To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA "

czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...

Kraj Rad - Kulinaria

Halibut - Wto 19 Kwi, 2011 11:20
Temat postu: Kulinaria
Będę wdzięczny za zamieszczanie w tym miejscu przepisów kulinarnych, tych smacznych i tych obrzydliwych według uznania i fantazji. Oraz dzielenia się różnymi spostrzeżeniami, tajnikami wiedzy kulinarnej. Jak i przeżyciami związanymi z gotowaniem i konsumpcją.
staaw - Wto 19 Kwi, 2011 11:25

Sałatka z ogórka z halibutem

Smaczna kolacyjna sałatka z pysznym, wędzonym halibutem, utrzymana w miłej dla oka biało-zielonej tonacji.


Składniki:

ogórek wężowy
zielone jabłko
4 garście roszponki
4 plastry wędzonego halibuta
sok z cytryny
100 ml kwaśnej śmietany
łyżka siekanego koperku
2 łyżki chrzanu ze śmietaną (ze słoika)

Opis przyrządzania:

Ogórek myjemy, osuszamy i obieramy cienko ze skórki. Kroimy wdłuż na pół i łyżeczką wybieramy nasionka. Ogórek kroimy na półplasterki o grubości 1 cm, wsypujemy na durszlak, solimy i odstawiamy na godzinę. Jabłko myjemy, kroimy w ćwiartki, usuwamy gniazda nasienne. Cząstki kroimy w cienkie plasterki i skrapiamy łyżką soku cytrynowego. Roszponkę starannie płuczemy w zimnej wodzie i osączamy. Halibuta kroimy w paski. 4 talerze wykładamy roszponką. Na niej kładziemy osączony ogórek, jabłko i rybę. Robimy sos: mieszamy razem śmietanę, koperek i chrzan. Doprawiamy sokiem z cytryny, solą oraz pieprzem do smaku. Porcje sałatki polewamy sosem i zaraz podajemy.

źródło http://www.pieceofcake.pl...rka-z-halibutem


Może temat przenieść do Kraju Rad? :mysli:

Mario - Wto 19 Kwi, 2011 11:25

Cytat:
Będę wdzięczny za zamieszczanie w tym miejscu przepisów kulinarnych

Konkretnie na co ? Ryby, warzywa, wieprzowina, wołowina, teeeeeeeeee, jak im tak ? aha, kurczaki
Określ się dokładnie :lol:

evita - Śro 20 Kwi, 2011 09:30

Ja mam fajny przepis na sałatkę z krewetek, którą się zajadamy całą rodzinką :mniam: a jest baaaaardzo prosta bo w zasadzie jest to sałatka grecka tylko z dodatkiem krewetek ;)
Ja dodaję krewetki gotowe-marynowane ze słoika ale można samemu zamarynować tj
ok.40 dkg mrożonych krewetek zalewamy sokiem z 8 cytryn, obkładamy posiekaną cebulą pieprzymy i tak w chłodnym musi postać sobie przynajmniej 5 h (przepis znaleziony w necie)
Pozostałe składniki sałatki :
- sałata lodowa (potargana)
- ser feta w kostkę
- pomidor w kostkę
- ogórek zielony w kostkę
- cebulka w kostkę (ja daję czerwoną)
- papryka może ale nie musi być
- oliwki ja sobie odpuszczam bo nie lubię ale może być :)
- no i krewetki
zalewam wszystko sosem czyli odrobina octu z oliwą, solem i pieprzem, wymieszać składniki i ... niebo w gębie :mniam:

Marc-elus - Śro 20 Kwi, 2011 09:39

Ode mnie wielka prośba: Posty nic nie wnoszące do tematu(taki jak ten Maria, wybacz) proszę pisać z ustawionym czasem wygaśnięcia.
To ma być temat porad, a nie zylion postów typu: "nie lubię majonezu" lub "mojej żonie zawsze się przypali jak coś smaży".

JaKaJA - Śro 20 Kwi, 2011 09:57

pROSZE : :)

Sałatka z Tortelini Pyszna i szybka w przygotowaniu :)
Składniki:
Opakowanie tortelini,nadzienie wg.uznania
Papryki kolorowe 2-3
Por średniej wielkości
Ogórki konserwowe ok 6 średnich
Pieczarki marynowane,mały słoiczek
Kawałek żółtego sera ok.15 dag.
Kawałek szynki konserwowej ok.20dag.
Kukurydza-puszka
Majonez
Musztarda do smaku.

Tortelini ugotować,odcedzić,przestudzić.Wrzucić do miski.
Wszystkie składniki pokroić w kostkę,dodać do tortelini i doprawić ok 4 łyżek czubatych majonezu i 2 musztardy.Doprawić do smaku solą i pieprzem.
Można doprawić przyprawą do grilla,karkówki lub kurczaków jak ktoś lubi ;)
Zamiast tortelini często używam makaron z zupek chińskich,moczę go w rosołku z kostki rosołowej( wody tylko by przykryć makaron)
i zamiast innych przypraw dodaję tę z zupki,bez tego tłustego ;)

Faszerowane jajka :)
10 jaj,
szynka jakabądz,
2-3 pieczarki,
2 cebule średnie,
bułka tarta
i jajko do panierki
magii
sól i pieprz

Jajka ugotować na twardo,delikatnie poprzekrajać na pół w skorupkach.Środek wybrać łyżeczką i pognieść widelcem
skorupki odłozyć,NIE WYRZUCAĆ!
Pieczarki,cebulę i szynkę pokroić drobniusio i podsmarzyć,przyprawiając do smaku.
Kiedy wystygnie dodać jajka rozdrobnione i wymieszać całość.
Skorupki wypełnić farszem,otoczyć jajkiemi bułką tartą,tak by "zamknąć" farsz w środku,usmarzyć na gorącym tłuszczu.
SMACZNEGO :) ))

Marc-elus - Śro 20 Kwi, 2011 10:10

"Clemeza"
Nazwa od jednego z bohaterów "Ojca chrzestnego"(tak, tak ZbOlo ;) ) tak to nazywam.

kiełbasa: 700-1000g
cebula: jedna patelnia
papryka: jedna patelnia
czosnek: ze dwa-trzy ząbki
500g ketchupu(nie musi być żaden wyszukany)
pieprz ziołowy, sól, papryka ostra lub słodka w proszku
Ilość składników oczywiście można dostosować do indywidualnych upodobań.

Czas przygotowywania ok 1h, przy tej ilości składników to na 4porcje starczy, potrawa jest dość "syta"
Stopień trudności: bardzo niski

Kiełbasę kroimy w plasterki lub większe kawałki(ponacinane), smażymy na patelni a potem do gara.
Papryka(pokrojona w paseczki) i cebula(też) tak samo, oczywiście można inaczej pokroić. Czosnek miażdżymy i dodajemy.
Tłuszczyk ze smażenia też na końcu dajemy do gara, do tego ketchup, można dolać troszkę wody jak jest zbyt gęste.
Na wolnym ogniu ok 20-30min, na 15min przed końcem dodać przyprawy i dobrze wymieszać. Można podawać ze świeżym pieczywem.

ZbOlo - Śro 20 Kwi, 2011 10:43

Marc-elus napisał/a:
"Clemeza"
Nazwa od jednego z bohaterów "Ojca chrzestnego"(tak, tak ZbOlo ;) ) tak to nazywam.

...paluszki lizać...

Halibut - Śro 20 Kwi, 2011 11:38

Kaczka z jabłkami na sposób Halibuta:

Wdzięczna potrawa - bo bardzo efektowna a prosta w przyrządzeniu i trudna do zepsucia.
Jedna kaczka średniej wielkości najlepiej „barbarie” zwana inaczej piżmową lub francuską (ma mięso chude i smaczne). Kaczkę nacieramy solą pieprzem i majerankiem, można też użyć słodkiej mielonej papryki, (osobiście polecam kaczka ma apetyczną czerwono brązową skórkę po upieczeniu) odstawiamy na noc do lodówki. Następnie kaczkę nadziewamy jabłkami, ja kroję jabłka na ćwiartki i wykrawam ogryzek nie obieram ze skórki tak bardziej mi smakuje. Przygotowanymi ćwiartkami jabłka silno upychając nadziewamy kaczkę. Do smaku dodajemy trochę cytryny lub octu jabłkowego szczyptę cukru lub miód a oprócz tego, co kto lubi według upodobania i fantazji. Następnie kaczkę zaszywamy, ważne - bo jabłka pod wpływem temperatury pęcznieją i mają tendencje do wypłynięcie z kaczki, co nie wygląda apetycznie. Następnie przygotowujemy kaczkę do pieczenia ja zawsze nacinam skórę na wysokości brzucha i wsuwam końcówki nóżek, żeby podczas pieczenia nie odstawały, bo wysoka temperatura je wysuszy. Następnie kładziemy na brytfannę wcześniej lekko podlaną olejem, może być smalec - nawet lepszy, ale ze zrozumiałych względów lepiej unikać. Wkładamy do piekarnika i w temperaturze ok. 180 do 200 stopni pieczemy ok. 1,5 h do 2 h w zależności od wagi kaczusi. W czasie pieczenia - co bardzo ważne podlewamy kaczkę sosem, który wytworzy się po około pół godzinie pieczenia. Podlewamy często żeby nie wyschła im częściej tym lepiej. Przy okazji można nacieszyć oczy widokiem pieczystego. Około 40 min. przed wyciągnięciem kaczki z piekarnika wrzucamy na brytfannę ok. 1 kg. Pokrojonych w ćwiartki jabłek jabłka w trakcie pieczenia prawie się rozgotują. Po upieczeniu kaczki sos wraz z jabłkami miksujemy a co lepsze – rozdrabniamy widelcem, możemy zgęścić go mąką śmietana albo żółtkiem ja tego nie robię, bo rozkłócone jabłka nadają mu gęstość dla mnie wystarczająca. Kaczkę dla lepszego efektu podajemy w całości i już na stole dzielimy na porcję. Podlewamy suto sosem. Do kaczki wiadomo buraczki i młode ziemniaczki albo jak tam, kto lubi. A potem mniaaammm...

evita - Śro 20 Kwi, 2011 12:52

Ja robię nieomalże tak samo kaczkę oprócz tego sosu z jabłkami, warto więc to wypróbować :) Jednakże w czasie pieczenia kaczki w piekarniku ściągam delikatnie tłuszcz/łój jaki się wysmaża z kaczki bo mi się jakoś przypala i śmierdzi :/ aha ! kaczkę nadziewam nie tylko jabłkami bo jeszcze śliwkami i dodaję masła rozrobionego z utartym czosnkiem.

a do kaczki obowiązkowo czerwona kapusta którą robię tak :
Kapustę siekam niezbyt drobno i wrzucam do garnka z roztopioną margaryną (ok. 0,5 kostki) i szklanką wody. Dodaję cebulkę w kostkę, garść suszonych śliwek i ćwiartki jabłek ale bez skórek bo tak jak w kaczce się rozgotowują. Przyprawiam solą,pieprzem i cukrem i na maleńkim ogniu duszę ale nie może być kapusta zbyt miękka. Po odstawieniu z ognia dodaję octu i ewentualnie doprawiam ponownie. Kapusta ma mieć smak słodko kwaśny więc cukru też najczęściej trzeba jeszcze dosypać na koniec :)

A do tego wszystkiego jeszcze obowiązkowo sine kluski :) :mniam:

Halibut - Śro 20 Kwi, 2011 13:13

evita napisał/a:
sine kluski


Ja już siny jestem z głodu jak te kluski, a żołądek przykleił mi się do kręgosłupa, językiem zamiatam po blacie biurka.
Czerwoną kapustę przyrządzam inaczej, a te sine kluski – to jak się je robi, pierwszy raz słyszę.

ZbOlo - Śro 20 Kwi, 2011 13:17

Halibut napisał/a:
a te sine kluski – to jak się je robi, pierwszy raz słyszę.

...wystarczy zostawić zwykłe kluski na miesiąc poza lodówką... zsinieją... ;)

Halibut - Śro 20 Kwi, 2011 13:27

ZbOlo napisał/a:
...wystarczy zostawić zwykłe kluski na miesiąc poza lodówką... zsinieją...


A po drugim tygodniu odmaszerują o własnych siłach do sąsiada. A za nimi obłoczek oryginalnego zapachu. A jak się sąsiad na nie złakomi to bez wątpienia niebawem zsinieje. Zbolo ty to masz przepisy. :lol:

evita - Śro 20 Kwi, 2011 13:31

ZbOlo napisał/a:
...wystarczy zostawić zwykłe kluski na miesiąc poza lodówką... zsinieją...

:p

inaczej to są tarte kluski i wydaje mi się, że dość popularne ale ja je robię po swojemu a właściwie babcinemu :)

- z całości ziemniaków jakie obiorę 1/3 gotuję tak jak na zwykłe kluski a dwie trzecie ucieram na tarce na drobnych oczkach a później trzeba je bardzo dokładnie odcisnąć z wody. Ugotowane ziemniaki przeciskam przez praskę do ziemniaków i wszystko razem mieszam. Dodaję jedno żółtko i mąki ziemniaczanej tyle, żeby ciasto było tak gęste, żeby łyżka w nim stała. Pierwszą kluskę proponuję wypróbować czy się nie rozleci w czasie gotowania i wrzucić na osolony wrzątek. W razie wpadki trzeba dodać mąki ziemniaczanej ;)

a jak robisz czerwoną kapustę ?

pterodaktyll - Śro 20 Kwi, 2011 13:33

evita napisał/a:
a jak robisz czerwoną kapustę ?

Kupuję, popatrzę, posiekam i wypieprzam. Nie lubię czerwonej kapusty :uoee:

ZbOlo - Śro 20 Kwi, 2011 13:34

Halibut napisał/a:
Zbolo ty to masz przepisy

...ekstremalne

evita - Śro 20 Kwi, 2011 13:44

a może porkolot wieprzowy ? (dwa pierwsze "o" powinno być z przegłosem)

ok. 1 kg łopatki z małym kawałkiem wędzonego boczku (jakieś 10 dkg) duszę pokrojone w dość spore kawałki z cebulką i łyżką ostrej papryki (koniecznie) i czosnkiem oraz zwyczajowe przyprawy jak sól, pieprz etc Dusić na małym ogniu, mięso nie ma być przysmażone ! Jak już mięsko jest miękkie dodaję wcześniej sparzoną, obraną i pokrojoną w kawałki paprykę (2-3 sztuki) i koncentrat pomidorowy. Dusić wszystko razem aż papryka zmięknie a z mięska zrobią się takie nitki zagęszczając tym samym potrawę.Doprawić ponownie przyprawami i tym razem również papryką słodką :)

ZbOlo - Śro 20 Kwi, 2011 13:45

...czyta się smacznie... :okok:
evita - Śro 20 Kwi, 2011 13:53

Rolada serowa

60 dkg sera żółtego sera w kawałku
0,5 kostki masła
2 serki topione ementalery
25 dkg szynki
3 jajka ugotowane
szczypiorek
- zagotować wodę w garnku , włożyć ser i zostawić na 40 min
- masło utrzeć z serkami, wkroić jajka i szynkę i szczypiorek
- ser rozwałkować na ok. 5 mm wyłożyć masą i zawinąć jak roladę
- Zawinąć w folię aluminiową , włożyć do lodówki na całą noc

kroić w plastry ok. 2 cm :)

pterodaktyll - Śro 20 Kwi, 2011 13:57

Evitaaa :krzyk: Co masz w piątek na obiad?? :mniam:
Halibut - Śro 20 Kwi, 2011 13:57

evita napisał/a:
a jak robisz czerwoną kapustę ?


Boczuś na patelenkę i topimy. Do tego czerwona poszatkowana kapustka. Potem dodaje kilka listków laurowych, sól, pieprz do smaku. (pieprz najlepszy rozcierany w moździerzu) dolewam odrobinę bulionu lub wody i duszę na wolnym ogniu. Gdy kapusta zmięknie dodaje utarte na tarce jabłko, potem jeszcze chwilkę duszę i dodaję sok z cytryny lub ocet. Chwilka na ogniu i już gotowe. Dobrze smakuje jak się odleży na drugi dzień. Można jeść na zimną lub ciepłą.

evita - Śro 20 Kwi, 2011 13:59

pterodaktyll napisał/a:
Co masz w piątek na obiad??

chyba nic :D
wielki piątek więc pościć trzeba :) nie no ... zrobię śledziki w śmietance, z cebulką, jabłuszkiem i ogórkiem kiszonym a do tego ziemniaczki w mundurkach ;)

ZbOlo - Śro 20 Kwi, 2011 13:59

pterodaktyll napisał/a:
Co masz w piątek na obiad??

...ja mam śledzia....

evita - Śro 20 Kwi, 2011 14:00

Muszę wypróbować tę wersję kapustki w święta :)
JaKaJA - Śro 20 Kwi, 2011 14:01

Marc-elus napisał/a:
Goloneczkę w piwie
w piątek u alkoholika :ohoho: :smieje:
Halibut - Śro 20 Kwi, 2011 14:02

ZbOlo napisał/a:
...ja mam śledzia....


Dobrze, że nie Halibuta. :evil:

Halibut - Śro 20 Kwi, 2011 14:03

JaKaJA napisał/a:
Marc-elus napisał/a:
Goloneczkę w piwie
w piątek u alkoholika


To ja piwko a ty goloneczkę. :)

ZbOlo - Śro 20 Kwi, 2011 14:04

Marc-elus napisał/a:
pterodaktyll napisał/a:
Co masz w piątek na obiad??

Goloneczkę w piwie :lol:



...apage Satanas... :akysz:

Halibut - Śro 20 Kwi, 2011 14:12

evita napisał/a:
Muszę wypróbować tę wersję kapustki w święta


To czerwona kapusta po Śląsku. :)

pterodaktyll - Śro 20 Kwi, 2011 14:24

evita napisał/a:
wielki piątek więc pościć trzeba

Cholera.....zapomniałem........... :uoee: :uoee:
Cytat:
zrobię śledziki w śmietance, z cebulką, jabłuszkiem i ogórkiem kiszonym a do tego ziemniaczki w mundurkach ;)
_________________

Wystarczy???? :prosi: :mniam:

Halibut - Śro 20 Kwi, 2011 14:34

Garść ziarna i tłuste robaczki, na święta - pierzaku, :p
ZbOlo - Śro 20 Kwi, 2011 14:35

Halibut napisał/a:
tłuste robaczki

...ale nie w piątek... :nono:

JaKaJA - Śro 20 Kwi, 2011 14:38

ale mi ślinka pociekła na te śledzie....jejuuuuuuuu!!!! chyba też zrobię! choć u nas w wielki piątek jemy tylko chlebek smarzony w jajku z pomidorem i do tego paluszki serowe pycha!!! a robi się tak:
ser ucieramy na tarce na dużych oczkach,dodajemy jajo i odrobinę mąki przyprawiamy wedle uznania,formujemy paluszki,kotleciki,obtaczamy w bułce tartej i smarzymy na głębszym tłuszczu chwilkę. Wyśmienicie pasuje do tego sałatka z pomidorów z fetą i bazylią.... :mgreen:

evita - Śro 20 Kwi, 2011 14:40

pterodaktyll napisał/a:
Wystarczy????

no pewa :D

pterodaktyll - Śro 20 Kwi, 2011 14:41

Halibut napisał/a:
Garść ziarna i tłuste robaczki, na święta - pierzaku,

Sałatkę z wodorostów rybolu :p

pterodaktyll - Śro 20 Kwi, 2011 14:42

evita napisał/a:
no pewa :D
cg45g
milutka - Śro 20 Kwi, 2011 16:16

Halibut napisał/a:

evita napisał/a:
Muszę wypróbować tę wersję kapustki w święta


To czerwona kapusta po Śląsku. :)
do tego roladki z boczkiem i ogórkiem kiszonym i kluski Sląskie -PALCE LIZAĆ -POLECAM ;)
milutka - Śro 20 Kwi, 2011 16:19

Aha Hali fajny watek :) ...pozwolisz,ze wezmę trochę z niego dla siebie ;) ...a ta kaczka nadziewana -coś fajnego -wypróbuję :)
Halibut - Śro 20 Kwi, 2011 19:18

milutka napisał/a:
do tego roladki z boczkiem i ogórkiem kiszonym i kluski Sląskie -PALCE LIZAĆ -POLECAM
ergr
milutka - Śro 20 Kwi, 2011 22:46

Halibut napisał/a:
milutka napisał/a:
do tego roladki z boczkiem i ogórkiem kiszonym i kluski Sląskie -PALCE LIZAĆ -POLECAM
ergr
za co to ? :oops:
Halibut - Czw 21 Kwi, 2011 08:30

Za prawdziwie śląski obiad, rolady z boczkiem i ogórkiem kiszonym, modra kapusta i kluski śląskie a wszystko podlane sosikiem z rolad. Jeszcze jakaś zupę przydało by się dobrać.
esaneta - Czw 29 Wrz, 2011 14:54

Pora odświeżyć wątek (nieprawdaż Marc-elus ;) ?)


Halibut napisał/a:
Za prawdziwie śląski obiad, rolady z boczkiem i ogórkiem kiszonym, modra kapusta i kluski śląskie a wszystko podlane sosikiem z rolad. Jeszcze jakaś zupę przydało by się dobrać.


Nie pochodzę ze Śląska i nie znam się na tamtejszej kuchni (chociaż wiem, co to rolada z modrą kapustą ;) ). Kiedyś słyszałam, ze w tradycyjnym śląskim domu jako zupa królował rosół. Więc podzielę się swoim "autorskim" nań przepisem. Nazwałam go:

Wariacja na temat rosołu

Składniki
* 2 duże udka z kurczaka
* 2 skrzydełka
* włoszczyzna - (ja preferuję marchew, seler, pietruszka i obowiązkowo por)
* ziemniaki - kilka sztuk
* garść jak najdrobniejszego makaronu (moja rodzina lubi makaron typu "nitka cięta")
* bulion drobiowy - 2 kostki
* maggie w płynie

Przygotowanie
Pokrojoną włoszczyznę (jak kto lubi - kostka, słupki etc) zalewam wodą i kiedy zacznie sie całość gotować dodaję mięsko. Pilnuję przy tym aby nie gotowało sie to zbyt mocno, bo rosołek zmętnieje. W międzyczasie dodaję kostki rosołowe. Kiedy mięsko będzie juz miękkie wyciągam je do przestygnięcia a do zupy wrzucam pokrojone w kostkę ziemniaczki. Mięsko oddzielam od kości i kroję w kostkę, pora kroję w półplasterki o szerokości ok 2 mm. Mięsko z porem wrzucam na patelnię (z odrobiną oliwy) i skrapiam Maggie. Kiedy zawartość patelni zacznie sie przyrumieniać (ziemniaczki w zupie powinny juz być w tym czasie miękkie) dodaję tę mieszankę do zupy. Na koniec wrzucam garść makaronu. Po ok 5 min całość powinna byc gotowa. Można dodac jeszcze ewentualnie sól i pieprz. Zupka bardzo pozywna i fajnie smakuje jesienno-zimową porą.

Smacznego :mniam:

esaneta - Czw 29 Wrz, 2011 15:21

I coć "treściwszego". Może nie wykwintnego, ale bardzo prostego.

Karkówka w sosie cebulowym

Składniki na 4 osoby:
* karkówka - 8 plastrów (grubość ok 2 cm)
*zupa cebulowa instant - 2 paczki
*śmietana 12 lub 18 % - 4 łyżki

Przygotowanie
Plastry karkówki układam obok siebie w naczyniu do zapiekania.
Zupę cebulową mieszam ze 100 ml wody i dodaję śmietankę.
Takim "sosem" zalewam karkówkę.
Całość zapiekam w piekarniku 160 st, termoobieg ok.45-50 min. ( w zależności od miękkości mięsa).
Mięsko podaję z pieczonymi ziemniaczkami i surówką.

Smacznego :mniam:

Wiedźma - Czw 29 Wrz, 2011 15:40

esaneta napisał/a:
Karkówka w sosie cebulowym

Słyszałam ten przepis w wersji z piersią z kurczaka.
Ale jeszcze nie wypróbowałam :mniam:

Przy okazji chciałabym poprosić Babetę, żeby przypomniała jak się robi te przepyszne ciasteczka
z fetą i oliwką, które przywiozła na ognisko do Zbola :mniam:
Właśnie kupiłam gotowe ciasto francuskie i będę się przymierzała do pieczenia...

Babeta!!! :krzyk:
Jak to siem robi? :skromny:

Janioł - Czw 29 Wrz, 2011 15:42

Cytat:
Jak to siem robi? :skromny:
niby dorosła kobieta ,matka dzieciom :wysmiewacz:
ZbOlo - Czw 29 Wrz, 2011 15:45

Wiedźma napisał/a:
Przy okazji chciałabym poprosić Babetę, żeby przypomniała jak się robi te przepyszne ciasteczka
z fetą i oliwką, które przywiozła na ognisko do Zbola :mniam:

...oj tak, oj tak.... było fantastyczne....

ZbOlo - Czw 29 Wrz, 2011 15:50

Klara napisał/a:
coście z Babetą na tym ognisku zrobili,

... :bezradny: ....ja z żoną byłem... ;)

Janioł - Czw 29 Wrz, 2011 15:53

ZbOlo napisał/a:
..ja z żoną byłem..
czyją ? jeśli to nie jest niedyskretne pytanie
ZbOlo - Czw 29 Wrz, 2011 15:55

andrzej napisał/a:
czyją ? jeśli to nie jest niedyskretne pytanie

...ze swoją, która (by być w temacie) zrobiła fantastyczną sałatkę.... ;) a ja kiełbasę własnymi rękami....

esaneta - Czw 29 Wrz, 2011 20:21

Klara napisał/a:
coście z Babetą na tym ognisku zrobili,


Ja tam tylko jednego podejrzanego widzę, skrzydlatego ;)

Klara - Czw 29 Wrz, 2011 21:55

esaneta napisał/a:
Ja tam tylko jednego podejrzanego widzę

Mhmmm... ja też :tak:
Ciekawe, czy się odezwie :mgreen:

milutka - Czw 29 Wrz, 2011 22:44

Macie ode mnie przepis na faszerowane udka -trochę przy tym zabawy ale efekt końcowy jest super :mniam: ;)


Składniki:





* 6 podudzi z kurczaka
* 3 bułki pszenne
* mleko do moczenia bułek
* 2 łyżki śmietany
* 2 ząbki czosnku
* 1 łyżka posiekanej natki pietruszki
* 1-2 jajka
* sól, pieprz, warzywko

Przygotowanie:

Udka umyć, osuszyć. Delikatnie zdjąć skórę z mięsa, pomagając sobie nożem. Kość w udku złamać przy końcu pałki, wyjąc mięso. Obrać je z kości, posiekać lub zmielić. Bułkę namoczyć w mleku, żeby zmiękła. Dodać do mięsa razem z rozgniecionym czosnkiem, 2 łyżkami śmietany, jajkami, natką i przyprawami. Wszystko razem dokładnie wymieszać na jednolitą masę. Farszem napełnić skórę, końce zaszyć. Piec w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 st. C przez około 60 minut. Podawać z ryżem, surówką z kapusty pekińskiej.

pterodaktyll - Czw 29 Wrz, 2011 22:50

esaneta napisał/a:
tylko jednego podejrzanego widzę, skrzydlatego

Marc-elus napisał/a:
Widziano go na Sycylii gdy wybuchała Etna... a plamy na Słońcu się pojawiły po Jego pierwszym locie w kosmos...

Klara napisał/a:
Ciekawe, czy się odezwie

Bosheeee..........a gdzie dowody? :p

staaw - Czw 29 Wrz, 2011 23:21

pterodaktyll napisał/a:
a gdzie dowody? :p
Się znajdą. Kobit nie znasz?
esaneta - Pią 30 Wrz, 2011 11:17

milutka napisał/a:
Macie ode mnie przepis na faszerowane udka -trochę przy tym zabawy ale efekt końcowy jest super


Milutka...to wyzsza szkoła jazdy, ósmy stopień wtajemniczenia ...nie dam rady :(
A może masz jakies fotki tego kulinarnego majstersztyku?

esaneta - Pią 30 Wrz, 2011 11:35

Na niedzielny obiad podam moim domownikom

Schab z kalafiorem w sosie carbonarra

Składniki na 4 osoby:
* 8 plastrów schabu
* mały kalafiorek
* gotowy sos carbonarra (uzywam Knorr) 2 paczuszki
* śmietana 18% - 4 łyżki
* starty ser - 150 gr
*przyprawa typu Vegeta

Przygotowanie:
Schab leciutko rozbijamy, posypujemy Vegetą i lekko podsmażamy z obydwu stron.
Kalafiorek blanszujemy w osolonej wodzie (nie może byc zbyt mocno ugotowany) a nastepnie dzielimy na mniejsze różyczki.
Podsmażony schab układamy w naczyniu do zapiekania, na nim różyczki kalafiora.
Sos carbonarra rozrabiamy z połowa ilosci wody, dodajemy smietankę i polewamy tym schab. Na koniec posypujemy startym serem. Całość zapiekamy (termoobieg 160 st.)
ok. 40 min.
Podaję z pieczonymi ziemniaczkami i surówką lub mieszanką sałat.

Smacznego :mniam:

Borus - Pią 30 Wrz, 2011 12:47

esaneta napisał/a:
śmietana 18%

Słodka czy kwaśna? :mysli:

Dlaczego przepisy są formułowane tak mało precyzyjnie?
Zawsze mam problem, na jaką śmietanę się zdecydować... :nerwus:

esaneta - Pią 30 Wrz, 2011 19:15

Borus napisał/a:
Dlaczego przepisy są formułowane tak mało precyzyjnie?


Borusku, po co te nerwy :)
Ja mam w ogóle problemy z podawaniem proporcji bo zazwyczaj gotuję "na oko" a nosem "smakuję" .
Śmietanka gęsta, kwaśna.

staaw - Pią 30 Wrz, 2011 19:21

Mnie w przepisach denerwują jednostki miar z poza układu SI
(szczypta, garść, do smaku itp...)

pterodaktyll - Pią 30 Wrz, 2011 19:31

esaneta napisał/a:
zazwyczaj gotuję "na oko" a nosem "smakuję" .

To tak jak ja :mgreen:
staaw napisał/a:

Mnie w przepisach denerwują jednostki miar z poza układu SI
(szczypta, garść, do smaku itp...)

To se zwaz tę szczyptę i garść :p będziesz miał te swoje SIIIIII g45g21

staaw - Pią 30 Wrz, 2011 19:34

pterodaktyll napisał/a:
To se zwaz tę szczyptę i garść :p będziesz miał te swoje SIIIIII g45g21
Tylko skąd wziąć wzorzec szczypty? :mysli:
esaneta - Pią 30 Wrz, 2011 20:05

Panowie...piatek, wieczór, weekend a Wy nam jeszcze jakąś wiedzę przemycić próbujecie.
Protestuję, nasze głowy chcą odpocząć. :evil2"

Klara - Pią 30 Wrz, 2011 20:33

Borus napisał/a:
Słodka czy kwaśna? :mysli:

Mogę się podzielić wiedzą, którą całkiem niedawno :oops: nabyłam.
Lepiej późno niż wcale :stres1:

Jeśli w przepisie jest śmietana, to zawsze chodzi o kwaśną.
Jeśli śmietanka - to słodka.

esaneta - Pią 30 Wrz, 2011 20:41

Klara napisał/a:
Jeśli w przepisie jest śmietana, to zawsze chodzi o kwaśn


Amen we4ed

Ktoś, kto w kuchni jest zapewne nie zadałby takiego pytania, wnioskuję zatem, że Borus w kuchni bywa.

staaw - Pią 30 Wrz, 2011 20:42

Właśnie książki powinny być także dla bywalców kuchni...

Dzięki Klaro...

esaneta - Pią 30 Wrz, 2011 20:45

staaw napisał/a:
książki powinny być także dla bywalców kuchni...


Ta, a w nich jeszcze cały układ SI, tablica mendelejewa, tabele kalorii... coś pominęłam? :lol2:

pterodaktyll - Pią 30 Wrz, 2011 20:54

Cytat:
.piatek, wieczór, weekend a Wy nam jeszcze jakąś wiedzę przemycić próbujecie.

A gdzież by tam..........to się w ogóle da coś takiego zrobić? :p

staaw - Pią 30 Wrz, 2011 20:54

esaneta napisał/a:
coś pominęłam? :lol2:

Może jeszcze komórka do konsultantki... :skromny:

pterodaktyll - Pią 30 Wrz, 2011 20:55

esaneta napisał/a:
cały układ SI, tablica mendelejewa, tabele kalorii... coś pominęłam?

Tak........skalę Farenheita :mgreen:

Borus - Sob 01 Paź, 2011 07:00

esaneta napisał/a:
wnioskuję zatem, że Borus w kuchni bywa.

Tak i z racji tego, że mieszkam sam i dość daleko od cywilizacji, to nawet dość często... :lol2:
esaneta napisał/a:
Śmietanka gęsta, kwaśna.
Klara napisał/a:
Jeśli śmietanka - to słodka.

:mysli:

Wiedźma - Sob 01 Paź, 2011 07:02

No a gdzie ta Babeta? :tupie:
Bo nie wiem co z tym ciastem mam robić...

Klara - Sob 01 Paź, 2011 07:51

Borus napisał/a:
esaneta napisał/a:
Śmietanka gęsta, kwaśna.
Klara napisał/a:
Jeśli śmietanka - to słodka.

:mysli:

No to Ci powiem inaczej Borusie Ty niewierny:
Idź SE do sklepu i weź do ręki śmietanę (kwaśną) np. "Szczecinecką".
Na opakowaniu będzie napisane ŚMIETANA itd....
Następnie zerknij na opakowanie słodkiej.
Tam będzie stało: ŚMIETANKA.

:tak:

To tyle w kwestii jak czytać przepisy.
Natomiast jak komu "się powie" to już inna para kaloszy :bezradny:

Borus - Sob 01 Paź, 2011 08:11

Klara napisał/a:
Borusie Ty niewierny:
:lol2:
Klara napisał/a:
w kwestii jak czytać przepisy.

To zrozumiałem dokładnie i dziękuję :buziak: bo nie wiedziałem... :bezradny:

pterodaktyll - Sob 01 Paź, 2011 09:51

Wiedźma napisał/a:
gdzie ta Babeta? :tupie:
Bo nie wiem co z tym ciastem mam robić...

Przecież mówiła u Zbola...........kupić w Tesco g45g21

Na własne uszy słyszałem :lol2:

Wiedźma - Sob 01 Paź, 2011 10:37

Toteż kupiłam (w Biedronce) i teraz nie wiem co dalej ceewd
pterodaktyll - Sob 01 Paź, 2011 10:49

Wiedźma napisał/a:
teraz nie wiem co dalej

Teraz weź pergamin połóż na blachę rozłóż te ciasto, uprzednio napchawszy go tymi oliwkami czy tam fetą czy czymś jeszcze i se upiecz. Proste? Proste. Później opowiedz jak było :mniam:

Wiedźma - Sob 01 Paź, 2011 11:10

Też coś! :foch:
Jak długo piec? W ilu stopniach?
...i jeszcze jakieś tam niuanse, o których nie mam pojęcia... ceewd

pterodaktyll - Sob 01 Paź, 2011 11:12

Wiedźma napisał/a:
Jak długo piec? W ilu stopniach?
...i jeszcze jakieś tam niuanse, o których nie mam pojęcia...

Mogę do Babe zadzwonić i spytać, jak Ci na tym zależy :mgreen:

Wiedźma - Sob 01 Paź, 2011 11:33

A zadzwoń, zadzwoń.
Spytaj co się z nią dzieje, że już tyle dni się nie odzywa na forum :(

pterodaktyll - Sob 01 Paź, 2011 11:35

Wiedźma napisał/a:
Spytaj co się z nią dzieje, że już tyle dni się nie odzywa na forum

To akurat wiem......... :mgreen:
wszystko w porządku, pewnie dzisiaj zajrzy na forum :lol2:

pterodaktyll - Sob 01 Paź, 2011 11:38

Piec w temperaturze 200 st, włożyć do rozgrzanego piekarnika i piec jakieś 10 min.
Smacznego :mgreen:

Wiedźma - Sob 01 Paź, 2011 12:40

Dziękuję :mgreen:
esaneta - Sob 01 Paź, 2011 18:34

Mam dużo jabłek i chciałabym z nich coś fajnego przygotować.
Ma ktos jakis ciekawy/sprawdzony przepis?

pterodaktyll - Sob 01 Paź, 2011 19:41

esaneta napisał/a:
Mam dużo jabłek i chciałabym z nich coś fajnego przygotować.
Ma ktos jakis ciekawy/sprawdzony przepis?

Zalej spirytusem i zrób se calvados :mgreen:

Gonzo.pl - Sob 01 Paź, 2011 19:48

pterodaktyll napisał/a:
rozłóż te ciasto, uprzednio napchawszy go tymi oliwkami czy tam fetą czy czymś jeszcze i se upiecz. Proste? Proste.

No wiecie co.... Przepis dajcie i instrukcję obsługi dla mnie!!! :evil2"
Czy to rozłożyć jak na pizzy, czy zrolować, czy w ogóle jak.
Tylko smak robicie. A ja jeszcze dziś ide do Biedronki

pterodaktyll - Sob 01 Paź, 2011 19:53

Gonzo.pl napisał/a:
Przepis dajcie i instrukcję obsługi dla mnie!!! :evil2"

Zgłoś się do Babety 35 to jej impreza :p

Klara - Sob 01 Paź, 2011 19:58

esaneta napisał/a:
Mam dużo jabłek i chciałabym z nich coś fajnego przygotować.

Nie wiem, czy to jest "coś fajnego", ale bywało, że gdy miałam za dużo jabłek, to przekrawałam na ćwiartki, wykrawałam gniazda nasienne i bez obierania wrzucałam do sokowirówki.
Sok przelewałam do garnka, dodawałam sporo cukru (na oko ;) ) i zagotowywałam.
Zbierałam szumowiny, a klarowny soczek wlewałam do słoików.
Bardzo smaczny z wodą mineralną zamiast soku kartonikowego.

Gonzo.pl - Sob 01 Paź, 2011 20:02

Ja bym zrobił mus jabłkowy, na zimę jak znalazł do naleśników, ryżu, na chleb.
Klara - Sob 01 Paź, 2011 20:11

Gonzo!
http://www.doradcasmaku.p...i-oliwkami.html

Gonzo.pl - Sob 01 Paź, 2011 20:13

Dzięki, może jeszcze dziś zrobię.
yuraa - Nie 02 Paź, 2011 11:26

Klara napisał/a:
klarowny soczek wlewałam do słoików.
Bardzo smaczny z wodą mineralną zamiast soku kartonikowego.

potwierdzam , bardzo smaczny Klarowy soczek :)

Wiedźma - Nie 02 Paź, 2011 11:45

yuraa napisał/a:
bardzo smaczny Klarowy soczek :)

Czy aby nie był przefermentowany? fsdf43t

pterodaktyll - Nie 02 Paź, 2011 12:56

Wiedźma napisał/a:
yuraa napisał/a:
bardzo smaczny Klarowy soczek :)

Czy aby nie był przefermentowany?

Tez mi coś takiego po głowie chodziło...........i ciągle te "posprzątam jutro" nie przypomina Ci to czegoś? :mysli:

Klara - Nie 02 Paź, 2011 13:30

Wiedźma napisał/a:
Czy aby nie był przefermentowany? fsdf43t

Przecież pisałam, że należy go ZAGOTOWAĆ z DUŻĄ ilością cukru.
O proporcjach nie było mowy ;)
No i sama sprzątam, na bieżąco :lol:

yuraa - Nie 02 Paź, 2011 13:48

Wiedźma napisał/a:
Czy aby nie był przefermentowany?

na to bym nigdy nie wpadł,
był mocno słodki ale wyśmienity
ja go pilem wczoraj ( vide album)
a zwrotu posprzątam jutro używam od zamierzchłych czasów

szymon - Nie 02 Paź, 2011 14:16

przystawka:
gotujemy muszelki tak by się nie rozgotowały - odstawiamy do wystygnięcia.

mięso mielone z lebulka, kawałkami boczku, szynki i grzybków podsmażamy...
tak samo można zrobić np z ryżem zamiast mięska :)

faszerujemy na zimno, kawałeczek serka na górę troszeczke koloru papryki na górę...

40min max

Wiedźma - Nie 02 Paź, 2011 15:23

Klara napisał/a:
należy go ZAGOTOWAĆ

Destylacja też polega na gotowaniu :mniam:

Klara - Nie 02 Paź, 2011 16:08

Wiedźma napisał/a:
Destylacja też polega na gotowaniu :mniam:

Mnie się zawsze gotowanie czy mocne podgrzewanie kojarzyło z przerywaniem fermentacji.
Na destylacji zupełnie się nie znam :(

esaneta - Wto 04 Paź, 2011 14:52

Dzisiaj trochę kuchni orientalnej - potrawa o oryginalnej nazwie:
Kurczak a la Monty Python

Składniki:
* 2 piersi z kurczaka
* 1 średnia cebulka
* 1 duży ząbek czosnku
* ¼ łyżeczki mielonego imbiru
* ¼ łyżeczki papryki słodkiej
* ½ łyżeczki Curry (najlepszy Kamis)
* ⅛ łyzeczki pieprzu Cayenne
* 2 łyżki mąki
* 3 łyżki masła
* ½ litra bulionu drobiowego (najlepszy Knorr)
* 2 łyżki Mangochutney (zastępczo uzywam konfitury morelowej)
* 1 łyżeczka cukru
* 150 ml. gęstej, kwasnej smietany
* sok z ½ cytryny
* sól i pieprz

Przygotowanie:
Curry, pieprz cayenne, imbir i mąkę mieszamy razem. Wrzucamy do tego pokrojona w kostkę piers z kurczaka.
W międzyczasie na maśle podsmażamy posiekaną cebulke i czosnek. Kiedy się zeszklą (nie mogą się zrumienić) wrzucamy obtoczone w przyprawach kawałki mięsa, dodajemy trochę oliwy i podsmażamy. Następnie Mangochutney (lub konfiturę).
Mieszamy i dodajemy czosnek z cebulką oraz sok z cytryny a następnie zalewamy bulionem. Całość dusimy ok. 10 min. poczym dodajemy śmietanę. Mieszamy i dusimy kolejne 15-20 min aż mieso będzie wystarczająco miękkie. W razie potrzeby dodajemy pieprz i sól, ja zazwyczaj juz nie dodaję.
Podaję z ryżem basmati lub jasminowym i sałatą z sosem vinagret.
Smakuje i pachnie bosko a przygotowanie zajmuje ok. 45 min.

Smacznego :mniam:

esaneta - Pią 21 Paź, 2011 10:15

Jako, że zbliza się weekend, oswieżam wątek i podaję przepis na smaczny, nieskomplikowany obaiadek.
Udka w warzywach

Składniki dla 4 osób:
* 8 udek (takich pałeczek)
* 2 średnie marchewki
* 2 średnie ziemniaki
* kilka pieczarek
* por
* 1 papryka
* cukinia
* przyprawa typu Vegeta (ja preferuję Warzywko)
* przyprawa do drobiu
* oliwa (lub olej)

Przygotowanie:
Udka nacieramy oliwą i przyprawą do drobiu.
Warzywa kroimy w kostkę (tak by wszystkie kawałki miały podobną wielkość), polewamy troche oliwą, posypujemy Vegetą i mieszamy.
Mieszanke warzyw wrzucamy do żaroodpornego naczynia, na wierzchu układamy przygotowane wczesniej udka i zapiekamy całość ok. 45-50 min w temp. 170 stopni.
Do ptrawy używamy takich warzyw na jakie mamy ochotę; proponuje wybierac warzywa sezonowe.
Smacznego :mniam:

Gonzo.pl - Pią 21 Paź, 2011 10:17

Ja to robię od lat, pyszności. Ale daję też kalafior i brokuł - bo lubię.
esaneta - Pią 21 Paź, 2011 10:35

No to może jeszcze jeden przepis ;)
Tym razem cos dla zabieganych.
Sos z tuńczyka do makaronu

Składniki dla 4 osób:
* Puszka tuńczyka w oliwie/oleju w kawałkach (żadnych rozdrobnionych papek :blee: )
* Puszka (lub kartonik) przetartych pomidorów - ok. 500 ml
* 1 mała cebulka
* 2 ząbki czosnku
* mały słoiczek kaparów w occie
* 1 warzywna kostka bulionowa
* zioła według uznania

Przygotowanie:
Do naczynia w którym będziemy przygotowywali sos zlewamy oliwę z puszki tuńczyka.
Na tej oliwie klarujemy posiekaną drobno cebulkę i czosnek (siekany czosnek ma wg mnie lepszy smak niż wyciskany). Nie mogą nam te składniki zbrązowiec muszą się tylko zeszklić. Następnie dorzucamy tuńczyka i w garnku podczas podsmażania rozdrabniamy widelcem. Dodajemy przetarte pomidory, wrzucamy kostkę bulionową, odsączone kaparki i zioła. Zagotowujemy. Gotowe.
Przygotowanie tego sosu zajmuje ok. 15 min.
Smacznego :mniam:

Gonzo.pl - Sob 22 Paź, 2011 18:22

Szybka sałatka z tuńczykiem

2 torebki ryżu
2 puszki tuńczyka w oleju (średnio rozdrobniony)
1 puszka kukurydzy
2-3 większe ogórki kiszone
1 duży słoik majonezu*
sół, pieprz do smaku**

* jak zwykle preferuję Dekoracyjny Winiary. Z doświadczenia wiem, że byle jaki majonez niszczy smak całości.
** jak zwykle soli nie używam

Przygotowanie
W dużej misce mieszamy ugotowany ryż, odsączonego z oleju tuńczyka, odsączoną kukurydzę, ogórki drobno pokrojone i majonez. Przyprawiamy, odstawiamy w chłodne miejsce na cała noc.
Po tym czasie dodajemy jeszcze raz majonez (ryż wchłonie go sporo) i ewentualnie także doprawiamy.

Gonzo.pl - Śro 16 Lis, 2011 18:46

A poważnie to chetnie bym poczytał, bo lubie różne dziwne wynalazki kulinarne.
kiedys ponad tydzień żywiłem się kaszą, nic więcej nie miałem, co ja nacudowałem z nia.

Wiedźma - Śro 16 Lis, 2011 19:34

A ja ostatnio odkryłam na nowo zalety selera. Korzenia.
Kroję go w kostkę i smażę na patelni na oliwie z oliwek, albo piekę w piekarniku.
Żadnych przypraw, tylko sporo soli. Czasem do wersji smażonej na patelni
dodaję pokrojoną w drobną kosteczkę cebulę dla urozmaicenia smaku.
Musi być dość mocno zarumieniony - aromat się wtedy taki roznosi, że ach! :mniam:
Można go dodawać praktycznie do wszystkiego - do sałatek warzywnych, do duszonego mięsa,
do sosu, do zupy jarzynowej, do kaszy także (Gonzo!), do ryżu...
Możliwość kombinacji niezliczona - traktuję go także jak... skwarki do kraszenia potraw,
robię nawet na nim jajko sadzone :shock:
Spróbujcie, polecam! Naprawdę przepychota! :mniam:

Gonzo.pl - Śro 16 Lis, 2011 19:39

Wiedźma napisał/a:
A ja ostatnio odkryłam na nowo zalety selera. Korzenia.

Ale Tobie chodzi o ten liściasty, tak? Nie o bulwy?
No to nie uwierzysz, ale sam własnym wymysłem tak robiłem, jak radzisz do tej kaszy...
Kupowałem go od pana, który wieczorami pod rondem sprzedaje, tak myślę, resztki, które dostaje ze sklepów.

DanaN - Śro 16 Lis, 2011 19:52

Wiedźma napisał/a:
zalety selera. Korzenia.

Spróbujemy

DanaN - Śro 16 Lis, 2011 19:54

Gonzo.pl napisał/a:
I babę ziemniaczaną, z cebulką, skwareczkami.

specjalność mojej mamy... Kiedyś takie baby robiła bardzo często. Przepyszne.

Wiedźma - Śro 16 Lis, 2011 19:55

Gonzo.pl napisał/a:
Ale Tobie chodzi o ten liściasty, tak? Nie o bulwy?

No przecież Wiedźma napisał/a:
Korzenia

Są u nas używane dwie wersje selera - naciowy i korzeń.
Ja używam korzenia :)

DanaN - Śro 16 Lis, 2011 20:02

to jest przepyszna surówka - robi się ją do słoików - do przechowania nie dłużej niż 40 dni - do obiadu nie zastąpiona. Polecam !!!

2 kg kapusty
3 papryki czerwone
3-4 cebule
1 szkl. cukru
1/2 szkl. octu
3/4 szkl. oleju
3 łyżki soli
3 łyżki musztardy

Warzywa zszatkować, dodać przyprawy, wymieszać.
Włożyć do słoików. Gotować krótko by tylko chwyciły wieczka.

Pychota

DanaN - Śro 16 Lis, 2011 20:17

Z selerem naciowym - SAŁATKA warstwowa
-Słoiczek selera
-puszka kukurydzy
-ananas ( w kostkę)
-5 gotowanych jajek
-ser żółty (w kostkę)
-szynka ( w kostkę)
-por (skrojony-biała część - posypany solą i skropiony sokiem z cytryny-odstawić by zmiękł)
-majonez
-jogurt naturalny

Składniki układać warstwami w przezroczystym półmisku. Na sam wierzch majonez rozrobiony z jogurtem.

esaneta - Śro 21 Gru, 2011 22:17

Szwedzki tort migdałowy

Nie jest łatwy w przygotowaniu, ale wart grzechu.

Składniki:
* 150 g płatków migdałowych
* 6 jajek (kl. L)
* 360 g. cukru
* 200 ml śmietanki (30%)
* 450 g. dobrego masła
* 400 g. mielonych migdałów

Wykonanie:
1. Piekarnik rozgrzać do 150 stopni (termoobieg) i uprażyć płatki migdałów.
2. Oddzielić żółtka od białek. Żółtka przełożyć do garnka i miksować na bardzo małym ogniu dodając 120 g cukru i 200 ml. śmietanki do momentu uzyskania kremowej, jednolitej masy.
Uważać aby nie zagotować! Zdjąć garnek z kuchenki, przełożyć do miski z lodem bądź bardzo zimną wodą i dodając stopniowo masło ucierać krem dalej. Odstawić do wystygnięcia.
3. Dwie tortownice o jednakowej średnicy ( 22 cm) wyłożyc papierem do pieczenia. Z białek ubić sztywną pianę wsypując w międzyczasie 180 g cukru i na koniec wymieszać bardzo ostrożnie z mielonymi migdałami. Powstałą masę rozdzielic równo na obydwie tortownice i wstawić jednocześnie do rozgrzanego piekarnika , po 10 minutach zamienic je miejscami i piec kolejne 10 minut. Zostawić do wystygnięcia.
4. Jeden spód migdałowy posmarować przygotowanym wczesniej kremem (połową porcji).
Przykryc drugim spodem i rozsmarować resztę kremu pamiętając równocześnie o bokach tortu. Całość posypać uprażonymi płatkami migdałowymi i pozostawic w lodówce na przynajmniej 6 godzin.

Smacznego :mniam:

esaneta - Śro 21 Gru, 2011 22:30

TIRAMISU

dla zapracowanych, bardzo proste i bardzo szybkie.

Składniki:
* 1 kg mascarpone (świetnie nadaje się nasze z Piątnicy)
* 8 żółtek
* 200 g cukru pudru
* kilka kropli olejku migdałowego (w końcu ma byc bezalkoholwo)
* 400 g biszkoptów podłuznych (najlepiej firmy San)
* 600 ml bardzo mocnej ostudzonej kawy (nie brudzonej :mgreen: )
* kakao

Wykonanie:
Zółtka utrzeć mikserem z cukrem pudrem na bardzo gładką masę. Dodać stopniowo mascarpone aż krem zgęstnieje. Kawę połączyć z olejkiem migdałowym i wlać do naczynia, w którym będziemy nasączać biszkopty. Połowe biszkoptów moczymy BARDZO krótko w kawie (trzeba robic to błyskawicznie bo nasiakają naprawdę w ciągu sekundy) Ułozyc je na dnie szklanego naczynia, posypać równomiernie kakao, rozsmarować połowe kremu mascarpone. Ponownie warstwa nasączonych biszkoptów, na to kakao i druga połowa kremu. Posypac obficie kakao. Podawac po schłodzeniu przynajmniej kilka godzin.

Smacznego :mniam:

esaneta - Śro 21 Gru, 2011 22:38

Wigilijne śledzie korzenne


Składniki:

* śledzie typu matjas
* czerwona cebulka
* śliwki suszone
* pieprz ziołowy
* oliwa lub olej słonecznikowy

Wykonanie:
Śledzie pokroić w małe kawałeczki, cebulkę w kostkę, sliwki w paski.
Układamy w słoiczku warstwami: na dno cebulkę, śledzie, posypujemy pieprzem ziołowym, śliwki suszone. I tak az do napełnienia słoiczka. Całość podlac oliwą i lekko docisnąć aby składniki miały ciasno w słoiku. Wstawić do lodówki aby całość się "przegryzła". Najlepiej przygotować przynajmniej 2 dni przed podaniem.

Smacznego :mniam:

pterodaktyll - Czw 22 Gru, 2011 19:11

esaneta napisał/a:
Szwedzki tort migdałowy
esaneta napisał/a:
Nie jest łatwy w przygotowaniu, ale wart grzechu.

To zrób a ja się poświęcę i będę grzeszył...... :mniam:

esaneta - Czw 22 Gru, 2011 19:13

pterodaktyll napisał/a:
To zrób a ja się poświęcę i będę grzeszył......


W tym roku nie robię :beba:
Mikser mi sie popsuł :(

pterodaktyll - Czw 22 Gru, 2011 19:16

esaneta napisał/a:
W tym roku nie robię

Cholera a taką miałem nadzieję zgrzeszyć............ :bezradny:
esaneta napisał/a:
Mikser mi sie popsuł

Masz doskonałą okazję żeby sobie nowy kupić. Nie zlekceważ tego :mgreen:

Jonesy - Pią 23 Gru, 2011 08:38

Helloł kochani!
W ten przedświąteczny czas chciałbym was poprosić o małą pomoc.
Kto zna jakiś fajny i niezwykle smaczny przepis na morszczuka, którego pragniemy spożyć w pierwszoświąteczny obiad???

Klara - Pią 23 Gru, 2011 08:42

http://www.ksiazka-kuchar...t-z-morszczuka/
http://pychotka.pl/przepi...-bermudzku.html
http://www.kobieta.pl/wys...arch/morszczuk/
http://kuchnia.o2.pl/prze...int.php?id_p=31

Jonesy - Pią 23 Gru, 2011 10:00

Stasiu, ten cholerny filet z morszczuka nie chce coś pływać :bezradny: :bezradny: :bezradny:
dlugixp - Pią 23 Gru, 2011 10:58

Jonesy napisał/a:
Stasiu, ten cholerny filet z morszczuka nie chce coś pływać


Jonesy, informatyk jesteś...
Wprowadź mu może "msconfig" - morszczuk system configuration :lol2:

staaw - Pią 23 Gru, 2011 11:09

To ja poproszę o usunięcie wygaszania z moich postów, temat się rozwija...
pterodaktyll - Pią 23 Gru, 2011 11:36

Jonesy napisał/a:
ten cholerny filet z morszczuka nie chce coś pływać

Rzuć mu koło ratunkowe zanim się utopi. :mgreen:

Jonesy - Pią 23 Gru, 2011 12:52

kukurydzą chciałem go karmić - mam jej od cholery. Względnie bananami. Nie chce żreć, ale nie mam żalu do niego - bydle nie ma łba :bezradny:
Ale może by tak zaparzyć melisy i tam go wpuścić???

pietruszka - Pią 23 Gru, 2011 13:19

Jonesy napisał/a:
Ale może by tak zaparzyć melisy i tam go wpuścić???

chcesz, żeby się wściekł?




i będą "Szczęki 2011"

pterodaktyll - Pią 23 Gru, 2011 13:30

Jonesy napisał/a:
może by tak zaparzyć melisy i tam go wpuścić???

Lepiej wpuść go w maliny.... g45g21

esaneta - Pią 23 Gru, 2011 20:07

Jonesy napisał/a:
Kto zna jakiś fajny i niezwykle smaczny przepis na morszczuka


Proszę bardzo

Składniki:
* Rybka (moze być morszczuk), najlepiej świeża, ale mrozona tez ujdzie
* Bułka tarta (dużo)
* Koper świezy - 2 pęczki
* Masło - 1 kostka
* Sól, pieprz

Wykonanie:
Kawałki ryby układamy w naczyniu do zapiekania, solimy, pieprzymy.
Posypujemy całość posiekanym koprem i zasypujemy obficie bułką tartą (tak, żeby przykryć całą rybę). Na koniec polewamy roztopionym masłem. WAŻNE: masło musi połączyc się z całą bułką tartą, więc czasami możemy potrzebować więcej niz 1 kostkę.
Pieczemy w 170 stopniach (termoobieg) ok 45 min.
Podaję z ryżem jaśminowym albo pieczonymi ziemniakami.
Smakuje rewelacyjnie i jest arcyprosta w przygotowaniu.
Smacznego :mniam:

Jonesy - Sob 24 Gru, 2011 00:16

Bóg Ci zapłać dobra kobieto.
Wypróbuję niezwłocznie w drugi dzień świąt.

Gonzo.pl - Sob 24 Gru, 2011 00:35

Wymyśliłem sobie kaczkę w pomarańczach na świąteczny obiadek.
No i sporo sie teraz naszukałem przepisu, do którego nie trzeba wina lub likieru :szok:
ale znalazłem całkiem apetyczny.
A kaczucha pyszną jest. :)

Kaczka w pomarańczach

tuszka kaczki (ok. 1,5 kg)
oliwa
cebula
3 pomarańcze
garść świeżych listków melisy
szklanka bulionu drobiowego (z kostki)
2 łyżki miodu
sól
pieprz

Kaczkę opłukać, osuszyć. Ponakłuwać mięso. Od środka i na zewnątrz posmarować dość obficie oliwą, natrzeć solą i oprószyć pieprzem. Wstawić na 24 godziny do lodówki.
Cebulę obrać, pokroić w ćwiartki. Z jednej pomarańczy wycisnąć sok. Wlać go do wnętrza kaczki. Włożyć cebulę i melisę (kilka listków odłożyć). Otwór zaszyć nicią lub spiąć wykałaczkami. Kaczkę ułożyć w formie (piersiami do dołu).
Podlać bulionem. Piec ok. 2 godzin w 200°C. W połowie pieczenia kaczkę odwrócić na drugą stronę.
Z drugiej pomarańczy wycisnąć sok, wymieszać z miodem. Mieszaniną smarować co jakiś czas kaczkę.
Trzecią pomarańczę obrać i pokroić w plasterki. Obłożyć nimi kaczkę 30 minut przed końcem pieczenia. Kaczkę podawać pokrojoną na porcje z pomarańczami i odłożonymi listkami melisy.
Uwaga! Powstały w brytfannie sos można zlać, zagęścić mąką ziemniaczaną i podać do kaczki w sosjerce.



esaneta - Czw 29 Gru, 2011 22:35

Niedawno zamieszczałam przepis na tort migdałowy,
poniżej jego zdjęcie.


pterodaktyll - Czw 29 Gru, 2011 22:37

:mniam: :mniam: :mniam:
kosmo - Czw 29 Gru, 2011 22:40

:zeby: :zeby: :zeby: :zeby:
Marc-elus - Pią 30 Gru, 2011 16:12

Zapiekanie bułeczki.

Dobra przystawka na mini-przyjątko, jako dodatek między potrawami. Łatwa w wykonaniu.

Składniki:
bułeczki "kaizerki" a najlepiej takie malutkie, mogą być bez maku, jakieś 4-6szt.

wędlinka 20-30dag
kukurydza konserwowa 1 puszka
ser żółty 20-30dag
majonez
opcjonalnie: groszek konserwowy, cebula i papryka

Bułeczki przekrawamy na pół, po czym "wyskubujemy" środek(przy okazji mamy co dać ptakom :p ), do środka wkładając "farsz".
"Farsz": wędlinka(ja preferuje szynkę tyrolską, może być inna) pokrojona w drobniutką kosteczkę, ser żółty starty, kukurydza. To wszystko mieszamy z majonezem.
Opcjonalnie do farszu możemy dodać smażonej cebuli i/lub papryki czy groszku konserwowego.
Na wierzch bułeczki z farszem dajemy dodatkową porcje startego żółtego sera.

Zapiekamy w piecu, "na oko". Oczywiście najlepiej podawać z ketchupem, można z plastrem pomidora na wierzchu lub ogórkiem.


tyber - Pią 30 Gru, 2011 16:53

To może i ja coś swojego dodam :) na moją zupę pomidorową.
Wiec: Będzie nam potrzebny słoiczek koncentratu pomidorowego
2-puszki włoskich pomidorów najlepiej jak była by to odmiana San Marzano
szklanka soku pomarańczowego, lub 1/2 w zależności ile zupy będziemy gotować :)
śmietana 30% lub 36% (najlepsza to wiejska od baby)

całość przygotowujemy jak zwykłą zupę, siekamy pomidory lub rozgniatamy widelcem oczywiście nie pozbywamy się soku :) do wywaru dodajemy koncentrat następnie pomidory i pod koniec wlewany sok pomarańczowy gotujemy chwile, zmniejszamy ogień i dodajemy śmietanę "szklankę" doprawiamy to wszystko solą aż wyciągniemy satysfakcjonujący nas smak :) i granulowanym czosnkiem z torebki 1/3 małej łyżeczki .

A do tego wszystkiego najlepiej makaron z semoliny.

ulena - Pią 30 Gru, 2011 18:23

Zapiekanka z resztek wędlin :
Wszystkie wędliny pokroić w kostkę , rzucić na rozgrzany tłuszcz (najlepsiejszy jest smalczyk swojej roboty) wkroić w to cebulkę , czosnek, podsmażyć dodać sos do spagetti , taki ze słoika lub swojej roboty ew. koncentrat pomidorowy, przyprawić wg gustu , ja daję przyprawy jak do spagetti (bazylia, oregano). Wszytko przerzucić do naczynia żaroodopornego , parę ugotowanych na twardo jajek pokrojonych w ósemki. Zalać słodką śmietanką rozrobioną z jajkiem , posypać serem żółtym i zapiec . SMACZNEGO!!!

Izzy - Pon 02 Sty, 2012 22:10

Zapiekanka z tortellini :mniam: :mniam: :mniam:

tortellini (dowolne)
mielone (ja lubię łopatkowe)
cebula
sos słodko-kwaśny Łowicz
ser

mięsko podsmażyć+cebula+sól, pieprz (np. przyprawa do mielonego)
ugotować tortellini wg przepisu

do naczynia żaroodpornego włożyć tortellini i mięso-wymieszać. dodać sos, wymieszać
na to ser (ile dusza zapragnie)

zapiekać 30 min w 180 stopniach
smacznego :)

Gonzo.pl - Pon 02 Sty, 2012 22:34

Izzy napisał/a:
Zapiekanka z tortellini

Sprawdzone, przetestowane, do dzisiaj się oblizuję :mgreen:

Izzy - Pon 02 Sty, 2012 22:37

no cuż za reklama :lol2: dziękuję :skromny:
Wiedźma - Pon 02 Sty, 2012 22:55

Izzy napisał/a:
ser

Jaki? :roll:

pterodaktyll - Pon 02 Sty, 2012 23:16

Wiedźma napisał/a:
Izzy napisał/a:
ser

Jaki? :roll:

Limburski........... :wysmiewacz:

Gonzo.pl - Pon 02 Sty, 2012 23:20

pterodaktyll napisał/a:
Limburski.....

to w wersji dla Pati fsdf43t

pterodaktyll - Pon 02 Sty, 2012 23:22

Gonzo.pl napisał/a:
pterodaktyll napisał/a:
Limburski.....

to w wersji dla Pati
:buahaha: :tak:
Izzy - Pon 02 Sty, 2012 23:25

ser żółty
Klara - Śro 11 Sty, 2012 10:30

Potrawka z kury lub kurcząt
(Kuchnia Polska wyd. Państwowe Wydawnictwo Ekonomiczne W-wa 1970)

1 kura (lub 2 kurczaki)
25 dag włoszczyzny
5 dag cebuli
1/2 l śmietanki lub śmietany
3 dag masła lub margaryny
3 dag mąki
1/2 l rosołu
1-2 żółtka
cytryna lub kwasek cytrynowy
1 łyżka siekanej zielonej pietruszki

Sprawioną, starannie opłukaną kurę włożyć do wrzącej, osolonej wody, gotować pod przykryciem do miękkości.
Gdy kura jest na dogotowaniu, dodać oczyszczoną włoszczyznę i opłukaną, zrumienioną cebulę.
Rosół odtłuścić, zdejmując tłuszcz łyżką z powierzchni rosołu.

Przyrządzić sos:
Masło rozetrzeć z mąką.
Rozprowadzić zimnym rosołem z kury, zagotować.
Kurę podzielić na części, jarzyny pokrajać karbowanym nożem w grube słupki, włożyć do sosu.
Zagotować, zaciągnąć żółtkami: surowe żółtka rozmącić, zmieszać z 1/2 l gorącego sosu, połączyć z resztą sosu dokładnie mieszając, aby się nie ścięły, przyprawić do smaku solą i sokiem z cytryny lub kwaskiem cytrynowym .
Wymieszać ze śmietanką lub śmietaną.
Wyłożyć na okrągły półmisek, obłożyć ryżem, kaszą lub ziemniakami purée, posypać siekaną zieloną pietruszką.
Sos można przyrządzić bez śmietanki.

U mnie życie zweryfikowało ten przepis w taki sposób, że żółtka dodaję do sosu po rozprowadzeniu ich gorącym rosołem, doprawiam solą, cukrem i sokiem z cytryny do smaku.
Mieszam do momentu gdy prawie się zagotuje.
Nie dodaję już śmietany.
Mięso i ryż układam na talerzach, po czym ryż obficie polewam sosem.
Do sosu nie dodaję też pokrojonej włoszczyzny, ale to jest już kwestia upodobań.

evita - Śro 11 Sty, 2012 10:36

ja również robię taki sos nieco inaczej niż w przepisie :)
na rozgrzany tłuszcz dosypuję mąkę pszenną i ją chwilę podsmażam, później dodaję nieco przestudzonego rosołu żeby się kluchy nie robiły i szybko mieszam. Zdejmuję na chwilę z ognia dolewam rozbełtane jajko i równie szybko mieszam z sosem żeby się nie ścięło. Przyprawiam solą, pieprzem, wyciśniętą cytryną i cukrem. Smak sosu powinien być słodko kwaśny. Na koniec dodaję łyżkę ukwaszonej śmietany.
Jako przystawkę do ryżu z tym sosem i kurczakiem zawsze podaję marchewkę z groszkiem podsmażone z bułką tartą tak na chrupiąco :)

Ate - Śro 11 Sty, 2012 10:40

Jeja jakie pysznosci, dziewczyny, zrobie chlopakom :)
evita - Śro 11 Sty, 2012 11:09

Ate nie wiem jakich i ile masz głodomorów w domu ale w moim przypadku to ja mam takiego kurczaka na co najmniej trzy obiady :) Przede wszystkim gotuję kurczaka bez piersi, które później wykorzystuję albo :
- robię małe roladki (dzieląc jedną połówkę piersi na 3 szt.) nadziewane najzwyklejszym serkiem topionym (mała kosteczka) i obtaczane w jajku i w bułce tartej, oczywiście wczesniej trzeba ubić te piersi. Na gorąco serek z nich wypływa po rozkrojeniu - pychota !
- robię kotlety fantazyjne tzn ubite (koniecznie w jakimś woreczku, żeby się nie rozlatywały) piersi przyprawiam z dwóch stron czerwonym delikatem do mięs. układam plasterek wędliny, plasterek żółtego sera i plasterek pomidora. Zwijam je w kształt omleta, brzegi dobrze i gęsto spinam wykałaczkami żeby nic z tego nie wypadło, obtaczam w cieście naleśnikowym i smażę. Jak mam to do ciasta naleśnikowego dodaję wiórki kokosowe i wówczas panierka jest nie dość, że pyszniejsza to jeszcze super chrupiąca :) a jak mi się nie chce bawć to zwyczajnie obtaczam w mące, jajku i bułce tartej :)

a z rosołu jaki mi zostaje robię na drugi dzień jakąś zupkę więc tym sposobem mamy trzy dania :)

coś mi się zdaje, że ja już gdzieś o tym pisałam :roll:

esaneta - Śro 11 Sty, 2012 12:59

evita napisał/a:
czerwonym delikatem do mięs

Uwielbiam te przyprawę :) a od kiedy porobili jej inne odmiany, to tej podstawowej nie mogę już od miesiąca dostać a wszystkie zapasy mi juz wyszły :(

ulena - Śro 11 Sty, 2012 19:45

czasem zostaje dużo białek u mnie w domu ponieważ miałam dość bezy to wyszukałam przepis na super ciasto , które jest teraz u mnie dyżurnym ciastem i uwielbianym przez wszystkich, a a białka mogą być przechowywane w szczelnie zamkniętym słoiku w najzimniejszym miejscu w lodówce 2tyg, a także można zamrażać SPRAWDZONE
PRZEPIS:
1szkl białek
1margaryna (roztopić i schłodzić do letniej temperatury)
1szkl cukru
1szkl mąki
1szkl maku lub wiórek kokosowych(w przypadku kokosowego margaryny dać mniej 3/4 kostki
1łyżeczka proszku do pieczenia

Białka ubić ze szczyptą soli, suche składniki wymieszać . Do suchych składników wlać margarynę koniec dodać pianę delikatnie wymieszać, wlać do formy keksowej. Ja piekę w temp 180st z nadmuchem ok 30 min
[/b]

Janioł - Śro 11 Sty, 2012 19:48

ulena napisał/a:
zasem zostaje dużo białek
a u mnie dużo żółtek bo syn tylko bialaka wcina , więc może jakiś pyszny specifik na żółtach ?
Klara - Śro 11 Sty, 2012 19:55

ulena napisał/a:
czasem zostaje dużo białek

Zupełnie podobny przepis mamy tutaj:
http://www.komudzwonia.pl...p=305921#305921
Dziękuję za odmianę wiórkowo-kokosową, bo zawsze robiła tylko z makiem :)

Andrzej napisał/a:
może jakiś pyszny specifik na żółtach ?


Lody makowe Marion

Po francusku ten deser nazywa się parfait, czyli doskonały. No i jest doskonały. To mrożony krem. Taka kwintesencja subtelnej puszystości. Właśnie o tę puszystość chodzi tu najbardziej. Cała sztuka polega na porządnym ubiciu śmietanki i kogla mogla. No i trzeba wszystko super delikatnie mieszać. Bez pośpiechu.

Produkty potrzebne do przepisu:

10 łyżek cukru pudru (może być inny, ale musi być bardzo drobny)
1 łyżka miodu (najlepiej akacjowego)
4 płaskie łyżki masy makowej z puszki (zamiast maku możesz użyć kakao albo czekoladę rozpuszczalną)
1 i 3/4 szklanki śmietanki 36 %
6 żółtek

Jak to zrobić:
Żółtka ubij z cukrem pudrem w miseczce, trzymanej nad parującym wrzątkiem. Od czasu do czasu sprawdzaj, czy miska za bardzo się nie rozgrzała (miska nie może być za gorąca, bo żółtka się zetną). Ubijaj do momentu, w którym masa spływająca z trzepaczki będzie się układać jak wschodni turban.
Ubij śmietanę na sztywno (najlepiej ubija się śmietana zimna, prosto z lodówki).
Do kogla mogla dodaj miód i masę makową (lub masę kasztanową, kakao albo czekoladę rozpuszczalną) i BARDZO DELIKATNIE!!! wymieszaj wszystko drewnianą łyżką, żeby masa nie opadła.
Dodaj bitą śmietanę i znów delikatnie wymieszaj.
Przełóż wszystko do płaskiej kwadratowej foremki, wygładź powierzchnię i wstaw na 12 godz. do lodówki lub na 2,5 godz. do zamrażalnika.

Bon appetit!

Janioł - Śro 11 Sty, 2012 19:57

Klara napisał/a:
Bon appetit!
już dostałem ślinotoku - wielkie dzięki
szymon - Sob 14 Sty, 2012 16:19

robie takie coś, jak upieke wieczorem do dam znac jak smakowało :p
w środku suszona śliwka, pomoczona, bez pestki, dookoła boczek....


evita - Sob 14 Sty, 2012 17:24

szymon napisał/a:
w środku suszona śliwka, pomoczona,

zakrapiana ? :shock:

szymon - Sob 14 Sty, 2012 17:31

evita napisał/a:
zakrapiana ? :shock:

wtedy bym nie dał znac wieczorem :wysmiewacz:

Janioł - Sob 14 Sty, 2012 17:32

szymon napisał/a:
wtedy bym nie dał znac wieczorem
i tego, z powodu zakropienia nie możemy być pewni fsdf43t
Ate - Sob 14 Sty, 2012 19:20

evita napisał/a:
Ate nie wiem jakich i ile masz głodomorów w domu ale w moim przypadku to ja mam takiego kurczaka na co najmniej trzy obiady
czterech :shock: , w moim przypadku kurczak starcza na jeden raz.
Ale przepis fajny, dziekuje Evitko

esaneta - Wto 24 Sty, 2012 14:38

szymon napisał/a:
evita napisał/a:
zakrapiana ? :shock:

wtedy bym nie dał znac wieczorem :wysmiewacz:

no i nie dał znać ........... :mysli:

pietruszka - Wto 24 Sty, 2012 14:46

esaneta napisał/a:
no i nie dał znać ........... :mysli:

:tia: a teraz będzie się wykręcał, że tak w ogóle to mu boczku zabrakło... piekarnik nawalił... a w ógóle to zamówił pizzę...

Dziubas - Pią 27 Sty, 2012 18:33

Krewetki saganaki a la "Micos":
300g nie obranych krewetek (kupuje w tesko lub auchan parzone na wagę)
2-3 ząbki czosnku
1 puszka pomidorów
100g sera typu "Feta"
2 łyżki oliwy z oliwek
Krewetki opłukać, czosnek posiekać. Na rozgrzaną oliwę wrzucić czosnek zeszklić, następnie dodać krewetki.
Przesmażyć ok. 5min., dodać pokrojone pomidory i dusić ok10min.
Pod koniec duszenia dodać rozdrobniony ser feta.
Gdy ser się rozpuści i zagęści sos potrawa jest gotowa do podania.
Jemy paluszkami, bo krewetki trzeba obierać, a sosik wybieramy białym pieczywkiem.
Smacznego :)
P.S. Jeżeli użyjemy świeżych krewetek czas smażenia trzeba wydłużyć .[/fade]

pterodaktyll - Pią 27 Sty, 2012 19:08

:uoee: Nie lubię krewetek.....
Dziubas - Pią 27 Sty, 2012 19:09

To se nie lub :P
Krzysztof 41 - Pią 27 Sty, 2012 19:10

pterodaktyll napisał/a:
:uoee: Nie lubię krewetek.....

Też nie przepadam :uoee: smaczniejsza jest ośmiornica :lol2:

pterodaktyll - Pią 27 Sty, 2012 19:13

Krzysztof 41 napisał/a:
smaczniejsza jest ośmiornica

Zdecydowanie tak........... :mniam:

pterodaktyll - Pią 27 Sty, 2012 19:14

:mgreen:
Krzysztof 41 - Pią 27 Sty, 2012 19:16

W objęciach ośmiornicy też może być :>
Dziubas - Pią 27 Sty, 2012 19:20

Krzysztof 41 napisał/a:
smaczniejsza jest ośmiornica
Jak postępować z ośmiornicą, świeżą lub mrożoną ?Kilka rad, żeby była mięciutka :mniam: Ośmiornicę trzeba dobrze wytrzeć, najlepiej o kamień, aż się zapieni. Następnie rzucamy/uderzamy, żeby zmiękła.
I na ruszt ze zwierzątkiem :mniam: Pieczemy nie za długo, coby mięsko nie wyschło.
P.S. W jednej knajpie w Atenach do zmiękczania ośmiornic używają pralki automatycznej :wysmiewacz:

pterodaktyll - Pią 27 Sty, 2012 19:28

Dziubas napisał/a:
W jednej knajpie w Atenach do zmiękczania ośmiornic używają pralki automatycznej

Myszowataaa :krzyk: To prawda????!!!! :szok:

Krzysztof 41 - Pią 27 Sty, 2012 19:51

Dziubas napisał/a:
w Atenach do zmiękczania ośmiornic używają pralki automatycznej

Jest to możliwe różne sposoby widziałem :bezradny:
Tradycyjny sposób to okładanie kołkiem aż włókna się porozrywają, ja zamrażam w zamrażalniku to wtedy kruszeje sama woda w niej zawarta rozrywa włókna mięsa wtedy jest super krucha. :mniam:

Dziubas - Pią 27 Sty, 2012 19:56

Krzysztof 41 napisał/a:
smaczniejsza jest ośmiornica
Do gotowania gadziny nie dodajemy wody, taka ciekawostka :mgreen:
Dziubas - Pią 27 Sty, 2012 20:15

Ośmiornica "Krasato", Osoby uzależnione lepiej niech nie gotują tej potrawy, istnieje bowiem uzasadniona obawa, że potrawa nie wyjdzie! :mgreen:
Pokrojoną gadzinę wrzucamy do garnka(bez wody!), gotujemy na wolnym ogniu.
Gdy płyn, który oddała ośmiornica, zredukuje się prawie do "zera" dolewamy 200ml czerwonego wytrawnego wina. Gotujemy do miękkości :mniam:

kosmo - Pią 27 Sty, 2012 20:19

Dziubas napisał/a:
200ml czerwonego wytrawnego wina
zfert :smieje: :smieje: :smieje: :smieje:
Dziubas - Pią 27 Sty, 2012 20:21

Pyszna ośmiorniczka co? :wysmiewacz:
kosmo - Pią 27 Sty, 2012 20:32

Jasne, tylko wina nie dostała, zabrakło... :smieje: :smieje: :smieje: :smieje:
Mysza - Pią 27 Sty, 2012 22:14

pterodaktyll napisał/a:
Myszowataaa To prawda????!!!!

prawda, prawda :mgreen:

pterodaktyll - Pią 27 Sty, 2012 22:16

myszaczek napisał/a:
prawda, prawda

O kurde, co kraj to obyczaj :mgreen:

Gonzo.pl - Śro 01 Lut, 2012 21:47

W innym wątku przypomniało mi się poznańskie ciasto "brzdąc".
To chyba przepis najbardziej zbliżony do oryginału.
Lepsze od tiramisu...

PRZYGOTOWAĆ BISZKOPT Z 6 JAJ LUB KUPIĆ GOTOWY

1 LITR KREMÓWKI 30%
1 CUKIER WANILIOWY
15DAG CUKRU
3ŁYŻKI KAKAO
3 ŁYŻECZKI ŻELATYNY
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
ŚMIETANĘ ZAGOTOWAĆ Z CUKRAMI I KAKAO.SCHŁODZONE WSTAWIĆ NA NOC DO LODÓWKI.NA DRUGI DZIEŃ UBIĆ JĄ I DODAĆ ŻELATYNĘ ROZPUSZCZONĄ W NIEWIELKIE ILOŚCI GORĄCEJ WODY(ALE NAJPIERW JĄ NA MOCZYĆ TEŻ W NIEWIELKIEJ ILOŚCI ALE ZIMNEJ WODY,MUSI SPĘCZNIEĆ.DOPIERO PÓŻNIEJ W GORĄCEJ.)PO ROZPUSZCZENIU SCHŁADZAMY ŻELATYNĘ I DOPIERO JĄ DAJEMY DO ŚMIETANY.PRZEKŁADAMY PRZECIĘTY NA DWA BLATY BISZKOPT 2/3 KREMU A RESZTĄ SMARUJEMY WIERZCH.WIDELCEM ZROBIĆ PO WIERZCHU POPRZECZNE LINIE.


Ate - Śro 01 Lut, 2012 22:10

Umiesz takie zrobic Gonzo?
Gonzo.pl - Śro 01 Lut, 2012 22:15

Jeszcze nie próbowałem, ale nie widzę problemu. Niestety na gotowym biszkopcie. po kilku próbach pieczenia, nie ryzykuje.
Ciasta na zimno robię rózne - smietanowiec, ptasie mleczko....

Ate - Śro 01 Lut, 2012 22:17

Gonzo.pl napisał/a:
smietanowiec, ptasie mleczko....
moze byc :) nie pytam czy moge,( a nuz bys mi odmowil) po prostu informuje ze sie zjawie :rotfl:
Gonzo.pl - Śro 01 Lut, 2012 22:22

zapraszam :lol2:
Krzysztof 41 - Śro 01 Lut, 2012 22:25

Gonzo.pl napisał/a:
Niestety na gotowym biszkopcie. po kilku próbach pieczenia, nie ryzykuje.

Musisz przyjechać do mnie to Cię nauczę piec biszkopta to chyba najprostsze ciasto do wykonania :skromny:

esaneta - Czw 02 Lut, 2012 15:21

Szukam smacznego przepisu na zupę cebulową.
Czy ktos jest w posiadaniu jakiegos fajnego, sprawdzonego?

pietruszka - Czw 02 Lut, 2012 18:03

esaneta napisał/a:
na zupę cebulową.

najważniejsze to długo dusić cebulę (ja wpierw podsmażam "na złoto"i potem duszę w małej ilości wody), aby się taka naturalna słodycz z cebuli wybiła (ewentualnie- na szybko czaem dodaję trochę miodu dla smaku), osobiście bardzo mi smakuje z dodatkiem tymianku :mniam: też ostatnio za mną chodzi :chmurka:

yuraa - Sob 03 Mar, 2012 08:39

idę po kapustę, gołąbki będą
Wiedźma - Sob 03 Mar, 2012 15:15

Nigdy w życiu nie robiłam gołąbków.
Nie umiem :niewiem:

szymon - Sob 03 Mar, 2012 15:31

Wiedźma napisał/a:
Nie umiem :niewiem:


proste,
mi ostatnio został kotlet mielony, dodałem troche ryżu, wymieszałem to, dodałem troche "dodatków" , zawinołem w liść kapuchy i miałem dwa gołębie :] polane keczupem :p

yuraa - Sob 03 Mar, 2012 15:40

a my robimy wspólnie i w porozumieniu
ja przynoszę i obrabiam mechanicznie (wycięcie kaczana) i cieplnie kapustę a małzonka mielone z ryżem preparuje i zawija w liście potem dusi

szymon - Sob 03 Mar, 2012 15:43

yuraa napisał/a:
a my robimy wspólnie


kurde, to masz przewagę, nie liczy się :uoee:

JaKaJA - Sob 03 Mar, 2012 15:44

ja czasem robię wersję błyskawiczną na kapuście pekińskiej,zwijam mielone z ryżem i przyprawamy,na patelaszkę, po ok 7 minutach podlewam wodą,dodaję przyprawy,koncentrat i zaciągam sos.
czas "produkcji" ojk 20 minut a są równie pyszne jak te ze zwykłej,może trochę batdziej delikatne :)

yuraa - Sob 03 Mar, 2012 15:47

w pekińskiej też dobre
a kiedys poszedlem po kapuste pekińską a nie miałem pojecia jak to wygląda
wziąłem ze straganu coś okrągłe
okazało sie że to salata lodowa, gołąbki też dobre wyszły

Wiedźma - Sob 03 Mar, 2012 15:47

yuraa napisał/a:
cieplnie kapustę

:shock: :shock: :shock:

Klara - Sob 03 Mar, 2012 15:58

Wiedźma napisał/a:
:shock: :shock: :shock:

Po wykrojeniu, albo tylko skrojeniu tej twardej części (Alzheimer mi zabrał nazwę tego ogonka liściowego :oops: )
Liście należy na minutkę wrzucić do wrzątku.
Wtedy robią się miękkie i łatwo jest zawinąć w nie mięso.

KICAJKA - Sob 03 Mar, 2012 16:31

Klara napisał/a:
Po wykrojeniu, albo tylko skrojeniu tej twardej części (Alzheimer mi zabrał nazwę tego ogonka liściowego )
W pierwszej chwili :szok: też dziura w pamięci :mgreen:
żeby głąba nie spamiętać 325t5

Wiedźma - Sob 03 Mar, 2012 16:39

:buahaha:
Klara - Sob 03 Mar, 2012 16:56

KICAJKA napisał/a:
żeby głąba nie spamiętać

Wcale nie chodzi o głąba :foch:
...tylko o to unerwienie liści - o to najgrubsze, które do głąba dochodzi :mgreen:

KICAJKA - Sob 03 Mar, 2012 17:06

Klara napisał/a:
...tylko o to unerwienie liści - o to najgrubsze, które do głąba dochodzi
Twarde wierzchnie włókna ja to nazywam :skromny:
yuraa - Sob 03 Mar, 2012 17:32

no kaczan inaczej głąb
esaneta - Sob 03 Mar, 2012 19:25

Moja rodzina również lubi gołąbki, ale ja nie bardzo lubie je robić.
Nigdy nie mam wyczucia jak długo trzeba je gotować (liście) by były akurat.
Pamietam swoje pierwsze w życiu gołąbki - liście fruwały po całej kuchni :mgreen:
Dzisiaj robie "oszukane" gołąbki, albo w pekińskiej, jak JakaJa, albo faszeruje paprykę.
Domownicy nie narzekają a jak chca "prawdziwe" gołabki, to muszą jechac do babci - teściowa jest mistrzynia w te klocki fsdf43t

pterodaktyll - Sob 03 Mar, 2012 20:28

JaKaJA napisał/a:
ja czasem robię wersję błyskawiczną

Ja robię ekspresową....lecę do jadłodajni do pani Bożenki i mam natentychmiast pyszne.......... :mniam:

DanaN - Sob 03 Mar, 2012 21:02

ale mam smaka na gołąbki ... a tu nie ma komu zrobić... i Pani Bożenki nie ma w pobliżu :mgreen:
pterodaktyll - Sob 03 Mar, 2012 21:11

DanaM napisał/a:
Pani Bożenki nie ma w pobliżu

Czynne od poniedziałku do piątku od 8.00 do 17.00 :mgreen:

yuraa - Sob 03 Mar, 2012 21:30

DanaM napisał/a:
ale mam smaka na gołąbki ...

Dana , a u nas zostalo chyba z dziesięć
bo u nas jak sie robi to sie dużo robi
to jutro 6;23 wsiadaj w pkp , zapraszam na gołąbki

evita - Sob 03 Mar, 2012 21:42

esaneta napisał/a:
Nigdy nie mam wyczucia jak długo trzeba je gotować (liście) by były akurat.

Ja robię tak, że z całej głowy kapusty i jeszcze na surowo wykrawam głąb i taką gotuję. Pilnuję tylko później, że jak liść zaczyna sam odchodzić od całej głowy to wyciągam go i tak se zbieram aż całą kupkę nazbieram :) Później , tak jak powiada Klara koniecznie należy ten główny gruby nerw wyszczuplić, żeby się lepiej gołąbki zwijało.
Osobiście nie przepadam za tradycyjnymi gołąbkami choć dość często robię i ponoć są smaczne. Ale kiedyś dostałam przepis na gołąbki pieczarkowe i z sosem pieczarkowym i te mi zdecydowanie bardziej smakują :mniam:

DanaN - Nie 04 Mar, 2012 08:05

yuraa napisał/a:
DanaM napisał/a:
ale mam smaka na gołąbki ...

Dana , a u nas zostalo chyba z dziesięć
bo u nas jak sie robi to sie dużo robi
to jutro 6;23 wsiadaj w pkp , zapraszam na gołąbki

o jej... dlaczego tak późno wstałam... już dawno po 6:23... gołąbki przeszły koło nosa :uoee:
P.S. Dziękuję za zaproszenie, może na następne gołąbki zdążę :]

KICAJKA - Nie 04 Mar, 2012 14:35

Ja gołąbki muszę mieć pół na pół ryż z kaszą,
mielone+ podsmażany boczek z cebulką do środka
a gotowane w zalewie rosołowej
z dodatkiem wywaru z kiszonej kapusty,
a najlepiej smakują z kapusty włoskiej :skromny:

Izzy - Pią 09 Mar, 2012 11:12

dzisiaj robię takie cuś-ciekawe czy wyjdzie
Białe kiełbaski w pomarańczowej glazurze
http://www.dianagotuje.pl...zowej-glazurze/

esaneta - Pią 09 Mar, 2012 11:23

Izzy napisał/a:
dzisiaj robię takie cuś-ciekawe czy wyjdzie


Izzy czekam na raporcik z prób organoleptycznych. :skromny:
A co ja mam ugotować w weekend? :mysli:

Aniołkowa - Pią 09 Mar, 2012 15:11

esaneta, ja trzasne mielone wp-wol, pyrki pieczone i surowke z bialej - az chodzi za mna cos chrupiacego i swiezego :)

a co do golabkow, to jak mam zwiniete to podsmazam na rumiano zeby fajny posmak byl, potem gotuja sie w pomidorowym rosole ;)

Klara - Pią 09 Mar, 2012 15:31

Aniołkowa napisał/a:
ja trzasne mielone wp-wol,

Czytałam przepis na mielone z oliwką w środku.
Mam nawet składniki, ale jakoś nie chce mi się robić kotletów.
Niezłe są też mielone z dodatkiem włoskich orzechów - taka mała odmiana :)

grzesiek - Pią 09 Mar, 2012 15:47

Klara napisał/a:
Czytałam przepis na mielone z oliwką w środku

można też dodac sera feta do masy mielonej( MNIEJ SOLIĆ MIĘSO) ,wyrobic kotlety i smażyć lub grillować.

esaneta - Pią 09 Mar, 2012 16:49

Ja czasami do mielonych dodaję podsmażoną, startą marchewke. Mają wtedy taki subtelny słodki posmak. W innej wersji mielonym mięsem oblepiam pieczarki i smaze na złocisty kolor.
Klara - Pią 09 Mar, 2012 17:06

esaneta napisał/a:
mielonym mięsem oblepiam pieczarki

Te pieczarki oblepiasz jako całe i surowe grzybki, czy przedtem je dusisz, czy tam obsmażasz?

esaneta - Pią 09 Mar, 2012 17:52

Oblepiam mięsem surowe grzybki, a własciwie tylko kapelusze. Podsmazam na glębokim oleju a potem jeszcze w zamkniętym naczyniu żaroodpornym wstawiam jeszcze na trochę do piekarnika.
Klara - Pią 09 Mar, 2012 17:56

Oooo, dziękuję za wyjaśnienia :buziak:
pietruszka - Pią 09 Mar, 2012 18:04

esaneta napisał/a:
Oblepiam mięsem surowe grzybki

pieczarki to jedne z nielicznych grzybków, które można jeść na surowo, więc mogą być w tym stanie. Moja mama robiła czasem taką surówkę z surowych pieczarek z cytrynką i przyprawami.
Przypomniałyście mi dziewczyny stary przepis na roladę z mielonego indyka, chyba zrobię :mniam:
Mięso indyka mieli się (lub sieka w robocie) - myślę, że raczej takie w domu zrobione, bo kupne to ma za dużo tłuszczyku zamiast czystego mięska. Mięsko wykłada się na grubszą folię aluminiową, którą uprzednio można posypać przyprawami (świetnie pasuje tymianek), łapkami lub wygodniej wałkiem uformować zgrabny prostokącik na roladę. Posypać wybranymi przyprawami. Można posmarować keczupem, przecierem pomidorowym, musztardą w zależności od farszu. Nadziewałam różnie w zależności od fantazji i zawartości lodówki: farsz z cebulek i pieczarek + pietruszka, starty serek żółty (uwaga kalorycznie !) farsz z papryki, itp.
Zgrabnie zawinąć roladę za pomocą folii i do piekarniczka.

Wiedźma - Pią 09 Mar, 2012 18:44

Cytat:
pieczarki to jedne z nielicznych grzybków, które można jeść na surowo

Oj tak! Ja nawet robiłam kanapki z surowymi pieczarkami - na delikatne pszenne pieczywo
posmarowane dość grubo prawdziwym masłem kroiłam cienkie plasterki z kapeluszy pieczarek,
dość mocno soliłam i posypywałam ostrą papryką lub świeżo zmielonym pieprzem.
No cóś przepysznego! :mniam:

Aniołkowa - Pią 09 Mar, 2012 22:36

co do mielonych, jak swojego czasu znudzily mi sie klasyczne, eksperymentowalam z przyprawami, fajnie wychodza na sposob bałkański (w oryginale baranina z wolowina, ale moze byc wol wp) Kotanyi robi przyprawe cevapcici - sprobujcie, kompletnie inny smak :) trzeba ukulac na takie male kielbaski, posmarowac odrobina oliwy i patelnie grilowa, fajnie do tego pasuje dip czosnkowy z jogurtu greckiego na przyklad :)
Dziubas - Pią 09 Mar, 2012 22:40

Mielone z odrobiną świeżej mięty, rewelacja. Mają taki świeży smak :mniam:
Aniołkowa - Pią 09 Mar, 2012 22:45

Dziubas, widze ze z greckiego poleciales :) tez dobrze, mozna zrobic takie male kuleczki z dlugim jakims szerokim makaronem dac skropic dobra oliwa z oliwej i wziuuu :)
kurcze zrobilam sie glodna, a mialam nie chodzic glodna :wysmiewacz:

Wiedźma - Pią 09 Mar, 2012 22:50

:idzie:
Dziubas - Pią 09 Mar, 2012 22:51

Te kebabcze ,z grilla najlepsze,a przyprawy będę musiał spróbować.
Aniołkowa - Pią 09 Mar, 2012 22:56

Wiedźma, a ja to bym taka Twoja krome z oselka i tymi pieczarami zjadla :skromny:
esaneta - Pią 09 Mar, 2012 23:02

ja właśnie zjadłam kromkę z pełnotłustym serem. Pvcha.
Wiedźma - Pią 09 Mar, 2012 23:24

Aniołkowa napisał/a:
Wiedźma, a ja to bym taka Twoja krome z oselka i tymi pieczarami zjadla :skromny:

Ja też, tylko jeszcze nie dzisiaj... asfe534

Aniołkowa - Sob 10 Mar, 2012 08:03

esaneta napisał/a:
ja właśnie zjadłam kromkę z pełnotłustym serem. Pvcha

ales mi przypomniala !! chyba mam kostke przeterminowanego twarogu w lodowce, chyba sobie smazony z kminkiem nastawie :radocha:
za duzo jajek wczoraj nagotowalam i zutylizuje je dzis do pasty jajecznej na chleb bedzie git :)
macie jakies swoje ulubione domowe pasty do smarowania ? ja czesto robie tez domowy paprykarz, bo jak przeczytalam sklad w sklepie ryba 2% , .., .. :szok:
smacznego wekendu ;)

olga - Pon 12 Mar, 2012 18:40

przepis na włoski pierogi



ciasto drożdżowe

mąka
mleko
drożdze
jajko
olej
sól


farsz

mięso mielone
szpinak rozdrobniony
czosnek
śmietana
4 sery i brokuły - sos w torebce
resztki sera żółtego najlepiej różnego
jak kto lubi brokuły to też można

wszysstko na patelnię

mozarella



ciasto jak wyrośnie rozwałkować i wycinać kwadraty, kleić w piramidki no i upiec w piekarniku oczywiście

pychota

jak ktoś czegos nie wie to niech pyta bo nie chce mi się wiecej pisać teraz

esaneta - Pon 12 Mar, 2012 19:01

:shock: normalnie nie wierzę, że to jednak zrobiłaś
olga - Pon 12 Mar, 2012 19:03

Łooo, jak mi siie nie chciało, ale ruskie zrobiłam. Tylko nie wiem czemu część się rozpadła. Nigdy tak nie miałam :wysmiewacz:
Janioł - Pon 12 Mar, 2012 19:12

olga411 napisał/a:
Tylko nie wiem czemu część się rozpadła
za dużo na forum za mało w kuchni ;)
olga - Pon 12 Mar, 2012 19:26

Andrzej napisał/a:
za dużo na forum za mało w kuchni


masz rację, zapomniałam, że się gotują :mgreen:

ulena - Pią 16 Mar, 2012 20:55
Temat postu: Lenka Dla Ciebie
Lukier Plastyczny!!!!!!
70ml wrzątku
3 łyżeczki żelatyny
50g glukozy(takiejco to na kaca sie brało)
850g cukru pudru


Na stolnicę wysypać 600g cukru pudru. Zelatynę rozpuścić we wrzątku , dodać glukozę , wymieszać. Do cukru wlać żelatyne , wyrabiać naprzód łyżką , a później zagniatać rękami dodając resztę cukru pudru. Zagniatać , aż masa będzie przypominała plastelinę (trwa to dość długo więc sie nie zrażaj, że nie chce się zlepiać), ma być elastyczna , ani lepka , ani sucha.Stolnicę nasmarować olejem , rozwałkować dość cienko ale nie tak by się przerywała, dłonie podłożyć pod lukier i ostroznie przenieść na tort , przylepiając dokładnie dłońmi. Można dodać barwników spożywczych , a także jak sie ma zdolności plastyczne robić różne figurki.
Napisz jak Ci się uda zrobić . Smacznego!!!!!!!!

Linka - Pią 16 Mar, 2012 22:36

Uleńko bardzo Ci dziękuję,
niestety nie wiem jeszcze kiedy będę tort robić
ulena napisał/a:
50g glukozy(takiejco to na kaca sie brało)

a co jak się nigdy kaca nie miało? :) a mój men nie używał takich specyfików
:mysli:
chyba w aptece poszukam

olga - Pią 16 Mar, 2012 22:39

Glukozę kupisz w sklepie spożywczym, może nie w każdym, ale poszukaj, bo w aptece jest dużo droższa.
esaneta - Śro 21 Mar, 2012 12:04

olga411 napisał/a:
przepis na włoski pierogi


Olga, kilka pytań:
1. Jakiej śmietany uzywasz do farszu
2. Czy wszystkie składniki farszu wrzuca sie na patelnię i robi z nich "papkę"?
3. A co z przyprawami do farszu? Czy to ten sos serowo-brokułowy ma je zastapić?
4. Z czym podajesz pierozki? z jakimiś zimnymi sosami?

esaneta - Śro 21 Mar, 2012 12:05

A teraz z "innej beczki"
Zamierzam zrobić trufle, czy ktoś ma juz tego typu doswiadczenia.
Chetnie usłyszę :)

pterodaktyll - Śro 21 Mar, 2012 12:27

esaneta napisał/a:
Zamierzam zrobić trufle,

Krótko i na temat, kiedy? :mniam:


esaneta - Śro 21 Mar, 2012 12:37

pterodaktyll napisał/a:
esaneta napisał/a:
Zamierzam zrobić trufle,

Krótko i na temat, kiedy? :mniam:

Obrazek


zrobić, nie zbierać :P

tym razem to nie truflowa prowokacja :lol2:

pterodaktyll - Śro 21 Mar, 2012 12:41

esaneta napisał/a:
tym razem to nie truflowa prowokacja

To brzmi ja zaproszenie...........niech pomyślę............ :mysli: ...........już wiem!!! 30.03..... :mgreen:

esaneta - Śro 21 Mar, 2012 12:44

Pudło, ale jak sie jeszcze do tego czasu jakies trufle uchowają, to podrzuce pod wskazany adres :skromny:
pterodaktyll - Śro 21 Mar, 2012 12:52

esaneta napisał/a:
jak sie jeszcze do tego czasu jakies trufle uchowają, to podrzuce pod wskazany adres

Eeech to już po cieście następne kuszenie i co? Jak zwykle ............. :bezradny:
Nie możesz jakoś do zamrażarki schować? Ja około południa już będę wolny jak...trufel :mgreen:

esaneta - Śro 21 Mar, 2012 12:57

pterodaktyll napisał/a:
Jak zwykle .............

nie projektuj.....jak sie uchowają, to rozpieszczę Twoje kubki smakowe. ;)
Trufle mozna przechowywac dłużej niz ciasto, ale muszę kilka schować, bo jak mi wyjdą, to nie uchowają sie przed biesiadnikami :mgreen:

pterodaktyll - Śro 21 Mar, 2012 13:05

esaneta napisał/a:
jak sie uchowają, to rozpieszczę Twoje kubki smakowe.
:chmurka: :mniam:
esaneta napisał/a:
Trufle mozna przechowywac dłużej niz ciasto,

No to odetchnąłem z ulgą :mgreen:
esaneta napisał/a:
muszę kilka schować, bo jak mi wyjdą, to nie uchowają sie przed biesiadnikami

Zrób to koniecznie :szok:

pterodaktyll - Śro 21 Mar, 2012 13:06

esaneta napisał/a:
nie projektuj....

A co ja? Projektor jakiś? g45g21

esaneta - Śro 21 Mar, 2012 13:08

Mam zamiar zrobić trufle pomarańczowo-rumowe i z suszoną śliwką.
Ale nigdy nie robiłam trufli, więc chetnie posłucham innych.
Póki co tylko Ty odpowiedziałes na mój apel i to raczej w charakterze degustatora fsdf43t

pterodaktyll - Śro 21 Mar, 2012 13:23

esaneta napisał/a:
tylko Ty odpowiedziałes na mój apel i to raczej w charakterze degustatora

Ktoś się przeca musi poświęcić a moje skłonności do poświęceń są już nieomal legendarne :mgreen:

esaneta napisał/a:
trufle pomarańczowo-rumowe i z suszoną śliwką.

Tylko bez żadnych kawałów z tym rumem.........jeszcze jakiegoś głoda złapię :szok:

esaneta - Śro 21 Mar, 2012 13:36

pterodaktyll napisał/a:
Tylko bez żadnych kawałów z tym rumem

spokojnie, rum bezalkoholowy w postaci olejku rumowego :mgreen:

pterodaktyll - Śro 21 Mar, 2012 13:38

esaneta napisał/a:
rum bezalkoholowy w postaci olejku rumowego :mgreen:

No trudno, jakoś to przeżyję :mgreen:

Klara - Śro 21 Mar, 2012 14:39

Wpisałam w Google te Twoje trufle Anetko i na pierwszym miejscu wyskoczył mi blog z wykwintnymi przysmakami.
Jakieś trufle są niemal na samym dole, ale na drugim miejscu od góry - sernik.... dekadencki :lol:
http://www.kwestiasmaku.c...ory-do-kawy.php

esaneta - Śro 21 Mar, 2012 14:44

Klarciu, dzięki za linka - świetne przepisiki tam mają :buzki:
ZNalazłam juz sobie przepisy na trufle, chciałam tylko sie dowiedzieć, czy ktos z nas ma doswiadczenie w ich robieniu i uchyli mi rąbka tajemnicy :skromny:
Jeśli nikt tego nie robił bedę pierwsza Dekadentką, która zrobi trufle.
No i Ptero bedzie je testował :mgreen:

Klara - Śro 21 Mar, 2012 14:54

Pewnie bym znała wszystkie słodkie potrawy, gdyby nie tendencja do tycia całej mojej dorosłej rodziny, oraz uczulenie Młodej na czekoladę i nabiał :bezradny:
olga - Śro 21 Mar, 2012 21:18

Cytat:
Olga, kilka pytań:
1. Jakiej śmietany uzywasz do farszu
2. Czy wszystkie składniki farszu wrzuca sie na patelnię i robi z nich "papkę"?
3. A co z przyprawami do farszu? Czy to ten sos serowo-brokułowy ma je zastapić?
4. Z czym podajesz pierozki? z jakimiś zimnymi sosami?
_________________


1. zwykłej kwaśnej 18 %
2. dokładne tak
3. sos wystarczy, nie zapomnij o czosnku
4. bez żadnego sosu, przed pieczeniem można je pomalować białkiem z jajka - bedą sie ładnie błyszczeć
Można jeśc na ciepło i na zimno

olga - Śro 21 Mar, 2012 21:36

makaron z filetem

makaron jaki chcecie
filet z kurczaka w kostkę usmażyć z ziołami prowansalskimi
brokuły moje ulubione
warzywa na patelnię z przyprawa włoską (tam są już brokuły ale ja je uwielbiam)
sos knorr serowo- brokułowy :mgreen) też uwielbiam
troszkę galki muszkatałowej
śmietana kwaśna
warzywa wrzucić na patelnie do usmażonego fileta.
dużo sera na wierzch

:mniam:

milutka - Pią 23 Mar, 2012 08:22

Olga ...zapomniałam -wybacz :prosi:
oto ten przepis :

Sałatka z kurczakiem wędzonym
2 udka lub pół kurczaka wędzonego
30dkg ziemniaków
30dkg ogórków kiszonych
groszek konserwowy
15dkg papryki konserwowej
natka pietruszki
sól ,pieprz
Kurczaka obrać pokroić w drobną kostkę ziemniaki ugotować w skórkach i również w kostkę pokroić ....ogórki ,papryka -również kosteczka ;Majonez rozrzedzić wodą przegotowaną do konsystencji sosu i wymieszać ,dodać natkę pietruszki .
Smacznego ;)

olga - Nie 25 Mar, 2012 20:56

chatka puchatka


dwa duże opakowania herbatników petit bourre
1 kg sera białego
rodzynki
kakao jak najciemniejsze (decomoreno najlepsze)
aromat pomarańczowy
galaretka owocowa
masło

ser miksujemy z cukrem i masłem, rozdzielamy na dwie części. Do jednej dajemy rodzynki i trochę pomarańczowego aromatu, do drugiej dwie duże łyżeczki kakao (albo trzy jak kto lubi bardzo kakaowe).

Ciastka trzeba rozłożyć w prostokąt na ściereczce i foli aluminiowej, nasączyć wodą z cukrem i rozłożyć jedną część sera, potem kolejną warstwę ciastek i kolejną porcję sera, na środek trochę stężałą galaretkę. Wszystko złożyć wzdłuż do środka, w tym pomoże ściereczka.

Na wierzch dajemy polewę czekoladową i posypujemy wiórkami kokos albo płatkami migdałowymi albo czym kto chce.


:mniam:


Znam rewelacyjny i bardzo prosty przepis na polewę czekoladową. Jak kto chce to proszę zgłaszać zapotrzebowanie. Chętnie się podzielę

pterodaktyll - Nie 25 Mar, 2012 21:28

olga411 napisał/a:
posypujemy wiórkami kokos albo płatkami migdałowymi albo czym kto chce.

solą i pieprzem? :mysli:

olga - Nie 25 Mar, 2012 21:41

pterodaktyll napisał/a:
solą i pieprzem?

noo, czym kto lubi :mgreen:

esaneta - Pon 26 Mar, 2012 09:12

Na prosbę Rybki wrzucam przepis na
TRUFLE ŚLIWKOWE
/z przepisu powinno wyjść około 25 trufli/

Składniki
• 200g gorzkiej czekolady (85%) (ja uzyłam 74%)
• 200g słodkiej śmietanki (36%)
• 1 pełna łyżka zimnego masła
• 15 mięsistych suszonych śliwek bez pestek
• około 10 łyżek Brandy (zrobiłam oszukaną Brandy z przegotowanej wody i olejku rumowego)
• dobre, gorzkie kakao do oprószenia trufli

Sposób przygotowania
1. Śliwki zalewam alkoholem (oszukaną brandy :mgreen: ) i zostawiam na godzinę w chłodnym miejscu.
2. Po godzinie rozgniatam całość blenderem na purée.
3. Śmietankę podgrzewam w małym rondlu prawie do wrzenia.
4. Zalewam nią czekoladę połamaną na małe kawałki i powoli mieszam, aż czekolada się rozpuści, a masa ganache będzie gładka i błyszcząca. Nie podgrzewać czekolady razem ze śmietanką, bo przegrzana masa lubi się warzyć.
5. Następnie dodaję pokrojone na małe kawałeczki masło i ponownie mieszam, aż masa będzie jednolita.
6. Na samym końcu dodaję śliwkowe purée i dokładnie wszystko mieszam.
7.Wymieszaną masę wstawiam na 3 godziny do lodówki - musi stężeć, ale nie może całkowicie zastygnąć.
8. Łyżeczką nabieram małe porcje masy i dłońmi formuję kulki. Trzeba to zrobić szybko, bo masa zaczyna się topić od ciepła naszych rąk.
9. Gotowe kulki układam na płaskim, dużym talerzu i wstawiam na chwilę do lodówki.
10.Wyjmuję, obficie oprószam kakao i chłodzę w lodówce do momentu podania.
11.Trufle idealnie pasują do gorzkiej kawy czy herbaty.
12.Można je zapakować i podarować jako mały, słodki prezent.
13.Można je również zamrozić.
Smacznego! :mniam:

A ponizej fotka, na której sa trufle sliwkowe i pomarańczowe (przepis na te ostatnie dorzuce później)

esaneta - Pon 26 Mar, 2012 11:51

TRUFLE POMARAŃCZOWE

Składniki
• 200g czekolady gorzkiej Wedla
• 150ml śmietanki (36%)
• skórka otarta z jednej, sporej pomarańczy
• 3 łyżki soku pomarańczowego
• 2 łyżki likieru pomarańczowego (ja dodałam olejek arakowy i pomarańczowy)
• 2 łyżki skórki pomarańczowej kandyzowanej
• 60g herbatników
• 100g czekolady gorzkiej Wedla do oblania trufli

Sposób przygotowania
Czekoladę połamać i wrzucić do śmietanki. Podgrzewać cały czas mieszając. Kiedy masa będzie gładka, dodać likier, otartą skórkę i sok pomarańczowy. Dokładnie wymieszać. Herbatniki drobno pokruszyć. Dodać do masy czekoladowej. Wymieszać. Schłodzić w lodówce do uzyskania konsystencji umożliwiającej lepienie kulek. Schłodzoną masę nabierać łyżeczką, ręką formować kulki. Każdą z nich obtoczyć lekko w skórce pomarańczowej. Gotowe kulki obtoczyć w rozpuszczonej czekoladzie (najlepiej podczas obtaczania trzymać miseczkę z czekoladą w kąpieli wodnej). Trzymać w lodówce.

Smacznego :mniam:

olga - Pon 26 Mar, 2012 11:54

:mniam:
esaneta - Pon 26 Mar, 2012 12:16

TRUFLE TIRAMISU

Składniki, około 30 sztuk:

• 3 łyżki zaparzonej mocnej kawy espresso, ostudzonej (1 pełna łyżka espresso na 3 łyżki wody)
• 3 łyżki słodkiego wina Marsala lub likieru Amaretto (ja uzyłam olejek migdałowy)
• 8 podłużnych biszkoptów w cukrze, do tiramisu (ja dałam 10)
• 100 ml śmietanki kremowej UHT 30%
• 7 łyżek cukru pudru
• 2 żółtka
• 250 g sera mascarpone
• 300 g ciemnej czekolady (przynajmniej 70%)

Przygotowanie:
• Wymieszać kawę z winem lub likierem w głębokim talerzu. Włożyć biszkopty i po chwili rozdrobnić je widelcem na mniejsze kawałki. Biszkopty nie muszą być całkowicie nasączone i najlepiej, gdy pozostaną, przynajmniej częściowo, w minimum 2 cm kawałkach.
• Ubić śmietankę kremową na bardzo sztywną pianę razem z 1 łyżką cukru pudru. Oddzielnie ubijać żółtka z pozostałym cukrem pudrem przez około 5 minut, aż będą kremowe i prawie białe. Wymieszać z serem mascarpone (najlepiej łyżką, aby ser nie zmienił konsystencji na bardziej płynną, co może się zdarzyć przy jego miksowaniu)*. Masę delikatnie połączyć z ubitą śmietanką kremową, a następnie równie delikatnie wymieszać z namoczonymi biszkoptami.
• Masę przełożyć do większej formy (na większej powierzchni szybciej się schłodzi). Wstawić do zamrażalnika na 2 i 1/2 godziny. Gdy trochę zesztywnieje, łyżeczką do melona lub zwykłą łyżeczką do herbaty nabierać porcje masy formując kulki wielkości orzecha włoskiego. Kulki układać na tacy wyłożonej papierem do pieczenia i wstawić do zamrażarki na 1 godzinę lub do czasu aż zesztywnieją.
• Czekoladę połamać na kostki, włożyć do miseczki ustawionej na garnku z niewielką ilością gotującej się wody. Roztopić na parze ciągle mieszając. Każdą kulkę nabijać na widelec i maczać w roztopionej czekoladzie, obtaczając trufle dokładnie niezbyt grubą warstwą czekolady. Układać z powrotem na tacy i wstawić na 20 minut do zamrażarki. Przechowywać je tam do czasu podania. Trufle wyjąć z zamrażarki na 10 minut przed serwowaniem.
* Jeśli miksujesz ser mascarpone, to rób to na najmniejszych obrotach miksera, dodając go do masy stopniowo, po 1 łyżce. Jeśli widzisz, że masa staje się bardziej płynna, przerwij ubijanie i wymieszaj ser łyżką.

Smacznego :mniam:

pterodaktyll - Pon 26 Mar, 2012 12:37

esaneta napisał/a:
Smacznego

W piątek? zfert

esaneta - Pon 26 Mar, 2012 12:39

pterodaktyll napisał/a:
W piątek?

no przecież ;) ja słów na wiatr nie rzucam

pterodaktyll - Pon 26 Mar, 2012 12:50

esaneta napisał/a:
no przecież ;) ja słów na wiatr nie rzucam
cg45g cg45g cg45g
esaneta - Śro 04 Kwi, 2012 14:05

PIECZEŃ BAWARSKA


Składniki:
- 1 kg mielonego mięsa wieprzowego lub wieprzowo-wołowego
- 300 g białej kiełbasy parzonej
- 3 duże jabłka
- 2 kajzerki pokrojone w kostkę i wysuszone w piekarniku
- 2 jajka
- 3 średnie cebule pokrojone w kostkę i podsmażone
- 3 łyżeczki soli
- 2 łyżeczki pieprzu czarnego
- 3-4 czubate łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
- 2 łyżki majeranku

Wykonanie:
Kajzerki kroimy w kostkę i suszymy w piekarniku. Można zrobić to dzień wcześniej. Ja przygotowałam je w tym samym dniu. Cebulę kroimy w kostkę i podsmażamy na patelni. Jabłka również kroimy w kostkę. Obieramy z osłonki białą kiełbasę i również kroimy w kostkę.

W dużej misce mieszamy razem mięso, cebulę, jabłka, kiełbasę, kajzerki, jajka i przyprawy. Całość przekładamy do formy. Wstawiamy do piekarnika na 1,5 godziny i pieczemy w temperaturze 200* C. Jeśli za bardzo się przypieka temperature zmniejszamy do 180* C. Po wyjęciu pieczeń chwilkę studzimy, odlewamy tłuszcz i podajemy ciepłą posypaną natką pietruszki.

Smacznego :mniam:

a tak to cudo wygląda:

Klara - Śro 04 Kwi, 2012 14:11

Dziękuję ergr
Jeśli z mięsa mielonego, to mi przypomina raczej pieczeń rzymską, chociaż kiełbasy ani jabłka nigdy nie dodawałam.
Natomiast do tej pory dałabym głowę, że bawarska jest z "całego" mięsa.

Marc-elus - Śro 04 Kwi, 2012 14:13

esaneta napisał/a:
TRUFLE POMARAŃCZOWE

Jadłem te trufle a'la EsAneta.....
Niebo i piekło jednocześnie(piekło jakby użyć likieru pomarańczowego fsdf43t ), polecam wszystkim łasuchom....

esaneta - Śro 04 Kwi, 2012 14:19

Marc-elus napisał/a:
Jadłem te trufle a'la EsAneta.....

Dzięki Marcel za reklamę :skromny:

rybenka1 - Śro 04 Kwi, 2012 20:27

Esantko napisz przepis na te smakowite trufle . :prosi:
esaneta - Śro 04 Kwi, 2012 20:38

Rybko, wszystkie przepisy są kilka postow wyzej.
rybenka1 - Śro 04 Kwi, 2012 20:44

Dzięki :buzki:
milutka - Śro 04 Kwi, 2012 20:45

esaneta napisał/a:
PIECZEŃ BAWARSKA
ja taką pieczeń robię tylko bez jabłek a kiełbaskę białą lub jajko układam wzdłuż blaszki wąskiej oczywiście ,w środek mięsa mielonego i wychodzi super pieczeń w smaku jak również fajnie wygląda na talerzu -polecam ;)


Taką fotkę znalazłam tylko w galerii :roll: ale mniej więcej o to chodzi ;)

JaKaJA - Pią 06 Kwi, 2012 22:39

A ja polecam mega pyszny (i zdrowy :mgreen: ) deserek owocowy :mgreen:
Bierzemy owocki wszelkiego rodzaju (winogrona,kiwi,banany itd) kroimy w kosteczkę,wsypujemy na dno miseczek,następnie bierzemy serki maskarpone (drogie,więc może być duży Homogenizowany) i w misce miksujemy z uprzednio rozrobionymi galaretkami,ja na duży serek (500g) biore 3 galaretki.
Zalewamy owocki i do lodówki na godzinkę,można podawać z bitą śmietaną PYCHA!!!!
wersja mega zdrowa to zamiast galaretek-żelatyna ;)
Ja lubię b.słodkie więc dodaję ananasy z puszki i soku nie wylewam tylko do niego dodaję wodę i ppodgrzewam by w tym rozpuścić galarety lub żelatynę ;) :skromny:
smacznego :mgreen:

milutka - Pią 06 Kwi, 2012 22:54

No to ja wam polecę jeszcze cos takiego -wypróbowane i pycha :mniam:
Mniej więcej coś takiego ...ściągnęłam przepis i Wam go przekazuję ;)
Składniki:

6 podudzi z kurczaka
3 bułki pszenne
mleko do moczenia bułek
2 łyżki śmietany
2 ząbki czosnku
1 łyżka posiekanej natki pietruszki
1-2 jajka
sól, pieprz, warzywko

Przygotowanie:

Udka umyć, osuszyć. Delikatnie zdjąć skórę z mięsa, pomagając sobie nożem. Kość w udku złamać przy końcu pałki, wyjąc mięso. Obrać je z kości, posiekać lub zmielić. Bułkę namoczyć w mleku, żeby zmiękła. Dodać do mięsa razem z rozgniecionym czosnkiem, 2 łyżkami śmietany, jajkami, natką i przyprawami. Wszystko razem dokładnie wymieszać na jednolitą masę. Farszem napełnić skórę, końce zaszyć. Piec w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 st. C przez około 60 minut. Podawać z ryżem, surówką z kapusty pekińskiej .


JaKaJA - Pią 06 Kwi, 2012 22:59

wow! to pyszota pewnie jest :mgreen: dzięki :) :buzki:
milutka - Pią 06 Kwi, 2012 23:10

super ...wizualnie na talerzu udko z kurczaka a w smaku kotlet mielony -taki sobie rarytas-tylko troszkę pracochłonny ...ale WARTO ...się pomęczyć ;)
rufio - Sob 07 Kwi, 2012 14:29

http://fakty.interia.pl/c...o-jajek,1782258
olga - Sob 07 Kwi, 2012 17:05

Monik wstawiaj swój przepis :buzki:
wrotka - Sob 07 Kwi, 2012 17:15

a ja mam przepis na ciasto na dużą blachę z kaszy mannej

1lmleka
10lyżek kakao
14łyżek kaszy mannej
1cukier waniliowy
6paczek herbatników
1kostę margaryny
5łyżek cukru
herbatniki ułożyć na spód blachy
gotować mleko, wrzucić margarynę,cukier i cukier waniliowy jak się zacznie gotować wrzucić kaszę manną wymieszaną z kakaem można dać rodzynek do środka albo jakieś bakalie .i gorące wlać na blachę. na wierzch też herbatniki ułożyć i ja polewam czekolada i daję jakąś posypkę :skromny:

Smacznego :mgreen:

Flandria - Pon 09 Kwi, 2012 15:22

esaneta :krzyk: , właśnie robię Twoje trufle tiramisu :)
esaneta napisał/a:
Wstawić do zamrażalnika na 2 i 1/2 godziny

do zamrażalnika? czy do lodówki?

pterodaktyll - Pon 09 Kwi, 2012 18:43

Flandria napisał/a:
do zamrażalnika? czy do lodówki?

Siem czytać oduczyła? :tupie:
Wyraźnie napisano "do zamrażalnika" :p
Zresztą wiem to z bezpośredniej degustacji :mniam:

esaneta - Wto 10 Kwi, 2012 10:07

Flandria napisał/a:
esaneta , właśnie robię Twoje trufle tiramisu

Jak trufle, Flandra? Udały się?

Flandria - Wto 10 Kwi, 2012 12:30

esaneta napisał/a:
Jak trufle, Flandra? Udały się?

nie :nie:
wstawiłam do lodówki, myślałam, że z tą zamrażarką to jakiś błąd ...
no i nie zdążyły stwardnieć na tyle, żeby można było robić z nich kulki, a później już nie miałam czasu się nimi bawić
czekają w zamrażarce :)

esaneta - Wto 10 Kwi, 2012 12:31

tylko nie pozwól im zamarznąć na kamień, bo wtedy będziesz musiała czekac aż się odmrożą
pterodaktyll - Wto 10 Kwi, 2012 12:46

Flandria napisał/a:
czekają w zamrażarce
esaneta napisał/a:
nie pozwól im zamarznąć na kamień,

Czemu, pewnie pyszne lody z tego się zrobią g45g21

Flandria - Wto 10 Kwi, 2012 13:35

pterodaktyll napisał/a:
Czemu, pewnie pyszne lody z tego się zrobią

bita śmietana zmieszana z ubitymi żółtkami z cukrem to są lody, więc coś w tym jest :)

esaneta - Pon 30 Kwi, 2012 16:12

Sezon grillowy otwarty, więc szukam w sieci ciekawych pomysłów na potrawy z grilla.
Ponizej jeden z nich.

SZASZŁYKI Z ZIEMNIAKÓW

Tylko bede musiała czyms ten boczek zastąpić :drapie:

Wiedźma - Pon 30 Kwi, 2012 16:28

esaneta napisał/a:
Tylko bede musiała czyms ten boczek zastąpić :drapie:

Może wędzonka krotoszyńska? :roll:

esaneta - Pon 30 Kwi, 2012 16:30

Wiedźma napisał/a:
Może wędzonka krotoszyńska?

myslę raczej czymś bardziej suszonym niz wędzonym....nie przepadam za smakiem wędzonek....moze krakowska sucha :drapie:

Wiedźma - Pon 30 Kwi, 2012 16:35

Aaaa, chyba, że tak.
Myślałam, że chodzi Ci po podobny smak, tylko bez tłuszczu
(bo ja bym tak kombinowała :wstyd: )

szymon - Pon 30 Kwi, 2012 16:39

banana natnij i włóż trochę gorzkiej czekolady w środek, grilować w skórce ;)
olga - Pon 30 Kwi, 2012 16:40

szymon napisał/a:
banana natnij i włóż trochę gorzkiej czekolady w środek, grilować w skórce


:szok:

chociaż skórke zdejmij :prosi:

esaneta - Pon 30 Kwi, 2012 19:44

Szymek, sam se banany grilluj, małpo Ty :foch:
Klara - Pon 30 Kwi, 2012 19:53

Tu są szymkowe banany z polewą: http://www.youtube.com/watch?v=JK-kccfAQkA
esaneta - Pon 30 Kwi, 2012 22:10

:szok: o kurcze, nie wiedziałam, ze on tak na powaznie, myslałam, ze znou mnie wkręca. Sory Szymek :kwiatek:
Wiedźma - Pon 30 Kwi, 2012 22:20

Ja też grilluję banany, tylko nie wiedziałam, ze można go nadziać czekoladą.
Pyszne są :mniam:
A czasem w domu wkładam banana (tym razem bez skórki) do mikrofalówki.
Rozpływa się i robi się niesamowicie słodki - jem go łyżeczką jak budyń.

JaKaJA - Wto 26 Cze, 2012 23:05

Makarony, Makaroniki, kluseczki kochane ;)
Pomyślałam, że podzielę się swoimi przepisami na makarony, co będą w piwnicy się marnować a tu może komuś się przyda ;)
Spaghetti bolognese :
-ok.30 dag. pieczarek
-mięso mielone 250 g.
-jedna cebula
-przecier pomidorowy lub puszka pomidorów krojonych
-1-2 ogórki kiszone
-jedna mała marchew
-odrobina natki pietruszki
-oregano
-bazylia
-czosnek 1-2 ząbki
-kostka rosołowa
-sól,pieprz.
Pieczarki kroimy, podsmażamy (bez soli bo puszczą wodę) dodajemy posiekaną cebulę i smażymy do zarumienienia, dodajemy mięso, chwilę dusimy tak by nabrało wszystko ładnego koloru ;)
Marchew ścieramy na tarce o dużych okach, dodajemy do mięcha. Wlewamy na patelnię przecier lub puszkę pomidorów, dusimy.
W ½ szklance ciepłej wody rozpuszczamy kostkę rosołową i dolewamy do całości.
Teraz dodajemy pokrojony w kostkę ogórek kiszony, przyprawiamy oregano, bazylią i pieprzem, dodajemy roztarty czosnek i Ew. sól do smaku. Tuż przed podaniem posypujemy utartym serem żółtym i natką Pietruszki, najlepsze z makaronem ugotowanym al.`dente czyli twardawym 
Smacznego 
Szybkie kluchy czyli obiad w 5 minut :
Carbonara :
-makaron rurki
-boczek wedzony (ok.25 dag)
-cebula
-śmietana 30%
-serek topiony w kiełbasce (bez dodatków)
-jajko
-czosnek (2-3 ząbki)
-oregano
-sól i pieprz
-natka pietruszki
Cebulę i boczek kroimy, smażymy na oliwie (nie smalec bo zmieni smak) dodajemy roztarty czosnek dosłownie na sekundę (jak się przypali-będzie gorzki) dodajemy śmietanę i serek, chwilkę dusimy mieszając na sam koniec wbijamy jajko i mieszamy całość energicznie.
Doprawiamy do smaku i podajemy z makaronem rurki i natką pietruszki 
Spaghetti Pomodoro ;)
-makaron
-cebula
-Pomidory w puszcze krojone 2szt.
-Marchew (najwyżej ½ lub mała)
-1/2 papryki czerwonej
-czosnek
-kostka rosołowa
-oregano
-bazylia
-pietruszka,nać
Cebulkę podrumienimy, dodajemy marchew utartą i paprykę, czosnek roztarty i szybko zalewamy rozpuszczoną kostką w ½ szklanki ciepłej wody, dodajemy pomidory , doprawiamy do smaku i podajemy z posiekaną pietruszką 
Pewnie się zastanawiacie co ja z tą pietruszką co i rusz ;) otóż natka pietruszki powoduje, że nie ziejemy czosnkiem tak straszliwie a w każdym z tych przepisów czosneczek być musi ;)
Smaczności wszelakiej ;)
Jak coś mi się przypomni-dopiszę bo makarony kocham :mgreen:

pietruszka - Wto 26 Cze, 2012 23:21

JaKaJA napisał/a:
podajemy z posiekaną pietruszką 

mam pewne obiekcje :tupie:

JaKaJA - Wto 26 Cze, 2012 23:23

wiedziałam :mgreen:
kocham Cię pietruszenienieczko ergr

pietruszka - Wto 26 Cze, 2012 23:27

staaw napisał/a:
Lepiej posiekaną jak porżniętą...

Stasiu :nunu: nie mam ochoty być zarówno posiekana jak i rżnięta (jakkolwiek to rozumieć) :evil2"

JaKaJA - Wto 26 Cze, 2012 23:31

:buahaha:
wampirzyca - Śro 27 Cze, 2012 11:07

a ciekawam jak tam nasza Wiedżmulka czy działa z parownikiem ? :)
pterodaktyll - Śro 27 Cze, 2012 11:11

wampirzyca napisał/a:
ciekawam jak tam nasza Wiedżmulka czy działa z parownikiem ?

Myslisz, że bez wspomagania już nie daje rady? :szok:

wampirzyca - Śro 27 Cze, 2012 11:23

Myslisz, że bez wspomagania już nie daje rady? :szok: [/quote]

rg5th67j

JaKaJA - Śro 27 Cze, 2012 14:01

:buahaha:
dzis robię cycki po włosku :mgreen:
Dzielę sie przepisem ;) :

Dwie piersi z kurczaczka
pomidor
boczek wędzony-2-3 plastry
cebuli odrobina
ser żółty j.w
jajo
bułka tarta
czosnek granulowany
papryka słodka
oregano
sól
pieprz
może być przyprawa do kurczaka gotowa np.Kamisa
Cycory rozklepujemy na kotlety,przyprawiamy z obu stron,sola,pieprzem,czosnkiem i papryką (lub przyprawą+czosnkiem)
zostawiamy na 15 minut w lodówce.
Kronimy w plastry boczek,pomidora,ser,cebulę w kosteczkę.
Kotlety obtaczamy w jajku i bułce,smarzymy jak zwykłe piersi na oleju.
Po wyjęciu z patelni nakładamy na wierzch plaster boczku,pomidora i odrobinkę cebuli,przyprawiamy oregano i pieprzem,zakrywamy plastrem żółtego sera i do piekarnika na 10 minut. 8)
smaczności ;) ))


aaaaa no i oczywiscie..PIETRUSZECZKA na pomidorka,pod ser 8)

wampirzyca - Śro 27 Cze, 2012 14:04

JaKaJA napisał/a:
Dwie piersi z kurczaczka
pomidor


ja mogłabym tylko uzyc te składniki z twojego przepisu ciekawe co bym mogła z tego upichcić :mgreen:

Wiedźma - Śro 27 Cze, 2012 14:06

wampirzyca napisał/a:
ciekawam jak tam nasza Wiedżmulka czy działa z parownikiem ? :)

A działa, działa - eksperymentuje :mgreen:
Kasza pęczak bardzo dobra gotowana na parze -
uprzednio przyrumieniona na suchej patelni.
No mówię Wam - pychota :mniam:
I do tego każde ziarenko osobno, nawet po ostygnięciu się nie skleja,
można ją parę dni po ugorowaniu przechowywać w lodówie.
Natomiast bobik jednak lepszy z wody... :roll:
Przymierzam się do cieciorki i pszenicy :mgreen:

rufio - Śro 27 Cze, 2012 14:35

Wiedźma napisał/a:
po ugorowaniu

Wujek Google nie znalazł wyjaśnienia tego słowa jak i moja dość bujna wyobraźnia tez nie dała rady . :szok:

Wiedźma - Śro 27 Cze, 2012 14:36

:nunu:
wampirzyca - Śro 27 Cze, 2012 14:44

ale się ucieszyłam :) kasza mniam zrobię sobie i do tego Kefirek :mniam:
wampirzyca - Śro 27 Cze, 2012 14:46

zrób sobie ziemniaczki młode w parowniku pychota najlepsze takie małe...do tego posypać koperkiem i z masełkiem :)
rufio - Śro 27 Cze, 2012 15:39

Z trójpolówka mówisz ? Może chociaż po przewertowaniu słownika staropolszczyzny nasuwa mi się skojarzenie z narzędziem do strząsania larw Motyla Królowej z wyższych partii drzew .
pterodaktyll - Śro 27 Cze, 2012 16:40

HELP!!!!




Czy bób gotuje się pod przykryciem czy bez. Szybko!!! Własnie zaczął się gotować i nie wiem czy ściągać tą pokrywkę czy nie :szok:

pietruszka - Śro 27 Cze, 2012 16:49

pewnie już Ci się ugotował ? :drapie:
pterodaktyll - Śro 27 Cze, 2012 16:50

Pójdę sprawdzić :idzie:
pietruszka - Śro 27 Cze, 2012 17:01

no i ? :manicure:
pterodaktyll - Śro 27 Cze, 2012 17:04

Sie ugotował :mgreen: Pod przykryciem :mgreen:
pietruszka - Śro 27 Cze, 2012 17:09

nie wylazł? :manicure:
Smacznego Pteruś :)

pterodaktyll - Śro 27 Cze, 2012 17:18

pietruszka napisał/a:
Smacznego Pteruś :)

Dzięki. To na meczyk dzisiejszy, żeby doznania były full :mniam:

Wiedźma - Śro 27 Cze, 2012 19:06

Cytat:
zrób sobie ziemniaczki młode w parowniku pychota najlepsze takie małe...do tego posypać koperkiem i z masełkiem :)

A robiłam, robiłam - pychota są :mniam: Nawet solić nie trzeba.

Ja bobik gotuję pod przykrywką na dużym ogniu.
Najpierw wsypuję łyżeczkę cukru, a jak się zagotuje - łyżkę soli (na kilogram bobu).
Czasem dodaję parę gałązek kopru - zawsze zostawiam łodyżki po obraniu z zielonego
i wrzucam do gotowania ziemniaków albo bobu właśnie. I jeszcze parę ząbków czosnku -
wtedy zapach bobik ma nieziemski. I pilnuję, żeby nie rozgotować go za mocno, bo lubię twardawy :skromny:
Wcinam samodzielny, bez żadnych dodatków typu tarta bułka na maśle.
Nawet na drugi dzień, na zimno też jest pycha! Tylko muszę uważać, bo wciąga jak orzeszki :tia:
Właśnie dziś mam na kolację taki wczorajszy...

szymon - Śro 27 Cze, 2012 19:08

Wiedźma napisał/a:
a bobik gotuję pod przykrywką


a jesz ze "starupinami" go ? :roll:

Wiedźma - Śro 27 Cze, 2012 19:12

Jasne! Obieranie bobiku to grzech! :mniam:
Tajga - Śro 27 Cze, 2012 19:14

Wiedźma napisał/a:
Ja bobik gotuję


U nas właśnie się duszą kurki, z czosnkiem, i cebulką, na maśle.
Na koniec doda się bób obrany ze skórki.
To przepis z Angory.
Ciekawe co wyjdzie?

szymon - Śro 27 Cze, 2012 19:18

Wiedźma napisał/a:
Obieranie bobiku to grzech! :mniam:


34t5hsdd zfert

Wiedźma - Śro 27 Cze, 2012 19:22

Tajga napisał/a:
doda się bób obrany ze skórki.

A później do spowiedzi!

Tajga - Śro 27 Cze, 2012 19:30

Wiedźma napisał/a:
A później do spowiedzi!


Czy ja napisałam, że te skórki wyrzuciłam? he he

Zjadłam , pyszności!!!!
aha, i jeszcze bazylia koniecznie świeża

Wiedźma - Śro 27 Cze, 2012 19:44

:buahaha:
Tajga - Śro 27 Cze, 2012 19:59

Moje wszystkie psy uwielbiały bób :lol2:
JaKaJA - Śro 27 Cze, 2012 23:35

a moja sunia uwielbia pierogi z truskawkami i śmietaną,rzecz jasna :shock: odkryłam to jak zerzarła mi obiad z talerza :wysmiewacz:
wampirzyca - Pią 29 Cze, 2012 20:28

Dziś zostałam obdarowana czereśniami ...całe wiadro.....zrobiłam kompot....i co dalej jakie ciasto chyba by się przydało upiec...ale nie umiem :skromny:

może koleżanki Dekadentki mi podpowiedzą jakiś łatwiutki przepisik :prosi:

Wuśka. - Pią 29 Cze, 2012 20:47

Proszę.

Kulinarne szaleństwa Margerytki.

Składniki na blaszkę 33 x 23 cm

250 g masła (albo margaryny)
1 szklanka* cukru
4 – 5 jajek (dałam 4, bo używam dużych jajek 75 g)
3 szklanki* mąki tortowej
1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka pasty waniliowej (można użyć 2 łyżeczek ekstraktu waniliowego)
½ szklanki* śmietany (użyłam 12% śmietanki homogenizowanej szczecineckiej)
600 g wydrylowanych czereśni (można użyć innych owoców)

2 łyżki cukru pudru do posypania ciasta (użyłam waniliowego cukru pudru domowej roboty)

*używam szklanki o pojemności 250 ml

Blaszkę do ciasta posmarować masłem i posypać mąką, albo wyłożyć papierem do pieczenia.
Masło włożyć do garnka, dodać cukier i rozpuścić, a następnie odstawić do przestygnięcia. Mąkę przesiać i wymieszać ją z proszkiem do pieczenia.
Gdy masa przestygnie (nie musi być zupełnie zimna) wbić jajka i zmiksować, dodać partiami mąką wymieszaną z proszkiem do pieczenia, a na końcu pastę waniliową i krótko zmiksować na gładką masę. Połowę ciasta wyłożyć na blaszkę, na cieście ułożyć owoce, a do pozostałego ciasta dodać śmietanę i ciasto rozsmarować na owocach.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec do tzw. suchego patyczka przez około 50 minut - podejrzewam, że temperatura podana była dla piekarnika gazowego, które królowały 30 lat temu, więc ja ją dopasowałam do swojego piekarnika i piekłam 45 minut w termoobiegu z dolną grzałką na 170 stopni.
Po upieczeniu ciasto wystudzić (może zostać w blaszce) i oprószyć cukrem pudrem.


Dora - Pią 29 Cze, 2012 20:49

Ale to z jakiejś stronki, czy z netu, po prostu ?
Wuśka. - Pią 29 Cze, 2012 20:52

Z netu. Ostatnio robiłam truskawkowe z przepisu z netu wyszło pyszne.
Gaja - Pią 29 Cze, 2012 21:00

Dora,

ja znam bardzo podobne patrząc na składniki, ale żadnej filozofii w zrobieniu (po prostu wrzucasz do miksera) i zawsze wychodzi. Mozna dowolnie jak się chce, albo samo wlać do formy, albo z owocami, albo pół na pół z kakao

Składniki po kolei jak się wrzuca:

kopiasta łycha margaryny
3 jajka
szklanka cukru

niech się wymiesza

2 szklanki mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 szklanki śmietany 18 %

jak to się wymiesza będzie rzadkie jak ciasto na naleśniki, takie ma być ;)
wymieszać z czym tam się chce i do korytka dużego i na 40 minut do piekarnika albo więcej jak są wilgotne owoce. POlecam bo łatwe, smaczne i zawsze się udaje.

wampirzyca - Pią 29 Cze, 2012 21:30

zrobię jutro hurra:)

dziękuję :buzki:

Dora - Pią 29 Cze, 2012 21:32

Dzięki, wypróbuję kiedyś :buziak:
Krzysztof 41 - Pią 29 Cze, 2012 21:38

Mogę wam polecić przepis Neapolitański z polską modyfikacją na pyszną zapiekankę z resztek jakie się walają w lodówce :skromny:
Dora - Pią 29 Cze, 2012 21:38

Jasne, dawaj :skromny:
wampirzyca - Sob 30 Cze, 2012 14:30

A ja ciasta nie upiekłam ...........bo w czereśniach zamieszkały lokatorki........ :tupie: :tupie:
Wiedźma - Sob 30 Cze, 2012 14:32

No nie przesadzaj :beba:
Wegetarianka jesteś, czy co?

wampirzyca - Sob 30 Cze, 2012 15:55

mąż mi kupił pyszne ciasto drożdzowe........teraz się opycham zaraz peknę......... :) ..
pietruszka - Pią 06 Lip, 2012 08:48

Macie jakieś ciekawe pomysły na obiady na te upalne dni?
Takie bez stania za długiego przy garach? I bez długiego gotowania, bo nie chcę dodatkowego ogrzewania? ;)

Nie mam tutaj niestety piekarnika i mikroweli, ewentualnie mam prodiż...

szymon - Pią 06 Lip, 2012 08:55

200 naleśników na zimno, jak wystygną :mysli:
pietruszka - Pią 06 Lip, 2012 08:57

szymon napisał/a:
200 naleśników

prześlij mi kurierem, mogą być na zimno - podgrzeję sobie :wysmiewacz:

szymon - Pią 06 Lip, 2012 09:01

chcesz mnie zniszczyć finansowo? :szok:
pietruszka - Pią 06 Lip, 2012 09:08

szymon napisał/a:
chcesz mnie zniszczyć finansowo? :szok:

spokojnie możesz dostarczyć osobiście ;)

szymon - Pią 06 Lip, 2012 09:10

czli bedziemy jedli razem a potem.... zfert
pietruszka - Pią 06 Lip, 2012 09:13

szymon napisał/a:
a potem.... zfert

jakiś deser? :mysli:

szymon - Pią 06 Lip, 2012 09:23

a po deserze? fsdf43t 8)
pietruszka - Pią 06 Lip, 2012 09:36

szymon napisał/a:
a po deserze? fsdf43t 8)

sjesta :)

szymon - Pią 06 Lip, 2012 09:55

kurde :nerwus:

nic nie utargowałem :(

pietruszka - Pią 06 Lip, 2012 10:05

szymon napisał/a:
nic nie utargowałem :(

a ja myślałam, że ty tak bezinteresownie? :zalamka: ;)

szymon - Pią 06 Lip, 2012 10:11

Przeca wiadomo, że bez ;)
pietruszka - Pią 06 Lip, 2012 10:27

szymon napisał/a:
bez ;)

no bez bezów... Bezów nie będę jeść :wysmiewacz:

szymon - Nie 08 Lip, 2012 11:42

młoda cukinia, plasterki, panierka, olej, coś do odsączenia tłuszczu (to dla pań) patelnia i widelec :p
wampirzyca - Nie 08 Lip, 2012 12:00

pietruszka napisał/a:
no bez bezów... Bezów nie będę jeść



ja właśnie zajadam bezy kokosowe mniam...............a cukinię robię w parowniku z ziołami pycha :mniam:

pterodaktyll - Nie 08 Lip, 2012 16:01

Zaplanowałem na popołudnie orgię lodową :mniam: :mniam:
Janioł - Nie 08 Lip, 2012 16:20

pterodaktyll napisał/a:
Zaplanowałem na popołudnie orgię lodową :mniam: :mniam:
ciekawe jak u skamielin wygląda orgazm narządów smaku ;)
pterodaktyll - Nie 08 Lip, 2012 16:27

Andrzej napisał/a:
ciekawe jak u skamielin wygląda orgazm narządów smaku

Ten przywiązany mamut to Ty :p

Janioł - Nie 08 Lip, 2012 16:28

pterodaktyll napisał/a:
Ten przywiązany mamut to Ty :p
też Cię kocham ;)
szymon - Nie 08 Lip, 2012 16:38

mamuty maja bardzo małe móżdżki ?? :wysmiewacz:
Janioł - Nie 08 Lip, 2012 16:40

Cytat:
mamuty maja bardzo małe móżdżki ?? :wysmiewacz:
ale większe od p.o. :wysmiewacz:
szymon - Nie 08 Lip, 2012 16:42

wcale że nie :lol:
esaneta - Nie 08 Lip, 2012 16:43

a co małego mają mamuty jeszcze? :mysli:
szymon - Nie 08 Lip, 2012 16:44

:zemdlal: :buahaha: :buahaha: :buahaha: :buahaha:
Janioł - Nie 08 Lip, 2012 16:44

esaneta napisał/a:
a co małego mają mamuty jeszcze? :mysli:
na pewno nie kły
esaneta - Nie 08 Lip, 2012 16:46

myślę, że oczka mają małe w tej duuuuuuuuuuuuuużej główce :drapie:
pterodaktyll - Śro 11 Lip, 2012 13:26

Czy kalafiora gotuje się pod przykryciem czy nie pod przykryciem? :mysli: .............. :bezradny:
Niech mnię ktoś podpowie :prosi:

pietruszka - Śro 11 Lip, 2012 14:05

pterodaktyll napisał/a:
pod przykryciem czy nie pod przykryciem? :mysli:

ja tam bym go przykryła, tym bardziej, że intensywnie..."pachnie"

pterodaktyll - Śro 11 Lip, 2012 14:18

pietruszka napisał/a:
bym go przykryła,

Teraz mi to mówisz? :bezradny:
pietruszka napisał/a:
intensywnie..."pachnie"

Rzeczywiście, jak zaczął nieco "wonieć" to żem go przykrył :mgreen:

smokooka - Śro 11 Lip, 2012 14:48

Żeby nie waniał trzeba dolać trochę mleka, tak pół szklanki.
pterodaktyll - Śro 11 Lip, 2012 17:27

Dzięki za info :mgreen:
Klara - Nie 26 Sie, 2012 20:23

Na zamówienie Uczestników Zlotu "Żniwa u Pietruchy", wstawiam przepisy na dwie sałatki (obydwa znalazłam w sieci).

Ognista sałatka

Ogniście zółta sałatka z ryżem i ananasem - egzotyczny smakołyk rodem z Indii

czas: 10 minut + 30 minut gotowania ryżu
liczba porcji: 4

składniki: 125 g ryżu ugotowanego na sypko
puszka kukurydzy
puszka ananasa w syropie
czubata łyżka startego na tarce imbiru
2 łyżki majonezu
2 łyżki sosu curry
3 ząbki czosnku
sól, pieprz

przyrządzanie: Ugotowany na sypko i wystudzony ryż wymieszac z odsączoną kukurydzą oraz pokrojonym w drobne kawałki anansem. Dodac starty imbir, sos curry oraz majonez. Wszystko dokładnie wymieszać i dodac przeciśnięty przez praskę czosnek. Doprawić do smaku sola i pieprzem.

uwagi: Zamiast sosu curry można dodać po prostu nieco więcej majonezu i płaską łyżeczkę łagodnej curry w proszku.

Sałatka z brokułami

Do przygotowania sałatki z brokułami będziesz potrzebowała:
• 0,5 kg mrożonych brokułów,
• 1 opakowania sera feta,
• 1 małego jogurtu naturalnego,
• 2 ząbków czosnku,
• soli,
• pieprzu,
• suszonego oregano.
Brokuły należy ugotować na parze, jednakże ważne jest, aby nie były one zbyt miękkie, co zapobiegnie ich rozpadnięciu się w sałatce. Po osuszeniu brokułów należy włożyć je do przezroczystej salaterki.
Ser feta powinien zostać pokrojony na niewielkie kwadraciki i położony na brokuły. Następnie czosnek należy obrać i wycisnąć go do jogurtu, a potem całość posolić i popieprzyć.
Jogurtem polewamy brokuły i fetę, a potem posypujemy całość suszonym oregano.

OSSA - Nie 26 Sie, 2012 20:36

Klara napisał/a:
Na zamówienie Uczestników Zlotu "Żniwa u Pietruchy", wstawiam przepisy na dwie sałatki (obydwa znalazłam w sieci).


gorąco polecam zwłaszcza tą z ananasem i kukurydzą
:mniam: :mniam:
wstaw też przepis na ciasto to z bezą :prosi:

Klara - Nie 26 Sie, 2012 20:45

OSSA napisał/a:
wstaw też przepis na ciasto to z bezą :prosi:

Kiedyś ten przepis na "Kruszaniec" wstawiałam, ale na razie go nie znalazłam.
Nawet Rybeńka pisała, że upiekła i że Jej bardzo smakował.

Klara - Nie 26 Sie, 2012 21:05

Znalazłam :lol2: : Kruszaniec
Wiedźma - Nie 26 Sie, 2012 22:30

OSSA napisał/a:
gorąco polecam zwłaszcza tą z ananasem i kukurydzą

Oj tak, ja też!
Ta sałatka to mistrzostwo świata! :mniam:

pterodaktyll - Nie 26 Sie, 2012 22:34

:mniam: :mniam: :mniam: :okok:
pietruszka - Pon 27 Sie, 2012 06:45

Wiedźma napisał/a:
Ta sałatka to mistrzostwo świata! :mniam:

potwierdzam :tak: :mniam:
a jeszcze w wykonaniu Klaruni :chmurka: :mniam:

A jabłeczniczek - niebo w gębie. Uwielbiam jabłecznik. Gdyby nie ta dieta, to wrąbałabym całą blaszkę, ale dzisiaj pożarłam kawałeczek na śniadanko fny

Bunia też ma talencik w rączkach :buziak:
A Borusowe ogórki? :chmurka:

I jak tu trzymać dietę? :rozpacz:

wampirzyca - Pon 27 Sie, 2012 08:09

ta z brokułami sałatka ..idealna dla mnie :mniam:
bunia - Pon 27 Sie, 2012 21:29

WIELKIE PODZIĘKOWANIA DLA GOSPODARZY ZLOTU ,było pięknie i przyjemnie i nawet pog
oda była zamówiona dla nas ,a jedzonko wyśmienite i te sałatki Klaruni i ciasta różne ,nawet żadne się nie powtarzało ,było każde inne i bardzo smaczne . Zlocik udany tylko szkoda że tak krótko ,no i jeszcze jakieś choróbsko mnie dopadło ,ale na szczęście już doszłam do siebie i jest ok. Pozdrawiam wszystkich mocno ściskam i całuję :buziak: :buzki:

DanaN - Pon 27 Sie, 2012 21:35

wampirzyca napisał/a:
ta z brokułami sałatka ..idealna dla mnie

a jaka dobra :mniam:
bunia napisał/a:
i ciasta

właśnie jeszcze jednego przepisu na ciasto brakuje tutaj :prosi:

Klara - Pon 27 Sie, 2012 22:51

DanaM napisał/a:
właśnie jeszcze jednego przepisu na ciasto brakuje tutaj :prosi:

A właśnie Bunia!
Tu nie ma Twojego jogurtowca.

pannaJot - Wto 18 Wrz, 2012 19:16

Jak zrobic serek Camembert? Kupiłam taki z ziołami , kiedys juz jadłam...ale kompletnie nei wiem jak takie serki przygotować :skromny:
smokooka - Wto 18 Wrz, 2012 19:23

Asia, ja je smażę jak kotleta, w jajeczku i bułeczku, na niewielkim ogniu a lepiej ciut dłużej żeby całe wnętrze się rozpłynęło pięknie :) zawsze można przysmażyć pod koniec mocniej. smacznego :)
esaneta - Wto 18 Wrz, 2012 19:25

i koniecznie konfitura zurawinowa do tego :mniam:
smokooka - Wto 18 Wrz, 2012 19:25

Oj tak! Duuużo żurawinek! :mniam:
pannaJot - Wto 18 Wrz, 2012 19:34

do ziołowego żurawina pasuje? :szok: No dobra, zrobie jak mówicie. Ale jak będzie wtopa to dwie osoby będą chorować to nie tylko mnie będziecie miały na sumieniu :mgreen:
smokooka - Wto 18 Wrz, 2012 19:35

Jakie chorować, jak Wam nie będzie z żurawiną pasować to nie będziecie jej jeść :D Zamiast nas tu manipulować, oskarżać i stresować, lepiej sprawdź datę ważności tego spleśniałego serka :mgreen:
pannaJot - Wto 18 Wrz, 2012 19:41

Sprawdziłam. Termin ok. :mgreen: Aż mi w brzuchu zaburczało na samą myśl...Tylko nie wiem czy wyłącznie na myśl o serku :P :P Uwielbiam Camemberta :)
smokooka - Wto 18 Wrz, 2012 19:42

Asia, serek dość jest ryzykowny, brzydko pachnie po nim w usteczkach...
pannaJot - Wto 18 Wrz, 2012 19:44

No toz przecież ja go tylko jeść zamierzam :lol2:

P.s...zaopatrzę sie też w tic-taki ;)

Klara - Wto 18 Wrz, 2012 19:46

Zobacz, ile tu jest przepisów na camembert: https://www.google.pl/sea...lient=firefox-a
pannaJot - Wto 18 Wrz, 2012 19:48

Dzięki Klara. chciałam jakiś sprawdzony, ale na pewno poczytam... :buziak:
Klara - Wto 18 Wrz, 2012 19:52

Mnie się zdaje, że wszystkie te przepisy są sprawdzone, tylko czasami moje kubki smakowe nie akceptują niektórych..... hmmm..... efektów :evil2"
pannaJot - Wto 18 Wrz, 2012 19:57

Kiedyś moja przyjaciółka zrobiła mi pesto z makaronem szpinakowym. Z wielkim zatrwożeniem zaglądałam w talerz.... Po pierwszym kęsie odpłynęłam. Pycha! Czasem efekty są zupełnie zaskakujące :)
rybenka1 - Pon 24 Wrz, 2012 21:17

3-BIT

3 budynie smietankowe
1litr mleka
2 galaretki cytrynowe
2 duże opakowania herbatników maślanych [ja kupuję takie podwójne]
1 puszka musu karmelowego lub krówkowego
500 ml smietany 30 % słodkiej
2 łyżki żealatyny

Ugotoawać budynie na mleku .,po zastygnieciu zdjac z ognia o zaraz wsypac galaretki ,aż do rozpuszczenia ,mieszając ciagle .Zostawić do ostudzeni ,zimny budyn zmiksowac z kost masła .Smietanę ubic z rozpuszczoną zelatyną.

SPOSÓB UKŁADANIA

Wyłozyc blachę herbatnikami ,na to budyn ,potem znów herbatniki .Rozsmarowac mus na nich ,znow herbatniki .Następnie bita smietana ,posypac startą czekoladą .
włozyc do lodówki . PYCHOTKA .

wampirzyca - Pon 24 Wrz, 2012 21:21

no no no laaaaa zrobię sobię takie na urodzinki wqdqw dość że pewnie pyszne to nieskomplkowane i nie drogie ...........Rybciu kochana dziękuję :buziak:
ulena - Pon 24 Wrz, 2012 21:32

to ja miksuję budynie jedynie z masłem a te galaretki .... hm ciekawe wypróbuję następnym razem
olga - Czw 18 Paź, 2012 10:47

pasta rybna

makrela albo konserwa rybna w pomidorach
25 dkg sera żółtego
2 - 3 ogórki kiszone
3 jaja na twardo
2 łyżki majonezu kieleckiego :nono: może być krotoszyński ostatecznie :p
łyżeczka koncentratu pomidorowego

wszystko rozdrobnić i pomieszać

:mniam:

smokooka - Czw 18 Paź, 2012 15:30

Kielecki Omega-3 to po prostu pychota
i musztardka Kielecka delikatesowa :mniam:


:idzie:

Dora - Czw 18 Paź, 2012 17:06

Najlepszy jest - Winiary. Serio, serio...
olga - Czw 18 Paź, 2012 18:01

Dora napisał/a:
Najlepszy jest - Winiary.


:blee: mdły :rzyga:

pietruszka - Czw 18 Paź, 2012 18:42

ja wolę Kielecki, ale rzadko u nas się pojawia... No ewentualnie może być Pegaz :skromny:
olga - Czw 18 Paź, 2012 18:44

pietruszka napisał/a:
No ewentualnie może być Pegaz


:beba: Pegaza nie znam :mgreen:

pietruszka - Czw 18 Paź, 2012 21:14

esaneta napisał/a:
to Pegaz był majonezem? :szok:

W Wielkopolsce tak, ot taki regionalny Pegaz :)

grzesiek - Pią 02 Lis, 2012 16:02

ZNAM ten smak,musztarda i ketchup z Pegaza też godny polecenia.
Kupowałem w litrowych opakowaniach na Wołczyńskiej w sklepie firmowym.

piotrAA82 - Pią 02 Lis, 2012 17:02

Jeśli chodzi o majonez nie ma to jak kielecki. Naprawdę bardzo smaczny, wszelkie inne się kryją ergrg4
esaneta - Pią 02 Lis, 2012 17:04

kryją to się zwierzątka :skromny: a najlepszy jest kętrzyński :mgreen:
olga - Pią 02 Lis, 2012 17:05

piotrAA82 napisał/a:
Jeśli chodzi o majonez nie ma to jak kielecki.
98l9i
staaw - Pią 02 Lis, 2012 17:07

esaneta napisał/a:
kryją to się zwierzątka

No tak... piątek...

olga - Pią 02 Lis, 2012 17:09

staaw napisał/a:
esaneta napisał/a:
kryją to się zwierzątka

No tak... piątek...


:mysli: one kryją sie tylko w piątek?

staaw - Pią 02 Lis, 2012 17:10

olga napisał/a:
staaw napisał/a:
esaneta napisał/a:
kryją to się zwierzątka
No tak... piątek...

:mysli: one kryją sie tylko w piątek?

W piątki temat dyżurny zazwyczaj to jest... :rotfl:

olga - Pią 02 Lis, 2012 17:14

staaw napisał/a:
W piątki temat dyżurny zazwyczaj to jest... :rotfl:


tjaaa, ja uważam, że on jest dyżurny co dzień :lol2:

esaneta - Pią 02 Lis, 2012 17:17

czyli, ze znowu o pewnej części ciała panny Marianny? :drapie:
staaw - Pią 02 Lis, 2012 17:17

olga napisał/a:
ja uważam, że on jest dyżurny co dzień

Nawet z kulinariami ma dużo wspólnego.
Wszak nie od dziś wiadomo że jakie kochanie, takie śniadanie... :mniam:

pietruszka - Pią 02 Lis, 2012 22:19

staaw napisał/a:
No tak... piątek...

dzisiaj osobisty rodzic poczęstował mnie rosołem, ale krzywo spojrzał, jak mi kurza noga wpadła na talerz.... "Dzisiaj piątek!" Hipokryta... jakby rosół był bezmięsny :wysmiewacz:
Ale grzecznie oddałam mu ten kawał kury... Siła odruchów z dzieciństwa :wysmiewacz:
Ale może chcieli potrawkę na jutro zrobić :mysli:

pietruszka - Pią 02 Lis, 2012 22:21

grzesiek napisał/a:
Kupowałem w litrowych opakowaniach na Wołczyńskiej w sklepie firmowym.

a gdzie Cię z Kłodzka na Wołczyńską zawiało?

pterodaktyll - Sob 03 Lis, 2012 08:22

esaneta napisał/a:
najlepszy jest kętrzyński

Już Cię lubię :mgreen:

rybenka1 - Nie 11 Lis, 2012 20:33

Klarciu ,Twoje przepisy są super .Upiekłam wczoraj szarlotkę tradycyjną,pyszna była.Dzięki :buzki:
Klara - Nie 11 Lis, 2012 20:48

Bardzo się cieszę Rybeńko, ale z tego wynika, że smak potrawy zależy od talentu gospodyni.
Widocznie masz talent do pieczenia. GRATULUJĘ! :okok:

rybenka1 - Nie 11 Lis, 2012 21:57

Klarciu dziękuję :buziak:
olga - Sob 24 Lis, 2012 11:02

rogaliki krucho - drożdżowe


1 kg mąki
kostka masła (roślinne może być)
4 jajka
kubek śmietany 18 %
pół szklanki cukru (może ciut więcej ale nie dużo) :nono:
aromat waniliowy
8 dkg drożdży
marmolada (ja kupiłam różaną)

Drożdże rozkruszyć w ciepłym mleku, dodać troszkę cukru

Pozostałe składniki siekać aż do całkowitego posiekania :mgreen: dodać wyrośnięte drożdże i wyrobić ciasto. Zostawić na jakiś czas, niech sobie jeszcze rośnie. W miedzyczasie można posiedzieć na forum :smieje:
Rozwałkować ciasto i wycinać trójkąty (podstawa musi być sporo krótsza niż boki).

Zwinięte rogaliki smarowałam białkiem i posypałam cukrem

Smacznego :mniam:

wampirzyca - Sob 24 Lis, 2012 14:49

nio a ile piec Olguś czasu? i w jakiej temperaturze? :buzki:
pterodaktyll - Sob 24 Lis, 2012 15:11

wampirzyca napisał/a:
a ile piec Olguś czasu? i w jakiej temperaturze?
olga napisał/a:
Zwinięte rogaliki smarowałam białkiem i posypałam cukrem

Po co piec? :rotfl:

wampirzyca - Sob 24 Lis, 2012 15:13

pterodaktyll napisał/a:

Po co piec?


:nono:

pietruszka - Sob 24 Lis, 2012 22:25

olga napisał/a:
W miedzyczasie można posiedzieć na forum :smieje:

Podoba mi się ten przepis :lol:

rybenka1 - Pią 30 Lis, 2012 22:30

PIERNICZKI świateczne

380 gr miodu[sredni słoiczek]
400gr cukru
1kost kasi
przyprawa do pierników [40gr ,2 paczuszki ]
4 łyzki kako
4 jajka
1kg maki
2 budynie czekoladow
2 łyzeczki sody

Miod ,cukier ,przyprawy ,kako rozupscic na małym ogniu ,nie gotowac .na koniec dodac kasie i mieszac do rozupszczenia .Mąkę ,budynie ,sodę wymieszac ,wlac mase ,wymieszac ,wyrabiac powoli wszystko .Na koncu dodac ubite jaka do ciasta ,Wszystko ładnie wyrobic na gładko .Kiedy ciasto jest gładkie i ładnie odchodzi ,można już wyrabiac foremkami ciasto .Smacznego .

rybenka1 - Pią 30 Lis, 2012 22:38

Dodam jeszcze ,że piekarnik tzn temp ustawiam na 200 stopni z termoobiegiem mam ,Szybciej piecze ,pierwsze pierniki uwazac ,zeby sie nie spaliły .Około 3 do 5 min ,musza lekko wyrosnać ,i próbowac łopatką jak odchodza od blachy to juz mozna wyciagnąc .Pierniki od razu twardnieja ,jak je polukruje to miękkna ,po włozeniu do pojemnika plastikowego ,szczelnie zamknac .Nie wkładam ich do metalowych pojemników ,bo magą przejsc takim dziwnym metalowym zapachem ,a szkoda by bylo .to juz wszystko szczegółowo opisałam .Miłej zabawy w strojeniu . :radocha:
smokooka - Pią 30 Lis, 2012 22:41

:cwaniak: szykuję się :hura: :buzki:
rybenka1 - Pią 30 Lis, 2012 22:43

Smoczku :okok:
wampirzyca - Nie 02 Gru, 2012 18:18

rybenka1 napisał/a:
1kost kasi


:tupie:

helka - Śro 05 Gru, 2012 13:21

rybenka1 napisał/a:
Dodam jeszcze ,że piekarnik tzn temp ustawiam na 200 stopni z termoobiegiem mam ,Szybciej piecze ,pierwsze pierniki uwazac ,zeby sie nie spaliły .Około 3 do 5 min ,musza lekko wyrosnać ,i próbowac łopatką jak odchodza od blachy to juz mozna wyciagnąc .Pierniki od razu twardnieja ,jak je polukruje to miękkna ,po włozeniu do pojemnika plastikowego ,szczelnie zamknac .Nie wkładam ich do metalowych pojemników ,bo magą przejsc takim dziwnym metalowym zapachem ,a szkoda by bylo .to juz wszystko szczegółowo opisałam .Miłej zabawy w strojeniu . :radocha:


Ja do pojemnika z pierniczkami wrzucam skorki z pomaranczy i/lub czastki jablka - szybciej miekna i przy okazji nabieraja fajnego aromatu :)

wampirzyca - Sob 08 Gru, 2012 12:16

dziś Rybko skorzystam z twojego przepisu.....



i szczególnie chciałam podziekować za przepis na rogaliki jeszcze raz zrobiłam i są przepyszne..... :buzki:

rybenka1 - Sob 08 Gru, 2012 23:32

Moje pierniki już ustrojone i w pojemniczkach czekają na Świeta . :luzik:
olga - Pon 10 Gru, 2012 23:28

golonka w kapuście


golonka
kapusta :smieje: kiszona

golonke wrzucamy do kapusty :p dodajemy liść laurowy i ziele angielskie

ugotowana golonkę smarujemy miodem, posypujemy przyprawami i zapiekamy

sos chrzanowy: cholera zapomniałam :smieje:

Halloween - Pon 10 Gru, 2012 23:30

olga napisał/a:
golonka w kapuście


golonka
kapusta :smieje: kiszona

golonke wrzucamy do kapusty :p dodajemy liść laurowy i ziele angielskie

ugotowana golonkę smarujemy miodem, posypujemy przyprawami i zapiekamy

sos chrzanowy: cholera zapomniałam :smieje:


to co z tym sosem?

Wiedźma - Pon 10 Gru, 2012 23:33

olga napisał/a:
golonkę smarujemy miodem

:cotakiego:

rybenka1 - Pon 10 Gru, 2012 23:33

kupić trzeba ;)
olga - Pon 10 Gru, 2012 23:37

Halloween napisał/a:
to co z tym sosem?


napisałam w piwnicy, że jak sobie przypomne to napiszę albo do eksa zadzwonię, bo to on zawsze robił
coś kojarze, że chrzan taki ze słoiczka miksował z majonezem kieleckim ;) i ze śmietaną
pyszne to było
Wiedźma napisał/a:

:cotakiego:


tak wiedźmuś, miodem, jak sie zapiecze w piekarniku to sie robi chrupiąca skórka :mniam:

Wiedźma - Pon 10 Gru, 2012 23:38

Nie kuś :zadza:
olga - Pon 10 Gru, 2012 23:44

Wiedźma napisał/a:
Nie kuś :zadza:


smacznego :wysmiewacz:

esaneta - Wto 11 Gru, 2012 07:52

olga napisał/a:
sos chrzanowy: cholera zapomniałam

nie chrzań :lol2:

olga - Wto 11 Gru, 2012 11:32

Wiedźma napisał/a:
Nie kuś

esaneta napisał/a:
nie chrzań


:rozpacz:
opieprzają mnie tylko :beczy:

smokooka - Wto 11 Gru, 2012 12:30

olga napisał/a:
Wiedźma napisał/a:
Nie kuś

esaneta napisał/a:
nie chrzań


:rozpacz:
opieprzają mnie tylko :beczy:


Chyba ochrzaniają? :mysli:
No chyba, że golonka z sosem pieprzowym? :mgreen:

olga - Wto 11 Gru, 2012 12:38

smokooka napisał/a:
Chyba ochrzaniają?


:mysli: no tak, rzeczywiście :mgreen:

rufio - Wto 11 Gru, 2012 13:37

żeberka z miodem - bajka - będę to jadł na Sylwestra :)
olga - Wto 11 Gru, 2012 13:40

a skrzydełka pieczone w miodzie i musztardzie? :mniam:
Halloween - Wto 11 Gru, 2012 19:22

olga napisał/a:
a skrzydełka pieczone w miodzie i musztardzie? :mniam:


Pterro ! ptero! musisz uciekać!! :krzyk: :krzyk: :krzyk:

olga - Śro 12 Gru, 2012 08:44

Halloween napisał/a:
Pterro ! ptero! musisz uciekać!!


łeeeee :beba: twarde i żylaste by były

Scarlet O'Hara - Śro 12 Gru, 2012 09:00

[quote="olga"] chrzan taki ze słoiczka miksował z majonezem kieleckim ;) i ze śmietaną
pyszne to było
Wiedźma napisał/a:

:cotakiego:


Ja robie taki chrzan ze smietana ,cukrem i dodaje jajka ugorowana na twardo bardzo drobno posiekane tak ze 3 szt.
To jest bardzo dobre do miesa pieczonego i do golonki jak komus jajka nie przeszkadzaja tez by pasowalo.

Borus - Śro 12 Gru, 2012 13:28

Scarlet O'Hara napisał/a:
jak komus jajka nie przeszkadzaja


...a jak przeszkadzają, to niech siądzie trochę szerzej... :rotfl:

olga - Śro 12 Gru, 2012 13:37

Borus napisał/a:
a jak przeszkadzają, to niech siądzie trochę szerzej...


:smieje:

pietruszka - Śro 12 Gru, 2012 13:58

Borus napisał/a:
...a jak przeszkadzają, to niech siądzie trochę szerzej... :rotfl:

Borus, błagam nie wygaszaj :prosi:
Tyle radochy :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Borus - Śro 12 Gru, 2012 17:32

pietruszka napisał/a:
Borus, błagam nie wygaszaj


No dooobra... :luzik:

pietruszka - Pią 14 Gru, 2012 17:12

No dobra, co roku robię łazanki do zupy rybnej na wigilię... i za nic nie mogę wyczaić, od czego zależy kolor makaronu. Zwykle biorę mąkę tortową, a może jednak powinnam inną? :mysli: Chciałabym, żeby miały jasny apetycznie żółty kolor. W zeszłym roku robiłam tak jak zawsze, wyszły mi bardzo smaczne, cieniutkie, ale szarawe...
pterodaktyll - Pią 14 Gru, 2012 17:45

pietruszka napisał/a:
Chciałabym, żeby miały jasny apetycznie żółty kolor. W zeszłym roku robiłam tak jak zawsze, wyszły mi bardzo smaczne, cieniutkie, ale szarawe

Dodaj odrobine kurkumy :mgreen:

Klara - Pią 14 Gru, 2012 18:04

pietruszka napisał/a:
Zwykle biorę mąkę tortową, a może jednak powinnam inną? :mysli:

Łazanki, to ciasto pierogowe, prawda?
Do takiego ciasta zawsze używam mąki wrocławskiej, ale robię uszka z grzybami, lub pierogi z mięsem, więc nigdy nie zwracałam uwagi na to, czy ciasto jest bardziej, czy mniej szare.
Chciałam poszukać coś w necie na ten temat i wprawdzie nie znalazłam nic na ten temat (co nie oznacza, że nic takiego nie ma), ale za to odkryłam taką skarbnicę mądrości wszelakich:
http://gazetapozytywna.com/porady.html

pterodaktyll - Pią 14 Gru, 2012 18:06

mnie się najbardziej te przepisy podobają :mgreen:
Żeby pieczeń wołowa była bardziej krucha i soczysta, pod koniec duszenia podlej ją szklanką ciemnego piwa, albo w trakcie duszenia podlej ją szklanką wytrawnego czerwonego wina.
Aby farsze do mięs zyskały na smaku, dodaj do nich cebulkę wraz z sosem, w którym się dusiła.

By mięso wołowe było bardziej miękkie i soczyste, warto włożyć je do zaprawy z czerwonego wytrawnego wina, czosnku, cebuli, kminku i oleju
:rotfl: :rotfl:

Klara - Pią 14 Gru, 2012 18:10

pterodaktyll napisał/a:
mnie się najbardziej te przepisy podobają :mgreen:

Pomyślałam o tym, ale przecież te porady możecie ominąć tak, jak półki z alkoholem w sklepie, no nie?
U mnie do tej pory jest taki odruch, że odrzucam wszystkie przepisy proponujące alkohol jako dodatek. Po prostu ich nie widzę.

pterodaktyll - Pią 14 Gru, 2012 18:11

:tak: :tak:
smokooka - Pią 14 Gru, 2012 18:24

Pietrusiu, można dodać odrobinę szafranu, którego teraz pełno w dużych sklepach, on bardzo efektywnie i efektownie barwi cokolwiek, jest jedną z najdroższych przypraw, jednak w postaci w której jest sprzedawany bodajże przez Kamis opakowanie kosztuje coś koło 6-7 zł

A tutaj radzą podobnie, ale do wody dodać nie do ciasta, więc pewnie wiedzą lepiej, bo ja nie mam doświadczenia z szafranem.

http://www.lubella.pl/pl/...ial_ladny_kolor

tu też skarbnica sztuczek w kuchni:
http://www.pudliszki.pl/warto-wiedziec.html

Linka - Pią 14 Gru, 2012 21:20

To czy ciasto makaronowe jest żółte w dużej mierze zależy od jajek.
Te wiejskie nawet z bladymi żółtkami dają ciastom piękny żółty kolor.

KICAJKA - Czw 20 Gru, 2012 20:14

Barszcz kiszony po Galicyjsku:

3 kg buraków pokrojonych w plastry

3 duże głowki czosnku pokrojone w plastry

3 duże kopiate łyżki cukru

5 dużych płaskich łyżek soli

3 litrowy słój lub gliniany garnek

Buraki przekladać warstwami z czosnkiem,

zasypać cukrem i solą,zalać wodą z kranu

tak by przykryła buraki.

Przykryć i trzymać w ciepłym miejscu

ok. 10 - 14 dni (podłożyć postawkę bo "kipi").

Można przyspieszyć wkładając
kawałek skórki z ciemnego chleba
ok.10 dnia jeśli jescze nie jest mocno kwaśny i gęstawy.

Mam z tego ok.2l "koncentratu",
który do barszczu trzeba rozpuścić.

Do "Wigilijnego" dodaję na koniec
wodę z obgotowanych grzybków na uszka.
Zabielam troszkę mąką.

Barszcz można pić na anemię
rozpuszczony przegotowaną wodą
lub nie jak kto woli.

Smacznego :skromny:

esaneta - Czw 20 Gru, 2012 20:32

dzięki Kicku. :buzki: robię dokładnie tak samo i dla pikanterii dodaje jeszcze podczas gotowania trochę kwasu z kapusty kiszonej.
KICAJKA - Czw 20 Gru, 2012 20:38

esaneta napisał/a:
dodaje jeszcze podczas gotowania trochę kwasu z kapusty kiszonej.

Ja lubię ostry a mój jest wściekle,więc mało rozpuszczam,niektórym gębusię wykrzywia :mgreen:

esaneta - Czw 20 Gru, 2012 20:40

to ja, ta niektóra, uwielbiam ogień w gębusi :mgreen:
pterodaktyll - Czw 20 Gru, 2012 22:11

KICAJKA napisał/a:
Ja lubię ostry
esaneta napisał/a:
uwielbiam ogień w gębusi

Trenujecie bycie fakirem? :mysli:

staaw - Czw 20 Gru, 2012 22:14

pterodaktyll napisał/a:
KICAJKA napisał/a:
Ja lubię ostry
esaneta napisał/a:
uwielbiam ogień w gębusi

Trenujecie bycie fakirem? :mysli:

Jakbyś spróbował, może byś został smokiem...
Dziewic miałbyś pod dostatkiem...

KICAJKA - Czw 20 Gru, 2012 22:16

pterodaktyll napisał/a:
Trenujecie bycie fakirem?
Ino delektuję się smakiem mojego barszczyku,
a najlepiej zawsze smakuje w Wigilję. :mniam:





Już podkradamy z córcią,zresztą jak co roku :radocha:

pterodaktyll - Czw 20 Gru, 2012 22:18

KICAJKA napisał/a:
delektuję się smakiem mojego barszczyku,

Ale mi zapachniało.............. :chmurka:

Krzysztof 41 - Czw 20 Gru, 2012 23:12

Cytat:
Ale mi zapachniało.............. :chmurka:

A czujesz może moje szyneczki co dziś .....wędziłem? :mniam:

pterodaktyll - Czw 20 Gru, 2012 23:13

A gdzie......zwędziłeś? :mysli:
Krzysztof 41 - Czw 20 Gru, 2012 23:15

pterodaktyll napisał/a:
A gdzie......zwędziłeś? :mysli:

w rzeźni :mgreen:

smokooka - Pią 21 Gru, 2012 11:08

korzystam z bloga Moje Wypieki, leciusieńko zmodyfikowałam przepis:

180 g zimnego masła
200 g cukru pudru
350 g mąki pszennej
1 duże jajko
1 żółtko
2 łyżeczki aromatu waniliowego
cukier waniliowy z prawdziwą wanilią Kotanyi ewentualnie dla smakoszy wanilii aby wzmocnić smaczek :)

Wszystkie składniki (mąkę i cukier przesiane, a masło pocięte na małe kawałki) zmiksować a po dokładnym rozdrobnieniu masła ugnieść w tej samej misce i uformować zwartą, jednolitą kulę. Ciasto owinąć folią i schłodzić minimum 2 godziny, może być w lodówce duuużo dłużej. Ja robię zwykle na drugi dzień.
Po schłodzeniu podzielić ciasto na 4 i wałkować na grubość ok 3 mm podsypując mąką. Wykrawać okrągłe kształty, układać na papierze do pieczenia lub macie teflonowej (polecam) - mogą być blisko siebie, bo nei wyrastają.
Piec w temperaturze 180 stopni z termoobiegiem najlepiej do zezłocenia (w moim piekarniku to było ok 5-6 minut) na partię ciasteczek.
Ponadto:
pół mlecznej lub gorzkiej czekolady roztopionej w garnuszku z łyżeczką masła
czerwone groszki (ja użyłam M&Msów)
lukier białkowy do przyklejania nosków

Ostudzone ciasteczka dekorować przyklejając na lukier czerwone groszki, a rogi malowałam patyczkiem do szaszłyków maczanych w płynnej czekoladzie.

Ciasteczka są bardzo smaczne i przyjemnie kruche. :)


Klara - Wto 25 Gru, 2012 12:13
Temat postu: Ciasto na uszka
Znalazłam ten przepis w necie.
Autorka przepisu zaznacza, że nie wiadomo czemu jej mama używała tego ciasta wyłącznie do wyrobu uszek. Myślę jednak, że pierogi w tym cieście będą się "sprawowały" równie dobrze.
Ciasto się bardzo łatwo wałkuje i świetnie klei.
Sprawdziłam w tym roku i po raz pierwszy przy robieniu uszek nie byłam umęczona.

Ciasto
2½ szklanki mąki
szczypta soli
1 szklanka wrzącej wody
1 łyżka twardego masła (och jakże twardego) :mgreen:
1 żółtko, lekko ubite

Mąkę wymieszać z solą w misce, dodać masło i posiekać aż utworzą się małe grudki.
Zalać wrzącą wodą i miksować mikserem około 5 minut, aż ciasto będzie gładziutkie.
Zostawić do wystygnięcia, dodać żółtko i wymieszać.
Przykryć i schłodzić w lodówce przez godzinę lub dłużej.
Podzielić na 6-8 części i każdą wałkować bardzo cieniutko, kroić i nadziewać.
Porcja na około 100 uszek.

Dodam jeszcze, że używam takiej foremki do uszek:

Używa się jej w taki sposób, że najpierw nakłada się na nią rozwałkowane ciasto i w zagłębieniach umieszcza się farsz.
W końcu na wierzch wędruje następna warstwa ciasta. "Przejeżdża" się kilkakrotnie wałkiem po powierzchni i wyjmuje gotowe pierożki z zagłębień.

rybenka1 - Wto 25 Gru, 2012 12:34

Ile tego masła ?
Klara - Wto 25 Gru, 2012 12:36

Łoj :oops: Przepraszam

1 łyżka twardego masła.

Edit:
Ptero!
Proszę Cię, żebyś w powyższym przepisie w składzie produktów w linijce pod szczyptą soli dopisał: "1 łyżka twardego masła".

Proszęęęęę! :prosi:

rybenka1 - Wto 25 Gru, 2012 12:39

:luzik: :buzki:
pterodaktyll - Wto 25 Gru, 2012 16:40

Klara napisał/a:
Proszęęęęę!

Służę Ci nad wyraz chętnie ;)

pannamigotka - Śro 26 Gru, 2012 23:05

Zakwas na chleb to po prostu mąka żytnia i woda przegotowana ostudzona.
Przepis tutaj:

http://www.mojewypieki.com/przepis/zakwas

a jeśli chodzi o chleb, to zrobiłam ten

http://www.mojewypieki.co...owy-na-zakwasie

tylko koniecznie trochę mniej soli, no i ziarna, jakie się lubi. ja daję słonecznik, siemię lniane i otręby pszenne, ale to bez znaczenia

Resztkę zakwasu włożyłam do lodówki, za kilka dni go dokarmię.

Jak już odkryłam Kraj Rad, to polecam ten tort, jednak go zrobiłam i jest rewelacyjny, biszkopt wyrabiałam tak długo jak w przepisie i wyszedł idealny...

http://www.kwestiasmaku.c...ny/przepis.html

Scarlet O'Hara - Czw 27 Gru, 2012 00:50

Chlebek wygląda smakowicie.Ja też piekę sama ale moj robi się w 5-6 min.czas pieczenia ok 1 godz.
Ja jestem niecierpliwa z natury i jak sobie coś ubzduram muszę miec natychmiast więc zakwas,który robi się kilka dni......odpada. :)

pannamigotka - Czw 27 Gru, 2012 20:22

Scarlet O'Hara napisał/a:
zakwas,który robi się kilka dni......odpada. :)


Ja też robiłam na kupnych drożdżach do tej pory, chciałam zaszaleć na święta i ... nie zamierzam wracać do kupnych drożdży ;) Polecam, warto spróbować, a roboty z tym nie ma wcale, drożdże same się produkują ;)

pterodaktyll - Czw 27 Gru, 2012 20:35

pannamigotka napisał/a:
nie zamierzam wracać do kupnych drożdży

Ja też.......... :uoee:

Scarlet O'Hara - Pią 28 Gru, 2012 00:38

pannamigotka napisał/a:
Scarlet O'Hara napisał/a:
zakwas,który robi się kilka dni......odpada. :)


Ja też robiłam na kupnych drożdżach do tej pory, chciałam zaszaleć na święta i ... nie zamierzam wracać do kupnych drożdży ;) Polecam, warto spróbować, a roboty z tym nie ma wcale, drożdże same się produkują ;)


aż boję się próbowac ;) jeszcze mi się "spodoba" hm a ja nie mam nic na przeciw kupnym drożdźom.

pietruszka - Nie 30 Gru, 2012 18:31

Zapomniałam donieść:
Łazanki w tym roku wykonałam w maszynie do chleba (znaczy się ciasto) - rewelacja, piękne ciasto wyszło (sprawdzony przepis 830g mąki, 2 miarki soli (moja miarka to chyba 2 łyżki, 130 ml wody). Wody dałam więcej, za to później w trakcie urabiania dodałam trochę mąki, więc nie traktować aż tak dosłownie. No i uwaga: dodałam szafran... małą paczuszkę.
Łazanki miały takie powodzenie, że nie tylko poszły do zupy rybnej, ale i ... pożerane były bez niczego. Oczywiście u mnie polewa się je odrobiną rozpuszczonego masła (ponoć po to, żeby się nie lepiły po wystygnięciu - i tak się zawsze lepią :wysmiewacz: ) Kolorek ładniejszy zdecydowanie... I coś ledwo uchwytnego w smaku...

aniulka - Czw 17 Sty, 2013 14:47

pietruszka napisał/a:
Zapomniałam donieść:
Łazanki w tym roku wykonałam w maszynie do chleba (znaczy się ciasto) - rewelacja, piękne ciasto wyszło (sprawdzony przepis 830g mąki, 2 miarki soli (moja miarka to chyba 2 łyżki, 130 ml wody). Wody dałam więcej, za to później w trakcie urabiania dodałam trochę mąki, więc nie traktować aż tak dosłownie. No i uwaga: dodałam szafran... małą paczuszkę.
Łazanki miały takie powodzenie, że nie tylko poszły do zupy rybnej, ale i ... pożerane były bez niczego. Oczywiście u mnie polewa się je odrobiną rozpuszczonego masła (ponoć po to, żeby się nie lepiły po wystygnięciu - i tak się zawsze lepią :wysmiewacz: ) Kolorek ładniejszy zdecydowanie... I coś ledwo uchwytnego w smaku...


Rzeczywiście super przepis :) Sama robie podobnie :D

olga - Sob 19 Sty, 2013 09:25

kruche ciasteczka z jabłkiem

1 kg mąki
2 margaryny (ja używam masła roślinnego w kostce
proszek do pieczenia
8 żółtek
aromat waniliowy albo cukier waniliowy jak kto woli
1/2 szklanki cukru
kubek śmietany
jabłka

ciasto robimy w taki sam sposób jak kruche (no bo to przecież kruche jest) :glupek:
rozwałkowujemy i wycinamy szklanka krążki, układamy kawałeczki jabłka i składamy tak żeby przykryć jabłko, pieczemy aż się zrumieni a potem posypujemy cukrem pudrem

:mniam: pycha, wczoraj jadłam pierwszy raz, jeszcze nie piekłam ale zrobię to jak będę miała pierwszy wolny dzień :]

olga - Sob 19 Sty, 2013 09:27

aaaaaa białka z jajek zostaną, j planuje zrobić bezy
esaneta - Sob 19 Sty, 2013 09:27

jutro zrobię :cwaniak:
olga - Sob 19 Sty, 2013 09:31

ja pojutrze bo niestety jutro cały dzień w robocie :blee:
olga - Sob 19 Sty, 2013 09:32

zapomniałam napisać, że z takiej ilości ciasta powinno wyjść około 100 ciasteczek :szok:
olga - Sob 19 Sty, 2013 09:36

też tak planuję zrobić, ale czy po 16 ciasteczek nam wystarczy?

zostanie reszty 2, ewentualnie pies może je zjeść smieje:

Wiedźma - Sob 19 Sty, 2013 09:53

olga napisał/a:
aaaaaa białka z jajek zostaną, j planuje zrobić bezy
:zadza:

Bez wyzwalaczy mi tuta! :nerwus:

olga - Sob 19 Sty, 2013 09:54

Wiedźma napisał/a:

olga napisał/a:
aaaaaa białka z jajek zostaną, j planuje zrobić bezy
:zadza:

:smieje: pisząc o bezach o Tobie myślałam :]

Wiedźma - Sob 19 Sty, 2013 10:43

:tia:
olga - Sob 19 Sty, 2013 11:49

Wiedźma napisał/a:

:tia:


:mysli: bezy są pyszne i takie lekkie :chmurka:

Scarlet O'Hara - Nie 10 Mar, 2013 17:42

Też lubię bezy .
A ja podsyłam przepis a roladkę.

Rolada szpinakowa
-1 opakowanie mrożonego szpinaku
- 1 łyżka chrzanu lub 2 ząbki czosnku
- 1 łyżeczka masła
- 4 jajka
- dwa serki Almette chrzanowe lub śmietankowe plus 4 ząbki czosnku
- łosoś w plastrach 400g
Na patelni podsmażamy z masłem szpinak, chrzan lub czosnek, sól, pieprz. odsączamy na sitku i studzimy. Żółtka dodajemy do szpinaku. Białka ubijamy na sztywno. Pianę dodajemy delikatnie do szpinaku i mieszamy. Wylewamy na dużą blachę wyłożoną
papierem do pieczenia i pieczemy 15 min. w 190 st. Przestygnięty placek smarujemy
serkiem i na to układamy łososia tak aby pokrył całość. Zwijamy jak roladę i zawijamy ściśle w folię do żywności.Wkładamy do lodówki na kilka godzin.

Scarlet O'Hara - Nie 10 Mar, 2013 17:45

I zupka azjatycka dla zabieganych ekspresowa .Uwielbiam:

LEKKA/SZYBKA ZUPA AZJATYCKA
składniki:
25 dag wieprzowiny bez kości ( np. łopatka)
2 cebule
8 małych pieczarek
marchewka
20 dag kapusty pekińskiej
kawałek świeżego imbiru lub suszony do smaku
olej
1,5 - 2 litra bulionu drobiowego ( może być z kostek)
sos sojowy
15 dag kiełków sojowych
pół czerwonej papryki
garść pędów z bambusa
ma1karon sojowy lub ryżowy
sól
pieprz
Mięso pokroić w małą kostkę i włożyć do miski. Polać sosem sojowym i odstawić w chlodne miejsce na około 2 godziny.
Pieczarki oplukać i pokroić w plasterki. Marchewkę oczyścić i pokroić w słupki lub kostkę. Cebulę pokroić w krążki, kapustę poszatkować a imbir zetrzeć na drobnej tarce.Paprykę w słupki.
Olej rozgrzać w rondlu, wrzucić warzywa oraz imbir i podsmażyć. Dodać mięso, pieczarki, wlać bulion i gotować ok 20 minut. Dodać kiełki sojowe i makaron ( tyle ile uznamy za stosowne) - ja dodaję około 15 dag makaronu. przyprawić solą, pieprzem i sosem sojowym...
Bardzo łatwa ,szybka i smaczna dl 2 osób.

pterodaktyll - Nie 10 Mar, 2013 19:54

Scarlet O'Hara napisał/a:
Rolada szpinakowa

Kiedy będziesz robić tego łososia? :mysli: .......... :mniam: :mniam:

Scarlet O'Hara - Nie 10 Mar, 2013 22:15

pterodaktyll napisał/a:
Scarlet O'Hara napisał/a:
Rolada szpinakowa

Kiedy będziesz robić tego łososia? :mysli: .......... :mniam: :mniam:


:mysli: czekam na wenę ;)

pterodaktyll - Nie 10 Mar, 2013 22:17

Scarlet O'Hara napisał/a:
czekam na wenę ;)

Cholera, a taką już miałem nadzieję....... :mniam:

ricoJG - Pią 15 Mar, 2013 17:56

Witam,
Zgodnie z obietnicą daną w tym tygodniu koleżankom Smokooka i Esaneta jeszcze w piwnicy zamieszczam przepisy na obiad z dwóch dań kuchni japońskiej ale z tzw. "polskimi" elementami.

A więc na pierwsze danie proponuję zupę MISOSHIRU z zieloną cebulka i pieczarkami

Składniki (w nawiasach podaję jakie opakowania danego produktu udało mi się zdobyć i w jakiej cenie go zakupiłem, ponieważ z tego wszystkiego używamy tylko część będzie wiadomo że półprodukty zostaną na następny i może następny raz)

Bulion Dashi (100g torebka - 6,00 zł)
Glony Wakame (300g torebka - 21,00 zł)
Pasta Miso Shiro (1kg - 20 zł)
Tofu Mori-nu ( 346g - 7,50 zł)
Kiełki Mung - (kupiłem opakowanie do wyhodowania kiełków - 2,00 zł)
do tego pieczarki i pęczek zielonej cebulki

Pieczarki (tak na 4 miseczki do zupy) kroimy i smażymy na minimalnej ilości oliwy (1 łyzka stołowa), bez soli i pieprzu.
Pastę Miso Shiro, tak około 100g, rozpuszczamy w około 200 ml wody letniej, nie w gorącej bo zabijemy pożyteczne bakterie i odstawiamy. Następnie w 1 litrze gotującej się ale nie wrzącej wody dodajemy ok. 8-9 łyżeczek bulionu Dashi. Chwilkę gotujemy, dodajemy rozpuszczoną pastę miso jednocześnie zdejmujemy z ognia, mieszamy intensywnie.
Do miseczek nakładamy kiełki mung, pokrojone w kostkę tofu, pieczarki, zieloną cebulke posiekaną, oraz glony wakame, zalewamy gotowym cieplutkim bulionem i cieszymy się z szybkiego przygotowania dania zajadając się ze smakiem...

Na drugie danie proponuje TONKATSU z ziemniaczanymi kulkami...
czyli taki japoński schabowy....

Składniki:
4 plastry schabu bez kości
trochę mąki
2-3 jajka
panierka Panko (kupiłem w necie 200g za około 6,00zł)
oliwa do smażenia
do tego wykorzystałem ugotowane ziemniaki z poprzedniego dnia oraz jedno jajko, bułkę tartą, dużą cebulę, przyprawy

Najpierw szykujemy schab. Każdy kotlet rozbijamy na płaty o grubości 0,5 cm, solimy a następnie obtaczamy kolejno w mące, jajku i panierce Panko. Ponieważ panierka może ciężko przylegać trzeba docisnąć ją staranie żeby pokryła cały kotlecik.
Teraz wracamy do kulek. Ziemniaki rozdrabniamy widelcem, dodajemy przyprawy wg. uznania u mnie: sól czosnkowa, pieprz, przyprawa do ziemniaków itp.
do ziemniaków wbiłem 1 jajko wymieszałem, na patelni rozgrzałem oliwę i usmażyłem jedną dużą cebulę pokrojoną w wiórki - usmażyłem na brązowy kolor.
dodajemy do masy ziemniaczanej wraz z bułką tartą, mieszamy, odstawiamy do ostygnięcia.

Potem formujemy nieduże (muszą dość dobrze być ścisłe) kulki ziemniaczane, smażymy w głębokim tłuszczu obracając jak jedna strona się obsmaży.
W międzyczasie smażymy na patelni kotlety, po usmażeniu kroimy w paski i podajemy z kulkami ziemniaczanymi...

Życzę smacznego :)

smokooka - Pią 15 Mar, 2013 18:03

Ale profeska! Mniam :mniam: :radocha:
esaneta - Pią 15 Mar, 2013 18:49

a wasabi gdzie? :evil2"
pterodaktyll - Pią 15 Mar, 2013 19:11

esaneta napisał/a:
a wasabi gdzie?

Trza se złowić :p

Scarlet O'Hara - Sob 16 Mar, 2013 08:07

pterodaktyll napisał/a:
esaneta napisał/a:
a wasabi gdzie?

Trza se złowić :p


chrzan złowić? :mysli: co najwyżej zetrzeć chyba :)

wolny - Sob 16 Mar, 2013 08:14

ricoJG, A zwyczajny schabowy z kapusto nie mógłby być ?? Toć ja Polak jezdem a nie japoniec , zanim mnie te produkta z allelgro przyślo toć ja bym z głoda umarł!!! :szok: :szok: :mgreen: :mgreen:
ricoJG - Sob 16 Mar, 2013 08:44

wolny
Schabowy z kapusto może być....wleź do piwnicy jak ja będę i zamów potrawę w poniedziałkowy wieczorek. Z kraju jaki kcesz.... Dopieszczam podniebienia naszych Pań i Panów także, w każdy poniedziałek od 17 do 20 staram się być na Dekadencji a że czupurny jestem to w Piwnicy. W poniedziałki będę zarzucał przepis na Kulinariach wg. własnych pomysłów a w piątki to dekadenci w piwnicy zamawiają kraj i dostają co chcą...tylko jedna uwaga zawsze w potrawach umieszczam nasze polskie wstawki - pieczarki w Misoshiru czy kulki ziemniaczane z Tonkatsu.

Wasabi ???? hmmmm nie znam .... a HUBERT ZAWODOWIEC :rotfl: Oglądałem !!!

Scarlet O'Hara - Sob 16 Mar, 2013 15:01

:jezor:
Scarlet O'Hara - Sob 16 Mar, 2013 15:06

na wielkanocny stół
Scarlet O'Hara - Sob 16 Mar, 2013 15:27

smacznie wygląda
Scarlet O'Hara - Sob 16 Mar, 2013 15:32

Twoi goście zaniemówią gdy zobaczą takie kotlety
pannamigotka - Nie 17 Mar, 2013 15:55

O, ja też robię galaretkowe jajka



a w tym roku będą malutkie, bo mam plastikowe opakowanie po jajkach przepiórczych

baton super, może zrobię?

ricoJG - Pon 18 Mar, 2013 19:40

Pterodaktyll towarzystwo głodne to towarzystwo złe ...ale fakt niech se chłopaki na priv wskoczą i tam się kotletami..... tzn. epitetami ynteligentnie karmią...

ale do rzeczy, poniedziałek przyszedł i wrzucam na ruszt przepis na prostą zapiekankę francuską tartiflette z polskim tartym serem gouda.

Składniki:
1 kg ziemniaków
2 duże cebule
4 ząbki czosnku
pieprz, sól, przyprawa do ziemniaków, inne przyprawy wg.upodobań
ser żółty gouda (ja kupiłem goudę w kostce w Biedronce - taką za 4,79zł czy coś takiego)
ser camembert (tu sprawa gorsza bo kosztuje od 4,99 do 9,99)
ścinki wędlin,kiełbas, przesmażonych mięsnych okrawków lub tak jak w oryginalnym przepisie boczek pokrojony w długie wąskie paski.

smarujemy płaskie naczynie żaroodporne tłuszczem, ziemniaki obieramy i kroimy w cienkie płatki tzw. chipsy, cebulę też kroimy po całości w plastry, czosnek siekamy drobno. W "żaroodporku" układamy pionowo na przemian chipsy ziemniaczane i chipsy cebulowe, cebulka jak się rozlatuję to wciskam pomiędzy chipsy. Całość sypiemy przyprawami ((w tym tą do ziemniaków, ścieramy serek gouda (ilość wg. uznania) na to układamy paseczki mięsne lub boczkowe (znów przyprawki) na wierzch kładziemy plastry camemberta. Pieczemy w piekarniku 180 C aż Camembert się zarumieni oraz/lub ziemniaczki, cebulka zmiękną...

Życzę smacznego :)

smokooka - Pon 18 Mar, 2013 19:47

Musi być pychotka :mniam: :radocha:
esaneta - Wto 19 Mar, 2013 17:47

LASAGNE Z TUŃCZYKIEM I KAPARAMI


Składniki:
* Lasagne
* tuńczyk w kawałkach w oliwe - 4 puszki
* pomidory w puszce -1
* garść kaparów
* starty ser żółty
* czosnek -2 ząbki
* 1 nieduża cebulka
* mleko
* masło
* sól, pieprz, gałka muszkatołowa, zioła prowansalskie, cukier, ew. bulion w kostkach
Wykonanie:
Zlac oliwę z tuńczyka do garnka, zeszklic na niej posiekaną cebulke i czosnek dodac tuńczyka.
Wymieszać dokładnie rozdrabniając, po ok. 5 minutach zalać pomidorami z puszki (wcześniej zblendować, tak aby powstała pomidorowa pulpa), dodać przyprawy(oprócz gałki muszkatołowej) i wrzucic kapary.
W tym samym czasie w osobnym garnku przygotować z mleka i masła sos beszamel.
Teraz w naczyniu do zapiekania układamy naprzemiennie płaty lasagne, sos z tuńczyka, sos beszamel, ser żółty itd.
Pieczemy ok. 45 minut w temp 160 st (termoobieg)

Smacznego :mniam:

Dziubas - Pią 22 Mar, 2013 15:01

Mam pytanko.
Czy znacie jakiś dobry sposób peklowania mięsa wieprzowego (szynka, karkówka) z przeznaczeniem do pieczenia (piekarnik,kombiwar).
Może jakieś przepisy na mięsko pieczone, takie do kanapeczek?

Scarlet O'Hara - Pią 22 Mar, 2013 17:30

Dziubas napisał/a:
Mam pytanko.
Czy znacie jakiś dobry sposób peklowania mięsa wieprzowego (szynka, karkówka) z przeznaczeniem do pieczenia (piekarnik,kombiwar).
Może jakieś przepisy na mięsko pieczone, takie do kanapeczek?


Przepisu konkretnego to nie znam ale robiłam już na wiele sposobów i najbardziej smakuje mi jednak mięcho w takim wydaniu:

przygotowuję zalewę z wody,wkrajam cebulę,wrzucam sól,pieprz i wszystkie przyprawy mieszam(dużo) jakie mam pod ręką.Dodaję również dużo ziół.
.nadziewam mięcho czosnkiem i wrzucam do tej wody.Trzymam tak około tygodnia.
Takie mięso później piekę w naczyniu żaroodpornym .Super do kanapek,na ciepło.

Klara - Pią 22 Mar, 2013 17:35

No to tu fachowiec radzi: http://www.mniammniam.com...kowki-585a.html
:)

Dziubas - Pią 22 Mar, 2013 17:53

Scarlet O'Hara, a jakieś wskazówki co do czasu pieczenia?
Będę piekł w kombiwarze, to jakby w piekarniku z termoobiegiem.

smokooka - Pią 22 Mar, 2013 18:06

Prawdopodobnie godzina pieczenia na każde kilo mięsa w temperaturze 170 stopni :)
Scarlet O'Hara - Pią 22 Mar, 2013 21:33

Dziubas napisał/a:
Scarlet O'Hara, a jakieś wskazówki co do czasu pieczenia?
Będę piekł w kombiwarze, to jakby w piekarniku z termoobiegiem.



W takim z TV marketu ? kombiwar halogennowy?
Powiem szczerze ,że ja w tym próbowałam robić wołową pieczeń i wolę tradycyjny piekarnik w naczyniu żaroodpornym.Ja nie potrafię z tego korzystać.Udka wyszły mi suche.Były długo surowe a nagle zrobiły sie suche :nerwus: :mysli:

Tak sobie myślę,że może mięcho zawinąć w folię aluminiową?


a jeśli chodzi o czas wszystko oprócz ciasta piekę na czuja,miękkie to wyłączam.Zaczynam sprawdzać po godzinie.

Ale klara dała linka i tam znalazłam gotowaną szynkę i ja mam w planie ją zrobić .Tym razem będzie gotowana/Napiszę za jakiś tydz.jak wyszła.

http://www.mniammniam.com...wana-5534p.html

Dziubas - Pią 22 Mar, 2013 22:50

Scarlet O'Hara napisał/a:
W takim z TV marketu ?

Nie moja droga :foch:
W bardzo porządnym urządzeniu nabytym 15-cie lat temu :P

olga - Sob 23 Mar, 2013 10:52

rękaw foliowy jest lepszy od folii aluminiowej bo mieso sie w nim rumieni
rybenka1 - Sob 23 Mar, 2013 21:02

BIAŁA DAMA

6 JAJEK
1 SZKL cukru
1 szkl maki
1szkl oleju
2 łyżki kakao
1 łyzeczka proszku do pieczenia
płaska łyzeczka sody

Jajka całe ubic doadać reszte produktów ,wymieszać ,piec 30 min w 180 temp .
MASA
500 g serków waniljowych
2 snieżki w proszku ubić w 1,5 szkl mleka
2 galaretki cytrynowe rozpuscić w dwóch szkl goracej wody .
Wszystko razem ubić ,galaretka musi być lekko scieta .Po ostygnieciu ciasta ,przekroic i przełozyc masa cciasto ,trochę zostawić na wierzch ciasta ,posmarowac je .Można potrzec czekolady na wierzch ciasta .

Pyszne i tanie ciasto ,polecam .

Wuśka. - Wto 26 Mar, 2013 10:05

Mam pytanie, czy ktoś zna potrawę mięsną, która składa się z pokrojonych kawałków mięsa zapiekanych razem z jajkami . Po upieczeniu zalewa się to wodą i doprawia do smaku i wychodzi z tego zupa.
Jeśli tak to poproszę o przepis bo zapomniałam jak się to robi. :skromny:

pterodaktyll - Wto 26 Mar, 2013 10:13

To ja poproszę o dobry przepis na zraz zawijany. Z jakiego mięsa to się w ogóle robi? :mysli:
Klara - Wto 26 Mar, 2013 15:00

pterodaktyll napisał/a:
Z jakiego mięsa to się w ogóle robi? :mysli:

Obowiązkowo z wołowiny.
Kotlety trzeba dobrze rozbić tłuczkiem.
Robiąc, zawsze układam wszystkie obok siebie i (w dowolnej kolejności) nakładam: pasek wędzonki, kawałek cebulki, kawałek kiszonego ogórka.
Zawijam najpierw boki (żeby nic nie uciekło w trakcie smażenia), a następnie rulonik.
Na końcu można spiąć kilkoma wykałaczkami, ale ja zawijam białą nitką, którą usuwam po wyjęciu gotowych zrazów.
Następnie wkładam do rondla na gorący tłuszcz, dobrze obsmażam, po czym podlewam wodą, przykrywam i duszę na ogniu co jakiś czas dolewając wody jeśli wyparuje.
Gdy zrazy są miękkie i brązowiutkie - są gotowe.

Uwaga!
Wołowinę, a więc i zrazy należy podlewać zimną, nie przegotowaną wodą.
Dzięki temu mięso nie jest suche.

Edit:
Na początku powinnam napisać że mięso należy posolić i popieprzyć, chociaż niektórzy solą wołowinę dopiero, gdy już się nieco przypiecze.

pterodaktyll - Wto 26 Mar, 2013 19:16

Klaro, na Ciebie można zawsze liczyć :buziak:
Dziubas - Wto 26 Mar, 2013 19:19

Ptero,tu znajdziesz przepis : http://www.facebook.com/DobraWolowina

Ligawa jest najlepsza na zrazy ;)

esaneta - Wto 26 Mar, 2013 20:27

Ja zrazy przed zawinięciem smaruje smalcem i musztardą są bardziej soczyste i wyraziste (w zaleznosci od uzytej musztardy)
pterodaktyll - Wto 26 Mar, 2013 20:32

Od zewnątrz czy od wewnątrz?
esaneta - Wto 26 Mar, 2013 20:32

od wewnatrz
Klara - Wto 26 Mar, 2013 20:39

Po co smalec, skoro jest boczek i jego tłuszcz?
Kiedyś zrobiłam z musztardą, ale mi nie smakowały, jednak wiem, wiem..... :luzik: to kwestia gustu.

smokooka - Wto 26 Mar, 2013 20:48

esaneta napisał/a:
w zaleznosci od uzytej musztardy)


oczywiście używam kieleckiej stołowej :mgreen:

pterodaktyll - Wto 26 Mar, 2013 21:21

smokooka napisał/a:
oczywiście używam kieleckiej stołowej :mgreen:

A fuj....... :blee:

pannamigotka - Śro 27 Mar, 2013 23:10

Z musztardą to rolady śląskie a nie żadne zrazy :P
pietruszka - Czw 28 Mar, 2013 01:28

Klara napisał/a:
Robiąc, zawsze układam wszystkie obok siebie i (w dowolnej kolejności) nakładam: pasek wędzonki, kawałek cebulki, kawałek kiszonego ogórka.

ja czasem wkładam (wzorem babci) kawałeczek pumpernikla - to chyba po wielkopolsku
Klara napisał/a:
Na początku powinnam napisać że mięso należy posolić i popieprzyć, chociaż niektórzy solą wołowinę dopiero, gdy już się nieco przypiecze.
bardziej.
popieprzyć można od razu, posolić (z reguły dotyczy to wszystkich mięs) można później, bo to sól powoduje twardnienie mięsa, choć przy duszeniu jest to mniej odczuwalne. Babcia wiązała nitką, mama specjalnymi metalowymi szpilkami, ja radzę sobie wykałaczkami lub nitką.

:mniam:

pterodaktyll - Czw 28 Mar, 2013 15:44

Cebulę obrać i pokroić w piórka.

............. :mysli:

smokooka - Czw 28 Mar, 2013 15:49

pterodaktyll napisał/a:
Cebulę obrać i pokroić w piórka.

............. :mysli:
cóż tak Cię zamyśliło? :p
pterodaktyll - Czw 28 Mar, 2013 15:53

smokooka napisał/a:
cóż tak Cię zamyśliło? :p

Jak to się w te piórka kroi tą cebulę :mysli: ..... :bezradny:

smokooka - Czw 28 Mar, 2013 15:56

cebulkę od szczypiorku strony do piętki na pół, połówkę na płaską stronę na deskę, i z boku kroisz a nie od strony pierścieni i gotowe, :)
Dziubas - Czw 28 Mar, 2013 16:01

smokooka napisał/a:
i z boku kroisz a nie od strony pierścieni i gotowe,

Czyli w zdłuż a nie w poprzek :p

smokooka - Czw 28 Mar, 2013 16:08

nie inaczej, no chyba że to chińska cebula :mgreen:
Dziubas - Czw 28 Mar, 2013 16:12

A ja mięsko z peklowania,po sześciu dniach, wyciągnąłem i piekę :mniam:
smokooka - Czw 28 Mar, 2013 16:14

a u mnie mięsko dopiero jutro, teraz rybę po grecku robię :)
pterodaktyll - Czw 28 Mar, 2013 17:11

Ja na razie upiekłem piernik ale jeśli chodzi o tą cebule to przestałem rozumieć cokolwiek po Waszych wypowiedziach i se normalnie pokroję w talarki do pieczenia kiełbasy i serdecznie chromolę krojenie w piórka :p
smokooka - Czw 28 Mar, 2013 17:12

pterodaktyll napisał/a:
serdecznie chromolę krojenie w piórka
też długo się przed tym wzbraniałam, rozumiem Cię :pocieszacz: :mgreen:
pterodaktyll - Czw 28 Mar, 2013 17:14

smokooka napisał/a:
rozumiem Cię :pocieszacz: :mgreen:

Wiedziałem, że na Ciebie można liczyć. Bóg zapłać Dobra Kobieto :buziak:

esaneta - Czw 28 Mar, 2013 20:23

proszę :]



pterodaktyll - Czw 28 Mar, 2013 20:38

Nie bede w te piórka kroił.....bo nie..... :nerwus:
esaneta - Czw 28 Mar, 2013 20:42

pterodaktyll napisał/a:
Nie bede w te piórka kroił.....bo nie..... :nerwus:

nie rozumiesz Pascala po polsku, biedaku? :pocieszacz:





:mgreen: :mgreen: :mgreen: :mgreen: :mgreen: :mgreen: :mgreen:

szymon - Czw 28 Mar, 2013 20:44

to jest to, silikonowe?


esaneta - Czw 28 Mar, 2013 20:45

:shock: juz kupiłeś?.....i upiekłeś nawet?

Ty to jestes Super Gość :mgreen:

szymon - Czw 28 Mar, 2013 20:48

nie, wkleiłem pierwsze lepsze z netu :skromny: :skromny:
Klara - Wto 30 Kwi, 2013 16:05

Bardzo łatwy do wykonania

Placek kokosowy.

Składniki:
3 szkl. mąki
1½ szkl. cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
3 jajka
1 szkl. oleju
1 szkl. gazowanej wody mineralnej
-----------------------------------------------------
2 szkl. wiórków kokosowych
¾ szkl. cukru
------------------------------------------------------
śmietanka 18%

Wykonanie:
Przesianą z proszkiem do pieczenia mąkę, cukier, jaja, olej i wodę zmiksować i wylać na blachę.
Wiórki kokosowe zmieszane z cukrem wyłożyć na wierzch.
Piec w temp. 150°C około 40 min.
Gdy placek wygląda na upieczony, wyjąć na chwilę z piekarnika, lekko pokłuć widelcem i polać śmietanką.
Ponownie włożyć placek do (już wyłączonego) piekarnika i pozostawić przy lekko uchylonych drzwiczkach do przestygnięcia.

smokooka - Sob 22 Cze, 2013 15:04



Arbuza i truskawki można schłodzić w lodówce, wówczas chłodnik będzie gotowy (odpowiednio zimny) od razu po przygotowaniu.

Składniki, 2 porcje:

 450 g miąższu arbuza (bez pestek)
 150 g truskawek (opłukanych, bez szypułek)
 sok z 1/2 cytryny lub z 1 limonki
 1 czubata łyżka posiekanej świeżej mięty
 1 łyżeczka świeżego, drobno startego imbiru

Do podania (opcjonalnie): ser feta, grzanki, posiekane pistacje

Przygotowanie:

Arbuza, truskawki, sok z cytryny lub limonki, miętę i imbir włożyć do pojemnika blendera i bardzo krótko zmiksować na najmniejszych obrotach lub rozdrobnić za pomocą funkcji "pulsacyjnej" - tak aby pozostawić drobne kawałeczki arbuza i truskawek (można też zmiksować na gładki mus). Dobrze schłodzić w lodówce, podawać z serem feta, grzankami, z pistacjami lub bez żadnych dodatków. Przepis zaczerpnięty z bloga Kwestia Smaku

olga - Sob 29 Cze, 2013 17:43

ZUPA RYBNA :mniam:

rosół:

- woda
- kawałek masła
- liść laurowy
- ziele angielskie
- kolendra
- imbir
- kawałek limonki
- papryka słodka i ciut cayenne
- natka pietruszki do posypania
- ząbek czosnku na koniec
- warzywa w paski

Do ugotowanego rosołu wrzucić kawałki ryby najlepiej drapieżnej coby mięso było zwarte. Gotować kilka minut.

ewa29 - Sob 29 Cze, 2013 17:55

Ciasto 3bit

Składniki:

2 opakowania budyniu waniliowego bez cukru (możemy również użyć toffi lub śmietankowego)
2 szklanki mleka
2,5 łyżki cukru
150g miękkiego masła
400g herbatników
1 puszka masy kajmakowej (krówkowej)
500g schłodzonej śmietanki kremówki 30% lub 36%
3 łyżki cukru pudru
2 fixy do śmietany (możemy pominąć, jeśli dobrze ubijemy śmietanę to powinna się trzymać)
3-4 krople aromatu śmietankowego
100g gorzkiej czekolady


1. Proszek budyniowy oraz 2,5 łyżki cukru wymieszać z 1/2 szklanki zimnego mleka tak, żeby nie było grudek.

2. Resztę mleka zagotować w rondelku z grubym dnem (żeby budyń się nie przypalił) i wlać rozrobiony proszek. Cały czas mieszać, aż budyń się zagotuje. Potrzymać jeszcze przez chwilę na małym ogniu, aż zrobi się bardzo gęsty. Następnie dobrze ugotowany budyń odstawić do całkowitego ostygnięcia. Wierzch można przykryć folią spożywczą, żeby nie zrobił się kożuch.

3. Masło utrzeć mikserem ustawionym na najwyższe obroty, aż będzie kremowe i białe. Zmniejszyć obroty miksera na średnie i stopniowo dodawać przestygnięty budyń. Mieszać, aż składniki dobrze się połączą.

4. Śmietanę kremówkę ubić na sztywno. Następnie dodać cukier puder, armat śmietankowy, fixy i dobrze wymieszać mikserem ustawionym na średnie obroty.

5. Blaszkę o wymiarach 25x25cm wyłożyć papierem do pieczenia. Dno wyłożyć 1/3 herbatników, na wierzchu równomiernie rozsmarować masę kajmakową (można ją wcześniej zanurzyć w gorącej wodzie lub masę przełożyć do miseczki i wstawić na chwilę do mikrofalówki, tylko uważać, żeby się nie przypaliła). Na masę wyłożyć połowę pozostałych herbatników i trochę je docisnąć.

6. Na ciastkach w blaszce rozprowadzić masę budyniową i przykryć ją pozostałymi herbatnikami, lekko je dociskając. Wierzch równomiernie posmarować bitą śmietaną.

7. Czekoladę połamać i zemleć w blenderze (możemy ją również zetrzeć na tarce, na grubych oczkach). Ciasto posypać czekoladą i wstawić je na całą noc do lodówki.

Pyszne :mniam: Polecam :)

Halloween - Sob 29 Cze, 2013 18:02

olga napisał/a:
ZUPA RYBNA :mniam:

rosół:

- woda
- kawałek masła
- liść laurowy
- ziele angielskie
- kolendra
- imbir
- kawałek limonki
- papryka słodka i ciut cayenne
- natka pietruszki do posypania
- ząbek czosnku na koniec
- warzywa w paski

Do ugotowanego rosołu wrzucić kawałki ryby najlepiej drapieżnej coby mięso było zwarte. Gotować kilka minut.


UWAGA: Gotując zachowajmy szczególne środki ostrożności, więc używajmy szczelnych pokrywek firmy "Deckel" , pamiętajmy ryba drapieżna. :boisie:

Sorry za reklamę Olga i dzięki za przepis, :okok:

ewa29 - Sob 29 Cze, 2013 18:05

olga napisał/a:
ZUPA RYBNA :mniam:

rosół:

- woda
- kawałek masła
- liść laurowy
- ziele angielskie
- kolendra
- imbir
- kawałek limonki
- papryka słodka i ciut cayenne
- natka pietruszki do posypania
- ząbek czosnku na koniec
- warzywa w paski

Do ugotowanego rosołu wrzucić kawałki ryby najlepiej drapieżnej coby mięso było zwarte. Gotować kilka minut.


Dzięki za przepis Olga :buziak:

smokooka - Wto 02 Lip, 2013 19:36

Domowe Tzatziki - grecki sos do mięska, ziemniaczków :mniam: idealny na lato bo podawany schłodzony do gorących dań

Moja receptura: 2 duże jogurty gęste bakoma, solidny pęczek koperku, dwa duże lub kilka mniejszych ogóreczków kwaszeniaków (świeżych, surowych a nie kiszonych), duuuużo czosnku, świeża mięta, sól, pieprz. Zioła posiekać, czosnek przecisnąć, ogórki zetrzeć na średnio grubej tarcie (odsączyć nadmiar płynu). Wszystko połączyć, doprawić do smaku i mocno schłodzić w lodówce. Polecam gęsty jogurt i odsączenie ogórków bo inaczej całość ma konsystencję zupy - chłodnika. Dobry jest też jogurt Grecki, nie wiem jakiej firmy, ale nie ma teraz problem ze znalezieniem go na półce w sklepie. Smacznego :)

esaneta - Wto 02 Lip, 2013 19:42

smokooka napisał/a:
Domowe Tzatziki

na moim stole co piątek - uwielbiam :mniam:

Linka - Wto 16 Lip, 2013 17:49

jak szybko zrobić sok z porzeczek i siedzieć jednocześnie na Dekadencji:

otóż bierzemy zerwane uprzednio porzeczki (żeby nie tracić czasu może to zrobić mąż , dzieci, ex czy sąsiadka)
potem płuczemy wybierając zanieczyszczenia
i do gara, z szypułką, bo na obieranie szkoda czasu.
Zagotować podlane szklanką wody, a my znowu przed komputerek :mgreen:
Potem już tylko na sito lub durszlak i sok sobie odcieka a my mamy kolejne kilka godzin,
albo całą nockę, pod warunkiem że nie idziemy do pracy :uoee:
następnego dnia sok dosładzamy , zagotowujemy i do butelek, słoiczków, co kto woli.

OSSA - Wto 16 Lip, 2013 18:58

Linka napisał/a:
jak szybko zrobić sok z porzeczek i siedzieć jednocześnie na Dekadencji:


Ty mi lepiej o porzeczkach nie przypominaj :[ Mam na swojej działce i jeszcze mnie mama prosiła, żebym jej pomogła zrywać. Usiadałam sobie od krzaczkiem na krzesełku, mrówki mnie oblazły, komary pogryzły, przywiozłam do domu i uszczęśliwiłam mena resztą tego bałaganu.
Do dziś nie mogę paznokci domyć :bezradny:

evita - Śro 17 Lip, 2013 00:23

Linka napisał/a:
jak szybko zrobić sok z porzeczek

posiadam cos takiego jak sokownik, czyli specjalny gar kupiony laaaaata temu od ruskich na targu :) wszystko robi sie tak jak to opisujesz tj plukanie bez obierania tyle ze calosc od razu przesypuje cukrem i z kureczka leci mi czysciutki soczek prosto do sloiczka :mgreen: a ze to wrzatek to wystarczy dobrze zakrecic sloik, postawic go do gory nogami i to wszystko :)

Tyle, ze ostatni raz w robienie soku to ja sie bawilam dobre kilka la temu, taka leniwa jestem :mgreen:

evita - Śro 17 Lip, 2013 00:32

Ostatnimi czasy zajadam sie rybami i poki co nie wyglada na to, zeby mi sie szybko zbrzydly :szok:
A zeby bylo zdrowo i nie tlusto to robie sobie dania z piekarnika bez uzycia tluszczu. Np biore sobie taki dzwonek lososia czy filet z dorsza (wszystko bez panierki) i ukladam na aluminiowej tacce tylko posolone i opieprzone. Dodatki sa rozne np ziemniaki zagotowuje i odcedzam, skrapiam olejem (tylko ziemniaki maja co nieco tluszczyku) przekrawam na polowki i klade obok rybki na tacke. Jako dodatek dodaje np marchewke z groszkiem konserwowa i odcedzona klade tuz obok ziemniaczkow i rybek ale posypuje delikatnie bulka tarta, ktora jak sie przypiecze w piekarniku jest rewelacyjna. Zamiast marchewki z groszkiem zamiennie daje tez brokuly lub kalafior ale te wczesniej zagotowywuje, odcedzam, ukladam na tacce i tez posypuje delikatnie bulka tarta.

Zamiast rybek mozna tez uzyc np piersi z kurczaka ale te akurat to ja rozbijam i zwijam z zoltym serem w srodku ale bez panierki :)

Wszystko to pyszota i polecam serdecznie :mgreen:

Linka - Śro 17 Lip, 2013 12:29

Cytat:
posiadam cos takiego jak sokownik,

też mam, tylko nie mam juz cierpliwości przy nim stać
a i różnica poziomów jest potrzebna, żeby ten sok zlać.

olga - Śro 17 Lip, 2013 12:39

tez mialam i wywalilam do smietnika zeby mi piwnicy nie zagracal :beba: nigdy z niego nie korzytalam bo mi sie jakos aluminium z kwasem gryzlo :blee:
OSSA - Śro 17 Lip, 2013 17:55

olga napisał/a:
nigdy z niego nie korzytalam bo mi sie jakos aluminium z kwasem gryzlo


Ja osobiście korzystam z sokownika od lat, nie jest aluminiowy , w każdym razie mi to nie przeszkadza. Przepuszczam owoce przez sokownik, później zlewam czysty sok od innego garnka dosładzam do smaku i zagotowuję z cukrem. Gorący wlewam do wyparzonych buteleczek, zakręcam i odwracam do góry dnem. :mniam:


Kiedyś wsypywałam cukier bezpośrednio do sokownika, sok albo był za słodki , albo niedosłodzony :bezradny: . Poza tym wyrzucanie słodkiego miąższu do śmietnika, jest stratą cukru.

evita - Śro 17 Lip, 2013 18:00

OSSA napisał/a:
nie jest aluminiowy

moj rowniez :bezradny: a jak nie chce sie stac i pilnowac sloiczkow to robilam tak jak OSSA czyli wszystko do duzego garnka mi lecialo :)

OSSA - Śro 17 Lip, 2013 18:17

evita napisał/a:
to robilam tak jak OSSA


Evita, bo my z jednych stron pochodzimy :skromny:

Tych norweskich ryb ci zazdroszczę, są pyszne :mniam: w każdej postaci.

Zresztą jedzenie mają naprawdę dobre, chyba nie używają tyle konserwantów, poprawiaczy smaku itd. masło pachniało masłem. :chmurka: :chmurka:

rybenka1 - Czw 15 Sie, 2013 20:38

PRZEKŁADANY

SKŁADNIKI
3 szl maki .22dag marg,18 dag cukru pudru,1łyzeczka poszku do pieczenia,5 łyżek kwaśnej śmietany,6 żółtek.
wykonanie - wyrobić ,podzielić na 2 czesci , minejszą włozyłam do zamrażarki
MASA JABŁKOWA
SKŁADNIKI
1kg jabłek,1łyżka cukru ,1 galaretka agrestowa.
wykonanie -jabłka zetrzeć na grubej tarce ,podsmazyc z łyżką cukru ,pod koniec wsypać galaretkę i dokładnie wymieszac .
MASA KOKOSOWA
SKŁADNIKI
6 białek,1 szkl cukru .20 dag wiórek kokosowych ,1 łyzka mąki ziemiaczanej .
wykonanie -białka ubić,dodac cukier ,kokos ,mąkę ziemiaczaną,wymieszac tak zeby piana nie opadła.
MASA ORZECHOWA
SKŁADNIKI
4 jajka,12 dag orzechów mielonych ,3/4 szkl cukru ,1 łyzka bułki tartej,1 łyżka kakao ,1 łyżka mąki pszennej ,1łyzeczka proszku do pieczenia.
wykonanie -białka ubić z cukrem ,dodac żółtka,wymieszac ,dodac resztę składników i wymieszac.
PRZYGOTOWANIE DO PIECZENIA _
!1 ciasto kruche -masa jabłkowa-masa kokosowa -masa orzechowa-na koncu reszta ciasta kruchego .Ja starłam na grubej tarce .
PIEC w całosci w temp 180 -200 stopni przez 30 min .








[Przepis jest od Ulenki ]

zołza - Czw 15 Sie, 2013 20:43

Ja robie podobny....tylko bez masy orzechowej :lol2:
ulena - Pon 19 Sie, 2013 22:01

rybenka1 napisał/a:
PRZEKŁADANY

SKŁADNIKI
3 szl maki .22dag marg,18 dag cukru pudru,1łyzeczka poszku do pieczenia,5 łyżek kwaśnej śmietany,6 żółtek.
wykonanie - wyrobić ,podzielić na 2 czesci , minejszą włozyłam do zamrażarki
MASA JABŁKOWA
SKŁADNIKI
1kg jabłek,1łyżka cukru ,1 galaretka agrestowa.
wykonanie -jabłka zetrzeć na grubej tarce ,podsmazyc z łyżką cukru ,pod koniec wsypać galaretkę i dokładnie wymieszac .
MASA KOKOSOWA
SKŁADNIKI
6 białek,1 szkl cukru .20 dag wiórek kokosowych ,1 łyzka mąki ziemiaczanej .
wykonanie -białka ubić,dodac cukier ,kokos ,mąkę ziemiaczaną,wymieszac tak zeby piana nie opadła.
MASA ORZECHOWA
SKŁADNIKI
4 jajka,12 dag orzechów mielonych ,3/4 szkl cukru ,1 łyzka bułki tartej,1 łyżka kakao ,1 łyżka mąki pszennej ,1łyzeczka proszku do pieczenia.
wykonanie -białka ubić z cukrem ,dodac żółtka,wymieszac ,dodac resztę składników i wymieszac.
PRZYGOTOWANIE DO PIECZENIA _
!1 ciasto kruche -masa jabłkowa-masa kokosowa -masa orzechowa-na koncu reszta ciasta kruchego .Ja starłam na grubej tarce .
PIEC w całosci w temp 180 -200 stopni przez 30 min .
:radocha: :radocha: :radocha:
Gringo - Pią 30 Sie, 2013 20:51

ryz-z czym to jesc ?
esaneta - Sob 05 Paź, 2013 12:55

dla amatorów starych przepisów ("KURYER OGRODNICZO-HODOWLANY", 6.12.1938 r.)


esaneta - Sob 05 Paź, 2013 13:40

"KOBIETA W ŚWIECIE I W DOMU", 11.1932 r.


esaneta - Sob 05 Paź, 2013 13:52

chyba zrobię sobie te kotleciki wegetariańskie :mysli:

"BLUSZCZ", 15.11.1930 r.


esaneta - Sob 05 Paź, 2013 13:56

"ŻYCIE KOBIECE", 13.11.1927 r.


Klara - Czw 20 Lut, 2014 18:02

Wydaje mi się, że już tu gdzieś jest przepis na szarlotkę, ale szukałam i nie mogłam znaleźć, więc jeszcze raz go tu wkleję.
Może się przyda.


Tradycyjna szarlotka.
(Jest to przepis, który znalazłam w internecie. Jego autorką jest Anka.)

Składniki:
(na blachę 24x35cm)
• ½ kg mąki (ok. 3 szklanek)
• 1 łyżeczka proszku do pieczenia
• szczypta soli
• 250 g schłodzonego masła
• 2-3 łyżki kwaśnej śmietany 18%
• szklanka drobnego cukru
• 5 jajek
• 1,5 kg jabłek (najbardziej lubię renetę)
• 1-1,5 szklanki cukru, ilość zależy od kwaśności jabłek, być może będzie potrzeba nawet więcej
• 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego lub cukier waniliowy
• ½ łyżeczki cynamonu lub więcej


Sposób przygotowania:

Mąkę przesiewam, mieszam z proszkiem do pieczenia i solą.

Oddzielam białka od żółtek. Żółtka krótko ucieram z połową cukru, dodaję śmietanę i mieszam.

Masło kroję w kostkę, dodaję do mąki i rozcieram czubkami palców na drobne kawałeczki. Dodaję żółtka z cukrem i śmietaną, szybko zagniatam ciasto. Dzielę na dwie części w proporcjach 1/3 i 2/3. Owijam folią, większą część chowam do lodówki, a mniejszą do zamrażalnika na przynajmniej godzinę.

Przygotowuję jabłka. Myję, obieram, wycinam gniazda nasienne i kroję na kawałki. Wkładam do garnka z grubym dnem, wsypuję cukier, cukier z wanilią oraz cynamon i, jeśli trzeba, podlewam 2 łyżkami wody, a potem duszę, aż jabłka staną się kruche i częściowo rozpadną. Odstawiam do przestudzenia. Moim zdaniem idealne jabłkowe nadzienie powstaje wtedy, gdy mamy wyraźne kawałki jabłek otoczone czymś w rodzaju musu. Dlatego wody ma być tylko troszeczkę, żeby nie wyszło zbyt rzadkie.
Ilość cukru jak zwykle podałam orientacyjnie, często mieszam też biały z brązowym. Przestrzegam tylko, żeby nie przesłodzić; ostatnio mi się to zdarzyło, a ja zdecydowanie wolę, gdy jabłka są odrobinę kwaskowate. Inna sprawa, że moje dzieci mają pewnie odmienne zdanie na ten temat :)

Wyjmuję ciasto z lodówki, rozwałkowuję i wykładam nim spód i boki blachy (boki dość wysoko, ciasto często lubi trochę „spłynąć” podczas pieczenia), nakłuwam spód widelcem. Wstawiam do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na 15-20 minut.

Ubijam pianę z białek, na koniec dodaję stopniowo pół szklanki cukru (można trochę więcej, jeśli ktoś lubi słodką pianę).

Na podpieczony spód wykładam jabłka (jeśli brzegi ciasta Wam spłynęły podczas podpiekania spodu, to przed położeniem jabłek, podbierzcie trochę surowego ciasta odłożonego wcześniej do zamrażalnika i dolepcie dookoła wąskie wałeczki).

Potem wykładam pianę a na koniec ścieram na grubej tarce ciasto z zamrażalnika. Wierzchnia warstwa nie może być zbyt gruba, bo ciasto jest bardzo maślane i ciężkie, więc piana by go nie utrzymała.

Piekę około pół godziny w 180 stopniach.

Uwaga!
Gdy się użyje jogurtu naturalnego zamiast śmietany, ciasto jest smaczniejsze, bo bardziej kruche.
Dwa lata temu, gdy był wyjątkowy urodzaj jabłek, przez całą jesień pracowicie je obierałam, kroiłam na ćwiartki, zagotowywałam, do niektórych porcji dodawałam cynamon i rodzynki, innym razem wyłącznie cukier i cukier wanilinowy.
Gorące wkładałam do litrowych słoików, które następnie wrzucałam pod kocyk, żeby powoli stygły i zamykały się.
Do dziś mam gotowe jabłka na szarlotkę i przypuszczam, że wystarczy ich jeszcze na następny rok :D

anuszka - Czw 20 Lut, 2014 18:07

dziekuje Klaro ergr
Klara - Czw 20 Lut, 2014 18:10

54rerrer :D
Klara - Wto 11 Mar, 2014 20:04

Niedawno ktoś narzekał na to, że w każdy niedzielny poranek sąsiadka z bloku tłucze kotlety, przez co nie można sobie pospać.
Jako że jestem dość zapóźniona w kuchennych ułatwieniach, dopiero dziś (zupełnie przypadkiem) zobaczyłam i nabyłam...... wałek do mięsa:



Proponuję wydać kilka złotych i sprezentować tłukącej sąsiadce bez okazji.

Wiedźma - Wto 11 Mar, 2014 22:12

Nooooo, takim wałkiem jak chłop dostanie przez łeb, to mu się odechce wracać po nocach! :baba:
smokooka - Wto 11 Mar, 2014 22:24

:rotfl:


a swoją drogą zdaje się, że dość skuteczny ten wałek do mięsa, a i prościej, czyściej i ciszej można te kotleciory przygotować :)

Klara - Wto 11 Mar, 2014 22:26

Wiedźma napisał/a:
Nooooo, takim wałkiem jak chłop dostanie przez łeb

Problem w tym, że on jest kilkakrotnie mniejszy od "normalnego" :mgreen:

Chociaż...... gdyby się postarać? :drapie:
Nie mam na kim sprawdzić :bezradny:

Wiedźma - Wto 11 Mar, 2014 22:35

Klara napisał/a:
Nie mam na kim sprawdzić :bezradny:

A na kotlecie zdaje egzamin?

pterodaktyll - Wto 08 Kwi, 2014 21:39

Kurde!!! Zrobiłem to!!!! Zrobiłem!!!!! cg45g cg45g cg45g
pterodaktyll - Wto 08 Kwi, 2014 21:57

Pięknie schnie :mniam:
Wiedźma - Wto 08 Kwi, 2014 22:18

pterodaktyll napisał/a:
Zrobiłem to!!!! Zrobiłem!!!!! cg45g cg45g cg45g

Co mianowicie? 34dd

pterodaktyll - Wto 08 Kwi, 2014 22:31

Wiedźma napisał/a:
Co mianowicie?

Schab suszony :mniam: Własnie się zaczął był suszyć po 4 dobach przygotowywania go do tego :mniam: ... :cwaniak:

Wiedźma - Wto 08 Kwi, 2014 22:51

pterodaktyll napisał/a:
Schab suszony :mniam:

Oooooo.... :ate:
To ja nie znam takiej potrawy :janie:

pterodaktyll - Wto 08 Kwi, 2014 22:56

Wiedźma napisał/a:
To ja nie znam takiej potrawy :janie:

Przepyszny jest.........próbowałem :mniam:

Wiedźma - Wto 08 Kwi, 2014 23:13

No to daj przepis :zadza:
pterodaktyll - Wto 08 Kwi, 2014 23:20

Wiedźma napisał/a:
No to daj przepis

Kup se 80-100 deka schabu pięknego, nieprzerośniętego
Na początek wymyj i wysusz a następnie obsyp go cukrem i wstaw do lodówki na 48H, odlewając z niego wodę co jakiś czas. Po upływie tego czasu umyj go i z kolei obsyp solą (najlepsza jest sól morska) i znowu na 48H do lodówki, tak jak poprzednio odlewając co jakiś czas wodę.
Po tym wszystkim umyj go, osusz i obsyp ziołami (majeranek, zioła prowansalskie czy suche zioła do sałatek z Kamisa), różnokolorowym pieprzem i włóż do ...tu są różne szkoły. Jedni wkładają do podkolanówki żeńskiej bawełnianej, albo zawinąć w lnianą szmatkę (ja tak zrobiłem), obwiązałem sznurkiem i powiesiłem w ciepłym miejscu przynajmniej dobę musi tak wisieć a potem jeszcze tylko 4-5 dni niech se wisi u powały i........gotowe. Próbowałem......coś fantastycznego, pycha.... :mniam: :mniam: :mniam:

Ilona - Wto 08 Kwi, 2014 23:28

nie miałeś żeńskiej podkolanówki? :nerwus:
pterodaktyll - Wto 08 Kwi, 2014 23:30

Ilona napisał/a:
nie miałeś żeńskiej podkolanówki?

Zabrała jak wychodziła..... :bezradny: obydwie..... :p

Wiedźma - Wto 08 Kwi, 2014 23:34

pterodaktyll napisał/a:
niech se wisi u powały

A skąd ja powałę wezmę? :niewiem:
...o bawełnianej podkolanówce nie wspomnę...

Wiedźma - Wto 08 Kwi, 2014 23:35

pterodaktyll napisał/a:
Próbowałem......coś fantastycznego, pycha.... :mniam: :mniam: :mniam:

Jak rozumiem - się go konsumuje na zimno w charakterze wędliny? :roll:

pterodaktyll - Wto 08 Kwi, 2014 23:37

Wiedźma napisał/a:
skąd ja powałę wezmę?

Z Taczewa? :mysli:
Wiedźma napisał/a:
.o bawełnianej podkolanówce nie wspomnę..

A ścierek w domu nie masz? zes płótna czy cuś...... :mysli:

pterodaktyll - Wto 08 Kwi, 2014 23:37

Wiedźma napisał/a:
Jak rozumiem - się go konsumuje na zimno w charakterze wędliny?

No oczywiście.... :mniam: :mniam:

Wiedźma - Śro 09 Kwi, 2014 09:09

pterodaktyll napisał/a:
A ścierek w domu nie masz? zes płótna czy cuś...... :mysli:

Nie, no coś się znajdzie... Gorzej z tym Powałą :frasunek:

Ale przyznam, że apetytu mi narobiłeś :zadza: Pewnie wypróbuję.

Ann - Śro 09 Kwi, 2014 09:15

ale że tan schab to tak na surowo bez obróbki cieplnej się przyrządza i później taki spożywa..? :mysli:
Wiedźma - Śro 09 Kwi, 2014 09:21

W sumie to rzeczywiście niezwykłe - wołowinę na surowo można,
ale o wieprzowinie nie słyszałam, przynajmniej uwędzona musiała być...
Może to leżakownie w różnościach zastępuje obróbkę cieplną? :mysli:

Klara - Śro 09 Kwi, 2014 09:36

Sprawdziłam!
Są przepisy. Ten, który poczytałam, jest niemal identyczny z podanym przez Ptera! http://talerzpokus.tv/prz..._w_ziolach.html

Wiedźma - Śro 09 Kwi, 2014 09:47

Gdybym za tydzień nie wyjeżdżała do Stiffa, to już bym się rzuciła na przygotowanie takiego schabiku!
Ale nic to - zrobię go po powrocie :mniam: Albo lepiej przed wizytą małżonka - niech nieborak też spróbuje.

Wiedźma - Śro 09 Kwi, 2014 09:49

Ciekawe jak długo można go przechowywać... :mysli:
pterodaktyll - Śro 09 Kwi, 2014 09:51

Wiedźma napisał/a:
Ciekawe jak długo można go przechowywać..

Mam wrażenie, że się go robi po to żeby zjeść a nie chować przed samym sobą :rotfl:

Wiedźma - Śro 09 Kwi, 2014 10:11

pterodaktyll napisał/a:
się go robi po to żeby zjeść

Ale nie wszystko od razu! Ja liczę kalorie, więc powinnam ostrożnie :frasunek:

pterodaktyll - Śro 09 Kwi, 2014 10:14

Wiedźma napisał/a:
Ja liczę kalorie, więc powinnam ostrożnie :frasunek:

A nie możesz sobie jakiejś dyspensy na święta załatwić? :mysli:

W lodówce to zdaje się można sobie to trochę potrzymać, w końcu podróżnicy na Saharze też brali dawniej te ususzone mięsko i jakoś im się nie psuło :mniam:

Wiedźma - Śro 09 Kwi, 2014 10:52

pterodaktyll napisał/a:
A nie możesz sobie jakiejś dyspensy na święta załatwić? :mysli:

Ja mam więcej dyspens niż diety :wstyd2:

pterodaktyll napisał/a:
W lodówce to zdaje się można sobie to trochę potrzymać, w końcu podróżnicy na Saharze też brali dawniej te ususzone mięsko i jakoś im się nie psuło :mniam:

No właśnie też mi się tak wydawało - Indianie też suszyli mięso (z braku lodówek)



PS
Odgaszam.

pterodaktyll - Śro 09 Kwi, 2014 11:56

http://www.wielkiezarcie.com/recipe42239.html


:mysli:

pietruszka - Śro 09 Kwi, 2014 13:03

Robiłam jakiś czas temu, na grubej soli, faktycznie wyszła karkóweczka chrupiąca, wcale nie słona i mięciutka w środku... :tak:
A schabik...hmmm... intrygujący... poczekam czy przeżyjecie :luzik:

esaneta - Pią 11 Kwi, 2014 14:40

pterodaktyll napisał/a:
Zrobiłem to!!!! Zrobiłem!!!!!

ja tez......wczoraj :skromny:

pterodaktyll - Wto 15 Kwi, 2014 22:04

Uwaga, uwaga!!!! Jutro o tej porze odwinę ususzony przez siebie schabik i zatopię w nim zęby :zeby:
Wiedźma - Wto 15 Kwi, 2014 22:44

Omatko! Czekam na relację!
pterodaktyll - Wto 15 Kwi, 2014 22:46

Wiedźma napisał/a:
Czekam na relację!

Jeśli tylko jeszcze po tym będę żył :mgreen:

Wiedźma - Wto 15 Kwi, 2014 23:15

Nawet tak nie żartuj :nono:
esaneta - Śro 16 Kwi, 2014 19:36

pterodaktyll napisał/a:
Jutro o tej porze odwinę

ile ostatecznie u Ciebie się suszył?
....ja swój dopiero dzisiaj powieszę :skromny:

EDIT: mocno się skurczył?

pterodaktyll - Śro 16 Kwi, 2014 21:39

:mniam: Uwaga, uwaga!!!!! Żyję!!!! Schab paluszki lizać!!!! Mniam, mniam!!!!!!

:mniam: :mniam: :mniam: :mniam: :mniam: :mniam: :mniam: :mniam: :mniam: :mniam:

pterodaktyll - Śro 16 Kwi, 2014 21:39

esaneta napisał/a:
ile ostatecznie u Ciebie się suszył?

Pełne 7 dni a pierwszą dobe przy ciepłym kaloryferze

esaneta - Śro 16 Kwi, 2014 21:52

pterodaktyll napisał/a:
esaneta napisał/a:
ile ostatecznie u Ciebie się suszył?

Pełne 7 dni a pierwszą dobe przy ciepłym kaloryferze

idę szukać pończochy
:idzie:

pterodaktyll - Śro 16 Kwi, 2014 21:53

esaneta napisał/a:
idę szukać pończochy

WRÓĆ!!!!! :krzyk: Ja zawinąłem w lnianą szmatkę i obwiązałem sznureczkiem :mgreen:

Wiedźma - Śro 16 Kwi, 2014 22:42

pterodaktyll napisał/a:
Uwaga, uwaga!!!!! Żyję!!!!

Uff...

olga - Wto 29 Kwi, 2014 12:36

przepis na paste jajeczna mojego pomyslu

jaja na twardo
tarty zolty ser (jako wypelniacz, jak kto sie odchudza moze nie dawac)
kilka oliwek
ogorek kiszony
4 - 5 kabanosow
duzo szczypiorku
wszystko drobniutko posiekac i dodac majonezu kieleckiego :mgreen:
popieprzyc i ewentualnie dosolic

:mniam: paluchy lizac

endriuu - Wto 29 Kwi, 2014 12:52

wozisz majonez z Kielc do niemcowni?
olga - Wto 29 Kwi, 2014 12:54

w polskim sklepie jest
Wiedźma - Wto 29 Kwi, 2014 16:36

olga napisał/a:
4 - 5 kabanosow

34dd

A to ci pasta jajeczna, no! :tia:

olga - Wto 29 Kwi, 2014 17:01

Wiedźma napisał/a:
A to ci pasta jajeczna, no!


a co kabanosow nie lubi? :/ paste jak zwal tak zwal, wazne, ze smaczna :mniam:

Wiedźma - Wto 29 Kwi, 2014 20:28

olga napisał/a:
a co kabanosow nie lubi? :/

Lubić lubi, ale taka pasta "jajeczna" z kabanosami to ma pierdyliony kalorii :?

olga - Wto 29 Kwi, 2014 21:12

sniadanie trzeba jesc jak cysorz wiec mozna sobie pozwolic :beba:
Klara - Wto 29 Kwi, 2014 21:18

olga napisał/a:
sniadanie trzeba jesc jak cysorz

:tak:
"Śniadanie zjedz sam, obiadem podziel się z przyjacielem, a kolację oddaj wrogowi".
przysłowie chińskie

Znalazłam jeszcze inne przysłowie na ten temat:
"Śniadanie jedz jak król, obiad jak książę, kolację jak żebrak" :)

Wiedźma - Wto 29 Kwi, 2014 21:44

olga napisał/a:
sniadanie trzeba jesc jak cysorz wiec mozna sobie pozwolic :beba:

No ale bez przesady! 5 - 6 kabanosów toż to prawie 900 kcal! :szok:
A do tego jajka, żółty ser, majonez i pewnie jakieś pieczywko -
na śniadanie wszamiesz całodniowy limit kalorii!
No chyba, że to porcja dla trzypokoleniowej rodziny :oczy:

Wiedźma - Wto 29 Kwi, 2014 22:33

A co Wy tam wiecie... :beba:
Whiplash - Śro 30 Kwi, 2014 00:47

No co wy, przeca te kalorie to takie małe , wredne istoty, które zaszywają podstępnie ubrania tak, coby nie można się było w nie zmieścić! :wysmiewacz:
olga - Śro 30 Kwi, 2014 06:00

Wiedźma napisał/a:
na śniadanie wszamiesz całodniowy limit kalorii!

chcialabys na sniadanie pelna miche tej pasty zjesc? :szok:
cieniutko na buleczke posmarowac i wystarczy, dzieki temu te kalorie bedziesz jesc przez kilka dni :D

Wiedźma - Śro 30 Kwi, 2014 08:42

olga napisał/a:
chcialabys na sniadanie pelna miche tej pasty zjesc? :szok:

:janie:

Whiplash napisał/a:
te kalorie to takie małe , wredne istoty, które zaszywają podstępnie ubrania tak, coby nie można się było w nie zmieścić!

No właśnie! :oczy:

esaneta - Czw 01 Maj, 2014 13:10

Czyszcząc ostatnio zapasy mrożonek z ubiegłego sezonu dorwałam fajny przepis na ciacho.
Robiłam juz kilka razy, pycha. Polecam :mniam:
CIASTO Z MALINAMI I BUDYNIOWĄ PIANKĄ


Składniki:
2,5 szklanki mąki pszennej
250 g masła lub margaryny
2 łyżeczki proszku do pieczenia
3 łyżki cukru pudru
5 żółtek
SKŁADNIKI NA MASĘ: 5 białek
1 szklanka drobnego cukru
16 g cukru waniliowego
2 opakowania budyniu śmietankowego
lub waniliowego ( 2 x 40 g )
½ szklanki oleju
DODATKOWO: 500 g malin świeżych lub
mrożonych
cukier puder do oprószenia malin


Sposób przygotowania:

1 Mąkę przesiewamy razem z proszkiem do pieczenia, dodajemy pokrojoną margarynę, cukier puder oraz 5 żółtek.
Wszystko razem zagniatamy na gładkie ciasto. Dzielimy ciasto na 2 części,
ok. 60 % i 40 %. Zawijamy w folię i wkładamy do zamrażarki na ok. 2 godz, możemy zostawić na całą noc.
Blachę smarujemy masłem i wykładamy papierem do pieczenia.
Schłodzoną większą część ciasta ścieramy tarką na dno foremki,
na koniec lekko przyklepując ciasto. Pieczemy w temp. 180 C przez 20 min.
Po upieczeniu odstawiamy do wystudzenia. Białka ubijamy na sztywno, pod
koniec dodajemy powoli cukry, proszek budyniowy oraz olej, cały czas miksując. Na wystudzony spód wykładamy masę.
Maliny lekko oprószamy cukrem pudrem i układamy na wierzchu masy, otworkami do góry.
Maliny lekko dociskamy do środka masy. Mniejszą część ciasta ścieramy na wierzch.
Pieczemy w temp. 190 C przez 30-40 min. Wyjmujemy i czekamy do całkowitego
wystudzenia, inaczej ciężko będzie się kroiło. Smacznego.

A poniżej zdjęcie obrazujące gotowy wyrób



JaKaJA - Sob 10 Maj, 2014 10:41

Poszukuję sprawdzonego,szybkiego przepisu na tort truskawkowo-czekoladowy ,pomoże ktoś :prosi:
esaneta - Sob 10 Maj, 2014 10:48

Ja mogę się podzielić przepisem na roladę czekoladową z malinami, które śmiało mozna zastąpić truskawkami ( zfert )
Aksamitna rolada czekoladowa
Przepis na 1 roladę

Składniki:

70 g mąki z dodatkiem proszku do pieczenia
30 g kakao
120 g miałkiego cukru
4 jajka (białka oddzielone od żółtek)

Nadzienie:
100 g miękkiego, kremowego twarożku
100 g miałkiego cukru
1 szklanka śmietany, do ubicia
1 szklanka malin plus jeszcze trochę do przybrania

Dodatki:
1 pokruszony lizak na choinkę ("candy cane")
cukier puder do posypania

Sposób przygotowania:
1. Rozgrzej piekarnik do temperatury 200°C. Wyłóż blachę do pieczenia z wysokimi brzegami papierem do pieczenia. Przesiej razem mąkę i kakao, dodaj cukier i wymieszaj. Żółtka umieść w żaroodpornym naczyniu, naczynie ustaw nad garnkiem z gotująca się wodą (dno naczynia nie powinno dotykać wody!) i ubijaj żółtka mikserem, aż powstanie jednorodna, gęsta, blada masa – około 3 minut. Białka ubij mikserem na sztywną pianę. Nałóż pianę do żółtek, a następnie dodaj suche składniki i ostrożnie wymieszaj.
2. Tak przygotowane ciasto wylej na wyłożoną papierem blachę i piecz 10–12 minut. Wyjmij blachę z piekarnika i odwróć ją, układając na ściereczce. Zdejmij blachę i przykryj ciasto drugą, wilgotną ściereczką. Odczekaj około 5 minut, a potem zdejmij ściereczkę, usuń papier, zwiń ciasto i pozostaw do wystygnięcia.
3. Przygotuj nadzienie: twarożek i cukier dokładnie wymieszaj w naczyniu, a potem ostrożnie mieszając dodaj bitą śmietanę i maliny.
4. Rozwiń ciasto, posmaruj je nadzieniem i zwiń ponownie. Ułóż roladę na półmisku, na wierzchu ułóż dodatkowe maliny, pokruszone kawałki lizaka choinkowego i posyp cukrem pudrem. Przed podaniem pokrój na plastry.

JaKaJA - Sob 10 Maj, 2014 10:54

Dziękuję :buziak: jak upieke w tortownicy biszkopt i dodam zamiast twarogu mascarpone i truskawy, udekoruje truskawami i poleje czekolada będzie pysznie :mgreen: :buzki: przerobie nieco i bedzie ok :D ;)
esaneta - Sob 10 Maj, 2014 11:09

Mam gdzieś jeszcze w swoich zasobach przepis na roladę truskawkową z ciasta bezowo biszkoptowego.
Tak to wygląda (zdjęcie mojego oryginalnego wypieku) Jak chcesz, to poszukam i tego przepisu :)

JaKaJA - Sob 10 Maj, 2014 11:39

Estuś dziękuję,bezowe za słodkie dla nas-coś ostatnio nam się poprzestawiało i z młoda nawet slodyczy nie jemy -chleb z miodem to najsłodsza rzecz jaką miewamy ,dlatego poprosiła o swojski tort,wiem ile dodać cukru brązowego by było ok.
rybenka1 - Sob 10 Maj, 2014 20:27

Esantko piekłam ciasto z malinami ,pyszne dziekuję . :buzki:
pterodaktyll - Pon 12 Maj, 2014 11:59

Znowu "popełniłem" ten suszony schab :mniam: :mniam: :mniam:
Jak ja mogłem bez tego w ogóle żyć? :szok: Pyszne to jest :mniam: :mniam: :mniam: :mniam:
Chyba "popełnię" go na zlot......... :mysli:

Wiedźma - Pon 12 Maj, 2014 12:14

pterodaktyll napisał/a:
Chyba "popełnię" go na zlot......... :mysli:

:radocha: :radocha: :radocha: :mniam:

JaKaJA - Wto 13 Maj, 2014 22:03

A ja zrobiłam tort truskawkowy z przepisu Esanety (lekko zmodyfikowany) i jest super,extra piekny :D Udekorowany truskawkami czekoladą oraz zdjęciem na opłatku jadalnym Młodej ukochanego Tom`a Hiddleston`a :rotfl: :rotfl: :rotfl: Dzięki,dzięki,dzięki :lol2: :lol2: :lol2: :buziak:
JaKaJA - Wto 13 Maj, 2014 22:09

Tu zdjęcie,kiepskie bo telefonem szybko robiłam by nie podglądała ale ja jestem zadowolona bardzo :rotfl:
pannaJot - Pią 30 Maj, 2014 16:02

O rany... Robię dzisiaj na obiad rybę w papilotach. Poszłam w końcu do dietetyczki- ostatnio każdy posiłek kończył się mdłościami. Zaburzenia odżywiania to straszna zmora... Pani dietetyk ustaliła mi indywidualną dietę, która ma poprawić to co zepsułam, nauczę się jeść regularnie, nawet dostałam dzienniczek do wypełniania gdzie mam wpisywać wszystko co jem. Poza tym powiedziała, że po takiej diecie powinno unormować się moje spanie-niespanie, znaczy za pomoca jedzenia będę walczyć z bezsennością :skromny: Oczywiście pierwsze co przyszło mi do głowy to to, żeby zacząć od jutra... Ale sama na siebie się wkurzyłam bo zawsze wszystko od jutra, no to zdrowo jem od dzisiaj. A co! :mgreen:
Wiedźma - Pią 30 Maj, 2014 19:46

pannaJot napisał/a:
rybę w papilotach

Proszę? :ate:

rybenka1 - Pią 30 Maj, 2014 23:34

Wiedźma napisał/a:
pannaJot napisał/a:
rybę w papilotach

Proszę? :ate:
Jotuś :uoee:
pietruszka - Pią 30 Maj, 2014 23:36

rybenka1 napisał/a:
Wiedźma napisał/a:
pannaJot napisał/a:
rybę w papilotach

Proszę? :ate:
Jotuś :uoee:



:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Wiedźma - Sob 31 Maj, 2014 08:27

Czy ktoś mi może wytłumaczyć - czy to ryba ma papiloty, czy Jotka stoi w papilotach przy garach? :tia:
Klara - Sob 31 Maj, 2014 08:40

Wiedźma napisał/a:
czy to ryba ma papiloty, czy Jotka stoi w papilotach przy garach? :tia:

Od razu poleciałam sprawdzać: http://zmiksowani.pl/przepisy-na/ryba-w-papilotach
Przyznam, że nie wgłębiałam się zbytnio w treść przepisów, ale szukałam wyjaśnienia, która część dania stanowi "papiloty".
Nie znalazłam :bezradny:

Mar123 - Sob 31 Maj, 2014 08:48

Bo to raczej nie część dania, a ta owijka: folia albo papier :>
Wiedźma - Sob 31 Maj, 2014 08:50

Aaaaa - chodzi chyba o przyrządzanie w jakimś opakowaniu -
z folii aluminiowej czy papieru pergaminowego...
Coś jak gotowanie ryżu lub kaszy w woreczkach.
Albo pieczenie babeczek w papierowych foremkach.

Matinka - Sob 31 Maj, 2014 08:52

Z tą rybą to jest tak, że w papilotach to jest wtedy, jak się ją piecze zawiniętą w folię aluminiową albo w odpowiedni papier. Najczęściej zakręca się dwa końce sreberka jak cukierek.
Chociaż przyznam, że moje pierwotne wyobrażenie o tej potrawie było całkiem inne.
Kiedyś poczęstowano mnie łososiem pieczonym w folii ale dodatkowo okręconym długimi liśćmi pora - i to mi bardzo pasowało na papiloty :mgreen: Z resztą było to proste i pyszne danie :mniam:
A PannaJot może mieć całką inną wersję "w papilotach" ;)

pannaJot - Sob 31 Maj, 2014 10:14

Mam dokładnie taką wersję- ryba pieczona w folii zakręconej na końcach. Zrobiłam z pomidorkami i jogurtem i koprem. Pyyyycha! :mniam: Tak ją upiekłam aż naczynie żaroodporne mi pękło :foch:
pietruszka - Sob 31 Maj, 2014 10:17

Nie wstawiłaś zimnego do gorącego piekarnika, czasem?
pannaJot - Sob 31 Maj, 2014 10:19

No właśnie nie- włozyłam rybę i dopiero włączyłam piekarnik. Trudno :mgreen:
olga - Sob 31 Maj, 2014 16:03

jak mnie peklo ktores z rzedu naczynie zaroodporne to sie wkurzylam i nie kupilam juz kolejnego, posiadam zeliwna gesiarke po babci, jest niezawodna (tzn. moja corcia juz ja posiada a tu mam taka sama (nie wiem po kim) :mgreen:
Wiedźma - Nie 01 Cze, 2014 21:07

Konkretnie - po herr Flicku, on miał wszystko gestapowskie najlepsze :smieje:
JaKaJA - Śro 04 Cze, 2014 20:13

A ja ostatnio mam jazdę na szpinak w każdej postaci :shock: najbardziej ukochałam makaron z sosem szpinakowym :mniam: a robię go tak :
gotuje makaron-rurki,świderki itp. odcedzam i zostawiam .
na patelni rozgrzewam woliwe z oliwek, cebulę ppokrojoną w kosteczkę szklę,
do tego dodaje boczek (ale niekoniecznie) jak się podsmaży dodaję drobno posiekany czosnek ale mocno trzeba pilnować by nie przypalił się i natychmiast dodaję szpinak (jedna paczka mrożonego albo ok70 dag,świezego,umytego) czekam aż się rozmrozi i zmięknie (ok 10 minut mrożony,świezy ok 3minuty) doprawiam solą,pieprzem,jak trzeba czosnkiem jeszcze i dodaje pokrojony serek camembert i topiony w kiełbasce (śmietankowy) doprawiam jeśli trzeba jeszcze solą. Do tego wrzucam ugotowany makaron ,mieszam i gotowe :mgreen: smacznego :D

Matinka - Pon 28 Lip, 2014 11:09

Pterodaktyllu czy taki suszony schab nadawałby się na parodniową wędrówkę, jak myślisz?
pterodaktyll - Pon 28 Lip, 2014 11:18

Matinka napisał/a:
czy taki suszony schab nadawałby się na parodniową wędrówkę, jak myślisz?

Mam wrażenie, że tak skoro już pod Grunwaldem i z okazji innych podobnych wydarzeń w przeszłości używano suszonego mięska a rycerze ginęli raczej od strzały czy miecza a nie zaś otruci swoimi racjami żywnościowymi. Ze swej strony mogę tylko powiedzieć, że tytułem eksperymentu trzymałam ten schab dość długo w lodówce i mimo braku tych osławionych Ecośtam był cały czas zdatny do spożycia. Parę dni wędrówki też powinien wytrzymać nawet bez lodówki a zresztą gdyby zaczął być podejrzany to sruuu..............w górach chyba sporo takich miejsc ;)

pietruszka - Pon 28 Lip, 2014 11:23

Cytat:
to sruuu

I saperką go, saperką... :nerwus:

Matinka - Pon 28 Lip, 2014 11:42

Czyli przepis wygląda tak:
pterodaktyll napisał/a:
Kup se 80-100 deka schabu pięknego, nieprzerośniętego
Na początek wymyj i wysusz a następnie obsyp go cukrem i wstaw do lodówki na 48H, odlewając z niego wodę co jakiś czas. Po upływie tego czasu umyj go i z kolei obsyp solą (najlepsza jest sól morska) i znowu na 48H do lodówki, tak jak poprzednio odlewając co jakiś czas wodę.
Po tym wszystkim umyj go, osusz i obsyp ziołami (majeranek, zioła prowansalskie czy suche zioła do sałatek z Kamisa), różnokolorowym pieprzem i włóż do ...tu są różne szkoły. Jedni wkładają do podkolanówki żeńskiej bawełnianej, albo zawinąć w lnianą szmatkę (ja tak zrobiłem), obwiązałem sznurkiem i powiesiłem w ciepłym miejscu przynajmniej dobę musi tak wisieć a potem jeszcze tylko 4-5 dni niech se wisi u powały i........gotowe

Czy przy kolejnej produkcji robiłeś może jakieś modyfikacje własne, może jakieś dodatkowe uwagi się pojawiły?
pterodaktyll napisał/a:
w przeszłości używano suszonego mięska

Ale mieli tę powałę! Ot, co!
Teraz jest ciepło, czy wystarczy jak zawieszę pakunek (no i, gdzie ja go powieszę...? :mysli: ) gdzieś na parę dni?
Puszcza jakąś farbę jeszcze jak se wisi i schnie?
pterodaktyll napisał/a:
tytułem eksperymentu trzymałam ten schab dość długo

Zmyślna z Ciebie kuchareczka Pterodaktyllu :mgreen:

pterodaktyll - Pon 28 Lip, 2014 11:48

Matinka napisał/a:
Czyli przepis wygląda tak:

:tak:
Matinka napisał/a:
Czy przy kolejnej produkcji robiłeś może jakieś modyfikacje własne,

Można go albo bardziej tym pieprzem żeby pikantniejszy był albo mniej żeby nie był :mgreen:
Matinka napisał/a:
Teraz jest ciepło, czy wystarczy jak zawieszę pakunek (no i, gdzie ja go powieszę...?

Ja wieszałem ostatnio na oknie w kuchni bo od strony słonecznej jest. Okno w kuchni znaczy siem :mgreen:
Matinka napisał/a:
Zmyślna z Ciebie kuchareczka Pterodaktyllu

Ja z tym genderem nie mam nic wspólnego :p

Matinka - Pon 28 Lip, 2014 11:52

Dobra, wielkie dzięki, za jakieś dwa tygodnie biorę się za wyrób schabu suszonego! :)
DanaN - Wto 29 Lip, 2014 19:35

SOS DO SPAGETTI I MIĘSA
słodkokwaśny


1i 1/2 kg cukinii-obrać, zetrzeć na tarce jarzynowej
1/2 kg cebuli pokroić w kostkę
3 czerwone papryki pokroić w kostkę
Wszystko wymieszać dodać 3 łyżeczki soli, wymieszać i pozostawić na chwilkę
Dusić 30 min. na małym ogniu
Dodać 30 dkg cukru, 1 łyżeczkę słodkiej papryki 1/2 szkl. octu1/2 łyżeczki ostrej papryki, 1 łyżeczka pieprzu, 3 małe słoiczki koncentratu pomidorowego, wymieszać.
Gorące nakładać do słoiczków, nie gotować - odwrócić do góry dnem
Smacznego

DanaN - Wto 29 Lip, 2014 19:43

:) DZIŚ TEŻ MAM KAPUSTKĘ

Zloty i ludzi "zlotowych"wspominam cudownie. to jest coś co trudno opisać

w tym roku nie byłam :( ale podczytuję Wasze wspomnienia ech...

może w przyszłym roku też będę wspominać ;)

pietruszka - Wto 29 Lip, 2014 20:55

DanaN napisał/a:
może w przyszłym roku też będę wspominać ;)

mam nadzieję. Brakowało mi Ciebie i kahape asfe534

smokooka - Wto 29 Lip, 2014 21:05

Bedem zara schaba nasypywać cukrem :>
pterodaktyll - Wto 29 Lip, 2014 21:09

smokooka napisał/a:
Bedem zara schaba nasypywać cukrem

Nie zapomnij go wpierwej umyć i osusyć :mgreen:

smokooka - Wto 29 Lip, 2014 21:31

pomyła i potarła :P
smokooka - Wto 29 Lip, 2014 22:38

ile fabryka dała! :rotfl:

a swoją drogą jeśli ktoś pekluje jakieś domowe wędlinki do gotowania, nie do wędzenia to ja pożądam przepisów, byle nie na jakieś mega słone

esaneta - Śro 30 Lip, 2014 09:53

Matinka napisał/a:
To posypywanie cukrem, solą to takie obfite ma być?

ja zasypywałam tak obficie, by ani jeden fragment mięsa spod tej skorupy soli bądź cukru nie wystawał. Aha, i używałam soli morskiej :)

Klara - Śro 30 Lip, 2014 10:07

Placek drożdżowy (bez wyrabiania)

Składniki
Uwaga! Wrzucać do miski w takiej kolejności jak poniżej:
4 szkl. mąki
10 dag drożdży (rozkruszyć)
1 szkl. cukru
1 cukier waniliowy
4 całe jajka (wcześniej wbić do naczynia i rozmieszać)
3/4 szkl. zimnego mleka
3/4 szkl. oliwy
szczypta soli

Odstawić.
Po 3 - 4 godzinach, gdy już ciasto jest na tyle "rozlane", że nadaje się na blachę, wymieszać.
Można dać na wierzch owoce, zrobić kruszonkę.
Piec 45 do 50 min w temp. 150 - 180°C

milutka - Śro 30 Lip, 2014 10:17

Klaro :buziak: ...wieczorkiem dam znać co mi wyszło :buzki:
Klara - Śro 30 Lip, 2014 10:20

milutka napisał/a:
Klaro :buziak: ...wieczorkiem dam znać co mi wyszło :buzki:

Powodzenia!
Czekaj dłużej niż 3 godzinki. Lepiej wyrośnie, ale i tak jest dobry :mniam:

pietruszka - Śro 30 Lip, 2014 10:41

chyba się skuszę i spróbuję w weekend, bo mam w końcu piekarnik i na działce :radocha:
pietruszka - Śro 30 Lip, 2014 11:02

esaneta napisał/a:
Cytat:
też bym zrobiła, ale ciacho pewnie nie zmieści się w moich racjach żywieniowych diety 1000 kalorii :bezradny:


no ja mam gości, więc liczę, że wyjedzą co do kruszynki...
esaneta napisał/a:
Cytat:
diety 1000 kalorii :bezradny:


:pocieszacz:

smokooka - Śro 30 Lip, 2014 11:09

CIASTECZKA OWSIANE
Dostałam od koleżanki pomysła na zdrowe słodyczki :)
Banan rozmącony blenderem na ciapę - do tego na gęstą papę płatki owsiane górskie - i to jest baza gotowa do pieczenia :) Można dosłodzić czym się chce - ja polecam stewię, dodać orzeszki, owoce suszone, siemię lniane, pestki czegokolwiek i jest git i mega zdrowo i dietetycznie
Ale ja oczywiście poszłam dalej, bo ta słodycz z banana to bomba cukrowa i robię te ciasteczka na rozwalonym blenderem jabłuszku ze skórką :) do tego płatki owsiane, stewia do pieczenia, prażone siemię lniane, ciut orzeszków czy migdałków czy pestek
Powstaje gęsta masa, można ją lepić w płaskie ciasteczka, można na papierze do pieczenia ją rozsmarować i nożem z okrągłym końcem podzielić na batoniki czy inne kształty. Piecze się to zasadniczo do wysuszenia masy, w moim piekarniku robię to jakieś pół godziny na 150 stopni.

Powstają szybko łapiące wilgoć chrupiące wpierw bomby witaminowo mineralne o dużej zawartości błonnika, bezcukrowe, bezpolepszaczowe, beztłuszczowe i bezmączne.
Smacznego i zdrowego :okok:

esaneta - Śro 30 Lip, 2014 11:11

smokooka napisał/a:
zdrowe słodyczki

a coś wiadomo jak to kalorycznie wygląda? :roll:

smokooka - Śro 30 Lip, 2014 11:17

esaneta napisał/a:
smokooka napisał/a:
zdrowe słodyczki

a coś wiadomo jak to kalorycznie wygląda? :roll:
cyferek nie podam, ale tyle co jabłko z płatkami owsianymi i dodatkami przeliczone na 100 gr gotowca :rotfl: ja to robię na oko więc pojęcia nie mam, jednak zdrowotność tych kalorii mnie przekonuje
pietruszka - Śro 30 Lip, 2014 11:30

esaneta napisał/a:
a coś wiadomo jak to kalorycznie wygląda? :roll:

esa , może Ci się przyda:
http://www.ilewazy.pl/
i jak byłam na diecie 1200 kcal korzystałam z programu do wagi Elka (bez wagi, ale ważyłam sobie wszystko na swojej zwykłej wadze, kupionej w Biedronce :wysmiewacz: )
http://www.orcan.pl/Jak-korzystac-z-elki
http://www.orcan.com.pl/B10/Pobierz.php

Teraz już by mi się nie chciało liczyć tak dokładnie... :szok: a tak ponad 10 miesięcy... mam uraz do diet tak skrupulatnie liczonych :evil:

milutka - Śro 30 Lip, 2014 11:44

Klaro ...jak duża blacha jest do tego ciasta?
Klara - Śro 30 Lip, 2014 14:47

milutka napisał/a:
jak duża blacha jest do tego ciasta?

Musiałam zmierzyć :lol:

Ta którą najbardziej lubię i najczęściej używam ma 21x36,5 cm
Akurat mieści się wzdłuż mojego piekarnika.

esaneta napisał/a:
ciacho pewnie nie zmieści się w moich racjach żywieniowych diety 1000 kalorii :bezradny:

Przyznam się, że przepis miałam już dawno ale specjalnie czekałam na powrót starszej wnuczki i na jej zaległe urodziny.
Wczoraj spróbowałam kawałek, żeby sprawdzić, czy przeżyję, no i dziś jeden kawałeczek na deser - jest z owocem, wilgotne i nie ma zakalca :hura:
Na tym koniec. Ze zjedzeniem czegoś słodkiego czekam na następną okazję.
Hmmmm....Boże Narodzenie?! :mysli:

pterodaktyll - Śro 30 Lip, 2014 15:33

Klara napisał/a:
Ze zjedzeniem czegoś słodkiego czekam na następną okazję.
Hmmmm....Boże Narodzenie?!

Masz jeszcze po drodze Dzień Nauczyciela i Rocznicę Rewolucji Październikowej :buziak:

g45g21

esaneta - Nie 03 Sie, 2014 20:40

Znalazłam w sieci, zrobiłam, smakuje bosko :mniam: polecam

PORZECZKOWIEC


Składniki:

Ciasto:
- 3/4 szkl. oleju
- 1/2 szkl. wody
- 1 i 3/4 szkl. cukru
- 3 łyżki kakao
- 5 jajek
- 1 i 1/2 szkl. mąki tortowej
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia

Masa serowa:
- 500 g twarogu, zmielonego
- 250 g masła
- 6 łyżek cukru pudru
- cukier waniliowy

Ponadto:
- dżem z czarnej porzeczki
- 1/2 l śmietanki 30% lub 36%
- 2 łyżki cukru pudru
- czekolada deserowa lub mleczna

Wykonanie:
Do garnka wlać olej i wodę, wsypać kakao i 3/4 szklanki cukru. Zagotować i ostudzić. Oddzielić białka od żółtek. Żółtka i ostudzoną masę zmiksować, dodać mąkę i proszek do pieczenia, wymieszać. Białka ubić z pozostałym cukrem na sztywną pianę i dodać do ciasta. Delikatnie wymieszać i przelać do wyścielonej pergaminem blaszki (tylko na spodzie) o wymiarach 24 x 36 cm lub nieco mniejszej. Piec 35-40 minut w temp. 180 st.C (sprawdzić patyczkiem czy jest upieczone).

Składniki masy ogrzać do temp. pokojowej.
Masło utrzeć mikserem z twarogiem i pozostałymi składnikami na gładką masę.

Wystudzone ciasto przekroić na dwa placki.
Dolną część ciasta posmarować masą serową, przykryć górną częścią ciasta, posmarować dżemem z czarnej porzeczki, a na wierzch wyłożyć ubitą z cukrem pudrem śmietankę. Posypać startą na dużych oczkach czekoladą i schłodzić.


smokooka - Sob 09 Sie, 2014 22:08

Niniejszym ogłaszam Pterodaktyla Królem Schaba!!!

Lepszej surowizny nie jadłam w życiu! Idealna polędwica łososiowa home made!

Dzięki!!!!! :buziak:

pterodaktyll - Sob 09 Sie, 2014 23:17

:skromny:
Kami - Pią 22 Sie, 2014 20:39
Temat postu: cukinia marynowana
Cukinie marynowane

5 cukini ( około 700 g )
5 łyżek ( 2 + 3 )oliwa z oliwek
2 zabki czosnku
3 łyzki octu białego winnego
natka pietruszki
sól do smaku

2 łyżki oliwy podgrzac na patelni wrzucic pokrojone w talarki cienkie cukinię troszke posolic i podsmażyc około 7 min do salaterki wlac reszte oliwy plus ocet i przecisniety czosnek przez praske posolic jeszcze gorącą cukinię przenieść z patelni do salaterki wszystko wymieszać i posypac zieloną posiekaną natką

Kami - Pią 22 Sie, 2014 20:42

Mięso wołowe z sosem pomidorowym ( carne alla pizzaiola )
składniki:
4 cienkie plastry wołowiny ( cienkie znaczy na 3 mm )
ząbek czosnku
200 ml przecieru pomidorowego
łyżka koncentratu pomidorowego
2 łyżki oliwy z oliwek
oregano
natka pietruszki
sól do smaku

Rozgrzać na patelni oliwę z czosnkiem wlać przecier z koncentratem rozpuszczonym w odrobinie wody zagotować z oregano i solą włożyć mięso i dusić ze 20 minut. Pezed podaniem posypać natką pietruszki

margo - Pią 22 Sie, 2014 20:51

Ciasteczka owsiane
na życzenie dziewczyn :skromny:

200g masła w temperaturze pokojowej (mi się nie chce czekać, ja od razu miksuje zimne :P )
3/4 szklanki brązowego cukru (można użyć białego)
1 opakowanie cukru wanilinowego
1 jajko (w tej samej temperaturze co masło - też nie czekam :roll:
1 szklanka mąki pszennej
1/2 łyżeczki sody
szczypta soli
2 i 1/2 szklanki płatków owsianych
1/2 szklanki posiekanych bakalii (ja daje więcej, tutaj można dać co się chce, orzeszki różne, suszone owocki, daję co najmniej jedną szklankę orzechów i pół małej paczuszki owoców ;) )

1. Mąkę wymieszać z sodą, solą.

2. Masło ucierać mikserem na średnich obrotach przez około 2 minuty. Dodać cukier, cukier wanilinowy i ucierać jeszcze przez 2-3 minuty. Następnie dodać jajko, wymieszać.

3. Do maślanej masy dodać pozostałe składniki i wymieszać łyżką lub rękoma.

4. Z ciasta formować w rękach kulki, układać je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i spłaszczać (między ciasteczkami proszę zachować odstępy). Ciasteczka wstawić do piekarnika nagrzanego do 170oC na funkcji termoobieg i piec przez około 17 minut (na funkcji góra-dół 180oC). Podawać przestygnięte.


To wsjo :)
smacznych ciastek :D

Kami - Sob 23 Sie, 2014 00:52

esaneta napisał/a:
jeszcze te fotki apetyczne do przepisów dołącz


i rybę też :mgreen:

spróbuję wrzucić .... chciałam ale mi nie wychodziło teraz spróbuję

Kami - Sob 23 Sie, 2014 00:54
Temat postu: alla pizzaiola
do postu wyżej
Kami - Sob 23 Sie, 2014 01:05
Temat postu: cukinie
fotka do linku
esaneta - Śro 27 Sie, 2014 10:01

Kami napisał/a:
Mięso wołowe z sosem pomidorowym ( carne alla pizzaiola )

Zrobiłam wczoraj, smakowało wybornie, zjadłam z kaszka jaglaną :mniam:
Ale nie byłabym sobą, gdybym czegos nie zmienila w oryginale ;) przełamałam kuchnię włoska kuchnia bałkańską w postaci ostrego ajwaru (akurat przyjechał do mnie słoiczek jeszcze pachnący południowym słońcem) :)

She - Śro 27 Sie, 2014 10:47

Esa, ajwar jest pyszny - mam jeszcze zapasy :mniam:

To ja dołożę coś dla tych którzy lubią ser pleśniowy, pestki z dyni, rukolę lub szpinak (można to lub to).

Opakowanie rukoli lub świeżych liści szpinaku baby
Opakowanie sera pleśniowego (taki trójkąt ale nie ten najmniejszy)
Słoiczek pomidorów suszonych w oleju (mogą być z kaparami, wtedy jest bardziej słono)
Pestki z dyni i słonecznika, uprażone na patelni - ilość wg gustu

Liście rukoli tniemy nożyczkami na paski, ser i pomidory kroimy w kostkę, dodajemy olej z pomidorów i uprażone pestki.
Mieszamy i można od razu jeść - mi najbardziej smakuje następnego dnia.

Kami - Nie 31 Sie, 2014 08:41

Omlet zapiekany z cieciorką
Składniki
01. cieciorka 250 g ( już ugotowana )
02. groszek zielony 150 g ( już ugotowany )
03.czerwona cebula 70 g
04.twaróg odtłuszczony 150 g
05. pomidory 180 g
06. jajka 8 sztuk
07.nasiona kopru
08. tymianek swieży
09.natka pietruszki
10.papryczka chilli ( pół )
11.sól i pieprz do smaku
12. oliwa z oliwek 70 g

Posiekaną cebulę zrumienic na patelni na 3 lyzkach oliwy i kiedy się zeszkli wsypać ziarna kopru i papryczkę następnie cieciorkę, groszek, pomidory pokrojone w drobniutką kosteczkę i wszystko podgrzać na średnim ogniu przez 10 min. W misce roztrzepać jajka połączyć z rozdrobionym twarogiem dorzucić tymianek i natkę . Połączyć to z warzywami. Przyprawić solą i pieprzem do smaku.
Wyłożyć brytfankę papierem do pieczenia wcześniej zmoczonym i odciśniętym ( będzie bardziej elastyczny ) przelać połączone składniki i piec 60 min w temp 180 stopni z termoobiegiem przez 60 minut.
Smacznego :) )

Wiedźma - Nie 31 Sie, 2014 09:07

Kami napisał/a:
Smacznego :)

:mniam:

8 jajek - to porcja rodzinna, tak?

Kami - Nie 31 Sie, 2014 12:14

Wiedźma napisał/a:
8 jajek - to porcja rodzinna, tak?


w ząbek pokroisz i wszystkich nakarmisz a fajny ten omlet i na zimno ;)

yuraa - Nie 31 Sie, 2014 12:46

Wiedźma napisał/a:
8 jajek - to porcja rodzinna, tak?

och, był czas że sam wciągałem taką porcję
teraz bym trochę zostawił

pterodaktyll - Nie 31 Sie, 2014 16:34



:wysmiewacz: :rotfl:

Lenka - Wto 02 Wrz, 2014 17:01

pterodaktyll napisał/a:
Obrazek

:wysmiewacz: :rotfl:


Ad. obrazek Pterka :
Moja córka mówi " pięć minut w buzi, rok na d...e " :evil2"
A ja przekornie - sezon śliwkowy, więc podam przepis na szybkie, pyszne ciasto.
TARTA ZE ŚLIWKAMI - wypróbowana, zeżarta zanim wystygła

śliwki węgierki ( najlepsze do ciasta )
0,5 kg krupczatki
25 dag masła
80 g cukru pudru ( dałam 50 - wystarczyło )
1,5 łyżeczki proszku do piecz.
2 żółtka + 2 łyżki śmietany 18 %
kruszonka (200g mąki-pszenna : krupczatki 3:1, 80g cukru, 120 g masła, cynamon )

Połowa tej proporcji starcza na formę o średnicy 24 cm, wiec jasne, że drugą połowę mrozimy, aby jutro upiec drugie ciasto :mgreen:
Czyli : zagniatamy ciasto, dzielimy na pół, wylepiamy tartowniczkę, wsuwamy pod zamrażalnik na pół godziny.W tym czasie nagrzewamy piekarnik do 100 stopni, pestkujemy śliwki, zagniatamy kruszonkę ( ja robię potrójną porcję i 2/3 zamrażam - dla wygody na zaś ). Po pół godzinie układam śliwki ( skórką do dołu ;) )na zmrożonym cieście, posypuję kruszonką, ustawiam 170-180 stopni i piekę 30-40 min. Smacznego :) .

margo - Wto 02 Wrz, 2014 17:19

Lenka napisał/a:
zeżarta zanim wystygła


Tak najlepiej :radocha: :mniam:

margo - Nie 09 Lis, 2014 21:12

ROGALE MARCIŃSKIE
(przepis od mojego pradziadka, który prowadził piekarnię - ale nie jestem pewna co do farszu... farsz to chyba jakaś innowacja mojej mamy?)

Ciasto:
0,5 kg mąki
4 łyżki cukru
200 ml letniego mleka
2 dkg drożdży
1,5 kostki margaryny (połowę stopić i przestudzić, a połowę odłożyć w ciepłym miejscu, żeby była miękka)
jajko


Do mąki dodaj płynną margarynę, letnie mleko wymieszaj z pokruszonymi drożdżami. Mieszaninę dodaj do mąki. Dodaj cukier oraz jajko. Zagnieć ciasto i wyrób kopyścią. Rozwałkuj dwa placki. Jeden posmaruj miękką margaryną, przykryj drugim, rozwałkuj i złóż potrójnie - powtórz trzykrotnie. Odstaw ciasto do lodówki na 30 minut. W tym czasie ugotuj kaszkę mannę na mleku z dodatkiem cukru i kakao. Kiedy ostygnie dodaj olejek migdałowy i pokruszone orzechy. Wyjęte z lodówki ciasto rozwałkuj na cienkie placki i wykrój z nich trójkąty. Posmaruj je masą, zwiń i zagnij rogi. Posmaruj roztrzepanym jajem. Piecz w temperaturze 200* na złoty kolor. Polukruj.



Kiedy zapytałam moją mamę w jakich ilościach robi ten farsz, to ona mówi, że na oko :bezradny: więc nie podam konkretów. Ale ta kaszka powinna mieć taką konsystencję, żeby była półpłynna, żeby móc ją wygodnie rozsmarować na cieście. Jak się zrobi za mało to przecież w każdej chwili można dorobić, a jak za dużo to zjeść "na sucho" :mniam:

Smacznego!
:mgreen:

smokooka - Nie 09 Lis, 2014 21:17

hej, a co z białym makiem? bez niego to żadne rogale marcińskie tylko coś zupełnie innego :)
margo - Nie 09 Lis, 2014 21:20

no to jest innowacja :)
żadne certyfikaty unijne nie będą mi tu mówić że musi być biały mak :p
a tak na poważnie po prostu wrzucam ten przepis bo jest inny, z białym makiem można wszędzie znaleźć, a ten jest mój rodzinny, po moim pradziadku który z resztą też Marcin miał na imię. Piekarnie prowadził i taki przepis nam zostawił, ot co :)
jest marciński bo my go zawsze 11 listopada robimy, o! :mgreen:

Klara - Nie 09 Lis, 2014 21:21

Między innymi przepisami, tu: http://www.rogalemarcinsk..._na_rogale.html jest receptura nadzienia z białym makiem.
Z czarnym też pieką.
Szczerze mówiąc, nigdy nie widziałam w sklepie białego maku.

margo - Nie 09 Lis, 2014 21:24

Klara napisał/a:
białego maku.


W Almie albo w Piotrze i Pawle można znaleźć.


Ja wrzuciłam ten, bo takiego nigdzie nie ma, a z białym makiem to wszędzie jest :beba:

Klara - Nie 09 Lis, 2014 21:29

margo napisał/a:
Ja wrzuciłam ten, bo takiego nigdzie nie ma, a z białym makiem to wszędzie jest :beba:

I dobrze, że wrzuciłaś przepis, który się różni od reszty :buziak:
Odpowiedziałam na pytanie Smoki, choć rzeczywiście nie zaadresowałam wyraźnie tej odpowiedzi.
Dziękuję za info o maku - najczęściej wchodzę do tańszych sklepów, ale koło Piotra i Pawła bywam :D

smokooka - Nie 09 Lis, 2014 21:29

Na pewno są pyszne :mniam: ale ja mam do wypieków dwie lewe ręce :zalamka:
Klara - Nie 09 Lis, 2014 21:31

Smoka, zawsze sobie obiecuję, że w następnym roku spróbuję upiec, ale i tak kupuję, a jest to spory wydatek, bo te rogale są na wagę, a nie na sztuki. Im więcej farszu, tym są cięższe.
margo - Nie 09 Lis, 2014 21:32

smokooka napisał/a:
ale ja mam do wypieków dwie lewe ręce


no co Ty!
jak jedziesz według przepisu to zawsze wyjdzie dobre wszystko :)
ja robię z przepisami i wychodzi pysznie zawsze :mgreen:
pieczenie jest fajne
a jak wyjdzie zakalec... to też dobry :skromny: ja lubię :p

smokooka - Nie 09 Lis, 2014 21:35

jeszcze nigdy nic z drożdżami mi nie wyszło, nie wiem - po prostu nie mam ręki do drożdży, a one podobno lubią ludzi o ciepłych dłoniach. Mój syn za to robił rachuchy drożdżowe raz w życiu i były cudownie puszyste :rotfl:
margo - Nie 09 Lis, 2014 21:37

smokooka napisał/a:
Mój syn za to robił rachuchy drożdżowe raz w życiu i były cudownie puszyste


no! to dajesz mu przepis w łapkę i niech robi :mgreen:

smokooka - Nie 09 Lis, 2014 21:37

trza byndzie spróbować :D
Kami - Nie 16 Lis, 2014 17:11

krem do tortów, deserów

Składniki

400 ml mleko
100 ml słodka śmietana ( można bez ale trzeba powiększyć o ilość mleka )
6 żółtek
140 g cukru
laska wanilii ( lub ) ( otarta skórka z cytryny lub pomarańczy lub 100 g gorzkiej czekolady )
45 g skrobi kukurydzianej ( może być mąka ziemniaczana ale skrobia lepsza )

Przygotowanie

mleko, śmietanę doprowadzić do wrzenia z rozkrojoną laską wanilii ( Lub skórką z jednego z cytrusów bądź czekoladą w kostki połamaną )
następnie zdjąć z ognia.
w misce ubić żółtka z cukrem lekko byleby cukier się rozpuścił wlać do mleka, dodać skrobię i na małym ogniu ciągle mieszając zagotować.
Ta wersja jest do przełożenia biszkoptów tortowych
Można zmniejszyć o 10 gram skrobię, krem będzie bardziej płynny i wtedy nadaje się np do salaterek na spodzie np z pokruszonych herbatników, ja robię na tych żytnich.
Na dno salaterki biszkopty następnie krem można udekorować startą na tarce czekoladą
Na pokruszone herbatniki można wlać po łyżce soku z pomarańczy

pterodaktyll - Pon 17 Lis, 2014 20:28



g45g21 g45g21 g45g21

Klara - Nie 30 Lis, 2014 20:22

Pierniki Oli *

1 kg mąki
½ kg miodu
3 jajka
1 proszek do pieczenia
2 op. przyprawy piernikowej
½ kostki masła
2 łyżki kakao
½ kg cukru (połowa cukru na karmel)

Karmel: cukier rozpuścić w garnku aż zbrązowieje (zacznie dymić)
Wlać powolutku ½ szklanki wrzącej wody, dodać masło (rozmieszać) i przestudzić.

Pozostałe składniki wymieszać, dodać do nich jeszcze ciepły karmel, zagnieść ciasto.
Wykrojone pierniczki piec ok. 5 minut.

*) Przepis dostałam od Oli, stąd nazwa.

Linka - Nie 07 Gru, 2014 14:09

ma ktoś jeszcze przepis na pierniki????
może takie bez karmelu :prosi:
a może on jest konieczny...nie wiem...

pterodaktyll - Nie 07 Gru, 2014 14:11

Linka napisał/a:
ma ktoś jeszcze przepis na pierniki????
może takie bez karmelu



:mniam: :mniam:

Klara - Nie 07 Gru, 2014 14:32

Linka napisał/a:
ma ktoś jeszcze przepis na pierniki????
może takie bez karmelu :prosi:

Mam przepis Rybeńki - powinien być jeszcze gdzieś w Kraju Rad, ale nie chciało mi się szukać.
Skopiowałam go sobie na dysk, więc teraz wrzucam.
Raz według niego piekłam i trochę się niepokoiłam, bo Rybka niezbyt jasno się tu wypowiada, a ja potrzebuję wyraźnie krok po kroku (inaczej się mówi o tłumaczeniu jak krowie na rowie :oops: ). Przyznam się też, że zwątpiłam w sodę i dałam proszek do pieczenia.
Efekt był taki, że pierniczki wyszły twarde i nie było sposobu na ugryzienie, więc tak sobie leżały zapomniane 2 lata.
Po tym czasie spróbowałam i nie mogłam się od nich oderwać. Podobnie było z dziećmi.
Po prostu pierniczki były PRZEPYSZNE :D

Pierniczki świąteczne

PIERNICZKI SWIATECZNE 380 g miodu [średni słoiczek] 400 g cukru. 1 kostka masła, przyprawa do pierników [40 g - 2 paczuszki] 4 łyżki kakao, 4 jajka,1 kg mąki, 2 budynie czekoladowe, 2 łyżeczki sody. Miód i cukier rozpuścić i przyprawy do pierników, kakao. Mąkę, budynie, sodę – wymieszać i masło. Później wlać do tego masę [schłodzoną], wyrobić, na końcu ubić jajka, wlać do masy i wyrobić. Odstawić do chłodnego miejsca nie do lodówki.
POLEWA CUKROWA lukrowa: 10 dag cukru pudru, soku z cytryny dodać, 2 białka. Białka rozetrzeć z cukrem aż masa będzie gładka, gęsta. Później dodać soku z cytryny. Można też kupić gotowy lukier. Do dekorowania kupić różne kolorowe kuleczki itp.
Oczywiście foremki czy różne wzory do wykrawania trzeba mieć. W realu kupiłam metalowe różne. Ciasto rozwałkować cieniutko i wykrawać foremkami. Piec na blaszce wysmarowanej margaryną. Piekarnik nagrzany do 180. Pierwsze pierniki piec około 10 min. Napuchną i jak będą odchodzić od blachy, można zbierać. Dalej juz będą szybko się piekły - około 5 min. Trzeba się przy tym szybko ruszać najlepiej jak się ma 4 blachy i na zmianę się wkłada. To tyle. Chyba juz niczego nie zapomniałam, ja będę piekła pod koniec tego miesiąca.

She - Nie 07 Gru, 2014 14:35

Piernik staropolski Apolki - zaczerpnięty z forum gazeta ładnych kilka lat temu :)
Z tym że teraz to już chyba za późno bo ciasto należy przygotować na około 5-6 tygodni przed świętami, piec na 3-4 dni wcześniej.
Surowe ciasto musi dojrzewać w chłodnym miejscu, najlepiej na "parterze" lodówki.

1/2 kg miodu
2 szklanki cukru
25 dkg masła
powyższe składniki podgrzewać stopniowo, niemal do wrzenia a następnie ostudzić.

Do chłodnej masy dodać:
1 kg mąki pszennej,
3 jajka,
3 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej, rozpuszczonej w 1/2 szklanki mleka,
1/2 łyżeczki soli
2-3 torebki przypraw korzennych do piernika.

Ciasto starannie wyrabiamy, przekładamy do kamionkowego lub emaliowanego garnka, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w chłodne miejsce.
Pieczenie:
Ciasto dzielimy na 2-3 części, rozwałkowujemy i pieczemy na posmarowanej tłuszczem blasze w temperaturze takiej jak na biszkopt (160-180, zależy od kuchenki,
ja podgrzewam piekarnik jakieś 10 stopni mocniej i po włożeniu placka
zmniejszam temperaturę) przez ok. 15-20 minut, w zależności od grubości placka.

Ochłodzone placki przekładamy podgrzanymi powidłami śliwkowymi (można je wymieszać z bakaliami, np. siekanymi figami), nakrywamy arkuszem papieru i równomiernie obciążamy, odstawiamy aż "skruszeje" (jakieś 3-4 dni). Piernik można polać polewą lub polukrować (z lukrem dłużej się przechowa).
Piernik jest bardzo długo świeży, wystarczy zawinąć go w papier lub ściereczkę
żeby nie obsychał.

Ciasto ma dość "wolną" konsystencję, jak "posiedzi" w zimnie - stężeje i da się rozwałkować (trzeba podsypywać mąką), jeśli jednak ktoś doda przy wyrabianiu trochę więcej mąki - też nie będzie tragerii.
UWAGA - składniki można mieszać w mikserze z nasadkami do ciasta drożdżowego ale musi on mieć dużą moc.
Polecam przygotowanie minimum 2-3 porcji ergrg4
Pięknie pachnie w całym domu :okok: a jak smakuje... :)

Linka - Nie 07 Gru, 2014 14:42

dziękuję kochani , :buzki: dostałam 2 litry pysznego miodu
stąd ta prośba...a może to będzie nowa tradycja w moim domku :)
Klaro jak zwykle jesteś niezawodna jak trzeba coś wyszukać.
She, będą w sam raz na karnawał, mam zimna spiżarkę.

She - Nie 07 Gru, 2014 14:47

Linko u nas tradycja pieczenia pierniczków (dzieciaki zdecydowanie wolą wykrawać ciasteczka i potem je ozdabiać) liczy sobie... hmmm... jakieś 12 lat :mgreen:
Już nikt nie wyobraża sobie Świąt bez pieczenia tego ciasta :)

yuraa - Wto 09 Gru, 2014 11:31

kasztany jadalne w Biedronce sie pojawiły
sabatka - Wto 09 Gru, 2014 11:38

pierniczki można wykrawać z surowego przed pieczeniem? czy z upieczonego? ceewd
She - Wto 09 Gru, 2014 11:58

Z surowego.
A jeśli chciałabyś je wieszać na choince przed wstawieniem do piekarnika zrób wykałaczką odpowiednie dziurki.
Pierniczki rosną więc układać je trzeba na blaszce dość luźno jakieś 5-6 cm od siebie.

sabatka - Wto 09 Gru, 2014 12:02

kurcze aż żałuje że w listopadzie nie przeczytałam tego przepisu :)
Wiedźma - Wto 09 Gru, 2014 12:48

yuraa napisał/a:
kasztany jadalne w Biedronce sie pojawiły

I co? Smaczne są? :roll:

yuraa - Wto 09 Gru, 2014 13:01

trzeba upiec albo ugotować , już wygugliłem przepis.
kiedys jadłem takie prosto z drzewa, były świetne

pterodaktyll - Wto 09 Gru, 2014 13:10

yuraa napisał/a:
kasztany jadalne w Biedronce sie pojawiły

A nie na Placu Pigalle? :mysli:

pterodaktyll - Wto 09 Gru, 2014 13:13

yuraa napisał/a:
kiedys jadłem takie prosto z drzewa, były świetne

:mysli: Kasztanami to jakoś mi się nigdy nie zdarzyło zakąszać....... :mgreen:

pietruszka - Wto 09 Gru, 2014 13:45

Ostatnio w widziałam te kasztany z Biedronki zdaje się w piwnicy, tam je pichciła Klara nasza kochana.
Klara - Wto 09 Gru, 2014 14:13

pietruszka napisał/a:
Ostatnio w widziałam te kasztany z Biedronki zdaje się w piwnicy, tam je pichciła Klara

Napisałam, że zawiodłam się na nich.
Przez lata marzyłam o tym, żeby poznać smak tych kasztanów, ale okazało się, że smakują jak nieco słodsze ziemniaki.
To nie jest zły smak, ale ja sobie wyobrażałam Bógwico i stąd ten zawód.

Jurek, jeśli będziesz kupował, to każdy z nich lekko naciśnij. Jeśli skórka się ugnie, nie bierz!

sabatka - Śro 10 Gru, 2014 14:51

Trdlo - SKŁADNIKI:

Ciasto:
500g mąki
2 jajka
50 g drożdży
0,5 kostki margaryny
0,5 szklanki cukru
200 ml mleka letniego
cukier waniliowy
szczypta soli
Posypka:
1 białko
0,5 szklanki cukru białego
0,5 szklanki cukru brązowego - trzcinowego
3 łyżki cynamonu
..


.
.

Trdlo - PRZYGOTOWANIE:

Margarynę roztopić i pozostawić do przestygnięcia. Do pół szklanki mleka wkruszyć drożdże i dodać po 2 łyżki cukru i mąki, wymieszać, dokładnie by nie było grudek. Odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce. Pozostałą mąkę wsypać do miski. Jajka ubić mikserem z cukrem oraz cukrem waniliowym do białości i dodać do mąki. Wlać wyrośnięte drożdże i dodać pozostałe mleko oraz sól i przestudzoną margarynę. Wszytko dokładnie zagnieść, aż ciasto będzie odchodziło od ścianek miski i rąk, powinno być elastyczne i gładkie. W razie potrzeby podsypać mąką. Przykryć ścierką i pozostawić do
wyrośnięcia w ciepłym miejscu. Wyrośnięte ciasto przerobić a następnie podzielić na dwie części. Rozwałkować na ok 0,5 cm grubości a następnie powycinać paski o długości ok 40 cm i szerokości ok 1,5-2 cm. Na wałek drewniany zawijamy folię a następnie zawijamy ciasto. Delikatnie dłonią uciskamy a następnie smarujemy ciasto jajkiem i posypujemy posypką. Gotowe układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy ok 15 min. Gotowe pozostawiamy do przestygnięcia i ściągamy z wałka. Smacznego !!



i ja przepis wyguglałam z gotujmy.pl na trdle :)
ale będą na sylwka bo na święta za dużo w planach :)


zv4v

Klara - Śro 10 Gru, 2014 16:58

sabatka napisał/a:
Trdlo

Problem!
To się piecze nad żarem, a nie w piekarniku :bezradny:


Jo-asia - Śro 10 Gru, 2014 19:06

Pilnie poszukiwany przepis, na pierniczki świąteczne :krzyk:
z małym zastrzeżeniem... dla lewo rękiej :skromny:

w necie..a raczej, do neta nie mam zaufania lub inaczej, nie mam o tym bladego pojęcia i mogą mi sprzedać wszystko ;)

sabatka - Pią 12 Gru, 2014 09:44

Klara napisał/a:
sabatka napisał/a:
Trdlo

Problem!
To się piecze nad żarem, a nie w piekarniku :bezradny:

Obrazek


to będą podrabiane, z resztą

piece też mam 34dd

Matinka - Nie 14 Gru, 2014 15:55

Joasiu, Margo w piwnicy będzie testowała jakieś rewelacyjne pierniczki, to może powie, jak wyszły :) Jak nie na te Święta, to na następne będą, jak znalazł. :]
margo - Nie 14 Gru, 2014 16:18

No mam nadzieję, że rewelacyjne :]
tak myślę :) za chwilę się za nie biorę :cwaniak:

z tego przepisu...
http://www.mojewypieki.com/post/pepparkakor
ale miód daję zamiast melasy

Ann - Nie 14 Gru, 2014 16:51

margo, byłam już na zakupach po składniki :skromny: ale nie wiem czy będę miała siłę jeszcze dziś je zrobić, chociaż, kusi mnie, kusi :D
margo - Nie 14 Gru, 2014 17:05

ja już rozpuściłam miód z masłem i cukrem pudrem, czekam aż wystygnie i zaraz robię resztę :skromny: jestem ciekawa, czy wyjdą dobre... mam nadzieję. To mój pierwszy raz :roll: ale lubię piec i zazwyczaj wszystko mi wychodzi... ufam jakoś temu przepisowi, więc powinno być ok :lol2:
margo - Nie 14 Gru, 2014 17:41

Ann, moje ciasto już w lodówce! :krzyk: za 2h wykrawanko :cwaniak:
mogę się wziąć ze spokojem za obiad :roll:

smokooka - Nie 14 Gru, 2014 17:52

Sałatka
buraki gotowane pokrojone dowolnie byle cienko
natka pietruszki poszatkowana
sos winegret
gruszka bez skórki pokrojona dowolnie byle cienko
czosnek w cienkich plasterkach
kindziuk cienkie paseczki i/lib serek w małych kawałeczkach
orzechy włoskie prażone nie mało
ewentualnie kiełki fasoli mung
ewentualnie dosmaczyć solą, pieprzem i cytrynką


:mniam: pyszności i nietypowo

Ann - Nie 14 Gru, 2014 18:13

margo, ja odpadam dziś :bezradny: nie jestem wstanie zrobić tego fizycznie.. jestem po prostu mega zmęczona kolejnym weekendem na pełnych obrotach.. :zmeczony:
jutro to zrobię..
Ps: czekam na info jak ostatecznie wyszło :buzki:

margo - Nie 14 Gru, 2014 18:21

Ann napisał/a:
czekam na info jak ostatecznie wyszło


ok :okok: ja czekam do 19.40 na ciasto i będę wykrawać i piec :cwaniak: zobaczymy... ale nie wiem czy efekt jest tak od razu, bo pierniczki to chyba im dłużej leżą tym lepiej? :mysli: dekorować będę za tydzień :]

margo - Nie 14 Gru, 2014 21:14

Ok, upiekłam już trzy partie. W smaku są bardzo dobre, ciasto daje się rozwałkować na cienko. Takie bardzo cienkie wychodzą dość twarde... mam nadzieję, że do świąt zdążą zmięknąć... ale w smaku są takie delikatne, dobre :) piekłam 10 min, bo 7 to jeszcze były bladziutkie, ale to zależy pewnie od piekarnika... trzeba zaglądać. Idę dalej piec :]
Ann - Nie 14 Gru, 2014 21:18

margo, super :D to ja jutro działam :D
margo - Nie 14 Gru, 2014 22:01

Moja współlokatorka powiedziała, żebym nie robiła takich cienkich, bo jak takie twarde wyszły, to już nie zmiękną :shock:
No i teraz nie wiem, bo to są takie nietradycyjne pierniki... tam było napisane, że im cieniej tym lepiej... no cóż. Zobaczymy, najwyżej twarde będziem jeść :mgreen: W smaku są dobre, a to najważniejsze :)

Z tego ciasta takich bardzo cienkich to mi wyszło całkiem sporo (wielkość około 5cm):
- półksiężyce 28
- choinki 24
- serca 30
- gwiazdki 30
- koty ( :skromny: ) 23
razem : 135 pierników :szok:

masakra... w niedziele za tydzień wstaję o 6 rano i będę lukrować do wieczora :shock: :shock:
albo do rana zxczxc

pterodaktyll - Nie 14 Gru, 2014 22:14

margo napisał/a:
Moja współlokatorka powiedziała, żebym nie robiła takich cienkich, bo jak takie twarde wyszły, to już nie zmiękną

Ona gupia jest i tyla. Najwyżej se będziesz w herbacie czy tam w mleku maczała :glupek:

rybenka1 - Nie 14 Gru, 2014 22:33

Margoś ,pierniki zmiękną jak je polukrujesz :luzik: Acha trzymaj je w plastikowych pudełkach ,bo w metalowych będą miec dziwny zapach . :buzki:
margo - Nie 14 Gru, 2014 22:34

pterodaktyll napisał/a:
Ona gupia jest i tyla


Panie Moderatorze, na forum nie oceniamy :nono: :p
najwyżej se pomaczam i cześć :mgreen:

margo - Nie 14 Gru, 2014 22:34

rybenka1 napisał/a:
trzymaj je w plastikowych pudełkach


Trzymam w plastikowych i w szklanych słoiczkach. Będę lukrować w niedzielę za tydzień, bo wyczytałam, że lepiej lukrować zaraz przed świętami... :)

margo - Nie 14 Gru, 2014 22:40

pterodaktyll napisał/a:
fakt bezsprzeczny


nie wiedziałam, że jesteśmy w trollowni :roll: :p

yuraa - Nie 14 Gru, 2014 23:09

margo napisał/a:
bo jak takie twarde wyszły, to już nie zmiękną

jest rewelacyjny sposób
w tych słoiczkach z piernikami nawet jak są twarde na kamień połóż z wieczora ukrojony plaster cytryny ze skórką i zamknij, rano będą mieciutkie z lekką nutą cytryny.
mozna uzyć pomarańcza też

margo - Nie 14 Gru, 2014 23:32

yuraa napisał/a:
plaster cytryny ze skórką i zamknij


dzięki, wypróbuję :okok:

Ann - Wto 16 Gru, 2014 17:14

W trakcie ciężkich bojów, po użyciu wielu niecenzuralnych słów i dodaniu więcej mąki do przepisu, z którego robiła też margo, sprawy mają się tak:
Klara - Wto 16 Gru, 2014 17:16

Super! :brawo: :D
zołza - Wto 16 Gru, 2014 17:20

śliczności :rotfl:
margo - Wto 16 Gru, 2014 17:48

A czemu wiecej maki? :mysli: moje ciasto jak wyjelam po 2h z lodowki byli idealne, wrecz bym powiedziala, ze bym predzej moczyla niz obsuszala. Takie mokre Ci wyszlo? Hmmm :mysli:
Ann - Wto 16 Gru, 2014 17:51

margo, bardzo mokre mi wyszło.. lepiło się do wszystkiego :bezradny: może to zależy od miodu jaki był dany? Albo coś :mysli:
margo - Wto 16 Gru, 2014 18:09

A podsypywalas stol i walek maka? Nie wiem... moze to wplyw moich zdolnosci manualnych haha. Moja kolezanka kiedys walkowala ciasto i jej sie tez przyklejalo, rozwalalo itp.. a ja chwycilam i po prostu rozwalkowalam. Mam dosciadczenie z urabianiem gliny :p ale no wszystko mozliwe... cieple rece, cieplo w kuchni (ja mam zimno), miod czy co tam... hmmm :mysli: wazne, ze dalas rade. Ladne sa :] :okok: :brawo:
Ann - Wto 16 Gru, 2014 18:13

margo, wałkowałam na podkładce sylikonowej, przez folię spożywczą. Wałkowanie było OK, natomiast odrywanie tego wolnego ciasta spoza foremek, było problematyczne okropnie. Jak przerobiłam i się wyrobiłam w tym to szło mi coraz lepiej.. teraz mogłabym natrzepać drugie tyle :mysli:
Grunt, że się udało, koniec końców ;)

margo - Wto 16 Gru, 2014 18:22

Ja walkowalam na stole normalnie... maka podsypalam tylko dosc mocno, ale to zawsze tak robie zeby mi sie ciasto wlasnie nie przyklejalo... :) no i walek tez w mace. I w tym momencie jak mialam bardzo cienkie i z obu stron z maka to mi sie nie przyklejaly do foremek
Ann - Wto 16 Gru, 2014 18:25

wolę jednak zwykłe kruche zarabiać siekając na stolnicy ;) i wycinać :)
no, ale, ale, proszę Państwa, nie ma to tamo.. pierwsze w życiu pierniczki zrobiłam :)

margo - Wto 16 Gru, 2014 21:46

Aniu! Jeszcze nie zrobiłaś! A lukrowanie? :skromny: :skromny:
Ann - Wto 16 Gru, 2014 22:49

margo napisał/a:
A lukrowanie?
jak już mi zmęczenie przejdzie po dzisiejszym i będę miała chęć je oglądać sc43545
margo - Wto 16 Gru, 2014 22:57

Ann, spoko, ja będę lukrować dopiero w niedzielę, w tygodniu nie mam teraz czasu... :bezradny: i równocześnie będę pierogi chyba lepić na zmianę... :roll:
pterodaktyll - Czw 18 Gru, 2014 09:54


:mgreen:

Kami - Nie 21 Gru, 2014 19:33

o tak :chmurka:
a jeszcze jak w nos przy obieraniu strzelił sok zapach się czuło przez kilka godzin :)

margo - Nie 21 Gru, 2014 20:05

Za rzadki lukier zrobiłam... miały być misterne koronki, ale jako, ze się rozlewał to improwizowałam :p szału nie ma z wzorami, ale za to są pyszne :D






Klara - Nie 21 Gru, 2014 20:21

Śliczne wzorki! :brawo:
margo - Nie 21 Gru, 2014 20:22

Klaro, nie prawda :p kiepskie są całkiem, miały być śliczne... ale miałam problemy techniczne :roll:
Klara - Nie 21 Gru, 2014 20:26

Dla mnie wszystkie dekoracje są prześliczne :tak:
margo - Nie 21 Gru, 2014 20:33

:skromny:
Matinka - Nie 21 Gru, 2014 20:36

Margo, pierniczki wyglądają apetycznie i świątecznie, a lukier tworzy naturalne słodkie wzorki, mniam :mniam:
Jak robię lukier do baby wielkanocnej to minimalnie moczę cukier puder i rozcieram, bardzo szybko robi się płynny, a i tak zazwyczaj mi spływa, ale ja lubię te strużki ;)

A zmiękły?

margo - Pon 22 Gru, 2014 12:10

Ajj, Pterek usunal moj post. Zmiekly. Wrzucilam te plasterki cytryny i sa teraz idealne i rzeczywiscie maja cytrynkowy posmak :mgreen:
Wiedźma - Pon 22 Gru, 2014 12:27

margo napisał/a:
Ajj, Pterek usunal moj post.

A co? Nie po linii był? :roll:

OSSA - Pon 22 Gru, 2014 13:14

Zupa krem z borowików ,ma ktoś sprawdzony przepis . Dostałam cały słoik suszonych grzybow w prezencie
Moje dzieci nie lubią tradycyjnych. zup ceewd

esaneta - Pon 22 Gru, 2014 13:19

Najprosciej standardowa grzybowa zblendowac i podac do tego wlasnorecznie przygotowane grzanki np. Powinno byc ok :)
pterodaktyll - Pon 22 Gru, 2014 15:55

Obiecałem komuś więc wrzucam swoje dzieło ;)



:mniam: :mniam:

margo - Pon 22 Gru, 2014 16:03

Nooo prosze :brawo:
A jednak :skromny:

margo - Pon 22 Gru, 2014 16:51

Co ma piernik do... lipy? :roll: :mgreen:
To przyjade do Ciebie i mnie nauczysz, bo ja nigdy nie robilam :p mam nadzieje, ze nie bedzie lipy hahaha ;)

Jo-asia - Pon 22 Gru, 2014 17:10

No i ja ....my :mgreen: zrobiłyśmy pierniki...z przepisu teściowej.
Jej przepis...był mało atrakcyjny i nie do końca zgodny z naszymi składnikami :roll:
Przerobiłyśmy...znaczy udoskonaliły :mgreen:
Leżał dwa dni w zimnym....i wczoraj piekłyśmy.
Miało. ..być grubsze.....to się rozrastało w piecu....i formę traciło 8|
Miało być 10 minut....to się przypalało :bezradny:
Miały być...twarde....były, mięciutkie :rotfl:
Przy końcu. ...gdy już nadzieja opadła, wszedł mąż. ....zrób cienkie.
I dzięki temu...w końcu złapałyśmy...prawie ideał. :rotfl:
Jutro stroimy :mgreen:
Smaczne....jak nie wiem co, a jak dowiem się. ...o co z nimi chodzi, podzielę się przepisem.
A taki bonus....miało wyjść około 50 a mam 150....a część ciasta wyrzuciłam :oops: miałam już dość wypieków

margo :brawo:

margo - Pon 22 Gru, 2014 18:22

Jo-asia napisał/a:
margo :brawo:


ojej... a mi to za co? :oops: pierniczki jak pierniczki, dla mnie żaden wysiłek, bo ja lubię piec... :skromny:
Tobie brawo za wytrwałość i kreatywność :brawo: :skromny:

Jo-asia - Pon 22 Gru, 2014 19:15

margo napisał/a:


ojej... a mi to za co? :oops: pierniczki jak pierniczki, dla mnie żaden wysiłek, bo ja lubię piec... :skromny:
Tobie brawo za wytrwałość i kreatywność :brawo: :skromny:

Tobie...za to, że Ci wychodzi :)
Kiedyś piekłam i sztywno trzymałam się przepisów ... i nie wychodziło :mysli:
dziś korzystam ze sprawdzonych przepisów....z tych co wychodzą mi...i te wychodzą, nowe ....to zależy, jak mi zasmakują, to nawet jeśli nie wyjdą za pierwszym razem, dopieszczę tak...że kiedyś wyjdą
Co by to nie było a ma związek z kuchnią. ...zawsze jest w domu, w moim wydaniu, czymś wyjątkowym :rotfl:
więc. ...jeśli wyjdzie, jest święto :lol2:

pterodaktyll - Pon 22 Gru, 2014 20:34

margo napisał/a:
przyjade do Ciebie i mnie nauczysz, bo ja nigdy nie robilam

A proszę bardzo, kiedy tylko chcesz :mgreen:
margo napisał/a:
mam nadzieje, ze nie bedzie lipy hahaha

hahahaha..... ;)

Kami - Pon 22 Gru, 2014 21:49

pterodaktyll napisał/a:
Obiecałem komuś więc wrzucam swoje dzieło


ale piernik !!!!!! :szok:
ja pierniczę :mgreen:
upieczesz jeszcze tak by ludź mógł popróbować tych pyszności piernikowych :prosi:

pterodaktyll - Pon 22 Gru, 2014 21:53

Kami napisał/a:
upieczesz jeszcze tak by ludź mógł popróbować tych pyszności piernikowych :prosi:

Wszędzie i o każdej porze ;)

margo - Pon 22 Gru, 2014 22:05

pterodaktyll napisał/a:

margo napisał/a:
mam nadzieje, ze nie bedzie lipy hahaha

hahahaha..... ;)


No, bo wiesz...


:mgreen:

pietruszka - Wto 23 Gru, 2014 11:40

Poszukuję dobrego przepisu na perliczkę :)
i wszelkich rad jak toto przyrządzić. Dostałam to cudo w prezencie, więc na świąteczny obiadek będzie :mniam:

Klara - Wto 23 Gru, 2014 14:25

Nigdy nie jadłam, ani nie miałam okazji przyrządzać perliczki, ale jeśli zadowolą Cię przepisy z netu, to proszę:
http://poprostupyszne.blo...-perliczka.html
http://niebonatalerzu.blo...-perliczka.html

pietruszka - Wto 23 Gru, 2014 14:55

Dziękuję Klarciu :buziak:
tak myślałam, że może mięsko wyjść suche i myślałam o jakimś boczku, ale w takim wypadku już dziś odmrożę i jutro włożę w solankę...

pietruszka - Nie 28 Gru, 2014 22:35

Perliczka wyszła super :mniam:
Klara - Pon 29 Gru, 2014 08:55

pietruszka napisał/a:
Perliczka wyszła super :mniam:

Poczułam ochotę na to, żeby spróbować, tylko nie wiem, gdzie takie rarytasy się kupuje... :mysli:
Według którego przepisu ją zrobiłaś?

pietruszka - Pon 29 Gru, 2014 09:33

Klara napisał/a:
Według którego przepisu ją zrobiłaś?

tego prostszego... solanka+ majeranek i papryka. Piekłam krócej, ale w wyższej temperaturze, ale może i perliczka była mniejsza. Jakoś tak "na oko" niecałe półtorej godziny i w żeliwnej brytfance, bo akurat nie miałam rękawa. Wyszła, fajna, soczysta, delikatna. Nie wiem, gdzie ojciec kupił, zdaje się, że w jakimś markecie, ale na pewno to była polska perliczka ;) No i porcja (dla nas) na dwa obiady. Przy mniej mięsożernym Pietruchu od biedy byłyby trzy obiady :)

Kami - Wto 30 Gru, 2014 22:21

23r no coś Ty Pietruszka przecież my codziennie jemy na obiad perliczkę mowy nie ma o zazdrości :mgreen:
staaw - Nie 11 Sty, 2015 15:22

Mógłby mi to ktoś przetłumaczyć na chłopski? :prosi:

Cytat:
w garnku zagotować niewielką ilość wody i zblanszować kapustę

esaneta - Nie 11 Sty, 2015 15:24

blanszowanie warzyw polega na tym by wrzucić je do wrzątku na krótki czas - ja mówię, ze po tej obróbce są takie al dente :)
staaw - Nie 11 Sty, 2015 15:27

Jak chcę surówkę z czerwonej kapusty to też muszę blanszować? Czy wystarczy jak umyję?

Chcę wymieszać czerwoną kapustę z jabłkiem i cebulą...

(mam jeszcze pora i marchewkę,, ale chyba nie pasuje)

staaw - Nie 11 Sty, 2015 15:28

A... i ile może to stać w lodówce?
esaneta - Nie 11 Sty, 2015 15:29

Ja do surówki nie blanszuję :beba:
A marchewkę śmiało możesz dodać.
Pora dodaję zamiennie zamiast cebuli :)
do tego pieprz ziołowy, sól, oliwa (olej też się nada) i sok z cytryny. Pycha :mniam:

esaneta - Nie 11 Sty, 2015 15:30

Cytat:
A... i ile może to stać w lodówce?

ale co, surówka, czy zblanszowana kapusta czerwona?

smokooka - Śro 14 Sty, 2015 19:18
Temat postu: Karpatka?
Sprawdzony przepis na karpatkę??? Ktoś coś? Z pysznym, gładkim, muślinowym kremem budyniowym własnej roboty? Taką co wychodzi zawsze i ma góry jak cała Korona Polski? Pilnie potrzebuję ogarnąć czy mam składniki, bo jutro potrzebuję posiadać takową :)

Piszę nowy temat żeby go było dobrze widać :rotfl: a jutro poproszę o przeniesienie jeśli można do stosownego tematu :buziak:

Jacek - Śro 14 Sty, 2015 23:41

no ma kto ten przepis,to dajcie dziewczynie
bo siem martwi niepotrzebnie :notak:

Tosia - Śro 14 Sty, 2015 23:52

smokooka, No ja tylko biszkopta z galaretka potrafie :szok:
pietruszka - Czw 15 Sty, 2015 00:00

1 200 ml wody
2. 80 g masła, ewentualnie margaryny np. Kasia
3. 80 g mąki typu 450! Tortowa
4. 3 jaja
5. szczypta soli

uwaga - to jest ilość na małą blaszkę, taką 3/4 zwykłej blachy lub zwiększam mniej więcej o 1/4 ilość (czyli 4 jajka, 250 ml wody, 100 g mąki i tłuszczu - jajka średniej wielkości)
+ tłuszcz i mąką do posypania blaszki
blachę przecieram margaryną, posypuję mąką, nadmiar strząsam
rozgrzewam piekarnik do 200 st.

w dużym rondlu ( w którym nie żal mi użyć miksera ;) ) roztapiam w wodzie margarynę, ni e dopuszczając do przypalenia, dodaję małą szczyptę soli

gdy całość się rozpuści i zaczyna wrzeć, zdejmuję na chwilę garnek z ognia,
wrzucam naraz całą mąkę i szybko mieszam, stawiam dalej garnek na małym ogniu, i mieszam, aż masa staje się gładka, szklista, odchodzi od ścianek rondla.
Zdejmuję z ognia, biorę mikser i po kolei dodaję jajka i starając się wtłoczyć jak najwięcej powietrza w ciasto wraz z dodawanymi jajkami. Ponoć można dodać naraz wszystkie jajka, a ważniejsze jest to dobre wymieszanie i napowietrzenie ciasta, czyli trochę czasu tej czynności poświęcić. Ja dodaję po kolei, przynajmniej wiem, że dłuzej miksowane...
Acha... można do mąki dodać odrobinę proszku do pieczenia (tak na wszelki wypadek). Kiedyś od starego cukiernika dowiedziałam się, żeby ciasto nie łapało wilgoci z kremów (bo to też przepis na ptysie) można dodać lodów w proszku, niestety nie sprawdziłam.. bo kto widział ostatnio lody w proszku, zresztą w przypadku karpatki lekka wilgotność z kremu jest, moim zdaniem, pożądana :mniam: A z nałożeniem kremu czekam na ostatnią chwilę, by ciasto nie namokło. A może ktoś zna cudowny środek?

Ciasto rozsmarowuję po blasze, łyżką, czasem widelcem ;)
Wkładam do piekarnika *ok. 180 do 200 stopni* na około 20 minut, nie otwieram, bo upadnie, czasem 3-5 minut przed końcem, kiedy ciasto jest wyrośnięte i lekko zarumienione zwiększam temp. do 250, by się ładnie zarumieniło i nieco skórka się bardziej chrupiąca zrobiła. jeśli czas oczekiwania na gości jest dłuższy, czasem zostawiam ciasto (jeszcze nie nadziane kremem) w piekarniku i przed podaniem chwilę suszę włączając na 150 stopni piekarnik (ale to robię tak na wyczucie)

na krem biorę zwykły budyń waniliowy, przygotowuję według przepisu, dodaję margaryny, miksuję i zostawiam do wystygnięcia. Jak mam- szukam budyniu bez cukru, i sobie dosładzam według własnego widzimisię. Margaryny dodaję na oko, krem ma być lekki, ale ani za rzadki, ani za gesty. Tak na gar budyniu z dwóch szklanek mleka 1/6, 1/5 kostki margaryny.

Ciasto tnę na dwie części, jedną smaruję kremem, drugą kładę na wierzch, posypuję cukrem pudrem. I ciasto znika. :bezradny:

Czasem robię też według tego przepisu ptysie i nadziewam na słodko kremem budyniowym, a czasem na ostro: farszem pieczarkowym, twarożkiem z rzodkiewką i pomidorkiem. Można kombinować. A czasem nie chce mi się robić pojedńczych ptysiów i karpatkę z twarogiem zrobię. :mgreen:

pietruszka - Czw 15 Sty, 2015 00:01

Jacek napisał/a:
no ma kto ten przepis,to dajcie dziewczynie

no właśnie dałam... ufff... :zadycha: trochę trwało ubranie tego w słowa, a nie myk... i po karpatce...

Tosia - Czw 15 Sty, 2015 00:08

pietruszka, I ja skorzystam, dziekuje Ci! Wydaje sie prosta, a moim bedzie smakowac! :skromny:
smokooka - Czw 15 Sty, 2015 00:16

Dziękuję :radocha:
pietruszka - Czw 15 Sty, 2015 00:21

Tosia napisał/a:
pietruszka, I ja skorzystam, dziekuje Ci! Wydaje sie prosta, a moim bedzie smakowac! :skromny:

a proszę bardzo, bierzcie i korzystajcie... chyba niczego nie zapomniałam... dla mnie to najprostsze ciasto..

Jacek - Czw 15 Sty, 2015 09:58

smokooka napisał/a:
Dziękuję :radocha:

hola,hola,jeszcze nie skończyłem :skromny:

Linka - Czw 15 Sty, 2015 10:15

smokooka napisał/a:
Sprawdzony przepis na karpatkę???

ja robię z przepisu na torebce z kremem do karpatki...zawsze się udaje
aby wystarczyło na dużą blachę do piekarnika 60-tki robię z 1,5 porcji

na ciasto:
1 szkl. mąki
1 szkl. wody
125g margaryny
5 jaj

Wykonanie:
Zagotować wodę z margaryną, dodać mąkę i chwilę gotować, rozcierając masę. Po wystudzeniu masy wbijać do niej kolejno jaj i miksować ok. 5 minut, do uzyskania jednolitej konsystencji. Ciasto podzielić na dwie części. Połowę ciasta rozprowadzić łyżką na wysmarowanej i posypanej mąką blaszce. Wstawić do nagrzanego do temp. 220 st.C piekarnika i podpiec przez 10 minut, zmniejszyć temp. do 200 st. C i piec jeszcze ok. 20 minut. Drugą połowę ciasta upiec tak samo.


to jest oryginalny przepis z torebki, ja wprowadziłam tylko jedną modyfikację: ciasto rozsmarowuje na papierze do pieczenia...jest o niebo łatwiej i nigdy nie przywiera

pietruszka - Czw 15 Sty, 2015 12:10

Linka napisał/a:
e. Wstawić do nagrzanego do temp. 220 st.C piekarnika i podpiec przez 10 minut, zmniejszyć temp. do 200 st. C i piec jeszcze ok. 20 minut.

o. trochę inaczej z temperaturami... ja zresztą i tak traktuję czas pieczenia jako orientacyjny...latam i zaglądam - oczywiście przez szybkę... ooo i piekę na termoobiegu, dlatego pewnie krócej...

a czasem też kupuję gotowy krem, jak nie mam budyniu...
takiego mi narobiłyście (i sama sobie narobiłam :wysmiewacz: ) smaka, że chyba upiekę w weekend... tylko ten gluten... :mgreen: :rotfl: i dieta :stres:

:idzie:
i faktycznie spróbuję na papierze do pieczenia...

Linka - Czw 15 Sty, 2015 12:30

pietruszka napisał/a:
. ja zresztą i tak traktuję czas pieczenia jako orientacyjny

w sumie ja też, dlatego jak ciasto jest jeszcze elastyczne, to dosuszam przy otwartych drzwiczkach
termoobiegu używam jak piekę 2 blachy naraz...zawsze ta na dole jednak gorzej wyrasta ,
no i piecze się dłużej

pietruszka - Czw 15 Sty, 2015 12:58

Linka, a masz jakiś sposósb, żeby ciasto ptysiowe tak mniej łapało wilgoci? I akurat nie przeszkadza mi to przy karpatce, ale właśnie przy ptysiach, czy eklerkach. Bo jednak nadziewanie trochę więcej trwa. Te z z cukierni to pomimo bitej śmietany są twarde i chrupiące. Moje domowe "łapią wilgoć". Lodów w proszku w sklepach nie widziałam, nie wiem, co teraz dodają cukiernicy do parzonego ciasta, że ono takie sztywne mimo nadzienia. Może właśnie to dłuższe suszenie?
Linka - Czw 15 Sty, 2015 13:03

pietruszka napisał/a:
Linka, a masz jakiś sposósb, żeby ciasto ptysiowe tak mniej łapało wilgoci?

tylko nadziewanie w ostatniej chwili...innego nie znam, a ptysie jem tylko nadziewane pianą z białek.

Klara - Sob 17 Sty, 2015 21:03

"Szyszki"
1/2 kostki masła lub marganyny
2 szkl. cukru
8 łyżek mleka
4 płaskie łyżki kakao
3 szkl. płatków owsianych

Cukier, tłuszcz, kakao, mleko ogrzewać tak długo, aż tłuszcz się rozpuści - ciągle mieszać i po rozpuszczeniu zdjąć z ognia i dodać płatki; wymieszać.
Łyżeczką nakładać na talerz lub blachę i pozostawić do zastygnięcia.


"Czekolada"
1/2 szkl. mleka
1 szkl. cukru
1 cukier waniliowy
1/2 kostki margaryny
2 szkl. mleka w proszku
1-3 łyżek kakao

Wymieszać, zagotować, ostudzić, wylać na talerzyk opłukany zimną wodą.

She - Sob 17 Sty, 2015 21:05

Klara jesteś wielka :) :kwiatek:
Dziękuję, jutro robię :mniam:

Klara - Sob 17 Sty, 2015 21:12

She napisał/a:
jutro robię :mniam:

Bardzo się cieszę z tego, że Ciebie ucieszyłam :D
Smacznego! :D

bunia - Sob 17 Sty, 2015 21:22

.....ogromne dzięki Klarciu :okok: jesteś debest,któregoś dnia spróbuje zrobić :buzki:
pterodaktyll - Sob 17 Sty, 2015 21:23

She napisał/a:
Dziękuję, jutro robię

Na zlot zrób lepiej :p

She - Sob 17 Sty, 2015 21:35

Ptero :luzik:
Na zlot to są gruszki przygotowane i odłożone jakbyś zapomniał ;)
No chyba że Jacek się pojawi to wtedy blok czekoladowy wyczaruję :mniam:
zv4

pterodaktyll - Sob 17 Sty, 2015 22:18

She napisał/a:
Na zlot to są gruszki przygotowane i odłożone jakbyś zapomniał ;)

O kurde!! Rzeczywiście jakoś mi z pamięci umknęło :mniam:

Klara - Pią 23 Sty, 2015 17:30

Najprostsze ciasto drożdżowe

Bierzemy sporą miskę i po kolei (to ważne - kolejność jest kluczem do sukcesu!)
umieszczamy w niej składniki ciasta.

- 10 dkg drożdży kruszymy na dno miski
- 1 szklanka cukru
- 1 szklanka oleju
- 1 szklanka mleka
- 6 jajek
- 5,5 szklanki mąki
- szczypta soli
- cukier waniliowy

Nie mieszamy. Nakrywamy czystą ściereczką i odchodzimy od miski na 3 godziny.
Po 3 godzinach bierzemy mikser i miksujemy około 5 minut.

Otrzymany produkt wykładamy do nasmarowanej olejem formy.
Posypujemy kruszonką i pieczemy w temperaturze 180 stopni przez 45 minut.

Kruszonkę robi się tak:
1/4 kostki masła. 3/4 szklanki cukru, 3/4 szklanki mąki. "Wymiędolić" ręcznie :)
Paluchami pokruszyć na ciasto.

Duszek - Nie 25 Sty, 2015 10:35

Ciasto drożdżowe to jedno z miłych wspomnień z dzieciństwa (babcia).
Klaro dziękuję Ci za ten przepis. Do tej pory moim ciastem drożdżowym najadały się bezpańskie psy na podwórku ;) A dziś proszę, właśnie piję "late" i zajadam się ciastem drożdżowym :skromny: Ciasto wyszło super!

Klara - Nie 25 Sty, 2015 10:37

Duszek napisał/a:
Ciasto wyszło super!

Bardzo, bardzo się cieszę Duszku! :)
Niedawno dostałam ten przepis od znajomej i też mi się udaje, a pracy przy nim jest stosunkowo niewiele, prawda?

Duszek - Nie 25 Sty, 2015 10:55

Klara napisał/a:
a pracy przy nim jest stosunkowo niewiele, prawda?

:tak: przepis ekspresowy ;)

esaneta - Nie 25 Sty, 2015 14:44

Moze i ja zaraz zrobie :mysli:
esaneta - Nie 25 Sty, 2015 15:00

Aga, dla Ciebie :)

http://komudzwonia.pl/vie...p=350868#350868

Ann - Nie 25 Sty, 2015 15:39

Pyszności :mniam:
smokooka - Nie 25 Sty, 2015 19:31

esaneta napisał/a:
Aga, dla Ciebi
ergr , wpominam Twoje tyrajmisiu cały dzień - przepyszne!!! :mniam:
smokooka - Pon 26 Sty, 2015 21:15

Klarko, a jaką blachę mniej więcej szykować na to ciasto?
Duszek - Pon 26 Sty, 2015 21:21

Nie ma Klary, więc ja odpowiem. Robiłam w takiej średniej blaszce - ciasto wyrosło bardzo duże :szok: ;)
smokooka - Pon 26 Sty, 2015 21:23

czyli może być i w całkiem wielkiej, takiej na cały piekarnik, sądząc po ilości mąki to mało nie będzie :lol2:
szika - Pon 26 Sty, 2015 21:24

Klara napisał/a:
"Wymiędolić" ręcznie
Paluchami pokruszyć na ciasto.

uwielbiam takie przepisy :mgreen: :hura:

Klara - Pon 26 Sty, 2015 21:25

Heh, jestem :D
Nie wiem jak się mierzy blaszki, więc zmierzyłam dno: 36 x 20 cm
Wydaje mi się, że tak jak pisze Duszek - to jest blaszka w sam raz, czyli średnia.
Ciasto z każdego przepisu do takiej pasuje.

smokooka - Pon 26 Sty, 2015 21:39

wszystko zanotowałam! :radocha:
pterodaktyll - Wto 27 Sty, 2015 18:26



:rotfl: :rotfl: :rotfl:

Nie.Anioł - Czw 05 Lut, 2015 14:58

Klara, fantastyczna ta Twoją drożdżówka :mniam:
Dominik je już trzeci kawałek :)

rufio - Sob 07 Mar, 2015 21:56

Mam udka z kaczki podrzućcie jakiś przepis .
Klara - Sob 07 Mar, 2015 22:02

Przepisów Ci u mnie dostatek. Gorzej z umiejętnościami.

Kaczka w miodzie
Czas przygotowania: 1 godzina
Ilość porcji: 4
Składniki
• Piersi z kaczki/ udka.
• 3 łyżki miodu
• 2 łyżki sosu sojowego
• łyżka imbiru
• 3 łyżki oleju
• sól
• pieprz
• majeranek
• cząber
• 4 ząbki czosnku
• garść suszonych śliwek
Kaczka na słodko.
Etapy przygotowania
Sos sojowy, olej, miód, przyprawy, posiekany czosnek mieszamy i smarujemy mięso.
Mięso odpowiednio umyte i osuszone nacieramy marynatą. Tak przygotowane odstawiamy na 2 godziny do zamarynowania.
Śliwki układamy razem z kaczką do pieczenia.
Kaczkę pieczemy w 200 stopniach pod przykryciem przez godzinę. Co jakiś czas polewamy ją sosem, który wytworzy nam się w trakcie .
Podane z sałatką

rufio - Nie 08 Mar, 2015 17:08

Klaro dz lekka modyfikacja i wyszło mniamusiane . :kwiatek:

prsk :mniam:

Klara - Nie 08 Mar, 2015 17:10

rufio napisał/a:
lekka modyfikacja i wyszło mniamusiane

Można wiedzieć, co zmieniłeś?

rufio - Nie 08 Mar, 2015 17:15

Trochę pozmieniałem składniki - zamiast śliwek - gruszki ( śliwek nie miałem )bez majeranku ( nie pasi nam obojgu )- zamiast sojowego pomieszałem chili z gorczycą i nie dodałem imbru i udka leżakowały w lodówce przez noc doprawione .A na koniec sok z cytryny .
Klara - Nie 08 Mar, 2015 17:19

Cytat:
Trochę pozmieniałem składniki

Aha :tak:
Ważne, że smakowało :okok:

rufio - Nie 08 Mar, 2015 17:22

Jeżeli koleżanka - małżonka zjadła z dokładka tzn , że gut malina .Szkielet Twój i dz br.

prsk :lol2:

pietruszka - Sob 04 Kwi, 2015 17:08

Klaruniu kochana, ale inne wielbicielki drożdżówki Klarowej. Ahoj?
Czy któraś dokładała do ciasta owoc jakiś? Mam straszną ochotę dorzucić truskawki :mniam:

Tosia - Sob 04 Kwi, 2015 17:14

pietruszka, Oj tak, ja robię z brzoskwinią ,z truskawką też wyszła by dobrze :)
ankao30 - Sob 04 Kwi, 2015 17:15

pietruszka,

Hej ja dawałam i super wyszło. Miałam śliwki mrożone.

pietruszka - Sob 04 Kwi, 2015 17:49

no to będziena święta drożdżówka z truskawkami :mniam:
dzięki dziewczyny :buziak:

Tosia - Sob 04 Kwi, 2015 18:01

pietruszka, Ja już mam , i to poświęconą .. :mgreen: Tą Klary :skromny:
pietruszka - Sob 04 Kwi, 2015 18:20

eee... ja za kulinaria dopiero dziś się mogłam wziąć ze spokojem... :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Klara - Sob 04 Kwi, 2015 20:21

pietruszka napisał/a:
ja za kulinaria dopiero dziś się mogłam wziąć ze spokojem...

Nie mogłam się odezwać, bo miałam jeszcze zajęcia praktyczne ( ;) ) w realu.
Ciekawa jestem jak Ci wyszły wypieki, a szczególnie ten z truskawkami?

Kami - Sob 04 Kwi, 2015 22:35

Zrobiłam ze sporej ilości pozostałych mi białek po raz pierwszy w życiu bezę .... wyszła zarąbista ( póki co z wyglądu ) jutro zrobię krem z mascarpone do niej właśnie ze świeżymi truskaweczkami ...
Eska dla ciebie specjalnie zdjęcie wstawię a w realu ( jak będzie dobre ) powtórzę specjalnie dla Ciebie. :buzki:
Mam świetny humor .... zadzwoniłam do mojej przyjaciółki ( nie słyszałyśmy się ponad 2,5 roku ) poszło o głupotę i ONA ( mając rację nie czując się winna ...czekała na wiadomość ode mnie ) a ja ????!!!!
a mi brakowało odwagi...... :zalamka:
wiem , jestem głupia , ale tak mam i co mam zrobić z tym ??? jeszcze do niedawna byłam :bezradny: bezradna a teraz boję się ale ROBIĘ !!!! :milczek:

pietruszka - Sob 04 Kwi, 2015 23:18

Klara napisał/a:
Ciekawa jestem jak Ci wyszły wypieki, a szczególnie ten z truskawkami?

cudo! pychota :mniam:

nie spodziewałam się, że tak wyrośnie w górę :rotfl: :rotfl: :rotfl: a i truskawki mrożone, ale w ogóle nie wpadły do środka - trzymają się na górze, a zapomniałam nawet je w mace obtoczyć, jak zwykle robię z owocami

Matinka - Nie 05 Kwi, 2015 11:59

Też zrobiłam drożdżowe wg przepisu Klary, już od dawna miałam na nie ochotę i w końcu święta stały się dobrym pretekstem. Trochę się bałam wrzucając na raz wszystkie składniki do miski, myśląc, że na zmarnowanie to pójdzie - jakieś takie wbudowało mi się przeświadczenie, że aby ciasto się udało, to trzeba się przy nim narobić;-) I nacackać się z każdym składnikiem osobno. A tu tylko jedno za drugim idzie i nawet mieszać nie pozwalają, tylko zostawić w spokoju :shock: .
Z wielką nieufnością zaglądałam pod szmatkę, co też z tej kupy może dobrego wyrosnąć... :boisie:
I rosło sobie, pieniło, a nawet przyklejało do ściereczki (następnym razem wezmę olbrzymią misę sałatową!). Z trudem wytrzymałam trzy godziny i w końcu chwyciłam za mikser. Mikser zrobił dobrą robotę, wszystko się połączyło i coraz bardziej przypominało ciasto drożdżowe:-) Na koniec dorzuciłam trochę bakalii i już bez kruszonki (na to się jeszcze nie odważyłam;-) powędrowało do pieca. Piekłam jak przykazano, ale następnym razem dam trochę niższą temperaturę, bo nadto mi się zrumieniło. Ale poza tym wyszło rewelacyjnie! :D
Jeszcze polukrowałam koło północy, a dziś pierwsze co zjadłam, to ciasto drożdżowe. Jak święta to święta! :mgreen:

Pietruszko, fajnie, że spróbowałaś z mrożonymi owocami może i taką wersję kiedyś zrobię...
Klaro, dzięki! :buziak:
Drożdżowe to moje ulubione!

Klara - Nie 05 Kwi, 2015 13:11

pietruszka napisał/a:
a i truskawki mrożone, ale w ogóle nie wpadły do środka - trzymają się na górze, a zapomniałam nawet je w mace obtoczyć, jak zwykle robię z owocami

Fajnie :brawo:
Pytałam, bo nieco się obawiałam tego, że truskawki (te mrożone) jako dość mokre, narobią jakiejś szkody, ale skoro tak, to fajnie. Cieszę się :)
Matinka napisał/a:
Z wielką nieufnością zaglądałam pod szmatkę

Haha :lol:
To dokładnie tak jak ja za pierwszym razem :D

Kami - Sob 11 Kwi, 2015 10:20

RYBKA

ryba pokrojona w dzwonka
przesmażyć na patelni trochę marchewki, pietruszki, ( ja ścieram na jarzynówce ) selera naciowego, cebulki wrzucić rybę podsmażyć zalać białym winem ( niestety !!!! :boisie: napisałam to :skromny: )
ale wiem, że bez wina też będzie smaczna ... dusić chwilkę wrzucić czarne oliwki i rozmaryn posiekany i na koniec 3 min przed wyłączeniem podlać białym winnym octem.
Właśnie ten ocet nadaje niesamowity smak :mniam:
a drugi to prościutki przepisik
ryba obtoczona w mące i jajku i usmażona ;) :]

Kami - Sob 11 Kwi, 2015 10:28

podpowiem ( mam nadzieję, że nie wiecie :] ) jak zrobić ziemniaki pieczone by były chrupiące i się nie rozwalały ani nie wyschły
( przepis od sędziwej włoszki która gotuje tak, że nie sposób się nie przejeść )
ziemniaki pokroić wzdłuż na jakieś 8 części ( średnie ) wrzucić do wody i kiedy ta się zagotuje pogotować na średnim ogniu 3 minuty
potem na sitko lekko osuszyć ( same wyparują ) na blachę oliwa z oliwek ( troszkę ) wymieszać by były wszystkie błyszczące i bez soli piec jakieś 30 min pod koniec kiedy zaczną być złociste posolić
miękkie w środku złociste na zewnątrz i nie przypalone ani suche i dużo mniej kalorii niż frytki :)
cały sekret w 3 minutach obgotowania

olga - Sob 11 Kwi, 2015 10:40

ooooo chyba bede dzisiaj piec :mniam:


mogę Wam sprzedać przepis na smacznego kalorycznego keksika :mgreen:

Kami - Sob 11 Kwi, 2015 10:59

pterodaktyll napisał/a:
a w jakiej temperaturze?

200 stopni fajnie jest dorzucić w połowie pieczenia rozmaryn i ważne żeby dopiero w połowie pieczenia je raz przemieszać ( właśnie wtedy dorzucając rozmaryn sól na końcu dosłownie 5 min przed wyłączeniem ona powoduje, że się papciają ziemniaki podczas pieczenia :)

pterodaktyll - Sob 11 Kwi, 2015 11:02

Nie wiem skąd wezmę ten rozmaryn ale jutro spróbuję tak upiec. A np. zioła prowansalskie mogą być, albo majeranek? :mysli:
Kami - Sob 11 Kwi, 2015 11:10

pterodaktyll napisał/a:
Nie wiem skąd wezmę ten rozmaryn ale jutro spróbuję tak upiec. A np. zioła prowansalskie mogą być, albo majeranek?

powinien być też i rozmaryn w torebkach .... śpiewamy pieśni o rozmarynie a go nie mamy :mgreen:
może być i przyprawa do ziemniaków albo sama sól jak lubisz majeranek to daj ale też 5 min przed wyłączeniem piekarnika by się nie spalił ja zawsze wszelkie zioła do pieczenia czy gotowania daję pod koniec nie traci z wartości, smaku i zachowuje kolor :)
jak przylecę przywiozę gałązki rozmarynu to se zasuszysz :mgreen:

pterodaktyll - Sob 11 Kwi, 2015 11:12

Kami napisał/a:
przywiozę gałązki rozmarynu to se zasuszysz

se zasusze, a co ;)

esaneta - Sob 11 Kwi, 2015 11:42

Pterek swiezy rozmaryn w doniczkach znajdziesz w prawie kazdym supermarkecie. Potem zawsze mozesz go sobie do gruntu wsadzic i bedziesz mial caly sezon. Ja w ten sposob zgromadzilam spora kolekcje ziol. :)
pietruszka - Sob 11 Kwi, 2015 12:05

W ogrodniczych też są :nunu: i to czasem spore rozmaryny. Też wolę świeży, choć suszony mam cały rok. Niestety - nigdy nie udało mi się przechować na ogrodzie, a zabrany do domu mi usycha przez zimę. pewnie problemem jest, że zbyt późno go zabieram. Może ktoś się domyśla, co robię źle?

Dawne odmiany rozmarynu panny sobie hodowały na parapetach w oknach. To był taki znak, że w domu jest panna na wydaniu. Rozmarynem ubierało się kiedyś sukienki ślubne. Później zastąpił go mirt. I o to chodzi tej słynnej pieśni ;)

A do ziemniaków świetnie komponuje się (jak ktoś lubi) kminek, tymianek, ewentualne może być papryka. Tak sobie myślę, że fajna byłaby czarnuszka, ale nie mam teraz. Ale rozmaryn+ pieczone ziemniaki - to też moje ulubione połączenie. :mniam:

esaneta - Sob 11 Kwi, 2015 12:16

Olga, rozmaryn jest akurat roslina jednoroczna, wiec nie ma szans by przetrwal w gruncie zime. Kupuje go wiec raz w roku, wsadzam do gruntu i do pierwszych mrozow mam swoj :)
Na uprawie domowej ziol, to sie nie znam :bezradny:
A ziniaki tez pieke z kminkiem, kiedy nie mam swiezego rozmarynu :)

pietruszka - Sob 11 Kwi, 2015 12:48

esaneta napisał/a:
Olga, rozmaryn jest akurat roslina jednoroczna

:nie:
Jest wieloletni, ale u mnie pada przez zimę :/
Popatrz jaki może urosnąć w lepszym klimacie

esaneta - Sob 11 Kwi, 2015 12:55

To mnie zaskoczylas. Az w guglu sprawdzilam.
Faktycznie masz racje :)
O jego "jednorocznosci" wiedzialam od tesciowej.
Teraz doczytalam, ze jest nieodporny na mroz w naszej szerokosci geograficznej. Pewnie stad to stwierdzenie.
Doczytalam tez przy okazji, ze mrozony ma lepsze wlasciwosci niz suszony :)

pietruszka - Sob 11 Kwi, 2015 12:57

esaneta napisał/a:
Teraz doczytalam, ze jest nieodporny na mroz w naszej szerokosci geograficznej.
Co roku też go przesadzam, albo od razu hoduję w donicy i biorę do domu, ale i tak pada :bezradny: Może jednak za ciepło ma?
esaneta - Sob 11 Kwi, 2015 12:59

Na szczescie nie jest drigi i mizna co roku pozwolic sobie na nowa sadzonke :]
olga - Sob 11 Kwi, 2015 13:50

Nie chcą keksa :foch: a on taaaki pyszny :mniam:
OSSA - Sob 11 Kwi, 2015 16:37

esaneta napisał/a:
Pterek swiezy rozmaryn w doniczkach znajdziesz w prawie kazdym supermarkecie.
Kupiłam rozmaryn w ubiegłym roku i posadziłam w dużej donicy na balkonie, na zimę zapomniałam zabrać do domu, a zima w tym roku była łagodna, rośnie sobie nadal już jest całkiem spory krzaczek. :rotfl: :rotfl:
pterodaktyll - Sob 11 Kwi, 2015 19:21

esaneta napisał/a:
swiezy rozmaryn w doniczkach znajdziesz w prawie kazdym supermarkecie. Potem zawsze mozesz go sobie do gruntu wsadzic i bedziesz mial caly sezon.

Łomatko! :szok: Tyle roboty z jednym zielskiem :shock: To ja już lepiej poczekam aż Kami przywiezie :mgreen:

smokooka - Sob 11 Kwi, 2015 19:25

esaneta napisał/a:
ziniaki
esaneta napisał/a:
drigi i mizna
:mysli: :mgreen: :buziak:
She - Śro 22 Kwi, 2015 13:18

Naleśnik po fińsku :)

Przepis zaczerpnięty ze strony http://mniam-mniam.blog.p...k-z-piekarnika/

Super sprawa gdy nie chce się kombinować z patelnią, olejem i przerzucaniem naleśników z jednej strony na drugą.
No i gdy czasu brak :okok:

600 ml mleka
2 jajka
1 łyżka cukru
250g mąki
1 łyżka miękkiego masła - może być stopione lub nie
szczypta soli
tłuszcz do formy

Piekarnik rozgrzać do 200 st C.
Podane składniki zmiksować dokładnie tak żeby nie było grudek.
Przygotowane ciasto wylać na blachę (najlepiej taką z piekarnika) dobrze wysmarowaną masłem. Ja wyłożyłam blachę folią aluminiową wysmarowaną masłem.
Piec 20 – 25 minut (lub więcej w zależności od piekarnika).
Naleśnik w trakcie pieczenia trochę się „wybrzusza” jak karpatka , ale to normalne.
Podawać z ulubionym dżemem lub konfiturą.

:mniam:

Tosia - Śro 22 Kwi, 2015 15:26

She napisał/a:
Naleśnik po fińsku

Polecam!! widziałam..i czułam jak nieziemsko smakują :mgreen:

olga - Sob 25 Kwi, 2015 18:08

http://www.mojewypieki.com/post/keks

ja wodki nie daje :beba: i robie podwojna porcje ale w celu "odchudzenia" go uzywam poltora kostki masla

Tosia - Sob 25 Kwi, 2015 18:09

olga, Dziekuje ;)
She - Sob 25 Kwi, 2015 21:54

Sernik z orzechową skorupką

Paczka krakersów, półtorej szklanki orzechów laskowych (lub makadamia, są miękkie), 1 masło, 1 kg sera białego, puszka ananasów w plastrach, 2 jajka, 3-5 łyżek cukru.

Ananasy trzeba pokroić na małe trójkąty i pozostawić do odsączenia na sitku.

Skorupka.
Zmielić orzechy na grube kawałki, pokruszyć krakersy na drobne kawałki, dodać 2 łyżki cukru. Wymieszać. Rozpuścić masło (3/4 kostki) i gdy przestygnie wlać do mieszanki orzechów z krakersami.
Powstałą masą wyłożyć dno i boki tortownicy. Odstawić do lodówki.

Jajka, pozostały cukier i ser wymieszać na gładką masę.
Kawałki ananasów ułożyć na dnie tortownicy, zalać powstałą masą.

Piec około 35 minut w temperaturze 180 stopni.

Po wystygnięciu wstawić do lodówki co najmniej na godzinę.

Kami - Nie 31 Maj, 2015 08:23

PYSZNY CHLEB ( składniki na 2 foremki keksówki )

1 Kg mąka zwykła
1 szklanka mąka żytnia
1 szklanka płatki żytnie lub pszenne według uznania
1 szklanka otręby pszenne
10 dag drożdże świeże
3 łyżki słonecznika
1 łyżka sezamu
1 łyżka soli

Wszystkie składniki ze sobą wymieszać.
Drożdże rozpuścić w pół litra ciepłej wody z łyżką cukru
Gdy tylko drożdże lekko sfermentują połączyć z mąkami i dodać kolejne pół litra ciepłej wody ( razem ma być litr )
ciasto nie będzie bardzo gęste
Przełożyć do foremek wysmarowanych olejem i przełożyć ciasto
poczekać aż wyrośnie do pełnej foremki ( w piekarniku już nie rośnie )
Ja czekam aż dorasta do samej krawędzi

temperatura pieczenia 200 stopni przez 1 godzinę
wyjąć z blaszek natychmiast po ostudzeniu i suszyć najlepiej położonym na boku na kratce by nie zwilgotniał

smakuje nieziemsko i zawsze się udaje :)

Tosia - Nie 31 Maj, 2015 09:19

:okok: :mniam:
OSSA - Sob 29 Sie, 2015 22:30

Byłam na wiejskich dożynkach przywiozłam sobie wielką dynie i zupełnie nie wiem co z niej zrobić, Ma ktoś jakiś przepis :prosi:
yuraa - Sob 29 Sie, 2015 22:38

żona robi zupę dyniową z mlekiem , pewnie gdzieś w sieci przepis znajdziesz.
ja osobiście robiłem placki dynia utarta z ziemniakami w stosunku 1;1
do tego utarta cebula jajo przyprawy,
ciekawy smak

Wiedźma - Sob 29 Sie, 2015 23:34

Ja dynię piekłam w piekarniku, oczywiście po obraniu i pokrojeniu na małe kawałki. Tylko z solą.
Albo podsmażałam na patelni, pyszny dodatek do różnych potraw.
A jaka dobra zupa-krem z takiej upieczonej! :mniam:

smokooka - Nie 30 Sie, 2015 16:30

marynowana jest spoko, no i pikantna zupa krem - przepisów bez liku w necie
Mała - Nie 30 Sie, 2015 21:19

:mgreen: A ja się muszę pochwalić! Zrobiłam chłopakom parówki w cieście (PROSTE!) :mgreen:
tzn.
1. Ciasto na podpłomyki
mąka + odrobina soli + trochę wody
wyrobić ciasto tak, by nie lepiło sie do rąk. Nie może się rozwarstwiać i powinno dobrze się rozciągać. Urwać kawałek, można rozwałkować, albo rozgnieść i rozciągnąć na cienki placuszek.
2.parówkę zawinąć w plaster żółtego sera i placek z ciasta.
3.wrzucić na patelnię i co chwila odwracać. Ciasto szybko się rumieni i jest gotowe :)

Nie udało mi się tylko zdjęcia zrobić! :beczy: Bo za szybko zjedli...mniej więcej zajęło im to tyle czasu - co mi zrobienie tego 34dd
A zawsze myślałam, że jestem antytalent w kuchni... :smieje:

endriu - Nie 30 Sie, 2015 21:33

Mała, podoba mi się jak dbasz o swoje dzieciaki :)
Mała - Nie 30 Sie, 2015 21:43

54rerrer Mam ich trzech! Plus jeden duży! :mgreen: Dla nich warto - nawet godzinami siedzieć w kuchni! :rotfl:
ps.Ostatnio robiłam nawet placki ziemniaczane w tosterze, bo gaz mi się skończył - TO dopiero znikało z talerzy! :smieje:

OSSA - Nie 30 Sie, 2015 21:51

Mała napisał/a:
Ostatnio robiłam nawet placki ziemniaczane w tosterze, bo gaz mi się skończył - TO dopiero znikało z talerzy!
:shock: potrzeba matką wynalazków :okok:
OSSA - Nie 20 Wrz, 2015 13:47

Ostatnio miałam okazję popróbować olej z pestek dyni, na fajny orzechowy smak, ciemno zielony kolor, pyszny ze zwykłym twarogiem lub jako dodatek do sałatek :mniam:
esaneta - Sob 26 Wrz, 2015 16:39

BABA ZIEMNIACZANA


SKŁADNIKI:
* 2,5 kg ziemniaków
* 4 spore cebule
* 1 kg świeżego boczku
* 2 łyżki kwaśnej śmietany
* przyprawy

WYKONANIE:
Ziemniaki obieramy i ścieramy z 2 cebulami.
W międzyczasie rumienimy na patelni boczek i pokrojone w grubą kostkę cebule.
Ja dodaję do tego delikat czerwony do mięs.
Do ciasta ziemniaczanego dodajemy śmietanę, sól, pieprz czarny i ziołowy a następnie podsmażony boczek.
Blachę rozgrzewam najpierw w piekarniku, polewam gorącą olejem i wylewam na to ciasto.
Wkładam do piekarnika rozgrzanego na 180 stopni z termoobiegiem i zapiekam ok 1,20 godz.
W międzyczasie sprawdzam, czy ciasto za bardzo nie wyschło, jeśli jest potrzeba polewam z wierzchu niewielką ilością oleju.

SMACZNEGO :)

smokooka - Sob 26 Wrz, 2015 16:43

Dziękuję :kwiatek: :buziak: myślałam że to z ugotowanych się robi, niebawem zrobię pierwszą w życiu :)
Linka - Sob 26 Wrz, 2015 17:15

esaneta napisał/a:
* 2,5 kg ziemniaków

myślisz, że da się to podzielić na 5 ?

esaneta - Sob 26 Wrz, 2015 17:18

jasne. 5x 0,5 kg :)
margo - Śro 07 Paź, 2015 16:42

Na życzenie Linki :D

Jaglane placuszki z porem i suszonymi pomidorami
http://zdrowonajedzona.bl...-suszonymi.html

Linka - Śro 07 Paź, 2015 17:29

margo napisał/a:
Na życzenie Linki

dziękuję, lubię i kaszę jaglaną , i suszone pomidory :buzki:

margo - Śro 07 Paź, 2015 17:32

Linka napisał/a:
kaszę jaglaną


kasza jaglana jest super :mgreen:

Wiedźma - Śro 07 Paź, 2015 21:39

A gryczana! :mniam:
Mała - Pią 09 Paź, 2015 18:11

SAŁATKA Z ZIELONYCH POMIDORÓW DO SŁOIKA

2 kg zielonych, niedojrzałych pomidorów
3 cebule
1 papryka słodka (niekoniecznie. Jeśli ktoś lubi bardziej ostro - można dołożyć kawałek papryczki chili)

ZALEWA:
- 1,5 szklanki octu
- 6 szklanek wody
- 1 łyżka soli
- 5 łyżek cukru
- gorczyca
- ziele angielskie
- liście laurowe
- pieprz

Pomidory umyć i pokroić w plastry (najlepiej od szypułki - wtedy sie nie rozpadają), cebulę obrać i opłukać, pokroić. Wszystkie pokrojone warzywa włożyc do garnka, porządnie posolić, wymieszać i odstawić do lodówki na ok.1,5 godziny.
Składniki zalewy zagotować, dodać do garnka z warzywami i zagotować ponownie. Gorące wkładać w wyparzone słoiki i zalać resztą zalewy. Zakręcić słoiki, odwrócić i zostawić na około 20 minut.

Smacznego!

smokooka - Pią 09 Paź, 2015 18:16

:radocha:

jutro pewnie będę robić :)

Mała - Pią 09 Paź, 2015 18:24

Smoczku - my zrobiliśmy z 2 szklankami octu i wyszły dość kwaśne - mi baaardzo smakują, ale jak ktoś woli - można zmniejszyć dawkę octu :) Nawet moje maluchy próbowały i pochwaliły :mgreen:
smokooka - Pią 09 Paź, 2015 18:31

pamiętajcie, żeby nie jeść ich dużo na raz, bo zawierają solaninę, czy coś tam i mogą być szkodliwe w dużych ilościach :buziak:
Mała - Pią 09 Paź, 2015 20:19

smokooka napisał/a:
pamiętajcie, żeby nie jeść ich dużo na raz, bo zawierają solaninę, czy coś tam i mogą być szkodliwe w dużych ilościach :buziak:

A to ciekawe...ale znalazłam coś pocieszającego :mgreen: :

"Trujący związek znajdziemy również w pomidorach. Jest to bliski znajomy solaniny – tomatyna, który występuje w niedojrzałych, zielonych sztukach pomidorów i jest równie szkodliwy jak solanina. Dostarczenie do organizmu wysokiej dawki tomatyny, wywołuje objawy bardzo podobne, jak przy zatruciu solaniną. Jej szkodliwe działanie jest częściowo neutralizowane przez gotowanie, smażenie lub kontakt z octem np. w przypadku marynat. Najlepiej unikać spożywania zielonych pomidorów, by nie narażać się na zatrucie, a jeżeli na surowo, to tylko dojrzałe i czerwone."
(źródło: http://www.vegestrefa.pl/...alt-i-trucizne/ )

a nasze pomidorki były i gotowane i "octowane" ;)

smokooka - Pią 09 Paź, 2015 21:17

a teraz znalazłam takie, na fb mi przyszło :)
z tą solaniną to zdaje się jak ze wszystkim, co jeden to inne zdanie :rotfl:
http://pinkcake.blox.pl/2...i-solanina.html

Mała - Pią 09 Paź, 2015 21:49

smokooka, Twój artykuł podoba mi się bardziej :mgreen: I tak nie byłabym w stanie zjeść 6kg zielonych pomidorów :smieje:
margo - Sob 10 Paź, 2015 15:35

Znalazłam fajną stronę z przepisami dla osób na dietach bezglutenowych/wegetariańskich/wegańskich. Dużo różnych przepisów z ładnym graficznym oznakowaniem jakie "niebezpieczne" produkty się znajdują w przepisach

http://bezokruszka.pl/

:]

Kulfon - Nie 11 Paź, 2015 18:18

polecam jajecznice z bananem ( banana pokroic na kawaleczki ) na kazde 2 jaja 1 banan razem okolo 250-275 kcal
Wiedźma - Nie 11 Paź, 2015 18:36

Kulfon napisał/a:
polecam jajecznice z bananem

Solimy czy słodzimy? :drapie:

Kulfon - Nie 11 Paź, 2015 19:00

Cukier z babana wystarczy, najlepszy taki bardzo dojzaly baban, wtedy sie swietnie karmelizuje ten cukier. Sol jest niezdrowa w nadmiarze, a dostarczamy jej juz wystarczajaco z innych produktow, wiec po co jeszcze do jajecznicy dodawac. Poza tym slodycz i sol nie w parze chodzi
Wiedźma - Nie 11 Paź, 2015 20:42

Kulfi, ależ ja właśnie pytałam, czy to danie ma być na słodko czy na słono, a nie jedno i drugie razem :hihi:
...chociaż miałam okazję spróbować takiego zestawienia -
niechcący kupiłam lukrecjowe żelki na słono. 34dd
No cóś ohydnego :rzyga:

margo - Nie 11 Paź, 2015 21:13

Ale tak samo przeciez mozna robic omlety na slodko. Tez prawie same jajka. Ja juz robilam omlety z bananami. Pycha, polecam :mgreen:
Mała - Pon 12 Paź, 2015 08:22

My wczoraj zrobiliśmy WRESZCIE sałatkę z zielonych pomidorów 2 :mgreen: Tzn. do garnka prócz zalewy dodajemy także koncentrat pomidorowy :mniam:
...Ostatnio też przyszaleliśmy z warzywami :D I na regaliku ze słoiczkami stoi juz także dźem śliwkowy i sok jabłkowy :>
Wreszcie robię to - co zawsze chciałam... :chmurka:

Wiedźma - Pon 02 Lis, 2015 10:33

Gotuję ośmiornicę :stres1: pierwszy raz w życiu.
Kupiłam mrożoną w Biedronce 34dd
Próbował ktoś?

pterodaktyll - Pon 02 Lis, 2015 10:35

Wiedźma napisał/a:
Gotuję ośmiornicę :stres1: pierwszy raz w życiu.

Robisz flaki czy rosół? :mysli: Czy może flaki na rosole :mniam:

She - Pon 02 Lis, 2015 10:41

:janie:
Ale kiedyś gdy naszło mnie na eksperymentowanie znalazłam taki blog z dokładnymi wytycznymi jak postępować z głowonogiem :mgreen:
http://samiraka.blox.pl/2...rzygotowac.html

Mam nadzieję że przyda Ci się do przyrządzenia pysznej ośmiornicy :)

PS. Tam jest duuużo przepisów na głowonogi :okok:

Wiedźma - Pon 02 Lis, 2015 11:05

She, no właśnie z tej stronki zaczerpnęłam inspirację! :buziak:

Ptero, to będzie ośmiornica w czosnku, tzn duszona (po wcześniejszym ugotowaniu).
Ale pomysł z flakami z ośmiornicy też mi się spodobał :mniam: Następnym razem!

pterodaktyll - Pon 02 Lis, 2015 11:10



:rotfl:

Wiedźma - Pon 02 Lis, 2015 11:18

:boisie2:
Kami - Pon 02 Lis, 2015 13:16

Ewa rozmroź tą ośmiornicę dokładnie osusz ręcznikiem papierowym i na wysokości oczu przetnij worek i wyjmij te ślepia a potem usuń dziób. do wrzącej wody wkładaj powoli ją ze 3/4 razy góra dół to się macki poskręcają ładnie i na każde 500 g ośmiornicy gotować 20 min. Sprawdź widelcem czy miękka.
Po ugotowaniu możesz nożem zeskrobać skórkę ale nie musisz natomiast z głowy skóra ściągnie się bardzo łatwo.
To tyle co czyszczenie ośmiornicy zaraz ci podam przepis na pyszną sałatkę z ziemniakami.

She - Pon 02 Lis, 2015 13:17

Kami napisał/a:
wyjmij te ślepia a potem usuń dziób

:boisie2:

Kami - Pon 02 Lis, 2015 13:19

oooooooooooooo znalazłam Ci stronę krok po kroku jak się ja czyści wszystko po kolei masz na załączonych obrazkach :]
http://ricette.giallozaff...e-il-polpo.html

smokooka - Pon 02 Lis, 2015 14:43

chyba mi się odechciało robić podchody do ośmiornicy :szok: :wysmiewacz:
Kami - Pon 02 Lis, 2015 14:44

zapomniałam napisać żeby dobrze ją po tych mackach potraktować tłuczkiem, wtedy fajnie poprzecina się włókna i będzie mięciutka po ugotowaniu.
Doczytałam się, że będziesz ją dusić a fajnie smakuje jako sałatka z ziemniakami.
Czyli ugotować ją należy w warzywach, seler naciowy, marchew, cebula, sól liście laurowe, jałowiec łyżka octu winnego białego no i ziemniaki .
zagotować z warzywa i włożyć tam ośmiornicę po około 40 min ( dla ośmiornicy 1 kg ) wrzucić do tego wywaru całe wyszorowane ziemniaki i tak gotować aż ziemniaki będą miękkie ale "kapciowate" ;) wyciągnąć ośmiornicę z wywaru. Ziemniaki letnie obrać pokroić ośmiornicę na kawałeczki dodać marchew z wywaru, natkę świeżej pietruszki posiekany czosnek sól pieprz do smaku i oliwa z oliwek.
wrzucam link, bo też znalazłam widać jak fajnie ją przygotowują.
smacznego !!!!! :mniam:
http://ricette.giallozaff...o-e-patate.html

https://www.youtube.com/watch?v=Lyt6mu20dAA jeszcze lepiej widać jak się czyści ośmiornicę

Wiedźma - Pon 02 Lis, 2015 18:28

Kami napisał/a:
na wysokości oczu przetnij worek i wyjmij te ślepia a potem usuń dziób

A to ona miała jakieś oczy? 34dd




...żartowałam :hihi:
Kami, jesteś prawdziwą kopalnią wiedzy! Dziękuję! Na pewno ją wykorzystam przy następnej okazji :buziak:
Ośmiorniczka wyszła pyszna :mniam: Bardzo smaczne mięsko, mięciutkie, delikatne i wcale nie gumowate, jak się obawiałam.
Tylko bardzo mało się tego zrobiło - z blisko kilograma jaki kupiłam, po przyrządzeniu pozostało niewiele ponad trzydzieści deko 34dd
Tak więc kulinarny sukces w parze z ekonomiczną porażką :bezradny:
Chyba jednak zbyt często nie będę sobie na to danie pozwalać :?

Kami - Pon 02 Lis, 2015 19:30

Wiedźma napisał/a:
A to ona miała jakieś oczy?

wyłupiaste w dodatku ;)
nooo niestety ma to do siebie , że się kurczy , ja uwielbiam ją i mam zawsze świeżutką jak mi się zachce.
Właśnie fajnie jest ją zrobić z tymi ziemniakami, one wtedy przechodzą aromatem ośmiornicy mają nieziemski smak i objętościowo może być tego sporo.
Może zamrozili jakąś wodę w tej ośmiornicy jak kupowałaś i dlatego tyle ważyła :mysli:

Wiedźma - Pon 02 Lis, 2015 19:37

Kami napisał/a:
Może zamrozili jakąś wodę w tej ośmiornicy jak kupowałaś i dlatego tyle ważyła :mysli:

Zaraz po rozmrożeniu zrobiła się 10 deko lżejsza, a to znaczy, że zapłaciłam za wodę po 30zł/litr :uoee:
Złoty interes dla Biedronki 8|

Wiedźma - Pon 02 Lis, 2015 19:39

Na świeżą raczej w Polsce nie ma szans, no ale mrożona ma tę zaletę, że nie potrzeba jej tym młotkiem po witkach naparzać :mgreen:
Whiplash - Pon 02 Lis, 2015 20:10

Wiedźma napisał/a:
nie potrzeba jej tym młotkiem po witkach naparzać :mgreen:

A co na to Witek?

Wiedźma - Pon 02 Lis, 2015 20:16

Whiplash napisał/a:
A co na to Witek?

Mówi, ze lubi :mniam:

esaneta - Nie 15 Lis, 2015 10:37

Dla Owieczki :)
http://m.gotowanie.onet.p...18,obraz,2.html

margo - Wto 17 Lis, 2015 21:40

dziękuję! o ile dorwę jeszcze gdzieś dynię, to wykorzystam! :buzki: :buzki:
Klara - Wto 01 Gru, 2015 14:24

She napisał/a:
Piernik staropolski Apolki - zaczerpnięty z forum gazeta ładnych kilka lat temu :)
Z tym że teraz to już chyba za późno bo ciasto należy przygotować na około 5-6 tygodni przed świętami, piec na 3-4 dni wcześniej.
Surowe ciasto musi dojrzewać w chłodnym miejscu, najlepiej na "parterze" lodówki.

Przygotowałam to ciasto, włożyłam do największego posiadanego garnka - do brzegu było nieco miejsca. Stoi w lodówce przykryte ściereczką, przez cały czas mu nie przeszkadzałam i dziś zapragnęłam zobaczyć, co się z nim dzieje.
Odkryłam ściereczkę, a ONO WYCHODZI Z GARNKA :boisie:
Do wyznaczonego terminu pieczenia są jeszcze co najmniej dwa tygodnie.

She, RATUNKU!!! czy to ciasto dalej będzie rosło???

She - Wto 01 Gru, 2015 14:35

:mgreen:
Nie pamietam czy rok temu je ruszałam w trakcie rośnięcia czy nie ale zawsze możesz szybciutko przełożyć je do większego naczynia :)
Ważne jest to aby ciasto nie "dostało" teraz ciepła.
Pachnie? :skromny:

Klara - Wto 01 Gru, 2015 14:40

She napisał/a:
Pachnie? :skromny:

O, bardzo pachnie :tak: :mniam:

...a gdyby trochę ująć i przełożyć tę część do mniejszego...?

She - Wto 01 Gru, 2015 14:46

Ono ponoć tego nie lubi :bezradny: ale zawsze możesz spróbować :)
Zobaczysz jak będzie pachniało w czasie pieczenia zfert
;)

Klara - Wto 01 Gru, 2015 14:51

She napisał/a:
Ono ponoć tego nie lubi :bezradny:

E, to spróbuje wytrzymać nerwowo, a gdyby się wylało (choć nie wygląda na tak luźne), to właśnie to, które całkiem wyjdzie na wolność zbiorę i włożę do innego naczynia.

esaneta - Sob 05 Gru, 2015 12:01

Mam w planie lepienie pierogow i uszek dzisiaj.
Czy ktoras z Was ma jakis swoj sprawdzony dobry przepis na ciasto pierogowe?
Bede wdzieczna za pomoc :)

Wiedźma - Sob 05 Gru, 2015 12:43

Pierogów w życiu nie robiłam i nie zamierzam.
Natomiast właśnie się zabieram za domowego marcepana, pierwszy raz - ciekawe jak mi wyjdzie.
Ostatnio wykonałam własnoręcznie chałwę - to takie moje działania w ramach zdrowych słodyczy :mniam:

esaneta - Sob 05 Gru, 2015 13:12

A podzielisz sie przepisem na chalwe? :prosi:
Dobra wyszla?

pietruszka - Sob 05 Gru, 2015 13:15

Świetny przepis na pierogi podawała Klara. Robiłam, ale sobie nie zapisałam, i nie wiem, gdzie jest ceewd
esaneta - Sob 05 Gru, 2015 13:28

No wlasnie tez tak mi cos po glowie chodzili, wiec tutaj przyszlam. Niezawodna Klarcia na pewno pomoze :]
zimna - Sob 05 Gru, 2015 13:55

Też poproszę :prosi:
Wiedźma - Sob 05 Gru, 2015 14:19

esaneta napisał/a:
A podzielisz sie przepisem na chalwe? :prosi:
Dobra wyszla?

Jasne, że dobra :mniam: I bez tablicy Mendelejewa w składzie :]
Mielisz sezam w młynku do kawy (można go najpierw lekko podprażyć na suchej patelni, ale niekoniecznie)
dodajesz płynnego miodu wg uznania do smaku, ewentualnie pół na pół z ksylitolem, mieszasz dokładnie, najlepiej blenderem.
Wychodzi konsystencja plasteliny. Formujesz wałek, zawijasz w papier do pieczenia i folię aluminiową w dużego cukiera
i wkładasz na noc do lodówy dla stężenia. Kroisz w plasterki i wcinasz :mniam:
Ja dodałam trochę oleju kokosowego, żeby lepiej stwardniało, ale to tak opcjonalnie.

Klara - Sob 05 Gru, 2015 15:03

esaneta napisał/a:
Czy ktoras z Was ma jakis swoj sprawdzony dobry przepis na ciasto pierogowe?

pietruszka napisał/a:
Świetny przepis na pierogi podawała Klara. Robiłam, ale sobie nie zapisałam, i nie wiem, gdzie jest ceewd

Taki zbieg okoliczności. W szymkowej jadłodajni była rozmowa o pierogach, a ja akurat sprawdzałam przepis i dobrze mi wyszło to ciasto - łatwe i świetnie się lepiące, więc się podzieliłam.
Oto on:
http://www.komudzwonia.pl...p=811821#811821

zimna - Sob 05 Gru, 2015 15:52

Dzieki Klarciu :kwiatek:
:mniam:

ankao30 - Nie 13 Gru, 2015 20:30

Mam dwa pytania,może ktoś mi doradzi.
Dziś piekłam ciasto czekoladowe. Wg Internetu. 175℃ 30minut. Było 40minut surowe wewnątrz. Oczywiście mąż i syn zachwyceni, praktycznie już opanowali całe. W smaku dobre, ale myślę co zawiodło. Mam nowy piekarnik i włączyłam dół i termoobieg, mąż mówi, że powinnam dół i górę włączyć bez termoobiegu. Nie wiem sama. Instrukcji nie mam. :bezradny:

Mam ochotę jeszcze raz je zrobić i nie spaprać.

Druga rzecz to pierniczki.
Pisało, że 1/2kg mąki, ale się kleiło i prawie kilo wsypałam. Wyszły ale cienkie, chyba za cienkie ciasto rozwałkowałam. Nic nie urosły, może przez to, że na sodzie.
Nie wiem.
Do pieczenia to ja kiepska jestem.

Klara - Nie 13 Gru, 2015 20:50

ankao30 napisał/a:
Do pieczenia to ja kiepska jestem.

To tak jak ja - zawsze piekę ze strachem, że się nie uda, a poza tym nie ruszam skomplikowanych przepisów.
Z pierniczkami mam problem, ale uczą mnie doświadczone gospodynie, że nie należy ich zbyt cienko rozwałkowywać no i piec króciutko.
Piekarnik włączam zawsze z termoobiegiem i grzaniem i od góry i od dołu. Zmieniam czasem pod koniec pieczenia, gdy widać, że np. góra już jest za mocno przypieczona a do końca pieczenia zostało trochę czasu.
Górę ratuję też czasem przykrywając ją folią aluminiową, ale szczerze mówiąc przy termoobiegu nie zdarza się to zbyt często.

rybenka1 - Nie 13 Gru, 2015 22:15

Ja od siebie doddam o pierniczkach .Piekę je od kilkunastu lat z termoobiegiem około 180 .Ciasto cieniutko zawsze rozwałkowane i krótko je piekę ,one dużo nie urosną minimalnie .Bo one nie mają mocno urosnąc.Tego roku wyszły mi niesamowicie smaczne ,może inny lepszy miód z gór od Ulci przywiozłam.Myslę tez że na ciasto ma duży wpływ samopoczucie kiedy je robimy.Ja tak mam ,jeśli w srodku jest spokój ,radosc to ciasto jest the best.Jeśli mam jakieś złe samopoczucie to i ciasto jakies kiepskie.No ja tak mam .
ankao30 - Pon 14 Gru, 2015 07:40

Dziś spróbowałam pierniki i nawet dobre, chyba takie miały być.
A ciasto idzie zjeść, może następnym razem upiecze się. Dalej nie wiem czy góra i dół, czy dół i termoobieg, trzech wersji nie mam, czyli góra, dół i termo. Będę eksperymentować.

Klara - Pon 14 Gru, 2015 08:13

Tu znalazłam instrukcję obsługi kuchenek Amica: http://www.ardo.com.pl/do...HC-HD-HE-PL.pdf
Może znajdziesz info dla siebie.
Jeśli nie, to może spróbuj wpisać w Google frazę: "Instrukcja obsługi kuchenki ....." i być może akurat znajdziesz swoją lub zbliżoną.

Kami - Pon 14 Gru, 2015 08:53

ankao30, do ciast tylko i wyłącznie dół nie musisz, ale możesz włączyć termoobieg ja tego nie robię. Ustawiaj zawsze na wskazaną w przepisie temperaturę. Jak przez szybkę zobaczysz, że ciasto odstaje od blaszki jest ok, ale zawsze 5 min przed wyłączeniem zrób próbę patyczka. cienki patyczek może być wykałaczka wbij w ciasto jeśli suchy jest upieczone jeśli patyk ma fragmenty ciasta na sobie siłą rzeczy musi być jeszcze w piekarniku.
Ciasto też możesz sprawdzić inaczej. Parę minut przed wyłączeniem piekarnika naciśnij je palcem , jeśli sprężyście wróci do góry jest ok jeśli zostanie dołek po wciśnięciu , jest w środku surowe.
Ciasto na pierniczki zawsze jest kleiste. trzeba przy wałkowaniu podsypywać stolnicę mąką i na wierzch i wałek też mąką podsypać przed wałkowaniem.
Smacznego ergrg4 :)

smokooka - Pon 14 Gru, 2015 11:41

Dodatkowo ciasto pierniczkowe należy schłodzić w lodówce, może leżeć choćby do jutra - wtedy wałkuje się spoko,
Klara - Pią 25 Gru, 2015 19:56

She!
Twój piernik robi zawrotną karierę!
Dziękuję za ten przepis ergr



...choć wykonanie (z mojej winy) sprawiło mi sporo kłopotu.

pterodaktyll - Pią 25 Gru, 2015 20:05

Klara napisał/a:
She!
Twój piernik robi zawrotną karierę!

Gruszki w occie też :mgreen: ....jakimś cudem ostał się jeden słoik i właśnie wyszedł był ;) :mniam:

She - Pią 25 Gru, 2015 20:16

:skromny:
Miło to słyszeć, dziękuję :) Jedzcie więc i duzi rośnijcie :mgreen:
:dyga:

Klara napisał/a:
choć wykonanie (z mojej winy) sprawiło mi sporo kłopotu.

:mysli:

Klara - Pią 25 Gru, 2015 20:55

She napisał/a:
:mysli:

No...bo.... :wstyd:
Czytałam przepis i owszem - bardzo dokładnie gdy przygotowałam ciasto do leżakowania, ale później to już zabrakło uwagi do doczytania i nie przyłożyłam się do wyrobienia, znaczy że ciasto było bardzo luźne i niemiłosiernie się kleiło mimo obfitego posypywania mąką.
Jest jednak jeden ważny pozytyw wynikający z mego gapiostwa - ciasto jest dość wilgotne i zdaniem degustatorów i chwalców (i proszących o przepis) jest to jego wielką zaletą.
Ponadto dwa pierwsze placki były niezbyt cienkie i mocno wyrosły i te do smarowania powidłami przekroiłam na pół. No i te właśnie należą do najsmaczniejszych.

margo - Wto 26 Sty, 2016 16:03

Wrzucam tu jakby ktos kupowal jakies ryby w biedronce ostatnio...

http://m.niezalezna.pl/75...a-ryby-z-rtecia

szymon - Wto 26 Sty, 2016 16:41

za późno :wysmiewacz: :wysmiewacz:
Janioł - Wto 26 Sty, 2016 16:44

szymon napisał/a:
za późno
a tak trzymając się tematu to najlepszego z powodu 5 leniego pobytu na łamach tutejszego forum !!!!!
szymon - Wto 26 Sty, 2016 16:49

ohhh, potrzebny bedzie spejcalny temat i kupe żarcia :D :D
dzięki ło Janiele :D

Wiedźma - Wto 26 Sty, 2016 19:29

margo napisał/a:
jakby ktos kupowal jakies ryby w biedronce ostatnio...

Na szczęście ja w Biedronce to tylko flaki. :|

margo - Nie 28 Lut, 2016 15:44

Takie moje dzisiejsze dokonania z tego przepisu
http://www.mojewypieki.co...wym-i-gruszkami
(zamiast likieru użyłam olejku migdalowego :roll: )

Wiedźma - Nie 28 Lut, 2016 15:50

margo napisał/a:
tortbezowy

:zadza:

Linka - Nie 28 Lut, 2016 15:51

Aż ślinka cieknie :mniam:
esaneta - Nie 28 Lut, 2016 16:16

Wygląda przesmacznie Owieczko. Aż żałuję że nie wybieram się do Wlkp, bo nie odpusciłabym sobie :mniam:
margo - Nie 28 Lut, 2016 16:20

Juz nie ma :wysmiewacz: zniknął w 10 minut :wysmiewacz:
Ale moim zdaniem gruszki mogły by byc zastapione przez bardziej kwaskowate owoce, bo było zdecydowanie za słodko :roll:

margo - Nie 28 Lut, 2016 16:47

moja rodzina :p jestem u rodziców :)
pterodaktyll - Nie 28 Lut, 2016 18:15

:mysli:
Owca! W Ciebie warto inwestować jak bozię kocham, fajnie na zdjęciu to wygląda, pewnie i w smaku też niezgorsze :okok:

Wiedźma - Nie 28 Lut, 2016 18:28

margo napisał/a:
było zdecydowanie za słodko :roll:

Dla mnie nigdy nie jest za słodko! :zadza:

margo - Nie 28 Lut, 2016 18:41

pterodaktyll napisał/a:
W Ciebie warto inwestować


akurat piec to ja lubię i umim :skromny: :p zainwestuj w składniki to Ci coś upiekę :mgreen:

pterodaktyll - Nie 28 Lut, 2016 18:48

margo napisał/a:
zainwestuj w składniki to Ci coś upiekę

I to jest słuszna koncepcja :mgreen: ..... :okok:
Co byś chciała dla mnie upiec np. na zlot ;)

margo - Nie 28 Lut, 2016 18:54

pterodaktyll napisał/a:
Co byś chciała dla mnie upiec np. na zlot


pomyślę nad tym :cwaniak:

pterodaktyll - Nie 28 Lut, 2016 18:57

margo napisał/a:
pomyślę nad tym :cwaniak:

:mniam: :mniam: :mniam:

margo - Nie 28 Lut, 2016 18:58

Na ostatni zlot przywiozłam ciasteczka :beba: a na zlot u Borusa przywiozłam brownie :roll:
pterodaktyll - Nie 28 Lut, 2016 19:02

margo napisał/a:
Na ostatni zlot przywiozłam ciasteczka :beba: a na zlot u Borusa przywiozłam brownie :roll:

Chyba nie będziesz sie powtarzać, z Twoją kreatywnością i talentem......... ;)

margo - Nie 28 Lut, 2016 19:06

pterodaktyll napisał/a:
Chyba nie będziesz sie powtarzać


nie będę :mgreen: bardzo nie lubię się powtarzać w wypiekach :p zazwyczaj za każdym razem piekę coś innego, jeśli już :mgreen:

pterodaktyll - Nie 28 Lut, 2016 19:13

margo napisał/a:
zazwyczaj za każdym razem piekę coś innego, jeśli już :mgreen:

Wiedziałem, że można na Ciebie liczyć Owieczko :mgreen:

margo - Pon 29 Lut, 2016 21:45

pterodaktyll, co myślisz?

http://eksplozjasmaku.blo...rzeczkowym.html

:skromny:

pterodaktyll - Pon 29 Lut, 2016 21:57

margo napisał/a:
pterodaktyll, co myślisz?

Ja nie myślę, dostałem ślinotoku :mniam: :mniam: :mniam:

zfert zfert

margo - Pon 29 Lut, 2016 22:02

Ok, zapisałam sobie przepis :p będzie się działo :cwaniak:
pterodaktyll - Pon 29 Lut, 2016 22:06

margo napisał/a:
będzie się działo

:cwaniak: oj będzie..... :mniam: :mniam: :mniam:

margo - Sob 12 Mar, 2016 19:05

Robiłam tydzień temu takie ciastka

http://veganbanda.pl/inde...ech-skladnikow/

I wyszły całkiem dobre. Oczywiście wprowadziłam modyfikacje. Nie chciało mi się biegać po całym mieście i szukać roślinnego mleka, a do biedronki u rodziców mam za daleko, więc kupiłam zwykłe, krowie mleko oraz cukier wanilinowy. Składników użyłam tyle samo, co w przepisie, ale nie gotowałam kaszy przez 20 minut bo by się wygotowała z rozumu :glupek: gotowałam przez 5 min aż kasza nie wchłonęła mleka, a później zdjęłam z ognia i zawinęłam garnek szczelnie w koc na 15 min, żeby sobie już sama doszła. Oczywiście przed gotowaniem kaszę przelałam wrzątkiem, żeby zniknęła goryczka. No i na końcu przy miksowaniu kaszy z mlekiem dodałam jeszcze łyżkę cukru. To było trochę mało, jak lubicie bardzo słodkie możecie dodać więcej. Starczyło na standardową blachę, było wystarczająco gęste i szybko zesztywniało. Poukładałam te ciasteczka tak, żeby móc równo pokroić poszczególne porcje, aby na górze i na dole były takie same :)
u mnie w domu smakowały, zniknęły szybko i na drugi dzień jak już pojechałam to moja mama stwierdziła, że zrobi je jeszcze raz. Są bardzo szybkie i smaczne, no i zdrowe, bo kasza jaglana to źródło wielu dobrych rzeczy :p

się żem rozpisała :mgreen:

yuraa - Śro 23 Mar, 2016 23:19

żona robi rewelacyjne ciastka , zdążyłem zrobić zdjęcie ostatnich dwóch kawałków, które
trochę nie oddaje istoty rzeczy w kazdym razie na blasze są 24 pagórki w kazdym połówka jabłka. jedna porcja jest mniej wiecej wielkości pączka
i teraz pytanie
ile powinna wziąć zona za usługę upieczenia dwu blach

margo - Śro 23 Mar, 2016 23:26

No po pierwsze to trzeba brać pod uwagę materiały. Jak coś robię, to liczę co ile kosztuje biorąc z założenia, że zużywam całe opakowanie czegoś (no bo całe muszę powiedzmy kupić). No i prąd i czas poświęcony temu. Jak nie wie jak wycenić to niech sobie zrobi godzinówkę :mgreen: 20zł za godzinę będzie w sam raz skoro są bardzo dobre :mgreen: czyli około 40-50zł za blachę

poza tym, pierwsza lepsza strona :p czyli nie pomyliłam się zbyt dużo :mgreen:
http://www.ostrowiecnr1.p...che-w-ostrowcu/

Whiplash - Śro 23 Mar, 2016 23:27

http://wynagrodzenia.pl/moja_placa.php?s=282

Mediana wynosi 2600, w miesiacu jest okolo 176 roboczogodzin, wychodzi okolo 15 pln na godzine, plus koszty plus 100% za to, ze to Twoja żona ;)

margo - Śro 23 Mar, 2016 23:31

Whiplash napisał/a:
15 pln na godzine


za tanio! Jeśli tak dobrze, że znikło przed zrobieniem zdjęcia, to 20zł będzie w sam raz :p

pterodaktyll - Śro 23 Mar, 2016 23:54

yuraa napisał/a:
ile powinna wziąć zona za usługę upieczenia dwu blach

Aby to wyliczyć, należy ilość blach pomnożyć przez ilość lat trwania związku małżeńskiego następnie dodać do tego wiek dzieci, zrodzonych z tegoż małżeństwa i wszystko podzielić przez ilość członków rodziny, a potem możesz juz płacić :mgreen:

pietruszka - Czw 24 Mar, 2016 00:12

yuraa napisał/a:
ile powinna wziąć zona za usługę upieczenia dwu blach

mąż w podzięce powinien ją zabrać na zlot forumowy,
blachy powinien wziąć też :mniam:

esaneta - Czw 24 Mar, 2016 06:54

W moim osiedlowym sklepiku sprzedają takie swojskie ciasta w blachach. Wyglądają one na wyrób ręczny.Kosztują jakieś dwadzieścia zł za kilogram.
Whiplash - Czw 24 Mar, 2016 10:01

margo napisał/a:
za tanio!

A nie zauważyłaś dobra kobieto, że:
Whiplash napisał/a:
plus 100%

?

pterodaktyll - Pią 25 Mar, 2016 12:43

Ile czasu trzeba moczyć suszone grzyby, żeby je później do zupy wrzucić? :mysli:
:krzyk:
Help!!!!! Aiuto!!!! Please :prosi:

margo - Pią 25 Mar, 2016 12:50

Whiplash napisał/a:
dobra kobieto


:skromny:

Whiplash napisał/a:
plus 100%


nie zauważyłam :beba:

:p

pterodaktyll - Pią 25 Mar, 2016 12:55

zołza napisał/a:
aż rozmiękną deczko
:buziak:
A czasowo to jak to mniej więcej wygląda? :mysli:

margo - Pią 25 Mar, 2016 12:57

Ptero, ja po prostu zazwyczaj zalewam wrzątkiem i zostawiam na noc :roll:
zołza - Pią 25 Mar, 2016 13:01

pterodaktyll napisał/a:
A czasowo to jak to mniej więcej wygląda?

Około godziny . I nie zalewaj wrzątkiem tylko lekko ciepłą wodą, one zwyczajnie nasiąkną i wrócą do kształtu z przed suszenia . Oczywiście wodę powstałą w wyniku tego namaczania też wlej do zupy , będzie bardziej aromatyczna ;)
Ja jeszcze wrzucam takie grzyby na masło i cebulę i dopiero dodaję do zupy.

pterodaktyll - Pią 25 Mar, 2016 13:02

margo napisał/a:
zazwyczaj zalewam wrzątkiem i zostawiam na noc

O... to jakis konkret. Dzięki :buziak:

margo - Nie 27 Mar, 2016 23:32

A! Bo ja się nie pochwaliłam. Robiłam w tym roku na święta paschę z tego prepisu

http://www.mojewypieki.co...cha-wielkanocna

I wyszła pyyyszna!



(A tam w tle w misce to nawet moje pierniczki widać :skromny: )

pterodaktyll - Nie 27 Mar, 2016 23:51

Taka kobieta w domu jak Ty Owieczko, to prawdziwy skarb :buziak:
margo - Nie 27 Mar, 2016 23:52

:skromny:
Whiplash - Pon 28 Mar, 2016 02:01

To i ja się pochwalę, a co :p

Sałatka z paluszkami "Surimi"
Składniki:
Paluszki Surimi (ja używam mrożonych) 2x250g

Seler naciowy:

Por (duży to 1, mniejsze - 2):

Szczypiorek:


Ciachamy (jak najdrobniej)!






I do michy. Każdy składnik powinien zajmować 1/4 objętości (około)

(tutaj tego nie widać, ale jest w miarę po równo, jakbym boki cyknął to byłoby lepiej widać.)

Następnie MIESZAAAAAAAMY!!!! :mgreen:



Sosik:
Majonez 400g:

Śmietana 400g (minimum 18%, ja preferuję 24%)

Pieprz:


Można solić, jak kto lubi. Ja nie lubię.

Uwaga - MIESZAAAAMY!!!!


(sosik powinien mieć wyraźnie występujące ślady pieprzu, wówczas nie będzie zbyt mdły, ale jak kto tam lubi, solić, pieprzyć, próbować :mgreen: )

Dodać sosik do sałatki i MIEEEEESZAAAAMY!




VOILA!





zołza - Pon 28 Mar, 2016 13:19

Whiplash napisał/a:
Sałatka z paluszkami "Surimi"


Podoba mi się - zrobię sobie :tak:
Dzięki za przepis :)

Matinka - Pon 28 Mar, 2016 18:13

Kolego gotujący Redaktorze :) z wielką przyjemnością obejrzałam wszystkie etapy przygotowania sałatki. Pięknie zaprezentowany przepis :okok: . Chwal się, jak najczęściej! :brawo:

Margo, mniam! :mniam:

Jo-asia - Pon 28 Mar, 2016 18:55

Co za talenty się tu ujawniają :brawo:
a jeść, kto to ma? :mysli:
bo jakby co.. chętnie pomogę :mniam:

pterodaktyll - Pon 04 Kwi, 2016 20:57



g45g21

pietruszka - Czw 21 Kwi, 2016 18:27

Trafiłam na taką ciekawą informację, powiązałam pewne fakty, i stwierdziłam, że się podzielę. A ponadto ciekawa jestem, co inni o tym myślą.

Właściwie, to jakiś czas temu czytając o słynnej witaminie D i konieczności brania wraz z nią witaminy K (koniecznie tej K2 MK-7) zastanawiałam się, czy ta witamina jest gdzieś osobno dostępna w postaci naturalnej... na naszym terenie, bo przecież fermentowanej soi u nas się raczej zazwyczaj nie jada, prawda?

okazuje się, że tę witaminę wytwarzają bakterie, które właśnie podczas fermentacji owej soli się namnażają.
I bingo... Owa K2 MK-7 jest dostępna (choć pewnie jej mniej) w naszych polskich kwaszonkach.. a zatem kwaszonych naturalnie (!) ogórkach i kapuście (a i jeszcze kisi się przecież buraki) A zatem formalnie dostępne źródło...

Ale...

Dzisiaj znalazłam informację taką (przy okazji szukania info o soli niejodowanej do przetworów)

Powszechne jodowanie soli, a co za tym idzie prawie wszystkich produktów będących w sprzedaży, wcale nie jest obojętne dla zdrowia, a często wręcz szkodliwe. Do soli jod dodawany jest w postaci jodku potasu - to właśnie on jest odpowiedzialny za to, że przetwory w postaci kiszonki na jodowanej soli się nie udają, bo zabija on bakterie kwasu mlekowego, potrzebne m.in. do fermentacji, ale również... bakterie cenne w przewodzie pokarmowym, w tym zapewne też te, które wytwarzają witaminę K, jak i te, które niejako wprowadzamy do organizmu "suplementując" bakterie za pomocą jogurtów, kefirów, czy naturalnie za pomocą kiszonek...
A sól (ta jodowana) jest obowiązkowo...
Trują nas tą solą?
Jak myślicie?

Jutro kupię zwykła, bez jodu, tę do przetworów...

Wiedźma - Czw 21 Kwi, 2016 19:37

Przyznam, że obecnie jestem na etapie chaosu jodowego w mojej świadomości,
bo docierają do mnie sprzeczne informacje na ten temat, co dotyczy bezpośrednio mnie jako hashimotki.
Powszechne jodowanie soli ma ponoć zapobiegać powstawaniu wola tarczycowego. Zgoda, ale czemu u wszystkich jak leci? 34dd
Mi na ten przykład mój endo zakazał jodu, bo powoduje incydenty nadczynności tarczycy w przebiegu hashi.
OK, unikałam, co nie było łatwe - wszędzie sól jodowana. No ale znalazłam w końcu taką "do przetworów" właśnie, bez jodu
niestety - z antyzbrylaczem chemicznym :/ ale uznałam to za mniejsze zło i kupowałam.
Teraz - gdy moja tarczyca została już w majestacie medycyny wykończona i jest martwa, doktor powiedział, że jod jest już dla mnie obojętny,
natomiast dowiaduję się - od jednych znachorów, że jod w chorobach tarczycy jednak jest potrzebny,
od innych, że sól jodowana jest toksyczna. Ale w jaki sposób ten jod w nam szkodzi nie powiedziano.
I teraz to już naprawdę nie wiem jaką sól kupować :niewiem:
Na wszelki wypadek postanowiłam jednak taką bez jodu, której na półkach sklepowych nie sposób uświadczyć.
Przeszłam więc na morską, która jednak okazuje się niezdrowa ze względu na zanieczyszczenie mórz, w tym radioaktywne po Fukushimie :zmeczony:
Teraz kupuję różową himalajską - bez jodu i antyzbrylaczy, która jest podobno bezpieczna i zdrowa, ale pioruńsko droga jak na sól.
O, i tyle :?

pietruszka - Czw 21 Kwi, 2016 20:00

bo może trzeba solić tą niejodowaną, by uniknąć tego jodku potasu... a sam jod dostarczać inaczej? w postaci alg, czy po prostu ryb? spaceru nad morzem? :mysli:

uppss...
teraz czytam, ze sól 'joduje" się nie jodkiem a jodanem potasu... Heloł....czy na pokładzie jest chemik :krzyk:

Klara - Czw 21 Kwi, 2016 20:03

Czytam sobie te sprzeczne informacje, czasem się nimi na trochę przejmuję, by w końcu machnąć ręką, bo życie jest samo w sobie szkodliwe dla zdrowia i jem to, co mi smakuje narzekając oczywiście na to, że muszę się ograniczać i nie mogę zjeść tyle..... ile mogę.

Jeśli chodzi o jodowanie soli, to pamiętam krucjatę jednego ze specjalistów od tarczycy, który zabiegał właśnie o to, żeby dodawać jod i dopiął swego.
Nie potrafię już teraz przytoczyć jego argumentów, ale wiem, że były przekonujące.

Wiedźma - Czw 21 Kwi, 2016 20:04

pietruszka napisał/a:
bo może trzeba solić tą niejodowaną, by uniknąć tego jodku potasu... a sam jod dostarczać inaczej? w postaci alg, czy po prostu ryb? spaceru nad morzem? :mysli:

No możemy tak sobie pogdybać, a prawdy nadal nie znam :bezradny:

Wiedźma - Czw 21 Kwi, 2016 20:06

pietruszka napisał/a:
Heloł....czy na pokładzie jest chemik :krzyk:

No jest Yura, ale pewnie odpowie jutro...

Wiedźma - Czw 21 Kwi, 2016 20:10

Klara napisał/a:
pamiętam krucjatę

A ja jestem przeciwna uszczęśliwianiu na siłę całej populacji, tak jodem jak i fluorem czy czym tam jeszcze nas szprycują.
Krucjaty powinny ograniczać się do edukacji, żeby każdy sam zdecydował co dla niego jest najlepsze
i czym się chce suplementować! Albo czym nie chce! sdgwz

Wiedźma - Czw 21 Kwi, 2016 20:21

Klara napisał/a:
Rozpuściłaś się Koleżanko :nunu:

:paluszkiem:

yuraa - Nie 29 Maj, 2016 20:07

ale numer , przeczytałem gdzies tam w necie, pojechałem do biedronki
kupilem ciasto francuskie, banany i tabliczke czekolady
pociąlem ciasto trzy na cztery na kazdym kawałku połozyłem plaster banana i kostkę czekolady zawinąłem i do piekarnika na 25 minut.
efekt;



a jakie dobre

andrzej.stol - Pon 06 Cze, 2016 18:58

zdolniacha
Klara - Sob 25 Cze, 2016 11:19

Whiplash napisał/a:
Sałatka z paluszkami "Surimi"

Zrobiłam wczoraj tę sałatkę :mniam:
Smakowała mi - owszem, a Młodzi się nią zachwycili i zeżarli wszystko :lol2:

Whiplash - Sob 25 Cze, 2016 11:31

54rerrer
yuraa - Pon 27 Cze, 2016 15:37

byłem w lesie pierogów , nie stop.
jagód nazbierałem , pierogi zaraz zjem

Wiedźma - Pon 27 Cze, 2016 18:03

...Na Święty Jan jagód pełen dzban... :aha:

:mniam:

margo - Czw 29 Wrz, 2016 14:34

Słuchajcie, mam pytanie. Może mi ktoś podpowie. Większość przepisów na ciasta jakie znajduje w internecie są na standardowe wielkości blaszek. Ostatnio kupiłam małą tortownicę (średnica 18cm) i mam problem. Bo o ile wiem jak zmniejszyć ilość składników, bo to chyba oczywiste, o tyle nie jestem pewna jak to się ma do temperatury i długości pieczenia. Ktoś może się orientuje jak to przeliczyć, żeby było dobrze? A rzecz jest delikatna,bo chodzi o pieczony sernik, który jak wiadomo ma swoje kaprysy ;)
Ktoś pomoże?
:)

olga - Czw 29 Wrz, 2016 14:56

Ja bym piekła na oko 34dd
smokooka - Czw 29 Wrz, 2016 14:57

a ja bym kupiła pełnowymiarową blaszkę :D
a tak serio chyba na mojewypieki są jakieś przeliczniki ułatwiające dopasowanie, warto żebyś sprawdziła

Kami - Czw 29 Wrz, 2016 15:14

margo, najprostsze co możesz zrobić weź podziel na pół i kolejną połowę na pół
proporcje 3/4 na taką blachę są ok
co do pieczenia około 5-7 min krócej ale to zależy od piekarnika. sernik jeśli ładnie pęknie i się powierzchnia zarumieni jest ok

margo - Czw 29 Wrz, 2016 18:25

smokooka napisał/a:
a ja bym kupiła pełnowymiarową blaszkę


mam pełnowymiarową, chodzi o to, że jak coś upiekę, to we dwójkę trudno nawet przez cały weekend zjeść całe ciasto :D więc kupiłam mniejszą żeby było łatwiej zjeść :p

smokooka napisał/a:
na mojewypieki są jakieś przeliczniki


o! super! zaraz sprawdzę!

Kami napisał/a:
proporcje 3/4 na taką blachę są ok


akurat proporcję to sobie wyliczę, spoko :D właśnie o to

Kami napisał/a:
5-7 min krócej


mi chodziło :)

ok, dzięki! będę próbowała :D

:buzki: :buzki: :buzki:

smokooka - Czw 29 Wrz, 2016 18:29

margo napisał/a:
we dwójkę trudno nawet przez cały weekend zjeść całe ciast
ech młoda jesteś, co TY tam wiesz :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Kami - Czw 29 Wrz, 2016 18:29

margo, ciasta mi zawsze wychodzą jak będziesz potrzebowała porad pytaj sporo wiem w materii. :skromny:
margo - Czw 29 Wrz, 2016 18:34

smokooka napisał/a:
ech młoda jesteś, co TY tam wiesz


jak się je takie śniadania... i takie obiady... to później na takie ciasta już nie wystarcza miejsca... :skromny:

Kami napisał/a:
ciasta mi zawsze wychodzą


mi też nieskromnie mówiąc :skromny: ale w tym akurat doświadczenia nie miałam, więc dzięki, że się ze mną podzieliłaś :) dam znać czy wszystko wyszło jak trzeba :)

Kami - Czw 29 Wrz, 2016 18:40

margo napisał/a:
dam znać czy wszystko wyszło jak trzeba

prawdę mówiąc wolałabym skosztować :paluszkiem:

margo - Czw 29 Wrz, 2016 18:41

Kami napisał/a:
prawdę mówiąc wolałabym skosztować


Jakbyś była na zlocie, to byś jadła sernik cytrynowy z lemon curdem mojego autorstwa. Zniknął w ułamku sekundy :radocha: nie było Cię :bezradny: to spróbujesz za rok :mgreen:

olga - Czw 29 Wrz, 2016 19:27

My we dwoje nie mamy problemu ze zjedzeniem ciasta pieczonego z podwójnej porcji :p
Whiplash - Czw 29 Wrz, 2016 19:29

Cytat:
Jakbyś była na zlocie

Byłem... Nie skosztowalem...
asfe534

margo - Czw 29 Wrz, 2016 19:30

olga napisał/a:
My we dwoje nie mamy problemu ze zjedzeniem ciasta pieczonego z podwójnej porcji


jak się je na śniadanie 3 bułki, a później zaraz po śniadaniu na deser jeszcze tosty z nutellą... później na obiad się nalepi pierogów i później nimi obje... to później trudno taką blachę sernika zjeść :p szczególnie z myślą, że na kolacje cała góra naleśników :mgreen:
zaraz będziemy jak trzydrzwiowe szafy :boisie: :stres:
:p

margo - Czw 29 Wrz, 2016 19:31

Whiplash napisał/a:
Nie skosztowalem...


Tak szybko własnie zniknęło... :mgreen:

Kami - Czw 29 Wrz, 2016 19:41

Whiplash napisał/a:
Byłem... Nie skosztowalem...

odbijemy sobie w przyszłym roku ... na pewno będę :]
margo napisał/a:
Zniknął w ułamku sekundy

trzeba będzie się w ten ułamek sekundy wcisnąć :mgreen:

pietruszka - Pią 30 Wrz, 2016 17:55

margo napisał/a:
mam pełnowymiarową, chodzi o to, że jak coś upiekę, to we dwójkę trudno nawet przez cały weekend zjeść całe ciasto :D więc kupiłam mniejszą żeby było łatwiej zjeść :p

można by zamrozić.. niektóre ciasta całkiem dobrze się mrożą
Kami napisał/a:
prawdę mówiąc wolałabym skosztować :paluszkiem:

i ja i Jacuś i... i problem z nadmiarem ciasta sam by się rozwiązał
margo napisał/a:
Cytat:
w ułamku sekundy

margo - Pią 30 Wrz, 2016 18:00

pietruszka napisał/a:
niektóre ciasta całkiem dobrze się mrożą


:mysli:
no nie wiem, trochę sceptycznie jestem nastawiona do mrożenia serniczków, ale może wyszły by z tego nawet fajne lody? :D

pietruszka napisał/a:
problem z nadmiarem ciasta


:mgreen:

pterodaktyll - Wto 20 Gru, 2016 22:37

http://www.uwielbiamgotow...piekarniku.html
Ktoś próbował może takiego przepisu albo cuś podobnego? :mysli:
Mam normalnie dylemata jak to zwierzę upiec :nerwus:

Linka - Wto 20 Gru, 2016 22:50

Bardzo prosty przepis. Jak boisz się, ze się wysuszy, włóż do specjalnego woreczka do pieczenia.
Ja rybę robię też na grubej patelni, na papierze do pieczenia ciast,
Nawet specjalnie nie zawijam, tylko składam papier na pół, do środka rybę oprószoną pieprzem cytrynowym, lekko skropioną olejem.
Oczywiście patelnię trzeba przykryć.

pterodaktyll - Wto 20 Gru, 2016 22:53

A w piekarniku można? Zamiast w tej patelni w sensie
Linka - Wto 20 Gru, 2016 22:56

Oczywiście, w pakiecikach z papieru do pieczenia, albo w folii aluminiowej też mozna.
Ja piekę na patelni, bo oszczędzam na prądzie.

pterodaktyll - Wto 20 Gru, 2016 23:01

No ok. ale jak zwirza do wora do pieczenia to wsypać te przyprawy co są razem z tym workiem w pakiecie? :mysli:
pietruszka - Śro 21 Gru, 2016 00:34

pterodaktyll napisał/a:
Ktoś próbował może takiego przepisu albo cuś podobnego? :mysli:

My tak robimy karpia... tylko wcześniej sobie leży przez kilka godzin pod plastrami cebuli (przed włożeniem do piekarnika się ją odrzuca). No i ości nie wyjmujemy :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Kami - Śro 21 Gru, 2016 01:04

Linka napisał/a:
w folii aluminiowej

właśnie ... super sprawa i będzie soczysty w sensie :rotfl:
Cytat:
te przyprawy co są razem z tym workiem w pakiecie? :mysli:
_________________

:nie: ale za to "zrób to sam" w sensie uznania smakowego :mgreen:
a zasada przy łososiu im mniej tym smaczniej

Whiplash - Śro 21 Gru, 2016 08:33

Ja zawsze w ten sposób:

https://lepszysmak.wordpress.com/2010/05/29/losos-pieczony-w-folii/

Wychodzi genialnie.

Z doświadczenia dodam, że lepiej jednak cytryną przed samym spożyciem skrapiać, niż do folii, ale ja jestem zwolennikiem bardziej wyrazistych smaków. Jak ktoś chce delikatnie, to plasterek na paczuszkę wystarczy :)

szymon - Śro 21 Gru, 2016 09:08

a ja robię rybki na patelni, w folii, bez folii, na grillu, w piekarniku, mikrofali, w mikro wędzarni i jeszcze nigdy na sucho nie wyszła rybka... no chyba ze 30-40min i 300*C, to moze by się na sucho zrobiła :p

zasadę mam jedną 200*C i 20-25min maks - zawsze w piekarniku wychodzi, czy przykryje czy nie
a na patelni to na oko :mgreen:

pterodaktyll - Śro 21 Gru, 2016 12:37



:mniam:

smokooka - Śro 21 Gru, 2016 14:28

pieczenie w aluminium i woreczkach plastikowych jest niezdrowe, lepiej w naczyniu żaroodpornym, w papierze, ryby teraz mają wystarczająco dużo ścierwa z pasz napakowane w swoje mięsko żeby je jeszcze dotruwać a tym samym sobie kuku robić. Już lepiej usmażyć normalnie na patelaszce
pterodaktyll - Śro 21 Gru, 2016 15:26

smokooka napisał/a:
pieczenie w aluminium i woreczkach plastikowych jest niezdrowe

To jedz na surowo ja tam wolę pieczone zfert

Wolę umrzeć szczęśliwszy niż zdrowszy :p

smokooka - Śro 21 Gru, 2016 16:17

wiedziałam że zrozumienia nie znajdę :beba: :foch: róbta co chceta
olga - Śro 21 Gru, 2016 16:22

Smoczku ja tez wole smazone mniam: w panierce, czosnk, troche soli i pieprz
smokooka - Śro 21 Gru, 2016 16:24

myślałby kto że się faceci tłuszczyku boją :mgreen:
Whiplash - Czw 22 Gru, 2016 08:22

smokooka napisał/a:
myślałby kto że się faceci tłuszczyku boją

Nie tłuszczyku a hipokryzji i nie boją a wytykają. Pisanie o zdrowym smażonym żarciu w mojej ocenie zakrawa na hipokryzję właśnie. :beba:

smokooka - Czw 22 Gru, 2016 08:50

Cytat:
Pisanie o zdrowym smażonym żarciu
Whiplash napisał/a:
w mojej ocenie zakrawa na hipokryzję
jeśli to w ogóle do mnie przytyk to nie pisałam o zdrowym smażonym, pisałam o przygotowaniu ryby konkretnie na Święta pisząc że "już lepiej". Lepiej bo jednorazowe usmażenie ryby (a robi się to krótko) krzywdy nikomu nie zrobi. W przeciwieństwie do każdorazowo odkładających się w kościach i mózgu związków aluminium mających wpływ na pojawienie się osteoporozy, raków, zaburzeń poznawczych i Alzheimera. Każdy rodzaj obróbki cieplnej niesie zmiany w strukturze i właściwościach przygotowywanej potrawy, można wybrać to co komu wydaje się korzystniejsze dla zdrowia i dla smaku.
Nie chcesz jeść smażonej ryby - Twoja sprawa, ale czemu oceniasz tak agresywnie to co napisałam? Może poczytać ze zrozumieniem różnego rodzaju źródła informacji i zjeść rybę z naczynia szklanego?Skoro oddychanie na Śląsku też jest nie zdrowe to po co jeszcze dokładać sobie kolejnych toksyn pozostających w organizmie na zawsze?
Bez odbioru, bo jakoś dyskusja w narzucanym w tym stylu tonie mi nie odpowiada.
Każdy ma swój mózg i jeden wybierze aluminium albo plastik, a drugi szkło albo krótkie smażenie. Smacznego

Whiplash - Czw 22 Gru, 2016 09:08

smokooka napisał/a:
przytyk

:janie:

smokooka napisał/a:
Lepiej bo jednorazowe usmażenie ryby (a robi się to krótko) krzywdy nikomu nie zrobi. W przeciwieństwie do każdorazowo odkładających się w kościach i mózgu związków aluminium


A nie możesz porównać jednorazowego smażenia do jednorazowego pieczenia?
Albo każdorazowego do każdorazowego?

Ja wiem, że jedenkieliszek wódki szkodzi mniej niż cysterna piwa... Ale czy to znaczy że wódka mniej szkodzi? :mysli:
smokooka napisał/a:
Nie chcesz jeść smażonej ryby - Twoja sprawa, ale czemu oceniasz tak agresywnie to co napisałam?

To Twój odbiór. Ja napisałem tylko, że pisanie że pieczenie jest niezdrowe ale smażenie już tak to hipokryzja. W którym miejscu tu agresja? :bezradny:
smokooka napisał/a:
Bez odbioru, bo jakoś dyskusja w narzucanym w tym stylu tonie mi nie odpowiada.

Ano właśnie... Jak Ci nie pasuje to co ja piszę, to nie czytaj :beba: Tak zresztą prościej :bezradny:

smokooka napisał/a:
Każdy ma swój mózg

A tu bym polemizował :lol:

pterodaktyll - Czw 22 Gru, 2016 09:15

Jeść sie odechciewa jak sie Was czyta.....tełoretycy :p
Linka - Czw 22 Gru, 2016 09:42

Dla mnie zupełnie co innego jest istotne w tym wyborze: piec czy smażyć .
Pieczenie, czy zapiekanie w piekarniku nie zabiera mi tyle czasu ile bym musiała spędzić przy patelni.
Bo gdyby miało to być kilka porcji, to bym być moze smażyła , lubię panierkę.
Natomiast jeżeli przygotowuje sie posiłek dla ponad 20 osób , to sie szuka innych sposobów.
I nie dotyczy to tylko ryby.

pterodaktyll - Czw 22 Gru, 2016 09:45

Linka napisał/a:
jeżeli przygotowuje sie posiłek dla ponad 20 osób , to sie szuka innych sposobów.

A nie lepiej poszukać powodu dla którego nie można tego zrobić? :mgreen:

:rotfl:

Linka - Czw 22 Gru, 2016 09:51

pterodaktyll napisał/a:
Linka napisał/a:
jeżeli przygotowuje sie posiłek dla ponad 20 osób , to sie szuka innych sposobów.

A nie lepiej poszukać powodu dla którego nie można tego zrobić? :mgreen:

:rotfl:

Staram sie jak moge, ale nie zawsze mi to wychodzi :p
To doświadczenia tez z domu rodzinnego: mam siedmioro rodzeństwa.

matiwaldi - Czw 22 Gru, 2016 17:43

Whiplash napisał/a:
smokooka napisał/a:
Każdy ma swój mózg

A tu bym polemizował :lol:



z radością się z Kol. zgadzam :rotfl:
8)

pterodaktyll - Pią 23 Gru, 2016 20:21

Kompot wigilijny z suszu owocowego............? :mysli: ......... :bezradny:
esaneta - Pią 23 Gru, 2016 20:33

Nie cierpialam jako dziecko :blee:
pterodaktyll - Pią 23 Gru, 2016 20:37

Przeca nie będę Ci do gardła wlewał :p
Linka - Pią 23 Gru, 2016 20:58

Kompot z suszu uwielbiam, właśnie dostałam od mamy suszone jabłka i gruszki, tylko śliwki zjadłyśmy z córką :oops:
pterodaktyll - Pią 23 Gru, 2016 21:00

Linka napisał/a:
Kompot z suszu uwielbiam,

Jakiś prosty przepisik :skromny: .... :prosi:

smokooka - Pią 23 Gru, 2016 21:01

pterodaktyll napisał/a:
Linka napisał/a:
Kompot z suszu uwielbiam,

Jakiś prosty przepisik :skromny: .... :prosi:
ugotować kompot z dowolnych owocow. ususzyć. gotowe :P
pterodaktyll - Pią 23 Gru, 2016 21:06

smokooka napisał/a:
ugotować kompot z dowolnych owocow. ususzyć. gotowe

Nie prościej wylać? Po co się męczyć z tym suszeniem :p

smokooka - Pią 23 Gru, 2016 21:08

bo to co zostanie z suszenia to właśnie kompot z suszu
Linka - Pią 23 Gru, 2016 21:08

pterodaktyll napisał/a:
Jakiś prosty przepisik ....

Kupić gotowy zestaw, albo sporo jabłek, trochę mniej gruszek i śliwek.

pterodaktyll - Pią 23 Gru, 2016 21:19

Linka napisał/a:
Kupić gotowy zestaw,

Mam :mgreen: całe 250g, ale ile tej wody, cukru czy miodu to już ni hu hu nie wiem :bezradny:

Linka - Pią 23 Gru, 2016 21:28

pterodaktyll napisał/a:
ale ile tej wody, cukru czy miodu to już ni hu hu nie wiem

Ja też nie wiem, trzeba próbować,
wody jak najmniej, zawsze można dolać, ja nie słodzę.

pterodaktyll - Pią 23 Gru, 2016 21:30

Linka napisał/a:
ja też nie wiem, wody jak najmniej, zawsze można dolać, ja nie słodze

No i żem został taki mundry jakim wprzódy był :mgreen:

Linka - Pią 23 Gru, 2016 21:34

pterodaktyll napisał/a:
No i żem został taki mundry jakim wprzódy był

Ugotuj w takim razie już rano i próbuj, to ma być Twój smak.

pterodaktyll - Pią 23 Gru, 2016 21:36

Linka napisał/a:
to ma być Twój smak.

A jak mam smaka na.... Maka? :mgreen:

Linka - Pią 23 Gru, 2016 21:40

pterodaktyll napisał/a:
A jak mam smaka na.... Maka?

No nie poznaję kolegi, kimże jest ów Mak ?

pterodaktyll - Pią 23 Gru, 2016 21:43

Linka napisał/a:
No nie poznaję kolegi, kimże jest ów Mak ?




:rotfl: :rotfl:

Linka - Pią 23 Gru, 2016 21:45

Tak myślałam, pewnie jeszcze otwarty, także.....
pterodaktyll - Sob 24 Gru, 2016 08:08


:mgreen:

olga - Sob 24 Gru, 2016 11:00

Kompot z suszonych śliwek :blee: jabłka i gruszki mogą być
margo - Pon 20 Lut, 2017 20:44

Znalazłam niesamowity przepis na niesamowite ciasto! Co prawda może pora nie ta, ale wygląda obłędnie i pewnie smakuje obłędnie. Jest z nim jeden mały problem. Jest w nim ogromna ilość alkoholu.

http://www.mojewypieki.co...asto-swiateczne

Czy piekł ktoś kiedyś podobne ciasto i nasączał owoce czymś innym? Nie mam za bardzo pomysłu, w internecie jedyną alternatywę jaką znalazłam to sok pomarańczowy ( :shock: ) co ja bym już prędzej poszła w jakiś malinowy albo wiśniowy :roll: ale nie wiem czy jest sens się za to brać, bo jak z tym sokiem miałoby okazać się niedobre to tylko sobie popatrzę na zdjęcia ładne 23r

margo - Wto 13 Cze, 2017 21:45

Czekoladę ostatnio robię sama :)

50g kakao
80g oleju kokosowego
2 łyżki miodu
2 łyżki ksylitolu
+ dowolne dodatki (ja lubię wrzucać orzechy i rodzynki, żurawinę suszoną)

kakao, olej i ksylitol wkładam do miski, miskę wkładam do garnka z wodą, garnek na kuchenkę i rozpuszczam w kąpieli wodnej. Po rozpuszczeniu wyłączam gaz, czekam chwilkę i wlewam miód. Mieszam. Do silikonowych foremek na pralinki wrzucam orzeszki czy co tam akurat mam ochotę, zalewam czekoladą i całość wkładam do lodówki na kilka godzin :) jest pyszna, choć trochę brudzi ręce :mgreen:

pterodaktyll - Wto 13 Cze, 2017 22:08

margo napisał/a:
jest pyszna, choć trochę brudzi ręce

To jedz widelcem Owieczko :mgreen:

margo - Wto 13 Cze, 2017 22:15

mi to nie przeszkadza, ale ostrzegam innych :D
Nie.Anioł - Czw 13 Lip, 2017 11:06

Przygarnę każdą ilość przepisów na ciasta bezglutenowe :prosi: najlepiej bez kremów, śmietan itp. bo syn nie lubi. Muszę sama piec, bo kupne ciastka/placki mu nie smakują. Pieczywa nie je w ogóle :bezradny:
margo - Czw 13 Lip, 2017 11:41

Anielica, chętnie coś powrzucam popołudniu/wieczorem, bo trochę w tym siedzę :okok: a z telefonu to mi niewygodnie :bezradny:
Nie.Anioł - Czw 13 Lip, 2017 12:00

margo, będę bardzo wdzięczna :>
Mała - Czw 13 Lip, 2017 14:22

:wysmiewacz: proponuję pocztą lotniczą:
:ptero:

hahaha! ... dsv5gh

margo - Czw 13 Lip, 2017 17:11

Anielica :krzyk:

https://komudzwonia.pl/viewtopic.php?p=871972#871972

:)

Nie.Anioł - Czw 13 Lip, 2017 17:31

margo napisał/a:
Anielica :krzyk:

https://komudzwonia.pl/viewtopic.php?p=871972#871972

:)

Już zajrzałam :)
Kochana jesteś :buziak:

pterodaktyll - Pon 18 Gru, 2017 22:21

Coraz bliżej Święta, coraz bliżej Święta....... :cwaniak:


olga - Pon 18 Gru, 2017 22:36

Biedny karp :szok:
pterodaktyll - Śro 12 Gru, 2018 10:13

Adam do Ewy:
- Ta szarlotka jest boska! Skąd wzięłaś jabłka?
- Tylko się nie denerwuj...


Wesołych Świąt

:mgreen:

Wiedźma - Śro 12 Gru, 2018 11:07

:buahaha:
Borus - Śro 12 Gru, 2018 11:57

g45g21
staaw - Śro 12 Gru, 2018 12:06

Mógł częściej bywać w domu... :rotfl:
Klara - Pon 03 Sie, 2020 13:44

Polecam bardzo smaczną sałatkę z selera naciowego i pora:

Składniki:
- seler naciowy
- 1 średni por (części białe i zielone)
- 2-3 jabłka
- spora garść kukurydzy z puszki
- garść suszonych śliwek kalifornijskich (można zastąpić rodzynkami)
- sól, pieprz
- majonez (ew. zmieszany z jogurtem naturalnym)

Przygotowanie:
Seler pokroić w paseczki, pora oczyścić i również pokroić w paseczki. Jabłka obrać i zetrzeć na tarce. Kukurydzę osączyć z zalewy. Śliwki pokroić na mniejsze kawałki (wielkości rodzynek). Wszystkie składniki wymieszać z majonezem, doprawiając do smaku solą i pieprzem.
Gotowe!


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group