterodaktyll napisał/a:
Beti jak wrócę z pracy to chętnie ;)
Wypas

Full???? g45g21

beata - Sob 16 Sty, 2010 23:26

"W ten wieczór jasny i czysty
jak pełnia nad głębiami.
Miłości wielkiej się zbywszy
los swój stwarzaliśmy sami.

Piorun z nieba się toczył,
darła się nieba zasłona.
Poczuliśmy światło w oczach
i siebie w swych ramionach.

J jak u światła narodzin,
gdy ścichł wulkanów dynamit.
Jasny miłości kształt wschodził,
światłością nad wodami"

beata - Sob 16 Sty, 2010 23:26

pterodaktyll napisał/a:
Full???? g45g21
No jasne,że tak :smieje:
Hania - Wto 19 Sty, 2010 11:36

a co tu taka cisza od soboty? gdzie poeci się podziali?
stiff - Wto 19 Sty, 2010 11:43

Borys Pasternak
* * *

O zmroku ciągle jesteś dla mnie uczennicą,

Podlotkiem. Zima. Zachód jest leśnikiem

W lesie godzin. Ja leżę, na zmierzchanie licząc.

I oto — hej! Wołania i okrzyki.



A noc, a noc! To piekło, trwoga, dom nieszczęścia!

Spróbuj przyjść, gdybyż ciebie tu przygnało!

Ona — twój krok, twój ślub, twoje zamęście.

I cięższa niż badania trybunału.



Pamiętasz? czy pamiętasz? Gromadą gołębic

Leciały płatki piersią poprzez gwary.

Wiatr żarłocznie je chwytał i hulaszczo kłębił,

Z straganów wgniatał w śnieg na trotuary.



Ty przebiegałaś. Wicher niby dywan z boku

Podtykał pod nas sanki o kryształy!

Życie aż od pąsowych jaśniejąc obłoków

W żarze zamieci niby krew chlustało!



Pamiętasz ruch? Te czasy? Kramarzy stłoczonych?

Ścisk i stragany, chłodnych monet lśnienie?

I tamtych dawnych przedświątecznych dzwonów

Pamiętasz, czy pamiętasz to dudnienie?



Niestety, miłość! Wreszcie wypowiedzieć muszę!

Czym cię zastąpić? Tranem? Może bromem?

Patrząc jak oko końskie z ukosa, z poduszek,

Wciąż bezsenności lękam się ogromnej.



O zmroku ciągle jesteś dla mnie maturzystką —

Czyżyk, migrena, podręcznik, egzamin.

Lecz nocą! Jak pić proszą, jak w gorączce błyszczą

Oczy kapsułek i fiolek z lekami!
Przełożyła
Wanda Grodzieńska

Hania - Wto 19 Sty, 2010 11:47

:brawo: Stiff, pięknie napisane :drapie:
KICAJKA - Wto 19 Sty, 2010 20:16

http://www.slideshare.net...t-water-1867293
Dla was do miłego pooglądania :buzki:

Hania - Wto 19 Sty, 2010 20:40

KICAJKA napisał/a:
Dla was do miłego pooglądania

piękne, Tobie też "szczęśliwego dnia"

pterodaktyll - Wto 19 Sty, 2010 21:00

Hania napisał/a:
gdzie poeci się podziali?

Poszli szukać weny g45g21

Hania - Śro 20 Sty, 2010 11:55

pterodaktyll napisał/a:
Poszli szukać weny

ja znalazłam tylko, że bardzo starą, jak to napisałam to miałam naście lat i kręcone włosy :)

Wtedy gdy

Kochasz wtedy gdy chcesz kochać
Kochasz Tego kogo chcesz
Kochasz jeśli spośród szlochu
Znajdziesz kilka dobrych łez
Wierzysz wtedy gdy chcesz wierzyć
Wierzysz Temu komu chcesz
Wierzysz jeśli spośród kłamstwa
Znajdziesz swojej prawdy treść
Dajesz wtedy gdy chcesz dawać
Dajesz temu komu chcesz
Dajesz jeśli pośród smutków
Znajdziesz dobrej chwili gest
Bierzesz wtedy gdy chcesz dostać
Bierzesz temu komu chcesz
Bierzesz jeśli w tej sekundzie
Znajdziesz odpowiedzi treść
Kłamiesz kiedy musisz kłamać
Kłamiesz temu komu chcesz
Kłamiesz jeśli w danej chwili
Znajdziesz tego kłamstwa sens
Prosisz kiedy musisz prosić
Prosisz tego kogo chcesz
Prosisz jeśli właśnie teraz
Znajdziesz swej udręki kres
I przebaczasz kiedy musisz
I przebaczasz kiedy chcesz
I przebaczasz jeśli widzisz
Przebaczania swego kres...

beata - Śro 20 Sty, 2010 12:16

Śliczny wiersz Hanuś.Prześliczny :brawo:
Klara - Śro 20 Sty, 2010 14:29

Cudny!
I mądry :tak:

Hania - Śro 20 Sty, 2010 22:51

Klara napisał/a:
Cudny!
I mądry

no takie starocie mam w zeszytach ale nie tracą na aktualności, historie lubią się powtarzać, ludzie popełniali, popełniają i będą popełniać błędy...

beata - Śro 20 Sty, 2010 22:57

Hania napisał/a:
no takie starocie mam w zeszytach
To ja poproszę o jeszcze :prosi: :buziak: :skromny:
Hania - Śro 20 Sty, 2010 23:05

beata napisał/a:
To ja poproszę o jeszcze

mówisz-masz :)

Nie przepraszaj

Nie przepraszaj za to czego nie było
Nie przepraszaj za to co się zdarzyło
Nie obiecuj tego czego dziś nie ma
Nie obiecuj jeśli nie znasz znaczenia
Nie mów o tym czego jutro nie zrobisz
Nie mów o tym jeśli nie znasz swej drogi
I nie kochaj jeśli serce oddałeś
I nie kochaj w końcu niewiele miałeś
Nie przepraszaj bo to są tylko słowa
Nie przepraszaj dla niej je wszystkie schowaj
I nie planuj nie potrzebne Twoje starania
I nie planuj przecież inną masz do kochania
Nie oceniaj jeśli nie znasz mych myśli
Nie oceniaj ktoś te słowa kiedyś przekreśli
Nie odbieraj marzeń co się ukryły
Nie odbieraj pozwól dodać im siły
Nie przepraszaj za to że już Cię nie ma
Nie przepraszaj nie mam serca z kamienia
I nie całuj rozkoszy tej było wiele
I nie całuj lepiej bądź przyjacielem
Nie zadręczaj swych myśli pragnieniem i żalem
Nie zadręczaj już wkrótce fotografie me spalisz
Nie unikaj mych gestów i czułych spojrzeń
Nie unikaj bo przecież i o nich zapomnisz
Nie przepraszaj że kiedyś byłeś jedynym
Nie przepraszaj bo świata już nie zmienimy ...

beata - Śro 20 Sty, 2010 23:07

Śliczny Hanuś...po prostu śliczny :skromny:
Hania - Śro 20 Sty, 2010 23:35

beata napisał/a:
Śliczny Hanuś...po prostu śliczny

to fajnie, że Ci się podoba, jak go pisałam to byłam nieszczęśliwa, teraz patrzę na to z dystansem

Hania - Czw 21 Sty, 2010 22:56

proszę o zapodanie czegoś na poprawę nastroju :foch:
beata - Czw 21 Sty, 2010 23:08

Jak tu naszej Hani humorek poprawić,
czy napisać wierszyk,czy buziak zostawić.
Biedna tu biadoli,że ją tu olali,
A oni z przekory nic nie napisali :mgreen:

Hania - Czw 21 Sty, 2010 23:10

beata napisał/a:
Jak tu naszej Hani humorek poprawić,
czy napisać wierszyk,czy buziak zostawić.
Biedna tu biadoli,że ją tu olali,
A oni z przekory nic nie napisali

o i już mi lepiej :skromny: :) ;)

beata - Czw 21 Sty, 2010 23:12

Już lepiej Hanusi
mordeczka się śmieje.
Magia tego forum
w Jej sercu szaleje
:rotfl:

Hania - Czw 21 Sty, 2010 23:15

zaraz się wzruszę :skromny:
beata - Czw 21 Sty, 2010 23:16

Wzruszyła się Hania,
i w chusteczkę szlocha.
Ona kocha forum,
i ono ją kocha. :buzki:

Hania - Czw 21 Sty, 2010 23:17

Becia jesteś niesamowita, dziękuję :skromny:
beata - Czw 21 Sty, 2010 23:19

Powiedzcie mi ludzie
co się tutaj dzieje.
Jam niesamowita...
Oj...Hanuś....szalejesz :mgreen:

Hania - Czw 21 Sty, 2010 23:22

nawet nie wiesz jak mi pomogłaś :)
beata - Czw 21 Sty, 2010 23:31

Hania znowu wenę
we mnie obudziła.
Całą nockę będę,
wiersze Jej tworzyła.

Chłopcy jakoś chyba
trochę się pospali.
I biedna Haneczka
myśli,że olali. :)

Masakra - Czw 21 Sty, 2010 23:45

Wiec i ja cos wrzuce
Pisane na abstynie.

Lustro

Kiedy patrze w lustro widze ciebie
Przeminely dawno lata gdy bylismy w niebie
Gdy, pilismy, rzadzilismy, tanczylismy, spiewalismy
Kiedy caly swiat u stop mielismy

A swiat w lustrze niby ten sam jednak inny
Obu nas dopadlo fatum, temu nikt nie winny
Juz nie bylo spiewow, tancow i muzyki
To pulapka! zycie zastawilo wnyki

Jest cos jednak co nas dzielic musi
Cie juz nie ma, mnie wciaz zycie kusi
Mialem latwiej? Informacji wiecej mialem?
Nie, ja przezylem bo zyc bardzo chcialem!

I wybralem droge trudna lecz owocna wielce
Ty zostaniesz w mej pamieci choc tak boli serce
Choc na zawsze pozostaniesz w drugiej lustrze stronie
Ja zyc bede a moj smutek juz w nalogu nie utonie

Masakra




Taka moja wizja, a raczej sen

rufio - Pią 22 Sty, 2010 08:44

Ach kobieto-kobieto wodzisz nas na swe wdzieki
Skazujesz na nocne udręki
Jestes jak Janus - dwie twarze
Ja o tej jednej ( twarzy ) marze
Kobieta to jak marcowa pogodynka
Jest foch - potem niewinna minka
Tak jak płynie górski potok
Tak z ust kobiety słowotok
Kto sie w tej istocie zauroczy
Juz nie wie jak zycie sie potoczy
Aby ludzkość przetrwała
Zawsze płec do płci bedzie sie rwała .

Bebetka - Pią 22 Sty, 2010 08:58

Rufio...ten wierszyk jest boski :lol:

Dobrze by było, zeby którys z modemów przeniósł go do kącika poetyckiego....bo tutaj zginie ;)

beata - Pią 22 Sty, 2010 09:49

evita napisał/a:
to nie o mnie :nie: czyli ja nie jestem zacna ? :zalamka:
Evitko,o mnie to też nie jest :foch: No to chyba obie nie jesteśmy zacne c4fscs
Rufio wierszyk jest extra :okok: :lol2:

Hania - Pią 22 Sty, 2010 10:25

:brawo: Masakra :)
KICAJKA - Pią 22 Sty, 2010 12:30

W nawiązaniu do tego co mężczyźni myślą o kobietach -ale trochę przekręcony Wieszcz :skromny:
Biekoto puchurnyma
stapoci wojejt
drazoszczą nieali
a ty szorgą szudę szam
żenili ot tobło
:mgreen:
:skromny: afc4fvca

pterodaktyll - Pią 22 Sty, 2010 12:47

Cytat:
Biekoto puchurnyma
stapoci wojejt
drazoszczą nieali
a ty szorgą szudę szam
żenili ot tobło

No no jakbym Lema czytał :brawo:

summer4best - Pią 22 Sty, 2010 13:20

evita napisał/a:
czyli ja nie jestem zacna ?

oraz
beata napisał/a:
Evitko,o mnie to też nie jest

Och zacna Pani,
czemu sądzisz, że jesteś do bani?

Rufio wiersz naprawdę bardzo fajny. Czy prawa autorskie są, czy też mogę go wykorzystać a mam dla kogo? :lol2:

evita - Pią 22 Sty, 2010 13:22

KICAJKA napisał/a:
Biekoto puchurnyma
stapoci wojejt
drazoszczą nieali
a ty szorgą szudę szam
żenili ot tobło

Kobieto puchu marny
postaci twojej
zazdroszczą anieli
a ty gorszą duszę masz
niżeli to błoto

czy to tak powinno brzmieć w wolnym tłumaczeniu ? ;)

KICAJKA - Pią 22 Sty, 2010 14:11

evita napisał/a:
czy to tak powinno brzmieć w wolnym tłumaczeniu ?
Oczywiście -to jeszcze sprzed prawie 100 lat wierszyk -krążył po Galicji :skromny: :skromny:
Hania - Pią 22 Sty, 2010 16:22

KICAJKA napisał/a:
Oczywiście -to jeszcze sprzed prawie 100 lat wierszyk

to już wtedy taką opinię miałyśmy ;)

yuraa - Pią 22 Sty, 2010 17:02

to ja znam inny wierszyk i pewnie zj...kę dostane

kobieta stworzenie boże
biegała sobie po dworze
ze względu na kształt du**
chłop zabrał ją do chałupy

beata - Pią 22 Sty, 2010 17:05

Yuraa!!! :baba:
beata - Pią 22 Sty, 2010 17:06

Ja Cię normalnie z tej łódki wyrzucę :wysmiewacz:
beata - Pią 22 Sty, 2010 17:15

yuraa napisał/a:
kobieta stworzenie boże
biegała sobie po dworze
ze względu na kształt du**
chłop zabrał ją do chałupy


Chłop ma rozum mały,
bardzo zawężony.
Często mocny w gębie,
pokorny przy żonie. :wysmiewacz:

Hania - Pią 22 Sty, 2010 17:17

yuraa napisał/a:
ze względu na kształt du**
chłop zabrał ją do chałupy

jakie to romantyczne Yuraa :skromny:

pterodaktyll - Sob 23 Sty, 2010 11:08

Cytat:
ze względu na kształt du**
chłop zabrał ją do chałupy

Ona mu wolność zabrała
i tak zaczęły się małżeńskie wygłupy g45g21

Hania - Sob 23 Sty, 2010 12:28

Hejka :) co tu dzisiaj tak mało poetycko? zapodam coś fajnego :)
Wracać do tego łódką pamięci,
rudym kasztanem skaczącym ścieżką,
gorzkim zapachem dymu ...
Wracać do tego co już odeszło
Wracać do tego czego nie było
Wracać do tego przez wielką ciszę
w szepcie strumienia nagle usłyszeć
słowa powitań i miłości
Wracać do tego co już odeszło
co się w pamięci od dawna nie zmienia
Iść dniem i nocą w wietrze i w deszczu
I szukać tego czego już nie ma ...

zna Ktoś autora?

evita - Sob 23 Sty, 2010 12:59

Kwitniesz, Wenus! Jasno i rzęsiście,
Chmur bluszczowym okolona liściem -- -- --
- Erotyku w księdze kosmografii!

Dziś, gdy w pasie przełamana patrzę
W rozstrzał twoich promieni, mój astrze,
Czuję, że i przyciągać potrafisz...

Z naszej Ziemi, głośnej i jaskrawej,
Gdzie nad miłość godniejsze są sprawy,
Gdzie szaleństwa nie ma czym ugościć,

Chce się wydrzeć, by z sercem rozbitem
I płonącym, spaść aerolitem
W twoje pola, w twoja mgłę namiętności...




Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

pterodaktyll - Sob 23 Sty, 2010 13:37

Cytat:
już nie

Evito!!
Bądź dobrą kobietą
Otwórz mi swe serce
Bom już jest w rozterce
Jeśli mnie odrzucisz
To się pójdę......... :(

evita - Sob 23 Sty, 2010 13:39

pterodaktyll napisał/a:
Otwórz mi swe serce

mówisz i masz ergr

pterodaktyll - Sob 23 Sty, 2010 13:42

evita napisał/a:
mówisz i masz

Wiedziałem, że mogę liczyć na Twą przychylność ;)
Raduje się serce, raduje się dusza
Pterodaktyll na obiad do swych dzieci rusza :buzki:

Klara - Sob 23 Sty, 2010 15:48

Cytat:
zna Ktoś autora?

Nazwiska autora nie podali:
http://open.fm/teksty/song_985703

Hania - Sob 23 Sty, 2010 15:56

Klara napisał/a:
Nazwiska autora nie podali:


ale coś już wiemy, chociaż tekst się różni ;)

Czerwone Gitary - Wracać do tego
Wracać do tego łódką pamięci,
Rudym kasztanem skaczącym ścieżką,
Gorzkim zapachem dymu i mięty;
Wracać do tego, co już odeszło ...
Wracać do tego przez wielką ciszę,
Lata połączyć, wspomnienia, listy ...
W szepcie strumienia nagle usłyszeć
Słowa powitań i miłości.
[-murmurando-]
Wracać do tego, co już odeszło,
Co się w pamięci od lat nie zmienia.
Iść dniem i nocą, w wietrze i deszczu
I szukać tego, czego już nie ma ...
[-wokaliza-]
Iść dniem i nocą, w wietrze i deszczu
I szukać, czego nie ma ...
[-murmurando-]

Klara - Sob 23 Sty, 2010 16:43

Hania napisał/a:
chociaż tekst się różni

Tekst mógł zostać przez kogoś (np. autora) dopasowany do melodii...

Hania - Sob 23 Sty, 2010 17:27

Klara napisał/a:
Tekst mógł zostać przez kogoś (np. autora) dopasowany do melodii...

mogło tak być, ja mam ten wiersz w pamiętniku z roku 1991 ciekawe kiedy to śpiewano, nie kojarzę tego utworu a Krajewskiego sporo kiedyś słuchałam

Klara - Sob 23 Sty, 2010 17:34

Na Yotube piszą, że jest to piosenka z 1970 r. z płyty "Na fujarce"
http://www.youtube.com/watch?v=rgm5THZXmHs

Hania - Sob 23 Sty, 2010 17:38

Klara napisał/a:
Na Yotube piszą, że jest to piosenka z 1970 r.

no to już wiem dlaczego nie pamiętam, urodziłam się 5 lat później ;)

Klara - Sob 23 Sty, 2010 17:53

Ja jestem dużo wcześniej urodzona, więc gdy jej posłuchałam, przypomniała mi się melodia, ale mogę Ci powiedzieć, że nie była ona przebojem. Chyba ze względu na ten refleksyjny charakter, no i akurat to wykonanie nie należy do najlepszych.
Hania - Pon 25 Sty, 2010 11:36

Niebieskie oczy, krągłe paciory
Kąpane w niebie w dawne wieczory
Leżą w komodzie, w starej szufladzie
Kurz na nie pada warstwą się kładzie
I nic już więcej, tylko dwie róże
I jedno słowo złote i duże
Zwinięte w papier leży w ukryciu
Może się przydać jeszcze raz w życiu ...

też nie wiem czyje to jest ale bardzo mi bliskie...

pterodaktyll - Pon 25 Sty, 2010 11:45

Hania napisał/a:

też nie wiem czyje to jest ale bardzo mi bliskie...

Ale taki melancholijne................... 8|

Hania - Pon 25 Sty, 2010 11:59

pterodaktyll napisał/a:
Ale taki melancholijne...................

nie wszystko w życiu jest dualizmem korpuskularno – falowym ;)

yuraa - Pon 25 Sty, 2010 12:02

to Maria Pawlikowska - Jasnorzewska
zapodaję całość:

Pamiątki

Niebieskie oczy, krągłe paciory,

Kąpane w niebie w dawne wieczory,

leżą w komodzie, w starej szufladzie -

kurz na nie pada warstwą się kładzie...

Pocałowania, słodkie pieszczoty,

pachnące jeszcze wonią tęskonoty,

z dala od ludzi, z dala od zgiełku,

na dnie szuflady więdną w pudełku. -

I nic już więcej, tylko dwie róże,

i jedno słowo złote i duże,

zwinięte w papier leży w ukryciu -

może się przydać jeszcze raz w życiu. -

beata - Pon 25 Sty, 2010 12:14

Hania napisał/a:
nie wszystko w życiu jest dualizmem korpuskularno – falowym
:smieje:
pterodaktyll - Pon 25 Sty, 2010 12:19

Hania napisał/a:
nie wszystko w życiu jest dualizmem korpuskularno – falowym

Przypadkim też jestem tego zdania...........
Smutek i melancholia ogarnia mnie czasem
Gdy idę przed siebie a to ciemnym lasem,
A to drogą wśród łąk czy też pól zielonych
Czy w miejskim zgiełku......... jestem przerażony

Sam nie wiem czy będzie mi jeszcze kiedyś dane
Spotkać na tej drodze osobę kochaną
Samotność czasem ciąży a starość nie czeka
Cóż dziwnego, że szukam drugiego człowieka??

Hania - Pon 25 Sty, 2010 12:25

pterodaktyll napisał/a:
Samotność czasem ciąży a starość nie czeka
Cóż dziwnego, że szukam drugiego człowieka??

to Ty Ptero szukasz?

Hania - Pon 25 Sty, 2010 12:26

yuraa napisał/a:
to Maria Pawlikowska - Jasnorzewska
zapodaję całość:

dziękuję Ci Yuraa :)

pterodaktyll - Pon 25 Sty, 2010 12:27

Cytat:
to Ty Ptero szukasz?

Nieee same przylatują :p

pterodaktyll - Pon 25 Sty, 2010 12:36

Żartowałem :lol2:
Hania - Pon 25 Sty, 2010 12:58

pterodaktyll napisał/a:
Nieee same przylatują

pterodaktyll napisał/a:
Żartowałem

ten typ tak ma, lecą na oślep co? oj Ptero, Ptero :nono:

pterodaktyll - Pon 25 Sty, 2010 12:59

Hania napisał/a:
oj Ptero, Ptero

No coooo. Przecież ja wolny Pterodaktyll jestem..... :skromny:

beata - Pon 25 Sty, 2010 12:59

Hania napisał/a:
ten typ tak ma, lecą na oślep co?
I walą prosto w śmietnik :wysmiewacz:
Hania - Pon 25 Sty, 2010 13:04

pterodaktyll napisał/a:
No coooo. Przecież ja wolny Pterodaktyll jestem.....

to się tak nie afiszuj bo Cię zaraz któraś sprzątnie ;)

Hania - Pon 25 Sty, 2010 13:09

narazie robię Wam :hejka: bo zmykam do fryzjerka
pterodaktyll - Pon 25 Sty, 2010 13:12

Cytat:
to się tak nie afiszuj bo Cię zaraz któraś sprzątnie

Nie ma obawy. Tak łatwo się nie dam.................. :lol2:
Hania napisał/a:
zmykam do fryzjerka

Dla kogóż to robisz się "na bóstwo".......... :szok:

Ula - Pon 25 Sty, 2010 13:13

pterodaktyll napisał/a:
Cytat:
to się tak nie afiszuj bo Cię zaraz któraś sprzątnie

Nie ma obawy. Tak łatwo się nie dam.................. :lol2:
Hania napisał/a:
zmykam do fryzjerka

Dla kogóż to robisz się "na bóstwo".......... :szok:


Ja własnie tez mykam do fryzjera jutro musze pieknie wygladac:)

pterodaktyll - Pon 25 Sty, 2010 13:15

Ula napisał/a:
Ja własnie tez mykam do fryzjera jutro musze pieknie wygladac:)

Poszalały z tym upiększaniem się :bezradny:

rufio - Pon 25 Sty, 2010 13:34

Stoje .
Stoje w ciemnym pokoju .
Stoje w ciemnym pokoju i patrze w ciemność szeroko otwartymi oczyma .
Nic nie czuje - czuje pustkę - czuje nic .
Cisza - w uszach cos szumi - szumi cisza.
Nie ruszam sie - nie chce - nie moge - nie powinienem .
W tej ciszy - w tej pustce jest sens .
Nie słysze - słysząc .
Jest gdzies swiat i ruch i ciepło i swiatło .
Jest - niech bedzie .
Stoje w ciemnym pokoju z szeroko otwartymi oczyma .

Hania - Pon 25 Sty, 2010 16:15

pterodaktyll napisał/a:
Dla kogóż to robisz się "na bóstwo"..........

dla siebie Ptero ;)

yuraa - Pon 25 Sty, 2010 16:17

Hania napisał/a:
dla siebie Ptero ;)

a ja myslalem niesmiało ze dla mnie :foch:

Hania - Pon 25 Sty, 2010 16:19

rufio napisał/a:
Stoje w ciemnym pokoju z szeroko otwartymi oczyma .

to Twoje Rufio?

Hania - Pon 25 Sty, 2010 16:22

yuraa napisał/a:
a ja myslalem niesmiało ze dla mnie

dla Ciebie Yuraa też obcięłam włosy by mi do oczu nie wchodziły jak do Ciebie klikam ;)
kiedyś napisałam taki wiersz w którym było: dla Ciebie wystroję swój umysł i ciało... ciekawe czy jeszcze komuś kiedyś to powiem ;)

rufio - Pon 25 Sty, 2010 19:24

Hania napisał/a:
Twoje Rufio?

Moje - napisane 6 lat temu .

Hania - Pon 25 Sty, 2010 19:45

rufio napisał/a:
Moje

jak widzę to tu sporo poetów przesiaduje, nałogowcy to jednak twórczy ludzie i wrażliwi :)

rufio - Pon 25 Sty, 2010 19:53

To nie ma nic wspólnego z nałogiem - nałóg przytepił tylko - teraz wraca to co lubie i to co robiłem kiedys i co sprawiało mi przyjemność - moja przyjemność . Nie mozna nawet nie wolno wszystkiego podciagac pod nałóg . Jest zbyt proste i trywialne .
Hania - Pon 25 Sty, 2010 19:56

rufio napisał/a:
Nie mozna nawet nie wolno wszystkiego podciagac pod nałóg

pewnie tak jest ale uważam, że tacy wrażliwcy mają większe tendencje do nałogów, po tych suchych wszystko spływa i nie mają problemu z emocjami...

pterodaktyll - Pon 25 Sty, 2010 20:19

yuraa napisał/a:
ja myslalem niesmiało ze dla mnie

O j Yurra. Toż nie wiesz że pewne rzeczy kobieta robi tylko dla siebie? :szok:

pterodaktyll - Pon 25 Sty, 2010 20:20

Hania napisał/a:
dla Ciebie wystroję swój umysł i ciało... ciekawe czy jeszcze komuś kiedyś to powiem

Chcesz się może założyć...... :skromny:

Hania - Pon 25 Sty, 2010 20:38

pterodaktyll napisał/a:
Chcesz się może założyć......

nie rozumiem pytania... uważasz, że napewno komuś to powiem, czy, że nigdy już tego nie powiem?

pterodaktyll - Pon 25 Sty, 2010 20:54

Hania napisał/a:
napewno komuś to powiem,

Tą wersję wybieram :lol2:

Hania - Pon 25 Sty, 2010 21:29

pterodaktyll napisał/a:
Tą wersję wybieram

luzik, to już śpię spokojnie ;)

beata - Czw 28 Sty, 2010 23:23

Trzeba przeżyć ból
by opisać cierpienie...
Trzeba dotknąć nieba
by rozkosz zapisać...
Trzeba stracić nadzieję
by cenić złudzenia...
Trzeba przeżyć wczoraj
by obudzić się dzisiaj...
Trzeba najpierw zgubić
żeby zacząć szukać...
Trzeba być samemu
by cenić we dwoje...
Trzeba zamknąć drzwi
żeby ktoś zapukał...
Trzeba się zapytać
by ktoś wskazał drogę...
Trzeba poznać brutalność
by docenić tkliwość...
Trzeba przestać bywać
by znów odczuć bycie...
Trzeba przeżyć romans
by rozpoznać miłość...
Trzeba najpierw umrzeć
by rozpocząć życie...

rufio - Nie 31 Sty, 2010 17:04

Patrząca przez łzy
Pachnąca jak bzy
Zwariowana jak świat
Kolorowa jak kwiat
Biegnąca przez deszcz
Mówiąca jak wieszcz
Wciąż te same słowa
Rozmarzona głowa
Wyciągana z nicości
To wszystko o niej - o miłości

stiff - Nie 31 Sty, 2010 17:52

Podoba mi się to... ;)
Jacek - Nie 31 Sty, 2010 18:21

rufio napisał/a:
Patrząca przez łzy
Pachnąca jak bzy
Zwariowana jak świat
Kolorowa jak kwiat
Biegnąca przez deszcz
Mówiąca jak wieszcz
Wciąż te same słowa
Rozmarzona głowa
Wyciągana z nicości
To wszystko o niej - o miłości

Kurcze mówisz jak byś znał moje myśli :)

pterodaktyll - Pon 01 Lut, 2010 17:19

Uwaga, uwaga. Do wszystkich wierszokletów i domorosłych poetów.


Niechaj każdy tutaj stanie w szranki
Wiersz niech pisze dla swej Bogdanki
Idzie nam 14 luty
Złap za pióro, zdejmij buty
Zamiast pisać posty głupie
Napisz wierszyk-miej to w du***
Idą Walentynki przecie
Miłość zapanuje w świecie
A więc piszcie wszyscy wiersze
Najgorętsze i najszczersze
O przyjaźni i miłości
Niech nam zawsze w sercach gości
Wielki konkurs tu ogłaszam
Sam się po nagrodę zgłaszam
Wiedźma zaś po wielkich bólach
Obwieści nam forumowego poetów, Króla
:muza: 43f3 :buzki:

evita - Wto 02 Lut, 2010 11:06

pterodaktyll napisał/a:
Niechaj każdy tutaj stanie w szranki
Wiersz niech pisze dla swej Bogdanki

a dla Bogdana też mamy pisać ? :shock:

evita - Wto 02 Lut, 2010 11:07

pterodaktyll napisał/a:
A więc piszcie wszyscy wiersze
Najgorętsze i najszczersze

można ściągać ? ;)

pterodaktyll - Wto 02 Lut, 2010 11:17

evita napisał/a:
a dla Bogdana też mamy pisać ?

Może być nawet i Zenek :mgreen:

pterodaktyll - Wto 02 Lut, 2010 11:18

evita napisał/a:
można ściągać ?

Wykluczone!!!! :szok:

evita - Wto 02 Lut, 2010 11:20

pterodaktyll napisał/a:
Może być nawet i Zenek

tylko nie Zenek :szok: to mój wiecznie pijany szwagier jest ;)
wymyślę se jakiegoś obrańca :mysli:
pterodaktyll napisał/a:
Wykluczone!!!!

ani jednej linijeczki ? :shock: toż to jak na pisemnej z polskiego będzie :szok:

ZbOlo - Wto 02 Lut, 2010 11:20

pterodaktyll napisał/a:
można ściągać ?

Wykluczone!!!! :szok:


...a może chodzi o wygodę pisania i ściągnięcie jakowejś bielizny... ;)

evita - Wto 02 Lut, 2010 11:22

ZbOlo napisał/a:
...a może chodzi o wygodę pisania i ściągnięcie jakowejś bielizny...

:tak: nastrój chcę se stworzyć :wysmiewacz:

pterodaktyll - Wto 02 Lut, 2010 11:23

evita napisał/a:
toż to jak na pisemnej z polskiego będzie

Jeszcze gorzej......... :wysmiewacz:

pterodaktyll - Wto 02 Lut, 2010 11:23

ZbOlo napisał/a:
a może chodzi o wygodę pisania i ściągnięcie jakowejś bielizny.

Ty na golasa tworzysz??? :szok:

pterodaktyll - Wto 02 Lut, 2010 11:24

Cytat:
wymyślę se jakiegoś obrańca

Se wymyśl.... :mgreen:

evita - Wto 02 Lut, 2010 11:25

pterodaktyll napisał/a:
Jeszcze gorzej.........

matematyka ? :szok: rachunek prawdopodobieństwa - jakie jest prawdopodobieństwo, że napiszę wiersz :wysmiewacz:

evita - Wto 02 Lut, 2010 11:26

pterodaktyll napisał/a:
Ty na golasa tworzysz???

prawdziwa cnota ... golasa się nie boi :wysmiewacz:

ZbOlo - Wto 02 Lut, 2010 11:27

pterodaktyll napisał/a:
Ty na golasa tworzysz???

...są pewne rzeczy, które nie można tworzyć ubranym...

evita - Wto 02 Lut, 2010 11:29

ZbOlo napisał/a:
...są pewne rzeczy, które nie można tworzyć ubranym...

:tak: dobre Zbolo :brawo:

ZbOlo - Wto 02 Lut, 2010 11:31

evita napisał/a:
dobre Zbolo

...dziękuję... :tak: :tak: :tak:

evita - Wto 02 Lut, 2010 11:34

ZbOlo napisał/a:
...dziękuję...

widać, że się znasz na rzeczy :)

a teraz bierzmy się za pisanie bo czas ucieka :shock: a tu jeszcze tego Bogdana trzeba gdzieś znaleźć :wysmiewacz:

ZbOlo - Wto 02 Lut, 2010 11:35

evita napisał/a:
bierzmy się za pisanie

...no to pióra w dłoń i ... na koń zvrrv

evita - Wto 02 Lut, 2010 11:37

ZbOlo napisał/a:
i ... na koń

tak od razu ? :shock:

rufio - Wto 02 Lut, 2010 11:39

Zwiewne jak mgła
Skaczące jak pchła
Zawsze krok przed nami
Tworzymy je sami
Nie zawsze konsekwentni
Nigdy nie obojętni
Chętnie je tworzymy
Nie zawsze realizujemy
Zawsze chętni do chcenia
Aby je mieć - marzenia

ZbOlo - Wto 02 Lut, 2010 11:42

evita napisał/a:
tak od razu

...nie ma co gruszek w popiele zakopywać...

evita - Wto 02 Lut, 2010 11:43

rufio napisał/a:
Zawsze chętni do chcenia
Aby je mieć - marzenia

:brawo:
to jest jedyna rzecz, których nikt nie jest w stanie mi odebrać - marzenia ...

pterodaktyll - Wto 02 Lut, 2010 12:25

No no widzę, że konkurs zaczyna nabierać rumieńców. ;)
evita - Wto 02 Lut, 2010 12:37

Dla Bogdana mego :)

Gdybym mogła być kucharką
Twego męskiego ciała
Zgotowałabym potrawę
Jaką twa dusza by chciała

Zaczęłabym od mięska
Bo to główne danie
Trzeba więc je przygotować
By ci smakowało kochanie

Najpierw troszkę pougniatam
Żeby się skruszało
Później smacznie doprawię
Żeby smakowało

Troszkę włożę w to czułości
pikanterii też drobinę
podleję krztą miłości
ale broń Boże winem

Mięsko już jest podpieczone
Pierwszy kęs już więc kosztuję
Dla mnie jakby jest stworzone
Chyba jeszcze raz spróbuję

W moich ustach wręcz poezja
Mlaskam, gryzę i cuduję ...

Chcesz spróbować ?
Proszę bardzo
Przecież po to je gotuję

I to było właśnie
Główne nasze danie
Jutro ci upichcę
Kochanie …. Śniadanie :skromny:

pterodaktyll - Wto 02 Lut, 2010 12:49

Brawo Evitko!!! :brawo: :brawo: :brawo: :okok:
evita - Wto 02 Lut, 2010 12:50

pterodaktyll napisał/a:
Brawo Evitko!!!

poczekaj jak zacznę deser tworzyć :wysmiewacz: to będzie dopiero uczta :skromny:

pterodaktyll - Wto 02 Lut, 2010 12:52

evita napisał/a:
poczekaj jak zacznę deser tworzyć

Już się nie mogę doczekać :mniam: :radocha:

rufio - Wto 02 Lut, 2010 12:52

Piekne danie
evita - Wto 02 Lut, 2010 12:55

pterodaktyll napisał/a:
Już się nie mogę doczekać


jak ino wena mnie znów chwyci to i deser będzie :skromny:

rufio napisał/a:
Piekne danie

a jakie smaczne :mniam:

ZbOlo - Wto 02 Lut, 2010 12:56

evita napisał/a:
W moich ustach wręcz poezja
Mlaskam, gryzę i cuduję ...

...jak bym to widział... pięknie... zmysłowo... :brawo: :brawo: :brawo:

evita - Wto 02 Lut, 2010 12:59

ZbOlo napisał/a:
...jak bym to widział... pięknie... zmysłowo...

g4g412 starałam się jak mogłam i to jakieś 15 minut :shock: a jak się rozmarzyłam przy tym 23r

ZbOlo - Wto 02 Lut, 2010 13:01

evita napisał/a:
jakieś 15 minut

...w kwadrans takie dzieło.... :szok:
To Ty trylogie byś w dzień napisała...

evita - Wto 02 Lut, 2010 13:04

ZbOlo napisał/a:
To Ty trylogie byś w dzień napisała...

nie dam rady :( rymy mi się merdają :( najpierw zaczęłam AABB a później poleciałam ABAB - czy tak jakoś :uoee: chyba że prozą .... życia :wysmiewacz:

pterodaktyll - Wto 02 Lut, 2010 13:05

evita napisał/a:
najpierw zaczęłam AABB a później poleciałam ABAB - czy tak jakoś

To teraz spróbuj ABBA ;)

evita - Wto 02 Lut, 2010 13:20

pterodaktyll napisał/a:
To teraz spróbuj ABBA

ciekawy pomysł :mysli: czyli że byłoby :
ja
ty
ty
ja

hmm... warte przemyślenia :wysmiewacz:

pterodaktyll - Wto 02 Lut, 2010 13:22

evita napisał/a:
ciekawy pomysł :mysli: czyli że byłoby :
ja
ty
ty
ja

hmm... warte przemyślenia :wysmiewacz:

Tylko żeby Ci Waterloo nie wyszło z tego..... :skromny:

ZbOlo - Wto 02 Lut, 2010 13:23

evita napisał/a:
ja
ty
ty
ja

...tradycyjny "trójkącik"...

evita - Wto 02 Lut, 2010 13:23

pterodaktyll napisał/a:
Tylko żeby Ci Waterloo nie wyszło z tego....

Fernando :wysmiewacz:

evita - Wto 02 Lut, 2010 13:56

czas na deser :)

Nadszedł czas na deser
Mój słodki Bogdanie
Trzeba zrobić coś pysznego
Na bitej śmietanie

Jakaś mała truskaweczka
Gdzieś tutaj leżała
Ale wcześniej biedactwo
W piasku bytowała

Co tu teraz zrobić ?
Do wody daleko !
Może usteczkami
Choć ją przetrę lekko ?

Delikatnie zliżę
Wszystkie nieczystości
Pozostawię tylko
Truskawki słodkości

Wszystko już gotowe
Śmietanka ubita
Jeszcze tylko na wierzch
Truskawka smakowita

Gdzie żeś się zapodział
O mój ty Bogdanie ?
Teraz czas na deser
Później … na śniadanie :)

ZbOlo - Wto 02 Lut, 2010 14:04

evita napisał/a:
czas na deser

...arcydzieło...

ZbOlo - Wto 02 Lut, 2010 14:06

evita napisał/a:
czas na deser

...wręcz arcy-rękodzieło...

evita - Wto 02 Lut, 2010 14:30

ZbOlo napisał/a:
...arcydzieło...

:mgreen:
ZbOlo napisał/a:
arcy-rękodzieło

:shock: :szok:

Wiedźma - Wto 02 Lut, 2010 14:43

zv4v
evita - Wto 02 Lut, 2010 14:44

Wiedźma napisał/a:
zv4v

o !!!! mój deser :lol2:

ZbOlo - Wto 02 Lut, 2010 14:45

evita napisał/a:
:mgreen:

...bardzo mi się podoba - tym bardziej, że tworzysz dla wyimaginowanego Bogdana. Trzeba mieć fantazję, konfabulację i marzenia... ;)

evita - Wto 02 Lut, 2010 14:47

ZbOlo napisał/a:
konfabulację

a cóż to takiego ??? już wiem :) wspomnienia rzekome :)
Zbolo - Bogdan nie jedno ma imię :wysmiewacz:

evita - Wto 02 Lut, 2010 14:47

ZbOlo napisał/a:
Trzeba mieć fantazję

a tego to ci mi nie brak 23r

ZbOlo - Wto 02 Lut, 2010 14:48

evita napisał/a:
wspomnienia rzekome

...otóż to...
evita napisał/a:
Bogdan nie jedno ma imię

...na szczęście... bo Bodzio to mi się źle kojarzy...

evita - Wto 02 Lut, 2010 14:49

ZbOlo napisał/a:
bo Bodzio to mi się źle kojarzy...

ja mam tylko jedno skojarzenie Bodzio - Goszcz :/

summer4best - Wto 02 Lut, 2010 14:58

evita napisał/a:
Bodzio - Goszcz

Ulubieniec tłumów w za małych garniturach!? Też go lubię, zresztą kto nie?

ZbOlo - Wto 02 Lut, 2010 15:07

evita napisał/a:
Bodzio - Goszcz

:mysli: a kto to jest :mysli:

evita - Wto 02 Lut, 2010 15:09

summer4best napisał/a:
Też go lubię, zresztą kto nie?

ZbOlo napisał/a:
a kto to jest

ja myślałam o takiej firmie stolarskiej a o czym Grześ myślał ? :mysli:

summer4best - Wto 02 Lut, 2010 15:18

evita napisał/a:
a o czym Grześ myślał ?

Sorki pochrzaniło mi się troszku, pomyliłem nazwiska! 8|

summer4best - Wto 02 Lut, 2010 15:21

Bodzio kojarzy mi się z bajką w której jest Helikopter Bodzio, jak syn był mały to razem pasjonowaliśmy się jego przygodami. Został jeszcze Smoleń :wysmiewacz:
ZbOlo - Wto 02 Lut, 2010 15:22

summer4best napisał/a:
Został jeszcze Smoleń

... i Bodzio W. - bramkarz ŁKS-u

pterodaktyll - Wto 02 Lut, 2010 15:24

Evito!!! Jesteś boska :kwiatek: :kwiatek: :brawo: :brawo:
evita - Wto 02 Lut, 2010 15:25

summer4best napisał/a:
Helikopter Bodzio

summer4best napisał/a:
Smoleń

ZbOlo napisał/a:
Bodzio W. - bramkarz

a jeszcze jest Bogdan co mówi bankowy :wysmiewacz:

ZbOlo - Wto 02 Lut, 2010 15:26

pterodaktyll napisał/a:
Jesteś boska

...to może jakiś Fan-Club "Delicates"???

evita - Wto 02 Lut, 2010 15:28

ZbOlo napisał/a:
to może jakiś Fan-Club "Delicates"

lepiej nie ... wstydzę się trochę 325t5

evita - Wto 02 Lut, 2010 16:57

Czas na podwieczorek :)

Wieczór już się zbliża
Tak nie ubłaganie
Może podwieczorek
Podać ci Bogdanie ?

Ten musi być lekki
Zwiewnością smakować
Więc będziemy wspólnie
To danie kosztować

Na początek zieleń
Nadzieją pachnąca
Podam więc sałatę
Z odrobiną słońca

Słońcem jest słonecznik
Świeżo wyłuskany
No i pomidorek
W słońcu dojrzewany


A może papryczki
Jeszcze odrobina ?
W końcu też słoneczna
Jej czerwieni przyczyna


Ogórek też srogo
Zerka na miseczkę
Trzeba będzie i jego
Uszczknąć choć troszeczkę


Jak już tak słonecznie
Nam się tak zrobiło
Dodam też swój uśmiech
żeby było miło


no i pocałunek
słońcem roześmiany
to wszystko dla ciebie
Bogdanie kochany :)

Borus - Wto 02 Lut, 2010 17:17

Evita!!!!!!!
jesteś niesamowita... :szok: ;)

KICAJKA - Wto 02 Lut, 2010 18:00

Ale mi smakowicie -cuś dla mnie -super :brawo: :mniam: 5t4b 54k9l afc4fvca
pterodaktyll - Czw 04 Lut, 2010 11:10

ZbOlo napisał/a:
..."dywanowy"...

Moje Panie..........
Proszę kłaść się
Na dywanie
Zaraz się do Was dobiorę
Niech no tylko siły zbiorę........... g45g21

ZbOlo - Czw 04 Lut, 2010 11:16

pterodaktyll napisał/a:
Zaraz się do Was dobiorę
Niech no tylko siły zbiorę...........

...gdy wystawię swą "katiuszę"
wszelkie mury wnet rozkruszę
a więc bójcie dziewczyny -
...to nie będą zaręczyny... :skromny:

pterodaktyll - Czw 04 Lut, 2010 11:19

Cytat:
a więc bójcie dziewczyny -
...to nie będą zaręczyny

Będzie salwa tak jak trzeba
Uniesiecie się do nieba............... g45g21

ZbOlo - Czw 04 Lut, 2010 12:08

pterodaktyll napisał/a:
Będzie salwa tak jak trzeba
Uniesiecie się do nieba...............

...żeby fruwać pośród chmur,
jak anielski, piękny chór
śpiewać ody do swych panów
najgorętszych z wszystkich fanów... :)

evita - Czw 04 Lut, 2010 12:17

takich fanów mnie nie trzeba :(
nie zabiorą mnie do nieba !
pieknie wszystko obiecują
po czym z innymi flirtują :/

dywan wprawdzie dość szeroki
w sam raz na podniosłe kroki
ile kobiet mości panie
chcesz połozyć na dywanie ?

ciżba, tłumy - ja dziękuję :)
z innym sobie poflirtuję
bo nie dla mnie mości panie
zbiorcze spanie na dywanie :wysmiewacz:

Halibut - Czw 04 Lut, 2010 15:06

ZbOlo napisał/a:
...gdy wystawię swą "katiuszę"
wszelkie mury wnet rozkruszę
a więc bójcie dziewczyny -
...to nie będą zaręczyny...


To nie będą zaręczyny
W lufie ostra amunicja
Będą krzyki, fajerwerki
Rozpalone drżące lica

zagrzmią jęki i sapanie
nie ostanie się dziewica
aż rosyjski sołdat wstanie,
Gdy opadnie rakietnica

evita - Czw 04 Lut, 2010 15:28

Halibut napisał/a:
aż rosyjski sołdat wstanie,
Gdy opadnie rakietnica

nam strzelać nie kazano :wysmiewacz:

ZbOlo - Czw 04 Lut, 2010 15:34

Halibut napisał/a:
aż rosyjski sołdat wstanie,
Gdy opadnie rakietnica

...gdy wystrzeli rakietnica...

evita - Czw 04 Lut, 2010 15:37

Halibut napisał/a:
Gdy opadnie rakietnica

ZbOlo napisał/a:
...gdy wystrzeli rakietnica...

hmm... jedno chyba wynika z drugiego :mysli: choć jakby się tak głębiej zastanowić ? kolejność trzeba zachować odwrotną czyli wystrzał- opad taki dwusuw :wysmiewacz:

ZbOlo - Czw 04 Lut, 2010 15:40

evita napisał/a:
wystrzał- opad taki dwusuw

...eeeeeeee no - znasz się na tym - ...byłaś w wojsku ??? ;)

evita - Czw 04 Lut, 2010 15:47

ZbOlo napisał/a:
no - znasz się na tym - ...byłaś w wojsku ???

cały czas walczę ;) a w szkole obsługi KBKS mnie uczyli i tak zapamiętałam co nieco :/
w sumie to proste jest ... najważniejsze żeby opanować ruch posuwisto - zwrotny :wysmiewacz:

pterodaktyll - Czw 04 Lut, 2010 15:50

Cytat:
ile kobiet mości panie
chcesz połozyć na dywanie ?

Chciałbym jedną tą jedyną
Proszę, bądź to Ty, Dziewczyno
Obok ciebie się ułożę
Głowę na Twej piersi złożę
Narychtuję swą katiuszę
I do boju na Cię ruszę :lol2:

evita - Czw 04 Lut, 2010 15:53

pterodaktyll napisał/a:
Chciałbym jedną tą jedyną
Proszę, bądź to Ty, Dziewczyno
Obok ciebie się ułożę
Głowę na Twej piersi złożę
Narychtuję swą katiuszę
I do boju na Cię ruszę


dobre :wysmiewacz:

chcesz mię jedną mości panie ?
niebywałe to wyzwanie !
cóż mam robić ? czy się zgodzić ?
jeszcze trochę poswawolić ?
czy usidlić się pozwolić ? :szok:

Halibut - Czw 04 Lut, 2010 16:00

pterodaktyll napisał/a:
Narychtuję swą katiuszę
I do boju na Cię ruszę


Katiusze? Nici z tego Ptero.
Słyszałeś o amerykańskim rakietowym systemie przeciwrakietowym ziemia-powietrze "Patriot"? Nie masz szansy Ptero z takim zabytkiem w ręku. :p

evita - Czw 04 Lut, 2010 16:02

Halibut napisał/a:
Nie masz szansy Ptero z takim zabytkiem w ręku

Halibut napisał/a:
amerykańskim rakietowym systemie przeciwrakietowym ziemia-powietrze "Patriot"

a gdzie to na takie coś się można nadziać Hali ? tfu ... gdzie można coś takiego unowocześnionego znaleźć ? :skromny:

stiff - Czw 04 Lut, 2010 16:04

Halibut napisał/a:
Nie masz szansy Ptero z takim zabytkiem w ręku.

Hamas ma ruchome wyrzutnie rakietowe, które sa bardzo skuteczne
o czym wielokrotnie przekonał się Izrael... :roll:
Wyrzutnie mocowane, bo nie montowane chyba, są na osłach... g45g21
Takiemu osiołkowi pewnie nie jest do śmiechu... 8|

pterodaktyll - Czw 04 Lut, 2010 16:06

Halibut napisał/a:
Nie masz szansy Ptero z takim zabytkiem w ręku

Czy zabytek ma katiusza pytam grzecznie Halibuta
a on twierdzi-lepszy patriot a więc ruszam
System panny przeciwrakietowy
Obezwładnie no i z głowy
Dziewczę spełni moje chucie.
Co Ty na to Halibucie?? :lol2:

evita - Czw 04 Lut, 2010 16:09

stiff napisał/a:
Wyrzutnie mocowane, bo nie montowane chyba, są na osłach...

osiołkowi w żłoby dano ... w jeden wyrzutnię w drugi siano :wysmiewacz:

jednak ostaję przy katiuszy :skromny:

Halibut - Czw 04 Lut, 2010 21:05

pterodaktyll napisał/a:
Dziewczę spełni moje chucie.
Co Ty na to Halibucie??

Od dziś nie mówię Ptero
lecz drogi kogucie.


Oko puszczać, prawić fety?
Kopie - o kamienne kruszyć mury?
Wszak, gdy lecą dwie rakiety,
trza poszukać drugiej dziury

Liczne twierdze niezdobyte
Skarby za murami kryją
Są tam słodkie tajemnice,
które serce twe przeszyją

A ty schowaj swą katiusze,
albo wyślij do muzeum.
Ja na pewno jej nie ruszę,
w nosie mam takie trofeum.

Informacja dla dociekliwych:
Z rozmysłem napisałem w nosie a nie w du***.

pterodaktyll - Czw 04 Lut, 2010 21:12

Ma katiusza nie dla Ciebie
O czym pewnie dobrze wiesz
Lata ze mną po mym niebie
Sprawna do dziś-dziki zwierz

pterodaktyll - Czw 04 Lut, 2010 21:14

Halibut napisał/a:

Z rozmysłem napisałem w nosie a nie w du***

owszem możesz mieć ją w du***
Ale przecież to jest głupie
Byś tam mą katiuszę miał
Zresztą nie wiem czy bym chciał......

Halibut - Czw 04 Lut, 2010 21:31

http://www.youtube.com/watch?v=65Pxlp3i_DE
ZbOlo - Pią 05 Lut, 2010 10:02

Halibut napisał/a:
http://www.youtube.com/watch?v=65Pxlp3i_DE

...ładne, ładne.... :wysmiewacz:

evita - Pią 05 Lut, 2010 10:05

Halibut napisał/a:
Informacja dla dociekliwych:
Z rozmysłem napisałem w nosie a nie w du***.

Dzięki za info ;)
dociekliwa

evita - Pią 05 Lut, 2010 10:07

pterodaktyll napisał/a:
Ale przecież to jest głupie
Byś tam mą katiuszę miał

ja już cała głupia jestem :szok: kilkanaście postów temu Ptero pisał "katiusza maja" twierdząc, że to o mnie ! a teraz ja mam komuś w du*** czy w nosie lądować ? :shock:

evita - Pią 05 Lut, 2010 10:27

miałam twoją być katiuszą
a tu w du*i* mnie gdzieś duszą :(
w nos wciskają nieroztropnie
czuję teraz się okropnie :|

Halibut - Pią 05 Lut, 2010 11:06

evita,

Bardzo mi się spodobał twój wierszyk „Czas na podwieczorek”.
Postanowiłem go przepisać do swojego pamiętnika, ale podczas pisania zamyśliłem się i niechcący zmieniłem kilka słów. Wyszło mi coś takiego:


Czas na podwieczorek

Wieczór już się zbliża
Wina nie dopito
Może podwieczorek
Podać ci Evito ?

Ten musi być słodki
Bliskością smakować
Więc będziemy wspólnie
To danie kosztować

Na początek czerwień
Nadzieją pachnąca
Podam ci me serce
Z odrobiną słońca

A może papryczki
Jeszcze odrobina ?
W końcu to perwersji
Może być przyczyna

Ogórek też srogo
Zerka na miseczkę
Trzeba będzie jego
Poskromić troszeczkę

Jak już tak słonecznie
Nam się dziś zrobiło
Dodam szczyptę namiętności
żeby było miło

no i pocałunek
dla ciebie dziś z rana
słońcem roześmiany
Evito kochana

evita - Pią 05 Lut, 2010 11:09

Halibut napisał/a:
ale podczas pisania zamyśliłem się i niechcący zmieniłem kilka słów. Wyszło mi coś takiego

Hali to jest poprostu CUDO :brawo: oniemiałam z wrażenia :szok:
jeszcze nigdy nikt w tak pieknym kontekście nie ujął mojego hmmm ... imienia ? :buziak:

evita - Pią 05 Lut, 2010 11:11

aż mię ochota na dalsze tworzenie dopadła ;) tyle, że w pracy mam mało nastrojowo i trudno ruszyć mózgownicę między jednym telefonem a drugim :/ nadrobię popołudniu za to :skromny:
evita - Pią 05 Lut, 2010 11:17

Halibut napisał/a:
Bardzo mi się spodobał twój wierszyk „Czas na podwieczorek”.
Postanowiłem go przepisać do swojego pamiętnika

twój w moim również wyląduje :skromny:

verdo - Pią 05 Lut, 2010 14:34

Miejsc ktore zobaczylem sa tysiace,ludzi takich jak my sa miliony,setki takich dni kiedy bylem nawalony.... :/
pterodaktyll - Pią 05 Lut, 2010 17:48

verdo napisał/a:
Miejsc ktore zobaczylem sa tysiace,ludzi takich jak my sa miliony,setki takich dni kiedy bylem nawalony..

To poezja czy proza? :mysli:

stiff - Pią 05 Lut, 2010 18:10

pterodaktyll napisał/a:
To poezja czy proza? :mysli:

Biały wiersz, chyba... :roll:

verdo - Pią 05 Lut, 2010 18:26

pterodaktyll napisał/a:
To poezja czy proza?


Przenies po przecinkach to wyjda AZ trzy wersy :p poeta jestem :skromny: inni caly czas wierszem pisza,wene maja....czy cus :p

pterodaktyll - Pią 05 Lut, 2010 18:36

verdo napisał/a:
poeta jestem

Jesuuuu. Jeszcze jeden g45g21

evita - Sob 06 Lut, 2010 09:57

Śniadanie

Słoneczko już wstało
wszystkich przywitało
dzień nam obwieszczając
śniadaniem czas się zająć :)

jeszcze kręcisz się w łóżeczku
śpij kochanie ! śnij koteczku !
ja ci zaraz podam danie
które wszyscy zwą "śniadanie"

Pędem w kuchni szukam czegoś
ale co to ? dziś nic z tego :(
pustki wszędzie, szafki puste
znalazłam tylko kapustę :szok:

To nie może być te danie
kapusta na śniadanie ? !
Trzeba zrobić coś innego
w podzięce odpowiedniego !

A dziękować jest wszak za co
podwieczorek, noc upojna :skromny:
ale ze mnie jest ladaco :/
jestem bardzo niespokojna :stres:

Ale mam już ! Zrobię danie !
Jednak będzie te śniadanie :)
Najpierw kąpiel ze świecami
wypachniona olejkami.

Parę kropel wonnej róży
I brzoskwinki kropel kilka
Kąpiel mi się trochę dłuży :/
Lecz nagroda będzie wielka :)

Już się w ręcznik zawinęłam
zaraz kończę to kochanie !
Zerkam w lustro, wszystko dobrze
Mogę brać się za śniadanie :)

Nadal leżysz drzemiąc słodko
ja tu jestem ! zerknij złotko :skromny:
Posuń troszkę się kochanie
Oddaję ci siebie na twoje śniadanie :skromny:

stiff - Sob 06 Lut, 2010 10:04

I teraz po przeczytaniu tego, możną rozpocząć nowy dzień... ;)
evita - Sob 06 Lut, 2010 10:06

stiff napisał/a:
I teraz po przeczytaniu tego, możną rozpocząć nowy dzień...

możesz już zacząć swoją kąpiel ;)

pterodaktyll - Sob 06 Lut, 2010 12:57

Cytat:
Posuń troszkę się kochanie
Oddaję ci siebie na twoje śniadanie

Mniam......... Po takim sniadanku to aż lepiej na duszy :buzki:

evita - Nie 07 Lut, 2010 02:37

księżyc świeci, noc nadeszła ...
jakoś tak mi nie wesoło :(
coś zmyślałam, chwila przeszła
nieomalże wyszłam goło :/

więcej już nic tu nie napiszę
to ostatnie moje danie
ni to obiad, podwieczorek,
nawet nie jest to śniadanie !

mam już dość zmyślania sobie
że dla kogoś SIĘ gotuję
tak do du**y wszystko wyszło
teraz już się kontroluję ...


:papa:

pterodaktyll - Nie 07 Lut, 2010 16:03

Cytat:
mam już dość zmyślania sobie
że dla kogoś SIĘ gotuję
tak do du**y wszystko wyszło
teraz już się kontroluję ...

Cóż za zmiana nastroju?? :mysli:

Klara - Nie 07 Lut, 2010 16:22

pterodaktyll napisał/a:
Cóż za zmiana nastroju?? :mysli:

La donna e mobile :)
http://www.youtube.com/watch?v=8A3zetSuYRg

Halibut - Nie 07 Lut, 2010 19:01

W zimnej nocy samotności
Lodem skute parzą dłonie
W pustce życia, śnie bliskości
Szronem się pokryły skronie

Sen, otulił mnie marzeniem
Błysną gwiazdą, co spadała
Pachniał słodką namiętnością
Pożądaniem natchnął ciała

W pyle gwiezdnym, firmamencie
W wirze życia, świetle tęczy
W słodkim śpiewie, ciał fermencie
Niespełnienie duszę dręczy

Parę kropel wonnej róży
I brzoskwini kropel kilka
Niech ten zapach mnie odurzy
W wieczność niech się zmieni chwilka

W namiętności ogniu płonę
Szał kolorów maci zmysły
Rozżarzone palą skronie
A bariery wstydu prysły

Dwa policzki, dwa oddechy
Twoje uda moje dłonie
Sen otulił mnie marzeniem
Płonę, płonę, płonę, płonę

Wiedźma - Nie 07 Lut, 2010 19:04


evita - Nie 07 Lut, 2010 19:05

Halibut napisał/a:
Dwa policzki, dwa oddechy
Twoje uda moje dłonie
Sen otulił mnie marzeniem
Płonę, płonę, płonę, płonę


namiętnie i romantycznie ... płonąco 23r

montreal - Nie 07 Lut, 2010 19:07

Byli i tacy, co rymowali
Jednak najlepszym z nich był Hali.

evita - Nie 07 Lut, 2010 19:08

Hali wrzuć więcej swojej poezji ! bardzo mi się podoba :skromny:
KICAJKA - Nie 07 Lut, 2010 19:24

Halibut napisał/a:
W zimnej nocy samotności
Lodem skute parzą dłonie
W pustce życia, śnie bliskości
Szronem się pokryły skronie

Super Hali :skromny: To mi pasi ergr :brawo: Zwłaszcza na dziś. afc4fvca

Halibut - Nie 07 Lut, 2010 19:27

evita napisał/a:
Hali wrzuć więcej swojej poezji ! bardzo mi się podoba


Wiesz Ewito zraniłaś mnie.
Ale to nie problem.
Twoje zdrowie pije.

montreal - Nie 07 Lut, 2010 19:31

Brak "ę" na końcu Twojego postu, Hali sugeruje, iż nie mówisz to Ty. Być może jest to toje alter ego?
evita - Nie 07 Lut, 2010 19:31

Halibut napisał/a:
Parę kropel wonnej róży
I brzoskwini kropel kilka
Niech ten zapach mnie odurzy
W wieczność niech się zmieni chwilka


niech ta wieczność nam się dłuży
niech ten zapach wiecznie trwa
niech namiętność się powtórzy
piękna jest poezja twa ...

Klara - Nie 07 Lut, 2010 20:15

Cytat:
Byli i tacy, co rymowali
Jednak najlepszym z nich był Hali.

Monti w czasie przeszłym prawi
Klara zaraz to... naprawi.

Są tutaj tacy, co rymują,
są też i tacy, którym weny brak.
Lecz Hali zdobył szczyt Olimpu
gdy ktoś mu szepnął czułe słówko "tak".

montreal - Nie 07 Lut, 2010 20:18

Byli i tacy, co się opier...lali,
lecz nie należy do nich Hali.
:)

Klara - Nie 07 Lut, 2010 20:20

montreal napisał/a:
Byli i tacy, co się opier...lali,
lecz nie należy do nich Hali.
:)

Trochę lepiej, lecz w połowie!
Przeszłość Monti masz w swej głowie!? ;)

montreal - Nie 07 Lut, 2010 20:22

Przeszłość innym ja poświęcam.
Jego w teraźniejszość wkręcam.

Klara - Nie 07 Lut, 2010 20:27

Cytat:
Przeszłość innym ja poświęcam.
Jego w teraźniejszość wkręcam

Teraz wszystko już rozumiem
no i rymów nagle brak
Bo się mądrzyć chwilkę umiem
potem siedzę cicho. Tak.

Jacek - Nie 07 Lut, 2010 20:29

Halibut napisał/a:
Parę kropel wonnej róży
I brzoskwini kropel kilka
Niech ten zapach mnie odurzy
W wieczność niech się zmieni chwilka

Hali nie tylko panie są pod wrażeniem
twej twórczości :)

pterodaktyll - Nie 07 Lut, 2010 20:57

A cóż to kolega Halibut stworzył? :mysli: Trzeba poszukać.........
pterodaktyll - Nie 07 Lut, 2010 21:00

Dla zacnego Halibuta
Pozdrowienia od......Koguta ;)

evita - Pon 08 Lut, 2010 12:02

Dzień nas wyrwał już z wieczności
Sen niestety nie jest jawą
Zapomnienie namiętności
Nie jest taką prostą sprawą

Nadal czuję twoje dłonie
I twój oddech z mym oddechem
I twe rozżarzone skronie ...
To już nie jest dla mnie śmiechem :(

Chwila miała być wiecznością
Zapach naszym odurzeniem
Teraz cierpię samotnością
A ty jesteś mym wspomnieniem …

Jacek - Pon 08 Lut, 2010 14:47

piękny wierszyk
choć smutna treść

evita - Pon 08 Lut, 2010 14:50

Jacek napisał/a:
choć smutna treść

zgodnie z moim odczuciem :(

pterodaktyll - Pon 08 Lut, 2010 15:24

evita napisał/a:
Zapomnienie namiętności
Nie jest taką prostą sprawą

No faktycznie :mysli:
Cytat:
Teraz cierpię samotnością
A ty jesteś mym wspomnieniem …

A to o mnie chodzi?? :skromny:

evita - Pon 08 Lut, 2010 15:25

pterodaktyll napisał/a:
A to o mnie chodzi??

no a jakżeby inaczej :skromny:

pterodaktyll - Pon 08 Lut, 2010 15:36

Oh Evito,
Twierdzo niezdobyto
Ile Cię trzeba cenić ten tylko się dowie
Kto Cię zdobędzie choć w mniejszej połowie ;)

evita - Wto 09 Lut, 2010 08:43

Halibut napisał/a:
Wiesz Ewito zraniłaś mnie.
Ale to nie problem.
Twoje zdrowie pije.

dlaczego ja wcześniej tego postu nie dojrzałam ? :szok:
a czym ja ciebie Hali zraniłam ??? :szok:
muszę wstecz wszystkie posty przeczytać :|

evita - Wto 09 Lut, 2010 09:12

Tym razem dla Halibuta - z przeprosinami :buziak:


było pięknie i namiętnie
była miłość , była czułość
wieczór był naszą radością
noc iskrzyła nagością

ranek ze snu mnie wyrywał
jawa była wrogiem moim
mój kochanek się rozpływał
znów nie byłam w świecie twoim

brakowało mi twych dłoni
ust ponętnych też nie było
niech noc nagość twą odsłoni
i wróciło co minęło …

chcę znów spojrzeć w twoje oczy
rozbłyszczone namiętnością
chcę znów widzieć żeś ochoczy
chcę znów być twoją miłością

dzień jest dla mnie mym cierpieniem
noc wybawcą i marzeniem
nie chcę budzić się co rano
w nocy jestem wszak kochaną

Noc mym dniem od teraz będzie
W dzień zaś snu będę szukała
Tak trwać będę w swym obłędzie
I dla ciebie będę cała …

Halibut - Wto 09 Lut, 2010 11:06

evita napisał/a:
Dzień nas wyrwał już z wieczności
Sen niestety nie jest jawą
Zapomnienie namiętności
Nie jest taką prostą sprawą

Nadal czuję twoje dłonie
I twój oddech z mym oddechem
I twe rozżarzone skronie ...
To już nie jest dla mnie śmiechem

Chwila miała być wiecznością
Zapach naszym odurzeniem
Teraz cierpię samotnością
A ty jesteś mym wspomnieniem …



Przez kroplę rosy
Wykrzycz swoje imię
Naga i zagubiona
Przytul do swojej piersi
Drgający promyk światła
Z lęków zrodzony i słabości
Z przeżyć mocno znoszonych
Zagubionych w mroku
Jasnych, dumnych i pięknych
I z tych, które trzeba zapomnieć
Z codziennej drogi
I krzyku - co oddech zabiera
Misterny utkaj pancerz wiary
Unieś śmiało tarczę marzeń
I w szary deszczowy dzień
Spłosz pewnym stanowczym krokiem
Czarne ptaki wspomnień
I na skrzydłach pragnień
Jak piękny kolorowy motyl
Wznieś się do słońca
By grzać się w jego blasku
Rozpuść słońcem malowane włosy
Ogrzej ciała jasnym ciepłem dłoni
I spójrz na świat...... przez tęcze

evita - Wto 09 Lut, 2010 11:18

nie ma słów , nie ma emotek żeby oddać piękno tego wiersza ...
evita - Wto 09 Lut, 2010 11:27

Halibut napisał/a:
Przez kroplę rosy
Wykrzycz swoje imię
Naga i zagubiona
Przytul do swojej piersi
Drgający promyk światła


To twe imię ma dusza woła
i pierś moja twojej piersi szuka
Moim światłem twoje oczy będą
moje serce tylko ciebie szuka

Unieś mnie z sobą
zabierz w przestworza
jesteś mym życie
jesteś mą wodą
ciepłym dotykiem,
wiatrem od morza ...

rufio - Wto 09 Lut, 2010 15:38

Cisza i milczenie





A reszta jest niewiadoma

emigrantka - Śro 10 Lut, 2010 09:57

to tak gwoli wyjasnienie co lubie ....

BLYSK

uwielbiam ten blysk w oczach faceta
kiedy to kazdy moj gest i usmiech go podnieca
mysli lubiezne na usta splywaja
z lekka wstydem opruszone
myslami tylko pozostaja


uwielbiam bez slow rozmowe
gdy facet wewnatrz siebie
ze zmyslami toczy boje

i to ja slaba plec mam przewage
on czeka na gest przyzwolenia
diabli biora jego meska odwage


uwielbiam oczy zakochanego faceta
sa takie ufne , CIELECE,dzieciece
a gdy znikam przerazone wielce


z oczu was czytamy nic nie ukryjecie
nawet zdrade wyczytamy oczami to powiecie

Doorisss vel emigrantka

emigrantka - Śro 10 Lut, 2010 10:41

PYTAN KILKA DO BOGA


ONA: Boze dlaczego pozwoliles na to bysmy sie poznali ? polubili , niemalze pokochali ?



dlaczego Boze tak uczyniles ?masz w tym cel jakis ?
sluchasz jak rozmawiamy jak sie klocimy i jak niewyobrazalnie (nawet dla Ciebie ) za soba tesknimy


BOG : to tylko internet , nie moje rewiry , ja tego nie stworzylem
nie z mojej to winy
dla dusz nie ma kilometrow , po co wam cielesnosc ?
wiem rozpusta rzecz mila , lecz nie cialem kochacie od tego dusze macie

ONA : Panie Boze tak byc nie moze,
chcemy byc razem kto jesli nie Ty nam dopomoze ?


BOG: ja was wesprzec moge jedynie , zatrzymam to uczucie , ono nigdy od was nie odplynie


ONA: Panie Boze rzeka zycia wciaz plynie , my stoimy z boku , widzisz moj lek w oczach ? boje sie , ze mnie cos pieknego ominie


BOG : tu u mnie wszystko zapisane powiem tobie tylko jedno , trwajcie tak razem a przezyjecie najwspanialsze uczucie jakie dla was ludzi jest przygotowane
podazajcie za serca glosem a ja z nieba na droge poblogoslawie was anielskim wlosem

Doorisss vel emigrantka

ZbOlo - Śro 10 Lut, 2010 10:47

emigrantka napisał/a:
PYTAN KILKA DO BOGA

:brawo: ...i trafiłaś w bardzo dobre miejsce... tu piszą sami najlepsi... :tak:

Halibut - Śro 10 Lut, 2010 15:54

O dwadzieścia lat za dużo:


Byłaś muzyką, głosem anielskim
W kropli źródlanej wody
Pokazałaś mi drzewa raju
Nie byłaś jednak wybranką Boga
Głośnym śmiechem obudziłaś ptaki piekła
Na zimnej betonowej posadce
Rozdeptały mnie jak pluskwę
Muszę urodzić się na nowo
Skarby swoje, garść wspomnień
Kurczowo ściskam w dłoni
Nagi, skulony i przerażony
Krzyczę a ze mną krzyczą gwiazdy
Płacz i jęk rozrywa atomy ciemności
Słyszysz? - to odwieczna pieśń istnienia
Czy w moich pustych źrenicach
Zaświeci jeszcze słońce nadziei
Sploty nerwów prężą się gotowe odnaleźć drogę
Mój umysł jednak łaknie ciszy
Obdarz mnie głębokim snem
Przykryj me oczy włosami zapomnienia
Otul całunem wiecznego mroku
Uspokój mocarnym uściskiem
Słabe rozedrgane ciało
Uderz stalowym ostrzem litości
Szeroką strugą rozlej moją krew
Po co krew w pustych piersiach
Wyrwij moje serce oślep oczy
W ciemności pozwól znaleźć zapomnienie

evita - Śro 10 Lut, 2010 17:28

tym razem Hali choć bardzo pięknie to jednocześnie przygnębiająco okrutnie ... :(
Halibut - Śro 10 Lut, 2010 20:09

Sorry, ale muszę wypluć to g***o.
To było o mojej najwierniejszej szklanej kochance.
Dwadzieścia lat byliśmy razem.
Teraz za mną tęskni a ja za nią.
Żebym mógł się wyzbyć pożądania do niej, muszę zmienić siebie.
Wypluć to g***o, które tak wypatrzyło mój świat.
A co za tym idzie wiele w swoim życiu zmienić.
Muszę na nowo się narodzić.
Ale żeby narodzić się na nowo wpierw trzeba się świadomie i z premedytacją się zabić.
A to może trochę boleć i bywa okrutne.
Ale zabić się łatwo, potrzeba jednak wiary, siły i celu żeby narodzić się na nowo.

Halibut - Śro 10 Lut, 2010 22:09

emigrantka napisał/a:
uwielbiam bez slow rozmowe
gdy facet wewnatrz siebie
ze zmyslami toczy boje

i to ja slaba plec mam przewage
on czeka na gest przyzwolenia
diabli biora jego meska odwage


uwielbiam oczy zakochanego faceta
sa takie ufne , CIELECE,dzieciece
a gdy znikam przerazone wielce


Pozwól Emigrantko, że w odpowiedzi zacytujuję twoje słowa:
"Pij tylko mleko"

evita - Śro 10 Lut, 2010 23:19

Halibut napisał/a:
Sorry, ale muszę wypluć to g***o.
To było o mojej najwierniejszej szklanej kochance.

wybaczam :) a teraz już może tak nieco bardziej pozytywnie co ?

evita - Śro 10 Lut, 2010 23:59

Halibut napisał/a:
Byłaś muzyką, głosem anielskim
W kropli źródlanej wody

Halibut napisał/a:
Obdarz mnie głębokim snem
Przykryj me oczy włosami zapomnienia


musiałam jeszcze raz przeczytać to sobie ... dają twoje słowa do myślenia ...

Wiedźma - Czw 11 Lut, 2010 07:32

Hali, skóra cierpnie... :|
Halibut - Czw 11 Lut, 2010 08:30

Tobie cierpnie skóra a mnie głowa pęka.
Nie pamiętam żebym wczoraj próbował się zabić.
Urodzić na nowo też mi się chyba nie udało.
Choć sam nie wiem, coś tak nie za bardzo pamiętam.
Więc skąd ten ból?
Idę po aspirynę, muszę odszukać witaminki.
I jak radziła Utopia duuuuuuuużo magnezu.

evita - Czw 11 Lut, 2010 10:24

Do wiosny

śniegiem otulona
wiatrem spowita
tęsknotą zmęczona
to zimowa ja ... evita :(

emigrantka - Czw 11 Lut, 2010 10:27

Halibut napisał/a:
emigrantka napisał/a:
uwielbiam bez slow rozmowe
gdy facet wewnatrz siebie
ze zmyslami toczy boje

i to ja slaba plec mam przewage
on czeka na gest przyzwolenia
diabli biora jego meska odwage


uwielbiam oczy zakochanego faceta
sa takie ufne , CIELECE,dzieciece
a gdy znikam przerazone wielce


Pozwól Emigrantko, że w odpowiedzi zacytujuję twoje słowa:
"Pij tylko mleko"



ale o co chodzi ?? mleka napije sie bardzo chetnie ale to mi nie pomoze zrozumiec twojej "recenzji" :| hilfee

rufio - Czw 11 Lut, 2010 14:45

Pierwsza łza bólu popłynęła po policzku

A wchodziłaś w życie pełna radości
Pełna marzeń i ufności
Wierzyłas że zycie teraz będzie pełne
Za Tobą to co chwiejne

Pierwsza łza bólu popłynęła po policzku

Spadły na Ciebie te słowa i czyny
Skąd sie wzięły ? Gdzie tkwiły ?
Miała byc podróż w stronę słońca
Razem- razem bez końca

Kolejna łza bólu popłynęła po policzku

Dlaczego ? Dlaczego ? Dlaczego ?
Nie pytaj - odpowiedzi są do niczego
Teraz to nie ma żadnego znaczenia
Jest smutek - nie ma marzenia

Kolejna i kolejna łza bólu popłynęła
w bruździe na policzku

Pozostało tylko samotne siedzenie
W smutne wieczory - wspomnienie
Siedzisz drżąca - w fotelu skulona
Zapomniana - niechciana - żona

Kolejna i kolejna łza bólu popłynęła
w bruzdach na policzkach

evita - Czw 11 Lut, 2010 19:45

słowa niewypowiedziane
zmysłów natrętne pragnienia
namiętności skrzętnie ukrywane
dźwiganie czułości brzemienia …

tlenem miałam być tobie
ty mego snu spełnieniem
mój świat mieścił się w twej osobie
dziś jesteś tylko milczeniem …

emigrantka - Czw 11 Lut, 2010 23:13

W kinie zycia widze swa postac pewnego razu dostalam bilet wazny : od dnia urodzin do dnia smierci niekiedy kino bywa z gatunku tandetnej telenoweli absurdu niczym czeski film bez fabuly i akcji wystepuje rowniez w roli glownej w dramacie placzac nad scenariuszem i rozpaczliwie probujac sie dowiedziec kto go napisal ? bywam tez w komedii pt "nic smiesznego" w ktorej nie jestem ani piekna ani bogata gwiazda a moze by tak zostac rezyserem ? dobrac tylko dobrych aktorow wplesc w fabule watek milosny zakonczony oczywiscie hapy endem ? takie piekne historie mozna wlozyc miedzy bajk i zycie samo pisze scenariusz czasem peka czarno-biala tasma zycia a w tym filmie niczego nie da sie cofnac
Halibut - Pią 12 Lut, 2010 10:54

Słowa są jak iskry
Wiatrem niesione
Błyszczą miedzy gwiazdami
Światłem i ciepłem pieszczą zmysły
Mamią kolorami

Choć tchnieniem są tylko
Śladem atramentu
To dziwna w nich tkwi siła
Potrafią na chwile zatrzymać serce
Oddech w piersiach powstrzymać

evita - Pią 12 Lut, 2010 14:41

słowem nie nakarmisz zmysłów
nie ostudzisz namiętności
wśród gwiazd płomiennych
nie znajdziesz miłości

w tchnieniu szukasz siły
ciepło twym dotykiem
jak długo jeszcze
będzie trwać ta fikcja ?
proszę , zrób to dla mnie
stań się już człowiekiem ...

;)

Halibut - Pią 12 Lut, 2010 15:26

evita napisał/a:
słowem nie nakarmisz zmysłów
nie ostudzisz namiętności

evita napisał/a:
proszę , zrób to dla mnie
stań się już człowiekiem ...


Hmmmmm brzmi obiecująco.
Jak widać poezja zmiękcza nie tylko serca.
Nie pociągnę jednak tego wątku.
Cenzura nie puści. :oops:
Zresztą to by nie pasowało do naszego romantycznego kanonu niespełnienia.

evita - Pią 12 Lut, 2010 17:02

Cytat:
Zresztą to by nie pasowało do naszego romantycznego kanonu niespełnienia

zdecydowanie nie :)

Halibut - Sob 13 Lut, 2010 13:05

Cały jestem z ran:


W marzeniach
Spalam się, co noc
Obietnic słowa
Nie ugaszą
Płomieni pożądania

Czy ty śnisz tak jak ja
Bo jeżeli tak
To w ciemności nocy
Szukają się nasze ciała

Wdycham w nozdrza
Duszny powiew miłości
Chciałbym ci dać
Mych snów opowieść

Drżę jak wiosenny liść
W słów gęstą sieć
Schwytałaś mnie
Leże u twych stóp

Tak bardzo ufam ci
Jestem twój
Boje się
Proszę - nie zrań mnie,
cały jestem z ran

montreal - Sob 13 Lut, 2010 13:19

Hali? Zainteresuj się jakimś portalem literackim. dajesz radę w poezji, choć ja sie za bardzo nie znam, ale piszesz lepiej od wielkiej części internetowych młodych literatów. serio. Nie chcę Ci słodzić, boś alkoholik - nie byłoby to profilaktyczne, ale spróbuj. :)
evita - Sob 13 Lut, 2010 21:06

montreal napisał/a:
ale piszesz lepiej od wielkiej części internetowych młodych literatów

jestem za :okok:

pterodaktyll - Sob 13 Lut, 2010 21:37

evita napisał/a:
jestem za

I ja się dołączam... :lol2:

emigrantka - Sob 13 Lut, 2010 21:54

Halibut
zajzyj na www.wiersze.bej.pl

evita - Nie 14 Lut, 2010 00:03

Walentynkowo :)

Mego serca stałeś się radością
Płatkami róż ścieżki życia okrywasz
Jesteś nieokiełznaną miłością
Obsesją we mnie dojrzewasz

Twój uśmiech jest oddechem
Pocałunek zaś ucztą dla duszy
Jesteś najpiękniejszym mym grzechem
Którego nikt dotąd nie wzruszył

Zostań na zawsze już ze mną
Bądź mych radości stworzeniem
Obdarz miłością wzajemną
Nigdy zaś cierpieniem …

W twych dłoniach składam życie
I ciało dla zachęty
wiesz już, że kocham cię skrycie …
To ty jesteś moim Walentym :skromny:

Masakra - Nie 14 Lut, 2010 00:04

Naprawde nie musialas :skromny:
Masakra - Nie 14 Lut, 2010 00:37

evita napisał/a:

Masakra ja cię proszę sdf4t jesteś w kąciku poetycznym więc romantyzmu trochę wykrześ z siebie :wysmiewacz:


Mowisz i masz:
Zatem rzecza jest przyjemna wielce
kiedy me ucho dotyka Twe serce
Moje zmysly wariuja cialo wariuje
To mi wystarczy kontrole przejmuje

pterodaktyll - Nie 14 Lut, 2010 13:18

Wiedźma Nasza Kochana, siedzi z laptopem od rana
Kiedyś szepnęła z przejęciem, no co, to też zajęcie
Ewo! Nie bądź przerażona, nie Ty jedna tu uzależniona
Lepiej posiedzieć se w necie, niż włóczyć się gdzieś po świecie ;)

pterodaktyll - Nie 14 Lut, 2010 13:22

KLARA.....

Ooo Klara....bardzo się stara...
Z miotełką czatuje........gdzie znów piszą te zbóje
Pterodaktyll ladaco, znów dostarcza jej pracy
Klara szast-prast miotełką
Znów na forum jest cacy.... :mgreen:

pterodaktyll - Nie 14 Lut, 2010 13:30

EVITA

Twierdza niezdobyta??
A co mi tam....lecę
Zdobywać ową fortecę
Najwyżej w dziób dostanę
Ach nie bolą te rany........ ;)

pterodaktyll - Nie 14 Lut, 2010 13:33

BEATA

Ta to ma w sobie coś z kata
Prowokuje, zachęca
Jak żeś już gotów, to się wykręca.......... 8|
Teraz gdy jest już Królową
Nie pozwoli na to i owo ;)

Bebetka - Nie 14 Lut, 2010 13:34

No nie powiem Ptero....nie źle Ci idzie :lol: pisanie oczywiście :lol:
Klara - Nie 14 Lut, 2010 13:35

pterodaktyll napisał/a:
Z miotełką czatuje........gdzie znów piszą te zbóje

A Ptero - ladaco
za nic ma jej pracę
i ze zbójeckim uśmiechem
spogląda -
gdzie może być "w dechę" :szok:

pterodaktyll - Nie 14 Lut, 2010 13:38

KOKA

Patrzy na świat z wysoka
A skąd? Niechaj ktoś zgadnie
Z Wieży Mariackiej dokładnie
Tu muszę jednak ostrzec, przed poufałością
Jak "podskoczysz" to możesz
Dostać "sierpa".......z miłością :mgreen:

KICAJKA - Nie 14 Lut, 2010 13:44

Wasza Wysokość,
Królu Offtopów
osładzaj nam życie,
otwarcie,nie skrycie.
Króluj w szaleństwie
z błogosławieństwem
na tym Offtopowie,
niech każdy się dowie,
że śmiech to zdrowie.
:skromny: :buzki:

pterodaktyll - Nie 14 Lut, 2010 13:49

BEBETKA
Ach dla niej to "betka"
Napisać postów tysiąc
I mogę Wam tu przysiąc, że jeśli będzie trzeba
Przychyli kawałek nieba.
Jej serce tak gorące, że grzeje forum jak słońce ;)

pterodaktyll - Nie 14 Lut, 2010 13:55

KICAJKA
Aaa to już inna bajka
Nasz miły zajączek, co po forum skika
Za wcześnie wieczorem do swej norki znika
Poskacz z nami Kicajko do późna wieczorem
Wszystkie drzwi tutaj stoją dla Ciebie otworem..... ;)

pterodaktyll - Nie 14 Lut, 2010 13:59

MAŁGOORZATA
Ta z kolei straaaasznie pyskata
Lubi postawić na swoim,
Niczego się nie boi.
Muszę Wam wyznać skrycie....
Targnęła na moje życie.......
Ta wiotka istotka.....ona
Obiecała, że.......
Wypatroszy mnie jak kapłona :szok:

pterodaktyll - Nie 14 Lut, 2010 14:10

CZARNA RÓŻA
Melancholii kwiatem ona,
Przygnębiona, zasmucona.....
Twój świat przecież się nie skończył
Ktoś do Ciebie wnet dołączy,
Znajdziesz miłość, ukojenie
Zniknie całe Twe cierpienie.... :)

pterodaktyll - Nie 14 Lut, 2010 14:22

PIETRUSZKA

Szepnęła mi kiedyś do uszka, że ona
Jest uzależniona...........
Od swojego fotela.
Buja się na nim co dzień, co niedziela.
Ja na to; nie ma sprawy, to napij się jeszcze kawy..... ;)

pterodaktyll - Nie 14 Lut, 2010 14:30

KIWI

Kiedy na forum wkracza Kiwi
Wstają wszyscy. Martwi i żywi
Tyle energii w tak drobnym ciele
Nie waham się, powiem, nasz Ty Aniele
A optymizmu i Twej radości
Wystarczy dla wszystkich obecnych tu gości :lol2:

pterodaktyll - Nie 14 Lut, 2010 14:46

EMIGRANTKA

Dorris mnie tu mlekiem kusi, wypiłbym troszeczkę
Szkoda, że jest tak daleko, łyknąłbym i beczkę
Jak to mówią, będziesz wielki, tylko wypij mleko
Czemu więc do diabła Dorris, mieszkasz tak daleko :lol2:

evita - Nie 14 Lut, 2010 14:50

pterodaktyll napisał/a:
EVITA

Twierdza niezdobyta??
A co mi tam....lecę
Zdobywać ową fortecę
Najwyżej w dziób dostanę
Ach nie bolą te rany........ ;)


:mgreen: dziękuję Ptero :buziak:

koka - Nie 14 Lut, 2010 15:15

pterodaktyll napisał/a:
Patrzy na świat z wysoka
A skąd? Niechaj ktoś zgadnie
Z Wieży Mariackiej dokładnie
Tu muszę jednak ostrzec, przed poufałością
Jak "podskoczysz" to możesz
Dostać "sierpa".......z miłością :mgreen:
_________________


:buziak: dzięki Ptero. Rozszyfrowałeś mnie :lol2:

Bebetka - Nie 14 Lut, 2010 15:27

Dzięki Ptero za wierszyk :buziak: jak chcesz to potrafisz być milutki ;)

Myślę, że sprawiłeś nam niesamowitą wręcz frajdę tymi wierszykami w Walentynki - prawda dziewczyny? :lol2:

evita - Nie 14 Lut, 2010 15:32

Bebetka napisał/a:
Myślę, że sprawiłeś nam niesamowitą wręcz frajdę tymi wierszykami w Walentynki - prawda dziewczyny?

oj prawda prawda :mgreen: czytam je wszystkie już po raz kolejny :)

pterodaktyll - Nie 14 Lut, 2010 16:22

SABATKA

Pojawiła się Sabatka
A to dla mnie znowu gratka
Kilka słów napisać Tobie
Co mi leży na wątrobie
Sabat! Jesteś baardzo miła
I w tym właśnie Twoja siła ;)

KICAJKA - Nie 14 Lut, 2010 19:37

pterodaktyll napisał/a:
KICAJKA
Aaa to już inna bajka
Nasz miły zajączek, co po forum skika
Za wcześnie wieczorem do swej norki znika
Poskacz z nami Kicajko do późna wieczorem
Wszystkie drzwi tutaj stoją dla Ciebie otworem.....

Dzięki Wasza Wysokość :buzki:
Niestety komp córci i przeważnie muszę znikać,ale czasem się zdarzy,że bywam do 23.00-pewnie nie zauważyłeś :mgreen:

pterodaktyll - Nie 14 Lut, 2010 20:18

Wiedźmaaa :krzyk: Chyba możesz już rozstrzygnąć ten konkurs walentynkowy :lol2:
Wiedźma - Nie 14 Lut, 2010 20:23

ffg65

Nie mam siły... :zmeczony:

Klara - Nie 14 Lut, 2010 20:28

Wiedźma napisał/a:
Nie mam siły... :zmeczony:

Przecież Ptero nadstawia czoło pod ten wieniec laurowy, bo większość dzieł jest Jego autorstwa.
Jemu chodzi tylko o to, żebyś Ty przyozdobiła Jego skroń, a nie jakiś "bylekto".... :mgreen:

pterodaktyll - Nie 14 Lut, 2010 20:31

Cytat:
Nie mam siły..

Nie ma pośpiechu. Odpocznij sobie, przeca konkurs nie zając, nie ucieknie. Odpocznij Ewa. :pocieszacz:

evita - Pon 15 Lut, 2010 12:34

Próżno moje oczy ciebie wypatrują
Doszukuję się śladu twej bytności
W ptaków trelach
W słońcu na niebie
W gałązkach drzew
W źdźbłach trawy drgających na wietrze …
Próżno me dłonie twego uścisku szukają
Palce wędrują szukając ciepła twego
To serce teraz oczami i dłońmi mymi
To ono odnalazło cię gdzieś w oddali …

Halibut - Pon 15 Lut, 2010 19:46

http://www.youtube.com/watch?v=mVzj2lb98WE
evita - Pon 15 Lut, 2010 20:15

http://www.youtube.com/watch?v=dBHhSVJ_S6A
;)

Halibut - Pon 15 Lut, 2010 20:21

Pragnień garść:

Chcę nauczyć się ciebie
Z kształtu dłoni czytać
Ślady twoich snów
Ze słów barwy
Namalować - jasny obraz twój

Chcę nauczyć się
Twojego ciała
Poprzez chłód nocy
Poprowadź moje dłonie
Drogą zapomnienia

Na naszych ciałach
Już miejsca brak
Na gorzki smak
Niech otoczy nas
- słodka pieśń
- rajski ptak


Co za to mogę ci dać?

Pragnień garść
Pustkę i strach
Tyle tylko mam

Halibut - Pon 15 Lut, 2010 20:22

http://www.youtube.com/watch?v=-oaHHrNQVrg
Halibut - Wto 16 Lut, 2010 21:51

Nie pozwól
By ogarnął mnie chłód
Boję się dzisiejszej nocy
Boję się siebie

Czy słysz muzykę
Słowa piosenki
Daleki tęskny głos
W oczach mam łzy

Na niebie tyle gwiazd
Ta noc jest taka piękna
Słyszysz te słowa
Ona śpiewa o nas

Gdzie jesteś teraz
Moja samotność
Szuka cię tego wieczoru
Boję się tej nocy
Moje dłonie drżą

Zaśpiewaj ze mną
Słowa tej piosenki
Podaj mi dłoń
Tak bardzo tej nocy
Nie chcę być sam

Gdzie jesteś teraz
Samotność mnie zabije


Hali na fali

Halibut - Śro 17 Lut, 2010 08:27

http://www.youtube.com/watch?v=jGqrvn3q1oo
pterodaktyll - Śro 17 Lut, 2010 11:10

MałgoOorzata napisał/a:
. Ile Ci zajęło pisanie tych cudów??

Jak Ci odpowiem to i tak nie uwierzysz :lol2:

beata - Śro 17 Lut, 2010 20:47

NIENAWIŚĆ.

Czy zdołam wyrazić
co czuję do ciebie?
Gdyby cię nie było,
żyłabym jak w niebie.
Jesteś mą udręką,
męką i cierpieniem.
Nienawidzę ciebie
za twoje istnienie.

Uznać swą bezsilność,
może i uznałam.
Ale z nienawiści
się nie pozbierałam.
Zniszczyłaś mi życie,
a dałaś cierpienie.
Choć cię tylu wielbi,
ja zdania nie zmienię.
Za me łzy i rozpacz,
będę krzyczeć szczerze.
Z głębi serca...NIENAWIDZĘ CIĘ................



WÓDKO!!!

evita - Śro 17 Lut, 2010 20:49

no cóż Beti ... pojechałaś teraz nieźle ... twoje ?
beata - Śro 17 Lut, 2010 20:50

Cytat:
no cóż Beti ... pojechałaś teraz nieźle ...
Moje :medal:
evita - Śro 17 Lut, 2010 20:51

beata napisał/a:
Moje

:brawo:

beata - Śro 17 Lut, 2010 21:02

No a teraz na wesoło. :mgreen:

Yuraa na łódeczkę chętnie mnie zaprosi
a Jacuś na placek chce do mnie się wprosić.
Wiedźma wciąż mi miotłą przed nosem wachluje,
a Evitka ze mnie łezki wyciskuje.
Grzesiu coś mi piosnek już nie dedykuje,
a Zbolo rozwierać ciągle mnie próbuje.
Nasza Emigrantka na mleko zaprasza,
a Klara ciepełko w serduszko me wkrasza.
Ptero na mej twarzy uśmiech wywołuje,
jak mi laptop padnie to chyba zeświruję.
Hania gdzieś zniknęła i wierszy nie prosi,
a nasza Małgosia o kopa się prosi,
w powitalni brednie jakieś wypisuje,
i jak ja ją dorwę,gorzko pożałuje.
Fajnie być Królową naszej Dekadencji,
i jeszcze nie jeden numer tu wykręcić :mgreen: :mgreen: :mgreen:

evita - Śro 17 Lut, 2010 21:06

beata napisał/a:
a Evitka ze mnie łezki wyciskuje

ja :shock: co ja ci Beti robię ? :szok:

beata - Śro 17 Lut, 2010 21:09

evita napisał/a:
co ja ci Beti robię ?
No bo w twoich pamiętnikach jak jestem to pjakam sdfgdrg
beata - Czw 18 Lut, 2010 03:44

A ja jeszcze zapodam smuta. :p

Czy nie masz litości
gorzało przebrzydła,
Masz serce z kamienia,
jesteś mi obrzydła.

Stoisz sobie smukła,
dumna,niewzruszona.
A niejedna żona
we łzach pogrążona.

Patrzysz na dzieciaki,
smutne,wystraszone.
Czy nie widzisz jakie
są dziś zrozpaczone?

Dobrze,że Bill z Bobem
AA wymyślili,
i drogę do szczęścia,
dla nas otworzyli.

beata - Czw 18 Lut, 2010 03:57

Do męża.

To było gdzieś wiosną,
gdy Ciebie poznałam.
Los tak chyba zechciał,
że Cię pokochałam.

Naszą miłość szybko
flaszka pogrzebała.
I na długie lata,
mi Ciebie zabrała.

To w nią,a nie we mnie,
wciąż się wpatrywałeś.
I to jej.....a nie mnie
miłość wyznawałeś.

Ja siedziałam w kącie
we łzach,zrozpaczona.
A Ty ją pieściłeś,
i brałeś w ramiona.

Jakiż cud to sprawił,
że ją porzuciłeś.
I w moje ramiona,
znowu powróciłeś.

evita - Czw 18 Lut, 2010 07:53

Słońce

Nie pytaj mnie co masz zrobić
nie pytaj mnie jak masz żyć,
bo przecież sam układasz swoją własną drogę
sam musisz przeżyć każdą z chwil
już nie narzekaj
zamknij oczy
i policz szybko do trzech
kiedy nabierzesz w płuca świeży oddech
nabierzesz nowy życia sens.

Kiedy słońce puka do Twych okien
Ty nie bój się i otwórz je
niech przytulą Cię gorące promienie
niech spalą to, co w Tobie złe...

Z każdego dnia i z każdej nocy
korzystaj póki masz czas
i nigdy nie mów, że to inni mają szczęście,
bo szczęściu trzeba pomagać,
a to co w swoim życiu zmienić chcesz
zmień szybko, by nie żałować.

Kiedy słońce puka do Twych okien
Ty nie bój się i otwórz je
niech przytulą Cię gorące promienie
niech spalą to, co w Tobie złe...

Mietall Waluś Magazine

Halibut - Czw 18 Lut, 2010 10:24

W mojej pierwszej szkole
Literki pisałem krzywo
Bo w moim tornistrze
Zamiast bułek z serem
Zimne nosiłem piwo

Wódko, wódko daj żyć
Nie pozwól by dziś z rana
Me straszne pragnienie
Ugasiła woda źródlana

Kiedy w latach szczenięcych
Na pierwsze poszedłem intymne spotkanie
W trakcie pieszczot wstępnych
zasnąłem na tapczanie

Wódko, wódko daj żyć
Bądź jak piękna kochanka
Nigdy nie odmawiaj
Wieczorem czy z ranka

Podczas ćwiczeń w wojsku
Gdy nacierała wroga piechota
Zamiast strzelać do wroga
Zastrzeliłem kota

Wódko, wódko daj żyć
Bądź dla mnie wierna
Jak żołnierzowi
Wierna jest strzelba

Przy dźwiękach mendolsona
Żeby kaca przerwać mękę
Zamiast mojej żonie
Obrączkę Teściowej wcisnąłem na rękę

Wódko, wódko daj żyć
Ściągnij z mojej głowy wianek
Otul mnie białym welonem
Najpowabniejszą bądź z kochanek

Gdy święty Piotr otworzy swe bramy
A grabarz łopatą da mi po du***
Od zjedzenia przez robale mnie uchroni
Ilość promili w moim trupie

Wódko, wódko daj żyć
Gdy mego gardła dotknie śmierci kosa
Ostatnim głodnym łykiem cię pożegnam
I będę wynosił pod niebiosa

pterodaktyll - Czw 18 Lut, 2010 10:29

MĘCZĘ JA SIĘ Z TĄ GORZAŁĄ

GDY WYPIJĘ JĄ JUŻ CAŁĄ

WŚCIEKŁY JESTEM ZNÓW NA SIEBIE

GDY MNIE KAC POTWORNY …….DRĘCZY. :wysmiewacz:

rufio - Czw 18 Lut, 2010 12:52

Niezle Was juz pogięło
Soro tylu za pisanie rymow sie wzieło
Czytając te słowa urocze
Spokojnie w zapomnienie krocze
Zima jeszcze piekna za oknami
Czas sie pożegnac ... slowami

ZbOlo - Czw 18 Lut, 2010 13:03

beata napisał/a:
Zbolo rozwierać ciągle mnie próbuje.

... :skromny: nie zapomniałaś o mnie :skromny: ...

ZbOlo - Czw 18 Lut, 2010 13:06

beata napisał/a:
Do męża.

...Beti - Twoje teksty idealnie nadają się do rapu... :szok:

Wiedźma - Czw 18 Lut, 2010 14:13

rufio napisał/a:
Czas sie pożegnac

Rufio, o co chodzi? 34dd

pterodaktyll - Czw 18 Lut, 2010 15:59

rufio napisał/a:
Czytając te słowa urocze
Spokojnie w zapomnienie krocze

Nie przejmuj się. Prawdziwych Wieszczów odkrywano dopiero po latach. A cóż my, wierszokleci...... :bezradny:

evita - Czw 18 Lut, 2010 16:44

rufio napisał/a:
Czas sie pożegnac ... slowami

:mysli:

rufio - Czw 18 Lut, 2010 19:03

Nie bierzcie wszystko powaznie
Czytajcie słowa rozwaznie
Beata pisze słowa do męza
W tym natchnieniu horyzont sie zwęza
Nie wazne Wiedzmo o co chodzi
Wazne jak rym wychodzi
Hali jak basniowy potwór z głebi
Kazdy rym i kazde słowo zgłębi
ZbOlo - o Tobie tez napisano
I sie cieszy bo - nie zapomniano
Klare męczą miraze
Nie zapomniane drogi i garaże
Evita jak to prezydentowa
Troche doda myśli troche słowa
Pteruś ten doktorek kochany
Na widok wierszy - wzrok maślany
Nie bierzcie wszystkiego powaznie
Idzcie w rymy odwaznie .

evita - Czw 18 Lut, 2010 19:04

Optymistyczny wierszyk :)

Chcę ci dzisiaj podarować kochanie
Troszkę nietypowe danie na śniadanie :)
Mój uśmiech promienny tylko dla ciebie
Mój pocałunek pełen słońca, które jest na niebie
Mój dotyk pełen ciepła niczym wiosenne roztopy
Moją radość też dziś rzucam pod twe stopy
Moje serce, które wciąż puka do serca twego
Moją miłość, która pragnie cię równie wesołego
Czego jeszcze pragniesz na swoje śniadanie ?
Szepnij tylko słówko i już masz kochanie :)

rufio - Czw 18 Lut, 2010 19:10

Czegóś ja chce na sniadanie ?
Aby pocałunek był na drugie danie
A na pierwsze jak co rana
Twa twarz do mnie roześmiana
Abys była codziennie jak marzenie
Aby było jak dotyk motyla - twe spojrzenie
Twój codzienny zapach ciała
Rozpalał me zmysły bez mała
Abyś codziennie mi mowiła - kochanie
Co dzis chcesz dostac na sniadanie

pterodaktyll - Czw 18 Lut, 2010 21:10

A gdzie mi do tego poziomu, chyba czas przestać :brawo: :brawo: :brawo:
evita - Czw 18 Lut, 2010 21:38

rufio napisał/a:
Abyś codziennie mi mowiła - kochanie
Co dzis chcesz dostac na sniadanie


jak tylko czas na to pozwoli będę się pytać kochanie czego pragniesz na śniadanie :)

evita - Czw 18 Lut, 2010 22:10

rufio napisał/a:
Evita jak to prezydentowa

to ja jakby się kto pytał g4g412
pterodaktyll napisał/a:
gdzie mi do tego poziomu, chyba czas przestać

a ja myślałam, że czas zacząć właśnie a nie kończyć :(

Halibut - Pią 19 Lut, 2010 16:01

Czy słyszysz
Monotonny łoskot wiatru
Czy czujesz, ciepły powiew życia
Świeżą bryzę od morza
Czy widzisz w gęstej sieci splątane
Gorące tchnienie życia
Gęste chmury, pędzą na ciebie
Do pocałunku, odchylasz głowę
Pozwól mi pieścić szyję
Pozwól mi pieścić dłonie
Twoje włosy tańczą na wietrze
Twoje oczy są pełne mgły
Rozgrzane ciała
Obmywają fale oceanu
Pozwól mi całować twoje usta

stiff - Pią 19 Lut, 2010 16:05

Hali podziwiam Cie... ;)
evita - Pon 22 Lut, 2010 12:05

Cytat:
Hali podziwiam Cie...

ja też ... ;)

evita - Pon 22 Lut, 2010 12:39

Szczęściem jestem dziś pijana
Wychodzę z mroku beznadziejności
Poznaję twojej miłości arkana
Zanurzam się w błogości

Unoszę skrzydła w przestworza
Wiatrem twych uczuć niesiona
Wiosenną bryzą wiejącą od morza
Kroplami deszczu zroszona

To w deszczu właśnie cię szukam
I w słońcu ślad twój znajduję
w palecie barw się błąkam
wszędzie twą bliskość czuję

evita - Wto 23 Lut, 2010 12:22

Tęsknoto moja, która gnębisz duszę
Trawisz ciało bólem istnienia
Z pokorą próby ciężkie znoszę
Bo przyczynkiem jest miłości chemia

Nieboskłon już gwiazdami rozkwita
Księżyc swą łuną rozprasza mrok
Kolejną noc samotnie oddycham
w oczekiwaniu wytężam wzrok …

W bieli ścian widzę twe oblicze
W oknie wyglądam twego cienia
W obłędzie jakimś godziny liczę
Tak bardzo pragnę naszego spełnienia …

beata - Wto 23 Lut, 2010 12:23

Śliczny :brawo:
Halibut - Pią 26 Lut, 2010 21:20

Krew:

Pozwól przetoczyć krew
Mojego życia
Twoja krew ożywia moje ciało
Powiedz mi dlaczego
Zapętliły się nasze drogi

Pragnienia powiązały nasze ciała
Tak bardzo chcemy
Zamienić się duszami
Dziwny czas naszego życia
Połączył nas

Idę za tobą ślepy
Kogo mam zapytać
Dokąd mnie prowadzisz
Daj mi swoje myśli
Pozwól całować piersi

Czy czujesz jak krew pulsuje
Czerwona, lepka, słona
Porywa nas rytm życia
Nie zatrzymuj wezbranej rzeki
Nie ominiemy przeznaczenia

Nie ominę ciebie
Dokąd zmierzasz
Nie szczędź słów miłości
Słońce nie jest kłamstwem
Zdarza się błękit nieba

Noc jest taka piękna
Pełna gwiazd złotych
Jest taka chłodna
Jak chłodne są nasze dłonie
Jesteś jak porywisty wiatr
Pozwól mi zgubić się w gwiezdnym pyle

evita - Sob 06 Mar, 2010 12:57

Każdy dzień
Mijająca chwila
Każdy posiłek
Złapany oddech
Samotna noc
Sierocy poranek
Spojrzenie w przyszłość
Pragnienie duszy
Tęsknota ciała
Słowo pisane
I te niewypowiedziane
Jest tym co nas zbliża do siebie …

evita - Pią 12 Mar, 2010 09:58

Zimową porą rodzą się tęsknoty
Mroźne noce ciepłem roześmiane
Wierszem pisany wieczorny erotyk
Rankiem wskazując nadziei kaganek

Zielenią świat zaczyna rozkwitać
Promieniem słońca ciała spowija
Wiosenną aurą stał się erotyk
Roztopem serca tęsknotę zabija …

evita - Wto 23 Mar, 2010 12:04

To było tak: w ciemności nocy
Z gałązki wylazł żywy pączek.
Rozklejał się, ptakami kwiląc;
O świcie - westchnął. To był początek

Godzinę blisko się dokwiecał,
Leniwie drzemiąc w ciepłej wiośnie.
Ciągnęły go z lepkiego gniazdka
Kwieciste ptaki coraz głośniej.

Godzinę blisko się upierzał,
Barw upatrując po ogrodzie.
Wyciągał go z zawięzi miękkiej
Skrzydlaty wietrzyk coraz słodziej.

O, patrz, jak biją się o ciebie,
Złączone w jeden zgiełk pstrokaty:
Ptaki świergotem coraz tkliwszym,
Coraz żarliwszą wonią kwiaty!

Bezimiennego cię rozdwaja
W dwa cudy jedna twórcza siła,
I drży pod tobą niespokojna
Gałązka, która się powiła.

Wiec kto? wiec jak? Zawiało chłodem.
Czy ptak? czy kwiat? I gwar zamiera,
I rozpaczliwy strach istnienia,
W struchlałym sercu świata wzbiera.

Wtedy zerwałem go z gałęzi
Jak pierworodny owoc z drzewa:
I bardzo słodką wonią dyszy,
I bardzo smutne wiersze śpiewa

Julian Tuwim


summer4best - Wto 23 Mar, 2010 12:12

Evito nawet nie wiesz jak bardzo lubię Tuwima. To jeden z tych poetów którego nie trzeba tłumaczyć a jego poezja broni się sama!! ;)
evita - Wto 23 Mar, 2010 12:14

summer4best napisał/a:
To jeden z tych poetów którego nie trzeba tłumaczyć a jego poezja broni się sama!!

widzę, że czytasz wątek o książkach :) też lubię czytać coś ze zrozumieniem :tak:

stiff - Wto 23 Mar, 2010 17:20

evita napisał/a:
też lubię czytać coś ze zrozumieniem

Nigdy bym nie pomyślał, ze masz z tym problem... :p

evita - Wto 23 Mar, 2010 18:15

stiff napisał/a:
Nigdy bym nie pomyślał, ze masz z tym problem...

no cóż ... lata życia w ciemnogrodzie zrobiły swoje :p

stiff - Wto 23 Mar, 2010 18:27

evita napisał/a:
lata życia w ciemnogrodzie zrobiły swoje :p

Nawet w ciemności można mieć światły umysł... :roll:

evita - Wto 23 Mar, 2010 18:30

stiff napisał/a:
Nawet w ciemności można mieć światły umysł...

ja jestem na etapie kopiuj-wklej :p mój światły umysł widać nie miał szansy nigdy się rozwinąć :shock:

stiff - Wto 23 Mar, 2010 18:36

evita napisał/a:
mój światły umysł widać nie miał szansy nigdy się rozwinąć

Tyle, ze na ile byłby światły, to można ocenić dopiero wtedy,
gdyby sie rzeczywiście rozwinął... :roll:
Moze lepiej żyć w nieświadomości co do możliwości swojego umysłu... g45g21

evita - Wto 23 Mar, 2010 19:19

stiff napisał/a:
Moze lepiej żyć w nieświadomości co do możliwości swojego umysłu...

zdecydowanie to lepsze niźli zdać sobie sprawę z tego co się traci swoją niewiedzą :p

evita - Wto 23 Mar, 2010 19:26

[...] gdzie niewiedza jest rozkoszą,
Szaleństwem jest być mądrym...

Thomas Gray — Świat nawiedzany przez demony

stiff - Wto 23 Mar, 2010 19:27

evita napisał/a:
gdzie niewiedza jest rozkoszą,
Szaleństwem jest być mądrym...

Dokładnie tak... :)

evita - Czw 25 Mar, 2010 10:19

Małe radości gdzieś w słowach ukryte
Wierszem powiedziane, tęsknotą rozmyte
Sercem rozedrgane, dotyku pragnieniem
Oddechu chwytaniem , czułości brzmieniem …

Słowem było wszystko , stało się milczenie
Gdzieś się zagubiło zimowe pragnienie
Ciszą dziś spowite , niedopowiedziane
Bólem okupione … bo nie pożegnane …

evita - Sob 27 Mar, 2010 22:46

Wieczornym zachodem słońce nam się kłania
trelem ptaków w igliwiu, pierwszym kwitnieniem
bocianem gniazdo swe moszczącym
i radości naszych nie zapomnieniem :)

bodek - Pon 05 Kwi, 2010 11:53

Z TYBETAŃSKIEJ KSIĘGI UMARŁYCH - Dariusz Adamowski
Szlachetny Synu, w twoim ciele nie ma
już żadnej rzeczy, którą mógłbyś nazwać
szlachetną. Oddech tkwi w tobie jak zadra.
Resztki żywiołów - ostatnie wspomnienia

giną. Zabawka na dobre zepsuta.
Już nic nie płonie, nie odpływa, nie drży.
Jesteś jak ziarnko, chociaż byłeś większy
niż góra. Jesteś jak najcichsza nuta.

Dźwięk ulatuje wprost do ciała bóstwa.
Drogę zna dobrze, dobrze wie którędy
opuścić ciało, jak ominąć usta.

Nie pozostaną po nim żadne błędy,
zapachy, formy. Pozostanie pusta
przestrzeń i światło. I nie będzie puenty.

bodek - Pon 05 Kwi, 2010 11:54

Idę ulicą.
W chodniku jest głęboka dziura.
Wpadam w nią.
Jestem zgubiony... nie ma dla mnie nadziei.
A to nie moja wina.

Idę tą samą ulicą.
W chodniku jest głęboka dziura.
Udaję, że jej nie widzę.
Znowu w nią wpadam.
Nie mogę uwierzyć, że znowu tu jestem.
A przecież to nie moja wina.
Wyjście stąd trwa długo.

Idę tą samą ulicą.
W chodniku jest głęboka dziura.
Widzę ją.
I znowu w nią wpadam... to przyzwyczajenie.
Mam otwarte oczy.
Wiem, gdzie jestem.
To moja wina.
Wychodzę stąd natychmiast.

Idę tą samą ulicą.
W chodniku jest głęboka dziura.
Obchodzę ją.

Chodzę już inną ulicą.

-aut; Sogjala Rinpocze "Księga Życia i Umierania"

bodek - Pon 05 Kwi, 2010 12:08

Róże, które kwitną pod moim oknem,
w niczym nie przypominają zeszłorocznych róż
i nie są od nich ani lepsze, ani gorsze -
one po prostu są, bo są darem od Boga.
Dla nich nie istnieje żaden czas.
Oto jest sobie róża:
doskonała w każdym momencie swego istnienia.
W ślicznie rozwiniętym kielichu nie ma żadnego nadmiaru;
w bezlistnym korzeniu nie ma żadnego braku;
w pojedynczym pąku, zanim jeszcze rozkwitnie,
już przeżywa w pełni całe swe życie.
W każdej chwili natura tego kwiatu
jest zadowolona i on sam zadowala naturę.
Dla róży czas nie istnieje.
A człowiek - albo odkłada coś na przyszłość,
albo rozpamiętuje coś z przeszłości.
Nie żyje teraźniejszością,
ale, odwracając wzrok, opłakuje przeszłość
albo też, nie zwracając uwagi na otaczające go wspaniałości,
wysila się, aby przewidzieć te,
które ewentualnie czekają go w przyszłości.
Nie poczuje się szczęśliwy i silny, dopóki,
tak jak róże, nie nauczy się żyć zgodnie z naturą
w teraźniejszości, ponad czasem.

Ralph Wald Emerson

Halibut - Czw 08 Kwi, 2010 09:13

Róże, które więdną pod moim oknem,
w niczym nie przypominają zeszłorocznych róż
i nie są od nich ani lepsze, ani gorsze -
one po prostu są, bo są ostrzeżeniem od Boga.
Dla nich nie istnieje żaden czas.
Ich słońce jest tylko wspomnieniem
Oto jest sobie umierająca róża:
przerażająco smutna w każdym momencie swojej śmierci.
Z kielicha zwiędłych płatków, uleciały ślady życia;
W bezlistnym korzeniu zatopionym w czarnej ziemi;
daremnie szukać śladów ożywczej wilgoci.
Pojedynczy pąk, zanim jeszcze rozkwitnie,
już przeżywa w pełni całe swe życie i całą śmierć.
Dla tej róży czas nie istnieje, jest już poza czasem.
A człowiek - albo odkłada coś na przyszłość,
albo rozpamiętuje coś z przeszłości.
Nie żyje teraźniejszością,
ale, odwracając wzrok, opłakuje przeszłość
albo też, nie zwracając uwagi na otaczające go wspaniałości,
wysila się, aby przewidzieć te,
które ewentualnie czekają go w przyszłości.
Nie poczuje się szczęśliwy i silny, dopóki,
nie nauczy się płynąć chwilą.
w teraźniejszości, ponad czasem.
Jak umarłe róże.


Ralph Wald Emerson end Kaszalot

evita - Pon 12 Kwi, 2010 13:10

Tylko guziki nieugięte
przetrwały śmierć świadkowie zbrodni
z głębin wychodzą na powierzchnię
jedyny pomnik na ich grobie

są aby świadczyć Bóg policzy
i ulituje się nad nimi
lecz jak zmartwychstać mają ciałem
kiedy są lepką cząstką ziemi

przeleciał ptak przepływa obłok
upada liść kiełkuje ślaz
i cisza jest na wysokościach
i dymi mgłą katyński las

tylko guziki nieugięte
potężny głos zamilkłych chórów
tylko guziki nieugięte
guziki z płaszczy i mundurów

Zbigniew Herbert "Guziki"

evita - Czw 15 Kwi, 2010 19:36

Dalekie wybrzeża ciszy zaczynają się tuż za progiem
Nie przefruniesz tamtędy jak ptak.
Musisz stanąć i patrzeć coraz głębiej i głębiej,
aż nie zdołasz już odchylić duszy od dna.

Tam już spojrzeń żadna zieleń nie nasyci,
nie powrócą oczy uwięzione.
Myślałeś, że cię życie ukryje przed tamtym Życiem
w głębiny przechylonym.

Z nurtu tego – to wiedz – że nie ma powrotu.
Objęty tajemniczym pięknem wieczności!
Trwać i trwać. Nie przerywać odlotów
cieniom, tylko trwać
coraz jaśniej i prościej.

Tymczasem wciąż ustępujesz przed Kimś, co stamtąd nadchodzi
zamykając za sobą cicho drzwi izdebki maleńkiej –
a idąc krok łagodzi
– i ta ciszą trafia najgłębiej.

JP II

evita - Czw 22 Kwi, 2010 08:10

Dla tych co lubią podśpiewywać sobie pod nosem ;)


jechałem jak zwykle zupełnie sam ...
na uszach miałem swoją muzykę
tak mocno ściskałem żółtą kierownicę

każdej nocy dotykam cię
tak bardzo chcę przejechać między twymi udami
czy ty wiesz kochanie co ja czuję
kiedy stoję przed domem w którym ty rajcujesz

nie zwykłem dotykać cię
jak ogień

nie pamiętam dnia, dnia kiedy cię dostałem
byłaś taka ciepła - tylko ty
cała słodka ... odjechałem
teraz mocno ściskam żółtą kierownicę

nie zwykłem dotykać cię
jak ogień

Formacja nieżywych schabuff
http://www.emuzyka.pl/pio...ower,29741.html

evita - Sob 24 Kwi, 2010 18:08

Prawda wdała się bezwiednie
Po nocy wrażeń..
Z lekkim sercem dziś odejdziesz
Z powodów błahych..
Czemu drżę jak liść na wietrze
Gdy kogoś strącę..
I dlaczego winie siebie
Do bólu granic..

W każdym jest tęsknot tyle
Smutnych serc, słów niecierpliwych
Każdy chce znaleźć na nowo
Miłości sens tej najprawdziwszej

Chciałam znaczyć jak najwięcej
Zabrakło wiary ..
Chciałam ciebie kochać szczerze
Nie mogłam wcale..

W każdym jest tęsknot tyle
Smutnych serc, słów niecierpliwych
Każdy chce znaleźć na nowo
Miłości sens tej najprawdziwszej

Tak! Nie!
Głowa taka obca myśleń
Tak! Nie!
Od siebie samej nie ucieknę

A ty czego chcesz?...




Kasia Kowalska - A ty ? Czego chcesz ?
http://www.tekstowo.pl/pi...go_chcesz_.html

pterodaktyll - Sob 24 Kwi, 2010 19:57

Przyszła sobie wiosna........
Miała być radosna............
Ale jest ch**................
A mnie boli głowa................ :szok:

Halibut - Pią 30 Kwi, 2010 10:13

tylko dla Pterodoktyla...
wiosenna chwila nie jest miła..
wszak ptaki wiosnę wieszczą...
pod chmurami głośno wrzeszczą...
w seksualnej są potrzebie..
piruety tną na niebie...
słońcem chmurki dokraszają...
tłuste muchy *pie**al*ą...

...............................................a smutasów w du*** mają.... :wysmiewacz:

yuraa - Pią 30 Kwi, 2010 10:23

ooo Halibut znowu się pojawił
ciekawe gdzie ostatnio sie pławił

yuraa - Pią 30 Kwi, 2010 10:56

na mityng podążalem w środę
wcześniej ogoliwszy brodę
ludzie już przed wejsciem stali
o czymś żywo rozprawiali

usłyszałem z boku
że mityng poprowadzi
pan Dwanaście Kroków

nie znam gościa kto to taki
czyżby mnie mieli
na myśli te byłe pijaki ??

Halibut - Pią 07 Maj, 2010 11:28

yuraa napisał/a:
pan Dwanaście Kroków


Tak na świecie różnie bywa
Każdy inne zna sposoby
Jeden sraczkę leczy ryżem
Drugi pije dużo wody

Spacer dobry jest na wszystko
Leczy kaszel łojotoki
Lecz na boga oświeć rybkę
Po cholerę ci te kroki???

Każdy ćwiczy to, co lubi
Ważne by się trzymać drogi
Ja technikę przełykania
A ty swe włochate nogi…

pterodaktyll - Pią 07 Maj, 2010 11:39

W oceanie pływa Hali,
Czy znów dzisiaj jest na fali?
Czy dziś znowu coś przełyka?
Jak mu dziś pracuje grdyka? :mgreen:

evita - Czw 13 Maj, 2010 19:55

A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź,
wiatrem łagodnym włosy jak kwiaty rozwiej, zacałuj,
ty mnie ukołysz i uśpij, snem muzykalnym zasyp, otumań,
we śnie na wyspach szczęśliwych nie przebudź ze snu.

Pokaż mi wody ogromne i wody ciche,
rozmowy gwiazd na gałęziach pozwól mi słyszeć zielonych,
dużo motyli mi pokaż, serca motyli przybliż i przytul,
myśli spokojne ponad wodami pochyl miłością.

K.I. Gałczyński

Halibut - Pon 17 Maj, 2010 12:04

Tańcze:

na wyspach szczęśliwych tańczę
wiatr pieści moje policzki
płomienie grzeją moje serce
tańczą ze mną wesołe małpy
tańczą wróżki i motyle

na wyspach szczęśliwych tańczę
tu zakwitł kwiat szczęścia
tu wąskim jasnym strumieniem
srebrzy się światło księżyca
kwitną cytryny i pomarańcze

na wyspach szczęśliwych tańczę
tu duszny zapach wolności
miesza się ze złotym pyłem wiosny
tańczą ze mną motyle
tańczą wesołe, niebieskie słonie

Mario - Pon 17 Maj, 2010 12:29

Cześc Hali, poeto ty nasz :roll: :roll:
Wiedźma - Pon 17 Maj, 2010 13:10

Te niebieskie słonie, to tak mi jakoś zahaczyły o klimaty Montiego.
Z resztą on też ostatnio na wyspy szczęśliwe wdepnął, więc w sumie nic mnie nie dziwi.
...także wizyta Maria ani trochę... :nie:

rufio - Pon 17 Maj, 2010 13:48

Wpadł tu Mario przeszczęsliwy
Troche jednak juz tkliwy.
Moze troche podmoczony
Jeszcze komsumpcja nie zmeczony
Dawno piewca nie widziany
Pokazuje sie - kiedy zalany
Jest sam w swoim nastroju
Nie przeszkadza mu to isc do boju :szok:

evita - Śro 19 Maj, 2010 09:02

tańcem szczęścia świat ożywa ...
tańczą myśli i pragnienia
kwiatem zakwitły wspomnienia
wiatrem niesie radość życia
motylem pieści chęć bycia
poświatą księżyca wibruje
słońca promieniem całuje
zapachem wolności dusi
płomieniem miłości kusi ...

tańcem szczęścia świat ożywa ...
z beznadzieją dziś przegrywa ...

Halibut - Pią 21 Maj, 2010 21:10

Nie mogłem się powstrzymać, te słowa, muzyka, wykonanie, po prostu padłem na kolana…

http://www.youtube.com/wa...feature=related

Oto słowa tej piosenki:

Widzisz mnie jak idę
Po płonących mostach.
Widzisz mnie jak
zakochuje się w wiedźmach.
I wiesz, że mój mózg trzyma się
dzięki szwom.
Jeszcze wiesz, że przetrwałem
Wszystkie Twoje cudowne oblężenia.

I wiesz, że odbiorę
Zawsze kiedy tylko zadzwonisz
By podziękować Ci jeszcze raz
Alkohol.
I wiesz, że przetrwam
Zawsze kiedy sie pojawisz
Tylko po to by Ci jeszcze raz podziękować
Za wszystko co zrobiłeś.

Alkohol
Alkohol

I przepraszam, że niektórzy z nas
Mieli o Tobie złe zdanie.
Bo bez Ciebie
Nic nie jest takie same.
Tak bardzo za Toba tęsknię,
za każdym razem gdy się rozstajemy.
Aby tylko uzyskać lepszy wynik
Za każdym razem, gdy sie godzimy.

Zwijasz mój kręgosłup - alkohol
Czekałem długi długi czas - alkohol
Teraz uczysz mnie rymować
Tylko nie ułuj mnie w plecy kortyzolem

Teraz ponownie sie jednoczymy - alkohol
I już na zawsze będziemy boscy - alkohol
Pieprzyć tę żarówkę* w mojej głowie - alkohol
Ta ceremonia może być szczęśliwa lub smutna...

evita - Pią 21 Maj, 2010 21:13

:/
stiff - Pią 21 Maj, 2010 21:52

Halibut napisał/a:
Ta ceremonia może być szczęśliwa lub smutna...

Finał zawsze jest smutny, a może bardziej żałosny... :roll:

Halibut - Pią 21 Maj, 2010 22:23

Finałem życia jest śmierć, też bywa smutna i żałosna, ale czy to znaczy, że powinniśmy znienawidzić życie…
stiff - Pią 21 Maj, 2010 22:29

Halibut napisał/a:
ale czy to znaczy, że powinniśmy znienawidzić życie…

To jakoś samo przychodzi, kiedy się chleje i traci kontrole nad życiem... :roll:
Ile razy chciałem zatrzymać to błędne kolo, tylko dlatego,
ze życie traciło sens, a jednak nie potrafiłem tego zrobić... :roll:
Nienawidziłem życia,ale takiego jakie sobie zorganizowałem,
aż okazało sie, ze jednak mogę to zmienić, przestając pic...

evita - Pią 21 Maj, 2010 22:31

Żyjemy tak jak śnimy - samotnie...
Joseph Conrad
:/

pterodaktyll - Pią 21 Maj, 2010 22:34

Przestałem pić aby żyć.....
Czy niepicie to prawdziwe życie?
Czy nie lepiej tak jak Hali
Bezustannie być na fali?
:mysli:

stiff - Pią 21 Maj, 2010 22:35

pterodaktyll napisał/a:
Czy nie lepiej tak jak Hali
Bezustannie być na fali?

Ile czasu nam zajęło, aby zrozumieć, ze to droga donikąd... :roll:

Halibut - Pią 21 Maj, 2010 23:07

http://www.youtube.com/watch?v=5Z6s2Ln58Xw

Tłumaczenie tekstu:

Mieszka na Ulicy Miłości

Trwa na Ulicy Miłości

Ma domek z ogródkiem

Chciałbym zobaczyć, co się tam dzieje


Ma szaty i ma małpy

Leniwe, wysadzane diamentami pachołki

Jest mądra i wie co robić

Ma mnie i ma ciebie


Jest mądra i wie co robić

Ma mnie i ma ciebie


Widzę, że mieszkasz na Ulicy Miłości

Jest tam sklep, gdzie spotykają się istoty

Ciekawe, co tam robią

W letnią niedzielę

I przez cały rok

Chyba mi się tam podoba

Bardzo...

Halibut - Pią 21 Maj, 2010 23:24

evita napisał/a:
Żyjemy tak jak śnimy - samotnie...


Dzięki Evita, to trafne...
Śnimy, marzymy, kochamy, pijemy zawsze samotnie...

stiff - Pią 21 Maj, 2010 23:27

Halibut napisał/a:
kochamy,
Halibut napisał/a:
zawsze samotnie...

Hali to jakieś nieporozumienie, albo dola masz po prostu... :roll:

evita - Sob 22 Maj, 2010 09:53

Samotnością życie tłumaczymy
Samotnie walczymy, śnimy
Kochamy, tęsknimy …
Samotni wśród tłumów
Łatwiej tak tłumaczyć
A może po prostu
Nie potrafimy innych zobaczyć ?

Bebetka - Sob 22 Maj, 2010 09:55

Fajne to napisane, Evito :)
evita - Sob 22 Maj, 2010 23:56

gdybym miała niebios wyszywaną szatę
Z nici złotego i srebrnego światła
ciemną i bladą, i błękitną szatę
ze światła, mroku, półmroku, półświatła,
rozpostarłabym ci tę szatę pod stopy,
lecz biedna jestem : me skarby-w mych marzeniach ;
więc ci rzuciłam marzenia pod stopy ;
stąpaj ostrożnie ! stąpasz po marzeniach...

Y.W. Butler ( z małymi moimi poprawkami)

evita - Śro 26 Maj, 2010 08:57

Są źródła takie, co nigdy nie wyschną.
Są czary takie, co nigdy nie prysną.
Jak ja wierzę bardzo, że w to wierzyć warto.

Nie pytaj czemu wierzę, bo
tak trudno w słowa ująć to
czym wiara może stać się, gdy
oprócz wiary nie ma nic...

Są kwiaty takie, co nigdy nie zwiędną.
Są rzeczy takie, co zawsze, na zawsze będą.
Jak ja wierzę bardzo, że w to wierzyć warto.

Gdy wierzę, wtedy czuję, że
to w co wierzę gdzieś prowadzi mnie.
Ostatni to ratunku port,
gdy się umie wierzyć w coś... Są źródła takie, co nigdy nie wyschną.
Są czary takie, co nigdy nie prysną.
Jak ja wierzę bardzo, że w to wierzyć warto.

Nie pytaj czemu wierzę, bo
tak trudno w słowa ująć to
czym wiara może stać się, gdy
oprócz wiary nie ma nic...

Są kwiaty takie, co nigdy nie zwiędną.
Są rzeczy takie, co zawsze, na zawsze będą.
Jak ja wierzę bardzo, że w to wierzyć warto.

Gdy wierzę, wtedy czuję, że
to w co wierzę gdzieś prowadzi mnie.
Ostatni to ratunku port,
gdy się umie wierzyć w coś...




http://www.teksty.org/Pat..._ja_wierz%C4%99

Halibut - Śro 26 Maj, 2010 23:03

evita napisał/a:
Gdy wierzę, wtedy czuję, że
to w co wierzę gdzieś prowadzi mnie.
Ostatni to ratunku port,


Kiedyś komuś kogo lubię napisałem coś takiego:

„I choć więcej mam wątpliwości, niż pewności.
To ważne jest dla mnie by poszukiwać światła.
Bo nawet jak błądzę.
To droga staje się celem,
zmusza do wysiłku i daje poczucie sensu.”

Halibut - Pią 28 Maj, 2010 23:17

evita napisał/a:
Samotnością życie tłumaczymy
Samotnie walczymy, śnimy
Kochamy, tęsknimy …
Samotni wśród tłumów
Łatwiej tak tłumaczyć
A może po prostu
Nie potrafimy innych zobaczyć ?


Poświęceniem dla innych sens życia tłumaczymy
Dla bliskich walczymy, śnimy
Kochamy, tęsknimy …
Czuli, pełni ofiary wśród tłumów
Łatwiej tak tłumaczyć
A może po prostu
Nie potrafimy siebie zobaczyć?

Żeby dać innym prawdziwą miłość.
Wpierw musimy pokochać siebie.
Bo czy można dać coś, czego się nie posiada?

pterodaktyll - Pią 28 Maj, 2010 23:22

Halibut napisał/a:
Żeby dać innym prawdziwą miłość.
Wpierw musimy pokochać siebie.
Bo czy można dać coś, czego się nie posiada?
:brawo: :brawo: :brawo:
evita - Sob 29 Maj, 2010 05:51

Halibut napisał/a:
Żeby dać innym prawdziwą miłość.
Wpierw musimy pokochać siebie.
Bo czy można dać coś, czego się nie posiada?

nic dodać , nic ująć ... :bezradny:

stiff - Sob 29 Maj, 2010 08:14

Halibut napisał/a:
Żeby dać innym prawdziwą miłość.
Wpierw musimy pokochać siebie.
Bo czy można dać coś, czego się nie posiada?

Witaj w " domu " Hali... :)

Halibut - Pon 31 Maj, 2010 10:05

stiff napisał/a:
Witaj w " domu " Hali...


Cobyś przez to nie rozumiał, dziękuję za miłe powitanie Stiff.
A to taki cytat, moja myśl na dziś.

„są siły, które na pierwszy rzut oka wydaja się złe, ale tak naprawdę uczą cię, jak tworzyć Własną legendę. Przygotowują twojego ducha i twoją wolę, b, bo na tej planecie istnieje jedna wielka prawda: kimkolwiek jesteś cokolwiek robisz, jeżeli naprawdę z całych sił czegoś pragniesz, znaczy to, że pragnienie owo zrodziło się w Duszy Wszechświata. I spełnienie tego pragnienia to twoja misja na ziemi.
Paulo Coelho

evita - Pon 31 Maj, 2010 10:20

piękny i mądry cytat Hali ... jednocześnie troszkę budujący dla mnie bo jak się ma to :
Halibut napisał/a:
jeżeli naprawdę z całych sił czegoś pragniesz, znaczy to, że pragnienie owo zrodziło się w Duszy Wszechświata. I spełnienie tego pragnienia to twoja misja na ziemi.

do tego :
Halibut napisał/a:
Żeby dać innym prawdziwą miłość.
Wpierw musimy pokochać siebie.
Bo czy można dać coś, czego się nie posiada?


nie tylko miłością możemy się dzielić ... a jeśli już jesteśmy w stanie spełniać nie tylko swoje ale i czyjeś pragnienia to czymże jest miłość wobec powyższego ?

Halibut - Pon 31 Maj, 2010 20:39

Nie zabardzo rozumiem o co ci chodzi...
evita - Wto 01 Cze, 2010 10:28

Cytat:
Nie zabardzo rozumiem o co ci chodzi...

a przecież napisałam to bez żadnych przenośni i tak zwyczajnie ... więc nie wiem czego nie rozumiesz :bezradny:
zresztą nie każdy musi mnie rozumieć więc nie łam sobie głowy ;)

Flandria - Wto 01 Cze, 2010 14:25

a to moje motto na dziś:

"Ostatecznie życie sprowadza się do wzięcia na siebie odpowiedzialności za znalezienie właściwego rozwiązania problemów i zadań, jakie stawia ono przed każdym z nas." Victor Frankl

gdyby tylko to było tak łatwe, jak napisanie tutaj tego ... :/

Urszula - Pią 04 Cze, 2010 21:23

Się właśnie zorientowałam, że mnóstwo ludzi tutaj rymuje, a że mnie też zdarza się popełnić od czasu do czasu jakieś rymy, się chcę pochwalić!
Uwaga, zaczynam się chwalić:
Zwykle pisuję do szuflady, lub z konieczności (np. brakuje czegoś "mówionego" na polonijnej akademii "ku czci i z okazji"), ale kilka lat temu, nakłoniona przez rodzinę, wysłałam moje limeryki na konkurs organizowany przez jedną z chicagowskich księgarni. Zajęłam I-sze miejsce (a głównym jurorem był sam A.Libera!).
Nagrodą miały być "Rymowanki dla dużych dzieci" W.Szymborskiej i dwa dowolne słowniki lub leksykony do wyboru.
Polskie ksiażki (i w ogóle książki) są tu cholernie drogie, a ja durna zamiast rzucić się z pazurami na najdrożsże słowniki, które mogłabym potem dać komuś w prezencie, cóż uczyniłam?
Ano, Szymborską złapałam jak diabeł duszę (już w domu poczułam się nieco rozczarowana zawartością), natomiast słowniki zamieniłam na... CD z piosenkami B.Okudżawy będącego wtedy na przecenie (jakaś marna dycha!!!).
Pan księgarz, wydający nagrody w imieniu organizatorów konkursu, patrzył na mnie dziwnie i aż dwa razy upewniał się co do mojego wyboru i "chcenia". Z własnej inicjatywy pozwolił mi jeszcze coś dobrać do nagrody, bo wartość wybranych przeze mnie rzeczy nie przekraczała nawet 70-ciu dolców, a nagroda miała się mieścić w granicach $120 - $150.
Nooo, to se dobrałam jeszcze "Straszny dwór" Moniuszki również będący na przecenie (bomba! - calusieńki zapis dźwiękowy opery + libretto w dwujęczycznym wydaniu).
Kurde, trzeżwa wtedy byłam jak świeżo wyklute z jaja pisklę, a pan księgarz i tak przyglądał mi się bardzo podejrzliwie. Dlaczego? Nie zrozumiałam tego nawet "po pijoku"...
Teraz zacytuję dwa spośród zwycięskich limeryków:

***
Pewien pan z miejscowości Zabłędza
Już w Chicago dziesiąty rok spędza.
Żona w Polsce schnie w nędzy,
On jej nie śle pieniędzy,
Bo na bilet powrotny oszczędza.

***
Dziki grizzly Janowi z Krakowa,
Że sklep sprząta się bardzo dziwował!
Rzekł mu Jan: - Widzisz dziki,
Mam doktorat z f i z y k i,
Więc fizycznie tu muszę pracować...

Urszula - Pią 04 Cze, 2010 21:52

Chwalenia się ciąg dalszy!
Nigdy (nawet w alkoholowym upojeniu) nie miałam jakoś ochoty do dzielenia się moimi "wytforkami" w szerszym gronie.
Teraz jakoś naszła mnie taka chcica (może pod wpływem terapeutki Kaśki, może dlatego, że po prostu Was, wszystkich Forumowiczów, polubiłam?), iż chcę się nie tylko żalić i umartwiać, ale i chwalić drobnymi sukcesami.
Skupcie się, bo się chwalę!:
W ubiegłym roku tygodnik "Wprost" ogłosił konkurs na "polityczny wierszyk".
Tyż załapałam się na nagrodę. Co prawda, nie jedną z trzech głównych, ale moje fraszki zyskały uznanie w oczach jury i zostały wyróżnione spośród kilkuset nadesłanych wierszyków stówą ZŁ którą poleciłam przesłać na schronisko dla zwierzaków w mojej rodzinnej miejscowości w Polsce.
Na stronie "Wprost" można było przeczytać kilka moich wyróżnionych fraszek, ale że osoby z nimi związane zginęły tragicznie pod Smoleńskiem i nie chcę szargać Ich pamięci, przytoczę jedynie dwie "neutralne".

Pekari
Namawiał działacz PiS-u raz pekari dziką,
by zechciała się czynnie zająć polityką.
Świnka Kozakiewicza odpowiada gestem:
- Spadaj,! aż taka świnia, to ja już nie jestem!!!

Psisko
Wieszał psy pan gospodarz na swym wiernym Burku,
że zbyt mało go słychać na wiejskim podwórku!
Że żre michę za darmo, bo gdy widzi człeka,
prędzej machnie ogonem, niżeli zaszczeka.
Burek ogon podkulił i odrzekł uprzejmie:
-Sorry, dość ujadania. Wystarczy to w Sejmie.

Klara - Pią 04 Cze, 2010 21:54

Urszulko! Jesteś WSPANIAŁA! g6jyfn
KICAJKA - Pią 04 Cze, 2010 22:04

No to mamy Urszulę co się zowie. :okok: :brawo: :buziak:
stiff - Pią 04 Cze, 2010 22:06

:brawo: g45g21 g6jyfn
Klara - Pią 04 Cze, 2010 22:13

Bomba!!!!
Antypisowskie fraszki na konkurs do pisowskiego "Wprost'u" :smieje:

pterodaktyll - Pią 04 Cze, 2010 22:17

KICAJKA napisał/a:
mamy Urszulę co się zowie

Kochanowska??? :mysli:

Jras4 - Pią 04 Cze, 2010 22:29

Cytat:
Namawiał działacz PiS
ja należe do PISu czy mam to odebrać jako atak na mnie czy partie czy wo gule na prawicę
pterodaktyll - Pią 04 Cze, 2010 22:32

Jras4 napisał/a:
należe do PISu czy mam to odebrać jako atak na mnie czy partie czy wo gule na prawicę

Nie wygłupiaj się przecież to fraszki a nie odezwa programowa................

Klara - Pią 04 Cze, 2010 22:33

Jras4 napisał/a:
czy mam to odebrać jako atak na mnie czy partie

Tam jest krytyka polityki, a nie partii!
Iras! Więcej tolerancji!

Jras4 - Pią 04 Cze, 2010 22:33

żartowałem
Jras4 - Pią 04 Cze, 2010 22:34

Nie mam zamiaru sie kucić .z Ulką .. ale co wy tak na ten PIS ..
pterodaktyll - Pią 04 Cze, 2010 22:39

Jras4 napisał/a:
ale co wy tak na ten PIS .

Na PiS mam totalny zwis....
PO niechby wreszcie w diabły szło....
PSL i Lewica wcale mnie nie zachwyca..........
A reszta narodu...........?????
Niech wreszcie zostanie dopuszczona..........
Do tego żłobu.............. 8|

stiff - Pią 04 Cze, 2010 22:47

Jras4 napisał/a:
ja należe do PISu czy mam to odebrać jako atak na mnie czy partie czy wo gule na prawicę

Czyżby partia to Ty... :D

Jras4 - Pią 04 Cze, 2010 22:57

nie ..nie ja....
Jacek - Pią 04 Cze, 2010 23:18

Jras4 napisał/a:
Nie mam zamiaru sie kucić .z Ulką .. ale co wy tak na ten PIS ..

no bo ta Ula ci fajowsko PISe :skromny:

pterodaktyll - Pią 04 Cze, 2010 23:20

Jacek napisał/a:
Ula ci fajowsko PISe
g45g21 :okok:
Wiedźma - Pią 04 Cze, 2010 23:48

Urszula! :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo:
stiff - Sob 05 Cze, 2010 00:10

Jras4 napisał/a:
nie ..nie ja....

Jo tyz nie... :mgreen:

verdo - Sob 05 Cze, 2010 00:17

stiff napisał/a:
Jo tyz nie...


Aaaaani ja...ja nie..... fsdf43t

Urszula - Sob 05 Cze, 2010 17:59

Klara napisał/a:
Bomba!!!!
Antypisowskie fraszki na konkurs do pisowskiego "Wprost'u"

Mnie też się wydawało, że może to być zabawnym i dlatego wysiliłam się na nie. Ciekawa byłam, czy jurorzy ocenią "kunszt wypowiedzi", czy treść? Jurorzy stanęli na wysokości zadania, okazali się być neutralnymi politycznie i dzięki temu stówa trafiła do schroniska dla zwierzaków.

Urszula - Sob 05 Cze, 2010 18:25

Jras4 napisał/a:
Nie mam zamiaru sie kucić .z Ulką .. ale co wy tak na ten PIS ..

Jrasie, w tej chwili PiS, PO, SLD, czy jakakolwiek inna partia, to mi lata i powiewa z furkotem! Na politykę nie mam wpływu, ale mogę mieć wpływ na własne trzeźwienie, więc skupiam się na zupełnie innych sprawach.
Gdyby to nie "Wprost", a np. GW, czy TVN24 ogłosili podobny konkurs, pewnie bohaterami moich fraszek byliby Tusk, Schetyna, Palikot, albo Niesiołowski...
Jeszcze tego by brakowało, żebyśmy się tu zaczęli kłócić o politykę!!!
Przecież wiadomo, że gdzie jest dwóch Polaków, tam zawsze są trzy koncepcje polityczne i każdy każdemu z kozikiem skacze do gardła w obronie własnych przekonań.
Ja przekonania polityczne od dawna mam sprecyzowane, ale nigdy ich głośno nie wyjawiam. Właśnie po to, by nie prowokować zadrażnień i kłótni.
Wyluzuj, uśmiechnij się :lol: i przyjmij do wiadomości, że ktokolwiek będzie u władzy i tak własne d*** masz z tyłu. :wysmiewacz:

Urszula - Sob 05 Cze, 2010 18:41

Jacek napisał/a:
no bo ta Ula ci fajowsko PISe

Jacusiu, powineneś użyć czasu przeszłego. Tzn. "za tę Ulę fajowsko PiSał alkohol".
Teraz, kiedy Ula postanowiła trzeźwieć, jakoś straciła wenę i niczego z mózgu wydusić nie może.
Ale może powoli, powoli..., może kiedyś wrócę do częstochowskich (i nie tylko!) rymów bez wspomagania się procencikami?
Trzymaj za mnie kciuki!

yuraa - Nie 06 Cze, 2010 15:12

a ja żeby odejść od tematów politycznych przypomne o pięknie mowy polskiej, szczególnie dla tych co gdzieś daleko. zaleca się czytac głośno.

W wysuszonych sczerniałych trzcinowych szuwarach
sześcionogi szczwany trzmiel bezczelnie szeleścił w szczawiu,
trzymając w szczękach strzęp szczypiorku i często trzepocząc skrzydełkami.
Na to wszystko nadszedł rotmistrz z Czchowa a może poczmistrz z Tczewa z pstrągami i słuchał oszczerstw trzech Czechów ze wstrętem.
-Czego trzeba strzelcowi do zestrzelenia cietrzewia w dżdżysty dzień drzemiącego na szczycie drzewa?- zapytał.
lecz dźwięki rozpierzchły się szelestnym szeptem powszędy.
- Co się będę pipał w szczypę- żachnął się ruszywszy w stronę Szczecina

Jacek - Nie 06 Cze, 2010 16:45

Urszula napisał/a:
Trzymaj za mnie kciuki!

ja w takie kciukanie nie wierzę
za to w możliwe wieżę gdy Urszula swoje
Urszula napisał/a:
może kiedyś wrócę

uwierzy nie we powrót
a tworzenie nowego w miejscu teraźniejszym

Jras4 - Pon 07 Cze, 2010 11:09

Cytat:
Wyluzuj, uśmiechnij się :lol: i
.wiem wiem ....tszezwienie ważniejsze Wiem jak to jest sam kiedyś odstawiłem panią buteke ....A co do polityki niebende sie rozpisywał to nie miejsce na takie gawedy ....powodzenia i wytrwałosci .. Urszulko...o mam piosenke ,,Urszulko moja miła .....kurde dalei nie umiem ..,,...
Jras4 - Pon 07 Cze, 2010 11:10

yuraa napisał/a:
przypomne o pięknie mowy polskiej
...... no wiesz ...
evita - Pon 07 Cze, 2010 13:10

Urszulo piękne te twoje limeryki :mgreen:
może coś Na Dekadencję też utworzysz ? ;)

Urszula - Wto 08 Cze, 2010 05:28

yuraa napisał/a:
a ja żeby odejść od tematów politycznych przypomne o pięknie mowy polskiej, szczególnie dla tych co gdzieś daleko. zaleca się czytac głośno.

He, he, he!
Super, Yuraa!!!
Spółgłoski szczelinowe w polszczyźnie, są najfajniejsze!
W ogóle uwielbiam takie zabawy językowe (nosówki też są niezłe!) i kiedy do naszego amerykańskiego domku przyplątało się pierwsze kocisko i córki zastanawiały się, jak mu dać na imię, powiedziałam:
- A jak może się nazywać amerykański kot w polskiej chałupie? Chyba tylko Grzęszczer!
Sąsiedzi usiłowali sobie wyłamać język, ale i tak nie udało się im zawołać naszego kota.

Urszula - Wto 08 Cze, 2010 05:37

Jras4 napisał/a:
Urszulko moja miła .....kurde dalei nie umiem ..,,...

No, jakbym gdzieś kiedyś słyszała już tę piosenkę! Ale, kurde, dalej też nie pamiętam...

Urszula - Wto 08 Cze, 2010 06:20

evita napisał/a:
może coś Na Dekadencję też utworzysz ?

Limeryk? No, postaram się...
Chciaż mam tu "zagwozdkę", bo jak wiesz, pierwszy wers powinien kończyć się jakąś nazwą geograficzną (kontynent, miejscowość, kraj, kraina, rzeka, jezioro, lub choćby znana dzielnica większego miasta).
Gdzie mam umiejscowić Dekadencję, skoro sięga ponad oceanami i nawet ja załapałam się na forum?
Nic mi dzisiaj do głowy nie przychodzi, poza tym, że %-ty zrujnować mogą wszystkie ludzkie plany:

Pragnął bardem być obu Ameryk
Młody, zdolny, choć z lekka histeryk...
Chwycił pióro! Lecz... klątwa -
Alko myśli mu splątał!
Miast eposu wypocił wyszedł limeryk.

Eee, to już lepiej pójdę spać, bo widzę, że dzisiaj niczego sensownego z siebie nie wyduszę.

Urszula - Śro 09 Cze, 2010 01:15

Sorry! Wczoraj, kiedy pisałam limeryk, zbyt szybko kliknęo mi się na "wyślij".
Nie zauważyłam tego i wyszła mi głupota, dokładnie taka, jak temu alko z Ameryki.
Oczywiście, wierszyk powinien brzmieć:

Pragnął bardem być obu Ameryk
Młody, zdolny, choć z lekka histeryk.
Chwycił pióro! Lecz... klątwa -
Alko myśli mu splątał!
Miast eposu wypocił limeryk.

W ramach przeprosin następny limeryk:

Trzeżwy alko, pan Arek z Krakowa,
Co na bani przez życie żeglował,
Gdy mu chce się dać w szyję,
Mówi: "Dzisiaj nie piję!"
I jak dotąd dotrzymał on słowa.
;)

Urszula - Śro 09 Cze, 2010 01:42

No, kurcze, czy to nie klątwa z tymi moimi limerykami?
Tym razem "cosik zezarło" mi literkę "t" w Artku i wyszedł Arek.
Artku!!! Ten limeryk miał być o Tobie!

Wiedźma - Śro 09 Cze, 2010 06:44

Urszula, w ciągu 15 minut od wysłania postu masz możliwość zmiany jego treści (przycisk "edytuj")
yuraa - Śro 09 Cze, 2010 09:32

Pewna Urszula z Chicagowa
chce po swojemu trzeźwienie traktować
forum pilnie poczytuje
a i tak swoją drogą wędruje

evita - Śro 09 Cze, 2010 10:30

Urszulo jesteś niesamowita :mgreen:
yuraa ty zresztą też :skromny:

Urszula - Śro 09 Cze, 2010 18:33

Wiedźma napisał/a:
Urszula, w ciągu 15 minut od wysłania postu masz możliwość zmiany jego treści (przycisk "edytuj")

Wiem, Wiedźmo, wiem! Ale pomiędzy moimi postami zwykle upływa więcej, niż 15 min.
Niby siedzę na forum, rozkoszuję się czytaniem i pisaniem, ale w tzw. "międzyczasie" odbieram telefony, włączam pralkę, "albo naleśniki smażę"...
Trochę ciężko pisze się "z doskoku" i stąd te moje błędy.
Postaram się poprawić.

Urszula - Śro 09 Cze, 2010 18:39

Dzięki, Evito!
Dzięki, Yuraa! Twoja fraszka jest bardzo udana. Prawie limeryk. I chyba "cylnołeś w sam cyl", jak mawiała moja gospodyni na stancji w Krakowie.
Przyznasz, że zabawa w rymy też może być odskocznią od chęci sięgnięcia po flaszencję?

Urszula - Śro 09 Cze, 2010 19:43

Yuraa, facet za Atlantykiem,
Dekadencji jest naszej strażnikiem.
Pisze wiersze (nie blaga!)
Wszystkim alko pomaga,
Chociaż w mnie przywalił patykiem...

pterodaktyll - Śro 09 Cze, 2010 21:30

Cytat:
Chociaż w mnie przywalił patykiem...

Nie uciekłam z głośnym krzykiem
Stawię czoła nawet Yurzee
I wytrzymam całą burzę,
Rad i krzyków na forumie
Ja to przecież lepiej umię :p

yuraa - Śro 09 Cze, 2010 22:03

Ula siedzi gdzieś w Jackowie
rym się jej ulęgnie w głowie
wszak lepiej chyba rymować
niż alkohol konsumować

ja gdym do trzeźwienia stawał
mało kto mi szanse dawał
nie wierzyła żona, dziatki
ludzie z pracy i sąsiadki

swojej drogi też szukałem
owszem z czasem spokorniałem
choć i dzisiaj czasem bywa
rogata ma dusza się odzywa

Halibut - Śro 09 Cze, 2010 22:26

pterodaktyll napisał/a:
Stawię czoła nawet Yurzee


Nie uciekam tylko bykiem
Zmierzę się z tym heterykiem
I wytrzymam całą burzę,
własnym wdziękiem go odurzę
Na ugorze w Dekadencji
Jura moim sercem kręci.
Za kolano Jurę chwycę
Gdzie podziałem pudernicę
Taka dziś nastała chwila
Żarem płonie serce Pterodaktyla. :p

Wiedźma - Śro 09 Cze, 2010 22:29

Łomatko! Hali, zmieniłeś orientację? 34dd
Halibut - Śro 09 Cze, 2010 22:29

yuraa napisał/a:
wszak lepiej chyba rymować
niż alkohol konsumować


:shock: :shock: :shock:

pterodaktyll - Śro 09 Cze, 2010 22:31

Halibut napisał/a:
Żarem półonie serce Pterodaktyla.

Doktor Daktyll czyli Ptero
Nie najgorszym jest przecherą
"Na ugorze Dekadencji"
Ciemne interesy kręci
Wszystkie, wdziękiem swym odurza
Niestraszna mu żadna burza :p

Urszula - Śro 09 Cze, 2010 23:07

He, he, he, piękne!!!
Wszystkie Wasze rymowanki są bardzo fajne!
Wszystkie mi sie podobają i cieszę się, że i w tej materii znajduję w Was bratnie dusze.
Najbardziej podoba mi się pudernica Halibuta!

Wiedźma - Śro 09 Cze, 2010 23:13

Cytat:
Najbardziej podoba mi się pudernica Halibuta!

Ho ho, Ula, nasz Hali to prawdziwy poeta...

Urszula - Śro 09 Cze, 2010 23:15

A Urszula "nie siedzi w Jackowie".
Prócz własnego trzeźwienia ma w głowie,
kilka różnych pomyslów,
niezależnych od przysłów.
Przyjdzie czas, to się świat o nich dowie!

Urszula - Śro 09 Cze, 2010 23:38

Wiedźma napisał/a:
Ho ho, Ula, nasz Hali to prawdziwy poeta...

Też tak myślę!
Tylko nie wiem "co poeta miał na myśli"...
Czy też byłaś nękana podobnymi pytaniami przez polonistów? Tzn. "co poeta miał na myśli"?
Bo ja pierwszą lufę w podstawówce z polaka załapałam, kiedy wyznałam uczciwie i szczerze, że nie mam pojęcia.
Wiersz był bodajże o Leninie (autora nie pamiętam, samego wiersza też nie), ale znalazłam tyle sprzeczności w przekazie, że nie byłam pewna, czy poeta chce pochwalić wielkiego wodza rewolucji, czy przeciwnie...
I to byl błąd!!! Powinnam była zakrzyknąć, że:
"Lenin najleprszym naszym przyjacielem jest,
Jego duch żyje pośród nas!".

Halibut - Śro 09 Cze, 2010 23:42

Wiedźma napisał/a:
Łomatko! Hali, zmieniłeś orientację? 34dd


Ja tak co kolację,
zmieniam troszkę orientację.

Wiedźma - Śro 09 Cze, 2010 23:43

Urszula napisał/a:
Czy też byłaś nękana podobnymi pytaniami przez polonistów? Tzn. "co poeta miał na myśli"?

Myślę, że wszyscy byliśmy tym nękani.
I zwykle nie chodziło o to co faktycznie miał na myśli ten poeta,
ale o jedynie słuszną interpretację :mgreen:

Halibut - Śro 09 Cze, 2010 23:44

http://www.youtube.com/wa...feature=related
Wiedźma - Śro 09 Cze, 2010 23:49

Halibut napisał/a:
http://www.youtube.com/watch?v=5fmZCve025Q&feature=related

I tak sobie nakręcasz skowyt duszy, Hali...

Oczywiście wiesz, po co to robisz? :roll:

Urszula - Śro 09 Cze, 2010 23:50

Halibut napisał/a:
yuraa napisał/a:
wszak lepiej chyba rymować
niż alkohol konsumować

I o to chodzi!!!

Choć się rym nie trzyma kupy,
Choć ci wyjdzie wiersz do du**,
Lepiej trzeźwym grafomanem
Być, niż alko *j*******.

Halibut - Śro 09 Cze, 2010 23:55

Wiedźma napisał/a:
I tak sobie nakręcasz skowyt duszy, Hali...


gubię słowa mówiąc o miłości
czuję chłód mówiąc o pożądaniu
tyle dzieli nas nieprzebytych przestrzeni
snów niespełnionych, pustych obietnic
powiedz mi, jak daleko do Jeruzalem
palcem pokaż mi drogę
nie chcę czerwonych latarni życia
ile jeszcze blizn ile szwów

powiedz mi, czy to prawda,
że spaliłem wszystkie mosty
powiedz mi czy to prawda,
że mój mózg płonie……

Hali na fali…

Wiedźma - Śro 09 Cze, 2010 23:57




Dobranoc, Hali...

Halibut - Czw 10 Cze, 2010 00:02

Dobranoc.
Halibut - Czw 10 Cze, 2010 09:26

dziś do harców nie mam siły
chociaż piękne tu dziewczyny
jak ożywczy sok z cytryny
damy tutaj i hrabiny
witaminy, witaminy
nawet wielka Ballerina
wszystkim znana aspiryna
nad mym czołem się pochyla
w pocałunku ulgi chwila
i we frakach, choć na pokaz
hrabia magnez baron potas
i krzepiące są przyprawy
w tajemniczym łyku kawy
i z fermentu mikroelementów
pośród piany i bąbelków
ulatniają się tajemne moce
……a ja jęczę i się pocę

Halibut - Czw 10 Cze, 2010 09:33

Urszula napisał/a:
Choć się rym nie trzyma kupy,
Choć ci wyjdzie wiersz do du**,
Lepiej trzeźwym grafomanem
Być, niż alko *j*******.


Domyślam się, z uwagi na rymy, że miało być:

Choć się rym nie trzyma kupy,
Choć ci wyjdzie wiersz do du**,
Lepiej trzeźwym grafomanem
Być, niż alko je***ym chamem. :p

evita - Czw 10 Cze, 2010 09:35

Halibut napisał/a:
……a ja jęczę i się pocę

wszystko przez to drogi Hali
że nie trzymasz się swej fali ;)

Halibut - Czw 10 Cze, 2010 10:36

Śnieg
Płatki
Wiatr
Słońce
Lód
Lawina
Ciemność

Skrzydła
Pióra
Chmury
Błękit
Wiatr
Słońce

Łuski
Srebro
Woda
Błękit
Morze
Piasek
plaże

Krew
Kropla
Kropla z kroplą
Stróżka
Rzeka
Czerwona

Drewno
Twarde
Klepki
Deski
Słoje,
Bejca
Lakier


Stopy
Krew
Drewno
Słoje
Czas
Chłód
Łzy

evita - Czw 10 Cze, 2010 11:17

dziwne skojarzenia ale logicznie tworzą jakąś całość . Tylko tego nie potrafię załapać
Halibut napisał/a:
Stopy
Krew
Drewno
Słoje
Czas
Chłód
Łzy


wg mnie powino być tak :

Ból
Czas
Drewno
Ziemia
Chłód
Łzy

pterodaktyll - Czw 10 Cze, 2010 16:57

evita napisał/a:
Tylko tego nie potrafię załapać

A ja załapałem..... :mgreen:
Halibut napisał/a:
Skrzydła
Pióra
Chmury
Błękit
Wiatr
Słońce

A to na pewno o mnie.. :mgreen:

pterodaktyll - Czw 10 Cze, 2010 16:59

Halibut napisał/a:
ulatniają się tajemne moce
……a ja jęczę i się pocę

Ani chybił zespół abstynencyjny.... g45g21

evita - Czw 10 Cze, 2010 17:00

pterodaktyll napisał/a:
A ja załapałem.....

no to przełóż mi na moje ;)
pterodaktyll napisał/a:
A to na pewno o mnie..

eee tam ... Hali zapewne Ikara miał na myśli ;)

milutka - Czw 10 Cze, 2010 17:07

Ciekawe te skojarzenia Halibuta :mysli: ...tylko co one mają wspólnego ze sobą ?....ciekawe?
evita - Czw 10 Cze, 2010 17:08

milutka napisał/a:
...tylko co one mają wspólnego ze sobą ?....ciekawe?

przeczytaj kilka razy a zrozumiesz ;)

pterodaktyll - Czw 10 Cze, 2010 21:06

Cytat:
Ciekawe te skojarzenia Halibuta :mysli: ...tylko co one mają wspólnego ze sobą ?....ciekawe?

Tylko nie zacznij się zastanawiać co autor miał na myśli.... g45g21

milutka - Czw 10 Cze, 2010 21:24

pterodaktyll napisał/a:
Tylko nie zacznij się zastanawiać co autor miał na myśli.... g45g21
myślisz ,ze nie powinnam :p
pterodaktyll - Czw 10 Cze, 2010 21:31

milutka napisał/a:
myślisz ,ze nie powinnam

Za bardzo mi to przypomina lekcje Polskiego w szkole..... :p

evita - Pon 14 Cze, 2010 10:55

nadzieja i wiara wiatrem niesiona
w koronach drzew szeptana
liściem na wodzie płynąca
kolorem kwiatów uśmiech posyła
słońcem podgrzewa zmysły
radością nas mami i kusi …

a z wiatrem nadchodzi deszcz
strugami zmywa nadzieję
łamiąc kruchą wiarę
topiąc radość dnia wczorajszego
bez sensu … ale po cóż mi sens ?

Halibut - Pon 14 Cze, 2010 14:50

pterodaktyll napisał/a:
Halibut napisał/a:
Skrzydła
Pióra
Chmury
Błękit
Wiatr
Słońce

A to na pewno o mnie..


Skrzydełko
Nóżka
Piekarnik
Ziemniaczki
Buraczki
Sos

zczc

pterodaktyll - Pon 14 Cze, 2010 15:27

Halibut napisał/a:
Skrzydełko
Nóżka
Piekarnik
Ziemniaczki
Buraczki
Sos

Kurczaka osobiście wolę z mizerią.... :p

Halibut - Wto 15 Cze, 2010 15:02

Mieszkał na wzgórzu, w starym domu między drzewami
Po groblach nad stawami biegał za motylami
Nie patrzył pod nogi, w ziemie zarył nosem
Miała być ambrozja, skończyło się bigosem
I mówiąc między nami z rozpaczy chleje całymi dniami.

Flandria - Wto 15 Cze, 2010 15:35

Nie wiedział bidulek, sięgając po kolejne wino
że wszystko na świecie jest takie jakie być powinno.
Potrafił godzinami podziwiać kwiaty wokół,
i zachwycał go przelatujący sokół,
ale za nic w świecie nie mieściło mu się w głowie,
że to co mu się przydarza - prawdę mu opowie.
Wolał nadawać zdarzeniom przedziwne znaczenia,
pławić się w rozpaczy, w winie szukać zapomnienia.

Urszula - Wto 15 Cze, 2010 17:22

Halibut napisał/a:
Skrzydełko
Nóżka
Piekarnik
Ziemniaczki
Buraczki
Sos

pterodaktyll napisał/a:
Kurczaka osobiście wolę z mizerią....

Ależ ten kurczak poezją wionie!
Skrzydełka, udka i "podogonie",
Chrupiąca skórka, piersi i grzbiecik -
Już na myśl samą ślinka mi leci...
Zatem decyzja w tej chwili taka:
- Opuszczam forum. Smażę kurczaka!

Urszula - Wto 15 Cze, 2010 17:29

Halibut napisał/a:

Drewno
Twarde
Klepki
Deski
Słoje,
Bejca
Lakier

No, jakby mi się to z czymś kojarzyło...
Układasz podłogi?

Urszula - Wto 15 Cze, 2010 18:35

milutka napisał/a:
Ciekawe te skojarzenia Halibuta ...tylko co one mają wspólnego ze sobą ?....ciekawe?

Ciekawe, ciekawe... I domagać się będę wyjaśnienia, "co poeta miał na myśli".
Bo dla mnie to drewno w połączeniu z bejcą, to albo układanie podłóg, albo wyrób stołów, kredensów lub innego "meblarstwa".

Mam jeszcze inne skojarzenia:

Drewno
Tartak
Celuloza
Cierpienie
Stękanie
Papier
Muszla sedesowa

Przepraszam, Hali! Żartowałam.
To Twoje:
Halibut napisał/a:

Krew
Kropla
Kropla z kroplą
Stróżka
Rzeka
Czerwona
:
przemawia do wyobraźni!!! Przynajmniej mojej.

Niepotrzebnie uwikłałeś się w drewno, ale nie przejmuj się "wpadką", bo:
"... Ileż to lat, ile lat trzeba chodzić
po dniach, po nocach, po schodach, po piętrach,
do ilu łomotać drzwi, o, w ilu szukać
książkach, światłach, muzycznych instrumentach!
Po jakich drogach, co się w deszczu mylą,
zaplątują w niebieskich zachmurzeniach,
w ilu miastach z latarniami, o, w ilu
niedokończonych próbach, oczekiwaniach, doświadczeniach,
ażeby znaleźć jakieś jedno zdanie,
które do serca komuś wejdzie i zostanie...".

A napisał tak nie byle kto, bo sam Mistrz Gałczyński!
Sorry, jeśli cytat nie jest zgodny z oryginałem, ale cytuję z pamięci...
Pamięć mam dość kiepską, więc nie pamiętam również, kto powiedział, że "grafomanem się jest (jak ja), poetą się bywa (jak Halibut)".
Hali, czekam z niecierpliwością na Twoje dalsze utwory!!!

Urszula - Wto 15 Cze, 2010 19:31

evita napisał/a:

nadzieja i wiara wiatrem niesiona
w koronach drzew szeptana
liściem na wodzie płynąca
kolorem kwiatów uśmiech posyła
słońcem podgrzewa zmysły
radością nas mami i kusi …


Evito, to ładne!
Czy Ty jesteś autorką?
Druga strofka w pierwszej chwili wydała mi się dość pesymistyczna, ale po powtórnym przeczytaniu doszłam do wniosku, że wcale nie jest!

evita napisał/a:
ale po cóż mi sens ?


No właśnie! Czy my we wszystkim musimy dopatrywać się jakiegoś sensu? Może lepiej przyjmować życie takim, jakie jest i nie buntować się zbytnio?

Halibut - Wto 15 Cze, 2010 20:14

Urszula napisał/a:
No, jakby mi się to z czymś kojarzyło...
Układasz podłogi?


Widzisz Urszulo, ani się uważam ani nie jestem żadnym poetą.
Nawet nie mam ambicji pisać dobre wiersze.
Piszę tutaj, bo taka zabawa sprawia mi przyjemność.
I to mi w zupełności wystarcza.
Nie mam żadnej potrzeby udowadniania innym czy sobie, że w czymkolwiek a tym bardziej w pisaniu wierszy jestem lepszy od kogoś innego.
Czasami pisząc w zielonym kąciku wyzwalam w sobie emocje i uczucia, które mnie zaskakują i dają do myślenia. To jest dla mnie ważne, bo to pomaga mi poznać siebie.
Kto chce przeczytać, co napisałem niech czyta, ale jeżeli ktoś usiłuje mnie wciągnąć w jakąś rywalizację to grubo się pomylił, w tym kierunku u mnie kompletny brak motywacji, ja to robię dla siebie, dla zabawy. I nie muszę porównywać się z innymi. Pisz Ulu Limeryki, pisz wiersze chętnie je przeczytam, bo mi się podobają. Ale nie pytaj mnie, co miałem na myśli, może nic, pomyśl sama. Jestem jak napisałaś w pisaniu wierszy takim majstrem rzemieślnikiem, od kładzenia podłogi, któremu daleko do wirtuozerii.

Urszula napisał/a:
Pamięć mam dość kiepską, więc nie pamiętam również, kto powiedział, że "grafomanem się jest (jak ja), poetą się bywa (jak Halibut)".
Hali, czekam z niecierpliwością na Twoje dalsze utwory!!!


Ja bym zacytował z pamięci coś o pokorze, ale pamięć mam gorsza od twojej.
Zgadzam się z tym, co napisałaś, choć trochę bym to zmienił „"grafomanem się jest (jak ja), poetą się bywa (jak Urszula)". Urszulo, czekam z niecierpliwością na Twoje dalsze utwory!!!

Halibut - Wto 15 Cze, 2010 20:19

Flandra napisał/a:
Nie wiedział bidulek, sięgając po kolejne wino
że wszystko na świecie jest takie jakie być powinno


Wiesz Flądra bardzo mi się podoba to co napisałaś, choć nieraz o tym myślałem nigdy nie uzmysłowiłem sobie tego tak prosto i jednoznacznie.

Urszula - Wto 15 Cze, 2010 21:27

Halibut napisał/a:
Zgadzam się z tym, co napisałaś, choć trochę bym to zmienił „"grafomanem się jest (jak ja), poetą się bywa (jak Urszula)". Urszulo, czekam z niecierpliwością na Twoje dalsze utwory!!!


No, toś mi teraz przywalił!!!
Ale nie miałam zamiaru Cię krytykować, czy wciągać w bliżej nieokreśloną rywalizację, raczej zachęcić do dalszego pisania, bo bardzo mi się podoba to Twoje "układanie podłóg". Sam wiesz, że podłoga jest podstawą, po której każdy z nas stąpa.
Czyżbyś był wyprany z poczycia humoru?
Szkoda, że nie uważasz się za poetę, bo jednak nim jesteś! Twoja wrażliwość poparta odrobiną "warsztatu", mogłaby przynieść całkiem fajne wyniki.
Ale skoro sam piszesz, że Cię to nie interesuje... Cóż, żal, że się marnujesz.
Popracuj trochę nad formą i wystartuj z jakimś tomikiem! Szczerze namawiam. Masz ku temu predyspozycje. A najważniejsze, że "zabawa w słowa" Cię bawi, że potrafisz przerzucić na papier własne emocje (choć z tym drewnem - tu będę się upierać - "cóś jakby Ci nie wyszło") i w pisaniu znajdujesz przyjemność.
Norwida też nikt ze współczesnych nie doceniał! A teraz co? Wszyscy zachłystujemy się jego wierszami i nazywamy go "ojcem poezji współczesnej".
Hali, ja naprawdę czekam na Twoje nowe utwory!!!

Halibut napisał/a:
Widzisz Urszulo, ani się uważam ani nie jestem żadnym poetą.
Nawet nie mam ambicji


A to szkoda, że nie masz ambicji. Może "poetą całą gębą" jeszcze nie jesteś, ale możesz nim być, jeśli włożysz ciut wysiłku i przemyśleń w swoje poetyckie wypowiedzi.
Dobry Bozia dał Ci talent, z którego być może do końca nie zdajesz sobie sprawy, więc dlaczego masz ten talent odrzucić, zmarnować, pozwolić na to, żeby się bezsensownie wypalił?
Pisz, Chłopie, pisz!!! Pisz, będę Twoją pierwszą i wierną czytelniczką, a jestem pewna, że nie ja jedna.
No, to kiedy następny Twój wiersz?

montreal - Wto 15 Cze, 2010 21:31

Hali zawsze ma wiernego czytelnika także we mnie.

Byli i tacy, co wódę napi...lali.
Tych właśnie napi...olił Hali.

milutka - Wto 15 Cze, 2010 21:35

Urszula napisał/a:
Pisz, Chłopie, pisz!!! Pisz, będę Twoją pierwszą i wierną czytelniczką, a jestem pewna, że nie ja jedna.
Urszulo jeśli pozwolisz dopiszę się do Twoich słów :)
Urszula - Wto 15 Cze, 2010 23:37

milutka napisał/a:
Urszulo jeśli pozwolisz dopiszę się do Twoich słów

A oczywiście, Milutka! Dzięki za wsparcie!!! :)
Chciałabym też zachęcić do pisania wszystkich, którzy tylko mają na to ochotę i potrzebę "uzewnętrzniania się" w ten sposób!
Przecież nie ma przepisu prawnego, że każdy wiersz od razu musi być arcydziełem na miarę Nobla!!!
Ważne, żeby pomagał "trzeźwikowi", żeby zmuszał do myślenia, do uśmiechu, i "drapał po duszy"...

Urszula - Czw 17 Cze, 2010 01:02

Z pewnością znacie przepiękną pieśń "Amazing Grace", którą Amerykańcy (niezależnie od przynależności do wyznania) śpiewają przy różnych okazjach - i tych smutnych, jak pogrzeb, i tych bardziej radosnych, jak Święto Dziękczynienia, ślub, albo narodziny dziecięcia...
Na potrzeby jednego z polonijnych chórów w Chicago pokusiłam się prztłumaczyć słowa na j.polski. Nie jest to wierne tłumaczenie (starałam się przede wszytkim zachować akcenty muzyczne i wszystkie legata w linii melodycznej), ale w kilku polskich parafiach już śpiewają tę pieśń po polsku.
Może i Wam się ten tekst na coś przyda?

Zdumiewa bezmiar Twoich łask,
Zadziwia dobroć Twa,
Miłości swej roztaczasz blask
Nad takimś kimś jak ja!

Wybaczasz każdy błędny krok,
Gdy zbaczam w grzechu mgłę,
Ślepcowi wciąż przywracasz wzrok,
Bym mógł znów ujrzeć Cię!

Ty uczysz, jak pokonać strach,
Niepewność ludzkich dni;
W zwątpieniu, troskach, trudach, łzach
Nadzieję zsyłasz mi.

Twe Słowo tarczą moją jest
I Tobą karmię się!
Ty od zarania, aż po kres
Swą dłonią wspierasz mnie.

Twe Miłosierdzie duszy brud
Obmyje mocą swą;
Zapukam wprost do jasnych wrót,
Do Nieba, gdzie mój dom!!!

Halibut - Pon 21 Cze, 2010 08:22

Małpie skarby:

Gorzkie cukierki, szelki w perełki
Z kropli miętowych tańczące bąbelki
Płatki różane, na rożen nadziane
Wodniste konfitury z deszczowej chmury
Ser żółty dziurawy z mysiej dziury
Guma balonowa niegryziona całkiem nowa
Śpiewająco tańcząca mechaniczna krowa
Wybuchowe konfetti z odległej planety
Z bitej śmietany atomowe banany

Halibut - Pon 21 Cze, 2010 10:57

Flandra napisał/a:
Nie wiedział bidulek, sięgając po kolejne wino
że wszystko na świecie jest takie jakie być powinno.
Potrafił godzinami podziwiać kwiaty wokół,
i zachwycał go przelatujący sokół,
ale za nic w świecie nie mieściło mu się w głowie,
że to co mu się przydarza - prawdę mu opowie.
Wolał nadawać zdarzeniom przedziwne znaczenia,
pławić się w rozpaczy, w winie szukać zapomnienia.


Nie wiedział, sięgając z rozpaczy po wino
Że wszystko jest tak jak być powinno
Wszystko się zgadza i układa w głowie
To, co się zdarza – prawdę ci powie
Choć w chwili refleksji często się rozważa
Co my widzimy a co się naprawdę zdarza

I w tajemnicy powiem tobie
Żyjemy zdrowiu jak i w chorobie

evita - Wto 22 Cze, 2010 12:07

Pyszne lato, paw olbrzymi,
stojący za parku kratą,
roztoczywszy wachlarz ogona,
który się czernią i fioletem dymi,
spogląda wkoło oczyma płowymi,
wzruszając złotą i błękitną rzęsą.
I z błyszczącego łona
wydaje krzepkie krzyki,
aż drży łopuchów zieleniste mięso,
trzęsą się wielkie serca rumbarbaru
i jaskry, które wywracają płatki
z miłości skwaru,
i rozśpiewane, więdnące storczyki.
O, siądź na moim oknie, przecudowne lato,
niech wtulę mocno głowę w twoje ciepłe pióra
korzennej woni,
na wietrze drżące ...
niech żółte słońce
gorącą ręką oczy mi przesłoni,
niech się z rozkoszy ma dusza wygina
jak poskręcany wąs dzikiego wina.

Maria Pawlikowska - Jasnorzewska

Urszula - Wto 22 Cze, 2010 20:43

Nie wiedział, bidulek, łapiąc za gorzałę,
Że trzeźwość nikomu nie dana na stałe,
Że jeśli z nią igrać, jeśli nie szanować -
Można życie sobie i drugim zmarnować...
Teraz w łeb się stuka: - Ależ głupi byłem,
Mogłem pić sok z brzozy, a gorzałę piłem!
Mogłem krople rosy pić każdego ranka,
Lecz smaczniejsza była wina pełna szklanka!
I nigdy mi wcześniej nie przyszło do głowy,
By miast piwka strzelić sok pomidorowy!
Mineralna woda? Ech, to nie ten smaczek!
Lepsza była brandy, koniak, lub winiaczek.
A te naleweczki na spirytusiku?
Jarzębiak, żubrówka, oj! odmian bez liku!!!
Folgowanie smakom zwieńczyłem wynikiem:
Do końca żywota jam alkoholikiem...

Urszula - Wto 22 Cze, 2010 20:48

Halibut napisał/a:
Małpie skarby:

No i, Halibucie, czy nie mam racji, że jesteś poetą?
"Małpie skarby" są cudne!!!
Gratuluję!

milutka - Wto 22 Cze, 2010 21:15

Urszulo -Hali ..... :) ...macie talent tylko o tym nie wiecie ;) Czekam na następne wiersze ;)
Kulfon - Wto 22 Cze, 2010 22:31

no wlasnie jak to bylo z ta tworczoscia :mysli:

KLIK

Halibut - Wto 22 Cze, 2010 22:49

Urszula napisał/a:
Mogłem pić sok z brzozy, a gorzałę piłem!
Mogłem krople rosy pić każdego ranka,
Lecz smaczniejsza była wina pełna szklanka!
I nigdy mi wcześniej nie przyszło do głowy,
By miast piwka strzelić sok pomidorowy!
Mineralna woda? Ech, to nie ten smaczek!
Lepsza była brandy, koniak, lub winiaczek.
A te naleweczki na spirytusiku?


Smaczek smaczkiem też ma swoje prawa.
Nalewki, wina piwa to spirytusowa, eteryczna poezja smaków.
A smak to jeden ze zmysłów pozwalających zakosztować piękna bytu..
Wiem już trochę o piciu.
Lata pisania, gadania, wałkowania i czytania.
Różni mnie od większości mój stosunek do picia.
Nie boję się pić mogę nawet napisać, że lubię pić.
W jakiś sposób kontroluje gorzołe przynamniej na razie.
Jest granica, której nie przekraczam.
Od wielu lat słowo postępujący nie znajduje u mnie uzasadnienia.
Nie mówię, że mi z tym dobrze, dostrzegam mankamenty.
Ale nie mogę powiedzieć, że się z tym bardzo męczę.
Są rzeczy i sprawy, które są dla mnie większym wyzwaniem.
Nie lubię prostych analogi wszak przypadków tyle ile ludzi.
Wciąż nie wiem, w którą stronę przechyla się szala bilansu.
Życie i nasza psychika są skomplikowane i niejednoznaczne.
Nie wiem czy naprawdę chcę przerwać picie.

Urszula napisał/a:
Do końca żywota jam alkoholikiem...


Widzisz tego nie czuję.
Jeżeli potrafię dostrzec i zniszczyć w sobie przyczynę to skutek przestaje istnieć.
Muszę tylko umieć dostatecznie głęboko w siebie spojrzeć i tego chcieć.
To nie tylko moje zdanie.


Hali na *j**** fali....

Halibut - Śro 23 Cze, 2010 21:01

Czy mogę prosić któregoś z moderatorów o usunięcie powyższego postu.
Post ten ma się nijak do tematu. Napisany został pod wpływem chwili przez roztargnienie. :D

milutka - Śro 23 Cze, 2010 21:05

Halibut napisał/a:
Post ten ma się nijak do tematu. Napisany został pod wpływem chwili przez roztargnienie. :D
Według mnie powinien być w Twoim pamiętniku ale ...........wcale mogę nie mieć racji .
stiff - Śro 23 Cze, 2010 21:47

Halibut napisał/a:
Nie boję się pić mogę nawet napisać, że lubię pić.

Do końca tak twierdziłem, choć dodawałem jeszcze pije bo chce i przestaje kiedy chce... :roll:

Halibut - Śro 23 Cze, 2010 22:10

Wyluzuj Stiff tu się pisze jajcarskie wierszyki. :D
stiff - Śro 23 Cze, 2010 22:13

Halibut napisał/a:
Wyluzuj Stiff tu się pisze jajcarskie wierszyki. :D

Przeciek to tez jajcarskie myślenie było...

Halibut - Śro 23 Cze, 2010 22:23

Stiff skrobnij coś do rymu.
Nie daj sie prosic.

Wiedźma - Śro 23 Cze, 2010 22:42

milutka napisał/a:
powinien być w Twoim pamiętniku

To co, Hali? Do pamiętnika z nim? :roll:

stiff - Śro 23 Cze, 2010 22:47

Halibut napisał/a:
Stiff skrobnij coś do rymu.

Preferuje biały wiersz... :D

Halibut - Czw 24 Cze, 2010 20:42

Wiedźma napisał/a:
To co, Hali?


Przecież to offtop.
Standardowo takie usuwacie.

Halibut - Czw 24 Cze, 2010 21:10

A zresztą jakie to ma znaczenie?
stiff - Czw 24 Cze, 2010 21:57

Bez znaczenia

ja , ten co żyje ...
wciąż miedzy szponami przeznaczenia się wije...
unikam świata, w twarz tym się śmieje
co maja plany co żyją w swym świecie...
ułuda ich silą , pragnieniem jest wieczności
to wielkie idee malutkich mróweczek...
a tak naprawdę to bez znaczenia
to nicość jest wieczna a my bez wątpienia
do niej należymy i właśnie tego się najbardziej boimy...
wiec czytelniku zadaj pytanie
"czy ja to czytam ?? czy to w mojej głowie dziwne ciche prawdy łkanie"

nijakiewicz 2005-01-22

http://www.fantasy.dmkhos...iewicz&nr=43816

Wiedźma - Pią 25 Cze, 2010 01:35

Niczego nie usuwamy, tym bardziej standardowo.
Co najwyżej przenosimy do śmietniczki, gdzie wątek może długo żyć i mieć się dobrze
w zależności od zainteresowania userów.

...ale widzę, Hali, że Ty sam nie wiesz, czego chcesz, więc Twój post póki co zostawiam tam gdzie go napisałeś...

Halibut - Pon 28 Cze, 2010 14:20

stiff napisał/a:
Bez znaczenia


Poczytałem sobie stronę Miłośników Fantastyki z której wrzuciłeś wiersz.
Ja znalazłem taki:

(papieros już dogasa)

papieros już dogasa
kawa dawno wystygła
na stole brudno i szaro
radość złożyła skrzydła

kac cichuteńko mruczy
w głowie się przewraca
wody w usta nabrałem
radość jednak nie wraca

do późna walczyłem
aż siły mi nie stało
ból uciszyć chciałem
lecz wszystko uleciało


cazpian 2007-06-04


http://www.fantasy.dmkhos...azpian&nr=16893

Skąd to znamy? :p

Flandria - Pon 28 Cze, 2010 14:31

Halibut napisał/a:
Poczytałem sobie stronę Miłośników Fantastyki z której wrzuciłeś wiersz


a mnie zauroczył ten:

Zasada nieoznaczności

Skazana na obroty
przypadkowych sfer
wtopiona w zgrzyty
zalet w wyliczanke miejsc
pomiędzy dziką formą
a milczeniem treści
zawieram swoje
nie wiem


http://www.fantasy.dmkhos...=noire&nr=86415

Halibut - Czw 08 Lip, 2010 15:33

Zdążyć:

W nieba ciemnym szafirze
Purpurą zmierzch się żarzy
Pióropusze pąsowych jęzorów
Liżą stopy złocistych gwiazd

Płoną czerwienią - kwieciste ogrody
Toną w szkarłacie - łąki zielone
Złocą się - oprószone karminem pola
Rozerwany kobaltowy horyzont
Tryska krwawym karmazynem

W nieba granacie, chłodzę
Rozpalone skronie
Skąpany w ogniu
Biegnę przez płonące mosty
By zdążyć - przed chłodem nocy

evita - Czw 08 Lip, 2010 18:56

ładne :) bardzo obrazowe kolorystycznie ...
Halibut - Pią 09 Lip, 2010 10:11

W jaki sposób szczur, przekładający tarmoszenie pluszowych misi nad uczciwą pracę, wybrnął z sytuacji wyjątkowo wstrętnej i na pozór nie rozwiązywalnej.




szczur dał nura na drabinę
po czym zrobił głupią minę
mrugnął okiem zachichotał
mysim gó***m walnął w kota
to zniewaga jest na Boga
i śmierdząca to przygoda
stary kocur biedaczysko
stracił honor, czyli wszystko
żeby znowu było cacy
musi wziąć się dziś do pracy
już nie będzie spał pod stołem
teraz będzie kręcił kołem
i codziennie w pocie czoła
będzie tyrał niczym pszczoła
i nie będzie z tego kasy
ni ziemniaków ni kiełbasy
będą bule kręgosłupa
sztywne palce sina du**
będą wory pod oczami
przykry zapach pod pachami
szczurek drapie się za uchem
i ze śmiechu trzęsie brzuchem
co za frajer z tego kota
dziś dopadła go golgota
niech w ruch wprawia bzdurne koło
bo tak fajnie i wesoło
i niech jego ciężką pracą
biedni ludzie się bogacą
bo pracować ciężko trzeba
by nie brakło nigdy chleba
ważne jednak by do pracy
wzięli wszyscy się rodacy

połączeni w wspólnym trudzie.........

.......................a my wtedy myk na wódzie
na zakąskę tłustą gąskę
butelczyna procent trzyma
kiszonego daj ogóra
seta w gardło hura, hura
niech nam żyją dziś rodacy
którzy muszą tyrać w pracy
niech się kręci bzdurne koło
bo tak fajnie i wesoło

milutka - Pią 09 Lip, 2010 10:28

Halibut napisał/a:
W jaki sposób szczur, przekładający tarmoszenie pluszowych misi nad uczciwą pracę, wybrnął z sytuacji wyjątkowo wstrętnej i na pozór nie rozwiązywalnej.
Hali ...Ty jesteś w tych swoich wierszach "pozytywnie zakręcony " :p
Urszula - Wto 13 Lip, 2010 04:14

nanizane na promyk witraże
spokój
tęcza z twarzą Zielnej Madonny
motyl spóźniony
popołudnie
dzwony
więdną w wianku kwiaty rumianku
zapach jabłek rozdyma koszyk
słyszę pszczoły brzęczące i osy
czuję dotyk chłodnego cienia
jestem

budzę się
i
znów mnie nie ma

Halibut - Pią 16 Lip, 2010 09:09

Zdążyć:

W gęstym granacie słońce tonie
Rozpalone drżące, karmazynem broczy
Wezbrały chabrem zboża złote
W rubinie toną trawy zielone
Płoną burgundem kwitnące białe jabłonie
Syczą płomienie w powodzi szafiru
Horyzont kobaltem nabrzmiał i pęka
Skąpany w ogniu
Biegnę przez mosty płonące
By zdążyć - przed chłodem grafitu

Flandria - Pią 16 Lip, 2010 09:21

Halibut napisał/a:
By zdążyć - przed chłodem nocy

Halibut napisał/a:
By zdążyć - przed chłodem grafitu

:swieczka:
może niepozorna ta świeczka, ale zawsze to trochę ciepełka :)

Halibut - Pią 16 Lip, 2010 09:26

Flandra napisał/a:
:swieczka: może niepozorna ta świeczka


Już świeczki?
Jeszcze żyję.
Choć upały daja w kośc.

Flandria - Pią 16 Lip, 2010 09:29

Halibut napisał/a:
Już świeczki?
Jeszcze żyję.


w emotkach nie ma kaloryfera tudzież innego kominka :p

Halibut - Wto 20 Lip, 2010 09:10

Pożoga:

Podpalę świat dla ciebie
Benzyną lasy obleje
Niech ziemia ogniem goreje
Podpalę siebie - dla ciebie
Niech piekło żaru nas zaleje
Niech dziki pożar w nas szaleje
Niech ogień w popiół zmieli
Paliwo marzeń i nadziei

A gdy ogarną cię płomienie
Strzeliste drzewo wyrwę z ziemi
Oprę o złotych gwiazd promienie
I po gałęziach jak po szczeblach
Wedrę się do nieba
Z błękitnego firmamentu
Zerwę naręcze chmur deszczowych
I pod nogi rzucę niczym dywan
Niech chłodzą twoje smukłe stopy
Jak pocałunki

milutka - Wto 20 Lip, 2010 09:12

Cytat:
Pożoga:
piękny ........
Flandria - Wto 20 Lip, 2010 09:41

Halibut napisał/a:
Podpalę świat dla ciebie

taaa
po czym żonie powiedział, że idzie do kochanki
kochance, że do żony
a poszedł do ... biblioteki :roll:

no chyba, że tym razem nie :p

wiersz niesamowity Hali :)

ZbOlo - Wto 20 Lip, 2010 10:46

Halibut napisał/a:
I pod nogi rzucę niczym dywan
Niech chłodzą twoje smukłe stopy
Jak pocałunki

...fetysz... też mną kręcą... ;)

Halibut - Czw 22 Lip, 2010 09:13

Flandra napisał/a:
taaa
po czym żonie powiedział, że idzie do kochanki
kochance, że do żony
a poszedł

Podpalić świat..... :mgreen:

Halibut - Czw 22 Lip, 2010 09:16

ZbOlo napisał/a:
stopy

ZbOlo napisał/a:
też mną kręcą...


To znaczy jak?
Żona kręci tobą stopami, aż zakręci ci się w głowie?
Musi mieć silne nogi. :shock:

ZbOlo - Czw 22 Lip, 2010 09:24

Halibut napisał/a:
To znaczy jak?

...uważam, że zadbane, zdrowe kobiece stopy są ładne i.... już
Halibut napisał/a:
Żona kręci tobą stopami

...może nie mną - ale pewną częścią mojego ciała, to tak... ;)

Halibut - Czw 22 Lip, 2010 09:50

ZbOlo napisał/a:
Halibut napisał/a:
Żona kręci tobą stopami

...może nie mną - ale pewną częścią mojego ciała, to tak...


A co będzie jak ukręci? :wysmiewacz:

ZbOlo napisał/a:
...uważam, że zadbane, zdrowe kobiece stopy są ładne i.... już


Też tak uważam. Ładne i pociągające.

ZbOlo - Czw 22 Lip, 2010 09:54

Halibut napisał/a:
A co będzie jak ukręci? :wysmiewacz:

...będzie żałowała, więc robi to nad wyraz delikatnie.... ;)

milutka - Czw 29 Lip, 2010 07:15

zabrakło Haliego toi wierszy już nikt nie pisze :bezradny:
rufio - Czw 29 Lip, 2010 14:34

Ano nikt wierszy nie tworzy
Sa wakacje - lenistwo morzy
Słowa nie chca sie układac
Rymy w uszy nie chca wpadać
Ogólne zniechęcenie
Prysło gdzies marzenie
Nikt nie skacze - nie swowoli
Jak sie cieszyc ? Kiedy boli
Entuzjazm wyjechał za 7 góry
W myslach same bzdury
JUz niedługo skończa sie słoneczne kapiele
Znów wiatr na monitor rymy przywieje

Flandria - Czw 29 Lip, 2010 14:42

:)
milutka - Czw 29 Lip, 2010 15:43

Rufio fajnie się to czyta ....wesoły ... :)
rufio - Czw 29 Lip, 2010 16:10

Jak moze byc Milutki i wesoły
Kiedy Flondra ma swoje doły
Przezywa od nowa swoje porazki
Zamiast muzyki - słyszy trzaski
Trwaja Yurajskie zmaganie
I Masakryczne doznania
Na Olimpiade nikt sie nie wybiera
Ojciec chrzestny nosa nie wyciera
Wiedzmińskich polecen nikt nie słucha
Na Albatrosie nic tylko - plucha
Klarownych nie widac pejzaży
Króliczek o spokojnej norce marzy
Bezimienna szuka imienia
Ta od "Mistrza" ciągle cos zmienia
Chicagowskie sny o balkonie
Pana P. od remontu bola dłonie
Kapelusznik pogubił okrycie
Król Śmietnika porusza sie skrycie
I tak bywa juz niestety
Kiedy z pamiecia sa kłopoty 8|

milutka - Czw 29 Lip, 2010 16:36

fajne .... ;)
Jacek - Czw 29 Lip, 2010 16:43

rufio napisał/a:
Ojciec chrzestny nosa nie wyciera

łojej nie zauważyłem,a gdzie ci łon ??? :)

rufio - Czw 29 Lip, 2010 16:48

ZbOlo
Ojciec Chrzestny
koneser :szok: ;)

beata - Czw 29 Lip, 2010 18:40

rufio napisał/a:
Jak moze byc Milutki i wesoły
Kiedy Flondra ma swoje doły
Przezywa od nowa swoje porazki
Zamiast muzyki - słyszy trzaski
Trwaja Yurajskie zmaganie
I Masakryczne doznania
Na Olimpiade nikt sie nie wybiera
Ojciec chrzestny nosa nie wyciera
Wiedzmińskich polecen nikt nie słucha
Na Albatrosie nic tylko - plucha
Klarownych nie widac pejzaży
Króliczek o spokojnej norce marzy
Bezimienna szuka imienia
Ta od "Mistrza" ciągle cos zmienia
Chicagowskie sny o balkonie
Pana P. od remontu bola dłonie
Kapelusznik pogubił okrycie
Król Śmietnika porusza sie skrycie
I tak bywa juz niestety
Kiedy z pamiecia sa kłopoty 8|
A czemu o mnie nic nie ma? :foch:
pietruszka - Czw 29 Lip, 2010 18:46

beata napisał/a:
A czemu o mnie nic nie ma? :foch:

:pocieszacz:
O mnie też zapomniał :beczy:

beata - Czw 29 Lip, 2010 18:47

pietruszka napisał/a:
O mnie też zapomniał
Same sobie coś napiszemy :pocieszacz:
beata - Czw 29 Lip, 2010 18:50

Idę tworzyć :beba:
Wiedźma - Czw 29 Lip, 2010 19:17

beata napisał/a:
A czemu o mnie nic nie ma? :foch:

Jak to nie ma? A to?
rufio napisał/a:
Na Albatrosie nic tylko - plucha

rufio - Czw 29 Lip, 2010 19:58

I tak bywa juz niestety
Kiedy z pamiecia sa kłopoty
Siadła mi na nos muszka
Przypomniała mi że Pietruszka
Też bywa w tym gronie
I to wcale nie w peletonie ogonie
Mysz tez się tu pląta
Kiedy nie ustawia koty do kąta
Także ze zdjęć dobrze znany
Fiordom przypisany
Jak jeszcze ktos mi podpowie
To zawita nowy rym w mej głowie ;)

Bebetka - Czw 29 Lip, 2010 20:02

No Rufik...widzę, ze już w formie jesteś doskonałej ;)
pietruszka - Czw 29 Lip, 2010 20:10

ergr Dziękuję 54rerrer
Borus - Czw 29 Lip, 2010 20:13

...ja też często tutaj bywam,
czasem nawet się odzywam... :skromny:

Bebetka - Czw 29 Lip, 2010 20:16

Borus napisał/a:
czasem nawet się odzywam... :skromny:

:smieje:

rufio - Czw 29 Lip, 2010 20:25

A dlaczego mam byc nie formie ?
Czuje sie jak jedwabnik w morwie
Spijam owoce czasu
Juz nie boje sie hałasu
Zwodowałem nowa łódż zycia
Nie boje sie juz picia
Czuje wiatr pod stopami
Pieszcze sie z marzeniami
Bywaja tez watpliwości
Trzymam sie mej miłości
Jeszcze nieraz sie przewróce
Na ciemna scieżke (raczej) nie powróce

rufio - Czw 29 Lip, 2010 20:33

Jak jeszcze ktos mi podpowie
To zawita nowy rym w mej głowie ;)
Fakt - bywa tu niechcacy
Przypisany do dobrej puenty
Mówia na niego Borus
Ni to wojak ni to morus
Jest jeszcze liść klonu
Zawsze wraca na dźwięk dzwonu
Szuka psa zielonego
Znajduje - gubi - szalonego
Znajda sie jeszcze podpowiedzi
Wsród rozgadanej gawiedzi ? :roll:

pterodaktyll - Czw 29 Lip, 2010 20:57

rufio napisał/a:
Pana P. od remontu bola dłonie

Protestujem!! Ja jestem Pan Inwestor...... :foch:
A poza tym fajnie się to czyta.......... :okok:

milutka - Czw 29 Lip, 2010 20:59

Rufio zabawne te rymowanki :okok:
rufio - Czw 29 Lip, 2010 21:08

pterodaktyll napisał/a:
Ja jestem Pan Inwestor..

Trzyma w dłoniach kredit-karte
Jest to jeszcze cos warte ? :szok:

Mysza - Czw 29 Lip, 2010 21:33

Rufik ....świetne :okok:
Małgoś - Czw 29 Lip, 2010 21:39

myszaczek napisał/a:
Rufik ....świetne :okok:


pomimo niedoszukania się mojej skromnej osoby...... popieram :brawo:

pterodaktyll - Czw 29 Lip, 2010 21:45

rufio napisał/a:
Trzyma w dłoniach kredit-karte
Jest to jeszcze cos warte ?

Warte,............ warto było
Nigdy jeszcze tyle kasy :mgreen:
Na raz się nie przepiło :tak:

rufio - Czw 29 Lip, 2010 21:52

rufio napisał/a:
Ta od "Mistrza" ciągle cos zmienia

A to -

rufio - Czw 29 Lip, 2010 22:20

Znajda sie jeszcze podpowiedzi
Wsród rozgadanej gawiedzi ? :roll:
Jest jeszcze pare osób do obgadania
Pare ników do pokazania
W lustrze dama z kotkiem sie ogląda
Dziwolaga z Antypodów wyglada
Jedna z herbatki zgubiła litere
Ktoś tam do terapii się grzeje
Emocje Julii niesłychane
Norbert szanse pogrzebane
Jak sobie jeszcze przypomne
Przygarne myśli bezdomne 8|

beata - Czw 29 Lip, 2010 22:59

Wiedźma napisał/a:
beata napisał/a:
A czemu o mnie nic nie ma? :foch:

Jak to nie ma? A to?
rufio napisał/a:
Na Albatrosie nic tylko - plucha
Oooooo :skromny:
beata - Czw 29 Lip, 2010 23:06

beata napisał/a:
Idę tworzyć :beba:

Już :mgreen:

Beti i Pietrucha
to są cud dziewczyny.
Ich usteczka słodsze,
są niż truskawki,maliny.

Kiedy tylko któraś
wdzięki swe roztoczy,
to na Dekadencję
zaraz Ptero wkroczy.

Masakra z gitarą
na foruma wkroczy
i będzie wychwalał
nasze piękne oczy.

Jacuś dzielnie z nami
plackiem się podzieli,
natomiast nasz Yuraa
uśmiechem obdzieli.

Takie to z nas damy
cudne i urocze.
Tym stwierdzeniem chyba
Was tu nie zaskoczę.
:lol2:

pterodaktyll - Czw 29 Lip, 2010 23:09

beata napisał/a:
Kiedy tylko któraś
wdzięki swe roztoczy,
to na Dekadencję
zaraz Ptero wkroczy.

beata napisał/a:
Tym stwierdzeniem chyba
Was tu nie zaskoczę

Mnie to już nic tutaj nie zaskoczy.. g45g21

Małgoś - Czw 29 Lip, 2010 23:09

beata napisał/a:
beata napisał/a:
Idę tworzyć :beba:

Już :mgreen:

Beti i Pietrucha
to są cud dziewczyny.
Ich usteczka słodsze,
są niż truskawki,maliny.

Kiedy tylko któraś
wdzięki swe roztoczy,
to na Dekadencję
zaraz Ptero wkroczy.

Masakra z gitarą
na foruma wkroczy
i będzie wychwalał
nasze piękne oczy.

Jacuś dzielnie z nami
plackiem się podzieli,
natomiast nasz Yuraa
uśmiechem obdzieli.

Takie to z nas damy
cudne i urocze.
Tym stwierdzeniem chyba
Was tu nie zaskoczę.
:lol2:


34dd
no ja nie mogę... gdzie ja jestem :drapie:
to w końcu forum pijackie czy literackie :mysli:

:szok: i :brawo: :brawo: :brawo:

Jacek - Czw 29 Lip, 2010 23:12

beata napisał/a:
natomiast nasz Yuraa
uśmiechem obdzieli

uśmiech był w ubiegłym roku
a miały być śliwki :skromny:

evita - Pią 30 Lip, 2010 10:02

ale mi się papa ucieszyła jak poczytałam te najnowsze rymy g45g21
montreal - Pon 09 Sie, 2010 18:05

"O małym, szczęśliwym ułanie"

Do taktu i z przytupem tańczy Jasiek śmiało,
Choć mu obie nogi bombą rozerwało.
Patrzy nań Świętypiotr, patrzy i się śmieje:
„- Choć że Jasiu miły, kur na cię już pieje.”

„- Jakże ja bez nóżek, Świętypiotrze miły.
Zali przez twę bramę przejść już nie mam siły.
Wolę zostać tutaj i tańczyć na chmurze.
Niebo nie jest dla mnie, bo jest strasznie duże.”

„- Twoja wola, choć Pambóg na cię czeka.”
„- Oj tam, mnie do Boga droga jest daleka.”
„- Jeśli taniec droższy niźli wieczne szczęście,
tańcz więc, Jaśku miły, tańcz sobie aż pękniesz!”

I zaśmiał się Klucznik, poskrobał po brodzie,
przypomniał sobie kogoś, kto chodził po wodzie,
westchnął, zamknął Bramę i znikł gdzieś wśród bieli.
Popłynął do dusz, posłuchać ich treli.

A ty, mały chłopcze, czy mała dzieweczko?
Jeśli położą nad wami trumienki tej wieczko,
Spojrzyjcie na Jaśka, poproście o tan,
A lepsza do Nieba będzie droga wam.

montreal - Pon 09 Sie, 2010 18:07

I jeszcze jeden:

"Wiersz o kryzysie tożsamości płciowej"

Zabity przez kontakt fizyczny z kobietą,

Powiedział do siebie: to nie to, to nie to.

Poszedł więc do mężczyzn, ubrał kolor morski,

lecz dotyk ich ramion był dlań nieco szorstki.



I się zdenerwował, stanął na rozdrożu,

Potem na tym podłożu miękko się położył.

Pomyślał za chwilę: któż mię, ach, określi?!

Po chwili zaczął pisać o tym pieśni.



Lecz kto ich wysłucha, kto zada Pytanie?

O kryzys tożsamości, o twór miłowania?

Jak miał on określić słowo te, Podnieta,

gdyż nawet kapucyna nie miał czym wytrzepać?



Odszedł wiec na zawsze, na wieczną Zagadkę

Pożegnał to rozdroże, a nie ojca z matką.

Nie wiem, co z nim będzie, gdy nadejdzie zima…

Biedny, nieszczęśliwy, ten winniczek ślimak?

montreal - Pon 09 Sie, 2010 18:09

I jeszcze jeden :) , ostatni

"Tiensknota za Suprasliem"

Już nic nie mamy, Wiesiek.

Serio, uwierz, nie kłamię.

Zostało nam chiba wyjechać

stąd, bo już nic tu nie mamy.



Po co to Montevideło

nam, paliaczom w Cegielskim?

Dliaczego, mój ty chaliero

lieżymy daliej w angielskim?



A żłony nasze, a dieti?

A pliany kupienia fiata?

Żal mocno gnietie po grzbietie…

Urugwaj, żesz… sriata driata!



Więc póki kłoks jest w wiaderku,

salceson i włódki bols litr,

posiedźmy tak pomalieńku,

by potem pawrótit do Polski.

montreal - Pon 09 Sie, 2010 18:10

Ożesz... I jeszcze jeden, wszystkie mają już swoje lata:

"Chłopiec i ptak"

Tam, dokąd pędzą wszystkie okruchy dnia

i, gdzie jaskółki, jak anioły mrugają zalotnie,

tam gdzieś na niebie ukazał się znak

i mały chłopiec podąża tam samotnie.



I mija wszelkie pomruki nocy.

Wie - wybawieniem dla niego jest dzień.

Wie, że czeka na niego dnia dotyk

i dzielnie biegnie przez czerń.



Ojciec nauczył go mówić do ptaków,

pytać o drogę strumieni i drzew.

A gdy spać będzie na mrocznym dnie lasu

pomagać mu będzie nawet sam deszcz.



I dojdzie mały chłopiec tam, dokąd chce.

Nic złego mu się nie stanie.

Uklęknie u celu. Będzie padał deszcz.

Umarłą dziewczynkę ujrzy na polanie.



I wróci do domu z powrotem przez czas.

Pamiętać będzie o tamtym spotkaniu.

Usiądzie w fotelu, zaśpiewa mu ptak.

I umrze w samotnym mieszkaniu.

montreal - Pon 09 Sie, 2010 18:11

No i już ostatni:


"*"

Wolno nam biegać po łąkach, mój tato,

wolno fikać kozły i wylać kubek z herbatą,

wolno nam pozdrawiać i być pozdrawianym,

ale nie wolno nam tęsknić do mamy.



Wolno zjeść trzy gałki lodów w listopadzie

i wolno komandosów udawać na zwiadzie.

Pozwalasz nam gałąź czereśni naginać,

ale zabraniasz nam mamy wspominać.



A gdy zacznie się jesień i zakończy lato

i zanim cię pogrzebiemy, ukochany tato,

To nie będziemy rozumieć do końca,

dlaczego nie pamiętać mamy też i ojca?

milutka - Pon 09 Sie, 2010 23:28

wreszcie sie cos zaczęło dziać w moim ulubionym temacie :) ...ładne wiersze Monti ...podoba mi się najbardziej ten....."Chłopiec i ptak"
Urszula - Wto 10 Sie, 2010 20:32

milutka napisał/a:
...ładne wiersze Monti ...podoba mi się najbardziej ten....."Chłopiec i ptak"

Ładne. Mnie też się podobają. Tylko dlaczego tak ogromnie smutne?

milutka - Czw 12 Sie, 2010 14:20

Urszula napisał/a:
Tylko dlaczego tak ogromnie smutne?
wesołe wiersze to nam Hali pisze ;) ale zapomniał coś o nas :bezradny:
evita - Czw 12 Sie, 2010 19:24

do Montreala ...
ech ta Kanada pachnąca żywicą ...
trafiłam ? ;)
wiersze extra ale to już chyba dobrze o tym wiesz :)

Wiedźma - Czw 12 Sie, 2010 20:04

milutka napisał/a:
wesołe wiersze to nam Hali pisze ;) ale zapomniał coś o nas :bezradny:

Pewnie pogniewał się na mnie za wysłanie go na urlop :?

evita - Czw 12 Sie, 2010 20:36

Wiedźma napisał/a:
Pewnie pogniewał się na mnie za wysłanie go na urlop

a może jest po prostu na urlopie :) nie wierzę, żeby się pogniewał ;)

Wiedźma - Czw 12 Sie, 2010 20:38

Jego urlop już się skończył... :|
evita - Czw 12 Sie, 2010 20:45

Wiedźma napisał/a:
Jego urlop już się skończył...

mam na myśli ten prawdziwy urlop ! Dni wolne od pracy zgodnie z przepisami KP ;)

milutka - Pią 13 Sie, 2010 08:32

Wiedźma napisał/a:
milutka napisał/a:
wesołe wiersze to nam Hali pisze ;) ale zapomniał coś o nas :bezradny:

Pewnie pogniewał się na mnie za wysłanie go na urlop :?
Myślę ,że się nie pogniewał ;) poczekamy ...jak wróci to nam powie ...a może jakiś nowy wiersz na powitanie napisze ;)
pterodaktyll - Pią 13 Sie, 2010 13:29

milutka napisał/a:
może jakiś nowy wiersz na powitanie napisze

Wrócił Hali znów na fali
Jak rycerz niezłomny
Niech się pali niech się wali
Znowu nieprzytomny :p

milutka - Pią 13 Sie, 2010 13:57

pterodaktyll napisał/a:
Wrócił Hali znów na fali
Jak rycerz niezłomny
Niech się pali niech się wali
Znowu nieprzytomny :p
:mysli: no ciekawe ....może jeszcze jedna zwrotka ? ;)
evita - Pią 13 Sie, 2010 15:34

pterodaktyll napisał/a:
Wrócił Hali znów na fali
Jak rycerz niezłomny
Niech się pali niech się wali
Znowu nieprzytomny

a wg mnie to jest niesmaczne :/

pterodaktyll - Pią 13 Sie, 2010 15:43

evita napisał/a:
wg mnie to jest niesmaczne

Nikt nie każe Ci przecież tego jeść............... :bezradny:

Urszula - Pią 13 Sie, 2010 16:46

pterodaktyll napisał/a:
evita napisał/a:
wg mnie to jest niesmaczne

Nikt nie każe Ci przecież tego jeść...............

Też bym wolała wypić.
Ale tego nie uczynię (ciekawe, dlaczego?).
A wierszyk całkiem fajny!

montreal - Pią 13 Sie, 2010 20:21

Jeszcze jeden smutas:




Czas, jak ten wóz z koniem, sumienie mi niesie.

Przyparty do muru patrzę na komety.

Rok minął, pamiętam, to także był wrzesień,

gdy nóż ja wbijałem po trzykroć jej w plecy...



A śmiała się kwiatem, blaskiem ciał niebieskich

wykutych w czeluściach Wszechświata pomysłów.

Tak, była piękna i piękny był wrzesień,

ten wieczór i wiersze i patrzenie z bliska...



I nóż, który zaczął i być może skończy.

Czas już przywitać ukochaną jesień

i tylko dwie strofy dopisać, dokończyć

i wyruszyć w drogę i zabić ten wrzesień.



:)

milutka - Pon 16 Sie, 2010 13:55

evita napisał/a:
a wg mnie to jest niesmaczne :/
nie mam pewności ale myślę ,że Hali potraktuje to jako żart ....sam wielokrotnie w swoich wierszach sobie żartuje ;)
pterodaktyll - Śro 18 Sie, 2010 21:35

Nasza Kama, ciągle sama, czeka na rycerza
Nie rozpaczaj moja miła, pewnie ktoś już zmierza.
Rycerz luby i kochanek pewnie jeszcze nie wie
Że Ty czekasz wciąż na niego, o wodzie i chlebie............ ;)

stiff - Śro 18 Sie, 2010 21:39

pterodaktyll napisał/a:
Że Ty czekasz wciąż na niego, o wodzie i chlebie....

To szkieletor pozostanie, a gdzie wtedy ten piękny biust... :p

pterodaktyll - Śro 18 Sie, 2010 21:43

stiff napisał/a:
pterodaktyll napisał/a:
Że Ty czekasz wciąż na niego, o wodzie i chlebie....

To szkieletor pozostanie

to jest licencia poetica ignorancie jeden :[

stiff - Śro 18 Sie, 2010 21:45

pterodaktyll napisał/a:
licencia poetica

Prosektoryjna, chyba... :wysmiewacz:

pterodaktyll - Śro 18 Sie, 2010 21:50

stiff napisał/a:
Prosektoryjna, chyba..

Łomatko.......... :szok:

incognito - Śro 18 Sie, 2010 21:59

pterodaktyll napisał/a:
Prosektoryjna, chyba..

Łomatko.......... :szok:



Ptero na prosektorium masz jeszcze czas... jeszce nie teraz :tak: :cwaniak:

pterodaktyll - Śro 18 Sie, 2010 22:01

incognito napisał/a:
na prosektorium masz jeszcze czas... jeszce nie teraz

Łomatko..... :szok:

rufio - Pon 23 Sie, 2010 14:51

"Ballada ulotna " ( Tytuł Ojca Chrzestnego )

Naćpałem sie dziś po raz wtóry
Znów zdobywam osniezone góry
Przelatuje nad okwieconymi łąkami
We wspólnej gromadzie z szerszeniami i bąkami
W kalejdoskopie pełnym psychodelicznych kolorów
Gubie sie i odnajduje w gmatwaninie wzorów
Wyciagam reke po pełną ułude
Widze wiezowiec - szope i psa bude
Garnitur - drelich zadna różnica
Garsonka - spodnie - w krate spodnica
Lece - pode mna zmienne widoki
Czary-mary gusła różne uroki
Nic nie jest takie jakie sie wydaje
Babci wieczorne przed snem bajanie
Naćpałem się dziś po raz kolejny
W zamglonym swiecie bede dzielny
Jestem wierny swym marzeniom
Nich sie cuda w mym snie dzieją

ZbOlo - Pon 23 Sie, 2010 14:58

rufio napisał/a:
Naćpałem sie dziś po raz wtóry

..."Ballada ulotna"... :brawo:

Halibut - Pon 30 Sie, 2010 11:51

rufio napisał/a:
"Ballada ulotna" ( Tytuł Ojca Chrzestnego )

Naćpałem sie dziś po raz wtóry
Znów zdobywam osniezone góry
Przelatuje nad okwieconymi łąkami
We wspólnej gromadzie z szerszeniami i bąkami
W kalejdoskopie pełnym psychodelicznych kolorów
Gubie sie i odnajduje w gmatwaninie wzorów
Wyciagam reke po pełną ułude
Widze wiezowiec - szope i psa bude
Garnitur - drelich zadna różnica
Garsonka - spodnie - w krate spodnica
Lece - pode mna zmienne widoki
Czary-mary gusła różne uroki
Nic nie jest takie jakie sie wydaje
Babci wieczorne przed snem bajanie
Naćpałem się dziś po raz kolejny
W zamglonym swiecie bede dzielny
Jestem wierny swym marzeniom
Nich sie cuda w mym snie dzieją


Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. :p


Ballada nielotna " ( Tytuł Ojca Trzeźwego)

Jestem trzeźwy dziś po raz wtóry
Znów czoło podnoszę dumnie do góry
We wspólnej gromadzie z towarzyszami niedoli
W codziennym trudzie, choć trochę to boli
Gubię sie i odnajduje w korytarzach codzienności
Wyciągam rękę do słońca po spełnienie
Widzę wieżowiec - szopę i psa budę
Garnitur - buty żadna różnica
Garsonka - spodnie – stara miednica
Lecę - pode mną barwne widoki
Czary-mary gusła różne uroki
Nic nie jest takie, jakie sie wydaje
Ułudą miłość, kolory, o wolności bajanie
W pancerzu ograniczeń jak pociąg pancerny
Za blachą stalową ukryty będę dzielny
Moim żelaznym zasadą niezłomnie wierny
Bo w końcu szanuję swoje i innych nerwy

Niech sie cuda w mym śnie nie dzieją
Bezpieczna codzienność spokoju nadzieją
A ten biedaczek co błądzi po raz wtóry
Niech se zdobywa ośnieżone góry

ZbOlo - Pon 30 Sie, 2010 11:56

Halibut napisał/a:
Ballada nielotna

...ale godna... ;)

Flandria - Sob 11 Wrz, 2010 02:49

więc jesteś jesteś jesteś
daj niech sprawdzę
niech cię dotknę raz jeszcze dłonią i ustami
niech w oczy spojrzę chociaż najmniej wierzę
oślepłym ze zdumienia oczom

jeszcze twój głos usłyszeć chcę
zapachem się zaciągnąć
pojąć cię raz na zawsze wszystkimi zmysłami
i nigdy nie zrozumieć i ciągle na nowo
dochodzić prawdy pocałunkami



tak coś mnie tknęło jesienno-melancholijnie :roll:
czy ta Halina Poświatowska nie wiedziała, że w wierszach chodzi o to, żeby się rymowało ? :mgreen:

milutka - Sob 11 Wrz, 2010 09:14

Flandra napisał/a:
czy ta Halina Poświatowska nie wiedziała, że w wierszach chodzi o to, żeby się rymowało ? :mgreen:
...ten wiersz nie by ł by tak piękny gdyby sie rymował ;) ....ma w sobie to "coś "......
Urszula - Sob 11 Wrz, 2010 22:47

A w Hameryce trwają obchody 9-tej rocznicy zamachu na WTC i właśnie dziś rano usłyszałam w jednej z polonijnych audycji moje własne wierszydło.
Zupełnie zapomniałam, że przed laty spłodziłam coś takiego...

nad Statuą Wolności
duchy przez sen krzyczą
nad Statuą Wolności
pamięć wisi żałoby ogromem
Allah akbar
czy tego żądałeś
czy chciał tego prorok Mahomet
demon zła
nienawiści bestia
Koranem podparty jak szczudłem
w twym imieniu
samolotu skrzydłem
tysiące światów unicestwił

wrzesień
poranek
ciepłe słońca promienia
geranium na balkonie
zapach kawy
dźwięki symfonii
czasem lubił słuchać Beethovena
właśnie trzymał córkę na ramieniu
kiedy tamten telefon zadzwonił
służba
wyboru nie ma
mundur nałożył
bye bye honey szepnął żonie
see you soon powiedział
nie wiedział
nikt nie wiedział
nikt się nie spodziewał

where's my daddy
dziecko nie chce zasnąć
a On w wieczność odpłynął jasną
a On w kasku pękniętym na skroni
a On pomoc w poparzonych dłoniach
niósł

i sam Allah się nad Nim pokłonił
i łza z oczu spłynęła Allaha
I'm so sorry
zapłakał

Urszula - Sob 11 Wrz, 2010 23:06

Ale żeby nie było tak smutno, to mam coś jeszcze jesienno-zimowego!
Skrobnęłam kiedyś taki tekścik do piosneczki, a mój osobisty kolega małżonek nawet muzyczkę pod to napisał.

Opustoszała łąka i ściernisko,
Ostatnie liście spadły z dzikich grusz,
Mgły się nad wodą snują nisko,
Jesień się z nami żegna już.

Ucichły żabie głosy w tataraku,
Wysoko w górze krzyk żurawi brzmi,
Odlatującym kluczem ptaków
Jesień otwiera zimie drzwi...

REF.:
Obiecaj mi, że gdy przyjdą śnieżyce i zawieje,
Obiecaj mi, że mnie wtedy uśmiechem ogrzejesz!
Obiecaj mi, zanim rosa się zwarzy w szron na chłodzie,
Obiecaj mi, że nie zostawisz mnie na lodzie!

Coraz chłodniejsze budzą się poranki,
Już nie zabrzęczy osa, ani trzmiel,
Uschnięte kwiaty macierzanki
Pokryje mroźna, śnieżna biel.

Oddech się skropli w srebnej pary mgiełkę,
Na nagich krzewach wnet osiądzie szadź...
A ja tak tęsknię za ciepełkiem -
Ty tylko możesz mi je dać!

milutka - Pon 13 Wrz, 2010 20:37

Urszula napisał/a:
Skrobnęłam kiedyś taki tekścik do piosneczki, a mój osobisty kolega małżonek nawet muzyczkę pod to napisał.
...Fajna ta Twoja piosenka Urszulo ......ciekawa jestem melodii do niej ....swoją interpretację już mam ;) ciekawa jestem oryginału ... :)
beata - Pon 13 Wrz, 2010 23:51

Ula.... :brawo: :okok: Śliczna. :skromny:
Urszula - Wto 14 Wrz, 2010 15:01

milutka napisał/a:
ciekawa jestem melodii do niej ....

Melodii już nie pamiętam, bo to historia sprzed kilku lat. Nasza koleżanka piosneczkę tę nawet śpiewała na piknikach i weselach, ale nagranie gdzieś mi wcięło...
Miłam nadzieję, że znajdę nutki - tyż kajsi przepadły i pojęcia nie mam gdzie. Myszy ich chyba nie pożarły, skoro kocur jest w domku...
Za to, grzebiąc za nutkami, natknęłam się na piosneczkę "w temacie" Dekadencji.
Przytoczę w następnym poście; teraz muszę przerzucić pranie do suszarki.

milutka - Wto 14 Wrz, 2010 15:14

Urszula napisał/a:
Miłam nadzieję, że znajdę nutki - tyż kajsi przepadły i pojęcia nie mam gdzie.
...jesli się kiedyś natkniesz na nie to była bym wdzięczna jakbyś je udostępniła ...piosenka ma bardzo ładne słowa to i pewnie melodia musi być fajna ....mój syn z kolegami pewnie by mi to zagrał :p
Urszula - Wto 14 Wrz, 2010 15:22

Dzięki, Milutka, za komplement!
Łatwiej znaleźć trzeźwego Czukczę, niż jakiekolwiek zapiski w zbiorach mego osobistego kol. małżonka! Ale przecież Twój syn może sam podłożyć pod tekścik jakąś melodyjkę...
Pozdrawiam!

Urszula - Wto 14 Wrz, 2010 15:56

Piosenka nosi tytuł "Ucho".
Gwoli wyjaśnienia: "ucho", to w polonijnym chicagowskim żargonie prawie 2-litrowa butelka gorzały z uchwytem do rozlewania, czyli uchem.

"UCHO"
Choćby mi dziś wlazła w łóżko
sama Turner Tina,
łeb przykryję se poduszką,
udam, że mnie ni ma!
Do niczego nie mam chęci,
do niczego woli,
wciąż pod czachą mi się kręci,
tak mnie "ucho" boli!

REF.:
Boli mnie "ucho", boli mnie "ucho",
w gębie mam trampek, w gardle mam sucho,
sto siedem słoni w głowie mi tupie
przez jedno "ucho" głupie!

Ból od rana mi dolega,
bowiem na "Milłokach"
napatoczył się kolega,
Jasiek zza Potoka.
Pytam: - Jasiek, tyś, czy nie ty?
Coś wyglądasz krucho...
A on na to mi: - Niestety,
dziś mnie boli "ucho".

Boli mnie "ucho", itd...

Mówi Jasiek: - Nie bądź świnia,
poratuj bliźniego!
Muszę zaraz walnąć klina,
wstąpmy na jednego!
Albo lepiej kup flaszeczkę,
ja ci się odwdzięczę!
Może ulży mi troszeczkę,
by dłużej nie jęczeć:

Boli mnie "ucho", itd...

Widzę, człowiek jest w potrzebie,
trza go poratować,
na lekarstwo dla kolegi nie będę żałować!
Więc w pobliskim "likier storze"
"ucho" zakupiłem,
no i tak się, dobry Boże,
bólem zaraziłem:

Boli mnie "ucho", itd...

Morał z tego, mój kolego,
prosty niczym szpycha:
Jak masz "ucho", to do tego
potrzebna zagrycha.
Ogóreczek, bekon tłusty,
golonka lub śledzie...
Na żołądek nie pij pusty,
to zdychać nie będziesz:

Boli mnie "ucho", itd...

evita - Pią 24 Wrz, 2010 14:45

to już moja druga jesień na tym forum :)


Jesień mnie cieniem zwiędłych drzew dotyka,
Słońce rozpływa się gasnącym złotem.
Pierścień dni moich z wolna się zamyka,
Czas mnie otoczył zwartym żywopłotem.

Ledwo ponad mogę sięgnąć okiem
Na pola szarym cichnące milczeniem.
Serce uśmierza się tętnem głębokiem.
Czemu nachodzisz mnie, wiosno, wspomnieniem?

Tak wiele ważnych spraw mam do zachodu,
Zanim z mym cieniem zostaniemy sami.
Czemu mi rzucasz kamień do ogrodu
I mącisz moją rozmowę z ptakami?

Leopold Staff

Urszula - Pią 24 Wrz, 2010 14:56

Kocham Staffa! :)
Halibut - Pią 01 Paź, 2010 15:07

Radość mnie jasnym ciepłem słów dotyka,
Serce przepełnia gwiaździstym złotem.
Pierścień dni moich z wolna się odmyka,
Czas mnie otoczył barw trzepotem.

Ledwo dosięgnąć mogę okiem
Na stepach dzikich koni rżenie.
Krew uderza tętnem głębokiem.
Skroń chłodzi miłym, wspomnieniem?

Tak wiele chwil pięknych mamy do zachodu,
Zanim w objęciach swych zostaniemy sami.
W zakamarkach gęstego kwiatem ogrodu
Będziemy śpiewać razem z ptakami?

Leopold Staff Edn Kaszalott

milutka - Pią 01 Paź, 2010 21:49

Halibut napisał/a:
Leopold Staff Edn Kaszalott
:) ....piękny ....
Mysza - Pią 01 Paź, 2010 22:46

Adoracja
Z mych pocałunków szata twej nagości,
Z warg moich na niej purpurowe róże,
W które cię stroić nigdy się nie znużę,
Tknąć ciebie kwiatom broniąc w ust zazdrości!

Z zachwytów moich kadzidła wonności,
Co owiewają cię w uwielbień chmurze!
Z dumy mej tobie stopień i podnóże,
I hołdowniczy kobierzec miłości!

Na swojej skroni twoje stopy noszę
Jako niewolnik pełne kwiatów kosze...
Ugięty klęczę i powstać się boję!

Na czole stopy twoje obnażone
Dzierżę jak żywych klejnotów koronę,
Bo na twych stopach chodzi szczęście moje!

Leopold Staff

Urszula - Sob 02 Paź, 2010 15:46

TO SE NE VRATI

Wielka miłość się zdarza raz na całe stulecie,
marzą o niej królowie, policjanci, poeci,
marzą o niej bogacze i żebracy bez domu,
ale ta najprawdziwsza rzadko zdarza się komuś...
Cały czas się łudziłem i nadzieję tę miałem,
że ta wielka, największa będzie naszym udziałem;
dziś zostałem zgnębiony i samotny jak palec,
bo ty wszystko zniszczyłaś pazernością na szmalec.

REF.:
Odjechałaś, kochana, ode mnie
z J. Kowalskim, tym starym idiotą!
Bo cię zwabił i uwiódł nikczemnie
kontem w banku i nową Toyotą.
Cóż znudziłaś się mną, ale nie wiesz -
Kowalskiemu wnet znudzisz się też!
A ja chciałem dla ciebie... A ja chciałem dla ciebie...
A ja chciałem napisać ci wiersz...

Wciąż przez głowę mą płyną wspomnień całe ławice:
jak w twe włosy wplatałem nocą srebrne księżyce,
na twej szyi wieszałem uczuć mych barwne sznury,
jak stroiłem cię całą w gwiazdki śniegu i chmury,
w zapach bzu owijałem, w wonie fiołków i róży...
Ale to se ne vrati, to się już nie powtórzy...
Tak tę miłość pieściłem jak swe skrzypce Amati,
ale wszystko zepsułaś! Ale to se ne vrati...
:wysmiewacz:

Flandria - Sob 02 Paź, 2010 17:07

myszaczek napisał/a:
Adoracja



jestem zaczadzona pięknem mojego ciała.
patrzyłam dzisiaj na siebie twoimi oczyma. odkryłam
miękkie zagięcie ramion znużoną okrągłość piersi
które chcą spać i powoli na przekór sobie staczają się
w dół. moje nogi rozchylające się oddające bezmier-
nie aż po krańce których nie ma to co jest mną i poza
mną pulsuje w każdym liściu w każdej kropli deszczu.
widziałam się jak gdyby poprzez szkło w twoich
oczach patrzących na mnie czułam twoje ręce na
ciepłej napiętej skórze moich ud i posłuszna twojemu
rozkazowi stałam naga naprzeciw wielkiego lustra.
a potem zasłoniłam oczy twoje żeby nie widzieć i nie
czuć samotności mojego rozkwitłego tobą ciała.

Halina Poświatowska

evita - Sob 09 Paź, 2010 12:48

"Wspomnienie"

Mimozami jesień się zaczyna,
Złotawa, krucha i miła.
To ty, to ty jesteś ta dziewczyna,
Która do mnie na ulicę wychodziła.

Od twoich listów pachniało w sieni,
Gdym wracał zdyszany ze szkoły,
A po ulicach w lekkiej jesieni
Fruwały za mną jasne anioły.

Mimozami zwiędłość przypomina
Nieśmiertelnik żółty - październik.
To ty, to ty moja jedyna,
Przychodziłaś wieczorem do cukierni.

Z przemodlenia, z przeomdlenia senny,
W parku płakałem szeptanymi słowy.
Młodzik z chmurek prześwitywał jesienny,
Od mimozy złotej - majowy.

Ach, czułymi, przemiłymi snami
Zasypiałem z nim gasnącym o poranku.
W snach dawnymi bawiąc się wiosnami,
Jak tą złotą, jak tą wonną wiązanką...

Julian Tuwim

Urszula - Sob 09 Paź, 2010 19:07

Spotkalam się dzisiaj ze Smutkiem.
Wpadł do mnie na jakąś minutkę,
chwileczkę posiedział,
lecz nic nie powiedział;
spotkanie to było dość krótkie.
Bo zanim rozpoczął rozmowę,
stukanie rozległo się nowe...
Otwieram z pośpiechem: -
Nadzieja z uśmiechem stanęła
u drzwi z dobrym słowem.

Proszę wejdź, Nadziejo,i zamieszkaj ze mną!
Egzystencję ci stworzę przyjemną!
Możesz spać na sofie, albo na tapczanie,
mleka z miodem i bułkę dostaniesz.
Proszę wejdź, Nadziejo! Sama mam niewiele,
ale z tobą się wszystkim podzielę,
będę chuchać-dmuchać, by ci dobrze było!
Może śladem twym zjawi się Miłość?...

I Smutek wycofał się chyłkiem
mamrocząc, że "on przez pomyłkę,
że nie chce zawadzać,
nie będzie przeszkadzać,
że wstąpił - ot!, tylko na chwilkę!".
Przez drzwi tak się wymknął cichutko
jak tylko to zdarza się Smutkom
i pobiegł od progu
do knajpki na rogu,
by zjeść lody z czarną jagódką.

Borus - Sob 09 Paź, 2010 19:32

... :brawo: Urszula, fajne... :okok:
evita - Sob 09 Paź, 2010 19:33

Urszulo czy ten smuteczek to twoje dzieło ? śliczne ;)
pterodaktyll - Sob 09 Paź, 2010 19:35

evita napisał/a:
czy ten smuteczek to twoje dzieło ?

Jakoś mi na Gałczyńskiego wygląda, ale.......... :bezradny:

evita - Sob 09 Paź, 2010 19:46

też mi jakieś znajome ale nie jestem pewna ...
Urszula - Sob 09 Paź, 2010 22:05

evita napisał/a:
Urszulo czy ten smuteczek to twoje dzieło ?

Moje. :oops:
pterodaktyll napisał/a:
Jakoś mi na Gałczyńskiego wygląda, ale..........

A bo w Gałczyńskim zakochana jestem od dziecka (a fe!, jak można fascynować się takim kiczem?! - mawiał jeden z mioch wykładowców), więc wpływy muszą być widoczne. Choć kudy mi tam do tego "kiczu"!!!... cf2423f

evita - Sob 09 Paź, 2010 23:14

Urszula napisał/a:
Moje.

dawno nie czytałam czegoś tak ... czegoś tak mojego choć nie mojego :( dzięki Urszulko :)

milutka - Nie 10 Paź, 2010 09:56

Urszula napisał/a:
Moje. :oops:
Fajny ten smuteczek Urszulo :brawo:
aazazello - Nie 10 Paź, 2010 10:02

Flandro, to jest dokładnie ta wrażliwość, którą uwielbiam :)
aazazello - Nie 10 Paź, 2010 10:03

Evito, siłą rzeczy wyszła mi niemenowska interpretacja z muzyką w tle, dzięki :)
beata - Nie 10 Paź, 2010 10:03

Urszula napisał/a:
Moje. :oops:
Uluś...a czy ja mogem sobie ten wiersz przepisać?Piękny jest.Bo chciałabym go dziewczynom na mityngu przeczytać :skromny:
aazazello - Nie 10 Paź, 2010 10:05

Ula, nie zmarnuj talentu :brawo:
evita - Nie 10 Paź, 2010 10:07

aazazello napisał/a:
siłą rzeczy wyszła mi niemenowska interpretacja z muzyką w tle

ja również nie potrafię tego kawałka Tuwima recytować nie nucąc przy tym Niemena ;) podobnie jest zresztą z poezją śpiewaną Grechuty ale to chyba dobrze bo poprzez muzykę poezja ta nie odchodzi w niepamięć i nie jest tylko kawałkiem tekstu czytanym w podręczniku szkolnym :)

milutka - Nie 10 Paź, 2010 10:10

evita napisał/a:
"Wspomnienie"
Kiedyś na jakimś koncercie dziecięcym w Kieleckim parku te piosenkę śpiewała 14-letnia dziewczynka ....zinterpretowała ja tak pięknie ,że nie sposób było opanować łzy ....ma ona w sobie jakąś magie :)
aazazello - Nie 10 Paź, 2010 10:11

evita napisał/a:
o chyba dobrze bo poprzez muzykę poezja ta nie odchodzi w niepamięć i nie jest tylko kawałkiem tekstu czytanym w podręczniku szkolnym


O to, to, to. Dokładnie, w ten sposób ziściło się marzenie Mickiewicza. Poezja trafiła pod strzechy. Czyż nie był wieszczem?

stiff - Nie 10 Paź, 2010 10:27

aazazello napisał/a:
Poezja trafiła pod strzechy. Czyż nie był wieszczem?

Nie, bo dziś nie ma już strzech, chyba ze Afrykę masz na myśli,
ale czy oni znają Mickiewicza... :D

pterodaktyll - Nie 10 Paź, 2010 10:44

aazazello napisał/a:
Poezja trafiła pod strzechy.

.........."pijmy zdrowie Mickiewicza, on nam słodkich chwil użycza"............. ;)

aazazello - Pon 11 Paź, 2010 11:46

stiff napisał/a:
Nie, bo dziś nie ma już strzech


Oh, Stiff, Stiff, daj chociaż Mickiewiczowi szansę.
Rzecz miała miejsce pod koniec lat 60-tych XX w.
Na polskiej wsi królowała strzecha, ale były pod nią drewniane skrzyneczki z zielonym oczkiem.
Tani cud budownictwa, który zmienił oblicze polskiej wsi, w postaci azbestowego eternitu pojawił się w PRL w połowie lat 70-tych, łącznie z zakończeniem elektryfikacji i darmową opieką medyczną. W tymże okresie sławojki zaczynają być wypierane przez toalety instalowane w domu. Ot polska wieś. Biedna , ale z poezją pod strzechą.

Urszula - Pon 11 Paź, 2010 19:16

beata napisał/a:
Uluś...a czy ja mogem sobie ten wiersz przepisać?Piękny jest.Bo chciałabym go dziewczynom na mityngu przeczytać

Dzięki, Beatko! ;)
Oczywiście, że możesz!!! Będzie mi bardzo miło. :D

Tantiemów od rozpowszechniania moich "utforkuf" nie pobieram. :mgreen:

Raz jeden chciałam "zarobić" :wysmiewacz: i skończyło się to wielkim rozczarowaniem.
Cóż, za głupotę się płaci. :evil:
Pozwól, że opiszę:
Było to dawno temu, jeszcze w Polsce, kiedy z nauczycielskich pensji żyło się naprawdę ciężko, więc dorabiałam na różne sposoby. Np. dziergając swetry, dokonując drobnych poprawek krawieckich w garderobie znajomych, itp.
Pewnego dnia dostałam propozycję "nie do odrzucenia"!
Mąż koleżanki, który prowadził zespoły artystyczne w WOK-u (Wojewódzki Ośrodek Kultury) miał przygotować program na któreś-tam-lecie Ochotniczej Straży Pożarnej w jednej z gmin. Swoim zwyczajem zabrał się do tego "za pięć dwunasta" i na napisanie i opracowanie scenariusza zostało mu niewiele ponad miesiąc czasu.
Przyleciał do mnie:
- Ulka, k***, na poniedziałek muszę mieć coś dla kabaretu! Kasa na to jest, podpisałem umowę o dzieło i jak mi strzelisz pięć niezbyt poważnych tekstów pod znane melodie ludowe, to od każdej piosenki wypłacam ci 3 stówy! Oczywiście, teksty muszę firmować własnym nazwiskiem, bo k***, zdajesz sobie sprawę z tego, jakie są korowody z podpisywaniem umów. Ale podzielę się z tobą tym, co zarobię, ino k***, muszę mieć to na już!!!
Podliczyłam szybciutko: 5 tekstów x 3 stówy = ponad połowa mojej pensji!!!
Będę miała kasiorkę nie tylko na nowe buty dla dzieci, ale jeszcze i na prezenty pod choinkę "cóś-niecóś" mi zostanie...
Odłożyłam druty, szydełka, igłę i nici - nocami siedziałam i (popijając piwko) kleciłam te nieszczęsne teksty. Opornie szło, ale coś tam z siebie wydusiłam... :uoee:
Impreza się odbyła, więc upomniałam się o gratyfikację.
I tu usłyszałam:
- K***, ty się ciesz, że nie żądam od ciebie odszkodowania za te teksty!!! Wiesz, co narobiłaś?
Nie wiedziałam... Miało być "do śmichu", no to wydumałam takiego "wstępniaka":

Gdy czerwony kur zapieje,
gdy stodoła ogniem zieje,
gdy opłotki
lub wychodki
we wsi palą się,
chmura dymu wisi czarna,
Ochotnicza Straż Pożarna
po wybojach,
lecz bez boja
beczkowozem mknie!

Sam komendant nasz na przedzie
na kogucie z nami jedzie,
choć zła pora,
bo od wczoraj
tankował za dwóch.
Teraz gawiedź pilnie śledzi,
jak to z komendantem będzie,
czy mu z żaru
od pożaru
się nie zajmie chuch?

Skąd niby miałam wiedzieć, że p. komendant OSP w owej gminie"trunkowy" jest?
Nikogo nie chciałam urazić...
Mąż koleżany twierdził, że komendant OSP wniosł przeciwko niemu sprawę do sądu o zniesławienie (co okazało się nieprawdą!), że WOK w tym wypadku zrywa umowę, żadnych pieniędzy nie płaci, więc i ja nawet pięciu groszy nie dostanę.
Z mojej strony rozpacz była wielka: - nie tylko nie zarobiłam na tekstach, ale dodatkowo nikt mi nie zwrócił kosztów "dopalacza", czyli piwka konsumowanego celem "pobudzenia umysłu". :foch:

Eeech... stare czasy, których wspominać nie warto!
Teraz czasem jeszcze coś mnie prze do pisania wierszy i rymowanek (po prostu lubię bawić się słowem mniej , lub więcej "udacznie") i jeśli komuś to się podoba, to się cieszę! ;)

Urszula - Wto 12 Paź, 2010 03:57

pterodaktyll napisał/a:
Jakoś mi na Gałczyńskiego wygląda, ale..........

Ptero, dopiero teraz przyszlo mi coś do łba!
Jak mogłeś posądzić Gałczyńskiego, że jego smutek mógłby koić bóle lodami z czarną jagódką?! :wysmiewacz:
Konstanty Ildenfons moczymordą byl i ochlaptusem (genialnym!).
Jeśli wpadał do knajpy na rogu, to z całą pewnością nie na lody, ani nawet na jagódkę :p .

Urszula - Wto 12 Paź, 2010 05:11

evita napisał/a:
ja również nie potrafię tego kawałka Tuwima recytować nie nucąc przy tym Niemena podobnie jest zresztą z poezją śpiewaną Grechuty ale to chyba dobrze bo poprzez muzykę poezja ta nie odchodzi w niepamięć i nie jest tylko kawałkiem tekstu czytanym w podręczniku szkolnym

Oj, tak! Masz rację.
Nie wszystkie wiersze nadają się do śpiewania, ale te pod które można podłożyć muzykę na zawsze zostają w pamięci nawet tych, którzy poezją się specjalnie nie interesują.
Kiedyś, już w USA, byłam na wycieczce z młodzieżą polonijną i jeden z chłopaków zanucił przy gitarze: "Nic dwa razy się nie zdarza/ i nie zdarzy; z tej przyczyny/ zrodziliśmy się bez wprawy/ i pomrzemy bez rutyny".
Okazało się, że wszyscy już gdzieś te słowa słyszeli, ale autorki nie potrafili zidentyfikować.
Miałam okazję opowiedzieć dzieciakom o Szymborskiej i... narobiłam sobie kłopotu!
Przyznałam się, że mam w posiadaniu nie tylko wszystkie tomiki Laureatki Nagrody Nobla, ale nawet tłumaczenie Barańczaka niektórych jej wierszy na angielski.
No i potem nie odchodziłam od kopiarki, bo każdy chciał mieć te wiersze dla siebie.
Mój osobisty kol. małżonek kręcił pyskiem:
- Czas tracisz, już drugi toner założyłaś, po cholerę ci to?! Przecież oni wezmą kopie, nawet okiem na nie nie rzucą, walną w kąt! W życiu nie uwierzę, że nagle 20-tu nastolatków zainteresowało się twórczością Szymborskiej!
A mnie się marzyło, że choć jeden z tych małoletnich, prawie już zamerykanizowanych szczeniaków, zajarzy i zakuma, że sięgnie nie tylko po Szymborską...
I nie zawiodłam się!!! Z tym, że już potem nie musiałam niczego kopiować, ani powielać. :D
Dzwonili i pytali, jakie hasła wpisywać w necie, jakie nazwiska, żeby dorwać się do polskiej poezji.
Fajnie, nie?

beata - Wto 12 Paź, 2010 12:39

Urszula napisał/a:
Oczywiście, że możesz!!!
Dzięki. :buziak:
milutka - Śro 27 Paź, 2010 08:13

Pustki w moim ulubionym kąciku :bezradny: :(
pterodaktyll - Śro 27 Paź, 2010 11:10

milutka napisał/a:
Pustki w moim ulubionym kąciku

Tera się w śmieciach produkujemy.... :p

Tomoe - Śro 27 Paź, 2010 11:32

Chyba "tarzamy się"... :rotfl:
evita - Śro 27 Paź, 2010 11:34

Zabraniasz pisać o słowiku,
O księżycu i o różach,
Bo to rzeczy pono błahe,
Marne i wiersza niegodne...
Wątpliwość we mnie budzi:
Gdyby dwoje młodych ludzi
Nie przechadzało się kiedyś
Cichym wieczorem, dłoń w dłoni,
Po księżycu, wśród róż woni,
Przy słowika słodkim flecie,
Czyżbyś istniał dziś na świecie?

Leopold Staff "Do..."

milutka - Śro 27 Paź, 2010 11:42

evita napisał/a:
Leopold Staff "Do..."
śliczne sa te wiersze Staffa :)
evita - Śro 27 Paź, 2010 11:49

milutka napisał/a:
śliczne sa te wiersze Staffa

to może jeszcze moja ulubiona ballada :skromny:


Nikt nie wiedział od wieka,
Żadna dusza nie zgadła,
Czy traf ścigał ród króla,
Czy-li klątwa nań padła.

Bo komu się przyśniła
W rodzie róża czerwona,
Wiadomo było wszystkim,
Ze jutro śmiercią skona.

Miał król córkę jedyną,
Królewnę modrooką,
Ślicznego była liczka,
Kochano ją głęboko.

Rzekł król, patrząc na dziewczę.
Do matki, zatroskany:
Strzeżmy jak oka w głowie
Naszej córki kochanej."

Rzekła królowa matka:
Urosła nam już duża,
Pilnujmy, by jej nigdy
Nie przyśniła się róża.?

Kazali wyciąć ogród,
Gdzie róż kwitła nawała,

Ażeby nigdy kwiatu
Wrogiego nie poznała.

Wycięli wszystkie róże,
Położyli pokotem
I obwieść cały ogród
Kazali żywopłotem.

I żyła tak królewna
Piękna, słodka i jasna,
Nie wiedząc, co to róża,
Róża wonna i krasna.

Raz w noc zaśpiewał słowik,
Błyszczała pełń majowa.
Obudzi się królewna:
Jakże cięży mi głowa!

Otworzyła okienko,
Otwarła złote wrota.
Chciała ochłodzić skronie,
Wywiodła ją tęsknota.

Wywiodła ją w ogrody,
Smutno jej było samej,
Ciasno było w szpalerach,
Wyszła za pyszne bramy.

I ujrzała na błoni
Kwiat przedziwnej czerwieni,
Nie widziała go nigdy
I na twarzy się mieni.

Chłodniejszyś niż zdrój, kwiecie,
I wonniejszy od chleba,
Za tobą ja tęskniłam,
Ciebie mi było trzeba.

Jakże woniejesz cudnie
I jakże chłodzisz rosą!
Białe dłonie królewny
Do ust już różę niosą.

Ucałowała kwiecie,
Nozdrza jej zapach chłoną
I rękoma drżącymi
Kładzie różę na łono.

Przyciska coraz silniej
Do piersi, która pała.
Cierń ostry wbiła w serce,
Krzyknęła i omdlała.

Daremnie jej strzeżono,
Daremnie ją chowano!
Słudzy znaleźli martwą
Z malutką w piersi raną.

Nie ustrzec! Nie uchować!
Rodziców płacz zalewa,
A nad grobem królewny
Przesmutnie słowik śpiewa...

Leopold Staff "Ballada o róży nieznanej"


milutka - Śro 27 Paź, 2010 11:56

evita napisał/a:
Leopold Staff "Ballada o róży nieznanej"
:)
Mysza - Śro 27 Paź, 2010 23:09

Trzeba marzyć

Żeby coś się zdarzyło
Żeby mogło się zdarzyć
I zjawiła się miłość
Trzeba marzyć
Zamiast dmuchać na zimne
Na gorącym się sparzyć
Z deszczu pobiec pod rynnę
Trzeba marzyć

Gdy spadają jak liście
Kartki dat z kalendarzy
Kiedy szaro i mgliście
Trzeba marzyć
W chłodnej, pustej godzinie
Na swój los się odważyć
Nim twe szczęście cię minie
Trzeba marzyć
W rytmie wietrznej tęsknoty
Wraca fala do plaży
Ty pamiętaj wciąż o tym
Trzeba marzyć
Żeby coś się zdarzyło
Żeby mogło się zdarzyć
I zjawiła się miłość
Trzeba marzyć

Jonasz Kofta

pterodaktyll - Śro 27 Paź, 2010 23:18

:chmurka: Rozmarzyłem się..........
Mysza - Śro 27 Paź, 2010 23:30

pterodaktyll napisał/a:
Rozmarzyłem się..........

bo o to chodziło............ by sobie pomarzyć ;)

pterodaktyll - Śro 27 Paź, 2010 23:36

myszaczek napisał/a:
bo o to chodziło............ by sobie pomarzyć
:buzki:
Flandria - Śro 27 Paź, 2010 23:43

myszaczek napisał/a:
Żeby coś się zdarzyło
Żeby mogło się zdarzyć
I zjawiła się miłość
Trzeba marzyć


tak mi się skojarzyło:

Urszula - Czw 28 Paź, 2010 15:27

Jesień stała, ogromiała
nad głową wprost
i pachniała wypłowiała
ziemia i wrzos.
Twarz do ziemi przytuliłam
jakby we śnie,
może właśnie wrzosem byłam,
a może nie...

(....)

Nie znająca swego losu
w nieznajomą patrzę przestrzeń;
pośród ludzi, kwiatów wrzosu -
jestem, po prostu jestem.

Nie pamiętam, kto śpiewał tę piosenkę, nie pamiętam autorów. Tak jakoś jesiennie mi się skojarzyło....

Klara - Czw 28 Paź, 2010 16:02

Ależ mi zabiłaś klina Urszulo.
Nawet słyszę głos tej piosenkarki. Czy to nie była Teresa Tutinas? /na YouTube w jej repertuarze tego nie ma/
Zamiast tamtej, też piękna:

Urszula - Czw 28 Paź, 2010 16:29

Klara napisał/a:
Nawet słyszę głos tej piosenkarki. Czy to nie była Teresa Tutinas? /

Też mi się tak wydaje, ale głowy nie dam...
Mnóstwo starych, przepięknych tekstów piosenek mojego dzieciństwa i młodości plącze mi się po duszy, ale nie umiem przyporządować im autorów i wykonawców... cf2423f
Czasem pogrzebię w You Tube - nie wszystkie można znaleźć. Szkoda...

Tomoe - Czw 28 Paź, 2010 16:49

Bardzo mnie dzisiaj wzruszył ten wiersz:

Piosenka na odtajanie

Tobie potrzeba kilka słów ciepłych
I kilka łyków ciepłej herbaty,
W ten zimny wieczór – gdy wiatr się piekli
I każdą miłość zsyła na straty.

Lecz niepotrzebny grog lub spirytus
Po drodze znojnej niby maligna,
Tobie potrzeba: przytul się, przytul,
Skoro wiatr tutaj ciebie mi przygnał.

Musisz odtajać – posiedź tu trochę,
Niech się rozgrzeją myśli skostniałe,
Nie psiocz na zimę – podłą macochę,
Bo ona czarne zmienia na białe.

Jeśli chcesz zostać – miejsca tu dosyć,
Na pewno cieplej będzie we dwoje,
Słuchać jak wicher dmie wniebogłosy
W zgrabiałych osik drżące oboje.

Musisz odtajać – posiedź tu trochę...

Tobie potrzeba: przytul się, przytul,
Wiatr cię nie głaskał przecież po głowie,
Tobie nie grog dziś ani spirytus,
Tobie po prostu potrzebny człowiek.

Musisz odtajać – posiedź tu trochę...

(Zbigniew Dmitroca)

Urszula - Czw 28 Paź, 2010 16:56

Tomoe napisał/a:
Piosenka na odtajanie

Nie znałam tego...
Ładne. :)

Urszula - Pią 29 Paź, 2010 14:57

Tomoe napisał/a:
Piosenka na odtajanie
Tomoe napisał/a:
Zbigniew Dmitroca

Kim jest autor?
Czy to ktoś z kęgu AA?

Klara - Pią 29 Paź, 2010 15:11

Cytat:
Kim jest autor?

http://pl.wikipedia.org/wiki/Zbigniew_Dmitroca :D

Wiedźma - Pią 29 Paź, 2010 15:12

Oj, Klaro! Chyba nadam Ci tytuł Miss Google! :wysmiewacz:
Urszula - Pią 29 Paź, 2010 15:12

Skoro już zimie, to popełniłam kiedyś taką pioseneczkę (refren zmieniony na potrzeby Dekadencji):

I znowu czas podrzucił mi
niechcianą Zimę do ogrodu,
usiadła okien vis-a'-vis
pod krzakiem bzu drżącym od chodu;
w spierzchnięte ręce chucha-dmucha,
trzęsie się cała przemarznięta,
a tam na dworze zawierucha,
a tutaj właśnie idą Święta!

Więc powiedzałam: - Zimo, wejdź!
Siądziemy razem przed kominkiem,
przeczytam ci ostatni wiersz,
pogawędzimy odrobinkę...
Spełnimy toast sokiem z róży,
unosząc w górę pełne szklanki,
za niebo, co się dzisiaj chmurzy,
zdradzone żony i kochanki
i za samotność, która w świecie
najbardziej wszystkim nam doskwiera,
i za nadzieję, która przecież
nigdy do końca nie umiera.

Nie taki wieczór miał to być,
czekałam od samego rana -
ty zamiast Zimy miałeś przyjść,
więc czuję się rozczarowana...
Dobrze, że tę bezdomną Zimę
los do ogrodu mi podrzucił,
bo kiedy nie ma ciebie przy mnie,
mam się przynajmniej z kim posmucić.

Wiedźma - Pią 29 Paź, 2010 15:15

Urszula napisał/a:
(refren zmieniony na potrzeby Dekadencji)

Domyślam się, że chodzi o ten sok z róży? :mgreen:

Urszula - Pią 29 Paź, 2010 15:29

Wiedźma napisał/a:
Domyślam się, że chodzi o ten sok z róży?

Jako żywo!
W oryginale było białe z winogron, ale nie chcę nikomu nasuwać paskudnych myśli. :mgreen:

Urszula - Pią 29 Paź, 2010 15:33

Klaro, dzięki za link!
Będę musiała bliżej zapoznać się z twórczością p. Zbigniewa. ;)

Klara - Pią 29 Paź, 2010 15:54

Urszula napisał/a:
popełniłam kiedyś taką pioseneczkę

Urszulo, Ty powinnaś być naszą Osiecką.
Twoje wiersze "same" się śpiewają :tak:

Urszula - Pią 29 Paź, 2010 16:04

Klara napisał/a:
Twoje wiersze "same" się śpiewają

:oops:
Dziękuję! :skromny:

pterodaktyll - Pią 29 Paź, 2010 21:14

Klara napisał/a:
Czy to nie była Teresa Tutinas?

Łucja Prus.......... ;)

Klara - Pią 29 Paź, 2010 21:43

pterodaktyll napisał/a:
Łucja Prus.......... ;)

Chyba tak, ale na YouTube nie znalazłam tej piosenki :(

rufio - Sob 30 Paź, 2010 20:24

Nie zadajmy niczego w zamian
Nie szukajmy lez w potoku slow
Nie codziennie jest smiech
Kiedy pada deszcz nie szukajmy suchych miejsc
Kiedy milczymy to nie mowimy nic
Gdy w garsci zostaje tylko cien
Kiedy jest sen - nie mysl

evita - Sob 30 Paź, 2010 21:24

rufio napisał/a:
Kiedy milczymy to nie mowimy nic

:milczek:
i tym oto milczeniem chciałam okazać jak bardzo mi się podoba to co napisałeś ;)

Urszula - Sob 30 Paź, 2010 23:35

evita napisał/a:
i tym oto milczeniem chciałam okazać jak bardzo mi się podoba to co napisałeś

:brawo:
I recenzja też piękna!
W jednej z moich ulubionych ballad B.Okudżawa śpiewał: "Kak mnogo, predstawtie siebie, dabraty w małczani, w małczani..."

Jras4 - Sob 30 Paź, 2010 23:48

co tak puzno
milutka - Nie 31 Paź, 2010 08:35

Rufio :brawo: :) :)
Urszula - Śro 03 Lis, 2010 14:42

NAŁÓG

Wyskokowe napoje mam
w pogardzie głębokiej,
nie pociąga mnie hazard;
ni ruletka, ni poker,
owszem, w Lotka se zagram
czasem tak od niechcenia,
ale przecież daleko
mi do uzależnienia!
Narkotyki, czy fajki? - obojętne są mi!
Mym jedynym nałogiem
jesteś ty,
tylko ty!

REF.:
Jesteś moim nałogiem,
żyć bez ciebie nie mogę,
ciągle pragnę przy sobie cię mieć!
I nieważne, co robię,
stale myślę o tobie -
taki nałóg to straszna rzecz!!!

Ponoć wiele istnieje
metod walki z nałogiem.
Jedni leczą ziołami
(jakąś miętą, czy głogiem?),
farmaceutyk ma pomóc,
albo akupunktura...
W mym przypadku to na nic!
W mym przypadku wsio bzdura!
No, bo jak kuracja pomóc mogłaby mi,
skoro moim nałogiem
jesteś ty,
właśnie ty?

Halibut - Śro 01 Gru, 2010 08:32

Muza

Moja muza to meduza
Lądu świat już poległ w gruzach
Du pę mrozi zimna fala
Wiatr po plecach zap ierdala


Przeciw falą pierś wyprężam
Wszystkie siły swe wytężam
Ryk żywiołu wali w ucho
W koło woda w gardle sucho


Ciało sine wychłodzone
Oczy mętne podkrążone
W kleszczach ból zaciska czaszkę

……Macie może jakąś flaszkę?

pterodaktyll - Śro 01 Gru, 2010 11:14

Halibut napisał/a:
……Macie może jakąś flaszkę?

Flaszka tutaj??? Coś ty Hali
Chyba kac Cię po łbie wali :mgreen:

rufio - Śro 01 Gru, 2010 14:45

Merytorycznie pytam Was
W jakiej butelce trzymac kwas ?

ZbOlo - Śro 01 Gru, 2010 15:05

rufio napisał/a:
W jakiej butelce trzymac kwas ?

...kwas jest żrący w swej naturze,
trzeba trzymać w ciemnej dziurze.
A butelka proszę pana,
musi być zalakowana!

kapelan - Śro 01 Gru, 2010 18:05

kwas, kochani
to do bani.

ZbOlo - Śro 01 Gru, 2010 20:14

kapelan napisał/a:
kwas, kochani
to do bani.

...kwas! Do bani powiadacie,
to za bardzo się nie znacie.
Kwaśna przecież jest kapusta,
mleko, jogurt i.... rozpusta.
Słodko-kwaśno Chińczyk daje,
żarcie co Ci w gardle staje.
A w ogóle na zakwasie,
piekarz piecze chleb "złamasie".
Także, KWAS napędza świat,
trzeba tylko wiedzieć jak...
nie zakwasić życie swe
i zakończyć "byle gdzie"...

Halibut - Śro 01 Gru, 2010 21:29

ZbOlo napisał/a:
Kwaśna przecież jest kapusta,
mleko, jogurt i.... rozpusta.


Dla mnie to wszystko raczej słodkie.

ZbOlo napisał/a:
Słodko-kwaśno Chińczyk daje,


Kto go lubi to mu staje. :p

Kulfon - Śro 01 Gru, 2010 21:33

Witaj Hali 4g5
ZbOlo - Czw 02 Gru, 2010 00:31

Halibut napisał/a:
Kto go lubi to mu staje. :p

...czas... :wysmiewacz: ... witaj!

kapelan - Czw 02 Gru, 2010 11:16

ZbOlo napisał/a:
...kwas! Do bani powiadacie,
to za bardzo się nie znacie.

Cytat:
kwas, kochani
to do bani.

Nie wiem za co ZbOlo gani.
Ruska sauna w myśli mej.
Co gorąco w niej że hej.
Co wyczyści nas do cna
i poprawi DNA.

evita - Czw 02 Gru, 2010 11:35

Kwaśno jakoś się zrobiło
ale przez to tu odżyło :)
Nie znam się na żadnych kwasach
ani chińskich rarytasach
ruska sauna też mi obca
nawet z zawartością chłopca
Grunt, że znów jest poetycznie
choć chwilami dramatycznie :)

ZbOlo - Czw 02 Gru, 2010 11:39

kapelan napisał/a:
Nie wiem za co ZbOlo gani.
Ruska sauna w myśli mej.
Co gorąco w niej że hej.

…ach! O taką banię chodzi…
to, przepraszam jestem z Łodzi.
W takiej bani – masz Pan rację
można krzewić prokreację,
można także – w siódmych potach
tłuszcz wytopić, nawet z kota.
A więc racja, kwas do bani!
Ja przepraszam, żem przyganił…

Halibut - Czw 02 Gru, 2010 13:16

sauna dobra jest dla ciała
bo gdy pot po czole spływa
a duchota mąci zmysły
chłodzi łyk zimnego piwa
wybór to jest oczywisty
koty sauny unikają
coś tak się po kątach słyszy
bo w rozgrzanej fińskiej saunie
po próżnicy szukać myszy

pterodaktyll - Czw 30 Gru, 2010 22:11

Kulfon napisał/a:
ciekawi mnie gdzie nasz Halibut plywa ..

Pewnie pod lodem............ g45g21

Kulfon - Czw 30 Gru, 2010 22:49

pterodaktyll napisał/a:
Pewnie pod lodem............ g45g21


ojjjjj, to trzeba bedzie do wiosny poczkac .............. :uoee:

.... az lod stopnieje :shock:

pterodaktyll - Czw 30 Gru, 2010 22:56

Kulfon napisał/a:
az lod stopnieje

Nic podobnego mój drogi
Wyrąbać przerębel wystarczy
Wyciągnąć Halibuta za nogi
I znów nam rozrywki dostarczy
:lol2:

Janioł - Pią 31 Gru, 2010 11:06

Pod wszakże warunkiem niewielkim
że z halibuta ostały się ino.... szelki

pterodaktyll - Sob 01 Sty, 2011 11:19

andrzej napisał/a:
Pod wszakże warunkiem niewielkim
że z halibuta ostały się ino.... szelki

Co Ty mówisz, toż to szok
Gdzież ten Hali w Nowy Rok :lol2:

Janioł - Nie 02 Sty, 2011 19:57

w Nowy Rok jak i po Nowym Roku
Hali pływa na dowolnie wybranym boku

yuraa - Nie 02 Sty, 2011 20:06

a Urszula to gdzie hula ??
Małgoś muzy nam nie wrzuci
brak Masakry takze smuci
i Montreal zniknąl gdzieś
ludzie dajcie jakąś wieść

Halibut - Wto 04 Sty, 2011 08:42

Coś tak wieść po świecie niesie
Szukaj drzewa w gęstym lesie
Jeśli znaleźć chcesz pijaka
Sprawa to nie byle, jaka
Zimą siedzi w leśnej norze
W ciepłym sianku i na korze
I z borsukiem wódę chleje
Rano w nocy i w niedziele

milutka - Wto 04 Sty, 2011 08:44

Witaj Hali :) ...jak miło Cię znowu czytać :buzki:
Wiedźma - Wto 04 Sty, 2011 09:03

No wreszcie!
Gdzieś się podziewał?

:)

Kulfon - Wto 04 Sty, 2011 15:38

Czesc Hali !!! 433
pietruszka - Wto 04 Sty, 2011 16:00

Wiedźma napisał/a:
Gdzieś się podziewał?


Halibut napisał/a:
Zimą siedzi w leśnej norze
W ciepłym sianku i na korze

och bidulek, och nieboże
nawet popływać nie może
bo ocean skuty lodem
miast borsuka może Dodę?

rufio - Wto 04 Sty, 2011 16:38

Zakwasiłem sobie kwas
Biore flaszke - ide w las
Rękawiczki i czapke zabiore
Na nogi ciepłe buty ubiore
Nie zapomne o miekkim siedzeniu
Potem o ciepłym lezeniu
Poogladam sobie zajace
Spłosze wiewórki niechcące
Ulepię bałwana na srodku polany
To wszystko zanim bede zalany .

Mario - Wto 04 Sty, 2011 17:16

Witaj Hali mój ty drogi
skąd cie wioda twoje nogi ?
gdzieżeś bywał, cóżeś robił ?
brak mi ciebie mój niebogi

wiesci złych ty pewnie nie znasz
sameś został niczym ( nie mogę znależć rymu :( )
powiem ci sam bez sromoty
mario trzeżwy od soboty
pewnej jest już ........... i tak bedzie
na wiek wieków , tu i wszedzie.

Picie jemu się znudziło
swoje wypił było miło
trzeżwy jest już dni sześdziesiąt
wlaśnie zaczął trzeci miesiąc

Żołądkową Gorzką swą , w kąt odstawił ot i co :lol:

Pozdrówka 8)

Tomoe - Wto 04 Sty, 2011 17:21

Mario napisał/a:

trzeżwy jest już dni sześdziesiąt
wlaśnie zaczął trzeci miesiąc


:brawo:

Mario - Wto 04 Sty, 2011 17:27

Dziekuję Tomoe. Pochwalę Ci sie nawet , że te 60 to wersja poetycka.
Tak naprawdę mam siedemdziesiąt...chyba szesc.........ale do takiej liczby cięzko mi było znależć rym.
Pogłaszcz mnie na to konto trochę. Proszę 8) :roll: :roll:

pietruszka - Wto 04 Sty, 2011 17:34

Mario napisał/a:
ak naprawdę mam siedemdziesiąt...chyba szesc

Tym bardziej Mario, Tobie cześć :)
Każdego dnia to dobra wieść:
Mario postawił na życia treść :)
:buziak:

Tomoe - Wto 04 Sty, 2011 17:48

Mario napisał/a:

Pogłaszcz mnie na to konto trochę. Proszę 8) :roll: :roll:


No dobrze: :pocieszacz: :buziak:

Siedemdziesiąt sześć
To jest dobra wieść. :luzik:

milutka - Wto 04 Sty, 2011 20:43

Mario napisał/a:
Pochwalę Ci sie nawet , że te 60 to wersja poetycka.
Tak naprawdę mam siedemdziesiąt...chyba szesc.........
no.no to już coś ...gratuluję :okok: tak trzymaj i pisz bo całkiem nieźle Ci to wychodzi ;)
Tomoe - Wto 04 Sty, 2011 20:52

A jak jutro dodasz jeden,
to będzie siedemdziesiąt siedem. :)

Halibut - Czw 13 Sty, 2011 08:26

Siedemdziesiąt siedem:

Zdmuchnął świece wiatr historii
Ktoś w przeciwną stronę kręci
Prawomyślność w sercu boli
Brak już nerwu w Dekadencji

Nawet Mario wiarus stary
Miast wychwalać żołądkową
Stracił wigor brak mu pary
Ku trzeźwości chyli czoło

Gdzież ten ogień karambole
Wir poglądów i emocje
Teraz tylko jednomyślność
Wirtualne szare noce

Stare zatłuszczone karty
Zdarty refren starej płyty
I kręgosłup lekko starty
Na tętnicach stare sznyty

Chwyćmy wszyscy się za ręce
I w miłosnym ciasnym kręgu
Stopmy całe zło w uśmiechu
Suszmy wszyscy przednie zęby

Borus - Czw 13 Sty, 2011 12:07

...to jest świetne, Hali... :brawo:

wreszcie wynurzyłeś się z odmętów... ;)

Mario - Czw 13 Sty, 2011 14:31

Cytat:
Nawet Mario wiarus stary
Miast wychwalać żołądkową
Stracił wigor brak mu pary
Ku trzeźwości chyli czoło


Cóż powiedzieć Ci mój druhu ?
byś się poczuł trochę lepiej
jak zakrzyknąć ci w twym uchu
byś zrozumiał żem nie kiepem.

Lata młode swe sterałem
dziś przyznaję bez bez obawy
cięgi też od życia brałem
widywałem nawet zjawy :shock:

Żołądkowa wredna suka
Bosman gorzki pierniczony
Naleweczka mocna sztuka
To młodości mej demony

Dość mi Hali, dość już picia
Studnia ma się napełniła
czas mi wracać już do życia
by ma milośc się spełniła

Kocham Hali , kocham wielce
mą wybrankę ukochaną
czas odstawić złote cielce
czas na Trzeżwośc mą wybraną :roll: :roll: :roll:

Trzeżwe zycie jest cudowne
Abstynencja piekną sprawą
wszystkie myśli me klarowne
podążają ku tym paniom.

Pomyśl i Ty mój przyjacielu
czy nie warto by czasami
zerwać pęta złego chmielu
i dołączyć do nas wielu

Razem, razem !! wszyscy w Trzeżwość
w Trzeżwośc idzmy równym krokiem
niechaj abstynencji pewność
szczęscie niesie rok za rokiem. 8) 8) 8)

Pozdrówka :mgreen:

ZbOlo - Czw 13 Sty, 2011 14:41

Mario napisał/a:
Pozdrówka :mgreen:

...jestem pod wrażeniem... 8|

Borus - Czw 13 Sty, 2011 15:51

...też dobre! :okok:
Wiedźma - Czw 13 Sty, 2011 17:21

Mario napisał/a:
Razem, razem !! wszyscy w Trzeżwość
w Trzeżwośc idzmy równym krokiem
niechaj abstynencji pewność
szczęscie niesie rok za rokiem. 8) 8) 8)

Łomatko! Toż to prawie Międzynarodówka! :szok:

Ty to umiesz, Mario! :brawo:

Mario - Czw 13 Sty, 2011 17:51

Wiedźma napisał/a:
Ty to umiesz, Mario!

Dziękuję, dziekuję, dziekuję :oops: :oops:
Ale to nie moja zasługa. Nigdy do tej pory tego nie miałem. Nie mam pojęcia skąd to się we mnie bierze.
Myślę, że to zasługa Trzeżwosci .Od kiedy wzięła mnie pod swoje skrzydła, sam siebie nie poznaję :roll: :roll:

Borus - Czw 13 Sty, 2011 18:13

Mario napisał/a:
Nie mam pojęcia skąd to się we mnie bierze
... człowiek nawet nie czuje, jak mu się rymuje... :lol2:
milutka - Czw 13 Sty, 2011 18:30

Mario napisał/a:
Pozdrówka :mgreen:
No,no ...jestem pod wrażeniem :)
pietruszka - Czw 13 Sty, 2011 19:20

:brawo:
Jestem pod wrażeniem

Mario - Czw 13 Sty, 2011 19:33

Tak sobie pomyślałem, że może warto by było, aby nasza Dekadencja miała coś w rodzaju hymnu 8)
Nie wiem jak Wy, ale gdyby coś takiego było, to ja z rana bym sobie to podspiewywał.Zaraz po odmówieniu Modlitwy O Pogodę Ducha :roll: :roll:

verdo - Czw 13 Sty, 2011 19:51

Nie wiem czy to "hymn" do spiewania,bo nie sluchalem ; )))

http://komudzwonia.pl/vie...der=asc&start=0

Tutaj mozna jeszcze ksiazke poczytac :

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/58107/dekadencja

Tomoe - Czw 13 Sty, 2011 20:00

Mario napisał/a:
Zaraz po odmówieniu Modlitwy O Pogodę Ducha :roll: :roll:


A może wypadałoby raczej przed?..... :mysli:

Janioł - Czw 13 Sty, 2011 20:02

Tomoe napisał/a:
A może wypadałoby raczej przed?.....
przydałoby się bo wielu tego śpiewu mogłoby nie wytrzymać fsdf43t
Tomoe - Czw 13 Sty, 2011 20:04

I właśnie wtedy, w tym krytycznym dla wielu momencie, dla odzyskania Pogody Ducha, odmawiana byłaby modlitwa... :tak:
Wiedźma - Czw 13 Sty, 2011 20:39

Mario napisał/a:
Tak sobie pomyślałem, że może warto by było, aby nasza Dekadencja miała coś w rodzaju hymnu 8)

Mamy hymn - "Komu dzwonią" Grzesiuka 8)

Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś napisał nowy, może... mniej głodotwórczy :roll:

stiff - Czw 13 Sty, 2011 21:16

Mario napisał/a:
Myślę, że to zasługa Trzeżwosci .Od kiedy wzięła mnie pod swoje skrzydła, sam siebie nie poznaję

Tez miałem taki okres swojego życia, chwile po terapii,
ze nie poznawałem siebie w rożnych sytuacjach... :roll:
Moje reakcje w rożnych sytuacjach,
były inne niż te do jakich bylem przyzwyczajony...

Wiedźma - Czw 13 Sty, 2011 21:20

stiff napisał/a:
Tez miałem taki okres swojego życia, chwile po terapii,

Też pisałeś wiersze? :wstyd:

stiff - Czw 13 Sty, 2011 21:31

Wiedźma napisał/a:
Też pisałeś wiersze?

Wierszem odpowiadałem na dziwne pytania... :wysmiewacz:

pterodaktyll - Czw 13 Sty, 2011 21:45

Tomoe napisał/a:
może wypadałoby raczej przed?.

I koniecznie w pozycji na baczność :p

pterodaktyll - Czw 13 Sty, 2011 21:48

stiff napisał/a:
Wierszem odpowiadałem na dziwne pytania.

Zapytano raz Frania,
Czemu wierszem odpowiada
Na dziwne pytania
Pomyślał Franio chwilkę
W główeńkę się poskrobał
No cóż rzecze, taka moja wymowa :mgreen:

sroczkinho - Czw 13 Sty, 2011 23:19

tak to jest ta chwila zapolujmy na pterodaktyla,
choć wcześniej nie miałem takich inklinacji to dzisiaj przy kolacji,
nabrałem złych intencji, znalazłem go w dekadencji,
postanowiłem wszystkie skrzydlate szczury wygonić tam gdzie ich miejsce,
do okresu jury!
Ręka, noga, skrzydło na ścianie nic już z niego nie zostanie! cczxc :lol2:

pterodaktyll - Czw 13 Sty, 2011 23:27

Piękne strofy moja sroczko
Za to Ci wydłubię oczko
Dziób Ci zaknebluje zaraz
Bo się mocno o to starasz ;)

sroczkinho - Czw 13 Sty, 2011 23:33

pterodaktyll napisał/a:
Piękne strofy moja sroczko
Za to Ci wydłubię oczko
Dziób Ci zaknebluje zaraz
Bo się mocno o to starasz ;)


choć to nie jest rzecz prosta,
już gotowa jest riposta,
Sroczka choć jest mała,
pterodaktyla by zadziobała,
nie proś proszę o dowody,
bo narobisz sobie szkody! :lol2:

montreal - Czw 13 Sty, 2011 23:35

My nie żadne stadła, kliki
zwykłe my, Alkoholiki.
Maszerują w nas komety.
Szczelne mamy my berety.

Łapy nasze twarde, miękkie.
Stawy nasze rześkie, giętkie.
Mamy też niebieskie oczy.
Krokiem swoim sobie kroczym.

Żyjem w swoich trudnych czasach.
Czasem w miastach, w wioskach, lasach.
Humor nasz, jak zwykle, śmieszny.
czasem też jesteśmy grzeszni.

Tłuczem kubki, rwiem skarpety -
te cerują nam kobiety.
A facety? Te facety!
Żyć nie mogą bez kobiety.

Szarzy, czarni, złoci, biali
alkohole wspominajem.
Żadne z nas stadła i kliki.
Zwykłe my Alkoholiki.

(O niczym, prawda? Ale fajnie sie pisało.)
:)

pterodaktyll - Czw 13 Sty, 2011 23:35

sroczkinho napisał/a:
Sroczka choć jest mała,
pterodaktyla by zadziobała,

Oczywiście GDYBY umiała
A nie tylko obiecywała.......... :p

sroczkinho - Czw 13 Sty, 2011 23:37

pterodaktyll napisał/a:
sroczkinho napisał/a:
Sroczka choć jest mała,
pterodaktyla by zadziobała,

Oczywiście GDYBY umiała
A nie tylko obiecywała.......... :p


reasumując, szkoda, że ludzie nie potrafią się w taki sposób sprzeczać i sobie "grozić" :okok:

pterodaktyll - Czw 13 Sty, 2011 23:39

sroczkinho napisał/a:
szkoda, że ludzie nie potrafią się w taki sposób sprzeczać i sobie "grozić"

jak Ci zapewne wiadomo do tego trzeba mieć "klasę" :okok:

staaw - Czw 13 Sty, 2011 23:40

pterodaktyll napisał/a:
sroczkinho napisał/a:
Sroczka choć jest mała,
pterodaktyla by zadziobała,

Oczywiście GDYBY umiała
A nie tylko obiecywała.......... :p

Pomnij Pismo bracie,
O Dawidzie i Goliacie...

sroczkinho - Czw 13 Sty, 2011 23:41

pterodaktyll napisał/a:
sroczkinho napisał/a:
szkoda, że ludzie nie potrafią się w taki sposób sprzeczać i sobie "grozić"

jak Ci zapewne wiadomo do tego trzeba mieć "klasę" :okok:


dziękuję :hura:

pterodaktyll - Czw 13 Sty, 2011 23:41

staaw napisał/a:
Pomnij Pismo bracie,
O Dawidzie i Goliacie..

Co też kumie powiadacie......... :szok:

staaw - Czw 13 Sty, 2011 23:56

pterodaktyll napisał/a:
staaw napisał/a:
Pomnij Pismo bracie,
O Dawidzie i Goliacie..

Co też kumie powiadacie......... :szok:


Pterodactylus maximus, dla jasności
Jest gatunek przetrzebiony
Niechaj ma się na baczności,
Polują nań i sroki i wrony...

pterodaktyll - Pią 14 Sty, 2011 10:59

w Staawie zimna woda, trochę będzie szkoda
trochę będzie szkoda gdy.......utopię Cię w nim.... :p

Halibut - Pon 17 Sty, 2011 09:17

Mario napisał/a:
Kocham Hali , kocham wielce
mą wybrankę ukochaną
czas odstawić złote cielce
czas na Trzeżwośc mą wybraną


Skąd u ciebie taka chwiejność
Brak wierności chęć do zmiany
Raz obnosisz jednej portret
W barokowe strojąc ramy

I wynosisz ją nad światy
Jasną piękną niby słońce
Zrywasz dla niej piękne kwiaty
Na wiosennej świeżej łące

By za chwilę z nożem w ręce
Bez pamięci, bez litości
Skąpać w krwi jej biedne serce
Pogruchotać wiotkie kości

Nowa tobie śpiewa muza
Teraz jej wychwalasz wdzięki
Lecz nim skrzepnie krew na rekach
Nim ucichną zbrodni dźwięki

Wróć myślami w dawne chwile
Spokój niech ochłodzi skronie
Wspomnij to, co było miłe
Żal niech w falach czasu tonie :mgreen:

Wiedźma - Pon 17 Sty, 2011 10:04

Hali, Ty nam go tu nie wódź na pokuszenie! :nono:
Halibut - Pon 17 Sty, 2011 10:36

Jaaaa na pokuszenie.
Gdzie tam. :oops:
Przecież ja po stronie światła jestem.
Duszą i ciałem.
O nie jedną butelkę skruszyłem kopię w drodze do wiecznego zwycięstwa.

Asii - Pon 17 Sty, 2011 11:33

Co widzę?
Widzę oczy niebieskie, zamglone.
Widzę smutek i łzy.
Jakby dwie różne istoty połączone na zawsze w jedno.
Widzę usta
przez wiatr wysuszone,
jakby wielkie morze krwi.
Serce czyste, nietknięte,
Lecz bardzo znużone.
I dłonie co piszą po niebie.
Widzę myśli przeróżne,
i moje i Twoje.
Myśli pozwalają żyć.
Widzę tą twarz
co w mroku się chowa...
Boi się do światła iść...

Halibut - Pon 17 Sty, 2011 13:50

Tak to prawda, oczy mam niebieskie.
Serce czyste, nie tchnięte.
Ale światła się nie boje.
Wręcz przeciwnie, garnę sie ku niemu jak ćma.

Asii - Wto 18 Sty, 2011 02:16

Dziecko co matkę wciąż woła
To dziecko co krwawo wciąż płacze
Zabijasz je swoją miłością
To dziecko kocha inaczej
To serce jak mgła przejrzyste
Serce bezradne jak motyl
Któremu podcięto skrzydła
Gdy tylko zamknął oczy
Matka co dziecko wciąż woła
To matka co krwawo wciąż płacze
Zabijasz ją swoją miłością
Lecz matka Ci wybaczy.

Halibut - Czw 20 Sty, 2011 10:57

Co widzę:
W śród dni czarnych świat zagubiony
Westchnienie żalem nabrzmiałe jątrzące
Na brzegu warg zakrwawione słowa
Raniące głęboko miłości kolce
Wspomnień gęste przepełnione chmury
W powodzi nieszczęść krwawiące serce
Wzniesione ku niebu samotne ręce
Droga ciernista bez drogowzkazów i końca
Cień spłoszonego motyla szukający słońca

Halibut - Czw 20 Sty, 2011 12:19

Zbrodnia to niesłychana:

Coś ty zrobił stary Brachu
Nogi muzy sterczą z piachu
Na jej grobie puste flaszki
Zdechłe węże trupie ważki

Jęczy ziemia piachem sypie
Wiatr zaciąga na tej stypie
Gdzieś w oddali szakal wyje
Sęp wyciąga długą szyję

Borsuk łzami się zalewa
Ptaki pospadały z drzewa
Jęczą wrony plączą kosy
Niedźwiedź z żalu stracił włosy

Coś ty zrobił Mario Brachu
Nogi muzy sterczą z piachu
Robal tańczy na jej trupie
A Ty…… masz to wszystko w du pie?

evita - Czw 20 Sty, 2011 12:24

Halibut napisał/a:
Borsuk łzami się zalewa
Ptaki pospadały z drzewa
Jęczą wrony plączą kosy
Niedźwiedź z żalu stracił włosy

Chomik się nam rozindyczył
Indyk kurę rozprawiczył
Kura jajek nosić nie chce
Kogut w kółko ciągle depce

:wysmiewacz:

Halibut - Czw 20 Sty, 2011 12:36

evita napisał/a:
Kogut w kółko ciągle depce

Mario milczy rzec nic nie chce.

evita - Czw 20 Sty, 2011 12:41

Halibut napisał/a:
Mario milczy rzec nic nie chce.

Niczym krowa na zagonie
zakochana w swym ogonie
Mario milczy jak zaklęty
taki dziś jest wniebowzięty :mgreen:

Wiedźma - Czw 20 Sty, 2011 13:55

Halibut napisał/a:
Na jej grobie puste flaszki
Zdechłe węże trupie ważki

Ja bym sugerowała trupie czaszki :drapie:

No ale rozumiem - licencja poetica :bezradny:

Mario - Czw 20 Sty, 2011 14:05

Halibut napisał/a:
Mario milczy rzec nic nie chce.

Chce , ale nastroju nie ma dziś do rymów :|

I w związku z tym nasunęła mi się taka refleksja.Czasami się łapię na durnowatej myśli, że co jak co , ale po pijaku żyło się jednak łatwiej :?

Wiedźma - Czw 20 Sty, 2011 14:15

Mario napisał/a:
po pijaku żyło się jednak łatwiej :?

To oczywiste, przecież pijąc coś sobie ułatwiałeś.
Teraz przyszło Ci zmagać się z tym samym własnymi siłami - bez wspomagania i bez znieczulenia.
No ale na tym polega trzeźwość i dojrzałość :mgreen:

evita - Czw 20 Sty, 2011 14:16

Mario napisał/a:
Czasami się łapię na durnowatej myśli, że co jak co , ale po pijaku żyło się jednak łatwiej

ale czy lepiej ? :roll:

Mario - Czw 20 Sty, 2011 14:18

Wiedźma napisał/a:
Teraz przyszło Ci zmagać się z tym samym własnymi siłami

No i się qr** zmagam :evil2" Niby nie jest żle........... na zasadzie że mogłoby być przecież gorzej, ale nie ma dnia, żeby coś nie wyskoczyło :|
Chyba sobie coś na te konto posłucham
http://www.youtube.com/wa...feature=related

Bebetka - Czw 20 Sty, 2011 14:22

Mario napisał/a:
Chyba sobie coś na te konto posłucham

no i co Ci to da? :roll:

Wiedźma - Czw 20 Sty, 2011 14:28

Mario napisał/a:
http://www.youtube.com/wa...feature=related

Oooo, Mario, źle z Tobą :nono:

staaw - Czw 20 Sty, 2011 14:35

Osobiście nienawidzę trzeźwieć...
Po pijaku na prawdę żyje się łatwiej...
Tylko kiedy w poniedziałem trzeba sobie przypomnieć jak się włącza najprostsze urządzenia, WOLĘ BYĆ TRZEŹWY NIŻ TRZEŹWIEĆ (czyt. mieć kaca :D .)

Bebetka - Czw 20 Sty, 2011 14:38

staaw napisał/a:
Po pijaku na prawdę żyje się łatwiej...

:zalamka: bo lepiej być niedojrzałym i nieodpowiedzialnym, prawda?

Skoro to takie łatwe, to co tutaj robisz? :roll:

staaw - Czw 20 Sty, 2011 14:40

Nie lubię kaca i już się przyzwyczaiłem niepić... :buzki:

(Nie napisałem co robić LEPIEJ ale ŁATWIEJ)

Mario - Czw 20 Sty, 2011 15:37

No !! Jednak życie jest piękne :D Przed chwilą odebrałem wyniki prób wątrobowych.
Narząd ów, mam jak niemowlę zdrowy............. okazało się.Wyniki są dokładnie po środku normy :)
Przed terapią było fatalnie, a teraz ALAT spadł mi prawie czterokrotnie :mgreen:

Jednak to prawda, że alkoholik to stworzenie nie do zaj****ia :roll: :roll:

Aha. Jak sobie czekałem w kolejce do okienka przypomniała, mi się historia sprzed kilkunastu lat.
Czekałem wtedy skacowany w kolejce do swojego lekarza po L4, a obok mnie usiadła matka z może 7letnim chłopcem. Odebrała własnie jego wyniki i mówi mu " ooo masz podwyzszone OB".
A on na to " Mamo , co to jest OB" Ona nic......gada z jakąś babą.
"mamo....co to jest OB "
Cisza.
"mamo...co to jest OB"
Gada dalej.
I tak z dobre kilkanascie razy. A mnie łeb pęka. W koncu chłopiec patrzy na mnie i pyta " Prze pana, co to jest OB ? " A ja mu na to......... to znaczy że jesteś bardzo chory i niedługo będziesz aniołkiem.
Gówniarz w płacz, mamuska w krzyk. O Matko, co sie na tej poczekalni wtedy działo :mgreen: :mgreen:

JaKaJA - Czw 20 Sty, 2011 15:46

:evil2" chyba bym cię trzasneła ;)
Mario - Czw 20 Sty, 2011 15:52

JaKaJA napisał/a:
chyba bym cię trzasneła

Wiem. Należało mi się. Teraz mi z tego powodu bardzo przykro :roll: :roll:

No i w związku ze swoim dobrym humorem, zmieniam dzisiejsze upodobania muzyczne
http://www.youtube.com/wa...feature=related :mgreen: :mgreen:

pterodaktyll - Czw 20 Sty, 2011 16:18

Mario napisał/a:
to prawda, że alkoholik to stworzenie nie do zaj****ia

Tiaaa.....to prawda.......... :tak:

pterodaktyll - Czw 20 Sty, 2011 16:20

Mario napisał/a:
co sie na tej poczekalni wtedy działo

:rotfl:

Mario - Czw 20 Sty, 2011 16:31

Nie uwierzysz Ptero, ala ten babsztyl wyzwał mnie wtedy od pijaków :evil2" :evil2"
A przecież tylko na kacu byłem :roll:

pterodaktyll - Czw 20 Sty, 2011 16:41

Mario napisał/a:
ten babsztyl wyzwał mnie wtedy od pijaków :evil2" :evil2"
A przecież tylko na kacu byłem

Normalnie sprawa dla prokuratora g45g21

Wiedźma - Czw 20 Sty, 2011 17:02

Mario napisał/a:
zmieniam dzisiejsze upodobania muzyczne
http://www.youtube.com/wa...feature=related :mgreen: :mgreen:

Mario, znów zaczynasz robić się cyniczny.
Czyżby Człowiek-Zagadka miał rację? :roll:

pterodaktyll - Czw 20 Sty, 2011 17:08

Wiedźma napisał/a:
Mario, znów zaczynasz robić się cyniczny.

Widzisz Mario, byłeś śliczny
Chciano cię tu adoptować
Teraz robisz się cyniczny
Pewnie spadnie Twoja głowa......... :mgreen:

staaw - Czw 20 Sty, 2011 17:12

Wiedźma cofnie urok
Klapki z oczu spadną
Al-anonki się odwrócą
I samotnym będzie Mario.

Mario - Czw 20 Sty, 2011 17:15

Wiedźma napisał/a:
Mario napisał/a:
zmieniam dzisiejsze upodobania muzyczne
http://www.youtube.com/wa...feature=related :mgreen: :mgreen:

Mario, znów zaczynasz robić się cyniczny.
Czyżby Człowiek-Zagadka miał rację? :roll:

No cóż przyzwyczajenie drugą naturą :D
A co do Człowieka Wiecznej Tajemnicy 8) Gdyby Jego dar przewidywania przyszłości odnieśc do - dajmy na to - toto lotka, to grałby trylion lat i nie trafiłby nawet trójki.
Takie jest moje zdanie !!

Wiedźma - Czw 20 Sty, 2011 17:18

No zobaczymy, zobaczymy... :roll:
Mario - Czw 20 Sty, 2011 17:41

Ano pożyjemy zobaczymy 8)
Wiedźma - Czw 20 Sty, 2011 17:48

Bardzo bym chciała, Mario, żeby tym razem Twoje było na wierzchu...
JaKaJA - Czw 20 Sty, 2011 17:59

hmmm coś w tym jest,że alkoholik jest odporny na wiedzę i cięzki do za****nia. :evil2" Moi pracownicy kiedyś stwierdzili że takiego szefa to nawet faceta nie mieli :/ uwazałam wówczas,że skoro ja mogę pracować na pełnych obrotach po 16 godzin to czemu Oni by nie mogli :/ nie wiedziałam wówczas,że pracoholizm to mój drugi nałóg :( kawał małpy byłam :(
Mario - Czw 20 Sty, 2011 18:20

Wiedźma napisał/a:
Bardzo bym chciała, Mario, żeby tym razem Twoje było na wierzchu.

Moje było na wierzchu zawsze........jesli o moje Forumowe życie chodzi.
Jakm piłem, to nie chciałem trzeżwieć i nie ukrywałem tego, jak trzeżwieję to nie chcę pić i też tego nie ukrywam.
A co o tym sądzi Człowiek O Kamiennej Twarzy, to mi generalnie lata :mgreen:

Chociaż nie ukrywam, że mnie odrobinę takie czarnowidztwo ( tym bardziej jesli chodzi o mnie :roll: ) wk***ia :lol:

rufio - Czw 20 Sty, 2011 19:04

Na piedestale stoi miotła
Mysli z kąta juz wymiotła
Pozostały tylko spekulacje
Rozwazania i spekulacje
Nie istotne co kto myśli
Wazne to co sie wyśni

Wiedźma - Czw 20 Sty, 2011 19:17

No tak...
Rufio, a co to za wizerunek nowy?
Przecież miałeś mieć kamienną twarz, niczym Buster Keaton 8)

rufio - Czw 20 Sty, 2011 19:48


I jemy nie raz trudno zachowac powage - skoro jemu trudno to co powiedziec o innych ?

Mario - Czw 20 Sty, 2011 19:53

Cytat:
Pozostały tylko spekulacje
Rozwazania i spekulacje

Fajne Rufio. I bardzo nowatorskie. Zgadaj się z Tomoe może , niech Ci załatwi Wieczór Autorski u siebie w Domu Kultury.No i debiut w Gazecie. Z tego pisała jest Naczelną takowej.
Cytat:
Rufio, a co to za wizerunek nowy?

Z dwojga złego lepszy od tego rogacza co poprzednio był.Ale widocznie jakiś powód tej zmiany jest.
Może już się z tymi rogami w nie każde drzwi mieścił :roll: :roll:

rufio - Czw 20 Sty, 2011 20:04

Wiedźma napisał/a:
a co to za wizerunek nowy?

Radość mnie rozpiera
Kiedy w bucie gwóżdz nie uwiera
Przybył nam user stary-nowy
Przwiódł wiatr odnowy
Myśli jego pełne treści
Prawde o życiu :D nam obwiesci

Tomoe - Czw 20 Sty, 2011 22:14

Mario napisał/a:
Zgadaj się z Tomoe może , niech Ci załatwi Wieczór Autorski u siebie w Domu Kultury.No i debiut w Gazecie. Z tego pisała jest Naczelną takowej.


Jeszcze nie jestem, dopiero mnie sąd rejestruje. :P
A poza tym osobiście nie lubię tfurczości abstynenckiej. :nie:

pterodaktyll - Czw 20 Sty, 2011 22:50

Tomoe napisał/a:
osobiście nie lubię tfurczości abstynenckiej.
g45g21
staaw - Pią 21 Sty, 2011 01:35

Tomoe napisał/a:

Jeszcze nie jestem, dopiero mnie sąd rejestruje. :P
A poza tym osobiście nie lubię tfurczości abstynenckiej. :nie:


Kiedyś byłem zdziwiony że Pruszyński, obok Świata Nauki wydaje powieści mydlane :szok:
Jednak dotarło do mnie że wydając tylko rzeczy mądre na chleb nie zarobi :wysmiewacz:

Halibut - Pią 21 Sty, 2011 14:25

Mario napisał/a:
po pijaku żyło się jednak łatwiej

Wiedźma napisał/a:
To oczywiste


Mimo najlepszych chęci nie mogę się z tą mocno naciagnietą tezą zgodzić, mnie na trzeźwiaka żyje się znacznie lepiej i łatwiej. Zdecydowanie mniej problemów i nastrój lepszy, może to na skutek zasłużonego poczucia dobrze wykonanej roboty. O cudownym stanie braku kaca i permanentnego zatrucia nie wspomnę, nad wyraz cenię sobie jasność umysłu i dobre samopoczucie. :p

Wiedźma napisał/a:
No ale na tym polega trzeźwość i dojrzałość


W związku z twoją wypowiedzią nasunęło mi się pytanie, czy można być dojrzałym, choć trwale nie trzeźwym? Bo, że można być trzeźwym i niedojrzałym to jasne. :D

Wiedźma - Pią 21 Sty, 2011 14:40

Hali, skarbie, nie naciągałam żadnej tezy.
Odniosłam się do konkretnego przypadku Maria, czyli do alkoholika na samym początku trzeźwienia,
kiedy ta faktycznie brakuje znieczulaczo-dopalacza i trudno sobie bez niego radzić.
Bo już mi - po tych paru latkach trzeźwości - żyje się bez porównania łatwiej, przy czym na początku różnie bywało.

Halibut napisał/a:
Wiedźma napisał/a:
No ale na tym polega trzeźwość i dojrzałość


W związku z twoją wypowiedzią nasunęło mi się pytanie, czy można być dojrzałym, choć trwale nie trzeźwym?

Myślę, że można.
Nie utożsamiłam przecież trzeźwości z dojrzałością, a jedynie postawiłam je obok siebie,
bo myślę, że można znaleźć parę ich wspólnych cech.

Halibut - Pią 21 Sty, 2011 15:06

Wiedźma napisał/a:
Teraz przyszło Ci zmagać się z tym samym własnymi siłami - bez wspomagania i bez znieczulenia.
No ale na tym polega trzeźwość i dojrzałość

Czyli:
Na tym poga trzeźwość i na tym polega dojrzałość.

Czyli:
trzeźwośc polega na zyciu bez wspomagania i bez znieczulenia.
i
dojrzałość polega na zyciu bez wspomagania i bez znieczulenia.



Wybacz tę upierdliwość. Widać źle Cię zrozumiałem, zbyt dosłownie. Powyższy post wyjaśnił wszystkie moje wątpliwości. W tym temacie myślę tak samo ja Ty. :skromny:

Wiedźma - Pią 21 Sty, 2011 15:11

Halibut napisał/a:
Wybacz tę upierdliwość.

Wybaczam :beba:

Mario - Pią 21 Sty, 2011 18:25

Wiedźma napisał/a:
Hali, skarbie


:foch: :foch: :foch:

stiff - Pią 21 Sty, 2011 18:26

Halibut napisał/a:
Powyższy post wyjaśnił wszystkie moje wątpliwości.

Po prostu cud... :D

Wiedźma - Pią 21 Sty, 2011 20:35

Mario napisał/a:
:foch: :foch: :foch:

4g5

Mario - Pią 21 Sty, 2011 23:28

Przyjmuję przeprosiny 8)
incognito - Pią 21 Sty, 2011 23:56

Rany toz to Wszyscy ze słodkości popadna w uzaleznienie słodkosciowe i przyjdzie im wstapic w jeszcze jedne progi anonimowosci oprócz AA w ASł :szok: :P
Wiedźma - Sob 22 Sty, 2011 08:24

Mario napisał/a:
Przyjmuję przeprosiny 8)

To nie przeprosiny, tylko ugłaskanie h65hj

Mario - Sob 22 Sty, 2011 08:31

Dobra, dobra.............ja tam swoje wiem :roll:
Bebetka - Sob 22 Sty, 2011 10:21

rg5th67j
Asii - Czw 27 Sty, 2011 23:46

...i wszystkie dusze postradały swe zmysły... i te które dały za wygraną, i te które jeszcze walczą. Jak liście na wietrze, gnane jednym lekkim podmuchem... żyją i umierają...i tańczą, wciąż tańczą... Ktoś musi znaleźć Twoją duszę, bo nie ma stąd odwrotu, tu już nie jest bezpiecznie, wszystko już dawno się zawaliło...w mojej głowie i tutaj też się zawaliło, i nic już nie znajdziesz w tych gruzach ludzkich słów...ruinach ludzkich myśli...
Jak żołnierz idziesz na wojnę z nadzieją, że nie wszystko jeszcze stracone, że może jednak coś jeszcze pozostało- coś ludzkiego...
Jedenaście gniewnych myśli, przebiegających po głowie jakby elektryczne impulsy... Jedenaście dzikich wspomnień, tak różnych od siebie, jak różni się dzień od nocy, noc od dnia... a zarazem tak podobnych do siebie jak dwie identyczne krople wody, jak dwie identyczne łzy, które spływają po twarzy gdy tracimy coś co jest nam droższe od własnego życia, od całego świata...miłość.
Ty... jesteś tu sam, czy czekasz na kogoś kto Cię pokocha, na kogoś kto będzie Twym katem, Twą miłością, Twym...katem???
Wytatuowane anioły szukają szczęścia, ktoś im skradł serca, ktoś im je skradł. Szkarłatne anioły szukają odkupienia, może ktoś im odda to co im skradł... Do tego czasu płoną im skrzydła, płoną im dusze. Tęsknią za wolnością, która jest tak niedaleko. Wystarczy tylko wyciągnąć po nią swoją dłoń...

Urszula - Pon 07 Lut, 2011 23:46

A propo's mojego wyjazdu:

Spakowane stoją już walizki
I wspomnienia masz już spakowane,
Czas odlotu, startu czas już bliski
W rejs daleki, w rejs nad oceanem.
Na Chicago rzut ostatni oka,
Łzy wzruszenia się niechcący cisną,
Dzisiaj Cię czeka podróż wysoko gdzieś w obłokach
A jutro będziesz nad Wisłą!
Dzisiaj Cię czeka podróż wysoko gdzieś w obłokach
A jutro będziesz już tam!

REF.:
Miłego lotu! Bye bye,
Do zobaczenia!
Za kilka godzin nasz kraj,
Ojczysta ziemia,
Powita Ciebie, Bóg da,
chlebem i solą
Miłego lotu, bye bye
I do widzenia!!!

Ptak stalowy zerwie się jak orzeł
I pofrunie ponad Wielką Wodą,
Gdy przemierzać będziesz to przestworze
Nasze myśli poszybują z Tobą.
Pozdrowienia z sobą weź do Polski,
Zmieszczą Ci się jeszcze do walizki:
- Pozdrów tam od nas miasta, pozdrów tam od nas wioski,
Rodaków pozdrów tam wszystkich!
Pozdrów tam od nas miasta, pozdrów tam od nas wioski,
Rodaków pozdrów też tam!

REF.:
Miłego lotu.... itd...

Tekst banalny, chociaż "sercem pisany". Żegnałam tym tekstem naszą wieloletnią Przyjaciółkę powracającą po latch na stałe do Polski.
Mój osobisty kolega małżonek podłożył melodię i... wyszła z tego całkiem zgrabna piosneczka, którą do dnia dzisiejszego usłyszeć można w radiowym chicagowskim koncercie życzeń Lusi Śliwy.

Prawie zapomniałam o tej piosence (co innego mi teraz w głowie!), ale w ostatnią niedzielę zostałam "napadnięta" przez koleżanki i kolegów z chicagowskiego chóru, którzy zjawili się z koszem kwiatów i tą-że właśnie piosenką na ustach.
Zdurniałam, zbaraniałam, tchu mi zabrakło, nie wiedziałam zupełnie jak powinnam się zachować... :zalamka:
Wyszłam na kompletną kretynkę!
Oczywiście, zaprosiłam wszystkich do domku. Niestety, jedynie na herbatę z miodem i cytryną...
No, jakiegoś tam drożdżowego gnieciucha mojej produkcji dziecię me osobiste wytargało z szafki, ale to było wszystko, czym mogłyśmy ugościć rzeszę żegnających mnie przyjaciół... :zalamka:
Pewnie ładnie by było, gdybym zaprosiła wszystkich do knajpy na kolację, ale... kasa mi się skończyła po opłaceniu biletu do Polski.
Teraz czuję się strasznie głupio i męczy mnie kac.

pterodaktyll - Pon 07 Lut, 2011 23:57

Urszula napisał/a:
męczy mnie kac.

Domniemywam, że moralny......witaj w Starym Kraju :lol2:

Urszula - Wto 08 Lut, 2011 15:11

pterodaktyll napisał/a:
Domniemywam, że moralny......

Słusznie, Waść, domniemywasz!
Ale to najgorszy rodzaj kaca. cf2423f Wodą z ogórów nie zaleczysz...

pterodaktyll - Wto 08 Lut, 2011 21:36

Urszula napisał/a:
to najgorszy rodzaj kaca.

Na kaca najlepsza jest praca :lol2:

Wiedźma - Wto 08 Lut, 2011 22:58

pterodaktyll napisał/a:
Na kaca najlepsza jest praca :lol2:

Albo powietrze z materaca! :wysmiewacz:

pterodaktyll - Wto 08 Lut, 2011 23:02

Wiedźma napisał/a:
pterodaktyll napisał/a:
Na kaca najlepsza jest praca :lol2:

Albo powietrze z materaca!

Idąc dalej tym tropem;
Klinem kaca, bo kac wraca :szok:

ZbOlo - Śro 09 Lut, 2011 07:40

Wiedźma napisał/a:
pterodaktyll napisał/a:
Na kaca najlepsza jest praca :lol2:

Albo powietrze z materaca! :wysmiewacz:


...i płatki maca...

pterodaktyll - Śro 09 Lut, 2011 20:16

ZbOlo napisał/a:
.i płatki maca...

Lecz co to za praca? :mysli:

rufio - Śro 09 Lut, 2011 21:08

pterodaktyll napisał/a:
Lecz co to za praca?

W ból trzewi sie obraca

pterodaktyll - Śro 09 Lut, 2011 21:14

rufio napisał/a:
W ból trzewi sie obraca

A więc znój to, nie praca....

szymon - Śro 09 Lut, 2011 22:43

pterodaktyll napisał/a:
A więc znój to, nie praca....

za to On cię ozłaca

milutka - Śro 09 Lut, 2011 22:47

Hali czy ty czytasz to co oni tutaj z nudów wypisują ? :szok: Wracaj do nas i napisz coś fajnego :prosi: a może śmiesznego .... :)
pterodaktyll - Śro 09 Lut, 2011 22:48

loczek napisał/a:
a to On cię ozłaca

Za wysokie dla mnie progi Loczku drogi..... :skromny:

pterodaktyll - Śro 09 Lut, 2011 22:49

milutka napisał/a:
Hali czy ty czytasz to co oni tutaj z nudów wypisują ?

A Ty widzisz i nie grzmisz? :szok:

milutka - Śro 09 Lut, 2011 23:00

pterodaktyll napisał/a:
A Ty widzisz i nie grzmisz? :szok:
jak to nie ?masz zczęście ,że jesteś daleko bo nie chciałbyś widzieć mojej reakcji jak to czytam w moim ulubionym kąciku :auuu: :auuu: :auuu: g45g21
pterodaktyll - Śro 09 Lut, 2011 23:02

milutka napisał/a:
pterodaktyll napisał/a:
A Ty widzisz i nie grzmisz? :szok:
jak to nie

Mila..ja wzywałem Wszechmogącego...... g45g21

milutka - Śro 09 Lut, 2011 23:05

Kurcze ...ja dziś jakaś nie kumata jestem .....czytałam jeszcze raz i dopiero teraz tak to zrozumiałam :glupek: ;)
pterodaktyll - Śro 09 Lut, 2011 23:10

milutka napisał/a:
dziś jakaś nie kumata jestem .....czytałam jeszcze raz i dopiero teraz tak to zrozumiałam

Lepiej późno niż wcale...... :lol2:

milutka - Śro 09 Lut, 2011 23:14

pterodaktyll napisał/a:
Lepiej późno niż wcale...... :lol2:
no dobra ...już się tak nie mądruj tylko lepiej napisz coś fajnego by ukoić moje stargane nerwy g45g21
pterodaktyll - Śro 09 Lut, 2011 23:16

milutka napisał/a:
lepiej napisz coś fajnego

Jakiś niekumaty dzisiaj jestem. Pewnie po tym myciu szyb.......... :wysmiewacz:

milutka - Śro 09 Lut, 2011 23:22

pterodaktyll napisał/a:
Jakiś niekumaty dzisiaj jestem. Pewnie po tym myciu szyb.......... :wysmiewacz:
Jakich szyb?...pewnie znowu czegoś nie doczytałam ...no ale ja w sumie jestem cierpliwa i poczekam na Twą wenę twórcza g45g21
pterodaktyll - Śro 09 Lut, 2011 23:23

milutka napisał/a:
akich szyb?..

Moich własnych.......... :uoee:

milutka - Śro 09 Lut, 2011 23:26

pterodaktyll napisał/a:
Moich własnych.......... :uoee:
Ty okna myjesz?...o kurcze chyba się rozwiodę i z Tobą ożenię g45g21 ...to sa jeszcze na tym świecie tacy mężczyźni ? :szok:
pterodaktyll - Śro 09 Lut, 2011 23:28

milutka napisał/a:
kurcze chyba się rozwiodę i z Tobą ożenię

Mowy nie ma........siem już nie żenię, wolny Pterodaktyll jestem :lol2:
milutka napisał/a:
sa jeszcze na tym świecie tacy mężczyźni ?
:tak:
milutka - Śro 09 Lut, 2011 23:31

pterodaktyll napisał/a:
Mowy nie ma........siem już nie żenię, wolny Pterodaktyll jestem :lol2:
Tak Ci się tylko wydaje :p bo jeszcze mnie nie spotkałeś g45g21 g45g ....a tak w razie czego to pozdrawiam Cię Inko :buzki: xc4fffv
pterodaktyll - Śro 09 Lut, 2011 23:33

milutka napisał/a:
jeszcze mnie nie spotkałeś g45g21 g45g ....a tak w razie czego to pozdrawiam Cię Inko :buzki: xc4fffv
:rotfl: :rotfl:
milutka - Nie 27 Lut, 2011 17:14

Dziś przeglądając zdjęcia ze szkolnych lat znalazłam taką dedykację ...
Życie ludzkie
pełne jest krótkich chwil ,
które same w sobie nic nie znaczą ,
ale połączone razem
tworzą piękną mozaikę
zwana przez ludzi życiem !...

rufio - Wto 01 Mar, 2011 15:04

Kobieto stargane masz nerwy
O przeżycie walczysz bez przerwy
Stale Twoje ma byc na górze
Twoje racje wywołuja burze
Ile w tym jest konieczności ?
A ile Twojej zachłanności ?
Dlaczego nieraz nie odpuścisz ?
Innym smyczy nie popuścisz ?
Pozwól innych tez decydować
W tej grze pobytować
Może kiedyś musiałas byc we wszystkim pierwsza
Teraz juz nie musisz - i koniec tego wiersza 8|

pterodaktyll - Czw 17 Mar, 2011 16:14

emigrantka napisał/a:
no jak romantycznie sie zrobilo jeszcze troche a powstanie wiersz

staaw napisał/a:
Powiernica najcenniejszych skarbów mężczyzny...

Jego klejnotów i jego tężyzny
O Wy co władacie naszym światem
Raz pieszcząc i głaszcząc
Czasem waląc batem
Pozwólcie się wielbić i kochać
Nie każcie nam dłużej szlochać
Bądźcie uległe i chętne
I wtedy życie jest piękne :lol2:

ZbOlo - Czw 17 Mar, 2011 23:41

pterodaktyll napisał/a:
Bądźcie uległe i chętne
I wtedy życie jest piękne :lol2:

...a gdy chcecie byśmy kochali Was czule,
czasami wyprasujcie nam koszule... ;)

ZbOlo - Pią 18 Mar, 2011 00:18

...zero romantyzmu... wiem, wiem...
Halibut - Czw 24 Mar, 2011 14:26

Co tam romantyzm - wiosna idzie.

"Pierwiosnek"

Jeszcze w polu niedźwiedź leży,
jeszcze borsuk piwkiem ścięty,
a jeżozwierz już na brzegu
leje koniak w szklankę mięty

Pij na zdrowie, ptaszku mały,
buteleczkę zwróć do słonka,
już bociany przyleciały,
dziś libacji nie ma końca.

Stare wierzby wychyliły
Po dwa głębsze ponad kwiatkiem:
„Gdzie butelka! Powiedz miły,
czyś nie widział jej przypadkiem!”

Lecz Halibut milczeć wolał.
O czym myślał – któż to zgadnie?
Spojrzał w niebo, spojrzał w pola,
szepnął cicho: „jak tu ładnie...”


Władysław Broniewski & Kaszalot

stiff - Czw 24 Mar, 2011 17:59

Az sie łezka w oku kreci... :D
pterodaktyll - Czw 24 Mar, 2011 18:06

Halibut napisał/a:
Lecz Halibut milczeć wolał.
O czym myślał – któż to zgadnie?
Spojrzał w niebo, spojrzał w pola,
szepnął cicho: „jak tu ładnie.

Pterodaktyll zaś nie milczał
Co powiedział-któż to zgadnie
Spojrzał w lewo, spojrzał w prawo
I zawołał-milcz Ty błaźnie :rotfl:

Halibut - Pią 25 Mar, 2011 10:03

Hali milczy, nic nie mówi
wódę znalazł w krótkiej chwili
Ptera zna i bardzo lubi
w dwójkę butlę wydoili


z tej historii jest nauka
jak strumyczek prawdy cieknie
znajdzie ten, co srogo szuka
lecz od druha nie ucieknie

sabatka - Pią 25 Mar, 2011 10:11

siedziała sabatka na molo
myślała "czy ryby dziś biorą?"
haczyk do wody wrzuciła
za chwilę Halibuta złowiła.
trzeźwa rybka ładnie pływa
a ta druga jest nie żywa!

pterodaktyll - Pią 25 Mar, 2011 20:28

:brawo: :brawo: :brawo:
rybenka1 - Pią 25 Mar, 2011 20:33

sabatka napisał/a:
siedziała sabatka na molo
myślała "czy ryby dziś biorą?"
haczyk do wody wrzuciła
za chwilę Halibuta złowiła.
trzeźwa rybka ładnie pływa
a ta druga jest nie żywa!
Piekne to o tobie i o mnie .Wielka jestes SAbatko. :brawo: :brawo: :kw

kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:

Halibut - Pon 28 Mar, 2011 11:22

sabatka napisał/a:
siedziała sabatka na molo
myślała "czy ryby dziś biorą?"
haczyk do wody wrzuciła
za chwilę Halibuta złowiła.
trzeźwa rybka ładnie pływa
a ta druga jest nie żywa!


siedziała Sabatka na molo
a była dzisiaj solo
haczyk do wody wrzuciła
złotą rybkę złowiła
złota rybka już nie pływa
ale ciągle jeszcze żywa
i płetwami macha raźno
spełnię twoją prośbę każdą
prośba moja nie byle jaka
daj mi męża nie pijaka
żeby młody był, przystojny
pracowity bogobojny
zamiast piwem winem wódką
mlekiem odpór dał swym smutką

Kulfon - Pon 28 Mar, 2011 16:08

:brawo:
milutka - Wto 12 Kwi, 2011 13:26

ZbOlo napisał/a:
pterodaktyll napisał/a:
Bądźcie uległe i chętne
I wtedy życie jest piękne :lol2:

...a gdy chcecie byśmy kochali Was czule,
czasami wyprasujcie nam koszule... ;)
ZbOlo napisał/a:
...zero romantyzmu... wiem, wiem...
tak ,zero romantyzmu ale za to jest zabawnie ;)
milutka - Wto 12 Kwi, 2011 13:36

Halibut napisał/a:
Co tam romantyzm - wiosna idzie.

"Pierwiosnek"
Hali ...twoja wena twórcza jest nieoceniona ;)
ZbOlo - Wto 12 Kwi, 2011 13:59

milutka napisał/a:
tak ,zero romantyzmu ale za to jest zabawnie

...i czasami potrzebne... :tak:

Halibut - Śro 13 Kwi, 2011 10:07

milutka napisał/a:
Hali ...twoja wena twórcza jest nieoceniona


Dzięki, zawstydziłaś mnie. :oops:
Ale tak naprawdę to nie moja zasługa, to kwestia światła.


Pstryk

Stoi w barku taki pstryczek,
Mały łyczek - elektryczek,
Jak pociągniesz z niego łyk,
To się widno robi w mig.
A jak łyknąć Jeszce raz-
W koło świeci cudny blask.
Taką siłę ma tajemną
Ten ukryty w barku smyk!
Ciemno - widno -
Widno - ciemno.
Skąd ta siła skąd ten szyk?
Może świetlik? Może ognik?
Jak tam dostał się i skąd?
To nie ognik. To bimbrownik.
Taki mały, a w nim PRĄD.
Robisz łyk i już pod prądem!
Dogadujesz się z wielbłądem.
Wrzaski żony z trudem łapiesz.
Palcem się po głowie drapiesz
Zamiast pędzić na terapie,
Głośno chrapiesz na kanapie
Czarodziejski płynny PRRRRĄD!
I skąd światło?
Właśnie stąd!


Julian Tuwim @ Anastazy Kaszalot

milutka - Śro 13 Kwi, 2011 16:57

Halibut napisał/a:
Dzięki, zawstydziłaś mnie. :oops:
nie przesadzaj z tą skromnością bo i tak nie uwierzę :p
Halibut napisał/a:
Ale tak naprawdę to nie moja zasługa, to kwestia światła.
...w to też nie wierzę ;) zabawne ale ....czekam na coś Twojego a wiem,że potrafisz ...
rufio - Sob 30 Kwi, 2011 21:10

Śmierć przyszła w południe
Śmierć przyszła w oka mgnieniu
Przyszła w szumie opon
W hałasie silnika
Spojrzał jej w oczy i zgasł
Zostawił porażki i wygrane
Nie dokończone sprawy
Nie zrealizowane marzenia
Przyszła w szumie opon
W hałasie silnika
A teraz już cisza
Zostało wspomnienie i pustka
Spojrzał jej w oczy i zgasł
A w raz z Nim zgasło pragnienie .

evita - Nie 01 Maj, 2011 09:51

rufio skąd ten czarny humor i taki drastyczny wiersz ? stało się coś ?
pterodaktyll - Nie 01 Maj, 2011 10:10

rufio napisał/a:
Spojrzał jej w oczy i zgasł
A w raz z Nim zgasło pragnienie .
_________________
I tak wszyscy skończymy w zupie

Mogłeś chociaż większy odstęp zrobić od tej zupy............ :szok:

rufio - Nie 01 Maj, 2011 21:57

evita napisał/a:
stało się coś ?

Kolega - tir - pogrzeb - wczoraj .prsk

evita - Nie 01 Maj, 2011 21:59

bardzo mi przykro rufio :(
rufio - Nie 01 Maj, 2011 22:06

Dzięki - bywa i tak a życie dalej sie toczy -
pterodaktyll - Nie 01 Maj, 2011 22:07

Współczuję.........
Wiedźma - Nie 01 Maj, 2011 22:14

Smutne... :(
stiff - Nie 01 Maj, 2011 22:19

Przykro... 8|
rybenka1 - Nie 01 Maj, 2011 22:27

Smutne . :(
beata - Nie 01 Maj, 2011 22:56

rufio napisał/a:
Kolega - tir - pogrzeb - wczoraj .
Smutne. :pocieszacz:
milutka - Pon 02 Maj, 2011 07:59

rufio napisał/a:
Kolega - tir - pogrzeb - wczoraj .prsk
Bardzo mi przykro :( ja w środe pochowałam swojego 34letniego kolegę :( trudno patrzeć na to wszystko ... :(
Mysza - Wto 03 Maj, 2011 21:23

tak sobie dzisiaj grzebałam w sieci i wygrzebałam taki wierszyk.....

Na dnie kieliszka

Na dnie kieliszka
Szukałeś zapomnienia
W butelce wódki
Szukałeś sensu życia
A w tej butelce
Niczego przecież nie ma
Nic tam nie znajdziesz
Prócz kaca
I upicia

Po tych kieliszkach
Wyrzuty są sumienia
Zmęczone żony
I zapłakane dzieci
Więc czemu szukasz
W kieliszku zapomnienia
Tam żadne słońce
Ci przecież nie zaświeci

Wiesz o tym dobrze
Gdy miną upojenia
Nie raz słyszałeś
W swej głowie myśl upartą
Że w tych kieliszkach
Jest moc uzależnienia
Wiesz o tym dobrze
Więc pomyśl
Czy to warto...

http://wiersze.mako24.com/index.php

Halibut - Śro 22 Cze, 2011 09:54

Trzeźwość

W imię trzeźwości i dla porządku
Swoje poglądy sparzyłem we wrzątku
Myśli wyprałem w denaturacie
Poukładałem na zmiętej ceracie
Od dzisiaj trzymam je pod kontrolą
I konserwuję prażoną solą
Brzydkie i wredne wykryłem uczucia
Złość zakleiłem gumą do żucia
Rządze przykułem do kaloryfera
Żeby nie wzięła mnie jasna cholera
Wiedzą nadziałem się po horyzonty
Żeby mieć słuszne i zdrowe poglądy
Zwątpienie podlałem sosem pewności
Żeby trwać pewnie w oczywistości
Czasem dopada mnie brzydka pokusa
Wtedy - do castoramy daje szusa
Kupuję kłódkę, łańcuch, lewarek
Przy ich pomocy zamykam barek
Tyle z tym pracy i trud taki znojny
Muszę być silny i bardzo odporny
Siła jest we mnie doprawdy taka
Że nawet flaszce pokażę faka

milutka - Nie 26 Cze, 2011 23:41

Halibut napisał/a:
Trzeźwość
:mysli: :brawo: ...no no...
evita - Pon 04 Lip, 2011 09:03

Halibut napisał/a:
Siła jest we mnie

nie wątpię w to i wierzę w ciebie Hali ;)

ZbOlo - Pon 04 Lip, 2011 09:09

Halibut napisał/a:
flaszce pokażę faka

:okok: ....ja też.... :spadaj:

evita - Pon 18 Lip, 2011 10:20

Tak mało powiedziałem.
Krótkie dni.
Krótkie dni,
Krótkie noce,
Krótkie lata.
Tak mało powiedziałem,
Nie zdążyłem.
Serce moje zmęczyło się
Zachwytem,
Rozpaczą,
Gorliwością,
Nadzieją.
Paszcza lewiatana
Zamykała się na mnie.
Nagi leżałem na brzegach
Bezludnych wysp.
Porwał mnie w otchłań ze sobą
Biały wieloryb świata.
I teraz nie wiem
Co było prawdziwe.

Czesław Miłosz

Mysza - Pon 18 Lip, 2011 15:21

NIE JEST ŹLE- JEST TERAZ

Nie jest mnie
mniej niż więcej
jest mnie tyle
ile było w Planie...
niedostępna dla ślepych
otwarta dla niewidomych
z garstką marzeń w dłoni
i zapuchniętymi od ciemności oczami
patrzę prosto w słońce
wyglądam jutra...

Poezja Magdaleny Dziedzic

Halibut - Śro 20 Lip, 2011 15:11

Brzask

Ile dróg jest przede mną
Jeszcze niezmierzonych
Ścieżek nieprzebytych
Marzeniem wyścielonych

Ile mostów przede mną
Mgłą otulonych
Strumieni szemrzących
Łąk brzaskiem pobielonych

Ile wiary jest we mnie
Pragnień niezrodzonych
Nadziei nieprzebranej
Snów niewyśnionych

Ile słabości jest we mnie
Wolą niewzruszonej
Ile braku siły
By wyruszyć w drogę

Halibut - Wto 26 Lip, 2011 09:51

Obudź się Hali, już czas.


Przyjmij z otwartością to, czego doświadczyłeś
Zachowaj pogodę ducha w wobec niepowodzeń
W nich możesz znaleźć naukę i siłę
Wbrew przeciwnością

Prawda jest prostsza niż ci się wydaje
Odrzuć schematy one zniekształcają rzeczywistość
Naucz się postrzegać siebie w całej prawdzie i prostocie
Mimo rozgoryczenia patrz na świat ufnie oczami dziecka

Niewiele potrzebujesz żeby znaleźć szczęście
Jednak tak wiele rzeczy musisz jeszcze odrzucić
Bądź odważny i pełen wiary w sens swojej drogi
I pamiętaj, że decyzja jest dopiero początkiem

Nie daj się zwieść pogoni za ułudą
Ona, bowiem zatruwa ducha i myli drogę
Ludzie zawsze szukali szczęścia
I wielu z nich udało się je znaleźć

Bądź uważnym obserwatorem
Żeby dostrzec to, co musisz zmienić
Zachowaj dystans żeby ustrzec się od błędu
I nie zmieniać tego, co powinno zostać

Walcząc o siebie nie oskarżaj się o egoizm
Bo jeżeli będziesz chciał pomóc innym
Wpierw musisz pomóc sobie
Ślepy nikomu nie wskaże drogi

Odkryj w sobie prawdziwe pragnienie
Ono jest warunkiem twojego spełnienia
Nikt ci nie powie, jaki kształt jest tobie właściwy
Sam musisz znaleźć odpowiedź

Obudź się w końcu, wielu śpi idąc przez życie
Nawet nieszczęście nie jest wstanie ich obudzić
Tak bardzo są przywiązani do swego snu
Że nazywają go rzeczywistością

I pamiętaj -jeżeli podążysz właściwą drogą
Los będzie ci sprzyjał w każdym momencie
Bo twoje pragnienie jest częścią wszechświata
Twoją misją na ziemi

Mysza - Wto 26 Lip, 2011 10:00

:brawo: Hali

Halibut napisał/a:
Walcząc o siebie nie oskarżaj się o egoizm
Bo jeżeli będziesz chciał pomóc innym
Wpierw musisz pomóc sobie
Ślepy nikomu nie wskaże drogi


a to wezmę dla siebie, jeśli pozwolisz :)

Halibut - Śro 27 Lip, 2011 08:46

Bierz co chcesz… :D Cała przyjemność po mojej stronie.
Bardzo się cieszę, że cokolwiek z tego co napisałem może Ci się przydać.
Cieszę się, że w ogóle ktoś zechciał to przeczytać.

Flandria - Śro 27 Lip, 2011 09:27

Halibut napisał/a:
Cieszę się, że w ogóle ktoś zechciał to przeczytać.


masz tu sporo wiernych czytelników :)

świetny tekst :okok:

jedynie ostatnia zwrotka nie pasuje do mojego deszczowego nastroju, no ale w końcu chyba pokaże się słońce :mgreen:

Halibut - Śro 27 Lip, 2011 11:10

Flandra napisał/a:
jedynie ostatnia zwrotka nie pasuje do mojego deszczowego nastroju, no ale w końcu chyba pokaże się słońce


Ostatnia zwrotka zawiera myśl zaczerpniętą z „Alchemika” Paulo Coelho, to jedna z przewodnich myśli tej książki. Może rzeczywiście robić wrażenie życzeniowo optymistycznej, ale moim zdaniem to błędne wrażenie. Główny bohater, który zdobył się na odwagę podążać przez życie drogą własnej legendy ( drogą realizacji własnych marzeń) został wsparty przez los, który od tego momentu zaczął mu sprzyjać i pomógł osiągnąć cel. Myślę, że nie ma tu mistyki czy naiwnego optymizmu. Kiedy w sposób zdecydowany z determinacja i przekonaniem realizujemy swoje plany wtedy najczęściej los nam sprzyja, bo w ten sposób mu pomagamy. To jest tak jak ze szczęściem i powodzeniem w życiu, współczesna psychologia dowodzi, że zawdzięczamy je w głównej mierze życiowej postawie a nie ślepemu losowi. Oczywiście nie mam tu na myśli szczęścia polegającego na wylosowaniu szóstki w totolotka. Dlatego jednym szczęście w życiu sprzyja a innym nie. Ale przecież to od nas zależy, od naszej pracy nad sobą i zdecydowania, czy dołączymy do grona szczęściarzy, ale to już Coaching . :p

Halibut - Śro 27 Lip, 2011 11:31

Flandra napisał/a:
świetny tekst


Dzięki.

pterodaktyll - Śro 27 Lip, 2011 11:32

Kiedy czasem czytam to, co pisze Hali
Nie mogę mu nie przyznać, prawda po łbie wali
Przecież tak jest w życiu, gdy czegoś pragniemy
Los nam dopomoże, jeśli tego chcemy........... :)

Flandria - Śro 27 Lip, 2011 12:08

pterodaktyll napisał/a:
Los nam dopomoże, jeśli tego chcemy...........


chyba raczej na odwrót
jeśli na czymś nam nie zależy - dostajemy to
jeśli zależy nam bardzo - możemy dostać co najwyżej figę z makiem 8|

przykład:
patrz wątki współuzależnionych ...

pterodaktyll - Śro 27 Lip, 2011 12:14

Flandra napisał/a:
pterodaktyll napisał/a:
Los nam dopomoże, jeśli tego chcemy...........


chyba raczej na odwrót

Nie czepiaj się licentia poetica :p

Halibut - Śro 27 Lip, 2011 12:35

Flandra napisał/a:
jeśli na czymś nam nie zależy - dostajemy to
jeśli zależy nam bardzo - możemy dostać co najwyżej figę z makiem

przykład:
patrz wątki współuzależnionych ...


Los nam dopomoże wtedy gdy dokonamy właściwych wyborów.
Nie uważam się za żadnego eksperta w dziedzinie życia a tym bardziej w wątku współuzaleznienia. Ale wydaje mi się, że cele, które określamy powinny być realne i zawierać realny plan ich wykonania. Czasem coś, o czym marzymy jest niewykonalne, wtedy powinniśmy takie marzenie odrzucić. I tu potrzebna jest umiejętność właściwej oceny. Co możemy zmienić a co nie? Ciągłe dążenie do utopijnych celów jest drogą bledną do nikąd, drogą, która skazuje nas na cierpienie. Zdrowy cel to taki, który zakłada realną możliwość realizacji. W wypadku pomyłki lub okłamywania się nie można liczyć na pomóc losu, a raczej pozostaje liczyć na cud. To oczywiście czysta teoria nieodnosząca się do żadnego konkretnego przykładu. Ale zasada wydaję się być właściwa. Jednym słowem - może czasem niepowodzenia wynikają z błędnej oceny sytuacji i możliwości. Może czasem łatwiej nam brnąc w znane i zastane już sytuacje, układy niż dokonać odważnej decyzji i dużych zmian.

Halibut - Śro 03 Sie, 2011 18:37

Przypowieść o szczęściu

Gdy bogów ogarnął gniew, ponieważ ludzie robili wszystko, co było zakazane, zebrali się, aby uradzić, jak można ich ukarać. W końcu wszyscy bogowie zgodzili się co do tego, że człowiekowi należy odebrać szczęście, ponieważ bez niego na pewno nie będzie mógł nic uczynić. Na pytanie, gdzie można by szczęście ukryć, pierwszy z bogów odrzekł: „Wiem, ukryjemy je na najwyższych szczytach gór, bo tam ludzie nie dotrą nigdy". „Nie - powiedział drugi bóg. - W poszukiwaniu szczęścia pewnego dnia ludzie dotrą także i tam. Sądzę, że powinniśmy je ukryć w najgłębszych otchłaniach oceanów!" Wtedy zabrał głos trzeci bóg i rzekł: „Również i tam ludziom uda się dotrzeć w poszukiwaniu szczęścia. Ale wydaje mi się, że znalazłem najlepsze rozwiązanie: Ukryjemy szczęście w człowieku, w nim samym, bo tam na pewno nigdy nie będzie go szukał!" Tą propozycją byli zachwyceni wszyscy bogowie.

Bhagavad Gita Najstarsze na świecie Święte Pisma.

Flandria - Śro 03 Sie, 2011 19:28

Halibut napisał/a:
Bhagavad Gita Najstarsze na świecie Święte Pisma.


To na pewno Bhagavad Gita ? Tekst z komentarzy czy coś takiego?

milutka - Śro 03 Sie, 2011 19:33

Halibut napisał/a:
Cieszę się, że w ogóle ktoś zechciał to przeczytać.
skromnośc przez Ciebie przemawia ;) wiersze z przed pół roku maja inny charakter ,jednak obydwie wersje sa super :)
Flandria - Śro 03 Sie, 2011 19:38

Halibut napisał/a:
Przypowieść o szczęściu

a tak w ogóle to fajny tekst :)

Halibut - Śro 03 Sie, 2011 19:56

Flandra napisał/a:
To na pewno Bhagavad Gita ? Tekst z komentarzy czy coś takiego?


Przypowieść czytałem wcześniej. Jest na wielu stronach w necie nie wiem na ile to wierne tłumaczenie. Ściągnąłem ją stąd:

http://www.otwarci.ok1.pl/viewtopic.php?p=741

pterodaktyll - Śro 03 Sie, 2011 20:53

Halibut napisał/a:
Ukryjemy szczęście w człowieku

Gdy dożyje właściwego wieku
Zdobędzie to szczęście na ziemi
Czy to los jego zmieni?.................. :bezradny:

yuraa - Śro 10 Sie, 2011 12:41

Pan Hilary



Biega, krzyczy Pan Hilary
Gdzie są zacne me zamiary?
Miał już nie pić trzy tygodnie,
Miał już nosić czyste spodnie!
Miał pracować i zarabiać,
Miał nikomu nie zawadzać!

A tymczasem moi mil
Coś go pędzi, coś go pili.
Szuka w spodniach i w surducie,
W prawym bucie, w lewym bucie.
Szuka w pralce i w apteczce,
Nawet szuka w swojej teczce.

Już podłogę chce odrywać,
Już policję zaczął wzywać,
By szukali tej butelki,
Bo ją znaleźć kłopot wielki!
Kiedyś schował tam, w kominie,
Innym razem zaś w pianinie.

Szuka wszędzie, dom przewraca,
Byle było coś na kaca.
W głowie szumy i zawroty,
Może wypić -na zgryzoty...
Nagle zerknął do lusterka,
Nie chce wierzyć... Znowu zerka.

A w odbiciu jakaś zjawa
W kształt butelki się przedstawia.
Pan Hilary mózg wytężył,
Wszystkie siły w sobie sprężył.
Jeszcze raz w kieszenie sięga..
Co ma znaczyć ta mitręga?

Szuka zwolna, a dokładnie ....
Czego szuka? Kto to zgadnie?
Chyba znalazł, pot się leje...
Pan Hilary już się śmieje!
To książeczka jest malutka,
Bardzo cienka, lecz składniutka.

Tam mityngi są spisane,
Pan Hilary pędzi na nie!
Jaki morał z tego? Wiemy!
Gdy szukamy to znajdziemy!
Sieć mityngów w całym kraju,
W Gdańsku, Mińsku, Biłgoraju.

Wszędzie dobrze, bo w gromadzie!
Pan Hilary rękę kładzie
Na swym sercu i powiada -
We wspólnocie wódce biada!

Ziuta

z archiwum biuletynu mityng
http://www.mityng.net/97212.html

Wiedźma - Śro 10 Sie, 2011 13:34

Hehe, dobre! :wysmiewacz:
kosmo - Śro 10 Sie, 2011 13:37

Kiedy umrę kochanie
Gdy się ze słońcem rozstanę
I będę długim przedmiotem
Raczej smutnym
Czy mnie wtedy przygarniesz
Ramionami ogarniesz
I naprawisz co popsuł
Los okrutny
Często myślę o Tobie
Często piszę do Ciebie
Głupie listy -
W nich miłość i uśmiech
Potem w piecu je chowam
Płomień skacze po słowach
Nim spokojnie w popiele nie uśnie
Patrząc w płomień kochanie
Myślę - co się też stanie
Z moim sercem
miłości głodnym
A Ty nie pozwól przecież
Żebym umarł w świecie
Który ciemny jest
W kolorze jest chłodny
    Halina Poświatowska

Wiedźma - Śro 10 Sie, 2011 13:53

Smutne. Ładne.
To Twój wiersz, Kosmopolitanko?

kosmo - Śro 10 Sie, 2011 14:59

Nie jestem aż taka zdolna, ale mam pozwolenie autora na cytowanie...
Też mnie zachwycił i jeśli dobrze pamiętam, to napisano do niego muzykę...

http://www.youtube.com/watch?v=vfnyJwi1AL4

Posłuchaj, ale musisz skopiować, bo wszystko mi się pochrzaniło z linkowaniem klipów cf2423f

A jednak da się odsłuchać| :D

Wiedźma - Śro 10 Sie, 2011 15:54

kosmopolitanka napisał/a:
mam pozwolenie autora na cytowanie...

To dobrze. Tym niemniej powinnaś podać jego nazwisko
ewentualnie link do źródła (prawa autorskie :bezradny: )

Wiedźma - Śro 10 Sie, 2011 15:57

kosmopolitanka napisał/a:
http://www.youtube.com/watch?v=vfnyJwi1AL4
Posłuchaj

Posłuchałam :muza:

Fajne :tak:

kosmo - Śro 10 Sie, 2011 16:27

Wiedźma napisał/a:
Flandra napisał/a:
autorem słów jest Halina Poświatowska :)

Dziękuję, zaraz dopiszę.


Ja rozmawiałam o tym utworze z kimś, kto podał się za autora...
Znam poezję Poświatowskiej, jak mogłam coś takiego przeoczyć... buuuuuuuuuu
Przepraszam za to niedopatrzenie..., muszę odświeżyć wiedzę z poezji cf2423f

kosmo - Czw 11 Sie, 2011 09:15

Pragnienie...

I zabrałeś mnie na Wyspy Szczęśliwe...
Myśli się kłębią...
tumanią...
zapętlają...
I ten szybki, szalony bieg ku ekstazie...
Oddech przyspiesza...
kłusuje...
galopuje...
I drżąca, rozkosznie podążam za Tobą...
Ciało się wtula, w głąb Ciebie wnika....
pręży...
otwiera...
zamyka...
Jestem głodna...i nasycona...
Jestem zawiedziona i spełniona...
Jestem moja i "moja"...
Jestem zaspokojona i spragniona...
Kto rozwiąże za mnie ten węzeł gordyjski...
W mojej głowie chaos i spokój...
Patrzę w lustro i rumieniec oblewa mi twarz...
Oczy patrzą hardo i bezczelnie...
Czyżbym wzięła swoje...?
Bo mi się należy...?

Wiedźma - Czw 11 Sie, 2011 09:38

Kosmo, litości... :zalamka:
...autor...

kosmo - Czw 11 Sie, 2011 09:45

Wiedźma napisał/a:
Kosmo, litości... :zalamka:
...autor...


ja jestem autorką tych słów:)
dopisz, bo ja już nie mogę, myślałam, ze jak sama piszę, to nie muszę się podpisywać... :oops:

Wiedźma - Czw 11 Sie, 2011 09:50

kosmopolitanka napisał/a:
myślałam, ze jak sama piszę, to nie muszę się podpisywać... :oops:

No w zasadzie nie musisz, ale żeby zapobiec takim sytuacjom jak obecna - lepiej to napisać :)

milutka - Czw 11 Sie, 2011 17:24

kosmopolitanka napisał/a:
Pragnienie...
Kosmo ....piękny wiersz :)
kosmo - Czw 11 Sie, 2011 17:30

milutka napisał/a:
kosmopolitanka napisał/a:
Pragnienie...
Kosmo ....piękny wiersz :)


Dziękuję. :skromny:

milutka - Czw 11 Sie, 2011 17:34

Halibut napisał/a:
Przypowieść o szczęściu
:)
kosmo - Pią 12 Sie, 2011 07:18

Początek końca

Szczyt... (może być Mont Everest)
Jestem ?
Stoję w chmurach i krzyczę...
Cisza ?
Echo, głośnik mej duszy...
Cisza...
Spokój ?
Nie, bo lecę i ten szum wiatru...
Brak tchu...
I nagle spokój...
Śmiertelna cisza krzyczy...
Jak dobrze...

Dno... (nie umiem latać)


Ps. Hej, Ty na miotle, to moje słowa :D

milutka - Pią 12 Sie, 2011 07:23

kosmopolitanka napisał/a:
Ps. Hej, Ty na miotle, to moje słowa :D
g45g21 ...dobra jesteś :p ...prócz tego ,że mnie rozbawiłaś tym tekstem na dole to wiersz jest fajny :)
kosmo - Pią 12 Sie, 2011 07:33

milutka napisał/a:
kosmopolitanka napisał/a:
Ps. Hej, Ty na miotle, to moje słowa :D
g45g21 ...dobra jesteś :p ...prócz tego ,że mnie rozbawiłaś tym tekstem na dole to wiersz jest fajny :)



Patrząc na Twoje motto, masz kolejny nie stracony dzień... :D

Ps. Milutko się czyta komplementy, ale od Milutkiej jeszcze milej (dzięki) :oops:

kosmo - Pią 12 Sie, 2011 08:16

jeśli zechcesz odejść ode mnie
nie zapominaj o uśmiechu
możesz zapomnieć kapelusza
rękawiczek notesu z ważnymi adresami
czegokolwiek wreszcie - po co musiałbyś wrócić
wracając niespodzianie zobaczysz mnie we łzach
i nie odejdziesz

jeśli zechcesz pozostać
nie zapomnij o uśmiechu
wolno ci nie pamiętać daty moich urodzin
ani miejsca naszego pierwszego pocałunku
ani powodu naszej pierwszej sprzeczki
jeśli jednak chcesz zostać
nie czyń tego z westchnieniem
ale z uśmiechem

zostań

Halina Poświatowska

Wiedźma - Pią 12 Sie, 2011 09:14

kosmopolitanka napisał/a:
Hej, Ty na miotle, to moje słowa :D

:okok:

milutka - Pon 15 Sie, 2011 23:36

kosmopolitanka napisał/a:
Patrząc na Twoje motto, masz kolejny nie stracony dzień... :D
...w sumie to mi dałaś tym mottem do myślenia :roll: ....coś mi tego uśmiechu ostatnio brakuje :roll: ...
kosmopolitanka napisał/a:
Ps. Milutko się czyta komplementy, ale od Milutkiej jeszcze milej (dzięki) :oops:
:) ...ale po takich słowach nie sposób się nie uśmiechnąć ...dziękuję i pozdrawiam :)
kosmo - Czw 18 Sie, 2011 08:06

Poszła baba do lekarza...
Mówi...:
- Potrzebna mi rada.
Lekarz spojrzał na kobitę...
No i myśli, duma, myśli...
Cza jej pomóc, bo inaczej się rozmyśli.
Zwieje, wychla, się zatoczy,
jak ja sobie spojrzę w oczy?
Idź kobito, idź do ... Basi,
to naprawiacz pierwszej klasy...
Baba duma, myśli, duma,
lepsza Basia niż zamuła.
No cóż, niezła przeciwniczka

Wchodzi...
-Hej dzień dobry...jestem
Grażyna Alkoholiczka
lecz to drugie miano moje
jest nazwiskiem rodem z piekła...
Pokaż Basiu, co potrafisz,
ja się będę bardzo starać.
Gadać, kajać, kajać, gadać...
Może w końcu wrócę z drogi,
która zdąża prosto w otchłań...

Autor: Ja fsdf43t

staaw - Czw 18 Sie, 2011 08:14

:brawo:
kosmo - Czw 18 Sie, 2011 08:17

staaw napisał/a:
:brawo:


:skromny:

Wiedźma - Czw 18 Sie, 2011 09:23

:okok:
pterodaktyll - Czw 18 Sie, 2011 10:13

Kosmopolitanka mała
Do Kącika się dorwała
Teraz tylko wierszem gada
O przeżyciach opowiada
I o górkach i o chmurkach
I o innych miłych bzdurkach
Toczy swą opowieść pięknie
A nuż ktoś z zazdrości pęknie............ :lol2:

kosmo - Pią 19 Sie, 2011 09:34

Ciemno...
Szaro, buro i ponuro...
Burza...
Grzmoty i błyskawice targają niebem...
Burza...
Strach przeraźliwy i panika...
Rzeczywistość: apokalipsa za oknem...
Rzeczywistość: apokalipsa we mnie...

Idę z psem w najciemniejszy kąt...
j67j6

Whiplash - Pią 19 Sie, 2011 10:31

Dzień dobry. Kiedyś popełniłem parę wierszy. Taka próbka... Może się przyjmie na nowym gruncie.

BEZ CIEBIE ŻYĆ NIE MOGĘ

WIEDZIONA PRZEZ NIEWIDZIALNĄ SIŁĘ
JESTEŚ BY DAWAĆ ŻYCIE
BEZWOLNA, CHOCIAŻ CZASEM MYŚLĘ,
ŻE WIESZ CO ROBISZ. Z UKRYCIA
ZACZYNASZ WĘDROWAĆ, Z DALEKA,
BY DOTKNĄĆ MNIE DELIKATNIE
WIESZ, ŻE NA CIEBIE CZEKAM
I MARZNĘ ZAWSZE NIM ZASNĘ
BIEGNIESZ SZLAKAMI CO DAWNO
KTOŚ POWYTYCZAŁ DLA CIEBIE
TAK MIĘKKA I DELIKATNA
ZARAZEM GORĄCA JAK NIE WIEM
TWÓJ DOTYK NA MOIM CIELE
JEST PEWNY I NIEUNIKNIONY
I NIE ZALEŻY OD CIEBIE
KIEDY ZOSTANIE SKOŃCZONY
KIEDY CIĘ WRESZCIE ODRZUCĘ
PADASZ NA ZIEMIĘ JAK MARTWA
JA WIEM, ŻE NIE ŻYWISZ UCZUCIA
DO MNIE INNEGO NIŻ WZGARDA
UCIEKASZ DO CZARNEJ PUŁAPKI
I NIE ODWRACASZ JUŻ LICA
DLACZEGO TY WPŁYWASZ DO KRATKI
WODO Z MOJEGO PRYSZNICA

21.10.1999 LUBLIN

(c) 2011 BY WHIPLASH

Tosia - Pią 19 Sie, 2011 10:39

Whiplash, :brawo:
Wiedźma - Pią 19 Sie, 2011 11:44

Hehe, dobre! :okok:
Zwłaszcza to zaskakujące zakończenie! :wysmiewacz:

Borus - Pią 19 Sie, 2011 12:15

Świetne! :okok: :brawo:
Urszula - Nie 21 Sie, 2011 11:09

kosmopolitanka napisał/a:
Poszła baba do lekarza...


Poszła baba do lekarza
i od progu się obraża:

- Jaki nałóg, drogi panie?!
Ja mam tylko większe ssanie...
Alkoholizm? Nigdy w życiu!!!
Pan to nie znasz się nas piciu!
Co??? Że ci się nie podoba
powiększona ma wątroba?
Że ciśnienie? Drżące ręce?
I co mi wynajdziesz więcej?
Dosyć! Nie pieprz już od rzeczy!
Sama siebie będę leczyć.

kosmo - Nie 21 Sie, 2011 11:25

I polazła do "apteki"...
Tam najlepsze dla niej leki:
likier, wóda inne marki,
co tam wiedzą konowałki
Będzie dobrze...
Kac, jak traktor,
ale miło, ale warto...

Urszula - Nie 21 Sie, 2011 11:32

Wiedźma napisał/a:
Zwłaszcza to zaskakujące zakończenie!

Wiedźmo, a znasz piosenkę o Justysi?
Pamiętam takową jeszcze z czasów studenckich:

Na Justysię czekałem przy studni,
już myślałem, że upłynął wiek,
a tu krok Justysi już dudni
na mosteczku, co wisiał wpoprzek.

Wreszcie jesteś, Justysiu, ty ma!
Moja jedna, jedyna kochan,
popatrz księżyc na chmurkę się pcha,
a ty pewnie byś chciała do siana.

Na gałęzi usiadł ptak,
gałąź pod nim się pewnie nie złamie,
bo by dany ptak upadł na wznak,
a ty pewnie byś chciała na sianie...

No i tak dalej, tak dalej, tak dalej - nie chce mi się przytaczać wszystkich zwrotek, przejdę do pointy:
Justysiu ty ma, holenderskiej rasy jałówko!

Urszula - Nie 21 Sie, 2011 11:38

Kosmo, brawo! :brawo: :brawo: :brawo:
Ale chyba nie zaprzeczysz,
że tak kończy się najczęściej,
gdy się z alko ktoś sam leczy. :mgreen:

pterodaktyll - Nie 21 Sie, 2011 11:44

Jestem pod wrażeniem..... :brawo: :brawo: :brawo:
kosmo - Nie 21 Sie, 2011 11:48

Ula, dzięki...

Nie zaprzeczam, tylko klikam,
Że do sklepu zaraz zmykam...
Lecz po fajki i po chlebek...
Bo mi w brzuszku burczy głodek...
Ja już jakiś czas do tyłu...
Doszłam do podobnej racji...
Konowały mogą gadać...
A ja pragnę ... tej kuracji...

kosmo - Nie 21 Sie, 2011 11:49

pterodaktyll napisał/a:
Jestem pod wrażeniem..... :brawo: :brawo: :brawo:


To wyjdź z tej konspiry i na wierch się wespnij...
Dubla nie będzie... :D

pterodaktyll - Nie 21 Sie, 2011 11:53

kosmopolitanka napisał/a:
wyjdź z tej konspiry i na wierch się wespnij...

Jakos dzisiaj brak mi weny
Kosmopolitanko miła
Lepiej chyba dla nas będzie
Abyś dzisiaj Ty tworzyła :)

kosmo - Nie 21 Sie, 2011 12:00

Mówisz - masz...

Co mnie tutaj dziś przyniosło?
Pyta sama siebie Kosmo...
To ten łyk, co go nie było...
I ten łyk, którego nie ma...
Musisz być uzależniona...
Wolę więc na Forum klikać...
Niż od rana łyki łykać... :foch:

pterodaktyll - Nie 21 Sie, 2011 12:11

Pod tą myślą się podpiszę, bardzo chętnie Kosmo miła
Lepiej żebyś tu klikała, niż pokątnie gdzieś wypiła :)

kosmo - Nie 28 Sie, 2011 06:45

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się miedzią dźwięczącą
lub cymbałem brzmiącym.
Gdybym posiadał dar przemawiania z natchnienia Bożego
i znał wszystkie tajemnice,
i posiadł wszelką wiedzę,
i wiarę miał taką, żebym mógł góry przenosić,
a miłości bym nie miał,
niczym jestem.
Gdybym cały swój majątek rozdał na żywienie ubogich
i własne ciało wydał na spalenie,
a miłości bym nie miał,
nic mi nie pomoże.
Miłość jest cierpliwa,
uprzejma jest.
Miłość nie zazdrości, nie przechwala się,
nie unosi się pychą,
nie zachowuje się nietaktownie,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego,
nie cieszy się z nieprawości, lecz raduje się z triumfu prawdy.
Miłość wszystko znosi,
każdemu wierzy,
każdemu ufa,
wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
chociaż dar przemawiania z natchnienia Bożego zaniknie,
chociaż dar modlenia się w obcych językach przeminie,
chociaż wiedzy zabraknie.
Niedoskonała jest nasza wiedza,
niedoskonałe nasze przemawianie z natchnienia Bożego.
Gdy przyjdzie życie doskonałe,
niedoskonałe zniknie.
Gdy byłem dzieckiem,
mówiłem jak dziecko,
myślałem jak dziecko,
rozumowałem jak dziecko.
Gdy stałem się dojrzałym człowiekiem,
pozbyłem się cech dziecinnych.
Teraz widzimy niejasno jak w zwierciadle,
potem zobaczymy bezpośrednio – twarzą w twarz.
Teraz poznaję częściowo,
potem poznam [całkowicie],
tak jak sam jestem poznany.
Teraz ważne są trzy rzeczy:
wiara,
nadzieja,
miłość.
A z nich największa jest miłość.

Hymn o miłości (1 List Św. Pawła do Koryntian, 13,1-13)


Bez komentarza, bo chyba jest zbędny...
Myślę, że każdy przynajmniej raz w życiu spotkał się z tym utworem...
Czasami zadaję jednak sobie pytanie...
Czy zasłużyłam na taką miłość...?

staaw - Nie 28 Sie, 2011 07:53

kosmopolitanka napisał/a:
Czy zasłużyłam na taką miłość...?

Postawił bym pytanie: "Czy uczucie na które trzeba zasłużyć to na pewno miłość?"

kosmo - Nie 28 Sie, 2011 08:11

Nie rozumiemy się... :)
staaw - Nie 28 Sie, 2011 08:15

Myślę że rozumiem...
Zasłużyłaś, to złe słowo...
Wraca z procentem co kiedyś dałaś...

kosmo - Nie 28 Sie, 2011 08:34

A jednak nie rozumiemy się w dalszym ciągu, bo mnie nie chodzi tutaj o miłość Boga i takie tam nawiedzone rzeczy, tylko ... aj tam, nie umiem o tym klikać, nie potrafię wyłożyć o co mi idzie, ale wiem jedno... Twoja interpretacja może i jest słuszna, ale dla mnie to slogan...
Kurczę... chyba jeszcze bardziej zamotałam nić chciałam...

Już wiem, złego cytatu użyłam... :)
Jak wpadnie mi coś odpowiedniejszego, to wkleję...

staaw - Nie 28 Sie, 2011 08:35

Ja myślę że chodzi o syna...
Urszula - Nie 28 Sie, 2011 10:32

staaw napisał/a:
kosmopolitanka napisał/a:
Czy zasłużyłam na taką miłość...?

Postawił bym pytanie: "Czy uczucie na które trzeba zasłużyć to na pewno miłość?"

Kochani, miłość jest bezwarunkowa.
Albo się kocha, albo nie...
Częściej kocha się POMIMO, niż ZA COŚ.

Inną sprawą jest to, jak sami siebie odbieramy w obliczu tego uczucia. :roll:

Flandria - Nie 28 Sie, 2011 12:22

kosmopolitanka napisał/a:
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się miedzią dźwięczącą
lub cymbałem brzmiącym.


a mnie ten tekst dołuje

staaw - Nie 28 Sie, 2011 12:33

Flandra napisał/a:
a mnie ten tekst dołuje

Dla czego?

Flandria - Nie 28 Sie, 2011 12:36

bo wynika z niego, że jestem cymbałem brzmiącym
choć i to za dużo powiedziane, wszak nie znam języka aniołów :mgreen:

staaw - Nie 28 Sie, 2011 12:37

Chcesz powiedzieć że nawet nie próbujesz kochać?
Flandria - Nie 28 Sie, 2011 13:04

staaw napisał/a:
Chcesz powiedzieć że nawet nie próbujesz kochać?


nie, nie próbuję

staaw - Nie 28 Sie, 2011 13:18

:buziak:
jorgus777 - Nie 28 Sie, 2011 14:00

Flandra napisał/a:
bo wynika z niego, że jestem cymbałem brzmiącym
choć i to za dużo powiedziane, wszak nie znam języka aniołów :mgreen:

Ja tam też cymbałem nie chce być a z języków to jedyne suahili mi odpowiada i znam nawet co nie co to znaczy nic :beczy:

jorgus777 - Nie 28 Sie, 2011 14:02

Flandra napisał/a:
staaw napisał/a:
Chcesz powiedzieć że nawet nie próbujesz kochać?


nie, nie próbuję

A co to ona próbówka jest??

jorgus777 - Nie 28 Sie, 2011 14:15

A tak sie zastanawiam to właściwie w jakim języku te janioły się rozmawiają to chyba musi być jakis uniwersalny czyli po janielskiemu się rozmawiają chyba ?No bo nie po rusku co? :mgreen: :mgreen:
staaw - Nie 28 Sie, 2011 14:19

jorgus777 napisał/a:
A tak sie zastanawiam to właściwie w jakim języku te janioły się rozmawiają

Esperanto...

Urszula - Wto 30 Sie, 2011 19:32

jorgus777 napisał/a:
A tak sie zastanawiam to właściwie w jakim języku te janioły się rozmawiają

Jorguś, a właściwie, to co Cię to obchodzi?
Ty se, po prostu, z ludźmi po ludzku gadaj, póki nie powiększysz grona aniołów. :D

Janioł - Wto 30 Sie, 2011 21:07

jorgus777 napisał/a:
czyli po janielskiemu się rozmawiają chyba
jorguś łapiesz co piszę ? no to już wiesz
Urszula - Śro 31 Sie, 2011 07:24

A propos "janioły", coś mi się przypomniało:

I.
Leciał Anioł. Nad ogromnym miastem
Lot swój wstrzymał, na chmurach znużony
Oparł stopy i patrzy zdumiony...
Czas? Południe. Kwadrans po dwunastej.

I rozpostarł swoje skrzydła jasne
Blask rzucając na okna, balkony,
Na uśpione w porze dnia neony,
Na bulwary i zaułki ciasne.

Dzień pochmurny, a on światłem sieje
Jakim nawet słońcu się nie zdarzy!
Podarować chce ludzim nadzieję,

Lecz mieszkańcy żądni ziemskich wrażeń
Nie chcą widzieć, co w górze się dzieje,
Więc odfrunął z łzą srebrną na twarzy...


II.
Senne miasto nad rzeką leniwą,
Stary ratusz rozparł się na rynku,
Tam pod murem o spękanym tynku
Bezrobotni piją ciepłe piwo.

Na przybysza popatrują krzywo,
Który w drodze przysiadł dla spoczynku.
Używają przekleństw jak przecinków,
raczą gościa uwagą złośliwą.

Nagle w brudnej, odrapanej bramie
Głosik dziecka zadźwięczał wesoły:
- Mamo, Anioł! Mamo, patrz, nie kłamię!

Matka z wrzaskiem: - Spóźnisz się do szkoły!
I ze złością szarpnęła za ramię:
- Taki duży, a wierzy w anioły!!!


III.
Gdzie do wioski wiedzie wąska drużka
Ptaki gniazda zamknęły na kłódki.
Jesień idzie, dzień już taki krótki,
Choć nad lasem jeszcze światła smużka.

Sennie w mroku szemrze wodna strużka,
Nad nią Anioł z westchnieniem cichutkim
Zliczał swoje porażki i smutki,
Gdy zjawiła się przed nim staruszka.

Pochylona ku anielskim skroniom
Wyszeptała: - Czemu się frasujesz?
I objęła skrzydła drżącą dłonią:

- Chodź, serwatką cię dziś poczęstuję,
Pogwarzymy sobie pod jabłonią.
Mnie tak samo nikt nie potrzebuje...

kosmo - Czw 08 Wrz, 2011 16:43

Czasami mam ochotę rzucić się w otchłań...
Ale wiem, że muszę tutaj zostać...

Czasami jestem smutna...
Jak każdy...
Lecz nauczyłam się pięknie marzyć...

Czasami czuję, że coś jest nie tak...
Ale czekam na wyraźny znak...


kosmo

kosmo - Sob 10 Wrz, 2011 06:19

Na początku...
No właśnie...
Co było na początku?

Szczęście?
Smutek?
Nic?
Chyba nikt tego nie wie...

A co było potem?
Potem raczej było życie.
Ale czy na pewno?
Nikt tego nie wie...

A co jest teraz?
Tak naprawdę?
Wojny i pokój...
Szczęście i smutek...
Wszystko jest pomieszane...

A co będzie dalej?
Tego nikt nie chce wiedzieć...
Bo co to by było za życie
Gdyby wszystko było wiadome?...

kosmo

evita - Sob 10 Wrz, 2011 09:07

kosmopolitanka napisał/a:

A co jest teraz?
Tak naprawdę?

teraz jest życie kosmo :) ze wszystkimi jego przywarami i radościami ;)

ładne :brawo:

kosmo - Nie 11 Wrz, 2011 21:05

evita napisał/a:


ładne :brawo:


Tnx. :)

kosmo - Pon 12 Wrz, 2011 05:37

Moje oczy widzą twoje oczy,
Moja dłoń czuje twoją dłoń,
Moje usta smakują Twych ust.

Niby mam cię całego...
Jednak wyłazi z ciebie ... PALANT kolego... :wysmiewacz:

kosmo[/b]

Whiplash - Pon 12 Wrz, 2011 09:07

kosmopolitanka napisał/a:
PALANT kolego
:wiking: :wysmiewacz:
milutka - Pon 12 Wrz, 2011 09:20

Kosmo ...ciekawe,ciekawie ...pisz ,czekam na następne Twoje "wizje" twórcze ;) ...ten ostatni jest :okok:
kosmo - Wto 13 Wrz, 2011 05:47

Strasna zaba

wiersz dla sepleniących



Pewna pani na Marszałkowskiej
kupowała synkę z groskiem
w towazystwie swego męza, ponurego draba;

Wychodzą ze sklepu, pani w sloch,
w ksyk i w lament: - Męzu, och, och!
popats, popats, jaka strasna zaba!

Mąz był wyżsy uzędnik, setarł mgłę w okulaze
i mowi: - Zecywiście cos skace po trotuaze!

Cy to zaba, cy tez nie,
w kazdym razie ja tym zainteresuję się,

Zaraz zadzwonię do Cesława,
a Cesław niech zadzwoni do Symona -
nie wypada, zeby Warsawa
była na \"takie coś\" narazona.

Dzwonili, dzwonili i po tsech latach
wrescie schwytano zabę koło Nowego Świata;
a zeby sprawa zaby nie odesła w mglistość,
uządzono historycną urocystość;

Ustawiono trybuny,
spędzono tłumy,
\"Stselców\" i \"Federastów\"
- Słowem, całe miasto.

Potem na trybunę wesła Wysoka Figura
i kiedy odgzmiały wsystkie \"hurra\",
Wysoka Figura zece tak:

- Wspólnym wysiłkiem ządu i społecenstwa
pozbyliśmy się zabiego bezecenstwa -
panowie, do gory głowy i syje!

A społecenstwo: - Zecywiscie,
dobze, ze tę zabę złapaliście,
wsyscy pseto zawołajmy: \"Niech zyje!\"



1936
Konstanty Ildefons Gałczyński

kosmo - Wto 13 Wrz, 2011 05:52

Całujta mnie w d***ę


Apsztyfikanci grubej Berty
I katowickie węglokopy,
I borysławskie naftowierty,
I lodzermensche, bycze chłopy,
Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajką wytwornych pind na kupę,
Rębajły, franty, zabijaki,
Całujcie mnie wszyscy w d***ę.

Izraeliccy doktorkowie,
Widnia, żydowskiej Mekki, flance,
Co w Bochni, Stryju i Krakowie
Szerzycie kulturalną francę!
Którzy chlipiecie z Naje Fraje
Swą intelektualną zupę,
Mądrale, oczytane faje,
Całujcie mnie wszyscy w d***ę.

Item aryjskie rzeczoznawce,
Wypierdy germańskiego ducha
(Gdy swoją krew i waszą sprawdzę,
Wierzcie mi, jedna będzie jucha),
Karne pętaki i szturmowcy,
Zuchy z Makabi czy z Owupe,
I rekordziści i sportowcy,
Całujcie mnie wszyscy w d***ę.

Socjały nudne i ponure,
Pedeki, neokatoliki,
Podskakiwacze pod kulturę,
Czciciele radia i fizyki,
Uczone małpy, ścisłowiedy,
Co oglądacie świat przez lupę
I wszystko wiecie: co, jak, kiedy,
Całujcie mnie wszyscy w d***ę.

Item ów belfer szkoły żeńskiej,
Co dużo chciałby, a nie może,
Item profesor Cy... wileński
(Pan wie już za co, profesorze!)
I ty za młodu niedorżnięta
Megiero, co masz taki tupet,
Że szczujesz na mnie swe szczenięta,
Całujcie mnie wszyscy w d***ę.

Item Syjontki palestyńskie,
Haluce, co lejecie tkliwie
Starozakonne łzy kretyńskie,
Że szumią jodły w Tel-Avivie,
I wszechsłowiańscy marzyciele
Zebrani w malowniczą trupę,
Z byle mistycznym kpem na czele,
Całujcie mnie wszyscy w d***ę.

I ty fortunny sk***ysynu,
Gówniarzu uperfumowany,
Co splendor oraz spleen Londynu
Nosisz na gębie zakazanej,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu,
Całujcie mnie wszyscy w d***ę.

Item ględziarze i bajdury,
Ciągnący z nieba grubą rentę,
O, łapiduchy z Jasnej Góry,
Z Góry Kalwarii parchy święte,
I ty, księżuniu, co ku***a
Zawiązanego masz na supeł,
Żeby ci czasem nie pohasał,
Całujcie mnie wszyscy w d***ę.

I wy, o których zapomniałem,
Lub pominąłem was przez litość,
Albo dlatego, że się bałem,
Albo, że taka was obfitość,
I ty, cenzorze, co za wiersz ten
Zapewne skarzesz mnie na ciupę,
Iżem się stał świńtuchów hersztem,
Całujcie mnie wszyscy w d***ę!...





Julian Tuwim

Whiplash - Wto 13 Wrz, 2011 14:39

kosmopolitanka napisał/a:
d**ę


Hmmm Tuwim używał gwiazdek? :mysli:

kosmo - Śro 14 Wrz, 2011 06:42

Whiplash napisał/a:
kosmopolitanka napisał/a:
d**ę


Hmmm Tuwim używał gwiazdek? :mysli:


Neeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
Tuwim, to swój chop był... :)
To system wymiksował te ozdobniki ... :wysmiewacz:

kosmo - Sob 17 Wrz, 2011 07:48

Co by tu rzec... :mysli:
Żeby nie pogonili precz...
Lecę w nieznane... :radocha:
Ale stracha nie mam...
Wszak ludzie nie wilki...
Przygarną, jak mniemam... :pocieszacz:
Jeżeli zaś potem...
Do stołu zagonią...
Usiądę, a jakże...
Poproszę o jadło...
Jak jem, to nie gadam...
Popatrzę na stadło...

Lipa z tym siadaniem... :(
Lipa z tym gadaniem... :(
Mam cykora jak Alaska... :beczy:
Chociaż równa ze mnie laska... :skromny:


Kosmo

rufio - Nie 18 Wrz, 2011 18:21

Nie ważne siadanie
Nie straszne gadanie
Wyzwanie - to spanie
Kosmo krtań
To dopiero drań
:evil2" :wysmiewacz:

beata - Nie 18 Wrz, 2011 18:27

rufio napisał/a:
Wyzwanie - to spanie
Kosmo krtań
To dopiero drań

Coś smęcisz mój panie
i dziwne twe gadanie.
Mnie nie męczyło z Nią spanie. :skromny:

rufio - Nie 18 Wrz, 2011 18:45

beata napisał/a:
Coś smęcisz mój panie
i dziwne twe gadanie.
Mnie nie męczyło z Nią spanie

Ciebie armata by nie obudziła
Tak patrząc na schody zmeczyła .

beata - Nie 18 Wrz, 2011 18:51

rufio napisał/a:
Ciebie armata by nie obudziła
Tak patrząc na schody zmeczyła .

Mój mości panie
nudne Twe gadanie.
Tylko spanie i chrapanie. :roll:
Trza było dziewczę obudzić
i chęć do chrapania buziakiem ostudzić.

kosmo - Nie 25 Wrz, 2011 17:22

Było tak jasno, czysto i pięknie...
I przyszedł ON...
Pełznął jak chłód od stóp...
Oślizgły i zimny...
Niechciany...
Nieoczekiwany...
I złapał za gardło, i ścisnął...
Brak tchu, ciemno i strasznie...
Rozum zasnął.
Obudziły się demony.
..............................
Spustoszenie i niemoc.
I trzyma w nienawiści.
Jak strasznie obudzić się człowiekiem.
Pojąć zło...
PRZEPRASZAM.


Kosmo

yuraa - Nie 25 Wrz, 2011 17:47

Grażyno
skończysz wreszcie te szarady??
napiszesz konkretnie co Cię gryzie??

kosmo - Nie 25 Wrz, 2011 18:10

Oczywiście, że napiszę, ale najpierw muszę sama ze sobą dojść do ładu... :beczy:
Wiersz powinien mieć tytuł, już naprawiam błąd...

Głód

kosmo - Sob 08 Paź, 2011 23:50

Tak dziwnie i czysto...
Jasno i przejrzysto...
Nie ma już szarady...
Nie ma mnie, zagłady...
Wszystko już piękne... (?)
Wszystko dogadane...
Tylko ja mam...
Przerąbane... :wysmiewacz:


Kosmo

kosmo - Sob 08 Paź, 2011 23:56

Zadanie na dzisiaj, to list napisać...
Do kogo? Kim jest adresat?
To dziwny jegomość, ma twarz już zamgloną...
Nie mogę się złamać, lecz będzie mi smutno...
Więc może zostawię te moje zamiary?
I pójdę sobie...
Gdzie?
No cóż...
Na mary... :p

Kosmo

kosmo - Nie 09 Paź, 2011 08:38

Że jesteś gdzieś – ja wiem
Jak światło skryte w mroku
Ty, tylko ty dasz zmęczonym sercom spokój
I mnie dasz iskrę dnia

Od dawna szuka cię na swoich drogach człowiek
Lecz kiedyś przyjdziesz, wiem
I zetrzesz gorycz z powiek
I mnie dasz iskrę dnia

Wołam cię w noc
Błagam cię przyjdź
Od tak dawna już
Szukałem ciebie

wołam cię, błagam cię - przyjdź

M. Szcześniak

kosmo - Wto 18 Paź, 2011 22:45

... Czy boimy się zwykłych słów
Które tak wiele wciąż znaczą
W prostocie są, jak ze snów
Gdy powtarzasz je, stają się prawdą

Czy boimy się dotyku rąk
Niecierpliwie wciąż szukających wartości
Gdyby głód nie doskwierał im
Nie zaznałyby w końcu czułości

Czy boimy, iż spełni się
Tak realnie wyśnionym to było
Gdy zapuka do serca drzwi
Bez wahania otworzę... gdy miłość...

montreal - Pią 21 Paź, 2011 18:13

Krótki wierszyk o tajemnicy mojego autorstwa. Zwróccie uwagę na drugie, trzecie i czwarte dno tego poematu. Spróbujcie go sobie zanalizować nieśpiesznie, albowiem mojej poezji należy poswiecić więcej czasu. Szykujcie się zatem na cała noc rozmyslań nad poezją, jakże głęboką, montreala.
Oto wiersz:

tajemnica
leży w cycach


(tekst mam nadzieję nikogo mnie obrazi. Ja kocham cyce)
:)

evita - Pią 21 Paź, 2011 18:34

montreal napisał/a:
tajemnica
leży w cycach

aż se zerkłam czy coś nie znajdę :lol2:

montreal - Pią 21 Paź, 2011 18:39

To chyba jest męski wiersz napisany przez mężczyznę (baaardzo przystojnego) dla mężczyzn, o kobietach. :)
kosmo - Pią 21 Paź, 2011 23:53

montreal napisał/a:


tajemnica
leży w cycach


(tekst mam nadzieję nikogo mnie obrazi. Ja kocham cyce)
:)

Apoteoza cycków, sorry... cyców... zfert

kosmo - Sob 22 Paź, 2011 00:26

Jawnogrzesznica z miasta Kłaj
W swoim zawodzie była "naj".
Ale to zależało,
Czy jej się chciało, czy nie chciało -
Taki już miała obyczaj.


Wisława Szymborska

kosmo - Śro 26 Paź, 2011 15:12

Za tym uśmiechem, który zawsze żywił...
Za tym dotykiem, który był...
Za słowem, radą, miłością i byciem...
Tęskno mi ...

Za bez - myśleniem...
Za bez - tęsknotą...
Za bez - uczuciem...
Tęskno mi...

18 miesięcy później...

Jesteś w mych myślach...
Byłeś w mych myślach...
Było niebiańsko...
Było normalnie...

Teraz jest pustka...
Teraz jest zawód...
Bądź sobie tamtej...
Mnie to normalnie...
Wali i zwisa...
I jeszcze powiem tyle, bo przecież jestem to winna...

Bądź pozdrowiony i powodzenia...
Poczekaj na ...

Do widzenia...

Halibut - Czw 27 Paź, 2011 08:59

montreal napisał/a:
dla mężczyzn, o kobietach.


Czy mogę poprosić o wersje tego wiersza dla kobiet o mężczyznach. :)

Whiplash - Czw 27 Paź, 2011 09:10

Halibut napisał/a:
Czy mogę poprosić o wersje tego wiersza dla kobiet o mężczyznach

Proszę:

Nikt nie zgadnie ile mroku
Kryje się w męskim kroku...

staaw - Czw 27 Paź, 2011 09:14

Ja tam się ożeniłem, i wcale tego kroku nie żałuję...
pterodaktyll - Czw 27 Paź, 2011 10:09

staaw napisał/a:
Ja tam się ożeniłem, i

Od tej chwili w niewoli byłem
Znosić ją tylko pomagała
Flaszeczka moja mała
Gdy wypiłem sobie trocha
To wiedziałem, że ją kocham
Lecz do jasnej tu Anielki
Co to za miłość do butelki
Zamiast zapić się z rozpaczy
Pragnę dzisiaj żyć inaczej
Wszystkie te pocieszycielki
Mają na mnie wpływ niewielki
:mgreen: :mgreen: :mgreen: :mgreen:

Halibut - Czw 03 Lis, 2011 15:39

pterodaktyll napisał/a:
Zamiast zapić się z rozpaczy
Pragnę dzisiaj żyć inaczej
Wszystkie te pocieszycielki
Mają na mnie wpływ niewielki


Dziś nie piję
Błogi spokój w sercu gości
Żadna baba
Nie zakłóca mej radości
W butach ciepłe mam onuce
Ja się w życiu szybko uczę
Wiem, że lepsza od kufla piwa
Na reumatyzm jest pokrzywa
A na pęcherz zamiast wódki
Kilka metrów do wygódki
Miast zapitki i zakąsek
Mlecznej kaszki słodki kąsek
Ciepłe łóżko blisko pieca
Mało, co mnie już podnieca
Kiedy ma się już ku wiośnie
Pod pierzyną coś mi rośnie
Jednak czar nadziei pryska
Bo to na kolanie cysta
:roll:

Wiedźma - Czw 03 Lis, 2011 17:50

:buahaha:
evita - Czw 03 Lis, 2011 18:02

Halibut napisał/a:
Mało, co mnie już podnieca
Kiedy ma się już ku wiośnie
Pod pierzyną coś mi rośnie
Jednak czar nadziei pryska
Bo to na kolanie cysta


:lol2:

pterodaktyll - Czw 03 Lis, 2011 22:37

Cy to cysta cy cycata wspomnij Hali na swe lata
Cy z cerwoną kartką jest, wszystkie po łbie walą fest........ :mgreen:

Halibut - Pią 04 Lis, 2011 08:20

Młody jeszcze jestem duchem
Choć w kolanie czasem łupie
Marzeń jest energia taka
Że wśród chmur dogonię szpaka
W lędźwiach ogień w głowie wiosna
Lecz niewola jest żałosna
Żona okiem srogo łypie
W domu czasem jak na stypie
Człowiek ruszyłby do miasta
A tu szlaban a tu basta
W mieście bary, piękne łanie
Ruszyłbym na polowanie
Sidła bym rozstawił, pokazał zanętę
Złapałbym zwierzątko cytate i piękne

pterodaktyll - Pią 04 Lis, 2011 10:00

Marzenia jak ptaki, szybują po niebie
I widzę mój drogi, że tyczy też Ciebie
Tu bary, tam łanie, tutaj polowanie
Za późno dla Ciebie mój miły Waćpanie

Urszula - Sob 05 Lis, 2011 20:34

montreal napisał/a:
tajemnica
leży w cycach

evita napisał/a:
aż se zerkłam czy coś nie znajdę

Evi, ja tysz se zerkłam. Nie znalazłam... :szok:

Ale Monti se żartuje,
niepotrzebnie nas stresuje,
bo facetów twierdzi kupa,
że rajcuje ino PUPA!!!

I tego się trzymam,
pośladki napinam,
a przed facetami
poruszam biodrami. :mgreen:
Gdy miałam lat -naście,
to ich pociągało,
a teraz to nie wiem...
Pupę mam za małą?! :szok:

Urszula - Sob 05 Lis, 2011 20:58

Śmich śmichem, ale... "Listopad dla Polaków niebezpieczna pora"...
"Chyciło mie cóś" w rodzaju nostalgii i deprechy... :p

W ramach odstresowywania usiłowałam przypomnieć sobie jakiś tekst mówiący o urokach jesieni i... kita, kicha, kaplicha!
Jedyny tekst jaki mi się dzisiaj skojarzył, to Lesio Długosz:
"A my tak po cichutku, po troszeczku,
Popijamy calutki ten dzień,
Próbujemy nalewki z dziekiej róży, z porzeczki,
Żeby sprawdzić, czy zimą to wypić się da..."

No, jeszcze piosenka, którą ma osobista wnusia zanuciła mi na Skype:
"Idzie drogą Pani Jesień,
Jarzębinę w koszu niesie.
Daj korali nam troszeczkę,
Nawleczemy na niteczkę."

Ani jedni jeden, ani drugi tekst mi nie leży. Przynajmniej dzisiaj!
Pierwszy z wiadomych względów, drugi, bo przedwczoraj wyrosłam już z wieku przedszkolnego.
Macie coś fajnego o jesieni?

pterodaktyll - Sob 05 Lis, 2011 21:01

Urszula napisał/a:
Macie coś fajnego o jesieni?

Na jesieni..............sporo nowych jeleni. :mgreen:

Urszula - Sob 05 Lis, 2011 21:04

pterodaktyll napisał/a:
Na jesieni..............sporo nowych jeleni.

Co sugerujesz?
Nie jestem pewna, czy memu osobistemu koledze małżonklowi z rogami będzie do twarzy...

Borus - Sob 05 Lis, 2011 22:21

Urszula napisał/a:
Macie coś fajnego o jesieni?

Daniec, jako Marcinek kiedyś mówił coś takiego:

"Idzie, idzie jesień
Liście w worku niesie.
Wszystkie dzieci są wnerwione,
Bo się zaczął wrzesień..." :skromny:

Dalej nie pamiętam... :bezradny:

Borus - Sob 05 Lis, 2011 22:23

Urszula napisał/a:
Nie jestem pewna, czy memu osobistemu koledze małżonklowi z rogami będzie do twarzy...


Bankowo z taką dekoracją źle się przechodzi przez drzwi... :uoee:

Flandria - Sob 05 Lis, 2011 22:42

Urszula napisał/a:
Macie coś fajnego o jesieni?

mnie z jesienią kojarzą się piosenki
np. ta Kasztany
i ta Pamiętasz, była jesień

w sumie obie w podobnym klimacie :mgreen:

Whiplash - Sob 05 Lis, 2011 23:31

To dorzuć jeszcze "Mimozami jesień się zaczyyyyyyyyna...: 34123
rybenka1 - Sob 05 Lis, 2011 23:49

[quote="Flandra"]
Urszula napisał/a:
Macie coś fajnego o jesieni?

mnie z jesienią kojarzą się piosenki
np. ta Kasztany
i ta Pamiętasz, była jesień
Mnie sie jesień kojarzy z grabieniem liści. :wysmiewacz:

Wiedźma - Nie 06 Lis, 2011 00:07


milutka - Śro 23 Lis, 2011 18:35

Halibut napisał/a:

Młody jeszcze jestem duchem
Choć w kolanie czasem łupie
Marzeń jest energia taka
Że wśród chmur dogonię szpaka
W lędźwiach ogień w głowie wiosna
Lecz niewola jest żałosna
Żona okiem srogo łypie
W domu czasem jak na stypie
Człowiek ruszyłby do miasta
A tu szlaban a tu basta
W mieście bary, piękne łanie
Ruszyłbym na polowanie
Sidła bym rozstawił, pokazał zanętę
Złapałbym zwierzątko cytate i piękne
:)

pterodaktyll napisał/a:
Marzenia jak ptaki, szybują po niebie
I widzę mój drogi, że tyczy też Ciebie
Tu bary, tam łanie, tutaj polowanie
Za późno dla Ciebie mój miły Waćpanie
:) :) :) :okok:
kosmo - Śro 23 Lis, 2011 19:43

Halibut napisał/a:

Ruszyłbym na polowanie
Sidła bym rozstawił, pokazał zanętę
Złapałbym zwierzątko cytate i piękne


Pomarzyć dobra rzecz...

Marz dalej... :glupek: :)

Halibut - Pią 25 Lis, 2011 15:41

kosmopolitanka napisał/a:
Marz dalej...


Dzisiaj w czasie kryzysu i walut dewaluacji
Dobrze usiąść w winiarni przy lekkiej kolacji
Ogrzać dłonie przy ogniu, w cieple gustownego kominka
Utopić niepokoje w małej szklaneczce szlachetnego winka
Spojrzeć naprzeciw w oczy rozmarzone, kokieterii mgłą spowite
Twarz tonąca we włosach, spojrzenia smiałe rzęsami nakryte
Słowa pełne obietnicy, oczekiwane - w ciszy napiętej ukryte
I co tu dalej marzyć, śnić, pisać i dużo mówić
Ty pewnie tak jak wszyscy, równierz takie chwile lubisz
Dopóki luba nie warknie ....... może mi setkę zamówisz

pterodaktyll - Pią 25 Lis, 2011 16:48

............i czar ...............prysł.................. :bezradny:
Halibut - Pią 25 Lis, 2011 18:52

Ty mastodoncie jeden, podrobie nieopierzony, lepiej się nie odzywaj.
Ty mnie tutaj od staruchów nadejesz a sam jesteś starszy od węgla.
Urok mój niewątpliwy, podbudowany młodością poddajesz w wątpliwość?
Gadzie kopalniany, szpony lepiej w miednicy z ciepłą wodą odmocz.
A do lustra nie zerkaj, bo się możesz wystraszyć, serce już słabe a brzydszyś od torfu.
Wezmę dwururkę i pióra nad kuprem Ci odstrzelę i w koncu będziesz miał za swoje.
Stracisz sterowność i skończysz na scianie niczym przyschnięte grafiti, jak malowidła w dolinie Vézere.
:ptero: zczc

kosmo - Pią 25 Lis, 2011 19:07

Idzie Ptero po drabinie i tak duma... :mysli:
Czego od mnie chce ta ryba...
Przeca nic mu nie zrobiłem ani, ani...
Piórek czepia się i klatę plami...
Jak go trzasnę w ogon, płetwy...
Jak przełożę przez deseczkę...
Jak mu łuskę ciut przyskrobię...
Zamiast karpia we Wigilię...
Halibutem stół ozdobię...

Halibut - Pią 25 Lis, 2011 19:52

Idzie Ptero po drabinie i tak duma...
Marszczy czoło, myśli - nic nie kuma..
Przeca nic mu nie zrobiłem ani, ani...
Trzeźwy byłem, chyba nie na bani...
Jak go trzasnę w ogon, płetwy...
Jak przełożę przez deseczkę...
Ale kogo? - pamięć zwodzi mnie troszeczkę...
Zamiast karpia we Wigilię...
Niech pomyślę, chwile, chwile...
Może kaczka z piekarnika..
Pamięć zwodzi, myśl umyka…
Kurna Felek ja pie rdole…
Co położę na tym stole…
Co położę na deseczce…
Chyba zdrzemnę się troszeczkę…

kosmo - Pią 25 Lis, 2011 20:31

Halibut napisał/a:
Idzie Ptero po drabinie i tak duma...
Marszczy czoło, myśli - nic nie kuma..
Przeca nic mu nie zrobiłem ani, ani...
Trzeźwy byłem, chyba nie na bani...
Jak go trzasnę w ogon, płetwy...
Jak przełożę przez deseczkę...
Ale kogo? - pamięć zwodzi mnie troszeczkę...
Zamiast karpia we Wigilię...
Niech pomyślę, chwile, chwile...
Może kaczka z piekarnika..
Pamięć zwodzi, myśl umyka…
Kurna Felek ja pie rdole…
Co położę na tym stole…
Co położę na deseczce…
Chyba zdrzemnę się troszeczkę…


:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Halibut - Pią 25 Lis, 2011 20:53

ergr
kosmo - Pią 25 Lis, 2011 20:55

Halibut napisał/a:
ergr


Dla mnie ten kiss, czy dla Ptera...? cczxc

Halibut - Pią 25 Lis, 2011 20:59

Zgadnij. :zemdlala:
kosmo - Pią 25 Lis, 2011 21:01

Halibut napisał/a:
Zgadnij. :zemdlala:


Cholerka, mamy teleturniej... :tupie:
Oczywiście dla Ptera... :smieje:

pterodaktyll - Pią 25 Lis, 2011 21:05

kosmopolitanka napisał/a:
Oczywiście dla Ptera...
:uoee:
kosmo - Pią 25 Lis, 2011 21:08

pterodaktyll napisał/a:
kosmopolitanka napisał/a:
Oczywiście dla Ptera...
:uoee:

Nie krzyw się, bo Ci tak zostanie... :buahaha:

Halibut - Pią 25 Lis, 2011 21:10

Znowu krzywi tę maskę. Gadzina nie opierzona. :/
Halibut - Pią 25 Lis, 2011 21:11

kosmopolitanka napisał/a:

Nie krzyw się, bo Ci tak zostanie...


I bardzo dobrze, niech zostanie, to mu pasuje. :mgreen:

pterodaktyll - Pią 25 Lis, 2011 21:13

Halibut napisał/a:
Gadzina nie opierzona.

Rybol przebrzydły........... :p

kosmo - Pią 25 Lis, 2011 21:16

Chyba Ptero Ci rodzinę grzybami wytruł, że Mu tak cudnie życzysz...? 23r :wysmiewacz:
kosmo - Pią 25 Lis, 2011 21:18

Wy się po prostu czubicie... :radocha:
Teraz rozumiem tego kisska... :milczek:

pterodaktyll - Pią 25 Lis, 2011 21:19

kosmopolitanka napisał/a:
Chyba Ptero Ci rodzinę grzybami wytruł,

Wyłowiłem i wyżarłem....jemu jednemu udało się uciec...........rybol przebrzydły :uoee:

Halibut - Pią 25 Lis, 2011 21:20

Ty się od ryboli nie przezywaj, bo się Wiedźmie poskarżę, zrobi ci z du py jesień średniowiecza. :witch1:
pterodaktyll - Pią 25 Lis, 2011 21:22

Normalnie ci te płetwy z du py powyrywam :mgreen:
pterodaktyll - Pią 25 Lis, 2011 21:22

Halibut napisał/a:
się Wiedźmie poskarżę,

Skarżypyta......... :dokuczacz:

OSSA - Pią 25 Lis, 2011 21:29


kosmo - Pią 25 Lis, 2011 21:30

OSSA napisał/a:
Obrazek


A który jest który...? :oczyska: g45g21

Halibut - Pią 25 Lis, 2011 21:32

Co to za zwłoki, obok przystojnej rybki? :shock:
OSSA - Pią 25 Lis, 2011 21:39

Cytat:
Pterodaktyl miał długi dziób z ostrymi zębami, które pomagały mu chwytać wyławiane z zatok i lagun ryby, którymi głównie się żywił.

OSSA - Pią 25 Lis, 2011 21:41

kosmopolitanka napisał/a:
OSSA napisał/a:
Obrazek


A który jest który...? :oczyska: g45g21


a który ci się bardziej podoba :skromny:

OSSA - Pią 25 Lis, 2011 21:42

Halibut napisał/a:
Co to za zwłoki, obok przystojnej rybki? :shock:


zaraz zwłoki, :mysli:

Halibut - Pią 25 Lis, 2011 21:42

OSSA napisał/a:


a który ci się bardziej podoba


Noooo.... Który? :paker:

OSSA - Pią 25 Lis, 2011 21:48


kosmo - Pią 25 Lis, 2011 22:01

Jeden muzyk, drugi poeta.. :figielek:
W dodatku obaj alkoholicy... g45g21
A ja trzecia alkoholiczka... :skromny:
A mnie podobają się rzemieślnicy... :tarara:

staaw - Pią 25 Lis, 2011 22:11

kosmopolitanka napisał/a:
A mnie podobają się rzemieślnicy...

Jam ślusarzem z wykształcenia... :skromny:

kosmo - Pią 25 Lis, 2011 22:20

staaw napisał/a:

Jam ślusarzem z wykształcenia... :skromny:

Eeeeeeeeeeeeeeeee taaaaaaaaaammmmmmmmmmmmmm svkl
Ślusarz... :tupie:
Potrzebuję na gwałt spawacza z odpowiednią kolbą... :smieje:

OSSA - Pią 25 Lis, 2011 22:23

kosmopolitanka napisał/a:
staaw napisał/a:

Jam ślusarzem z wykształcenia... :skromny:

Eeeeeeeeeeeeeeeee taaaaaaaaaammmmmmmmmmmmmm svkl
Ślusarz... :tupie:
Potrzebuję na gwałt spawacza z odpowiednią kolbą... :smieje:


to masz problem wszyscy dobrzy do Norwegii wyjechali :bezradny:

kosmo - Pią 25 Lis, 2011 22:28

Tyle to i ja wiem... :wysmiewacz:
Ostały się tylko papraki i ... :milczek:

evita - Pią 25 Lis, 2011 22:28

kosmopolitanka napisał/a:
Potrzebuję na gwałt spawacza z odpowiednią kolbą...

gdybyś mieszkała nieco bliżej to mogłabym ci podesłać kilkudziesięciu :) przy czym z dobrą "końcówką" i "dyszą" to może by się kilkunastu znalazło :skromny:

kosmo - Pią 25 Lis, 2011 22:30

evita napisał/a:
kosmopolitanka napisał/a:
Potrzebuję na gwałt spawacza z odpowiednią kolbą...

gdybyś mieszkała nieco bliżej to mogłabym ci podesłać kilkudziesięciu :) przy czym z dobrą "końcówką" i "dyszą" to może by się kilkunastu znalazło :skromny:


To gdzieś ich klonują...??? :szok:
Wymagająca nie jestem, ale jeden przydałby się... :skromny:

Whiplash - Pią 25 Lis, 2011 22:39

Ja kiedyś spawałem... A później wracałem pić dalej... :oops:
A tak serio to jak mniemam staaw jako ślusarz umie spawać... Mnie w każdym razie tego uczyli :)

kosmo - Pią 25 Lis, 2011 22:40

Whiplash napisał/a:
Ja kiedyś spawałem... A później wracałem pić dalej... :oops:
A tak serio to jak mniemam staaw jako ślusarz umie spawać... Mnie w każdym razie tego uczyli :)


Guzik tam umie..., On tylko z wykształcenia spawacz... :P

staaw - Pią 25 Lis, 2011 23:02

Whiplash napisał/a:
staaw jako ślusarz umie spawać...

:tak: :skromny:

rybenka1 - Pią 25 Lis, 2011 23:30

Ja znam osobiscie świetnego spawacza . :hura:
Flandria - Pią 25 Lis, 2011 23:55

kosmopolitanka napisał/a:
Potrzebuję na gwałt spawacza z odpowiednią kolbą...


ja mam słabość do mechaników samochodowych :mgreen:
ten smar ... :chmurka:

kosmo - Sob 26 Lis, 2011 05:58

Flandra napisał/a:
kosmopolitanka napisał/a:
Potrzebuję na gwałt spawacza z odpowiednią kolbą...


ja mam słabość do mechaników samochodowych :mgreen:
ten smar ... :chmurka:

To Ty do mechanika idziesz smar wąchać, czy smarować się...? :mysli:
Bo ja na ten czas naprawdę potrzebuję spawacza... :rotfl:

staaw - Sob 26 Lis, 2011 06:55


Flandria - Sob 26 Lis, 2011 13:44

kosmopolitanka napisał/a:
To Ty do mechanika idziesz smar wąchać, czy smarować się...?


raczej patrzeć :chmurka:
i słuchać :mgreen:

nie wiem czemu, ale słowa takie jak "alternator", "wtrysk" itd to dla mnie poezja :chmurka:

Halibut - Sob 26 Lis, 2011 14:35

kosmopolitanka napisał/a:
Jeden muzyk, drugi poeta.. :figielek:


Ptero, milczysz? Ona nas obraża.
Na stos z Nią, albo do ołtarza
Ty… ułóż zgrabne namiętności nuty
Wdziejemy miękkie do tańca buty
Ja słowa jakieś o miłości sklecę
Idzie opornie - po natchnienie lecę
Na skrzydłach w obłoki - gdzie śpiewa muza
Milczy, śliska i zimna - jak morska meduza
Zamiast gwiazd we włosach, wkręcone lokówki
Wódka zmrożona wystaje z lodówki
W koszyku pachną czosnkiem kiełbasy
Zielone ogórki, korzenne matiasy
Pękate parówki w koszulkach ziemniaki
Nać pietruszki, cebulka i tarte buraki
I jak z tego sklecić wykwintne dania
Gdy brak składników do gotowania
Uchylę, więc Ci tajemnicy rąbka
Taki ze mnie poeta - Jak z koziej du** trąbka :beczy:

Flandria - Sob 26 Lis, 2011 14:36

"Wtrysk paliwa, system zasilania silnika spalinowego, dostarczający ściśle określoną dawkę paliwa płynnego pod ciśnieniem wprost do cylindra (wtrysk bezpośredni), do kanału ssącego każdego z cylindrów (wtrysk pośredni wielopunktowy) lub do kolektora ssącego (wtrysk pośredni jednopunktowy). Konieczny w silnikach wysokoprężnych i turbinowych, coraz częściej spotykany przy zapłonie iskrowym."
źródło: http://portalwiedzy.onet....liwa,haslo.html
:mgreen: :mgreen: :mgreen:

czyż to nie jest poetyckie? :lol2: :lol2:

szymon - Sob 26 Lis, 2011 14:48

Flandra napisał/a:
czyż to nie jest poetyckie?


prace mgr pisałem z tematu:
"analiza celowości stosowania jednostkowej energii paliw przy określaniu parametrów eksploatacyjnych silnika"

jak chcesz to ci podeślę tomik z lekturą :p

Flandria - Sob 26 Lis, 2011 14:58

szymon napisał/a:
"analiza celowości stosowania jednostkowej energii paliw przy określaniu parametrów eksploatacyjnych silnika"


zfert zfert zfert
szymon napisał/a:
jak chcesz to ci podeślę tomik z lekturą

lepiej nie
mogłabym wpaść w zbyt poetycki nastrój :p

szymon - Sob 26 Lis, 2011 15:06

Flandra napisał/a:
mogłabym wpaść


to trzeba zmniejszyć luz między krzywka wałka rozrządu a popychaczem zaworu, ew gniazdo masz wypalone, bo tankujesz syfiasty LPG :p

Flandria - Sob 26 Lis, 2011 15:53

szymon napisał/a:
to trzeba zmniejszyć luz między krzywka wałka rozrządu a popychaczem zaworu, ew gniazdo masz wypalone, bo tankujesz syfiasty LPG


:chmurka:

przemyślę :p

kosmo - Sob 26 Lis, 2011 16:25

Flandra napisał/a:
"Wtrysk paliwa, system zasilania silnika spalinowego, dostarczający ściśle określoną dawkę paliwa płynnego pod ciśnieniem wprost do cylindra (wtrysk bezpośredni), do kanału ssącego każdego z cylindrów (wtrysk pośredni wielopunktowy) lub do kolektora ssącego (wtrysk pośredni jednopunktowy). Konieczny w silnikach wysokoprężnych i turbinowych, coraz częściej spotykany przy zapłonie iskrowym."
źródło: http://portalwiedzy.onet....liwa,haslo.html
:mgreen: :mgreen: :mgreen:

czyż to nie jest poetyckie? :lol2: :lol2:


Jakby tak uruchomił fantazję i wyobraźnię, to masz rację... :mysli: jest to nie tylko poetyckie, ale i inspirujące... pomyślę o opowiadaniu na kanwie "wtrysków"... :wysmiewacz:

kosmo - Nie 27 Lis, 2011 08:34

Halibut napisał/a:

[...] "Na stos z Nią, albo do ołtarza" [...]

To ja wolę na stos, na stos, na stos... :mysli:
Ale najpierw muszę coś dokończyć... :cwaniak:
Halibuta usmażę... :evil2"
Pterusia uwarzę... :evil2"
Ponoć ptaki i ryby jakoś się pogodzą...
A ja, jak zwykle uraczę się golonką... :mniam: :mniam:

pterodaktyll - Nie 27 Lis, 2011 08:37

kosmopolitanka napisał/a:
Halibuta usmażę...

Jak najbardziej popieram ten świetny pomysł :mniam:
kosmopolitanka napisał/a:
Pterusia uwarzę... :evil2"

to uiż zdecydowanie gorsza idea i do tego jeszcze najpierw rzeczonego należałoby złapać a to do łatwych zadań nie należy. Rzekłbym nawet, że jest awykonalne :p

kosmo - Nie 27 Lis, 2011 08:45

pterodaktyll napisał/a:

to uiż zdecydowanie gorsza idea i do tego jeszcze najpierw rzeczonego należałoby złapać a to do łatwych zadań nie należy. Rzekłbym nawet, że jest awykonalne :p


A - wykonalne to jest zesrać się między spodnie, a kalesony... fujjjjjjjjj
Pterciu mój Ty niezależny i nieuchwytny...
A słyszałeś takie słowo "dubeltówka"???
Niooooooo
Więc se fiuraj dopokąd możesz... :cwaniak:

pterodaktyll - Nie 27 Lis, 2011 08:46

kosmopolitanka napisał/a:
Więc se fiuraj dopokąd możesz..
:ptero: :ptero: :ptero: :ptero: :ptero: :ptero: :ptero: :ptero: :ptero: :ptero: :ptero: :ptero: :ptero: :ptero: :ptero: :ptero: :ptero: :ptero: :ptero: :ptero:
kosmo - Nie 27 Lis, 2011 08:48

pterodaktyll napisał/a:
kosmopolitanka napisał/a:
Więc se fiuraj dopokąd możesz..
:ptero: :ptero: :ptero: :ptero: :ptero: :ptero: :ptero: :ptero: :ptero: :ptero: :ptero: :ptero: :ptero: :ptero: :ptero: :ptero: :ptero: :ptero: :ptero: :ptero:


Niooooooo
I po ptokach... :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Halibut - Wto 29 Lis, 2011 11:24

Flandra napisał/a:
"Wtrysk paliwa, system zasilania silnika spalinowego, dostarczający ściśle określoną dawkę paliwa płynnego pod ciśnieniem wprost do cylindra (wtrysk bezpośredni), do kanału ssącego każdego z cylindrów (wtrysk pośredni wielopunktowy) lub do kolektora ssącego (wtrysk pośredni jednopunktowy). Konieczny w silnikach wysokoprężnych i turbinowych, coraz częściej spotykany przy zapłonie iskrowym."


Coś w silniku skrzeczy, zawór się odmyka
Rozregulował się system zasilania silnika
Ryczy, jęczy, skacze - jakby dostał czkawki
I nie dostarcza określonej paliwa dawki
Problem dosyć częsty i wcale nie nowy
Zepsuł się wtrysk pośredni wielopunktowy
Wtrysk bezpośredni, choć mi nic do niego
Nie daje paliwa do kanału ssącego
Nawet wtrysk pośredni i jednopunktowy
Odmówił posłuszeństwa, choć jest całkiem nowy
W silnikach wysokoprężnych i turbinowych
W modelach silników tych starszych i nowych
Coraz częściej spotykany przy zapłonie iskrowym
Bywa niezawodny, do tego jest nowy
Co się stało?- Może ktoś podpowie
Ja w tym czasie, kawkę z mleczkiem sobie zrobię.... zv4

Halibut - Pią 09 Gru, 2011 13:05

siedzi dumny, pełen wiary
w świat swój wielki, chociaż mały
kiedyś w błocie i na gazie
dzisiaj snuje swe fantazje
chciałby brać garściami życie
ale z głową należycie
mądrym musi być i dobrym
czułym, śmiałym i pogodnym
chociaż dzisiaj spokój w głowie
zamiast puenty wielosłowie
tyle myśli tyle chęci
prosta prawda już nie kręci
jak to ująć w jedno zdanie
całej wiedzy posiadanie
żeby było lapidarnie
mądrze, prosto i dosadnie
kiedyś mądrze ktoś powiedział
autorytet dobrze wiedział
to powiedział mój doktorek
trzeba w du pę wstrzelić korek
użyć myśli jak pocisku
by uniknąć d***ścisku

rufio - Nie 18 Gru, 2011 18:11

My młodzi
Seks nam nie szkodzi
Kiedy przychodzi chęć
Nieważne czy to mąż czy też zięć
Czy to żona czy też teściowa
Na figle też gotowa
Może i być sąsiadka
To jest dopiero gratka
W razie niedostatku
Pozwól na chwile - bratku
Może być i płatna protekcja
To dopiero wiwisekcja
Może być w windzie i tramwaju
Czego to nie robi się na haju ?
Więc jesteśmy młodzi
I seks w żadnej formie nie zaszkodzi :mgreen:

kosmo - Pon 19 Gru, 2011 05:59

"Raz w roku w Skiroławkach" Nienackiego...
Ma ktoś namiar na tę książkę...? :)
Miałam, ale pożyczyłam na wieczne oddanie, a bardzo chciałabym jeszcze raz ją przeczytać... :prosi:

Lenka - Pon 19 Gru, 2011 07:28

kosmopolitanka napisał/a:
"Raz w roku w Skiroławkach" Nienackiego...
Ma ktoś namiar na tę książkę...? :)

:tak: , pożyczę, ale nie na wieczne.... :p

Halibut - Pon 19 Gru, 2011 08:04

kosmopolitanka napisał/a:
"Raz w roku w Skiroławkach" Nienackiego...
Ma ktoś namiar na tę książkę...?


http://allegro.pl/listing...iro%C5%82awkach

kosmo - Pon 19 Gru, 2011 15:25

Lenka napisał/a:
kosmopolitanka napisał/a:
"Raz w roku w Skiroławkach" Nienackiego...
Ma ktoś namiar na tę książkę...? :)

:tak: , pożyczę, ale nie na wieczne.... :p


Jesteś kochana Lenko, jak zwykle na zawołanie o pomoc, ale kupię sobie i już nikomusieńku nie pożyczę... :zeby: A Mam jeszcze Twoją Zdzisława Korczaka... :oops:

kosmo - Pon 19 Gru, 2011 15:27

Halibut napisał/a:
kosmopolitanka napisał/a:
"Raz w roku w Skiroławkach" Nienackiego...
Ma ktoś namiar na tę książkę...?


http://allegro.pl/listing...iro%C5%82awkach


Dzięki, kupię sobie i już... afc4fvca

Halibut - Wto 10 Sty, 2012 15:59

Bądź czujny:

W dzikim zwidzie
Świńskim raju
W dzikim tańcu
I na haju
Z wielkim gestem
Na Hawajach
Uruchamia się wyzwalacz
Język wisi
Szczęka kłapie
Ledwo oddech
Piersią łapie
Obezwładnia niczym zwód
Tajemniczy głód
Czego pragną
Moje członki
Obolałe bez osłonki
Za czym woła
Głodne ciało
Czyżby jeszcze czegoś chciało?

Ate - Wto 10 Sty, 2012 16:11

Uwielbiam Cie Hali :skromny: Jestem Twoja fanka :)
Halibut - Wto 10 Sty, 2012 22:24

No to co? Może trochę prawdy? :mgreen:
http://www.youtube.com/wa...6M&feature=fvst

evita - Pią 13 Sty, 2012 21:40

Smutno mi, Boże! – Dla mnie na zachodzie
Rozlałeś tęczę blasków promienistą;
Przede mną gasisz w lazurowej wodzie
Gwiazdę ognistą...
Choć mi tak niebo Ty złocisz i morze,
Smutno mi, Boże!

Jak puste kłosy, z podniesioną głową
Stoję rozkoszy próżen i dosytu...
Dla obcych ludzi mam twarz jednakową,
Ciszę błękitu.
Ale przed Tobą głąb serca otworzę,
Smutno mi, Boże!

Jako na matki odejście się żali
Mała dziecina, tak ja płaczu bliski,
Patrząc na słońce, co mi rzuca z fali
Ostatnie błyski...
Choć wiem, że jutro błyśnie nowe zorze,
Smutno mi, Boże!

Dzisiaj, na wielkim morzu obłąkany,
Sto mil od brzegu i sto mil przed brzegiem,
Widziałem lotne w powietrzu bociany
Długim szeregiem.
Żem je znał kiedyś na polskim ugorze,
Smutno mi, Boże!

Żem często dumał nad mogiłą ludzi,
Żem prawie nie znał rodzinnego domu,
Żem był jak pielgrzym, co się w drodze trudzi
Przy blaskach gromu,
Że nie wiem, gdzie się w mogiłę położę,
Smutno mi, Boże!

Ty będziesz widział moje białe kości
W straż nie oddane kolumnowym czołom;
Alem jest jako człowiek, co zazdrości
Mogił popiołom...
Więc, że mieć będę niespokojne łoże,
Smutno mi, Boże!

Kazano w kraju niewinnej dziecinie
Modlić się za mnie co dzień... a ja przecie
Wiem, że mój okręt nie do kraju płynie,
Płynąc po świecie...
Więc, że modlitwa dziecka nic nie może,
Smutno mi, Boże!

Na tęczę blasków, którą tak ogromnie
Anieli Twoi w niebie rozpostarli,
Nowi gdzieś ludzie w sto lat będą po mnie
Patrzący – marli.
Nim się przed moją nicością ukorzę,
Smutno mi, Boże!

Juliusz Słowacki

rufio - Pon 23 Sty, 2012 19:03

OSSA napisał/a:
nie będę pisać w tym temacie.

Wypiorę bluzkę i gacie
Wrzucę i spodnie
W fotelu rozsiądę się wygodnie
Otworzę paczkę czipsów
Wymyślę kolor tipsów

rufio - Pon 23 Sty, 2012 19:21

Niech i tak będzie
Radości nam nie ubędzie
Będziemy mieli frajdy bez liku
Tam razem - w śmietniku
Pozwólmy sobie na trochę głupoty
Skoro na te chwile nie mamy roboty :wysmiewacz:

OSSA - Pon 23 Sty, 2012 19:39

rufio napisał/a:

Radości nam nie ubędzie
Będziemy mieli frajdy bez liku


Nie obiecuj :skromny: :skromny:

rufio - Pon 23 Sty, 2012 19:50

Zawsze ktos komus cos obiecuje
Niekoniecznie juz dotrzymuje
Nie zawsze warto dotrzymać
Nieraz przyjemniej tylko potrzymać . :mgreen:

prsk

rybenka1 - Pon 23 Sty, 2012 19:55

Rufio :okok:
rufio - Pon 23 Sty, 2012 20:02

Rufio rymy tu tworzy
A egzamin mu się położy
Potem zacznie chodowac chomiki
Kiedy negatywne będa wyniki
Sprzeda laptopa
Kiedy z roboty dadza mu kopa
Kiedy egzamin obleje
Pałę ( żurem ) zaleje .

prsk

rybenka1 - Pon 23 Sty, 2012 20:03

rg5th67j
kosmo - Czw 02 Lut, 2012 11:54

Niektórzy lubią poezję

Niektórzy - czyli nie wszyscy.

Nawet nie większość wszystkich ale mniejszość.
Nie licząc szkół, gdzie się musi i samych poetów, będzie tych osób chyba dwie na tysiąc.

Lubią - ale lubi się także rosół z makaronem, lubi się komplementy i kolor niebieski,
lubi się stary szalik,
lubi się stawiać na swoim,
lubi się głaskać psa.

Poezja - tylko co to takiego poezja.
Niejedna chwiejna odpowiedz na to pytanie już padła.

A ja nie wiem i nie wiem i trzymam się tego jak zbawiennej poręczy.

Wisława Szymborska

[*]

Klara - Czw 02 Lut, 2012 14:06

[*][*][*]


Lepieje

Lepiej mieć horyzont wąski,

niż zamawiać tu zakąski.



Lepiej wynieść się z osiedla,

niż tu przełknąć choćby knedla.



Lepszy ku przepaści marsz,

Niż z tych naleśników farsz.



Lepszy piorun na Nosalu,

niż pulpety w tym lokalu.

Gonzo.pl - Czw 02 Lut, 2012 16:22

Zmarła Wisława Szymborska.
"Nic dwa razy się nie zdarza...."
"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono...."




evita - Sob 04 Lut, 2012 10:50

Tak się tu działo dwa lata temu :

pterodaktyll napisał/a:
Uwaga, uwaga. Do wszystkich wierszokletów i domorosłych poetów.


Niechaj każdy tutaj stanie w szranki
Wiersz niech pisze dla swej Bogdanki
Idzie nam 14 luty
Złap za pióro, zdejmij buty
Zamiast pisać posty głupie
Napisz wierszyk-miej to w du***
Idą Walentynki przecie
Miłość zapanuje w świecie
A więc piszcie wszyscy wiersze
Najgorętsze i najszczersze
O przyjaźni i miłości
Niech nam zawsze w sercach gości
Wielki konkurs tu ogłaszam
Sam się po nagrodę zgłaszam
Wiedźma zaś po wielkich bólach
Obwieści nam forumowego poetów, Króla
:muza: 43f3 :buzki:


a tak wówczas odpisałam w odezwie na ogłoszony konkurs :

evita napisał/a:

Dla Bogdana mego :)

Gdybym mogła być kucharką
Twego męskiego ciała
Zgotowałabym potrawę
Jaką twa dusza by chciała

Zaczęłabym od mięska
Bo to główne danie
Trzeba więc je przygotować
By ci smakowało kochanie

Najpierw troszkę pougniatam
Żeby się skruszało
Później smacznie doprawię
Żeby smakowało

Troszkę włożę w to czułości
pikanterii też drobinę
podleję krztą miłości
ale broń Boże winem

Mięsko już jest podpieczone
Pierwszy kęs już więc kosztuję
Dla mnie jakby jest stworzone
Chyba jeszcze raz spróbuję

W moich ustach wręcz poezja
Mlaskam, gryzę i cuduję ...

Chcesz spróbować ?
Proszę bardzo
Przecież po to je gotuję

I to było właśnie
Główne nasze danie
Jutro ci upichcę
Kochanie …. Śniadanie :skromny:

źródło : http://komudzwonia.pl/vie...r=asc&start=225

Chyba wówczas nie wygrałam tego konkursu :( ale śmiem twierdzić, że jurorzy byli niesprawiedliwi w swych ocenach :uoee:
Ja tam nadal nie mam swego wybrańca losu, który to by znalazł w kąciku mego serca swoje stałe lokum ale od czego jest wyobraźnia ;)
OGŁASZAM WIĘC WSZEM I WOBEC, ŻE ZACZYNAMY NASZ KOLEJNY KONKURS WALENTYNKOWY AD 2012 :)

Halibut - Sob 11 Lut, 2012 17:20

Taki wierszyk o walentynkach: :mgreen:

Co tam miłość - wielkie słowa
Żal, tęsknota, serc spotkanie
Nie zrozumie trzeźwy umysł
Co to miłość i kochanie
Zamiast ścierać cudze progi
Liczyć w celność strzał amora
Bierz za pas szacowne nogi
Póki na to jeszcze pora
Zanim Pani w papilotach
Wydrze mordę - gdzie wypłata!
I wykrzyczy – patałachu!
- zmarnowałeś moje lata….
Twoje lata, co ty bredzisz?
Ja przez ciebie wódkę piję
Zejdź mi z oczu stara wiedźmo
Bo za chwilę cię zabije
I tak słodko czas im płynie
Pośród pieszczot i czułości
Pani z żalu się objada
A pan w barze często gości
Pani brzuch i tyłek rośnie
Pan już dawno stracił włosy
Ale święcie wierzą w miłość
Pragną jej jak trawa rosy
Już rozumiesz patałachu
Stary durniu, głąbie bosy
Czasem lepiej jest spaść z dachu
Niż z miłości stracić włosy
Zapamiętaj starą prawdę
Nie powtarzaj jej nikomu
Można mieć kolekcję kwiatów
Ale nie koniecznie w domu

Wiedźma - Sob 11 Lut, 2012 17:24

Halibut napisał/a:
Zejdź mi z oczu stara wiedźmo
Bo za chwilę cię zabije

    :tia:

Halibut - Sob 11 Lut, 2012 17:31

Wiedźma,

W takim razie to dla Ciebie i Stiffa: fsdf43t

http://www.youtube.com/watch?v=3rX_S9eoV7I

Wiedźma - Sob 11 Lut, 2012 17:48

Hehe :lol:

Dzięki!

Borus - Sob 11 Lut, 2012 18:56

Halibut napisał/a:
Zapamiętaj starą prawdę
Nie powtarzaj jej nikomu
Można mieć kolekcję kwiatów
Ale nie koniecznie w domu


g45g21

milutka - Sob 11 Lut, 2012 20:55

Halibut napisał/a:
Taki wierszyk o walentynkach: :mgreen:
g45g21 ...jak zwykle mnie rozbawiłeś swoją "poezją " :) super...
kosmo - Nie 12 Lut, 2012 11:44

Zajefajna bajka z jeszcze bardziej zajefajnym morałem... :smieje:
Bo czyż trzeba kupować krowę, aby napić się mleka...? :mysli:
Halibut napisał/a:
Zapamiętaj starą prawdę
Nie powtarzaj jej nikomu
Można mieć kolekcję kwiatów
Ale nie koniecznie w domu


A tak poważniej, to Hali..., jestem Twoją fanką... ff4ghh

evita - Wto 14 Lut, 2012 09:25

Gdzieś się podział mój Walenty ?
Gdzie przebywasz ?
Czyś zaklęty ?
Chodzę, szukam, wypatruję
Zerkam w lewo i za siebie
Nigdzie cię nie odnajduję :(

Wiem ! Eureka !
Wiem gdzie szukać :)
Zamiast łazić bez potrzeby
Muszę w serce twe zastukać :skromny:


Stuk ! Puk ! kto tam ?
To ja przecie :mgreen:
Nie pamiętasz ? zapomniałeś ?
żyję przecież w Twoim świecie !

Chciałam złożyć Ci życzenia
Tak zwyczajnie … i od serca
Niech się spełnią Twe marzenia :)
I to życzeń jest esencja.

Oprócz tego sloganiku
Innych życzeń mam bez liku
zatem słuchaj mnie uważnie
skup się na chwileczkę proszę
teraz będzie już poważnie
i życzenia takie wnoszę :


wielu, wielu lat trzeźwości,
to podstawa życia Twego
namiętności w Twej miłości
i radości z dnia każdego
zrozumienia u partnerki
no i w pracy powodzenia ...

dziwne jakieś te życzenia :mysli:

Komu ja właściwie życzę ?
Kimże jest ten mój Walenty ?
Do czyjego serca pukam ?
Czy faktycznie jest zaklęty ?

No i wszystko już jest jasne
wiem już skąd te me natchnienie :)
i choć może zbyt rubasznie
Dekadentom ślę życzenia :>

yuraa, ptero, kulfon, Jacek,
marcel, szymon no i hali
krzyśki, rufio i montreal
borus, grześki i andrzejki ...
każdy z Was jest dla mnie wielki
więc każdemu i z osobna
wierszyk dziś mój dedykuję
a że miłość ma zasobna
to każdego też całuję :buzki:

pterodaktyll - Wto 14 Lut, 2012 10:29

Evita, :buzki: :buzki: :buzki: :buzki: :buzki:
pterodaktyll - Wto 14 Lut, 2012 10:30


:buzki: :buzki: :buzki: :buzki: :buzki:

pterodaktyll - Wto 14 Lut, 2012 10:36



:buzki: :buzki: :buzki: :buzki: :buzki:

evita - Wto 14 Lut, 2012 10:39

aleś się rozbujał Ptero :mgreen:
evita - Wto 14 Lut, 2012 21:07

to ja wam chłopaki całe 10 minut wierszyk pisałam i tylko Ptero to zauważył ? :rozpacz:
Dziubas - Wto 14 Lut, 2012 21:12

Zauważyli :skromny: , ale jakbyś okrasiła go jakimś ciachem, to i odzew byłby pewno szerszy :mgreen:
pterodaktyll - Wto 14 Lut, 2012 21:13

No ja nie mogę.............normalnie nie powiem co myślę o tych facetach.......... :szok:
evita - Wto 14 Lut, 2012 21:15

pterodaktyll napisał/a:
.normalnie nie powiem co myślę o tych facetach..........

ja za to wiem co myśleć o Tobie w tej sytuacji :skromny:
Dziubas napisał/a:
jakbyś okrasiła go jakimś ciachem

no co ty :glupek: zdecydowanie za zimno jest, żeby się do fotki rozbierać :wysmiewacz:

rufio - Wto 14 Lut, 2012 22:00

No no Evita jestem pod wrażeniem
To tak jakby byłaś marzeniem
Słowo Twe nie kluczy
Ono tylko uczy
Jak tam się odnaleźć
Jak szczęście swe odnaleźć
Proste zdania
Nic do dodania

prsk

Halibut - Śro 15 Lut, 2012 08:13

evita napisał/a:
Dziubas napisał/a:
jakbyś okrasiła go jakimś ciachem

no co ty zdecydowanie za zimno jest, żeby się do fotki rozbierać


W końcu takie święto raz w roku.
Myślę, że nie jeden chętnie by w piecu napalił. zfert

evita - Śro 15 Lut, 2012 12:46

Halibut napisał/a:
Myślę, że nie jeden chętnie by w piecu napalił

a dziękować :) palacza mi faktycznie brakuje i to w dosłownym tego słowa znaczeniu :uoee:

yuraa - Śro 15 Lut, 2012 15:37

ojejejej Evito
ja tu zwykle zagladam jak juz nic innego do czytania nie zostaje
a tu widze w pierwszej kolejności wczoraj nalezało się zajrzeć

dzieki za piękny kawalek poezji :)


evita - Śro 15 Lut, 2012 16:01

:skromny:
Halibut - Śro 07 Mar, 2012 08:02

Wierszyk dedykowany moim przyjaciołom alkoholikom: ffg65

Autostop:

Kierownica prawo jazdy
W dole asfalt
W górze gwiazdy
W trakcie drogi
Piękne nogi
Czar spojrzenia
Uśmiech błogi
Było miło
Zaiskrzyło
W samochodzie
Z siłą burzy
Dzikie harce
Aż się kurzy
Podsufitka tapicerka
Przestrzeń tutaj jest niewielka
Moc pozycji
Niczym z jogi
W dole ręce
W górze nogi
Ale było jeszcze mało
Chociaż rosło
Dojrzewało
Niczym wulkan
Na Dżakarcie
Niczym chili
W jarskiej karcie
Niczym granat
Bez zawleczki
Tu skarpetki
Tam majteczki
Rosło, rosło nabrzmiewało
Ale ciągle było mało
Afrodyzjak
Mocne drinki
Nie ożywią
Już sprężynki
Leży miękka
I nie działa
Prysnął czar
Odeszła chwała
Chłód nadciągnął
Jak lodowiec
Spadł na ziemię
Odrzutowiec
Zawył klakson
Silnik charczy
Niebo blisko
Sił nie starczy
Eksplodował wstydu granat
Ale klęska, ale dramat

Takie to już nasze życie
Albo figle
Albo picie

Wiedźma - Śro 07 Mar, 2012 08:35

:lol2:
Aniołkowa - Śro 07 Mar, 2012 08:43

Halibut, cos w tym jest, bo u mnie tez pomalu robil sie dramat, nie chcialo mi sie kompletnie, a wczoraj bez % ,bylo bardzo milo :>
Halibut - Śro 07 Mar, 2012 08:45

Aniołkowa napisał/a:
Halibut, cos w tym jest, bo u mnie tez pomalu robil sie dramat,


Może samochód za ciasny? :wysmiewacz:

Aniołkowa - Śro 07 Mar, 2012 08:49

Halibut, samochod duzy, ale takie harce to mysmy odprawiali 16 lat temu na poczatku zwiazku, potem przyszedl dzien powszedni :lol:
pterodaktyll - Śro 07 Mar, 2012 09:38

Halibut napisał/a:
Może samochód za ciasny?

Lepsza bryka ciasna...........ale własna :mgreen:

milutka - Nie 22 Kwi, 2012 12:34

Cytat:
Autostop:
jak zawsze super :okok:
kosmo - Pią 01 Cze, 2012 01:52

"Samica swego gatunku"

Kiedy wieśniak w Himalajach pysznego niedźwiedzia spotka
I wrzaśnie na postrach, niedźwiedź często z życiem puszcza kmiotka.
Lecz ząb i szpon rozedrą go, jeżeli to niedźwiedzica.
Gdyż od samca dużo bardziej śmiercionośną jest samica.

Krok niebacznej stopy słysząc, grzejąca się w słońcu kobra
Odczołga się nieraz w bok, bo zgoda też bywa dobra.
Ale jeśli to samica, nie popuści jej wścieklica.
Gdyż od samca dużo bardziej śmiercionośną jest samica.

Sjuksów lub Apaczów ucząc chrześcijańskich praw i spraw,
Jezuici bledli, jeśli wdała się w to jakaś skwaw.
Wcale nie od wojowników bladły im ze zgrozy lica!
Gdyż od samca dużo bardziej śmiercionośną jest samica.

W lękliwym sercu swym mężczyzna niedomówień tłamsi nawał,
Gdyż Bóg nie po to mu kobietę dał, aby ją wydawał.
Ale gdy mąż się spotka z łowcą, wyjawiają sobie głośno,
Iż samica jest od samca dużo bardziej śmiercionośną.

On, choć i niedźwiedziowaty, a poza tym cham i glista,
Woli dojść do kompromisu, na którym i on skorzysta,
I przeciwnik. Konsekwencja gołych faktów rzadko prze go
Do konkluzji ostatecznej skutku nieodwołalnego.

Czy to strach, czy to głupota, skłaniają go do poglądu,
Że i wróg, nim się go rozwali, godzien jest jakiegoś sądu.
Sprośny żart w nim złość ostudza, wątpliwość i litość mącą
To, co jej płeć ma za rzecz wątpliwości nie budzącą.

Przecież Bóg mu dał kobietę tylko do jednego celu
Zbrojną i wyposażoną, do jednego, nie do wielu:
By pokoleń, co przyjść mają, nigdy w świecie nie zawiodła.
Po to jest od samca bardziej śmiercionośna, groźna, podła.


Zagrożona śmiercią w mękach, gdy ma coś żywego w łonie,
Bez wahań i bez litości, własne prawo bierze w dłonie.
Co znaczy dla niej żart lub fakt? To męskie figle, męska sprawa!
Ona jest drugim prawem. My żyć mamy tylko według tego prawa.

Nic nie wnosi w życie oprócz potęgi, którą świat zachwyca
Jako matka swego dziecka i samca swego samica.
Gdy nie ma ich, egzekwuje prawa swe i ważność swoją
Zbrojna wciąż w tę broń kobiecą, której wszyscy się tak boją.

Wtedy, w braku grubszych węzłów, bierze ślub z przekonaniami,
Jej dziećmi są jej poglądy. Biada temu, kto je splami!
Żadnej tam wymiany zdań, tylko z miejsca dzika, wściekła
Samica gatunku swego, pójść gotowa w otchłań piekła

Za dziecko swe i za samca. Tak jak walczy niedźwiedzica.
Jak ta kobrzyca, z której syknięć każde zabójczy jad przemyca.
Co słowo, to wiwisekcja, tkanka nerwowa już odkryta
I z bólu skręca się ofiara, jak z Indianką jezuita.

Więc mężczyzna, tchórz, gdy siada z takimi jak on śmiałkami
Do narady, musi dbać, ażeby zawsze byli sami
W zmaganiach z życiem i sumieniem, ramiona wznosząc do Boga
Sprawiedliwości, co kobiecie musi obca być i wroga.

Mężczyzna wie! Że kobieta, przez Boga mu powierzona,
Żądać ma, nie rządzić i rozpalać, nie zniewalać. Ona
Też wie. Jej instynkt nieomylny ostrzeżeniem go zaszczyca,
Że w jej gatunku bardziej śmiercionośną jest samica.

Rudyard Kipling

milutka - Pią 01 Cze, 2012 08:06

:)
pterodaktyll - Pią 01 Cze, 2012 15:37

dsv5gh ............. j67j6 .................... :ptero: :kic: :mysz: :wielblad: :idzie: :lece:


g45g21 g45g21 g45g21

Halibut - Pon 11 Cze, 2012 17:30

NOKTURN

Las płaczących brzóz
śniegiem osypany,
pościnał mi mróz
moje tulipany.
Leży u mych stóp
konająca mewa -
patrzą na jej trup
zamyślone drzewa.
Śniegiem zmywam krew,
lecz jej nic nie zgłuszy -
słyszę dziwny śpiew
w czarnym zamku duszy.

Tadeusz Miciński

kosmo - Pon 11 Cze, 2012 17:36

Cytat:
Tadeusz Miciński
Mój ukochany... :skromny:
Halibut - Pon 11 Cze, 2012 21:30

Migocą złote pomarańcze...
Miciński Tadeusz


Migocą złote pomarańcze
w odludnym czarnym salonie -
Ty upiór - rządzisz na tronie -
z miesiącem wchodzę ja - i tańczę.

Splecione kobry nad róż misą,
nurzają jady w kryształ czarek -
wśród maurytańskich kolumn Wareg
mieczem wskazuje tam gdzie lwy są.

Miłosne krwawe pomarańcze
w letargu śniącej czarnej Diany -
o jęku, tylko raz słyszany!
- - - - - - -
Z miesiącem wszedłem tu i tańczę.

kosmo - Wto 12 Cze, 2012 15:53

Halibut napisał/a:
Z miesiącem wszedłem tu i tańczę.
Piękne i takie uniwersalne... :buziak:
milutka - Pią 20 Lip, 2012 23:29

pustki w moim kąciku :roll: ....
NANA - Sob 21 Lip, 2012 21:23

... Za oknami świt czerwony
słychać sennych szelest drzew ..

Słońce wraca z drugiej strony -
- ptak zbudzony zaczął śpiew ....

Ach .. Dzień Dobry wam kasztany
- roso pełna srebrnych lśnień .....

Witaj... dniu mi...... darowany
cudownego - bo trzeźwego ŻYCIA DZIEŃ

milutka - Sob 21 Lip, 2012 22:14

:) ...ślicznie Nano
NANA - Sob 21 Lip, 2012 22:19

Dziękuję .......... :]
Halibut - Pon 23 Lip, 2012 11:46

Szum - bolesny, rozedrgany
Niczym tupot białych mew

Więdną w dzbanku tulipany
Wolno w żyłach krąży krew

Kelner wraca z drugiej zmiany
Kumpel wstał i zaczął śpiew

W szklankach dżin świeżo nalany
Zrosił szkło połyskiem lśnień

Żegnaj nocy - barw peany
Brzask ze snu wybudza mnie

Świt czerwienią malowany
Wraz z nim nowy piękny dzień

:p

smokooka - Pon 23 Lip, 2012 11:59

Stałam się taflą przejrzystą
Ocalonym czworolistkiem
Wiecznie zielonym mirtem
Schronieniem tajemnicy nurtu

Stałam się świecą wartko lśniącą
Błyskiem oka przeznaczenia
Misją pokojowo nastawioną
Przypomnieniem minionego lata

Stałam się tonem łagodnym
Radosną nowiną po pełni księżyca
Samotnością nieliczących czasu
Pękiem kluczy do sacrum

Ogrodem spełnienia staję się

28.01.2008

smokooka - Wto 24 Lip, 2012 12:35

Jak ja nie lubię obłudy
Kiedy mówisz do mnie
Przyjacielu a unikasz
Konfrontacji bez słów

Kiedy mówisz daj
Dostajesz kiedy mówię
Daj włączasz automat
zmieniając znaczenia

Naiwnie zapytam
Czemu zadajesz kłam
Własnym słowom
Chichocząc rozkosznie

Odchodzę kolejny raz
W autyzmu swego głębię
Mówię precz wyniosłości
Gdy czyny urągają słowom

01.02.2008

smokooka - Śro 25 Lip, 2012 15:16

"nie szukaj słów"

nie szukaj słów tylko
mów
nie pozwól sobie skomleć
proś raz
kiedy nie ma celu
odejdź
nie będzie Ci dane pozostań
z honorem
życzliwością obdarowany
pamiętaj
niesprawiedliwie oceniony
walcz
widząc rozkoszne
uśmiechnij
miłosierdziem opromieniony
ukłoń się
a wszystko to
w pokorze

01.02.2008

smokooka - Czw 26 Lip, 2012 09:55

KRZYK

Zsynchronizowane z brakiem reakcji wołanie
o pomoc w czasie
Spotkało walizki aromatycznych marzeń
o wzajemnych drżeniach

treści jakie dostrzegły światło
zaszronionymi liśćmi
opadły wzruszone owocem
nieuchronności

I ta cisza jaka nastała wydaje się krzesiwem
Jak w pierwotnym śnie
którego lekkość jest przesłaniem
unicestwienia miłości

Niepamięci oddana wolność
strumieniem lepkim od wizualizacji
wątków utraconych
w oczekiwaniu

31.10.2007

smokooka - Sob 28 Lip, 2012 13:12

PRZEZNACZENI

W zaciemnionym chmurami lokalu
Spędzamy nasze ulotne, subtelne
Chwile pierwszego spotkania po latach
Marzeń o idyllicznym partnerstwie
Leniwa kołysząca duszę muzyka
Wlewa nadzieję w obojga powolne
Ręce stęsknione atłasowej miękkości
Dotyku najczulszej struny
Wewnętrznych dźwięków
Żadnych nieczystych tonów
Pójdziemy razem wtuleni w jednym
Kierunku spojrzeń
Chodź tutaj – niedaleko
W nieskończonym spokoju
Dopóki nie naładują się akumulatory
Wyznawanej sobie samotności

8.11.2007

NANA - Śro 01 Sie, 2012 22:28

DZIŚ .. jest ten dzień

Jeśli wiedzielibyśmy ,
że życie skończyć ma się jutro ,
czy nadal marnowalibyśmy dzisiejszy dzień ?

Czy tracilibyśmy drogocenne godziny
na budowanie ściany lodowej ciszy
lub - na wyrzucenie z siebie potoku
przykrych słów - broni niewidzialnej ,
która rani , jak rozrzucone na drodze
kamienie i potrzaskane butelki ?

Jeśli wiedzielibyśmy ,
że życie skończyć ma się jutro ,
czy trwalibyśmy w błędnym
przekonaniu AŻ TAK zdeterminowani ,
aby nie przyznać się do tego ,
że nie mamy racji ?
Zamiast nie dbać o to , kto pierwszy zaczął
wiedząc , że żadne z Nas nie ma całkowitej racji
i zakończyć TEGO rodzaju wojnę - jako POKONANI ?

Jeśli wiedzielibyśmy ,
że życie skończyć ma się jutro
z pewnością docenilibyśmy DZISIEJSZY DZIEŃ .
Wypełnialibyśmy Nasz czas MIŁOŚCIĄ i RADOŚCIĄ ,
które tworzyłyby wartościowe wspomnienia
rozjaśniające Nasze SERCA .........................
Zamiast złością i goryczą ,
które potrafią zniszczyć - i to całkowicie ......

Jeśli wiedzielibyśmy ,
że tak nie będzie ?..............

Jedyną chwilą , której możemy być pewni
JEST DZISIAJ !

DZIŚ więc sięgam po Twoją dłoń ...........

DZIŚ powiem : "PRZEPRASZAM" i " "KOCHAM CIĘ " ............

..... DZISIEJSZY MÓJ DNIU ....................... :>

pterodaktyll - Śro 01 Sie, 2012 22:33

O Wy..........moje Safony :buzki: :buzki:
milutka - Śro 01 Sie, 2012 22:47

NANA napisał/a:
DZIŚ .. jest ten dzień
:) ...ślicznie ....
smokooka - Czw 02 Sie, 2012 10:13

EROTYK

Nieśmiałe
Subtelne muśnięcia
Wzrokiem
Warto było umrzeć...
Spotkałeś mnie
Stało się niemożliwe
Przepaść i słońce
Dosięgły się i pękły
Zachwyt ulotny
Kilka chwil...
Kokaina rozedrgania
Jędrne oddechy
Ze smakiem przenikają
Każdy mięsień...
Zwierzęca męskość
Bezużytecznych słów
Sponiewierały marność
Miękko i łagodnie...
Oddaję się
Fantazji

18.11.2007

NANA - Czw 09 Sie, 2012 00:54

... USŁYSZ ......

Radosny szczebiot za oknem z samego ranka
Dużej ilości śpiewających ptaszków
Mających na sobie kolorowe ubranka
Jakby uszyte z kolorowych fatałaszków

W dzień dzielą się znalezionym ziarenkiem
W nocy śpiąc przytulają mocno do siebie
Budząc się wraz z kościelnych dzwonów dźwiękiem
Wołając głośno pomocy , gdy któreś jest w potrzebie

Uczyć Nam się trzeba takiej zgodności
W życiu codziennym wzajemnego pomagania
Dobre są to wzorce przykładnej solidarności
A w przyjaźni woli bezinteresownego trwania ........... :tak:

........... 8) :

montreal - Wto 28 Sie, 2012 00:47

"Wiersz o przygodzie młodego ułana"


Do taktu i z przytupem tańczy Jasiek śmiało,
Choć mu obie nogi bombą rozerwało.
Patrzy nań Świętypiotr, patrzy i się śmieje:
„- Choć że Jasiu miły, kur na cię już pieje.”

„- Jakże ja bez nóżek, Świętypiotrze miły.
Zali przez twę bramę przejść już nie mam siły.
Wolę zostać tutaj i tańczyć na chmurze.
Niebo nie jest dla mnie, bo jest strasznie duże.”

„- Twoja wola, choć Pambóg na cię czeka.”
„- Oj tam, mnie do Boga droga jest daleka.”
„- Jeśli taniec droższy niźli wieczne szczęście,
tańcz więc, Jaśku miły, tańcz sobie aż pękniesz!”

I zaśmiał się Klucznik, poskrobał po brodzie,
przypomniał sobie kogoś, kto chodził po wodzie,
westchnął, zamknął Bramę i znikł gdzieś wśród bieli.
Popłynął do dusz, posłuchać ich treli.

A ty, mały chłopcze, czy mała dzieweczko?
Jeśli położą nad wami trumienki tej wieczko,
Spojrzyjcie na Jaśka, poproście o tan,
A lepsza do Nieba będzie droga wam.

montreal - Wto 28 Sie, 2012 00:48

"Wiersz o kryzysie tożsamości płciowej"


Zabity przez kontakt fizyczny z kobietą,

Powiedział do siebie: to nie to, to nie to.

Poszedł więc do mężczyzn, ubrał kolor morski,

lecz dotyk ich ramion był dlań nieco szorstki.



I się zdenerwował, stanął na rozdrożu,

Potem na tym podłożu miękko się położył.

Pomyślał za chwilę: któż mię, ach, określi?!

Po chwili zaczął pisać o tym pieśni.



Lecz kto ich wysłucha, kto zada Pytanie?

O kryzys tożsamości, o twór miłowania?

Jak miał on określić słowo te, Podnieta,

gdyż nawet kapucyna nie miał czym wytrzepać?



Odszedł wiec na zawsze, na wieczną Zagadkę

Pożegnał to rozdroże, a nie ojca z matką.

Nie wiem, co z nim będzie, gdy nadejdzie zima…

Biedny, nieszczęśliwy, ten winniczek ślimak?

montreal - Wto 28 Sie, 2012 00:49

"Wiersz o tęsknocie za Supraślem"



Już nic nie mamy, Wiesiek.

Serio, uwierz, nie kłamię.

Zostało nam chiba wyjechać

stąd, bo już nic tu nie mamy.



Po co to Montevideło

nam, paliaczom w Cegielskim?

Dliaczego, mój ty chaliero

lieżymy daliej w angielskim?



A żłony nasze, a dieti?

A pliany kupienia fiata?

Żal mocno gnietie po grzbietie…

Urugwaj, żesz… sriata driata!



Więc póki kłoks jest w wiaderku,

salceson i włódki bols litr,

posiedźmy tak pomalieńku,

by potem pawrótit do Polski.

Mysza - Śro 29 Sie, 2012 23:42

Jestem jak piórko
na dzikiej przestrzeni
co stale unosi się i opada
czasem jak motyl
tańczę beztrosko
który na płatku
róży przysiada
lub kroplą rosy
podmuchem wiatru
zniesiona z falą
gdzieś w morskiej toni
i tak do końca
wciąż nieświadoma
w czymże się dana
chwila roztrwoni.

http://wiersze.mako24.com/viewstory.php?sid=1922
bardzo lubię tam zaglądać...

pterodaktyll - Śro 29 Sie, 2012 23:45

Coś sobie dzisiaj przypomniałem.

http://galczynski.kulturalna.com/a-7196.html

:mgreen:

Mysza - Czw 30 Sie, 2012 00:21

i jeszcze... mój ulubiony

Poskładane pamięcią
obszyte tęsknotą
najpiękniejsze chwile
w piramidach myśli
czułością ogrzewane
nie zmieniły kształtu
ani kolorytu
zatrzymane w nadziei czasu
slajdy z dzieciństwa
na wyobrażeń szczytach
znajduję wszystko
czasami tylko mgła przysłania
niechcianą szarość
aby nasycić pięknem zmysły.

Wystarczy przymknąć oczy,aby popłynąć tam,gdzie czas uwiecznił na zawsze to co zapisało serce...
http://wiersze.mako24.com/viewstory.php?sid=250

NANA - Pią 07 Wrz, 2012 00:33

CZŁOWIEK ......

Przyszedł na ten ziemski świat
Jednych uszczęśliwił
Innych zirytował
Człowiek , jak kwitnący kwiat .

Jak artysta malujący obrazy historii
W różnej tonacji barw
Czas dzieciństwa , bujnej młodości ,
okresu dojrzałości ,
wszystko w bliskości - otaczających raf .

Refleksja , porównania , analizy
czy mowy obrończe , na nić się nie przydają .
Memento - mori - Miałeś swój czas człowiecze ,
który tak szybko minął .
Zostały , jak zawsze wspomnienia
Często wyczekiwane , lecz niespełnione marzenia .

Jeśli nie dało się życia w kraby ująć
Dobrze jest jedną z głoszonych prawd przyjąć
Los - jak ruletka , nie zawsze i każdemu sprzyja .

Kowalem szczęścia swego być owszem - można .
Potrzebny jednak do tego "materiał" dobry
Którego nawet gorącym sercem nie złamie
Istota bezbożna

Gdyby tak - pozostaje nadzieja
Którą głosi Nam , w każdą niedzielę z ambony - parafialny kaznodzieja ........

.............. :)

Wiedźma - Pią 07 Wrz, 2012 06:48

Nana, czy to Twój wiersz?
Jeśli nie, to podaj autora, albo link do źródła.

NANA - Pią 07 Wrz, 2012 13:42

Wiedźma napisał/a:
Nana, czy to Twój wiersz?
Jeśli nie, to podaj autora, albo link do źródła.


Tak , to Ja- MariAnna ........ :)

Halloween - Pią 07 Wrz, 2012 18:11

Fajne, takie trochę smutne, ale fajne.
Bravo.

NANA - Śro 12 Wrz, 2012 01:50

KRZYKLIWE ISTOTY . ....

Pewna kobieta często syczała , jak żmija
Miała krzywe zęby i nos gruby , prosty
Syczała jak się zapominała , że z buzi robi coś w rodzaju ryja
Z którego korzystała wyglądając , jak awanturnik domorosły

Przy tym nosiła włosy długie i proste , jak druty
Kiedy w nerwach dawała koncert wrzasku
To tak , jakby piały stare zachrypłe koguty
Które , już kurą nie służą , tylko czasem pieją o brzasku

Gdy , już swą energię mocno wyładowała
Zadowolona z siebie rozwiązała kilka krzyżówek
Potem do snu się zmęczona szykowała
Planując - na jutro kilka pyskówek ......................

I tak dzień po dniu , rok po roku
Kobieta - jeszcze bardziej krzykliwa się stawała
Nikt jej w tym nie dotrzymywał kroku
Może dlatego opamiętać się chciała ?

Dobrze jednak , że nie wszystkie są takie krzyczące
Gdyż przyzwyczaić do nich byłoby się trudno
Krzyk na wielu - robi wrażenie piorunujące
Ale bez niego mogłoby być w życiu nudno ............... :zmeczony:

.............. MariAnna :)

Halibut - Śro 12 Wrz, 2012 09:46

NANA napisał/a:
I tak dzień po dniu , rok po roku
Kobieta - jeszcze bardziej krzykliwa się stawała
Nikt jej w tym nie dotrzymywał kroku
Może dlatego opamiętać się chciała ?


I jak tu zachować pogodę ducha
Gdy baba krzyczy nigdy nie słucha
Krzyczy i ryczy do twego ucha
Na mądre słowa zostaje głucha

Mężczyzna na szczęście jest opanowany
Na skutek treningu ma nerwy ze stali
Jest wyrozumiały rozumie kobietę
Czasem nie zdzierży i walnie setę

I sytuacja wychodzi nijaka
Bo baby z niego robią pijaka
A ja ci powiem, kto winien, w sekrecie
Za chlanie mężczyzn podziękuj kobiecie :p

Halibut - Śro 12 Wrz, 2012 12:47

Różnie bywa w realu
I rożnie bywa w necie
Bywa, że słowa wydarte z serca
Lądują w brudnym klozecie
:krolik: :krolik: :krolik:

Halibut - Śro 12 Wrz, 2012 20:40

Za ból za krew:

Czasem modero jedzie po bandzie
Lądują posty w undergroundzie
Gęsto się sypią kartki czerwone
I biedny user w depresji tonie

Nie dajcie Userzy deptać godności
Niech honor i duma w sercach zagości
Rychtujcie myszki, kable dżojstiki
Poprawcie modemy przeczyśćcie styki

Odrzućcie kajdany i myśli zatrute
Wyrwijcie nogę, co miażdży was butem
Niech pieśń wolności do góry wzleci
Od gardła przez modem prosto do sieci

Miejcie odwagę pokazać bute
Zęby wyszczerzyć wbić w miękką d***…

http://www.youtube.com/watch?v=9rIIyNL_uG4

Wiedźma - Śro 12 Wrz, 2012 22:25

:tia:
Aux Opt - Śro 12 Wrz, 2012 22:30

Halibut napisał/a:

Miejcie odwagę pokazać bute
Zęby wyszczerzyć wbić w miękką d***…

O, jest tu moj ulubiony poeta Halibut! Kawal dobrej poezji! :D

Aux Opt - Śro 12 Wrz, 2012 22:31

Nie zebym chcial bynajmniej... :/
pterodaktyll - Śro 12 Wrz, 2012 22:41

Halibut napisał/a:

Miejcie odwagę pokazać bute
Zęby wyszczerzyć wbić w miękką d***

Myślę, że jak dalej będzie rozrabiał
Krwawo rozprawię się z Halibutem :p

Halibut - Śro 12 Wrz, 2012 23:49

Wiedźma napisał/a:
:tia:
325t5
Halibut - Czw 13 Wrz, 2012 00:08

ALKOHOl
Po płonących łąkach idę
Płoną spotkań pierwszych chwile
płoną pierwsze tatuaże
W duszy blizny poszarpane
Mózg sie trzyma dzięki szwom
Strach obudzi się nad ranem
Leniwie kołysze duszę muzyka
Wlewa ogień w spragnione trzewia
I teraz krótka ścieżka do nieba
Jak błyskawica między gwiazdami
Jak zagubiona błyskawica
Ręce stęsknione szklanego chłodu
Harmonii jasnych kryształów
Żadnych nieczystych tonów
Pójdziemy razem wtuleni w jedno
W gorącą miłość i pożądanie
Stęskniłem się Chodź tutaj
W podmiejskim nieskończonym raju
Dopóki nie naładują się akumulatory
Wyznawanej tobie miłości
Już ciepło spokojem płonie
Ja płonę i moje dłonie
I znowu mózg płonie
Nie chcę już żadnych niespodzianek
On się trzyma dzięki szwom
ALKOHOL

smokooka - Czw 13 Wrz, 2012 16:46

SINE CIAŁO

zadałam sobie trud
Wysoki Sądzie
odkrywając zakamarki
Niepokornego
głuchym brakiem
zaintrygował mnie
mdło – przaśny
Hermafrodyta

jakże Wysoki
w swym Sądzie
rozbawił hucznie
fetując tryumf
cherlawy pean
odkrztusił plwocinę
i ozdrowieli
siejąc piskliwie

Wysoki Sądzie
w pozycji lotosu
mudrą orientalnie
nie osiągnie
tańcem derwiszów
na linie cienkiej
niczym żylecie
prędzej może
w ekstazie
Voodoo
napalony

niech już
nie słyszę
o niesieniu
Misji
Wysoka Komisjo
ulewam na ramię
Przyjaciół
kurczowo trzymając
by tonącemu
brzytwy nie dać

15 lutego 2008

Halibut - Pią 14 Wrz, 2012 09:12

Rzeczywiście wszystko już w najlepszym porządku. Dzięki. ;)
rufio - Pią 14 Wrz, 2012 19:32

Polemiki wierszowane
Słowa blisko napisane
Określenia bliskoznaczne
Jednak nie jednoznaczne
Drzewo to tez akacja
Słowno-roślinna prowokacja
Słowa- słowa - zdania
Ile nastroju - tyle poznania

pannaJot - Pią 14 Wrz, 2012 20:06

grawitacja
tajemna moc przyciągania
dłoni do dłoni...

czarodziejska siła
łącząca kolejne litery alfabetu
początek z końcem
połowy w całości

dopełnienie i przydawka życia

przyzywająca myśli na orbitę
plącząca ludzkie losy



w kolorowy motek miękkiej czerwonej wełny

pannaJot - Pią 14 Wrz, 2012 20:07

panna z mgły
lekka jak oddech
i ulotna jak marzenie

z falującym w
przyspieszonym tempie biustem
i rozwianą grzywka

tańczyła nago w pełni księżyca
rozkładając ramiona

w muzyce ginęła i odlatywała
w muzyce zrodzonej z ciszy
i rytmicznego pulsu
szukała

oddechu wiosny i tchnienia lata
igiełek zimy i barw jesieni

i lekko jak puch wznosiła się
nad ziemią nie chcąc poranić
delikatnych pędów kwiatów

panna z mgły
zrodzona ze złudzeń
stworzona ze spojrzeń
szukała dla siebie odzienia

pannaJot - Pią 14 Wrz, 2012 20:07

kiedyś myślałam, że zauważysz mnie
jak umrę
czegoś nagle nie będziesz
mógł znaleźć
jak dawno niewidzianego kabla
który nagle jest potrzebny
i umierałam
sekunda po sekundzie
tydzień po tygodniu
miesiąc po miesiącu...
chmielowymi łzami błagałam
żebyś kochał

głuchłeś wtedy i ślepłeś
tracąc zmysły
i usta zaciskałeś w piekielnym milczeniu

teraz sama się zabijam
sekunda po sekundzie
tydzień po tygodniu
miesiąc po miesiącu

odzyskując swoje zmysły....

montreal - Pią 14 Wrz, 2012 21:14

Dziękuję wam, lasy i bory,
żem nie chory.
Dziękuję wam,wilk i lisy,
żem nie łysy.
Dziękuję tulipanom i bratkom,
że mordę mam gładką.
I sobie samemu dziękuję ze łzami,
że kompatybilny żem z Alkoholikami.

NANA - Pią 14 Wrz, 2012 21:16

... :smieje: ..
smokooka - Wto 18 Wrz, 2012 14:20

BILET NA MISIA

gdy teraz rozsmarowany
leżysz na kanapce
a pazury miękną w kapciach
gotów jesteś ufarbować
bluesa i rock
wiem już dlaczego byłeś w promocji

08.07.2008

smokooka - Wto 18 Wrz, 2012 14:25

DOBROWOLNY PIĄTEK, DOWOLNA DATA

bezskutecznie wpadły mi w oko dziś
kominiarz i dwadzieścia złotych groszy
zabierz mi mnie, weź mówię te guziki
nikt nie wierzy w horyzontalną samotnię
obwisających majtek z przegięciem na prawo

śnił się zigi freud samowystarczalnej
mogę sobie wszystko w masce
z ulepionym dowolnie uśmiechem
wykonam telefon nie cierpiący zwłok bez i
i zamówię zestaw witamin z potencjalnym chceniem

na plaster mi te ukłucia emocji życia
oddałbym procent znaleźnego
złośliwemu sąsiadowi co furę z obornikiem
stawiał pod weselną chatą
jeden rozwód a wdowie palce dwa

06.07.2008

rufio - Czw 20 Wrz, 2012 20:17

Co sobie myślałaś
Kiedy z okna skakałaś ?
Zanim głowę o bruk roztrzaskałaś
Co wtedy myślałaś ?
Czy w swej ostatniej drodze
Trzymałaś nerwy na wodze ?
Czy wtedy krzyczałaś
Może milczenie wolałaś ?

NANA - Nie 23 Wrz, 2012 09:47

Pożegnanie z latem ............

Coraz smutniejsze są drzewa
Powoli widać żółkną liście
Zaprzyjaźniony ptak nie śpiewa
Czerwienią się jarzębinowe kiście

Woda w jeziorku tak samo zielona
Rybki wreszcie spokoju zaznają
Jesienią woda jest lekko wzburzona
Trzciny w pas się kłaniają

Przemija lato ,,, ktoś zostaje w sercu
O kim wspomnienia snuć będziesz
Spacerując jesienią po liściastym kobiercu
Marzeniami karmić się będziesz

Nawet , gdy nie napiszesz wszystkiego
Oczami i gestem dużo powiesz
Kochać latem jest sprawą zakochanego
Czy z wzajemnością - może kiedyś się dowiesz ?

.......... MariAnna 8)

matiwaldi - Nie 23 Wrz, 2012 12:27

"....Jakie myśli , taki człowiek ..."

8)

Halibut - Sob 29 Wrz, 2012 21:16

Jaki człowiek takie myśli. :mgreen:
Halibut - Wto 09 Paź, 2012 15:03

ANANKE

Gwiazdy wydały nade mną sąd:
- wieczną jest ciemność, wiecznym jest błąd.
- Ty budowniku nadgwiezdnych wież
- będziesz się tułał, jak dziki zwierz.
- zapadnie każdy pod tobą ląd -
- wśród ognia zmarzniesz - stlisz się jak lont.

A gwiazdom odparł królewski duch:
wam przeznaczono okrężny ruch,
mojej wolności dowodem błąd,
serce me dźwiga w głębinach ląd.
Poszumy płaczą mogilnych drzew,
lecz w barce życia płynie mój śpiew.
Ja budowniczy nadgwiezdnych miast
szydzę z rozpaczy gasnących gwiazd.


Tadeusz Miciński W MROKU GWIAZD. 1902r

Halibut - Wto 09 Paź, 2012 15:17

KALLYPSO

Oh, brylantowe iskry na czarnym szafirze
niebiosów - oh, serca mojego łabędzie...
grobowce straszą mnie, cyprysy w kirze,
a jego nie ma, nie będzie...
Lira mi pękła na grani ołtarza
gdybym chciała serce wypłakać swym śpiewem.
Na górach pali się wulkanów żarza,
jak kiedy leżał rozbitek pod drzewem.
W brązowej twarzy, okolonej mrokiem,
paliły się oczy straszliwe:
skrzydlate słońca gdzieś w jarze głębokim,
dumne, szalone, złe a razem tkliwe.
Raz - kiedy Centaur konał z mego noża -
(poznaję teraz - kara boża...)

Agralu! owoś pędził obłąkany
po kamienistych puszczach i uroczną pieśnią
zakląłeś gwiazdy, Kocytu szatany,
abym ja była z tych, co w mękach nie śnią,
powieki mając kleszczami obcięte -
dni moje - jako trawy zżęte...
Bóg mi się zjawiał w czerwonym piorunie,
za miłość moją darząc tron z niebiosów -
lecz jam wolała wśród lilij i wrzosów
słuchać rapsodu na spiżowej strunie:
noc - pożar - wyrżnięte narody
i obłąkane widziadłem dziewice...
Leciały do mnie duchów korowody
za swą królowę biorąc - Osmętnicę;
więc czarodziejskie tworzyłam im raje -
kwieciste, wonne zapomnień ruczaje.

Był zmierzch. A na dnie groty gwiazdy się w jeziorze
złociły, jak połamane w hieroglif miesiące -
on - na samotnej skale, wychodzącej w morze
płakał - i słowa rzucał gorejące -
krzyk przeraźliwy, niby orła w klatce -
wnętrza zadrgały we mnie - a już w matce.
...Płyń! do ojczyzny tęsknisz pewnie -
płyń!... nogi całowałam rzewnie.
Z wichrem poleciał w burzliwej zawiei
straszydła ścigać i lądy nieznane.
Fal słucham morskich, zapatrzona w pianę,
jako w trujący blady kwiat nadziei.

O ty, co zimne okrążasz padoły
samotny ogniu! w zagrobowej ciszy
siejący marzeń srebrnych asfodele -
oto ofiarne ci składam jemioły -
powiedz tej Mocy, która serc nie słyszy,
że tak się zetli, jak serce - w popiele.


Tadeusz Miciński W MROKU GWIAZD. 1902r

Halibut - Sob 20 Paź, 2012 10:40

http://www.tekstowo.pl/pi...ng_heights.html

Kate Bush - Wuthering Heights 1978

Tekst piosenki:

Gdzieś na kuszących, wietrznych wrzosowiskach
Potoczylibyśmy się w zieleń
Miałeś, jak ja, zazdrosne usposobienie
Zbyt gorący, zbyt zachłanny
Jak mogłeś mnie porzucić
Kiedy chciałam cię posiadać
Nienawidziłam cię, ale też kochałam

Nocą złe sny
Mówiłeś, że przegram tę bitwę
Zostawię za sobą swoje wichrowe, wichrowe
Wichrowe wzgórza

Heathcliffie, to ja, twoja Cathy, wróciłam do domu,
tak mi zimno wpuść mnie przez okno
Heathcliffie, to ja, twoja Cathy, wróciłam do domu,
tak mi zimno wpuść mnie przez okno

Och, jest tak ciemno, jest tak samotnie
Po tamtej drugiej stronie
Więdnę, pojęłam, że przeznaczenie
Nie ma sensu bez ciebie
Wracam, kochany, okrutny Heathcliffie,
mój jedyny śnie, Mój jedyny panie

Zbyt długo błądziłam w nocy
Wracam do niego, aby wszystko naprawić
Wracam do domu, na moje wichrowe, wichrowe
Wichrowe wzgórza

Heathcliffie, to ja, twoja Cathy, wróciłam do domu,
tak mi zimno wpuść mnie przez okno
Heathcliffie, to ja, twoja Cathy, wróciłam do domu,
tak mi zimno wpuść mnie przez okno

Och, pozwól mi zdobyć
Pozwól mi zagarnąć swoją duszę
Och, pozwól mi zdobyć
Pozwól mi zagarnąć swoją duszę
Wiesz, że to ja, Cathy

Heathcliffie, to ja, twoja Cathy, wróciłam do domu,
tak mi zimno wpuść mnie przez okno
Heathcliffie, to ja, twoja Cathy, wróciłam do domu,
tak mi zimno wpuść mnie przez okno
Heathcliffie, to ja, twoja Cathy, wróciłam do domu,
tak mi zimno

Halibut - Sob 20 Paź, 2012 19:30

http://www.youtube.com/wa...feature=related

Tracy Chapman- Fast Car

Tekst piosenki;

Ty masz szybki samochód
Ja chcę bilet byle gdzie
Może zawrzemy układ
Może razem moglibyśmy gdzieś dotrzeć

Każde miejsce jest lepsze
Zaczynając od zera,nie mając nic do stracenia
Może do czegoś dojdziemy
Ja osobiście nie mam nic do udowodnienia

Ty masz szybki samochód
A ja mam plan, jak nas z stąd wydostać
Pracowałam w przydrożnym sklepiku
Zaoszczędzając tylko troszkę pieniędzy
Nie musimy jechać zbyt daleko
Tylko przekroczyć granicę i do miasta
Ty i ja, oboje możemy dostać pracę
Wreszcie zobaczyć co to znaczy żyć

Widzisz,mój staruszek ma problem
On żyje z butelką, tak to jest
Mawia, że jego ciało jest za stare do pracy
Ja mówię jego ciało jest za młode żeby tak wyglądać
Moja mamuśka odeszła i zostawiła go
Chciała więcej od życia niż on mógłby dać
Powiedziałam, że ktoś musi się nim zaopiekować
Więc rzuciłam szkołę i to właśnie zrobiłam

Ty masz szybki samochód
Ale czy jest wystarczająco szybki żebyśmy mogli odlecieć
Musimy podjąć decyzję
Wyjeżdżamy dziś czy żyjemy i umieramy tak jak teraz

Pamiętam jak jeździliśmy,jeździliśmy w twoim samochodzie
Prędkość tak duża, że czułam jakbym była pijana
Światła miasta kładły się przed nami
I to było miłe kiedy twoje ramie objęło moje ramiona
I miałam,miałam odczucie że tutaj jest moje miejsce
I miałam,miałam odczucie, że mogłabym być kimś, być kimś, być kimś

Masz szybki samochód
I zasuwamy żeby się rozerwać
Ty wciąż nie masz pracy
I ja pracuję w markecie jako kasjerka
Wiem, że sprawy ułożą się lepiej
Ty znajdziesz pracę, a ja dostanę awans
Wyprowadzimy się ze schroniska
Kupimy duży dom i będziemy żyć na przedmieściach

Pamiętam jak jeździliśmy,jeździliśmy w twoim samochodzie
Prędkość tak duża, że czułam jakbym była pijana
Światła miasta kładły się przed nami
I to było miłe kiedy twoje ramie objęło moje ramiona
I miałam,miałam odczucie że tutaj jest moje miejsce
I miałam,miałam odczucie, że mogłabym być kimś, być kimś, być kimś

Ty masz szybki samochód
A ja mam pracę którą opłaca wszystkie nasze rachunki
Ty pijesz do późna w barze
Widzisz częściej swoich przyjaciół niż swoje dzieci
Zawsze będę miała nadzieję na lepsze
Myśląc, że razem,ty i ja znajdziemy je
Nie mam żadnych planów, nigdzie się nie wybieram
Więc weź swój szybki samochód i jedź dalej

Pamiętam jak jeździliśmy,jeździliśmy w twoim samochodzie
Prędkość tak duża, że czułam jakbym była pijana
Światła miasta kładły się przed nami
I to było miłe kiedy twoje ramie objęło moje ramiona
I miałam,miałam odczucie że tutaj jest moje miejsce
I miałam,miałam odczucie, że mogłabym być kimś, być kimś, być kimś

Masz szybki samochód
ale czy jest wystarczająco szybki żebyś mógł odlecieć
Musisz podjąć decyzję
odchodzisz dzisiaj albo żyjesz i umierasz w ten sam sposób

Halibut - Sob 03 Lis, 2012 08:14

Tracy Chapman - Remember the Tinman

Zamki w drzwiach,
łańcuchy rozciągnięte wzdłuż wszystkich wejść.
Brama, ogrodzenie
i zapory by chronić przed, Bóg wie jakimi, niebezpieczeństwami czającymi się na zewnątrz.
Kto ukradł Twoje serce zostawiając pustkę,
której nic ani nikt nie może zapełnić?

Kto ukradł Twoje serce? Kto je zabrał
wiedząc, że bez niego nie możesz żyć?
Kto zabrał część tak niezbędną dla całości?
Zostawił Ci puste ciało,
skórę i kości.
Jaki złodziej, jaki rabuś,
kto ukradł Twoje serce oraz klucz?

Kto ukradł Twoje serce,
uśmiech z Twojej twarzy,
Twoją niewinność, blask z Twoich oczu?
Kto ukradł Ci serce? Czy może Ty sam je oddałeś?
Jeśli tak, to kiedy i jak?
Kto zabrał część tak niezbędną dla całości?
Zostawił Ci puste ciało,
skórę i kości.
Jaki złodziej, jaki rabuś,
kto ukradł Twoje serce oraz klucz?

Teraz wszystkie uczucia przepadły,
teraz nie ufasz nikomu.

Kto ukradł Ci serce? Czy może wiedziałeś, ale zapomniałeś metodę oraz kiedy to się stało?
Czy był to naciągacz używający luster i oszustw?
Czy wypiłeś jakiś mocny eliksir lub napój?
Kto zranił Twoje serce,
zadając cios w miejsce,
którego nikt ani nic nie może wyleczyć?

Byłeś u czarnoksiężników, królewiczów i czarodziejów.
Byłeś u wiedźm- złych, dobrych i tych nijakich.
Ale wciąż nie masz uczuć,
ale wciąż nie ufasz nikomu.

Jeśli potrafisz zburzyć mury,
zdjąć swoją zbroję, usunąć wszystkie przeszkody i barykady na drodze,
jeżeli potrafisz zapomnieć, że wciąż są bandyci i smoki do zabicia,
to proszę nie zapomnij, że bronisz pustego miejsca.
Przypomnij sobie Blaszanego Drwala,
on posiadał to, czego, jak myślał, mu brakowało.
Przypomnij sobie Blaszanego Drwala,
idź, znajdź swoje serce i weź je z powrotem.

Kto ukradł Ci serce?
Może nikt nie potrafi odpowiedzieć?
Modlę się, żebyś odnalazł je pewnego dnia.

http://www.youtube.com/watch?v=BksJ99wIuCw

milutka - Sob 03 Lis, 2012 12:43

Halibut napisał/a:
Tracy Chapman - Remember the Tinman
smutne ,bardzo smutne ...piękne ...
Halibut - Czw 08 Lis, 2012 20:27

Tracy Chapman - Broken

Możesz zamknąć oczy
I zobaczyć obraz idealnego życia
W twoich myślach
Śniąc tylko o dniach które są przed nami
Chcieć i pragnąć więcej niż masz teraz
Albo dni, które minęły
Marnujesz swój czas

Ten obraz składa obietnicę
Pozwala ciału być podzielonym
Ten obraz składa obietnicę
Pozwala ciału być podzielonym

Możesz nigdy nie myśleć
Nie możesz nawet się zatrzymać
Przed słowami, które zostały wypowiedziane
Już tych powiedzianych
Dałbyś wszystko
Coś za nic
Wszyscy myślą, że żartujesz

Ten obraz składa obietnicę
Pozwala ciału być podzielonym
Ten obraz składa obietnicę
Pozwala ciału być podzielonym

Chcesz być tym jednym
Ukształtowany przez siebie
Przed i potem
A w supermarkecie...
Uroda w królewskiej butelce
Która pewnego dnia łaskawie odparuje
Okładka magazynu...
odczytana małym druczkiem

Ten obraz składa obietnicę
Pozwala ciału być podzielonym
Ten obraz składa obietnicę
Pozwala ciału być podzielonym

Pozwala ciału być podzielonym
Pozwala ciału być podzielonym
podzielonym,
Pozwala ciału być podzielonym
Pozwala ciału być podzielonym
podzielonym,
podzielonym...

Twoje życie nie jest tym co chciałeś
Nawet nie jest w połowie normalne
tylko nadszarpnięte i zabrudzone
Kiedy jest w zasięgu ręki
Obramowana i zastygła chwila
Tak daleko jej od ideału
Nie prawda czy transcendencja*
was wyzwoli, bo
nadal nie wierzycie

Ten obraz składa obietnicę
Pozwala ciału być podzielonym
Ten obraz składa obietnicę
Pozwala ciału być podzielonym

http://www.youtube.com/watch?v=dA5PXXiwKso

Halibut - Sob 24 Lis, 2012 22:54

http://www.youtube.com/watch?v=InCxIYtGPms

Dokąd nas zaprowadzisz, Panie
Bez bagażu i bólu głowy
I gdy nic nam na drodze nie stanie
Czy będziemy mogli zacząć na nowo

Bo wiesz, u nas nie zawsze jest słońce
Choć przed deszczem nas chroni parasol
Czasem jednak przemoczy nam serca
Inny deszcz, co spływa po twarzy

Więc nas zabierz bez tych uśmiechów
Co dzień rano zostawianych na lustrze
I bez śniadań, w pośpiechu by zdążyć
Na kolejny autobus do jutra

Bo my tu tak do jutra, do zaraz
Do pierwszego i do wakacji
Rozliczając gniuszy z geniuszu
A zjadaczy chleba z kolacji

Więc już jutro zaprowadź nas, Panie
Bez bagażu i bólu głowy
I gdy nic nam na drodze nie stanie
Spróbujemy zacząć na nowo

Halibut - Wto 27 Lis, 2012 21:15

http://www.youtube.com/watch?v=GUcXI2BIUOQ

"Nie mam żadnego/Mam życie"

Nie mam żadnego domu, nie mam żadnych butów
Nie mam żadnych pieniędzy, nie mam żadnej klasy
Nie mam żadnych spódnic, nie mam żadnego swetra
Nie mam żadnych perfum, nie mam żadnego piwa
Nie mam żadnego mężczyzny
Nie mam żadnej matki, nie mam żadnej kultury
Nie mam żadnych przyjaciół, nie mam żadnej edukacji
Nie mam żadnej miłości, nie mam żadnego imienia
Nie mam żadnego biletu, nie mam żadnego znaku
Nie mam żadnego Boga

Co zatem mam?
Dlaczego żyję w każdym razie?
Tak, co ja mam?
Czego nikt nie może mi zabrać?

Mam moje włosy, mam moją głowę
Mam mój mózg, mam moje uszy
Mam moje oczy, mam mój nos
Mam moje usta, mam mój uśmiech

Mam mój język, mam moją brodę
Mam moją szyję, mam moje piersi
Mam moje serce, mam moją duszę
Mam moje plecy, mam siebie

Mam moje ramiona, moje ręce
Mam moje palce, moje nogi
Mam moje stopy, moje palce
Mam moją wątrobę, moją krew

Mam życie, mam moją wolność
Mam życie
Mam życie
I zamierzam je zachować
Mam życie
I nikt mi go nie odbierze

Halibut - Wto 27 Lis, 2012 21:23

http://www.youtube.com/watch?v=h8tuTSi6Sck

Ptaki, które latacie wysoko, wiecie jak się czuję
Słońce na niebie, wiesz jak się czuję
Wietrze wiejący, wiesz jak się czuję

To nowy świt
To nowy dzień
To nowe życie
Dla mnie…
O tak…
To nowy świt
To nowy dzień
To nowe życie
Dla mnie…
Ooooooo…
I czuję się cudownie

Rybo w morzu, wiesz jak się czuję
Rzeko płynąca swobodnie, wiesz jak się czuję
Kwiecie rosnące na drzewach, wiesz jak się czuję

To nowy świt
To nowy dzień
To nowe życie
Dla mnie…
I czuję się cudownie

Ważko bez słońca, wiesz co mam na myśli, czyż nie?
Motyle mają ubaw, wiesz co mam na myśli
Spać spokojnie, kiedy dni się wypełnią to mam na myśli

I ten stary świat jest teraz światem
I zuchwały świat
Dla mnie…

Gwiazdo, kiedy świecisz, wiesz jak się czuję
Zapachu sosny, wiesz jak się czuję

Oh… Wolność jest moją
I wiem jak się czuje

To nowy świt
To nowy dzień
To nowe życie
Dla mnie…

I czuję się cudownie…!

NANA - Pon 14 Sty, 2013 23:27

.. JESTEM
.............. na właściwej drodze
tworząc jedność w sercu
............ i , rozprzestrzeniam ciszę
Bogactwo snów , uczuć i pragnień .

..... Pędzlem bez barw , maluję obraz
czuję przyjaźń ze stwórcą -
- skupiam rezonans kolorów w bukiet dojrzałych cnót .

....... Miłość wysyłam myślą złotą
Powraca , obejmuje , przepływa ... i
z wdzięcznością współdziałam ....

Darmo oddaję to , co darmo otrzymałam .......

.......... :serce:

MariAnna

milutka - Pon 08 Kwi, 2013 21:51

:bezradny: ..upsss...pustki...
pterodaktyll - Pon 08 Kwi, 2013 21:54

milutka napisał/a:
..upsss...pustki...

..........proza życia....... :bezradny:

emigrantka - Pon 08 Kwi, 2013 22:04

pterodaktyll napisał/a:
milutka napisał/a:
..upsss...pustki...

..........proza życia....... :bezradny:


jakie pustki a my to kto /?

milutka - Pon 08 Kwi, 2013 22:09

oj emi ...Wy to cudowny dodatek do poezji ;) .... :buzki:
Ptero ...wydaje mi się ,że brak procentów i brak weny twórczej :rotfl: ;)

pterodaktyll - Pon 08 Kwi, 2013 22:15

emigrantka napisał/a:
jakie pustki a my to kto /?

Emi!! Żyjesz???!!!! cg45g cg45g cg45g

NANA - Pon 08 Kwi, 2013 22:47

milutka napisał/a:
oj emi ...Wy to cudowny dodatek do poezji ;) .... :buzki:
Ptero ...wydaje mi się ,że brak procentów i brak weny twórczej :rotfl: ;)



hmm ......... czasami i "pustogłowie " , przekracza " pustosłowie" ... więc stąd to
"milczenie owiec" ... :)

Halibut - Czw 05 Wrz, 2013 18:03

To była chwila
W ciemności błyszczał księżyc
Papierosy wolno się dopalały
Poprawiłem koszulę
Odpędzając chłód nocy
W ciszy, spokoju chwili
Otulił mnie błękit
Odjechał ostatni autobus
Światła miasta
Zdmuchnął sen
Jak świece
Słowa ucichły
Tu i teraz
Choć nie wiem, co będzie
Poddaje się, płynę
Wiem, to już się wydarzyło
Dotykam tego, co nie zrozumiałe
Jestem spokojny

Halibut - Czw 05 Wrz, 2013 20:01

http://www.youtube.com/watch?v=P2N7AkslB0A
NANA - Wto 26 Lis, 2013 02:30

http://www.youtube.com/watch?v=Xg7p3LJZngU ..


Ogarnęła mnie bezkresna noc ............... !
Czy ...........
zatrzyma mnie demona moc ?
Czy............
przepadne w szponach zła ?
Czy .........
ciemność uniesie Ducha mego ?

Spłonęło wszystko co miałam .. ,
nawet - mrocznej śmierci się bałam

Podniosłam się ...........

.. Żyję !!!

W tej "nicości" skrytej zobaczyłam piękno .......... :)


MariAnna ...

Halibut - Wto 26 Lis, 2013 12:48

NANA napisał/a:
W tej "nicości" skrytej zobaczyłam piękno ..........



W chłodzie kamiennych murów
W świątyni pragnień
Wśród dźwięków smętnych
Pieśni niespełnienia
W strzelistych katedrach proroków
Dusznych kadzidłach niespełnienia
Mantrach, wieszczów wyzwolenia i nadziei
Mędrców ducha tu i tu teraz
Tytanów i demonów rozumu
Wieszczów postępu i filozofii

I tu na dekadenckim forum
W oparach dawno zwietrzałego alkoholu
Gdzie ciężar życia zrodził ogrom doświadczenia
Z, pod którego sączy się źródło mądrości

Wśród posępnych mnichów
Wojowników wiary i tradycji
Którzy znakiem AA zamiast krzyża na płaszczu
Nawracają niewiernych

I tych, którym szkiełko i oko
Przysłoniło serce oddając w niewole rozumu
W walce o „Ja” na pogłębionej terapii
Pod mikroskopem obserwują własne emocje

Samotników wolnomyślicieli,
Którzy czasem błądzą, ale idą własna ciernistą drogą
Gubiąc się w bezkresie gorącej pustyni
Umierają z pragnienia, czy aby za wodą?

Wśród tych, którzy hołdują brakowi opcji
Beztrosko przyglądają się zachodzącemu słońcu
Wiedząc, że jutro nadejdzie świt
Ale ich słowa jak wartki nurt kręcą młyńskie koła Dekadencji

Tych, którzy poszukują, chcą więcej
Choć nie zawsze wiedzą, czego
Wszak brak rodzi pytania, które są naturą rzeczy
Drogą do prawdy i mądrości, ale czy to ich droga?

I tych, którzy nie chcą niczego
Bo nie chcieć niczego to wyzwolić się pragnień
A to znaczy osiągnąć wszystko
Przynajmniej tak im się wydaje

Itd., itd., itd. :lol2:

szymon - Wto 26 Lis, 2013 12:51

Halibut napisał/a:
I tych, którzy nie chcą niczego
Bo nie chcieć niczego to wyzwolić się pragnień
A to znaczy osiągnąć wszystko
Przynajmniej tak im się wydaje


dawno Cie nie było Panie :)

Halibut - Wto 26 Lis, 2013 21:04

Ja wciąż w drodze Mnichu.
Wciąż idę przed siebie, wciąż błądzę.
Choć siwizna już przyprószyła moje ostatnie włosy.
Choć piękne i mądre kobiety o barwnych motylich duszach, wabią piersią pełną i jędrną.
Domem ciepłym, spokojnym i dostatnim.
Ja ciągle w drodze.
Sam... w deszczu, chłodzie i ciemności.
Bez chleba, bez sił, bez wsparcia.
Wśród labiryntu ścieżek nieskończonych błądzę.
Czasem któraś z nich doprowadzi mnie w te strony.
Ale spocząć nie mogę, idę dalej.
Dopóki oddech w piersiach, siła w lędźwiach i wzrok w miarę ostry,- idę...
Czasem tęsknota dzika wpija zęby w moją duszę.
Nostalgia jakaś... nienazwana, tępa, bolesna.- rani głęboko, siły odbiera.
Zmęczony jestem.
Miodu bym się napił.
Nie takiego z ula, bo do pszczół pracowitych szacunek w sercu chowam.
Ale takiego od Benedyktynów, - bo to dobre chłopaki są.
Czy ty wiesz coś o takim miodzie? :)

szymon - Nie 01 Gru, 2013 11:38

Halibut napisał/a:
Sam... w deszczu, chłodzie i ciemności.
Bez chleba, bez sił, bez wsparcia.
Wśród labiryntu ścieżek nieskończonych błądzę.


a czegoż Waść szukasz? brakuje Ci czegoś w życiu?

PS
miód jest niedobry, bo się zęby psuja od niego

milutka - Pon 11 Sie, 2014 22:34

Hali zamilkł toi kącik poetycki zanikł :bezradny:
staaw - Czw 23 Paź, 2014 17:14

Ballada o smoku dziewicożercy

sympatycznej "miriam" z "kurnika"

W otwarte dla wszystkich drzwiczki kurnika
kilka dni temu wieczorem
Onieśmielona weszła owieczka
z wzrokiem ku ziemi spuszczonym

Bąkneła w prawo, bąknęła w lewo
pozdrowień skąpe beknięcie
stanęła z boku głowę spuściła
licząc na małe swe szczęście

Miała nadzieję taką cichutką
że nikt nie pozna kto ci to
Bo przyszła tutaj w dobrych zamiarach
szczerych choć incognito

Wnet zagadnęła tutaj i ówdzie
troszkę się rozbrykała
Straciła chyba ciutkę pokory
bo jedna z „kur” ją poznała

Krzyknęła żwawo, kłamco, łobuzie
i w alarm uderzyła
bo rozpoznała smoka srogiego
co owcy skóra go kryła

Smok był okrutny dziewicożerca
lecz nie ten z Wawelu, krakowski
a jego krajan, bliski znajomy
gdzieś z granic małopolski

Smok się wystraszył i zrobił gały
bo tylko chciał pogadać
lecz prysnął szybko w kurnika drzwiczki
by się na ciosy nie nadziać

Morał się z tego na usta ciśnie
strzeż się bywalców kurnika
chowaj się dobrze za monitorem
bliskich kontaktów unikaj

Ostrzegam....... delikatnie
z szybkimi ocenami
bo łatwo jest wymieszać
uczciwych wraz z łotrami

Bo smok się wnet okaże
bajkowym weteranem
co po za swoim domem
już jest ..... wegetarianem


http://wiersze.kobieta.pl...wicozercy-14622

Tosia - Wto 17 Mar, 2015 19:41

:mgreen:
Halibut - Wto 17 Mar, 2015 21:07

na tą chwilę się przymilę
choć natchnienia brak
zmienię puentę na przynętę
i wycofam się jak rak

rufio - Wto 17 Mar, 2015 21:41

Ty wycofujesz się rakiem
Ja stanę okrakiem
Jeszcze przyjdzie ta chwila
Kiedy poezja znów będzie miła

margo - Czw 21 Kwi, 2016 22:08

Hmmm... widzę, że jest tu kącik poetycki, więc nie będę zakładała nowego tematu :)
Ja muszę przyznać, że z poezją zawsze raczej byłam na bakier, interesowała mnie raczej proza. Ale pożyczyłam, a raczej został mi pożyczony tomik poezji poznańskiego poety Andrzeja Sikorskiego, Niepewne. Przeczytałam go dziś i jest tam kilka wierszy, które mi się spodobały i chciałam się nimi podzielić. Wszystkie wiersze pochodzą z tego tomiku, wydanego w 2015 roku przez wydawnictwo Flos Carmeli.

Cytat:

6

Nie upilnowałam starego! Musiał w południe, w Anioły Pańskie. Zakrzywionym widelcem wydłubał ze szpary pod łóżkiem. Boję się tego! Widziałam, jak się gapi: sprawdza zarost, włosy, dotyka nosa, uszu i mruży oko. Potem położył się przy czereśni i przystawiał je do pnia, trawy i stokrotek. W końcu uderzył w kolano i rozrzucił pokrwawione szkiełka.

- Diabelstwo! Diabelstwo we mnie! - darł się. - To nie ja!

Pozbierałam wszystko i zakopałam przy grobie babki. To jej lusterko.


Cytat:

12

Do słoika nałapałam pełne garście koników polnych z miedzy. Dziadek wybiera najlepsze i będzie z nimi skakał. Nawet w listopadzie nie zamykaj okna. Na pewno któryś przyskoczy przed czarną godziną!


Cytat:

20

Nie zdrapuj czarnego zza paznokci. Stąd masz błoto i zapach książeczki do nabożeństwa i nitkę, którą cerowałam twoje skarpety, i wstążkę prababki - jest tam gdzie zawsze.

Kiedy zaczną sprawdzać, lepiej nie pokazuj dłoni.


Cytat:

* * *

Codziennie podlewa kamienie.

Rosną w nocy.

Delikatnie wycina chwasty dokoła i grabi.

Teraz czeka na małe jaszczurki, które przychodzą się tam

poopalać.


Cytat:

* * *

Na rowerze jeździ do brata, który płoszy anioły.

Siadają za wieżą, łamią czekoladę, kroją ser.

Wiatr porywa pogniecione sreberka.

Patrzą jak ziemia kręci się za choinką.[/b]


Cytat:

* * *

to wybucha i gaśnie wśród zmiennych rzeczy

w przerwach tłumaczymy sobie:

że prawda to prawda

deszcz to deszcz

uśmiech i życie

ogólnie wiadomo


z ustami pełnymi poziomek i tak mówisz
najwięcej


Cytat:

* * *

babcia Marianna rocznik 1908

po udarze w 1981

pytana o Polskę

pokazała na doniczkę z pelargonią


podlewaj by nie straciła nic z czerwieni



Te wiersze chyba podobały mi się najbardziej :)

Tom "Niepewne" Andrzeja Sikorskiego zdobył Nagrodę 38. Listopada Poetyckiego za najlepszą książkę poetycką

margo - Czw 21 Kwi, 2016 22:11

Oprócz tego byłam parę dni temu na grobie innego poznańskiego poety, Wincentego "Witka" Różańskiego. Bardzo spodobał mi się cytat na nagrobku...

Cytat:

gdy przyjdzie cisza

i pójdę w ciszę

któż to opisze

któż to uciszy

margo - Czw 28 Kwi, 2016 22:46

Doszedł pocztą pierwszy tomik Andrzeja Babińskiego :radocha: :radocha:
Więc wrzucam już jeden wiersz, ładny, bardzo mi się podoba :skromny:





Andrzej Babiński, z tomiku Znicze, 1977 rok

endriu - Czw 28 Kwi, 2016 22:51

to ten Babiński którego imienia jest oddział zamknięty w Krakowie?
margo - Czw 28 Kwi, 2016 22:55

endriu napisał/a:
to ten Babiński którego imienia jest oddział zamknięty w Krakowie?


Nie, to pewnie szpital jest Józefa Babińskiego
https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Babi%C5%84ski

Choć Andrzeja też by mogło być, biorąc pod uwagę, że Andrzej Babiński o którym tu wspominam był bardzo częstym gościem szpitali psychiatrycznych ;) jestem na tropie odkrywania jego historii, strasznie mnie to wkręciło :)

margo - Czw 28 Kwi, 2016 23:07

pterodaktyll napisał/a:
Zapisałaś się do IPNu?


Nie, po prostu zainteresowała mnie jego historia, szczególnie, że to poznański poeta, bardzo kontrowersyjny, gdzie sie nie pojawił, tam skandal. Ostatecznie zginął śmiercią samobójczą, która nie jest wcale do końca pewna. Było śledztwo, chodzą pogłoski, że mógł mu ktoś w tym lekko "pomóc". To był rok '84, on trochę w swojej chorobie psychicznej zaczął rzucać się na władzę co się nie podobało za bardzo... Był też przyjacielem Edwarda Stachury (który już wtedy, w 84, już od 5 lat nie żył, a którego znajomych z kolei też przeszukiwano, kiedy pojawił się "boom na Stachurę" i organizowano Stachuriady, takie "Jarociny dla wrażliwców" poza kontrolą władzy). W każdym razie wątek samobójczy nie jest do końca pewny... no i jeszcze całkiem dziwnym zbiegiem okoliczności znam kobietę, która jest chrześniaczką jego brata. Obydwoje już nie żyją co prawda, ale żyje jeszcze ich brat przyrodni. Po prostu zaciekawiła mnie jego biografia i twórczość i sobie śledzę i szukam informacji, każdy ma inne hobby :p jedni siedzą przed telewizorem, a inni czytają poezję :mgreen:

margo - Czw 18 Sie, 2016 18:17

Gdyby Edward Stachura jeszcze żył, dziś skończyłby 79 lat



"Wszystko jest poezją, a najmniej poezją jest napisany wiersz; każdy jest poetą, a najmniej poetą jest poeta piszący wiersze."

Romuald - Śro 07 Wrz, 2016 10:32

Ech Stachura... Nie zapomnę nigdy Jego "Ruszaj się Bruno..." dla mnie kiedyś to było spektrum.Dzisiaj wspomnienia młodości, fajnie było...A "Siekierazda" kultowa. Stachura był Hłaskowerem , tacy piękni dwudziestoletni ...Smuci mnie że kiedyś wszystko miało jakiś wymiar trójwymiarowy a teraz wszystko jakieś płaskie.
evita - Nie 16 Wrz, 2018 00:12

kiedyś tu bywałam
kiedyś tu pisałam

było smakowicie
było wyśmienicie

Bogdan miał śniadanie
bogdanka miłowanie

się działo
i się zapodziało

wiele się zmieniło
wielu z nas ubyło

ale w mej pamięci
nadal mnie to nęci

:skromny:

pietruszka - Nie 16 Wrz, 2018 01:45

evita napisał/a:
nadal mnie to nęci

Na nareszcie :)

evita - Nie 16 Wrz, 2018 11:46

pietruszka napisał/a:
evita napisał/a:
nadal mnie to nęci

Na nareszcie :)

lepiej późno niż wcale :D

A;) - Czw 29 Lis, 2018 22:09

No to jak Kącik poetycki, to.... prozą polecimy ;) sdg56y7
Przedstawiam Wam Jeżyka na początek :D

Jeżyk ♥

Polana na skraju lasu, przed chwilą skryta w mroku nocy, powoli nabierała kolorów. Słońce nie wychyliło się jeszcze znad horyzontu, lecz już promykami witało nowy dzień.
Na powitanie ptaki rozpoczęły swoje radosne trele. Ich śpiew rozbrzmiewał dźwiękami, które zdawały się tańczyć wesoło nad lasem. Z każdą chwilą powietrze wypełniały nowe glosy a ich różnorodność przyprawiała o drżenie serca. Cóż za anielska muzyka witała wschodzące na niebie słońce.
Najwyraźniej przypadła mu do gustu, bo coraz żwawiej ukazywało swoją buźkę i wesoło mrugało do przecierających oczy śpiochów.
Polana ożyła. Trawa przeciągała się wyciągając ku słońcu swe zielone źdźbła. Kwiaty polne rozchylały swoje kolorowe płatki spozierając jeszcze nieco zaspanym oczkiem. Łąka zmieniała się w barwny kobierzec. Czerwone maki podniosły główki, błękitne chabry szybko do nich dołączyły, rumianki rozłożyły swe białe sukienki, odkrywając żółte środki, chwaliły się, że są w kolorze słońca. Kaczeńce piszczały, że one są zdecydowanie bardziej podobne. Rumianki śmiały się tylko, bo któż by słuchał takich niepozornych kwiatków.
Na skraju lasu niebieskie niezapominajki z maleńkim żółtym oczkiem skromnie i cichutko przyglądały się całemu zamieszaniu. Uśmiechały się nieśmiało. Chyba jako jedyne zauważyły, że im bardziej kwiaty chwalą się swoimi wdziękami, prężąc i wyciągając w górę swoje płatki, powietrze wypełnia się coraz piękniejszym zapachem. Woń, jaka do nich docierała przyprawiała o zawrót głowy.
Śpiew ptaków, zapach kwiatów, ciepłe promienie słońca obudziły jeżyka, który wtulony w swoją mamę, spał smacznie śniąc o podróżach i o zdobywaniu świata.
Zanim otworzył oczka, chłonął wszystkimi zmysłami doznania, jakich dostarczał mu świat. Noc była piękna, na niebie błyszczały migocące gwiazdy, jego przyjaciel księżyc zawsze opowiadał mu jakąś ciekawą historię. Miała tylko jedną wadę. Była czarna, czasem szara, a głosy, jakich mógł posłuchać to pohukiwania sowy, trzaski w lesie, szuranie czy wycie psa. Myślał nawet, że te dźwięki są też czarne lub szare.
To, czego doświadczył tego ranka było tak różne od tego, co znał. Było piękne, kolorowe, dźwięczne i pachnące. Sprawiało, że jego małe serduszko biło szybciej, radośniej i jeszcze to jasne przyjemne ciepło, które pieściło jego malutkie igiełki. Czuł się wspaniale.
Zapragnął spełnić swoje sny. Już wiedział, że będzie bardzo szczęśliwym jeżem.
Wychylił się cichutko z norki, przysiadł na zielonym liściu łopianu, tuż obok niezapominajek. Uśmiechnął się do nich. Tak przyjaźnie na niego patrzyły. Siedział i myślał.
Był małym jeżykiem, więc myśli za dużo nie miał. Nic nie przychodziło mu do głowy. Postanowił, że nie ruszy się stąd dopóki czegoś nie wymyśli. Przecież musiał powiedzieć mamie, że wyrusza w świat. Wiedział, że mama wybije mu to z głowy. Zaczęłaby opowiadać jak żyją jeżyki, jakie na nie czyhają wielkie niebezpieczeństwa i żeby nie wymyślał głupot, tylko żył jak przykładny jeż razem ze swoją rodziną, w swojej norce pod osłoną nocy.
Przestrzegała go, żeby nie wychodził z norki, bo jego igiełki są jeszcze bardzo słabe i nie ochronią go przed drapieżnikiem. Wiedział, że jak go tu zobaczy, będzie zła. Martwiła się o niego, bardzo go kochała i chciała dla niego jak najlepiej.
Jak w takiej sytuacji miał jej powiedzieć, że wyrusza w świat? Jak ma ją przekonać, że tak właśnie czuje jego serce i pragnie tego ponad wszystko. Kochał ją bardzo i nie chciał jej martwić. I pewnie zrezygnowałby ze swoich planów, gdyby nie to, że pragnienie podróży było tak ogromnie silne.
Myślał i myślał i nic nie mógł wymyślić. Nieopodal przysiadł na chwilę jakiś ptaszek i zaśpiewał radośnie. Jeżyk postanowił przywitać się z przybyszem. Tak uczyła go mama.
- Dzień dobry, jestem Jeżyk. A ty kim jesteś?
- Dzień dobry, ja też jestem Jerzyk.
- Ojej! – zaciekawił się nasz bohater – a wyglądasz zupełnie inaczej niż wszystkie jeżyki, jakie znam. A co robisz?
- Latam sobie. Uwielbiam latać. To najwspanialsza rzecz pod słońcem, tak sobie latać i podziwiać świat. Latam szybko, umiem zwinnie zakręcać. Niektórzy to nawet dziwią się, że nie wpadnę na jakieś drzewo. I coś ci powiem mały przyjacielu. Jak robisz, to co kochasz, to robisz to tak dobrze, że żadne przeszkody nie są dla ciebie straszne. – uśmiechnął się przyjaźnie i czym prędzej poszybował w górę.
Jeżyk pobiegł za nim. Niezapominajki zdążyły tylko krzyknąć za nim:
- Nie zapomnij o nas.
Uśmiechnął się do nich radośnie. Bardzo się śpieszył. Chciał zapytać Jerzyka jak można nauczyć się latać. Och, gdyby potrafił tak wzbić się pod niebo, mógłby zwiedzić świat i szybko wrócić do mamy. Widział ptaka, jak lata w kółko nad polaną zwinnie omijając drzewa. Biegł co sił w nogach głośno go wołając, lecz ten zajęty swoimi sprawami zupełnie go nie słyszał.
Mały Jeżyk zatrzymał się dopiero, gdy opuściły go wszystkie siły i krótkie nóżki odmówiły posłuszeństwa. Był bardzo zmęczony i wyczerpany. Postanowił odpocząć przed powrotem. Położył się na mięciutkiej soczyście zielonej, młodej trawie. Łaskotała go przyjaźnie w brzuszek. Zaczął się śmiać głośno. Potraktował te zaczepki jak zachętę do zabawy. Miał igiełki, które wyglądały, jak źdźbła trawy i postanowił połaskotać nimi swoją nową przyjaciółkę. Przekręcił się na grzbiet i to, co zobaczył zaparło mu dech w piersiach. Wrażenie było tak silne, że aż zachłysnął się nim.
Nad nim rozpościerało się tęczowe niebo. Zieleń przeplatana czerwienią maków, błękitem chabrów, bielą dumnie wyniosłych rumianków. Nad nimi piękna jaśniejąca złota kula, otulona białymi puchowymi obłokami na tle lazurowego nieba. Całości dopełniały maleńkie słońca, połyskujące tuż nad noskiem Jeżyka. To żółte kaczeńce tak wesoło zaglądały mu w oczy.
Był zachwycony. Myślał, że wciąż śni.
Wokół brzęczały pszczoły, śpiewały różnorodne ptaki. Cały świat wypełniały najpiękniejsze kolory i najcudowniejsze dźwięki. Czuł zapach kwiatów, czuł łaskotanie trawy i wiedział, że ten sen właśnie spełnia się na jawie. Wstał i poszedł dalej, tam dokąd prowadziło go serce.
Na odchodne niezapominajki szepnęły mu skromnie:
- Nie zapomnij o nas.
- Nie zapomnę, na pewno nie zapomnę - uśmiechnął się Jeżyk radośnie i ruszył w podskokach przed siebie.
Tak nasz Jeżyk wyruszył w świat. Spełnił swoje największe pragnienie. Poznawał nowe barwy, nowa muzyka przygrywała mu podczas podróży a nosek pieściły mu coraz to nowe zapachy. Spełniło się jego największe marzenie. Był naprawdę szczęśliwym Jeżykiem.
Na skraju lasu niezapominajki szeptały do mamy Jeżyka:
- Nie zapomni o nas. Nie zapomni o nas. Nie zapomni o nas.
Jerzyk przylatywał do niej wieczorami i opowiadał przygody jej dzielnego synka. Z całego świata ptaki przynosiły wieści o szczęściu małego Jeżyka, który posłuchał głosu własnego serca.

Maciejka - Czw 29 Lis, 2018 22:38

:brawo: jeszcze prosze
Wiedźma - Pią 30 Lis, 2018 08:29

Ojej.... Jak bym oglądała kreskówkę...

A;) - Sob 01 Gru, 2018 08:58

Cytat:
:brawo: jeszcze prosze

Bardzo proszę :D
Cytat:
Ojej.... Jak bym oglądała kreskówkę...

Dzięki Dziewczyny ergr
Tym razem zaprasza Was Papużka ;)

Papużka

W pewnym wielkim mieście, na jednym z wielu szarych i brudnych blokowisk stał wyjątkowo brzydki i ponury wieżowiec.
W mieszkaniu znajdującym się na niskim parterze, z oknami tuż nad samą ziemią, mieszkała mała papużka.
Całe dnie spędzała w klatce siedząc na patyku. Czasem, gdy poczuła głód lub pragnienie, schodziła z patyka, by zjeść leżące na dnie klatki ziarenka i popić je wodą.
Każdego dnia coraz sprawniej umiała zeskakiwać ze swojego patyka i wdrapywać się po kratkach klatki, by wejść na niego z powrotem.
Przyglądała się ludziom, którzy czasem pojawiali się, by dosypać ziarenek i dolać wody i myślała, że jest jakaś inna, bo zamiast rączek, które byłyby zdecydowanie lepsze do chwytania kratek, miała jakieś dziwne skrzydła. Ludzie mieli brzmiące głosy, czasem bardzo głośne i donośne, a kiedy ona chciała im wtórować, potrafiła tylko nieskładnie skrzeczeć.
Z dnia na dzień coraz bardziej była przekonana, że papugi są gorsze, brzydsze i nic nie warte. Nawet nie umiała się niczym cieszyć. Papużka siedziała na swoim patyku myśląc, że właśnie do tego została stworzona. Jedyne na co czekała to blask pojawiający się na krótką chwilę w okienku w drugim końcu pokoju.
Życie wydawało jej się długie, szare i monotonne i z dnia na dzień coraz mniej widziała w nim sensu. Sama czuła się nudna, szara, pozbawiona jakiejkolwiek wartości. Jedynym jej pragnieniem było znaleźć się bliżej okna, by poczuć blask na swoich piórkach.
Pewnego dnia, gdy rano otworzyła mokre od łez oczka, oślepił ją blask słońca. Jakież było jej zdziwienie, gdy zobaczyła, że klatka stoi tuż przy otwartym oknie.
Poczuła ogromne pragnienie wolności. W jednej chwili obudziła się w niej jakaś dotąd nieznana radosna istota. Zachwyciła się tą nową papużką, którą poczuła się w tej chwili. W mieszkaniu nikogo nie było, wokół panowała kompletna cisza a słońce tak bardzo zapraszało do wyjścia na zewnątrz. Uwierzyła, że może to zrobić.
Jej wiara była tak wielka, podsycana pragnieniem wolności, iż dało jej to wielką moc. Już wiedziała, że może polecieć ku słońcu.
Pchnęła drzwiczki klatki. Nieśmiało i nieporadnie wyszła. Nigdy wcześniej przecież tego nie robiła. Rozprostowała swoje niewielkie ciałko, rozłożyła powoli skrzydła. Pierwszy raz w życiu. Poczuła, że są one najlepszą rzeczą, jaką mogła mieć. Zaczęła, najpierw ostrożnie, a potem z coraz większą radością poruszać nimi.
Była zachwycona, gdy uniosły ją w górę. Podskakiwała, śmiała się. Była tak pełna radości. Serce biło jej coraz mocniej. Szczęście jej było tak wielkie, że miała wrażenie, iż nie zmieści się ono w jej małym ciałku. Z tych emocji aż otworzyła dziobek i zachwycona usłyszała, jak z jej wnętrza wydobył się piękny śpiew.
Latała we wszystkich kierunkach, podśpiewując przy tym radośnie. Jej pióra nabrały blasku, mieniły się tysiącem barw. Nigdy wcześniej nie widziała tylu kolorów. Cieszyła się każdym nowym doznaniem.
Nagle, ku swej dzikiej papuziej radości, zobaczyła dookoła siebie całe stado Rajskich Ptaków, a ona była do nich tak bardzo podobna.

Maciejka - Sob 01 Gru, 2018 09:09

A moge to córce wysłać ? Dla wnusia poczyta mohego wnusia .....
A;) - Sob 01 Gru, 2018 11:09

perełka napisał/a:
A moge to córce wysłać ? Dla wnusia poczyta mohego wnusia .....

Oczywiście Perełko :D

Maciejka - Sob 01 Gru, 2018 11:16

Dziekuje
Wiedźma - Sob 01 Gru, 2018 11:30

Piękne... Aż mnie dreszcze przeszły na koniec...

esaneta - Sob 01 Gru, 2018 12:47

Aż żałuję, że mi dzieciaki tak porosły...
Przyjdzie na wnuki poczekać :]

Maciejka - Sob 01 Gru, 2018 13:23

Napiszesz coś o kotach? Znam przerośnietą pannę co chętnie to poczyta. :prosi:
pterodaktyll - Sob 01 Gru, 2018 13:40

perełka napisał/a:
Napiszesz coś o kotach?

A może coś o żubrze i jeżyku? :mysli:

Np.
Spotkał jeżyk żubra złego,
A więc posłał po Jerzego.............itd :mgreen:

A;) - Sob 01 Gru, 2018 13:42

Cytat:
Dziekuje

Ogromna przyjemność po mojej stronie ergr ergr ergr ergr

Maciejka - Sob 01 Gru, 2018 13:51

Decyzja do autora nalezy. Wyślę tej pani wyłącznie o wspaniałym kocie lub koteczkach.
A;) - Sob 01 Gru, 2018 14:00

Wiedźma napisał/a:
Piękne... Aż mnie dreszcze przeszły na koniec...

Dziękuję, bardzo bardzo ergr ergr ergr
esaneta napisał/a:
Aż żałuję, że mi dzieciaki tak porosły...

W każdym z nas kryje się dzieciak :D A te bajeczki to takie i dla Dużych i dla Małych ;)
perełka napisał/a:
Napiszesz coś o kotach? Znam przerośnietą pannę co chętnie to poczyta. :prosi:

Ma być kotek? Proszę... jest :D
pterodaktyll napisał/a:
A może coś o żubrze i jeżyku? :mysli:

A żubr na razie ukrył się przede mną ;) Jak tylko pojawi się, nie omieszkam Wam go przedstawić :D

A tymczasem....

Kotek

Kiedyś, gdzieś, w pewnej zimnej i szarej Krainie o nazwie tak smutnej, że trudno ją wypowiedzieć, na skraju wielkiego starego i mrocznego lasu mieszkał Kotek.
I jak to kotki miewają i on miał swoje lśniące cieplutkie futerko. Było mu niezwykle potrzebne w miejscu, w którym przyszedł na świat. Ogrzewało go i chroniło przed mrozem, śniegiem i przenikającym wiatrem. Czasem, gdy wychodziło słońce lubił leżeć i wygrzewać się w jego promieniach. Och, jaki był wtedy szczęśliwy i radosny.
Mieszkańcy Krainy patrzyli na niego i kiwali głowami. „Głupiutki i naiwny ten nasz Kotek. Cieszy się a przecież słońce zaraz zajdzie i znów będzie szaro, zimno i ponuro”. Miałczał wtedy radośnie: „No, co z wami? Przecież wcale nie musi tak być. Pobawcie się ze mą. Cieszmy się promieniami słońca.” A oni kiwali z politowaniem głowami, wzdychali żałośnie i odchodzili w dal. Kocia mama patrzyła na to i serce jej się żaliło. Jak ma syna przekonać, że świat jest jaki jest? Mrozy idą nieubłagalnie a on leży i cieszy się chwilą. Schować się trzeba, ukryć przed śniegiem pod ziemią. Wszyscy tak robią i wiedzą, co robią. A on słuchać nie chce. Na drogę wychodzi i wypatruje nie wiedzieć czego. Zamarznie on na tym pniaczku. Wołała, płakała i nic nie pomagało. Kiedyś nawet na niego krzyknęła, by zszedł pod ziemię i ukrył się przed zimnem. Lecz on i tak codziennie wracał na pniaczek i uśmiechał się do słońca. Nie miała już sił, nie wiedziała jak ma go przekonać, by żył jak inni. Miałcząc żałośnie poszła do ziemnej norki i …. postanowiła zrobić mu sweterek. Może choć troszkę go ogrzeje.
Mieszkańcy lasu pokładali się ze śmiechu. Kot w sweterku!!!! Dziwak jakiś. Kot Dziwak!!!!
Trochę było mu przykro, że tak się z niego śmieją. Był jednak tak dumny, że Mama zrobiła dla niego sweterek, że szybko ocierał łzy. A swój wyjątkowy strój wkładał tylko wtedy, gdy było bardzo zimno. Posłuchał mamy. Przykazała, by dbał o niego i używał tylko w ciężkich chwilach.
Lata mijały. Z czasem wszyscy przywykli, że na skraju lasu, tuż przy drodze, na starym pniaku siedzi Kotek w sweterku i wypatruje nie wiadomo czego. Tylko Słonko uśmiechało się do niego i zdawało się szeptać, że gdzieś tam jest inny świat. Świat, w którym zamiast śniegu jest zielona trawa udekorowana kwiatami o tysiącu barw. Świat, w którym wiele zwierząt wygrzewa się w jego promieniach a ono samo bardzo długo tam przebywa. Tu zagląda czasem, bo Kotek na nie czeka. Zachęcało, by znalazł ten inny Świat. Czasem szedł parę kroków w jedną, bądź w drugą stronę drogi. Szybko jednak zawracał, gdyż na śniegu marzły mu łapki. Sweterek od Kociej mamy zniszczył się od mrozu i wiatru. Tu i ówdzie pokrywały go łaty. Nie był już tak piękny i puszysty jak na początku, lecz nasz Kotek zdawał się tego zupełnie nie zauważać. Otulał się nim, gdy było mu zimno i z zaciekawieniem patrzył na drogę.
Pewnego dnia usłyszał hałas. Gdzieś w oddali rozbrzmiewał śmiech i radosne głosy. Wychylił łebek jeszcze mocniej i na zakręcie drogi ujrzał całe stado kotów. Ach, jakie one były piękne!!! Jakie duże, kolorowe, różnorodne. I takie dumne i zadowolone. Przypatrywał się z zachwytem i mruczał z podziwem. Koty mijały go właśnie, więc szybko zeskoczył i zapytał dokąd one tak żwawo maszerują.
- do Krainy Przygoda, gdzie radość i szczęście są dla każdego – powiedziała Pantera w pięknym błyszczącym czarnym futrze.
- Och, mogę pójść z wami?
- Jeśli chcesz. Tylko zbieraj się szybko, bo zimno tu u ciebie i wiatr nam uszy targa. Masz chwilę na spakowanie bagażu. Weź ze sobą jedzenie, dużo jedzenia, bo droga daleka. Pamiętaj o solidnym futrze, bo zima przed nami. Weź wszystko, co potrzeba na tak daleką wyprawę. Tylko biegiem!!!!
Kotek wrzucił do plecaka wszystko co miał. Szybko pakował sweterek i całe jedzenie, jakie udało mu się nagromadzić w spiżarni. Biegiem, co sił w nogach dogonił stado, na czele którego majestatycznie kroczył wielki kot ubrany w piękne brązowe futro z wielkim kapturem. Och, jaki nasz Kotek był szczęśliwy, że idzie naprzeciw Przygodzie w tak wspaniałym towarzystwie.
- A co Ty mały taki skromny bagaż ze sobą zabrałeś? Na dwa dni się wybierasz, czy co? – spytał rozbawiony Żbik.
- Wziąłem wszystko, co mam.
- Oj, daleko to ty z tym nie zajdziesz…. No chodź, pospieszmy się.

Wędrowali wiele dni i miesięcy przez różne Krainy i Pory Roku. Kotek dzielnie maszerował. Bolały go co prawda łapki, wiatr targał futerko a jego brzuszek burczeniem upominał się o jedzenie. Kotek niewiele jadł. Dobrze pamiętał, jak Żbik powiedział mu, że z tak skromnym ekwipunkiem daleko nie zajdzie. Pamiętał i to dodawało mu sił. Pamiętał też, jak Kocia Mama mówiła, żeby oszczędzał to, co ma na ciężkie chwile i żeby dzielił się z innymi. I tak też robił. Nie raz częstował głodnych towarzyszy podróży.
Często musiał biec, by nadążyć za Wielkimi Kotami. Na szczęście plecaczek był coraz lżejszy. Tracił siły, tracił wiarę, wiele razy chciał się poddać i zawrócić. W momentach zwątpienia przypominał sobie swoją zimną, szarą Krainę o nazwie tak smutnej, że trudno ją wypowiedzieć. I wtedy wiedział, że to wszystko było niczym w porównaniu z tym, czego doświadczał zanim ruszył w drogę. Szedł więc dalej dzielnie a otuchy dodawało mu Słonko, które czasem zerkało jak radzi sobie nasz mały bohater.
Wielkie Koty maszerowały dość szybko i nie miał wielu okazji, by im się przyjrzeć. Nawet nie wiedział, że chciałby popatrzeć na nie z bliska. Był tak zachwycony, że może być częścią stada, że nie przyszło mu do głowy, że może chcieć więcej. Jego małe łapki ledwo nadążały za grupą. Czasem kroku dotrzymywał mu Żbik, czasem dołączał do nich Ryś. Lubiły zagadywać Kotka. Lubiły, gdy im opowiadał. Gdy opadał z sił, dodawały mu otuchy mrucząc przymrużając oczy „No dalej mały, dasz radę!!! Zobacz już ile drogi masz za sobą. A tam przed nami kolorowy Świat.”
Pewnego dnia Kotek oniemiał z wrażenia. Wielkie Koty zatrzymały się na polanie. Przysiadły na zielonej, miękkiej trawie. Czyżby czekały na niego? Nie, o czymś rozmawiają. Podszedł bliżej. Była zachwycony pięknem i okazałością kotów. Jakie były wspaniałe, jakie dostojne i majestatyczne!!! Przyglądał im się z zapartym tchem. Wszystkie były takie … brakowało mu słów na określenie tego, co czuł, gdy na nie patrzył. Podążył za ich wzrokiem i na wysokim pagórku, tuż nad samą rzeką spostrzegł Kota, który miał futerko z wielkim kapturem. Na tle zachodzącego słońca wyglądał jak nieziemska istota. Kotek patrzył i patrzył i nie mógł się napatrzeć.
- Hej mały, coś tak oczy wlepił? Zapomniałeś języka w pyszczku? – radośnie zagadnął Ryś.
- Kto to? Jest wspaniały!!! W życiu nie widziałem kogoś takiego!!!
- No coś ty? Nie wiesz? To Lew, Król Zwierząt. Gdzieś ty się chował, że takich rzeczy nie wiesz?
- Cicho!!! Słuchajcie Króla!!! – upomniał ich Żbik.
Zamilkli, postawili uszy i z zaciekawieniem słuchali.
Jak on wspaniale przemawiał. Jakich słów używał. O jakich cudach mówił. O ciepłych krajach, gdzie rosną słodkie owoce i pachnące kwiaty o tysiącu barw, gdzie słońce świeci tak jasno i grzeje przyjemnie futerka (a koty to lubią). O morzach i oceanach o kolorach, jakich nikt nie widział, a w ich wodach rybki przeróżne (a koty też je lubią). Roztaczał przed nimi wizje, jak będzie wyglądał Świat, do którego zmierzają. Jego opowieści sprawiały, że Kotek oczami wyobraźni zaczął dostrzegać kolorowe obrazy, w uszach słyszał dźwięki takich pięknych melodii, że nie mógł się nadziwić. Czuł się jak w Krainie Marzeń, jak w Krainie Snów, do których czasem udawał się siedząc na swoim pniaczku.
Lew, jego opowieści, te wszystkie Wielkie Koty – to był tak cudowny obraz dla Kotka. Nigdy wcześniej nawet nie wyobrażał sobie, że można coś takiego zobaczyć, usłyszeć, przeżyć. Był zachwycony. A może nawet zachwycony, to za mało. Nie znalazł słowa, które oddawałoby to, co czuł.
A kiedy nadszedł czas wymarszu, biegł co sił w łapkach, by dotrzymać im kroku. Już nie chciał zostać w tyle. Chciał patrzeć na Koty, chciał słuchać o czym mówią, chciał być jednym z nich. Bardzo zapragnął być Wielkim Kotem. Bardzo zapragnął być taki jak Lew.
I tak po upływie wielu miesięcy spotkali na swej drodze kolejną Zimę. Jej oblicze było łagodniejsze od tej, którą znał. Czasem rzuciła szronem, delikatnym mrozem, przyprószyła śnieżkiem. Sweterek spoczywał na dnie plecaka, ukryty pod prowiantem. Nie był mu teraz niezbędny. Czasem nocą, gdy było mu ciężko, wyjmował go, by przytulić do niego swój pyszczek i poczuć zapach Mamy. Czuł wtedy, że idzie w dobrym kierunku, za głosem swego serca.
Z rozmyślań wyrwało go ogólne zamieszanie. Lew wpadł do wody a sople zaczęły pokrywać jego piękne futro. Trząsł się z zimna.
Koty biegały wokół i szukały jakiegoś suchego odzienia dla Króla, lecz każdy z nich co miał włożył na siebie, gdyż wokół mróz zagościł.
Lew szczękając zębami pytał, prosił. Na próżno. Dotarł w końcu do Kotka:
- A ty? Masz jakieś futerko dla mnie? Bardzo mi zimno.
Kotek w pierwszej chwili zaniemówił z wrażenia. Sam Lew do niego przyszedł i o pomoc prosi. Patrzył na Króla coraz bardziej zdumionymi oczami.
- Ech, na pewno nie masz. Jesteś taki mały. – mruknął smutny Król.
- Mam sweterek. Stary już i zniszczony, z łatami tu i ówdzie, ale skoro mnie ogrzewa, to … - cichutko powiedział Kotek.
- A tobie nie będzie zimno?
- Tam skąd pochodzę zima była bardziej mroźna, bardziej śnieżna, bardziej wietrzna i bardziej szara. Przywykłem do zimna.
- Oddam ci go, jak tylko trochę się rozgrzeję, dobrze?
- Oczywiście – uśmiechnął się Kotek.
W oczach Lwa błysnęła nadzieja. Ucieszył się i tak oto dalej wędrował w sweterku zrobionym przez Kocią Mamę.
Zima, jakby usłyszała słowa Kotka, zawstydzona tym, że gdzieś jest Prawdziwa jej krewna, postanowiła pokazać na co ją stać. Ścisnęła mrozem, sypnęła śniegiem i powiała wiatrem tak przenikliwym, że czuć go było w całym ciele. Kotom oszroniły się wąsy. Szli wszyscy w milczeniu. Radosny śmiech, który im dotąd towarzyszył został za ostatnim zakrętem. Były coraz bardziej przemarznięte, dokuczał im głód i coraz bardziej traciły wiarę w lepsze jutro. Opowieści Lwa stawały się coraz większymi mrzonkami…
Wtem na horyzoncie coś zabłyszczało w bladym słońcu. Pewnie to kolejna góra skuta lodem – rozległy się nieśmiałe szepty. Ich wątpliwości rozwiał donośny głos Lwa:
- Samolot!!! To samolot do Krainy Gorącego Słońca!!! Jesteśmy uratowani!!! Koniec mrozów, śniegów i tych lodowatych wiatrów!!! Za mą, co sił w łapach!!!
Koty nagle nabrały sił. Rzuciły się przed siebie w kierunku połyskującego wybawienia.
Kotek nie nadążył za nimi. Nie miał sił. Już dawno nic nie jadł. Wiejący w pyszczek wiatr z każdym krokiem przenosił go dwa kroki w tył. Czołgał się, by odebrać władzę niesprzyjającym wiatrom, lecz jego ciałko skostniało z zimna. Coraz bardziej zostawał w tyle a ich sylwetki z każdą chwilą oddalały się, aż zrobiły się bardzo malutkie.
Zanim wpadł w śnieżną zaspę, zobaczył jak koty znikają w drzwiach samolotu. Przykryty białym puchem zasnął. Nawet nie wiedział czy jego pyszczek jest mokry od łez czy od śniegu.
- Hej mały!!! Wstawaj, nie śpij tu, bo zamarzniesz. Lew oddał ci sweterek. Zapomniał wcześniej. Wstawaj, słyszysz?
Kotek nie miał pojęcia czy śni, czy naprawdę widzi przed sobą Rysia.
- Nie poleciałeś z nimi do Kraju z Gorącym Słońcem?
- Nie. Wolę swoje ścieżki. – mruknął Ryś podając Kotkowi sweterek, a raczej to co z niego zostało. – Jakiś on malutki, nawet jak na ciebie. Zaczepił się o lwi pazur i robił się coraz mniejszy. Może choć trochę cię ogrzeje, bo marnie wyglądasz. Swoją drogą, głupiutki jesteś Kocie. Oddałeś sweterek, oddałeś jedzenie, oddałeś wszystko co miałeś. A sam teraz zamarzasz. A i o Krainie, do której tak dzielnie szedłeś, możesz tylko pomarzyć. Oj, głupiutki z ciebie Kot!!!
- Może… podzieliłem się tym co miałem z tymi, którzy potrzebowali pomocy. Oni nie znają mojej z- nej i szarej Krainy o nazwie tak smutnej, że trudno ją wypowiedzieć, w której ja radziłem sobie całkiem dobrze. Oni znają swoje Krainy, Ja mogłem im tutaj pomóc. Nawet taki niepozorny kot, jak ja.
- No i co ci po tym teraz? Pozostałe koty dotrą do Krainy z Gorącym Słońcem a ty tu zostałeś.
- Sam powiedziałeś, że wolisz swoje ścieżki. Może i na mnie czeka gdzieś Moja Droga? A poza tym…. jest też możliwe, że dołączę do Wielkich Kotów. Czy słyszałeś powiedzenie „po nitce do kłębka”? A koniec nitki z mojego sweterka jest wciąż na lwim pazurze.
- Głupiutki jesteś Kocie…. – życzliwie mruknął Ryś oddalając się swoją ścieżką.
Słoneczko wyjrzało radośnie zza chmury i uśmiechnęło się do Kotka zachęcając do wygrzania futerka. Poczuł się jak na swoim pniaczku i już wiedział… przeżył wielką Przygodę, gdzie radość i szczęście są dla każdego. Teraz czas na kolejne Krainy. Przed oczami zobaczył ponownie kolorowe obrazy, jakie widział słuchając opowieści Króla Zwierząt. Ponownie usłyszał dźwięki tych pięknych melodii, które brzmiały mu w uszach na polanie wśród Wielkich Kotów. Zachwycił się i ruszył z promiennym uśmiechem przed siebie, chowając w plecaczku resztkę sweterka i …. poprawiając jeszcze niewielki kapturek swojego futerka.

17 luty
A dziś Dzień Kota!!!!
I Kotek z mojej bajki dostał prezent. Zrozumiał, że ....
.... skoro jest mu zimno, to jego sweterek jest Jego Sweterkiem i ogrzewać ma Jego futerko. A inne, te Piękne Wielkie Koty niech rozgrzeją się choćby bieganiem zamiast bez cienia refleksji korzystać z małego, zniszczonego sweterka.....

Maciejka - Sob 01 Gru, 2018 14:18

Jesteś wielka. Córcia sie ucieszy. ergr ergr ergr ergr ergr
Maciejka - Sob 01 Gru, 2018 14:41

A myslałaś żeby ksiazki dla dzieci pisać?Jakby co to ja zamawiam , za wysyłkę Ci tez zwrócę.
Wiedźma - Sob 01 Gru, 2018 17:12

O tak, książki dla dzieci - z tym przesłaniem, żeby realizować swoje marzenia,
nie bać się zmian, starać się być szczęśliwym... :aha:

Maciejka - Nie 02 Gru, 2018 04:47

Masz recenzje od mlodej mamy. Świetne, dla dzieci będę czytać, zrobię ksiażkę z ilustracjami. ( ta córka ma talent artystyczny). Druga ta od kotka napisała, ze powinnaś to wydać.
A;) - Wto 04 Gru, 2018 19:12

Te tzw. "bajeczki" zebrałam na kompie w książeczkę. Poza tym zainspirowana konkursem napisałam odrębną książeczkę dla dzieci pt. "Mała Książeczka". Przy okazji tworzą się jakby same z siebie, inne teksty, które zapewne kiedyś zasilą wydawaną książeczkę.
Na dzień dzisiejszy odważyłam się wysłać teksty do wydawnictwa i z uwagi na gorący okres, czekam z wyceną za wydanie "Bajeczek dla Dużych i Małych" i "Małej Książeczki".
Na wszystko jednak potrzebna kasa ;)

Dzięki Kochane za cudowne słowa wsparcia w tej mojej nowej podróży :D

A;) - Wto 04 Gru, 2018 19:16

A tu podrzucę Wam pierwszy nieśmiały tekst ;)
Od strachu wszystko się zaczęło :szok:
:rotfl:

Strach

Siedziała przed włączonym laptopem i myślała, jak wiele zmieniło się w niej samej.
Laptop.... jak dużo czasu przed nim zmarnowała....
Ale czy na pewno?
Przecież nic nie dzieje się przypadkiem. Ile obrazów, ile treści, tekstów do niej trafiło za pomocą tego źródła.
Kiedyś tak często żałowała tego, co się stało. Tak bardzo chciała cofnąć czas praktycznie każdego dnia. Tyle rzeczy, które zrobiła, słowa, które wypowiedziała, zachowania, których się dopuściła. Ile to razy wieczorem leżała już w łóżku i szlochając chciała..... cofnąć czas.
Teraz zdała sobie sprawę, że dawno już nie żałowała niczego.
- Zmieniłam się - pomyślała - a teraz każdy kolejny dzień pozwoli mi odkrywać i poznawać siebie na nowo.
Uśmiechnęła się do tej myśli. Ona dawała taki świeży powiew na resztę jej życia. Ta myśl sprawiła, że pierwszy raz poczuła, że życie może być fascynującą przygodą. I kompletnie nie ma znaczenia, co się wydarzy.... i tak będzie to przygoda.
Przestała bać się życia, przestała bać się okoliczności, które ją spotkają. Zniknął gdzieś Strach, który tak wiernie jej towarzyszył.
W jego miejsce zagościła Fascynacja, Ciekawość i Radość.
Uśmiechnęła się sama do siebie:
- To znacznie sympatyczniejsi kompani do podróży. Z takimi można Świat zdobywać, Oni mnie wspierają. Fascynacja dodaje mi energii, Ciekawość sprawia, że chcę działać i odkrywać a Radość czyni tę podróż szczęśliwą.
Tak!!! Z takim towarzystwem wszystko jest możliwe!!!
Zadumała się....
- Gdzie Oni byli rzez te wszystkie lata mojego życia? Dlaczego jedynym kompanem podróży był ten wielki Strach?
Odpowiedź przyszła zanim pomyślała pytanie do końca:
Czy gdyby nie ten Strach, doceniłabyś dziś towarzystwo Fascynacji, Ciekawości i Radości? Czy ucieszyłabyś się tak bardzo z tego, że są z tobą?
Miała wielką ochotę krzyknąć "Oczywiście!!!! Bez sensu było tyle lat cierpieć!!! Moje życie już dawno mogło być szczęśliwe!!!"
Zamiast tego milczała. Wiedziała, czuła głęboko w sercu, czuła w każdej komórce swojego ciała, że to co chciałaby wykrzyczeć nie jest prawdą.
Powiedziała tylko bardzo cicho:
- Dziękuję Strachu, że pomogłeś mi tak bardzo.
Uśmiechnął się życzliwie i .... odszedł...

Maciejka - Wto 04 Gru, 2018 19:44

Pięknie piszesz, aż się zadumałam. Trzymam kciuki za wydanie szybkie Twojej tworczości.
Wiedźma - Wto 04 Gru, 2018 22:22

To bajka o mnie... :|
staaw - Czw 06 Gru, 2018 19:36


:muza:



Maciejka - Czw 06 Gru, 2018 20:14

Ech, myślałam, ze A coś napisała a to tylko zabawa chłopczyka :blee:

[ Komentarz dodany przez: pterodaktyll: Czw 06 Gru, 2018 20:57 ]
Perła!!! Nie oceniamy w sposób obraźliwy innych userów :nono:

dfgth6

staaw - Czw 06 Gru, 2018 20:32

Perełko, zaczynasz się robić nieznośna. Zgłaszam Twój post jako dręczący...
Maciejka - Czw 06 Gru, 2018 20:48

Jak chcesz, nie bede i tak wiecej reagowac na twpje dzialanie.
A;) - Czw 06 Gru, 2018 22:20

Och, Perełko :buzki: :buzki: :buzki: :buzki: :buzki:

perełka napisał/a:
Perła!!! Nie oceniamy w sposób obraźliwy innych userów :nono:

Obraźliwy???? :rotfl:
:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: padłam :rotfl: :rotfl: :rotfl: :wysmiewacz: :wysmiewacz:
staaw napisał/a:
Perełko, zaczynasz się robić nieznośna. Zgłaszam Twój post jako dręczący...

Staaw.... otóż to ja teraz będę dręcząca :wysmiewacz: :dokuczacz:
A skoro pora na dobranoc, to wysyłam do poczytania do poduchy :figielek: :cwaniak: :rotfl:

Szare Stworzonko

Dawno, dawno temu w odległej o lata świetlne Galaktyce a jednocześnie w chwili, która wciąż trwa w miejscu tak bliskim, że bliżej trudno sobie wyobrazić żyło małe szare Stworzonko.
Chodziło po szarym świecie, przemierzało szare ulice, zaglądało w każdy szary zakamarek.... szukało.... lecz samo nie wiedziało czego.
Spotykało szarych ludzi, zadawało szare pytania, dostawało szare odpowiedzi..... szukało.... lecz samo nie wiedziało czego.
I tak płynęło szare życie szarego Stworzonka pośród szarego otoczenia w towarzystwie szarych ludzi. .... a ono wciąż szukało.... lecz nie wiedziało czego.
Przeszło wszerz i wzdłuż wszystkie szare drogi i nie znalazło tego, czego szukało.... a samo nie wiedziało czego.
Dotarło w końcu na skraj szarej przepaści spowitej szarą mgłą. Szarość wypełniała świat... była nad i pod, była na lewo i prawo..... jak okiem sięgnąć. Znużone szukaniem padło na kolana
Przed nim jak szara niekończąca się otchłań roztaczała się wielka szara przepaść. Nie miało już sił iść dalej. Najłatwiej byłoby zsunąć się w tą szarość. A może właśnie tam, na dnie jest to, czego szuka.... a samo nie wiedziało czego.
Szare Stworzonko zadrżało z przerażenia na tę myśl.
Cofnęło się odrobinę, na więcej nie pozwoliło mu zmęczenie. Rozpłakało się rzewnie nad swym szarym losem szarego Stworzonka. Było tak bardzo samotne w otaczającej go szarości.
Tak bardzo pragnęło znaleźć to .... żeby choć wiedziało, czego szuka.... Tak bardzo pragnęło, tak bardzo płakało.... a im bardziej pragnęło, tym bardziej płakało a każda łza coraz intensywniej zmywała szarość z jego serca. Ta mała część szarego Stworzonka z chwili na chwilę stawała się coraz bardziej kolorowa. A z pojawieniem się kolejnego koloru zaczęła wybijać coraz żywszy rytm.
Szare Stworzonko przyglądało się z zaciekawieniem na tę część siebie, która nabierała tęczowych barw i wysyłała nutki w szarą rzeczywistość. Przyglądało się i przyglądało a potem usłyszało muzykę. To była muzyka jego serca.
Szare Stworzonko zauważyło, że gdy słucha tej muzyki i patrzy na tęczowy blask serca, nabiera sił. Słuchało go coraz uważniej.
Cichutko i nieśmiało, tak jeszcze szaro zapytało: "Czy wiesz, czego ja szukam i gdzie to znajdę?"
Serce zajaśniało tysiącem barw i rozbrzmiało tysiącem nut... "Zaufaj mi... Idź przed siebie, nie oglądaj się wstecz a tam znajdziesz to, czego szukasz". Zadrżało z radością i uśmiechnęło się do szarego Stworzonka.... a ono stało się ... hmmm... mniej szare.
I poszło....
Trafiło do kolorowej krainy. A tam... ojej, były piękne kolorowe Istoty, zadawały kolorowe pytania, ich odpowiedzi były też kolorowe, a ulice i całe otoczenie nabierało dzięki ich przeróżnym barwom kolorowego blasku.
Szare Stworzonko czuło się w tej kolorowej krainie szare i nie raz chciało zawrócić. W takich chwilach przypominało sobie spotkanie nad skrajem przepaści. Siadało i przyglądało się sercu, a już po chwili wsłuchiwało się z uwagą w tysiące nut.
I już wiedziało, że jest na właściwej dla siebie drodze. I już wiedziało, że idzie w dobrym dla siebie kierunku. I tak sobie wędrowało to szare Stworzonko przez Kolorową Krainę razem z Kolorowymi Istotami...... aż przyszedł dzień, gdy ..... z lustra spojrzała na nie .... Kolorowa Istota. "hmmm.... a gdzie jest szare Stworzonko?" - pomyślało.
"Właśnie na nie patrzysz" - odpowiedziało Serce i uśmiechnęło się filuternie - "Czy już znalazłeś to, czego szukałeś?"
- Oj, tak!!!! Dziękuję Moje Kochane Serce!!!! - odpowiedziało szare Stworzonko, jaśniejące teraz tysiącem barw i czym prędzej pobiegło tańczyć z Kolorowymi Istotami.... Stało się częścią Kolorowej Krainy i teraz też mogło malować świat tysiącem barw :)
Serce zadrżało z radości - "Zawsze dostajesz więcej :) ♥"

Maciejka - Pią 07 Gru, 2018 03:36

A..., ja tego nie napisałam... Trochę złośliwy komentarz tylko napisałam. To moderator , sluszne małe ostrzezenie. Pożarłam sie ze staawem i dlatego tak napisał. Podkradam tekst o stworzonku. Brawo dla autorki.
staaw - Pią 07 Gru, 2018 07:34

A;) napisał/a:

Staaw.... otóż to ja teraz będę dręcząca

Obrazek który wkleiłem wcześniej miał właśnie, może nieudolnie, sugerować że pora ku temu sposobna... :chmurka:

Wiedźma - Pią 07 Gru, 2018 08:43

Ciekawe czy motyle zdają sobie sprawę ze swoich kolorów, gdy już się przepoczwarzą z larwy... :mysli:
Wiem, że ta bajka to metafora, ale tak mi się nasunęło...

staaw - Pią 07 Gru, 2018 08:57

Wiedźma napisał/a:
Ciekawe czy motyle zdają sobie sprawę ze swoich kolorów...

Na to pytanie nikt rozsądny nie odpowie ale jestem na etapie słuchania wykładów na Copernicus Center...
https://m.youtube.com/watch?v=-O-7xCmn-RA

A;) - Pią 07 Gru, 2018 18:22

perełka napisał/a:
ja tego nie napisałam...

Wiem, wiem.... nie zacytowałam Twojego wpisu, a tylko odpowiedziałam na niego i wyszło, jak wyszło ;) Ot, maleńkie nieporozumienie w dialogu pisanym ;) :szok: :rotfl:
perełka napisał/a:
Podkradam tekst o stworzonku. Brawo dla autorki.

Dziękuję :buzki: :buzki: :buzki:
Mam nadzieję, że Wszechświat pozwoli, by znalazły się w książce :D
Wiedźma napisał/a:
Ciekawe czy motyle zdają sobie sprawę ze swoich kolorów

Motyle mówisz?
No to... :tak: :buzki: :buziak: ...skoro motyl, to bardzo proszę:

Bławatek

Urodziłem się inny niż wszyscy. Patrzyli na mnie zdziwieni i wyśmiewali się ze mnie nazywając dziwolągiem.
Urodziłem się na łące przystrojonej kwiecistym dywanem. Na zielonym tle najznakomitszy malarz umieścił wszelkie barwy ze swojej palety. Barwy w różnorodnych odcieniach uzyskał mieszając poszczególne kolory. Były tam złociste kaczeńce, rumianki z żółtym liczkiem wystrojone w białe sukienki, a także czerwone maki, które tańczyły na wietrze odziane w zwiewne szatki.
Ten sam malarz przystroił skrzydełka motyli w złoto i srebro. Inne dostały brązowo-czerwone sukienki i fraki. Te wesołe chciały koniecznie pelerynki w kolorze słońca nakrapiane maleńkimi plamkami. Przekrzykiwały się wybierając ich kolor, by móc dołączyć do swojej ulubionej drużyny.
Wszystko wokół było skąpane w barwach, o jakich Wam się nie śniło i tętniło radosnym życiem.
Ja urodziłem się ostatni. Przyleciałem na świat, gdy paleta malarza oddała wszystkie swoje kolory. Malarz podrapał się w głowę twierdząc, że tak być nie może, bym był taki bezbarwny. Oglądał paletę ze wszech stron, lecz nic na niej nie znalazł. Próbował wycisnąć z pędzla choćby kropelkę dla mnie. Wystarczyłoby. Byłem taki maleńki.
Szukał i szukał drapiąc się przy tym wciąż w czoło. I nagle znalazł! Na swoim bucie tkwiła maleńka plamka dawno zapomnianego koloru. Przypomniał sobie, że kiedyś lubił nim malować, lecz ta farba już dawno skończyła się malarzowi. Pomyślał, jakie to szczęście, że nie wyczyścił obuwia. Zamierzał to zrobić, lecz zajął się nowym dziełem.
I tak dostałem swój kolor. Ta plama wystarczyła na całe moje ubranko. Cieszyłem się jak dzieciak i malarz też podskakiwał z radości. Lecz krótko trwało moje szczęście, gdyż byłem zupełnie inny. Niepodobny do nikogo. Najpierw dziwili się a potem wyśmiewali nazywając mnie dziwolągiem. Machałem skrzydełkami coraz szybciej, by zagłuszyć te drwiny. Malarz krzyknął za mną: „Leć, leć maleńki. Tam znajdziesz swój świat.”
I tak leciałem coraz szybciej, aż cały obraz rozmazał się i nie widziałem już poszczególnych wzorów i postaci. Nie słyszałem już kpin a w uszach brzmiały mi tylko słowa malarza. Leciałem z coraz większą determinacją, aż zapadła ciemność a ja zmęczony usnąłem.
I nie uwierzycie! A może jednak tak? Rano obudziłem się na mięciutkim posłanku w kolorze... w kolorze moich skrzydełek i usłyszałem ciepły głos:
- Cześć, jestem Chaber. Pięknie śniłeś na moich płatkach Bławatku?
- Och! Tak! Dziękuję! Wiesz? Znalazłem swój dom...

Maciejka - Pią 07 Gru, 2018 18:28

Pamiętaj , ze prosilam Cie o te ksiazke. Zdania nie zmieniłam. Zapytam kolegę czy też chce. Był zachwycony bajkami. Ja dla wnuków chcę jak mozna to 2 mniejszy dorosnie a tak bitwa bedzie malych chińczykow. Oczywiscie blawatka tez sprzedam tylko kpmputer wlaczę.Corka jest zachwycona.
A;) - Pią 07 Gru, 2018 19:54

Cytat:
Pamiętaj , ze prosilam Cie o te ksiazke.

Perełko, dodajesz mi skrzydeł :buzki:
Ja nawet nieśmiało o tym czytam, a cóż dopiero mówić o tym, że mogłabym o takiej wspaniałej prośbie nie pamiętać? ;)
Właśnie mailuję z wydawnictwem... ot, takie wstępne rozmowy. Odważyłam się napisać dwa miesiące temu z nieśmiałym pytaniem o koszt. Pani miała terminowe sprawy, więc cierpliwie czekałam. W sumie nic mnie nie goni przecież. Jeszcze niedawno w ogóle nie brałam pod uwagę, że mogłabym wydać swoje książki a teraz pomalutku ten pomysł dojrzewa ;) :D

Wiedźma - Pią 07 Gru, 2018 20:22

Kim jest Bławatek?
Zawsze myślałam, że chaber, modrak i bławatek to ten sam kwiatek... :drapie:
A tu najwidoczniej - motylek?

A;) - Pią 07 Gru, 2018 20:56

Wiedźma napisał/a:
Kim jest Bławatek?
Zawsze myślałam, że chaber, modrak i bławatek to ten sam kwiatek... :drapie:
A tu najwidoczniej - motylek?

Ot, takie to kwiatki :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Maciejka - Sob 08 Gru, 2018 02:10

Twoje ksiażki napewno znajdą wielu czytelników. Mam troche rodziny to paru chetnych ode mnie znajdziesz.
A;) - Wto 11 Gru, 2018 17:34

perełka napisał/a:
Twoje ksiażki napewno znajdą wielu czytelników.

Przekonamy się niedługo :D
Mam zaszczyt podzielić się z Wami moją radością. Odezwała się pani z wydawnictwa, do której napisałam jakiś czas temu :D
Sprawa nabiera kolorów :radocha:

staaw - Wto 11 Gru, 2018 17:50

A;) napisał/a:

Mam zaszczyt podzielić się z Wami moją radością.

Serdecznie dziękuję za mój przydział radości... :skromny:
:radocha: :serce: :radocha:

Maciejka - Wto 11 Gru, 2018 17:59

Jak coś jest dobre to jest. Nikt mi nie napisał , ze to badziewie tylko wszyscy zachwyceni byli. Tylko jeszcze wypromowac to i kase liczyć.
Wiedźma - Wto 11 Gru, 2018 19:34

A;) napisał/a:
Odezwała się pani z wydawnictwa, do której napisałam jakiś czas temu :D
Sprawa nabiera kolorów :radocha:

No to trzymamy kciuki! :kciuki:
A Ty melduj o sukcesach!

esaneta - Wto 11 Gru, 2018 19:46

A;) napisał/a:
Odezwała się pani z wydawnictwa, do której napisałam jakiś czas temu

do pewnej samotnej matki przechodzącej depresję też kiedyś zadzwonił ktoś z pewnego wydawnictwa ;)
Dzisiaj ta matka już nie jest samotna, nie ma depresji i należy do jednych z najbogatszych kobiet świata ;)
Życie potrafi zaskakiwać :)

Kciuki mocno trzymam, nie zawadzi :kciuki:

A;) - Nie 16 Gru, 2018 16:19

esaneta napisał/a:
Dzisiaj ta matka już nie jest samotna, nie ma depresji i należy do jednych z najbogatszych kobiet świata ;)
Życie potrafi zaskakiwać :)

:szok: No to wszystko przede mną :muza: Zadbałam o to, by być samotną matką, epizod stanu depresyjnego też mam za sobą. Przede mną już tylko stać się jedną z najbogatszych kobiet na świecie :prosi: :muza: :lol2: :rotfl:
Ale póki co muszę jakoś pozyskać fundusze na wysłanie książek w świat :bezradny: :szok: :skromny:

Wiedźma napisał/a:
A Ty melduj o sukcesach!

Melduję zatem, że książka trafiła do drukarni. Nie wiem jeszcze jak to wszystko ogarnę. ale idę za ciosem 54rerrer g4g412
Nie wiem, czy tu można wstawić obrazek, bo pokazałabym Wam okładkę :D :fotka:

staaw - Nie 16 Gru, 2018 16:23

A;) napisał/a:

Nie wiem, czy tu można wstawić obrazek, bo pokazałabym Wam okładkę

Nawet jak nie można to i tak nie ma rzeczy niemożliwych jak się chce...

Gdzie ten obrazek?

Wiedźma - Nie 16 Gru, 2018 16:33

A;) napisał/a:
Melduję zatem, że książka trafiła do drukarni.

Super! :brawo:
A;) napisał/a:
Nie wiem, czy tu można wstawić obrazek, bo pokazałabym Wam okładkę :D :fotka:

Można! :tak: Dawaj!

A;) - Nie 16 Gru, 2018 16:51

Wiedźma napisał/a:
Można! :tak: Dawaj!

Do przyrody mam wrzucić? hihihi :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Rodo z Galerianek mnie wyrodowało :[ :boisie: :zlezka:

Na chwilę obecną tyle udało mi się tym psikusom zaradzić ;)
Ot, taka mini okładeczka w podpisie :skromny: :rotfl:

Ooooo! Załącznik pozwoliło mi dodać :D A to gapa ze mnie :wysmiewacz:

Wiedźma - Nie 16 Gru, 2018 20:29

A;) napisał/a:
Załącznik pozwoliło mi dodać

Nie widzę załącznika... :lorneta:

Wiedźma - Nie 16 Gru, 2018 20:35

A;) napisał/a:
Rodo z Galerianek mnie wyrodowało

No nie było wyjścia :bezradny:
Ale jeśli zechcesz wrócić na Galery, to będziesz mogła :tak:

Maciejka - Nie 16 Gru, 2018 20:47

Ja tez nie widzę. :(
esaneta - Nie 16 Gru, 2018 20:55

Był, ale już go nie ma :bezradny:
A;) - Pon 17 Gru, 2018 21:48

Owszem, owszem...
Po trudach i ..... no, z tymi znojami prze3sadzać nie będę ;)
Tak, czy tak udało mi się tu okładkę wstawić,
Lecz dzięki czujnemu oku i przytomności Szanownego nam tu Mężczyzny, cofnęłam ten nierozważny krok
Nauczyłam się słuchać tych, co w jakiejś kwestii więcej wiedzą ode mnie :D

Wiedźma - Pon 17 Gru, 2018 22:01

A;) napisał/a:
dzięki czujnemu oku i przytomności Szanownego nam tu Mężczyzny, cofnęłam ten nierozważny krok

Aaaa, pewnie chodziło o dane osobowe na okładce... :aha:

A;) - Pią 21 Gru, 2018 18:22

Wiedźma napisał/a:
pewnie chodziło o dane osobowe na okładce..

Zapewne tak ;)
Tylko tak kiepsko wycinać swoje dane ze swojej pierwszej książki :D
A książka właśnie dziś dostrał do mnie :D :hura: :buzki: :buzki:
Jest śliczna :D
A dla mnie to już na pewno :D :radocha: :buzki:

pterodaktyll - Pią 21 Gru, 2018 18:24

A;) napisał/a:
dziś dostrał do mnie

Hmmmmm....... :mysli:




:rotfl: :rotfl:

staaw - Pią 21 Gru, 2018 18:30

A;) napisał/a:
dziś dostrał do mnie :

Cudownie :lol2:

:rotfl:

Maciejka - Pią 21 Gru, 2018 18:42

Sliczna i co dalej ? Gdzie ja kupic?
Wiedźma - Pią 21 Gru, 2018 18:43

A;) napisał/a:
Jest śliczna :D

No to jakże to? Nie zobaczymy jej? :|

staaw - Pią 21 Gru, 2018 18:44

perełka napisał/a:
Sliczna i co dalej ? Gdzie ja kupic?

Perła... a egzemlarze autorskie dla recenzentów?
Z autografem rzeczjasna...

Maciejka - Pią 21 Gru, 2018 18:47

Stasiek a skad ja to mam to wiedziec?
staaw - Pią 21 Gru, 2018 18:51

perełka napisał/a:
Stasiek a skad ja to mam to wiedziec?

No właśnie musimy zmotywować Autorkę do odpowiedniej oprawy.
Szampan to może nie jest dobry pomysł ale wieczorek kawiarniany z nastrojem fortepianowym i autografami świeżo odkrytej przez nas mistrzyni literatury (prze)pięknej.

Maciejka - Pią 21 Gru, 2018 18:53

Z Toba Stasiek to czasem ciezko sie dogadac. :bezradny:
staaw - Pią 21 Gru, 2018 18:56

perełka napisał/a:
Z Toba Stasiek to czasem ciezko sie dogadac.

A ja się muszę z tym męczyć 24h*365d :bezradny:

Maciejka - Pią 21 Gru, 2018 19:16

Bardzo śmieszne, niewiadomo, w ktorym miejscu sie śmiać. :milczek:
A;) - Pią 21 Gru, 2018 22:33

pterodaktyll napisał/a:
A;) napisał/a:
dziś dostrał do mnie

Hmmmmm....... :mysli:

:rotfl: :rotfl:


staaw napisał/a:
A;) napisał/a:
dziś dostrał do mnie :

Cudownie :lol2:

:rotfl:


padłam :wysmiewacz: :wysmiewacz: :wysmiewacz: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Nawet nie będę udawać, że moja pierwsza książka po wzięciu do ręki nie zrobiła na mnie wrażenia ;)
Jak widać na załączonym obrazku, ogromne emocje wyautowały nawet umysł i ten poszedł dziś gdzieś precz :wysmiewacz: :rotfl:

Oczywiście miało być dotarła do mnie. :buzki:

perełka napisał/a:
Sliczna i co dalej ? Gdzie ja kupic?

Perełko, ja nie ręczę dziś za działanie mojego umysłu, bo on jakiś upojony dziś.... szczęściem oczywiście.
Ale postaram się ;)
Książka jest u mnie - z dedykacją lub bez
albo na stronie Wydawnictwa (ale nie wiem, czy tu mogę podać linka).
No popatrzcie tylko, co to się porobiło??? Człek się boi zamieścić cokolwiek przez te Rodzinne Ogródki Działkowe Obcych :radocha: :boisie: :szok: :rotfl:

A;) - Pią 21 Gru, 2018 22:36

staaw napisał/a:
No właśnie musimy zmotywować Autorkę do odpowiedniej oprawy.
Szampan to może nie jest dobry pomysł ale wieczorek kawiarniany z nastrojem fortepianowym i autografami świeżo odkrytej przez nas mistrzyni literatury (prze)pięknej.


Autorka zmotywowana :D
Gdzie i kiedy?

staaw napisał/a:
A ja się muszę z tym męczyć 24h*365d :bezradny:

To zupełnie tak, jak ja ze sobą :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
perełka napisał/a:
Bardzo śmieszne, niewiadomo, w ktorym miejscu sie śmiać. :milczek:

Proponuję w każdym :skromny: :buzki: :buzki: :buzki: :buzki:

staaw - Pią 21 Gru, 2018 22:42

A;) napisał/a:

Autorka zmotywowana :D
Gdzie i kiedy?

Kurica nie ptica Lublin nie zagranica... albo Stolica...
Można coś pomyśleć po Nowym roku...

Mamy tu specjalny dział...

https://komudzwonia.pl/viewforum.php?f=104

A;) - Pią 21 Gru, 2018 22:49

staaw napisał/a:
Kurica nie ptica Lublin nie zagranica... albo Stolica...

No popatrz Ty, popatrz... a mi mówili, że to gdzieś, na kresach wschodnich i nikt nie wie gdzie :rotfl: :rotfl:
A do Stolicy to faktycznie teraz pysznie się jedzie :D
staaw napisał/a:
Można coś pomyśleć po Nowym roku...

brzmi obiecująco
biegnę pozaglądać na te nasze schadzki.... ups... wieczorki kawiarniane :)

staaw - Pią 21 Gru, 2018 23:48

A;) napisał/a:

A do Stolicy to faktycznie teraz pysznie się jedzie

Jeżeli tak to może rzeczywiście Stolica? :mysli:
Trzy osoby już są zdecydowane...

A;) - Sob 22 Gru, 2018 00:00

staaw napisał/a:
Jeżeli tak to może rzeczywiście Stolica? :mysli:
Trzy osoby już są zdecydowane...

Zatem szykuje się wieczorek kawiarniany :D
Brzmi pięknie. W końcu to pierwszy po wydaniu pierwszej ksiązki... jakby pierwszy wieczorek autorski ;)

staaw - Sob 22 Gru, 2018 00:05

A;) napisał/a:
staaw napisał/a:
Jeżeli tak to może rzeczywiście Stolica? :mysli:
Trzy osoby już są zdecydowane...

Zatem szykuje się wieczorek kawiarniany :D
Brzmi pięknie. W końcu to pierwszy po wydaniu pierwszej ksiązki... jakby pierwszy wieczorek autorski ;)

No to zaczynamy promować event "Lubelska pisarka odkryta w Warszawie"...
(w pewnej przenośni rzeczjasna)

A;) - Sob 22 Gru, 2018 00:11

staaw napisał/a:
No to zaczynamy promować event "Lubelska pisarka odkryta w Warszawie"...

Och, Ty nawet nie jesteś świadom, jak ta Warszawa wpłynęła na zmiany tej, która odkryła w sobie radość pisania :D

staaw - Sob 22 Gru, 2018 00:14

W każdym razie ja dementuję jakobym miał z tym cokolwiek wspólnego.
Tak na wszelki wypadek...

A;) - Sob 22 Gru, 2018 00:30

staaw napisał/a:
Tak na wszelki wypadek...

:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Wiedźma - Sob 22 Gru, 2018 08:46

A;) napisał/a:
na stronie Wydawnictwa (ale nie wiem, czy tu mogę podać linka).

Można, ale na PW - na życzenie osób zainteresowanych.
Ja się zgłaszam :)

Maciejka - Sob 22 Gru, 2018 08:52

Ja tez chce tak jak Ewa. Podaj mi na pw.namiar. Na Wielkanoc moze dojdxie tam gdxie ma dojsc.
olga - Sob 22 Gru, 2018 09:06

Gratulacje :okok:
olga - Sob 22 Gru, 2018 09:07

Mamy uzdolnionych ludzi na forum, prawda? :p
staaw - Sob 22 Gru, 2018 09:11

Chwilę się zastanowiłem czy znam uzdolnionego człowieka w sztukach pięknych który miałby równo pod sufitem.
Nie znalazłem...

A;) - Sob 22 Gru, 2018 09:59

Wiedźma napisał/a:
Można, ale na PW - na życzenie osób zainteresowanych.
Ja się zgłaszam :)

perełka napisał/a:
Ja tez chce tak jak Ewa.

Załatwione :) Nawigacja na wydawnictwo uruchomiona :skromny: Jesteście kochane :buzki:
perełka napisał/a:
Na Wielkanoc moze dojdxie tam gdxie ma dojsc.

:szok: :szok: :mysli: Na Wielkanoc? To dokąd ona zmierza? :rotfl:
Ja mam niecny plan, by wyszła ode mnie przed Bożym Narodzeniem. :mysli: :mysli: Czas, i owszem płata figle, ale żeby aż tak święta zapętlić? :bezradny:
olga napisał/a:
Gratulacje

Ślicznie dziękuję :buzki:
staaw napisał/a:
uzdolnionego człowieka w sztukach pięknych który miałby równo pod sufitem.
Nie znalazłem...

:rotfl: :rotfl: No to mam szansę :radocha: ... równo pod sufitem mnie nie dotyczy :lol2: :lol2:

A co Wam powiem, to Wam powiem.
Dostałam życzenia urodzinowe na maila.... i jak świeży powiew w żagle uruchomiliście we mnie mnóstwo wspomnień i radości. I kto wie co tam jeszcze. Ależ to była prawdziwa podróż w czasie. A czas, wiadomo, mija i sam nie wie kiedy.
Co u mnie słychać.. pokrótce chciałam powiedzieć i włączył się tryb porymowania sobie.
Zielono mi - lecz to poezja :mysli: a ja tu bajeczkami podzieliłam się z Wami.
Nieśmiało, bo mi jakieś licho w ucho szeptało te niecne myśli... ale stało się. I oto jakimś cudem, przy Was i Waszych miłych słowach, nagle odezwąła się pani z wydawnictwa, do którego napisałam dużo wcześniej. I nie wiem jak to się stało, i ona sama jest w szoku, że zanim pomysłałyśmy o czymkolwiek ksiązka pojawiła się jakby sama.
A ja patrzę na nią i uwierzyć nie mogę, bo to jest jak cud jakiś.
I wygląda na to, że tchnęliście życie w coś, czego ja nie umiałam wypuścić w świat.
Dziękuję za wszystkie cudne słowa. Każde z nich sprawia, że moje skrzydła budzą się do życia. Dziękuję kochani :buzki: :buzki: :buzki: :buzki: :buzki:

Linka - Sob 22 Gru, 2018 11:42

I ja poproszę link na PW :prosi:
olga - Sob 22 Gru, 2018 11:54

staaw, artysta musi być szalony :p
pterodaktyll - Sob 22 Gru, 2018 13:51

olga napisał/a:
staaw, artysta musi być szalony

Np jak Vincent van Gogh :mgreen:

Ja również poproszę o ten namiar na książkę jeśli można :prosi:

A;) - Sob 22 Gru, 2018 16:03

Z najlepszymi życzeniami.
Niech Wam się pięknie darzy dziś, jutro i w każdej kolejnej chwili :buzki:

pterodaktyll - Sob 22 Gru, 2018 16:18

:buzki: :buzki: :buzki:
olga - Sob 22 Gru, 2018 16:55

pterodaktyll napisał/a:

olga napisał/a:
staaw, artysta musi być szalony

Np jak Vincent van Gogh


Ja ucha nie zamierzam sobie obcinac ale różne dziwactwa mam :p

staaw - Sob 22 Gru, 2018 18:45

olga napisał/a:
różne dziwactwa mam

:tak:

pterodaktyll - Sob 22 Gru, 2018 19:40

olga napisał/a:
Ja ucha nie zamierzam sobie obcinac

Nie musisz ucha, to byłoby naśladownictwo. Możesz przeca co innego :rotfl:

olga - Sob 22 Gru, 2018 19:56

:mysli:
Klara - Sob 22 Gru, 2018 20:45

Ja też poproszę o namiary na książkę ff4ghh
pietruszka - Sob 22 Gru, 2018 21:07

olga napisał/a:
Ja ucha nie zamierzam sobie obcinac ale różne dziwactwa mam

no nigdy nie wiadomo, co tam Ciebie dopadnie. Jeszcze niedawno ledwo kwiatek do plecaka doszyła. A tu patrzcie, jak pięknie już maluje. Z wielką przyjemnością i zachwytem obserwuję,Olga, Twoje postępy. Ale nic sobie nie obcinaj, ok? :prosi: ;) Szkoda by Ciebie (lub Twoich elementów)

Klara napisał/a:
Ja też poproszę o namiary na książkę ff4ghh


Mogę też? :prosi:

smokooka - Sob 22 Gru, 2018 21:10

i ja namiary poproszę :)
A;) - Sob 22 Gru, 2018 21:10

pterodaktyll napisał/a:
olga napisał/a:
Ja ucha nie zamierzam sobie obcinac

Nie musisz ucha, to byłoby naśladownictwo. Możesz przeca co innego :rotfl:

zczc
A cóż to za pomysły rodem z horroru?
Macie Wy kochani poczucie humoru
Ucho obcinać? Czy też inny członek...
I to tak jawnie? Bez żadnych zasłonek?
Olga się widzę nad tym zastanawia
A ja tylko cicho zapuszczam żurawia
Czy mnie wkręcają? Czy świetnie się bawią?
Czy może zaraz czegoś mnie pozbawią?
:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
:rotfl: :rotfl: :rotfl:

pietruszka - Sob 22 Gru, 2018 21:17

A;) napisał/a:
Ucho obcinać? Czy też inny członek...

eeee.... można komuś też coś utrącić (Aniołowi aureolkę), wyrwać (miotłę Wiedźmie), usmażyć komuś skrzydełka na grillu (gdzieś tu jest przepis na pikantne skrzydełka pterodaktylowe), puścić pewnej Smoczycy oko, albo wodę spuścić z pewnego staawu...Różne tu historie na forumie się działy... :panic:

pterodaktyll - Sob 22 Gru, 2018 21:17

A;) napisał/a:
Czy mnie wkręcają? Czy świetnie się bawią?
Czy może zaraz czegoś mnie pozbawią?

Nikt Cie nie pozbawi tej małej radości
Jak obcięcie członków w naszej społeczności
Niejeden trzeba było obciąć członek
By dla kogoś nastał nowy lepszy dzionek :mgreen:


to pisałem ja Dr. Ptero-Daktyll

:ptero:

A;) - Sob 22 Gru, 2018 21:27

pietruszka napisał/a:
eeee.... można komuś też coś utrącić (Aniołowi aureolkę), wyrwać (miotłę Wiedźmie), usmażyć komuś skrzydełka na grillu (gdzieś tu jest przepis na pikantne skrzydełka pterodaktylowe), puścić pewnej Smoczycy oko, albo wodę spuścić z pewnego staawu...Różne tu historie na forumie się działy... :panic:


Już się cieszyłam, żem A;) się nazwała
Już miałam nadzieję, że ocalałam
Aż tu poniżej oczy me dostrzegły
I grozy ciarki po plechach przebiegły

pterodaktyll napisał/a:
Nikt Cie nie pozbawi tej małej radości
Jak obcięcie członków w naszej społeczności
Niejeden trzeba było obciąć członek
By dla kogoś nastał nowy lepszy dzionek :mgreen:


Lecz nie ucieknę. Już się nie zlęknę
I Dekadencji ja się nie wyrzeknę
Skoro ciąć trzeba, to tnijcie kochani
Widać tak być musi... Jesteście przekonani??? :boisie: zczc :boisie: :rotfl: :rotfl: :rotfl:

pietruszka - Sob 22 Gru, 2018 21:57

A;) napisał/a:
Już się cieszyłam, żem A;) się nazwała
Już miałam nadzieję, że ocalałam

Kreseczkę? Daszek? kropeczkę? Przecinek?
Cały średnik czy literki odrobinę? :siekiera:

pterodaktyll - Sob 22 Gru, 2018 22:05

A;) napisał/a:
Skoro ciąć trzeba, to tnijcie kochani
Widać tak być musi... Jesteście przekonani???

Twa gotowość mnie ośmiela a więc moja Pani
Gotów jestem podjąć dzieło, aby Cię nie zranić.
Rzeknij tylko proszę co mam uciąć i komu
Albowiem pora późna i czas już do domu.
:mgreen:

A;) - Nie 23 Gru, 2018 00:13

pietruszka napisał/a:
Kreseczkę? Daszek? kropeczkę? Przecinek?
Cały średnik czy literki odrobinę? :siekiera:

O, proszę, proszę, wór możliwości
Cóż za oznaka kreatywności
A ja nie oddam ani kreseczki
Ani przecinka, ani kropeczki
Bo mi potrzebne literki całe
By z nich układać bajki wspaniałe
:rotfl: :rotfl: :radocha:

pterodaktyll napisał/a:
Twa gotowość mnie ośmiela a więc moja Pani
Gotów jestem podjąć dzieło, aby Cię nie zranić.
Rzeknij tylko proszę co mam uciąć i komu
Albowiem pora późna i czas już do domu.
:mgreen:

Nie rań mnie, proszę. To nie uchodzi
Czy inne dzieło dzisiaj w grę wchodzi?
Nikomu nie tnij tego owego
Oszczędź na forum co do jednego
Cicho popatrzę czy już śpisz może
Gdy już się wyśpisz - to nam pomożesz
Zachować życie i wszystkie członki
Inaczej zmieniać życiowe dzionki :akuku: :serce: :oczyska: :pilka: :lece: :mis: :paker: :whip: 433 34123 54k9l 5t4b g4g412

staaw - Nie 23 Gru, 2018 13:06

A z oczkami
Jedno obserwuje
Drugie roześmiane
Po między wierszami
Serduszko mu czuje
A liczka rumiane...

Maciejka - Nie 23 Gru, 2018 21:53

staaw napisał/a:
perełka napisał/a:
Sliczna i co dalej ? Gdzie ja kupic?

Perła... a egzemlarze autorskie dla recenzentów?
Z autografem rzeczjasna...
. Stasiek to chyba po uszach powinien dostac. Myslalam, ze naprawde tak to dxiala a tymczasem ksiazke mozna kupic. Z okazji Świąt rezygnuje z tego pomyslu.
staaw - Nie 23 Gru, 2018 21:58

Jak kupisz będzie bez autografu.
Tym razem lepiej przyznaj mi rację, pomyśl... dedykacja na pierwszej książce noblistki w dziedzinie literatury...

Maciejka - Nie 23 Gru, 2018 21:59

Kupie jak wroce do pracy.
A;) - Nie 23 Gru, 2018 23:26

staaw napisał/a:
Jak kupisz będzie bez autografu.


Jakieś sprawy niecne tu się wyprawiają
Oczy wybałuszam... tak mnie rozbawiają
staaw napisał/a:
Tym razem lepiej przyznaj mi rację, pomyśl...

Nie zaglądam chwilę, przerwa na kolację
Teraz myślę sobie, komu przyznać rację
staaw napisał/a:
dedykacja na pierwszej książce noblistki w dziedzinie literatury...

Może nie noblistki, bo gdzież mi tam do niej
Lecz spędzam dziś dzionek nad wyraz spokojnie
Czas dziś mam radosny i proszę o ciszę
Trzymam pióro w dłoni, dedykacje piszę
Nieważne... kupiona czy dla recenzentów
Dedykacje tworzę bez abonamentów
A do tego znaczki i swoje podpisy
Są to autentyki, nie żadne odpisy :tarara: cg45g ergr :buzki:

staaw - Nie 23 Gru, 2018 23:35

A;) napisał/a:

Może nie noblistki, bo gdzież mi tam do niej

Za pierwszą publikację żadko dają :bezradny: :mgreen:
Jest motywacja... :rotfl:

pterodaktyll - Nie 23 Gru, 2018 23:44

A;) napisał/a:
Nie zaglądam chwilę, przerwa na kolację
Teraz myślę sobie, komu przyznać rację

Na cóż Ci te swary głupie
Lepiej miej to wszystko w .....nosie
Każde z nich ma swoje racje
Lepiej dokończ swą kolację :mgreen:

Whiplash - Czw 27 Gru, 2018 08:48

Wiedźma napisał/a:
Można, ale na PW - na życzenie osób zainteresowanych.

A czy to nie jest już ujęte w pkt. 2 poniższej wyliczanki? :mysli:
Wiedźma napisał/a:
Za linki reklamujące nie są uważane:
- linki do źródeł cytowanych tekstów zewnętrznych wymaganych prawami autorskimi,
- linki do konkretnych informacji dotyczących tematyki danego wątku, zamieszczane w celu pomocy bądź porady.
- linki do zasobów (artykułów, plików muzycznych i filmowych, grafiki)


Moim zdaniem, nie jest to link reklamowy... ale to moje zdanie :bezradny:

Linka - Czw 27 Gru, 2018 10:06

Whiplash, ale tu o anonimowość chodzi moim zadaniem.
Whiplash - Czw 27 Gru, 2018 12:41

Linka napisał/a:
Whiplash, ale tu o anonimowość chodzi moim zadaniem.


O tym nie pomyślałem, bo przecież:
A;) napisał/a:
Nie wiem, czy tu można wstawić obrazek, bo pokazałabym Wam okładkę
A;) napisał/a:
albo na stronie Wydawnictwa (ale nie wiem, czy tu mogę podać linka).

Wiedźma - Czw 27 Gru, 2018 18:50

Anonimowość to jedna sprawa, ale sprawa A:)śki - chce czy nie chce się ujawniać.
Natomiast inna rzecz, że to jednak byłaby reklama - tak przy okazji - tego wydawnictwa.
Sama okładka książki - OK, ale na stronie wydawnictwa to już nie za bardzo... :nie:
(chyba ja sama niedawno coś takiego popełniłam :wstyd: muszę to znaleźć i usunąć)
:idzie:

Kami - Czw 27 Gru, 2018 23:59

A;), i ja poproszę na priva :)
A;) - Pią 28 Gru, 2018 00:21

Wiedźma napisał/a:
sprawa A:)śki - chce czy nie chce się ujawniać.

Anonimowość to tylko pozory ;)
A tu, zwłaszcza tu, nabrałam zaufania do ludzi. I w nosie mam, że kryjemy się pod nickami, bo wiele osób pozostało ze mną na te wszystkie lata. I tak, mogę nie znać Waszych imion, mogę nie wiedzieć o Was nic, ale bardzo dokładnie pamiętam właśnie Te Nicki... dla mnie Osoby, które mi pomogły. Z którymi czułam się bezpiecznie, a wtedy było o to trudno. Z Osobami, do których biegłam w każdej wolnej chwili. Do dziś pamiętam, jak ukradkiem w pracy pisałam na forum. Dlaczego? Bo czułam się z Wami dobrze. Owszem, najpierw trafiłam na forum, bo szukałam pomocy, bo mi wujaszek google znalazł... ale potem przychodziłam tu, jak do swoich. I ja wiem, że przez te wszystkie lata i forum mogło się zmienić i mogą tu być osoby, których nie chciałabym może poznawać. Może tak być.... jasne. Ale wiem też, że jak dostałam życzenia urodzinowe na maila, to łza w oku mi się zakręciła. Poczułam się jakby dawno niewidziany przyjaciel odezwał się po latach.
Nie przychodzi mi do głowy zachowanie anonimowości. Chować się nie muszę.... w końcu planujemy kawiarniany wieczorek... czyż nie? :skromny:
Natomiast inna rzecz wstrzymuje mnie przed publicznym "ujawnianiem się" ;)
Zajrzałam tu i podczas przeglądania forum trafiłam na "Zielono mi" i jak czytałam, samo jakoś się zaczęło rymować. A potem jakoś tak wyszło, że wrzuciłam i to i owo. Nie śniło mi się wtedy nawet, że wydam książkę. Weszłam na forum do Was, do siebie.... zrobiło mi się bardzo miło, że ktoś mnie jeszcze pamięta po tylu latach, że ktoś w ogóle chciał ze mną słowo zamienić po takiej nieobecności. Z każdym wpisem rosła moja radość. I najwyraźniej przełożyła się na życie. Wniosłam radość w inne aspekty. Zmieniłam samochód. Zmieniłam pracę. Wydałam książkę. I nie chciałabym, by ktokolwiek zamienił tę kolejność. Nie książka mnie tu sprowadziła, a Dekadencja dała mi radość, która sprawiła, że spełniło się moje marzenie. I nie chciałabym, by ten fakt stał się reklamą ani wydawnictwa, ani mnie samej czy mojej ksiązki.
Podzieliłam się z Wami swoją radością. Nie było moim zamiarem promować swojego pisania. Lecz też nie będę ukrywać się, jeśli komuś te moje "literki" się spodobały. Nie zamierzam się też ukrywać przed Wami. Natomiast staram się szanować zasady. I tak mi głupio, że wlazłam z prozą w poezję i najwyraźniej jeszcze rozpanoszyłam się tu nieco :szok: :milczek:

:skromny: :lol2: :mysli: :buzki:

Janioł - Pią 28 Gru, 2018 06:40

Cytat:
I tak mi głupio, że wlazłam z prozą w poezję i najwyraźniej jeszcze rozpanoszyłam się tu nieco
ach Ci artyści !!! ;)
staaw - Pią 28 Gru, 2018 08:11

A;) napisał/a:

Podzieliłam się z Wami swoją radością. Nie było moim zamiarem promować swojego pisania. Lecz też nie będę ukrywać się, jeśli komuś te moje "literki" się spodobały. Nie zamierzam się też ukrywać przed Wami. Natomiast staram się szanować zasady. I tak mi głupio, że wlazłam z prozą w poezję i najwyraźniej jeszcze rozpanoszyłam się tu nieco :

Jeżeli chodzi o mnie to zwróciłem uwagę na anonimowość troszkę na wyrost. Interpolowałem zasady wydawania kiepskich książek za ciężkie pieniądze plus reklama w TVN, GW i tramwajach na wydanie Twojej świetnej książki.
Na rynku makulatury taki przedpremierowy pokaz ma przykre konsekwencje dla Autora.
W jednym z magazynów wydawnictwa zostawia się komórkę na portierni żeby ktoś nie zrobił zdjęcia książki/płyty zanim ta znajdzie się w /nazwa firmy usunięta z powodu braku płatności za reklamę/...

Teraz kiedy dzieło się oficjalnie narodziło nie widzę przeszkód w promowaniu okładki i danych Twórcy...

staaw - Pią 28 Gru, 2018 08:15

Janioł napisał/a:
Cytat:
I tak mi głupio, że wlazłam z prozą w poezję i najwyraźniej jeszcze rozpanoszyłam się tu nieco
ach Ci artyści !!!

No nie mów że kokietuje.
Chociaż to znacząco zmróżone oczko nie daje spokoju mej wyobraźni... :mysli:

staaw - Pią 28 Gru, 2018 08:43

Tak przy okazji... pierwsze cztery wyniki wyszukiwania w googleszpiegu to Twoja książka.
Gratuluję speca od promocji... :okok:

A;) - Pią 28 Gru, 2018 10:45

Janioł napisał/a:
ach Ci artyści !!! ;)

:buzki: :buzki: :buzki: Pierwszy raz ktoś tak mnie nazwał :serce:
staaw napisał/a:
Jeżeli chodzi o mnie to zwróciłem uwagę na anonimowość troszkę na wyrost.

I za to bardzo Ci dziękuję. Ja nie biorę takich rzeczy pod uwagę, po pierwsze na brak wiedzy o tych pułapkach ówczesnego świata, a po drugie, to ja chyba umrę w swej naiwności i wierze w drugiego człowieka ;) Choć uczę się pilnie :rotfl:
staaw napisał/a:
No nie mów że kokietuje.
Chociaż to znacząco zmróżone oczko nie daje spokoju mej wyobraźni... :mysli:

:akuku: Toż przecież nie byłabym kobietą :buzki: Lecz mimo tego prawdę piszę, bo tak było w istocie.
staaw napisał/a:
Tak przy okazji... pierwsze cztery wyniki wyszukiwania w googleszpiegu to Twoja książka.
Gratuluję speca od promocji... :okok:

Naprawdę? Nawet nie przyszło mi do głowy, by takie rzeczy podpatrywać :roza:
Nie mam żadnych speców. Ja tylko napisałam nieśmiałego maila do wydawnictwa. I czekałam, aż ta pani będzie miała czas, bo posłuchałam własnej intuicji, że to właśnie ta osoba, do której mam się zwrócić z pytaniem. A potem sprawa sama nabrała rozpędu, aż wciąż trudno mi uwierzyć, że to się dzieje naprawdę.

I teraz jeszcze małe sprostowanie, bo chyba trochę namieszałam lub nie wyraziłam się jasno.
Książki są na stronie sklepu wydawnictwa, ale można je zamawiać też bezpośrednio u mnie. Dlatego wspominałam o pisanych dedykacjach, bo każda książka wysyłana przeze mnie może mieć osobistą dedykację lub sam autograf. Może też być taka "golutka", jak ją wydawnictwo stworzyło. ;) W zależności od życzenia nowego właściciela "Po kolorowym dywanie" ... ładny tytuł, prawda?
wqdqw

staaw - Pią 28 Gru, 2018 10:52

A;) napisał/a:
"Po kolorowym dywanie" ... ładny tytuł, prawda?

No nie wiem... :mysli:
Co sprawię że mój dywan staje się bardziej kolorowy, najukochańsza z moich żon wyrzuca z siebie, niczym karabin maszynowy, długą serię przymiotników na mój temat :bezradny:

Janioł - Pią 28 Gru, 2018 10:55

A;) napisał/a:
to ja chyba umrę w swej naiwności i wierze w drugiego człowieka
to co najmniej dwoje nas tak skończy.
A;) napisał/a:
"Po kolorowym dywanie" ... ładny tytuł, prawda?

prawda, I to niezależnie od kolorów tegóż
A;) - Pią 28 Gru, 2018 10:56

staaw napisał/a:
Co sprawię że mój dywan staje się bardziej kolorowy, najukochańsza z moich żon wyrzuca z siebie, niczym karabin maszynowy, długą serię przymiotników na mój temat :bezradny:

I właśnie tak życie nabiera kolorów :rotfl: :rotfl: :rotfl:

A;) - Pią 28 Gru, 2018 10:59

Cytat:
to co najmniej dwoje nas tak skończy.

raźniej nam będzie :buziak:

pterodaktyll - Pią 28 Gru, 2018 12:16

A;) napisał/a:
Książki są na stronie sklepu wydawnictwa, ale można je zamawiać też bezpośrednio u mnie. Dlatego wspominałam o pisanych dedykacjach, bo każda książka wysyłana przeze mnie może mieć osobistą dedykację lub sam autograf. Może też być taka "golutka", jak ją wydawnictwo stworzyło.


:tupie:

Chyba Ci ją wyślę do uzupełnienia tegoż autografu............. :evil2"

A;) - Pią 28 Gru, 2018 12:26

pterodaktyll napisał/a:

:tupie:

Chyba Ci ją wyślę do uzupełnienia tegoż autografu............. :evil2"

No i co tu szczerzysz się na mnie złowrogo
W różowych bucikach tupiesz na mnie nogą
Na wieczorku kawiarnianym razem się spotkamy
Uzupełnię autografy... to są dobre plany :hejka:

pterodaktyll - Pią 28 Gru, 2018 12:31

A;) napisał/a:
No i co tu szczerzysz się na mnie złowrogo

A gdzieżeś to zobaczyła moja Ty niebogo :szok:
Tak sobie tuptam lekko i przyjemnie :mgreen:
Choć ów wieczorek może być beze mnie :bezradny:

Maciejka - Pią 28 Gru, 2018 12:43

Beze mnie tez moze być. Zalezy kiedy to bedzie i jak w pracy wyjdzie. :bezradny:
staaw - Pią 28 Gru, 2018 12:48

pterodaktyll napisał/a:

Choć ów wieczorek może być beze mnie

Nie tylko będziesz ale weźmiesz ze sobą fortepian :tupie:
Skąd ja na przednówku innego muzykanta wezmę? :bezradny:

staaw - Pią 28 Gru, 2018 12:56

... jakby co to żonka będzie z koleżanką... :milczek:
Maciejka - Pią 28 Gru, 2018 13:13

staaw napisał/a:
... jakby co to żonka będzie z koleżanką... :milczek:
jakby o to tu chodziło :zmeczony:
staaw - Pią 28 Gru, 2018 13:15

perełka napisał/a:
staaw napisał/a:
... jakby co to żonka będzie z koleżanką... :milczek:
jakby o to tu chodziło :zmeczony:

:milczek: :rotfl:

A;) - Pią 28 Gru, 2018 13:18

pterodaktyll napisał/a:
Choć ów wieczorek może być beze mnie :bezradny:

perełka napisał/a:
Beze mnie tez moze być. Zalezy kiedy to bedzie i jak w pracy wyjdzie. :bezradny:

A cóż to za bezeceństwa tutaj prawicie?
Termin się ustali przecież należycie.
Dziś zamysł nieśmiały na wspólne spotkanie
I nie ma to tamto... czas znajdziecie na nie g4g412 c4fscs
staaw napisał/a:
Nie tylko będziesz ale weźmiesz ze sobą fortepian :tupie:

:radocha: :hura: :muza:
To podoba mi się bardzo i raduje moje serce
Bo przy nutkach i muzyce ja szczęśliwa jestem wielce
Pterodaktyl zagra nam na fortepianie
Taki to wieczorek Panowie i Panie
Perełka swą pracę przykładnie ułoży
Szybciutko się zjawi i zasiądzie w loży :prosi:


:hejka: :muza: :buziak: :buzki:

Maciejka - Pią 28 Gru, 2018 14:13

Perełka by chciała, w stolicy ma gdzie sie zatrzymac tylko ... za bardzo mozliwości nie ma z ta praca i Stasiek to wie. Teraz tez chcialam wiecej czasu i ledwo Swieta wywalczyłam. :bezradny:
A;) - Pią 28 Gru, 2018 14:54

perełka napisał/a:
Perełka by chciała, w stolicy ma gdzie sie zatrzymac tylko ... za bardzo mozliwości nie ma z ta praca i Stasiek to wie. Teraz tez chcialam wiecej czasu i ledwo Swieta wywalczyłam. :bezradny:

No to Warszawę przeniesiemy i wpadniemy do Ciebie na kawusię :pocieszacz: :rotfl:

Maciejka - Pią 28 Gru, 2018 15:02

Ok. Jak szefowa prxyjedzie na 2 godxiny albo krócej. Dam znac na 5 minut przed . Pasuje komuś :rotfl:
Maciejka - Pią 28 Gru, 2018 15:05

Chcielismy juz tak zrobic i nic z tego nie wyszlo.
pterodaktyll - Pią 28 Gru, 2018 15:06

Chcieć to móc :p ..........jak powiada zresztą....... Dobra Księga ;)
staaw - Pią 28 Gru, 2018 15:08

perełka napisał/a:
Chcielismy juz tak zrobic i nic z tego nie wyszlo.

Może dla tego że tylko chcieliście, do tego niezbyt intensywnie.
Zróbcie, a zaczną się dziać cuda... :rotfl:

staaw - Pią 28 Gru, 2018 15:10

Cóż za jednomyślność, dzięki skrzydlaty przyjacielu...
Maciejka - Pią 28 Gru, 2018 15:27

Ty Stasiek nie bądź taki do przodu bo Cie z tyłu zabraknie :mgreen:
staaw - Pią 28 Gru, 2018 15:34

perełka napisał/a:
Ty Stasiek nie bądź taki do przodu bo Cie z tyłu zabraknie

Kto nie idzie do przodu ten się cofa :p

Wiedźma - Pią 28 Gru, 2018 15:44

To kiedy ten warszawski wieczorek?
Bo my ze Stiffem niebawem się tam wybieramy...

staaw - Pią 28 Gru, 2018 15:58

Wiedźma napisał/a:
To kiedy ten warszawski wieczorek?
Bo my ze Stiffem niebawem się tam wybieramy...

Chciałem po Nowym Roku oficjalnie ogłosić zapisy...
Myślę że koniec stycznia/ początek lutego...

Maciejka - Pią 28 Gru, 2018 16:03

Mi nie pasuje taki termin.
staaw - Pią 28 Gru, 2018 16:09

perełka napisał/a:
Mi nie pasuje taki termin.

Skąd wiesz? Może to będzie 9 lutego... :p

Maciejka - Pią 28 Gru, 2018 16:41

Żartujesz sobie jak zwykle. 9 napewno nie przyjade nawet nie bede z nia gadac o takim terminie. Namyslaj sie i organizuj. Niczego nie obiecuje.
Wiedźma - Pią 28 Gru, 2018 17:23

staaw napisał/a:
Myślę że koniec stycznia/ początek lutego...

Łeeeee.... :beba:
My do Warszawy jedziemy pojutrze. I nazajutrz wracamy :bezradny:

esaneta - Pią 28 Gru, 2018 17:25

Hej A;), ja również poproszę o linka :)
Mój brat mnie w końcu ciocią uczynił, malutka rośnie, więc chętnie poczytalłabym jej Twoje bajeczki :)

Maciejka - Pią 28 Gru, 2018 17:45

pterodaktyll napisał/a:
Chcieć to móc :p ..........jak powiada zresztą....... Dobra Księga ;)
. Ta Twoja ksiega to jakas przereklamowana albo przestarzała jak mądrości ludowe...
staaw - Pią 28 Gru, 2018 18:11

perełka napisał/a:
Żartujesz sobie jak zwykle. 9 napewno nie przyjade nawet nie bede z nia gadac o takim terminie.

Toć to pierwszy dzień... tego że możesz, cokolwiek to oznacza...
Jest to sobota a w poniedziałek będzie 11...

O Tobie myślałem sugerując termin więc się teraz nie wykręcaj kocico ruda...

staaw - Pią 28 Gru, 2018 18:13

Wiedźma napisał/a:

My do Warszawy jedziemy pojutrze. I nazajutrz wracamy

Gdybyście nie mieli ciekawszych zajęć... dawno się ze Stefanem nie widziałem...

Maciejka - Pią 28 Gru, 2018 18:30

Stasiek wiem. Nie zrobie szefowej czegos takiego. Ona nawet chciala do pociagu po mnie wyjechac , a tu 15 minut drogi spacerkiem. Tydzien pozniej zrob to pokombinuje cos. Corce w styczniu nie pasuje ale mi tez nie. Pisalam Ci jaka jest sytuacja. Dementuje, ze jestem ruda , mam blond wlosy ale nie popielate. :p
staaw - Pią 28 Gru, 2018 18:37

Jako zaufany sługa założę (jutro) stosowny temat w dziale Zloty a decyzję, w myśl drugiej tradycji, podejmie grupa...
Maciejka - Pią 28 Gru, 2018 19:08

O to to... :) jakby co to ja ewentualnie bez miejsca na liście.
Wiedźma - Pią 28 Gru, 2018 20:31

staaw napisał/a:
Gdybyście nie mieli ciekawszych zajęć... dawno się ze Stefanem nie widziałem...

To może być trudne, podobnie jak mój spontaniczny pomysł nalotu na Wasz ewentualny wieczorek -
prędzej mówię (piszę) niż myślę :wstyd2: Właśnie Stefek sprowadził mnie na ziemię :frasunek:
mimo najszczerszych raczej chęci raczej nie damy rady wygospodarować czasu -
w niedzielę odbieramy jego córkę z lotniska, trzeba trochę z nią pobyć i w poniedziałek rano wracamy do domu :bezradny:

staaw - Pią 28 Gru, 2018 21:15

Wiedźma napisał/a:

prędzej mówię (piszę) niż myślę :wstyd2:

Nie wstydaj się, mam tak samo... :rotfl:

Wiedźma - Pią 28 Gru, 2018 21:35

staaw napisał/a:
mam tak samo... :rotfl:

:zgoda: :kumple:

Maciejka - Sob 29 Gru, 2018 16:50

Asia , a tu niespodzianka. Dostałam dziś Twoje dzieło. Zanim pójdzie dalej , sama poczytam. Pisz jeszcze. Dobra napisze na forum. Jedna ksiazeczka bedzie jako pomoc w pracy z młodzieżą. Brawo Asia. :brawo:
A;) - Sob 29 Gru, 2018 18:26

perełka napisał/a:
Asia , a tu niespodzianka. Dostałam dziś Twoje dzieło.

Ojojoj.... to i dla mnie niespodzianka :serce:
perełka napisał/a:
Jedna ksiazeczka bedzie jako pomoc w pracy z młodzieżą. Brawo Asia. :brawo:

płaczę.... słów mi normalnie zabrakło, choć przeważnie nie mam z tym problemu :buzki: :wstyd: :serce: :roza:

Maciejka - Sob 29 Gru, 2018 18:28

Zabieraj sie za kolejne ksiazeczki rówieśniczko. :buziak: :buzki:
pterodaktyll - Sob 29 Gru, 2018 19:06

A;) napisał/a:
płaczę.... słów mi normalnie zabrakło, choć przeważnie nie mam z tym problemu

Z płaczem czy ze słowami? :mysli:

A;) - Sob 29 Gru, 2018 19:26

perełka napisał/a:
Zabieraj sie za kolejne ksiazeczki rówieśniczko. :buziak: :buzki:

:buziak: :buzki: :zgoda: 98l9i
Z największą radością.
Najpierw skrzaty dopieszczę, bo już pchają się na świat ;)
A potem kolejne bajeczki dla Dużych i Małych ;) ;) n 54rerrer
pterodaktyll napisał/a:
Z płaczem czy ze słowami? :mysli:

hmmmm...... po głębszym zastanowieniu.... ani z jednym, ani z drugim :rotfl: :plotki: :muza: :buzki:

Maciejka - Sob 29 Gru, 2018 19:28

Koniecznie bajeczki. :radocha:
A;) - Nie 30 Gru, 2018 18:38

A ja dziś kartkowo życzenia Wam złożę
:buzki: :buzki: :buzki: :buzki: :buzki: :buzki:

Halibut - Nie 30 Gru, 2018 21:29

Dziękuje za życzenia. :buzki:
kiwi - Nie 30 Gru, 2018 22:13

Halibut ....fajnie ze sie odezwales !!!
Co porabiasz, gdzie i jak plywasz .....napisz cos o sobie .....chetnie poczytam ....

Napisales wyzej : dziekuje za zyczenia .....trzy slowa .....i juz je zmieniales w calosci ???!!!.....cos to pisanie marnie Ci idzie .....Hi...Hi...Hi....

Milo pozdrawiam !
Kiwi

Halibut - Nie 30 Gru, 2018 22:47

kiwi napisał/a:
trzy slowa .....i juz je zmieniales w calosci ???!!!.....cos
Doliczyłaś do trzech. Gratuluję! Trochę się pogubiłem, między chętnie, marnie a miło. Ale w końcu to ja mam kompleksy. :pocieszacz:
kiwi - Nie 30 Gru, 2018 22:57

Halibut ....fajnie ze jestes i ze wrociles ....bo dlugo Ciebie nie bylo ....

Masz kompleksy ???!!!!......poczytaj sobie.....i na Twoje kompleksy znajdzie sie rada ....Hi....Hi...Hi....

Jak pozbyć się kompleksów?

https://portal.abczdrowie.pl/jak-pozbyc-sie-kompleksow

Maciejka - Nie 30 Gru, 2018 23:01

Zajac sie soba zamiast kąsac innych jak rekin...
Halibut - Nie 30 Gru, 2018 23:04

Dzięki Kiwi, rozbroiłaś mnie...
pterodaktyll - Czw 03 Sty, 2019 12:26

MAM!!!!!! :hura: :hura: :hura:

:buzki: :buzki: :buzki:

A;) - Czw 03 Sty, 2019 18:43

pterodaktyll napisał/a:
MAM!!!!!! :hura: :hura: :hura:

Och, jakże mnie ucieszyłeś tą radością swoją
Serce mi podskakuje, obrazy się dwoją :buziak: :buzki: :buzki: :buzki: :buzki: :serce: :olga: :hurra: 5t4b 54rerrer dfg56s dfg56s

staaw - Czw 03 Sty, 2019 19:03

A;) napisał/a:
obrazy się dwoją

Kłania się neurolog... albo terapeuta :p

A;) - Czw 03 Sty, 2019 19:16

staaw napisał/a:
Kłania się neurolog...

kiedyś sprawdzałam, nawet kilku..... nie pomaga ;) :rotfl:
staaw napisał/a:
.. albo terapeuta :p

A ten to pomógł, a i owszem, ale czy na rozdwojenie? :mysli: :mysli: :mysli: :rotfl: :rotfl: :rotfl:

staaw - Czw 03 Sty, 2019 19:18

A;) napisał/a:
staaw napisał/a:
Kłania się neurolog...

kiedyś sprawdzałam, nawet kilku.....

Na raz?