To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA "

czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...

INNE UZALEŻNIENIA - Przestałem palić...

Jędrek - Sob 14 Sty, 2012 11:06
Temat postu: Przestałem palić...
Można powiedzieć, że jestem specjalistą w rzucaniu palenia...
Nie zliczę ile razy rzucałem. W pijanym życiu 2x po pół roku- to były najdłuższe przerwy.
Od kiedy nie piję praktycznie notorycznie myślałem o tym, żeby rzucić...prawie trzy lata.
Kombinowałem jak koń pod górę: zmieniałem gatunki, paliłem "cudzesy" i odkupowałem, paliłem "cudzesy" i miałem wyrzuty sumienia, że sępię, ograniczałem, modliłem sie o odebranie mi tej obsesji, przeliczałem na pieniądze, raz dałem pod kościołem żebrakowi 50 i nie paliłem sześć dni (zarobiłem na tym :( )....
Przestałem palić ze strachu, bo zacząłem się bardzo źle czuć i miałem duszności...
Wspomogłem się tabletkami od rodzinnego i odstawiłem 22.12.2011r.
I tak sobie myślę, czy znowu mi kiedyś odwali do głowy i zacznę od nowa te męki...

Wiedźma - Sob 14 Sty, 2012 11:11

Jędrek napisał/a:
Przestałem palić ze strachu, bo zacząłem się bardzo źle czuć i miałem duszności...

Dla mnie żadne strachy nie były motywacją do rzucenia palenia - nawet wizja gwizdka zamiast krtani xcc
Dopiero kasa to załatwiła - gdy straciłam pracę i obliczyłam, że połowę zasiłku dla bezrobotnych puszczam z dymem.
Nie palę od 23 marca 2010 (czy jakoś tak... :roll: )

Jędrek - Sob 14 Sty, 2012 11:17

Wiedźma napisał/a:
Dla mnie żadne strachy nie były motywacją do rzucenia palenia - nawet wizja gwizdka zamiast krtani


"każdy ma swoją drogę" ... i swoje lęki....

pterodaktyll - Sob 14 Sty, 2012 17:36

Jędrek napisał/a:
tak sobie myślę, czy znowu mi kiedyś odwali do głowy i zacznę od nowa te męki...

Jeśli mogę wyrazić swoje zdanie, to myślę, że masz to jak w banku. Przecież Ty ani razu tak naprawdę tego palenia nie rzuciłeś, tylko robisz sobie przerwy. Uzależnienie powstaje w mózgu i to trzeba leczyć a nie tabletkami się faszerować. Moim zdaniem rzecz jasna :p
Jędrek napisał/a:
Przestałem palić ze strachu,

A ja przestałem bo tego chciałem.......... :p

gabra - Sob 14 Sty, 2012 17:54

Ja nigdy nie paliłam nałogowo niestety. W swoim życiu może wypaliłam 40paczek papierosów głównie przy piciu jednak najważniejszy był dla mnie alkohol. Napisałam "niestety" bo wolałabym palić nałogowo niż pić ,papierosy nie doprowadzają do ruiny ludzi tak jak alkohol nie traci się przez nie dzieci,męża ,żony,majątku,pracy,przyjaciół i bliskich a niektórzy nawet rodziny nie założą przez pijaństwo.Tu gdzie mieszkam wszyscy palą jak lokomotywy jednak nikt pracy przez to nie stracił tak jak Ja traciłam.
pterodaktyll - Sob 14 Sty, 2012 18:01

gabra napisał/a:
nigdy nie paliłam nałogowo niestety. W swoim życiu może wypaliłam 40paczek papierosów głównie przy piciu jednak najważniejszy był dla mnie alkohol. Napisałam "niestety" bo wolałabym palić nałogowo niż pić ,papierosy nie doprowadzają do ruiny ludzi tak jak alkohol nie traci się przez nie dzieci,męża ,żony,majątku,pracy,przyjaciół i bliskich a niektórzy nawet rodziny nie założą przez pijaństwo.Tu gdzie mieszkam wszyscy palą jak lokomotywy jednak nikt pracy przez to nie stracił tak jak Ja traciłam.

Dla mnie Twoja logika jest kompletnie niezrozumiała..........ale to zrozumiałe, bo chyba żaden facet nie jest w stanie pojąć Waszej logiki :mgreen:

yoytek - Sob 14 Sty, 2012 18:02
Temat postu: Re: Przestałem palić...
Jędrek napisał/a:
(...)
Przestałem palić ze strachu, bo zacząłem się bardzo źle czuć i miałem duszności...
Wspomogłem się tabletkami od rodzinnego i odstawiłem 22.12.2011r.
I tak sobie myślę, czy znowu mi kiedyś odwali do głowy i zacznę od nowa te męki...

Ja nie palę po jednym dniu- dziś i to wszystko. Jest więcej takich przekonań co do swej roli w tym nałogu: jestem nikotynistą do końca życia, szkodzi mi pierwszy papieros, nie próbuję się z papierosami itp
Wypraktykowałem to przy przestawaniu picia i teraz to procentuje, bo nie miałem żadnych jazd, ani nawrotów.

gabra - Sob 14 Sty, 2012 18:08

Cytat:
Dla mnie Twoja logika jest kompletnie niezrozumiała..........ale to zrozumiałe, bo chyba żaden facet nie jest w stanie pojąć Waszej logiki
_________________



Chodzi mi o to że papierosy nie są takie szkodliwe jak alkohol.
Tak samo jak alkohol nie wyniszcza tak bardzo jak narkotyki.
I Ja mam rację w 100%

pterodaktyll - Sob 14 Sty, 2012 18:23

gabra napisał/a:
mam rację w 100%

No skoro w 100%.......... :bezradny: ............ ;)

Gonzo.pl - Sob 14 Sty, 2012 18:45

słuszna racja g45g21
yoytek - Sob 14 Sty, 2012 19:00

Ksiądz Zązel mawiał: "Wiem, że mam rację"
http://www.4shared.com/mp...onzel_w_eR.html
(tam jest odtwarzacz, a ksiądz mówi ciekawie o alkoholizmie)

gregor71 - Nie 15 Sty, 2012 09:54

gabra napisał/a:
Chodzi mi o to że papierosy nie są takie szkodliwe jak alkohol.
Tak samo jak alkohol nie wyniszcza tak bardzo jak narkotyki.
I Ja mam rację w 100%

Nie wiem co brałaś,ale na pewno żadne z trzech powyższych,a może to zanik któregoś z wymienionych.

Jędrek - Nie 15 Sty, 2012 12:45

yoytek napisał/a:
Ja nie palę po jednym dniu- dziś i to wszystko.


No właśnie tak próbuję się ustawić.
Cieszy mnie każdy kolejny dzień bez papierosa...
A dzisiaj miałem sen....już tak blisko byłem zapalenia, że aż się wystraszyłem.... Z alkoholem nie miałem snów tego typu. Chlałem całymi nocami we śnie i nie budziło mnie to ze strachem...

yoytek - Nie 15 Sty, 2012 13:30

Jędrek napisał/a:
yoytek napisał/a:
Ja nie palę po jednym dniu- dziś i to wszystko.


No właśnie tak próbuję się ustawić.
Cieszy mnie każdy kolejny dzień bez papierosa...
A dzisiaj miałem sen....już tak blisko byłem zapalenia, że aż się wystraszyłem.... Z alkoholem nie miałem snów tego typu. Chlałem całymi nocami we śnie i nie budziło mnie to ze strachem...

Po jakimś czasie już wyrobią się skojarzenia emocjonalne. Ja do tego dokładam niby oczywistość, że papierosy są nie dla mnie- nie umiem palić i się nie nauczę, albo: jak zacznę tego jednego to będę palił znów tyle co i przed rzuceniem.

Jędrek - Sob 21 Sty, 2012 17:56

yoytek napisał/a:
.... że papierosy są nie dla mnie- nie umiem palić i się nie nauczę, albo: jak zacznę tego jednego to będę palił znów tyle co i przed rzuceniem.


Palić to ja umiem- paczka dziennie schodziła :) Mnie męczyła już ta obsesja....od białego rana szluga....kaszel....dwa sztachy i chciałem wyrzucić....ale szkoda, bo 10PLN kosztują....paskudztwo....obłęd jakiś....

Dziś sobie szedłem ze sklepu i pomyślałem o tym, że nie palę.
Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki poczułem wspaniały zapach dymu papierosowego...taki wiecie...jak przed laty przy pierwszym pociągnięciu....aromacik markowego papieroska.
Rozejrzałem się....ze 20 m przede mną szedł jakiś chłopak...nie palił :)

endriu - Sob 21 Sty, 2012 19:51

gabra napisał/a:
papierosy nie doprowadzają do ruiny ludzi tak jak alkohol nie traci się przez nie dzieci,męża ,żony,


no jakby mi żona zaczęła palić to bym ją pogonił
rozwód murowany

rufio - Nie 29 Sty, 2012 19:32

Ty który przynosisz ukojenie
Ty który wstrzymujesz rozwolnienie
Dymek Twój niebieskawy
Nieodłączny dodatek do kawy
Z drżeniem biorę Cie do ręki
Skończyły się nocne udręki
Twój smak oraz aromat
Godzina bez Ciebie to dramat
I cóż z tego ,że rano znów dusi ?
I tak się nie oprę , bo Twój widok kusi
Wszyscy twierdza , że to zabija
I co z tego ? Kiedy to przyjemna chwila :evil2"

Jędrek - Nie 29 Sty, 2012 19:48

Poeta się znalazł.
rufio - Nie 29 Sty, 2012 19:51

Jędrek napisał/a:
Poeta się znalazł.

On już kiedyś tu przylazł
Wychodzą nieraz rymy
Jak z papierosa dymy
Są kółka i smugi
Wiersz krótki i długi 8|

Jędrek - Nie 05 Lut, 2012 10:10

Dym mnie kusi...dym mnie nęci...
Ale nie chcę tego dalej.
Biorę umysł do roboty,
Co by nie było głupoty :)
Dobrze mi z tym nie paleniem...
Nie chcę dłużej być jeleniem.
Hej

nazgul78 - Nie 05 Lut, 2012 14:40

http://www.youtube.com/wa...e&v=K-5qzzZbyKI
gregor71 - Śro 08 Lut, 2012 20:27

Ponad miesiąc nie palę.Kto się jeszcze trzyma z noworocznych?
yoytek - Śro 08 Lut, 2012 20:39

Gratulacje
Widzisz jakieś pozytywy?

Jędrek - Nie 12 Lut, 2012 18:52

Ja dalej nie palę...
Dziś wracałem z kościoła... a tu taaaaaki zapach papierosa na ulicy...
Patrzę- leży sobie i się dymi.... Błysnęła mi scenka zbierającego niedopałki z ziemi....
Dobrze mi bez papierosów.

cool - Nie 12 Lut, 2012 19:03

Jędrek napisał/a:
Dobrze mi bez papierosów.


i tak trzymaj :) pozdrowionka

pterodaktyll - Nie 12 Lut, 2012 19:06

Jędrek napisał/a:
zapach papierosa

Jaki zapach? Toż to śmierdzi gorzej od g***a............ :uoee:

Jędrek - Nie 12 Lut, 2012 19:17

pterodaktyll napisał/a:
Jędrek napisał/a:
zapach papierosa

Jaki zapach? Toż to śmierdzi gorzej od g***a............ :uoee:


NIe wiem o jakich gównach mówisz... mam akwarium- tych nie czuję.
KOciego np bym nie porównywał....
Papieros mi pachnie nadal nęcąco.

pterodaktyll - Nie 12 Lut, 2012 19:18

Jędrek napisał/a:
Papieros mi pachnie nadal nęcąco.

Wyrazy współczucia :bezradny:

krzysiek - Nie 12 Lut, 2012 20:00

Jędrek napisał/a:
Ja dalej nie palę...
Dziś wracałem z kościoła... a tu taaaaaki zapach papierosa na ulicy...
Patrzę- leży sobie i się dymi.... Błysnęła mi scenka zbierającego niedopałki z ziemi....
Dobrze mi bez papierosów.

..
i dobrze Ci tak! :)
z paleniem jak i z alko, jak Ci pachnie i smakuje wtedy dobrze nie rokuje,
wiesz czasem sobie przypominam że paliłem (trzydzieści kilka lat palenia trzy lata od zaprzestania) i wqr ..w mnie bierze że tak długo robiłem coś tak pozbawionego sensu, życzę wytrwałości czas leczy płuca :)

Jędrek - Pią 17 Lut, 2012 01:28

Dziwne
Wczoraj gość który się zastrzegał że będzie palił...zawsze... chodził sobie z elektronicznym papierosem....
A może się nie zastrzegał... może to ja nie wyobrażałem sobie go bez jarania...
Dziwne

Jędrek - Sob 25 Lut, 2012 23:11

Oh jak ślicznie pachną papierosy palone.... nie przeze mnie...
Jak sobie pomyślę, że przez dwa lata próbowałem na różne sposoby przestać palić.... rzucić ten syf.

pterodaktyll - Sob 25 Lut, 2012 23:15

Jędrek napisał/a:
Oh jak ślicznie pachną papierosy palone

Masochista...... :dokuczacz:

zimna - Sob 25 Lut, 2012 23:29

Nie rozumiem, mnie trafia jak pomyśle .....Qufaa... jak to śmierdzi, teraz to się po prostu wstydzę, że tak waliło ode mnie :oops:
i te flakony zmarnowanych perfum, które wylewałam na siebie a i tak je****o ode mnie na kilometr tym syfem. Brrr 325t5

Jędrek - Nie 26 Lut, 2012 07:33

zimna napisał/a:
Nie rozumiem, mnie trafia jak pomyśle ..... a i tak je****o ode mnie na kilometr tym syfem.


A ja do końca byłem przeświadczony, że nikt nie czuje tylko ja.
Że to syf to fakt...ostatni rok wielokrotnie z obrzydzeniem sie zaciągałem...
Ale szkoda było wyrzucić do połowy..... żałosne.
A jak już byłem prawie przeświadczony, to przyszedł ten zapach... i mmmmmmmmmmmiód...jak tu nie zapalić....
a to mnie częstowali, a to sam wysępiłem. A później znowu kupowanie....i wyrzuty sumienia.... i kaszelek....

yoytek - Nie 26 Lut, 2012 09:28

KASZELEK?!!!!!!!!!! :szok:
Najbardziej raduje mnie rodzaj oszczędności świeżo rzucającego; mówi się wywal pozostałe papierosy jak przestajesz palić- nie bo szkoda, dam sąsiadowi. To, że dziesiątki tysięcy przepalił to nic; nagle dziś szkoda paru złotych, a nawet chodzi o te boskie fajurki, aby żadna się nie zmarnowała. Ech nie trafisz za tą logiką.

pietruszka - Nie 26 Lut, 2012 11:10

Jędrek napisał/a:
Oh jak ślicznie pachną papierosy palone.... nie przeze mnie...

ło matko :szok:
Jak mi te śmierdziele zaczynają pachnieć - to znaczy, że uzależniony mózg nadaje znów swoje głupoty, czas przyjrzeć się uczuciom, coś nie tak się dzieje. Rzadko mi "pachną", ale zdarza się - to tylko omam :bezradny:

Jędrek - Śro 29 Lut, 2012 17:04

" Na jak długo???" .... do dziś....
ale i tak jestem szczęśliwy, bo stanąłem dziś na wysokości zadania uważam...i się nie napiłem....
Uznaję, że papierosy były moim wentylem bezpieczeństwa...
A będzie lepiej :)

pterodaktyll - Śro 29 Lut, 2012 21:27

Jędrek napisał/a:
Uznaję, że papierosy były moim wentylem bezpieczeństwa...

Sam sobą manipulujesz? No, no.......... :szok:

Jędrek - Śro 29 Lut, 2012 22:19

no no
Jędrek - Pią 02 Mar, 2012 00:13

W skrócie historia mojego małego upadku:
1. wzmożenie napięcia i rozdrażnienia
2. złość i kulminacja napięcia w związku z sytuacją w pracy (pretekścik na dziś :) )
3. ulga spowodowana nie spełnieniem "mojej wizji biegu zdarzeń"
4. euforia spowodowana ulgą i pozytywnym rozstrzygnięciem
5. powrót frustracji w związku z ponownym powrotem tematu w relacji...
6. propozycja zapalenia papierosa ze strony kolegi w pracy
7. odmowa....ale....po pół godzinie zmiana decyzji i sięgnięcie po papierosa od niego...
8. zniechęcenie spowodowane przerwaniem abstynencji .... nikotynowej
9. skojarzenia papierosa z piwem i myśl ...przyjemne wspomnienie o połączeniu "dymka z piwkiem"
10. napięcie rosnące....
11. odprężenie i odejście myśli o piwie po zjedzeniu obiadu
HALT hehe

zimna - Pią 02 Mar, 2012 09:03

Jędrek napisał/a:
skojarzenia papierosa z piwem i myśl ...przyjemne wspomnienie o połączeniu "dymka z piwkiem"

Też mi się tak kojarzył :uoee: nie pal Jędrek, nie pal :mgreen:
da się :tak:

pterodaktyll - Pon 05 Mar, 2012 10:59

A ja sobie już 10 miesięcy nie palę i coraz lepiej mi z tym......... :mgreen:







Jak ja mogłem coś tak śmierdzącego do gęby w ogóle wkładać? :szok:
Sam siebie nie rozumiem :bezradny:

yoytek - Pon 05 Mar, 2012 11:06

Ja się zastanawiam jak mogłem tak destrukcyjnie szafować swoim zdrowiem- przecież nawet szmer po zaciągnięciu się tego nie wynagradzał. Widzę, że od kiedy nie palę zadbałem o siebie, w sensie nie narażania się na jakieś wyskoki: chadzam spać przed północą, jem regularnie, trochę chodzę na spacery, bywam u lekarzy jeśli tylko widzę taką potrzebę. Niektóre zachowania wydają się normalne, ale jednak jak paliłem tak nie było.
pietruszka - Pon 05 Mar, 2012 15:34

pterodaktyll napisał/a:
Jak ja mogłem coś tak śmierdzącego do gęby w ogóle wkładać? :szok:

no fakt... :smieje:
tylko gdzie ja byłam (a raczej mój rozum) przez te wszystkie lata? :mysli:

wampirzyca - Pon 05 Mar, 2012 15:36

ja też chcę przestać palić :beczy:
rufio - Pon 05 Mar, 2012 15:40

wampirzyca napisał/a:
ja też chcę przestać palić

Po co ?
yoytek napisał/a:
Niektóre zachowania wydają się normalne, ale jednak jak paliłem tak nie było.

Tego nie łapię ? Co ma palenie do normalnego zachowania ?

pterodaktyll - Pon 05 Mar, 2012 15:41

wampirzyca napisał/a:
też chcę przestać palić :beczy:

No to przestań..........a co to za problem? Wystarczy podjąć tylko decyzję i konsekwentnie ją realizować :mgreen:

pterodaktyll - Pon 05 Mar, 2012 15:42

rufio napisał/a:
Co ma palenie do normalnego zachowania ?

Jednak widzę, że ma.........nałóg wymusza pewne zachowania, niekoniecznie zawsze zdrowe i normalne

pterodaktyll - Pon 05 Mar, 2012 15:43

pietruszka napisał/a:
gdzie ja byłam (a raczej mój rozum) przez te wszystkie lata?

Ja nie powiem gdzie był mój rozum, bo to nieparlamentarne by było :skromny:

wampirzyca - Pon 05 Mar, 2012 15:45

ale się boję j67j6
rufio - Pon 05 Mar, 2012 15:45

pterodaktyll napisał/a:
.nałóg wymusza pewne zachowania

No to mi wytłumacz jak małemu dziecku co ma palenie do wizyty u lekarza >?

mariusz73 - Pon 05 Mar, 2012 15:47

hej ;)
Ja nie pale 870 dni,jestem zadowolony że juz nie niszcze swojego zdrowia.Chociaż to nie moja zasługa ja sam to chyba bym nie przestał palić.Dostałem dar i dbam o niego.
Paliłem 18 lat,ale teraz dopiero uwierzyłem ze bez palenia można zyc.Wampirzyca nie nerwój sie jak chcesz to jest to mozliwe :) Spokojnie teraz sobie mysle że ten mały glut a filtrem nie będzie żądził moim zyciem :wysmiewacz: Pozdrawiam

pterodaktyll - Pon 05 Mar, 2012 15:54

rufio napisał/a:
to mi wytłumacz jak małemu dziecku co ma palenie do wizyty u lekarza >?

Przykładowo.........jesli idziesz do lekarza, to po prostu idziesz i siadasz w kolejce i czekasz. Jeśli jesteś osobą palącą, to zaczynasz sobie "planować" że wyjdziesz np wcześniej żeby zdążyć zapalić przed wizytą. Jak kolejka będzie za długa to musisz kogoś poprosić, żeby Ci zajął bo Ty akurat musisz wyjść na papierosa. Czy to jest normalne żeby tak uzależniać swoje zachowania od czegoś tak trującego i śmierdzącego?



Nie ma to jak być neofitą :mgreen:

rufio - Pon 05 Mar, 2012 15:55

mariusz73 napisał/a:
Chociaż to nie moja zasługa

A czyja ?
mariusz73 napisał/a:
Dostałem dar

Podaj namiary na darczyńce

pterodaktyll - Pon 05 Mar, 2012 15:57

wampirzyca napisał/a:
ale się boję

Czego? Tego małego śmierdziela? :mysli:

esaneta - Pon 05 Mar, 2012 15:57

pterodaktyll napisał/a:
Nie ma to jak być neofitą

abstynent z odzysku :mgreen: przewodniczący fanclubu A. Carr'a :mgreen:

pterodaktyll - Pon 05 Mar, 2012 15:59

esaneta napisał/a:
abstynent z odzysku :mgreen: przewodniczący fanclubu A. Carr'a

Żal du**ńkę ściska, że się do tego elitarnego klubu jeszcze nie należy :p

rufio - Pon 05 Mar, 2012 16:01

Bredzisz Pterus jak pracowałem na grubie to wiedziałem , że nie ma palenie i juz . Jak jade w autobusie to to samo . Nałóg nałogiem ale istnieje jeszcze " ja' i moje podejście do czerwonego światła .
yoytek - Pon 05 Mar, 2012 16:19

rufio napisał/a:
yoytek napisał/a:
Niektóre zachowania wydają się normalne, ale jednak jak paliłem tak nie było.

Tego nie łapię ? Co ma palenie do normalnego zachowania ?

Zdarzyło mi się nie pójść do dentysty, bo wstydziłem się smrodku z paszczy, którego nawet dokładne mycie zębów nie chciało usunąć.
Chowałem się z paleniem po firmie, w której pracowałem, bo wszędzie były kamery.
Mam co innego jeszcze na myśli, ale to trudno opisać: jakiś bezwład, abnegacja, a drugiej strony przymus robienia czego nie chcę.

pterodaktyll - Pon 05 Mar, 2012 16:20

rufio napisał/a:
jak pracowałem na grubie to wiedziałem , że nie ma palenie i juz .

i oczywiście nigdy tego nie przekroczyłes i nigdy nie miałes na to ochoty
rufio napisał/a:
Nałóg nałogiem ale istnieje jeszcze " ja' i

Jak ci doskonale wiadomo, w takim przypadku Twoje "ja" nie istnieje.


Bredzisz Rufio a właściwie usiłujesz manipulować :p

rufio - Pon 05 Mar, 2012 16:26

yoytek napisał/a:
drugiej strony przymus robienia czego nie chcę.

Ty mi tutaj nie tutaj - co to znaczy - robienia tego co nie chce ? Chciałeś palić - paliłeś .
A co dentysty ? Wiedząc , że ide do dentysty potrafiłem się wstrzymac nawet kilka godzin od palenia - tak samo jest z innymi badaniami - wystarczy chciec i miec szacunek do innych . Ale to moje zachowanie moje podejście do świata . Mozna wierzyc lub nie - wolna wola .

yoytek - Pon 05 Mar, 2012 16:37

Wkurzało mnie jak dym mi leciał do oczu, ale szluga musiałem kitrać.
I prałeś swoje ciuchy? Przecież wiesz jak długo się utrzymuje zapaszek, a jak jeszcze z jadem z ust połączony ... fuj.

rufio - Pon 05 Mar, 2012 16:47

yoytek napisał/a:
Wkurzało mnie jak dym mi leciał do oczu, ale szluga musiałem kitrać.

Trzeba było palić z wiatrem a nie pod wiatr :mgreen:
A co ciuchów to Perwool wszystko wypachnie :wysmiewacz:

pietruszka - Pon 05 Mar, 2012 17:27

rufio napisał/a:
A co ciuchów to Perwool wszystko wypachnie :wysmiewacz:

akurat :smieje:
mam wrażenie, że moje ciuchy przestały śmierdzieć... kiedy je wymieniłam na nowe no ale ten smród w pełni poczułam, kiedy przestałam palić, wcześniej owszem... może nie zawsze to był miły zapaszek, ale pełnia tego odoru rozwinęła się, kiedy mój nos wrócił do normy :smieje:

i po co ja wtedy używałam perfum :mysli:

rufio - Pon 05 Mar, 2012 17:31

Może tak może nie - na te chwile temat - nie palenie = jest odległy .
yoytek - Pon 05 Mar, 2012 17:32

rufio napisał/a:
Może tak może nie - na te chwile temat - nie palenie = jest odległy .

Mawiają daj czas czasowi , ale uczciwie czyli do czasu.

rufio - Pon 05 Mar, 2012 17:38

Kismet
yoytek - Pon 05 Mar, 2012 18:18

Losowi trochę można pomóc :)
Edit: Np przestałem pić kawę na pół roku przed rzuceniem. Na zlocie rozmawiałem dość długo z facetem, który nie palił kilka lat. Zamówiłem poradniki, o rzucaniu palenia (he: nie czytałem). Dobra już się nie odzywam.

Jędrek - Pon 05 Mar, 2012 19:39

wampirzyca napisał/a:
ja też chcę przestać palić :beczy:


Okazało sie, że ja chcę chcieć chyba....
Bo jakbym chciał nie palić to bym to dziadostwo zostawił.

pietruszka - Pon 05 Mar, 2012 22:06

A mi się (tak bardzo osobiście wydaje), że im większy szacunek do siebie tym wyższa motywacja do zadbania o siebie. Jak siebie nie lubiłam to w sumie mi rybka było, czy palę czy nie. No może wtedy rzuciłabym po to, by mnie inni podziwiali, dla siebie? wtedy? nie. A potem siebie polubiłam... i doszłam do wniosku, że trochę głupio i bez sensu sobie tak krzywdę robić.
Jędrek - Pon 05 Mar, 2012 22:12

pietruszka napisał/a:
A mi się (tak bardzo osobiście wydaje), że im większy szacunek do siebie tym wyższa motywacja


A mi się wydaje, że dobrze Ci się wydaje. Mój sponsor się mnie pyta raz na jakiś czas, czy się lubię.
Ja lubię się coraz bardziej...więc wniosek mi się nasuwa taki, że jak mnie zapytał w maju zeszłego roku o to, to mówiłem nieprawdę... chociaż byłem szczery...na tamten czas.

KICAJKA - Wto 06 Mar, 2012 14:02

pietruszka napisał/a:
A potem siebie polubiłam... i doszłam do wniosku, że trochę głupio i bez sensu sobie tak krzywdę robić.

Ja choć siebie lubiłam to i tak się krzywdziłam
( odmawiać sobie przedostatniej przyjemności ;) )
do momentu,aż za bardzo to odczułam...
więc przestałam siebie krzywdzić i dobrze mi z tym :skromny:

Jędrek - Sob 14 Kwi, 2012 07:23

We wtorek przeczytałem w drugim podejściu Carr'a..... że niby taki łatwy sposób...
Nic nadzwyczajnego się ze mną nie stało....
Moje oczekiwania były inne (jak zwykle zresztą) jeżeli chodzi o efekty działania tak polecanej książki....
No ale starałem się przeczytać "z otwartym umysłem" :)

Jędrek - Nie 22 Kwi, 2012 21:41

No i kurdwa chyba nie miałem za bardzo otwartego tego mojego umysłu... a może ja nie mam tego jego kawałka odpowiedzialnego za rzucanie palenia?? :(
Gonzo.pl - Nie 22 Kwi, 2012 21:48


Jędrek - Nie 22 Kwi, 2012 21:53

Gonzo.pl napisał/a:
Obrazek


No CO??!!!!!!!!!
Odstawiło mi się spokojnie.... nie paliło mi się sympatycznie....
I nie rozumiem dlaczego do tego wróciłem znowu do k...... nędzy??........

Gonzo.pl - Nie 22 Kwi, 2012 21:55

dotrzymujesz mi towarzycha??????
pterodaktyll - Nie 22 Kwi, 2012 21:56

Jędrek napisał/a:
nie rozumiem dlaczego do tego wróciłem znowu do k...... nędzy??..

Bo Ci Twoja podświadomość dała "kopa".............do k......nędzy :bezradny:

Jędrek - Nie 22 Kwi, 2012 22:00

pterodaktyll napisał/a:
Bo Ci Twoja podświadomość dała "kopa".............


No i co?? Jak z tą francą postępować??? Nie umiem wyplenić przyjemności z palenia syfu.... Co zapalę, to wcale mi nie smakuje ....a dalej palę.... no przecież to chore jest... Tak to jeszcze nie miałem :( Poprzednio co jakiś czas mi nie smakował...

Gonzo.pl - Nie 22 Kwi, 2012 22:03

Jędrek napisał/a:
Nie umiem wyplenić przyjemności z palenia syfu.... Co zapalę, to wcale mi nie smakuje

sprzecznosc jakaś...

pterodaktyll - Nie 22 Kwi, 2012 22:06

Jędrek napisał/a:
Jak z tą francą postępować???

Tak jak w przypadku alkoholizmu. .....Zmanipulować gadzinę......... :mgreen:

Jędrek - Nie 22 Kwi, 2012 22:09

Gonzo.pl napisał/a:
sprzecznosc jakaś...

No właśnie...dlatego to chore jest...
pterodaktyll napisał/a:
Tak jak w przypadku alkoholizmu. .....Zmanipulować gadzinę.........

W przypadku alkoholu nie piłem dwa lata ze strachu przed kolejnym zapiciem leków.... nie jestem taki sprytny niestety... tylko tchórz ze mnie.

pterodaktyll - Nie 22 Kwi, 2012 22:13

Cytat:
nie jestem taki sprytny niestety... tylko tchórz ze mnie.

Ogłoś swoją bezsilność wobec nikotyny.........mechanizmy przecież te same to i sposób postepowania powinien być podobny jak w przypadku alkoholu.............

Jędrek - Nie 22 Kwi, 2012 22:20

pterodaktyll napisał/a:
Ogłoś swoją bezsilność wobec nikotyny.........mechanizmy przecież te same to i sposób postepowania powinien być podobny jak w przypadku alkoholu.............


Ogłoś, ogłoś...
Ostatnio kombinowałem nawet tu na forum na temat mojej bezsilności wobec alkoholu, a Ty mi tu znowu z bezsilnością.... NIe rozumiem tego mechanizmu związanego z ogłaszaniem bezsilności- dalej się zakłamuje....
Wiem, że jestem durny nałóg, że to co robię z papierosami jest porąbane i nie chcę tego a i tak sięgam. Sięgam, bo jestem bezsilny!!!!!!!!!!!
Może by tak skupić się nad bezradnością i manipulacją gadziny????????
Biere te paczkę z napisem "PALENIE ZABIJA" i palę.

pterodaktyll - Nie 22 Kwi, 2012 22:24

Jędrek napisał/a:
Sięgam, bo jestem bezsilny!!!!!!!!!!!

sięgasz bo jesteś uzalezniony............
Jędrek napisał/a:
NIe rozumiem tego mechanizmu związanego z ogłaszaniem bezsilności- dalej się zakłamuje

Nie chcę krakać ale chyba lepiej byłoby dla Ciebie, gdybyś jednak "rozgryzł" ten problem..........takie "kopanie sie z koniem" nie jest dla nas bezpieczne...........jakaś pogłębiona terapia? jakieś warsztaty radzenia sobie w trudnych sytuacjach? rozzbrajania mechanizmów? Chyba powinieneś.............

Jędrek - Nie 22 Kwi, 2012 22:28

pterodaktyll napisał/a:
jakieś warsztaty radzenia sobie w trudnych sytuacjach? rozzbrajania mechanizmów?

Gdzie czegoś takiego szukać??

pterodaktyll - Nie 22 Kwi, 2012 22:31

Jędrek napisał/a:
Gdzie czegoś takiego szukać??

Chyba w najbliższej przychodni leczenia uzaleznień. Tak myślę.......Na Śląsku to czegoś takiego powinno być "na pęczki".........

Jędrek - Nie 22 Kwi, 2012 22:36

pterodaktyll napisał/a:
Chyba w najbliższej przychodni leczenia uzaleznień. Tak myślę.......Na Śląsku to czegoś takiego powinno być "na pęczki".........

radzenie sobie w trudnych sytuacjach?? rozzbrajania mechanizmów?? Pierwsze słyszę...ale zapytam terapeutkę.... na pęczki to palaczy wszędzie widzę :) i petów

pterodaktyll - Nie 22 Kwi, 2012 22:43

Jędrek napisał/a:
na pęczki to palaczy wszędzie widzę

Jak piłes to pewnie widziałeś tylko pijących......taka projekcja rzeczywistości :mgreen:

Jędrek - Pon 23 Kwi, 2012 14:06

pterodaktyll napisał/a:
Ogłoś swoją bezsilność wobec nikotyny

No dobra. OGŁASZAM swoją bezsilność wobec niktotyny. Jestem od niej uzależniony i wobec niej bezsilny....ale nie bezradny. Mogę nie wziąć tego pierwszego papierosa, o którym już wiem że zawsze jest paskudny, i o którym wiem że rozhuśta na nowo mój pociąg do palenia.
Palenie nie jest mi do niczego potrzebne i nie chcę go już.
No to ogłosiłem..... chyba....
Ale się głupio czuję...

Gonzo.pl - Pon 23 Kwi, 2012 18:56

Jędruś, ty mi tu niczego nie ogłaszaj bo ani mi to do niczego niepotrzebne, ani nie o żadne ogłaszanie chodzi.
Ty, Jędruś się uznaj...
:luzik:

Jędrek - Pon 23 Kwi, 2012 20:04

Gonzo.pl napisał/a:
Jędruś, ty mi tu niczego nie ogłaszaj bo ani mi to do niczego niepotrzebne, ani nie o żadne ogłaszanie chodzi.
Ty, Jędruś się uznaj...
:luzik:

Ja już się uznałem.... niewiele dało...mówią ogłoś to ogłaszam :) dosłownie i kurdwa będę to powtarzał kto zapyta... A nie ogłaszam dla Ciebie, tylko dla siebie....Bo chyba mi to palenie MOJE bardziej przeszkadza niż Tobie...
Hej

pterodaktyll - Wto 24 Kwi, 2012 21:23

Jędrek napisał/a:
OGŁASZAM swoją bezsilność wobec niktotyny.

To teraz bądź konsekwentny i nie tykaj tego świństwa, skoro wiesz, że jest mocniejsze od Ciebie i robi Ci "kuku"

Podjęcie decyzji. uznanie i poniesienie jej konsekwencji, to właśnie ta Twoja bezsilność

pterodaktyll - Śro 02 Maj, 2012 16:04

No i przyszedł wreszcie czas na małą retrospekcję........
Minął dokładnie rok. Rzuciłem to palenie tak do końca nie wiedząc na co się porywam. Rzeczywistość jednak okazała się być łaskawa i o dziwo, ku mojemu zaskoczeniu, właśnie minął rok niepalenia. Udało mi się zrobić coś, o czym jeszcze kilkanaście miesięcy temu nawet nie marzyłem, uważając, że po blisko 40 latach palenia, nie mam szansy na to żeby tak "bezkrwawo" przez to przejść. Oczywiście moje projekcje nie znalazły odbicia w rzeczywistości. Cały proces okazał się być stosunkowo łatwym. DECYZJA!!! To było najtrudniejsze, jak zresztą w przypadku innych uzależnień. Podjąć decyzję i zaakceptować jej konsekwencje, to była podstawa. Dalej było już prosto. Okazało się np. że tzw. "głód nikotynowy", którego obawiałem się bardzo, to bzdura (mówię oczywiście o swoich doświadczeniach w tej materii). Tego "głodu" jakoś u siebie ni cholery nie mogłem znaleźć. Bardzo pomógł mi "bestseller" A. Carra. Zresztą "manipulowanie" swoją podświadomością przerabiałem już w związku ze swoim alkoholizmem, tak, że było mi pewnie i trochę łatwiej przeprowadzić całą operację na własnym organizmie. Efektem tego wszystkiego jest rok niepalenia i wszystkie związane z tym korzyści zdrowotne, finansowe itd itd. Jeszcze raz przekonałem się, że "chcieć, to móc" i jak zwykle....tej wersji będę się trzymał...... :)

cool - Śro 02 Maj, 2012 16:07

pterodaktyll napisał/a:
Minął dokładnie rok. Rzuciłem to palenie tak do końca nie wiedząc na co się porywam.


gratuluje super :brawo: :brawo: :brawo:

Gonzo.pl - Śro 02 Maj, 2012 16:07

:brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo:
cool - Śro 02 Maj, 2012 16:09

pterodaktyll napisał/a:
Minął dokładnie rok. Rzuciłem to palenie tak do końca nie wiedząc na co się porywam.


fajnie morze w końcu ja się zmotywuje jesteście fajnymi przykładami :okok:

Klara - Śro 02 Maj, 2012 16:18

pterodaktyll napisał/a:
Minął dokładnie rok.


Nareszcie mogę Ci pogratulować :)

GRATULUJĘ PTERO!



pterodaktyll - Śro 02 Maj, 2012 16:30

:skromny: :skromny: :skromny:
Janioł - Śro 02 Maj, 2012 17:04

pterodaktyll napisał/a:
Minął dokładnie rok. Rzuciłem to palenie
to już teraz wiem skąd ta upierdliwość, stetryczałość, zrzędliwość i wieczne malkontenctwo ;) gratki Ptaku
rybenka1 - Śro 02 Maj, 2012 20:23

Pteruś WIELKIE GRATULACJE . :brawo: :buziak:
KICAJKA - Śro 02 Maj, 2012 20:29

pterodaktyll napisał/a:
"chcieć, to móc"
Tak jest, potwierdzam :skromny:
Gratki Wielki Ptaku :brawo:

Wiedźma - Śro 02 Maj, 2012 22:22


smokooka - Śro 02 Maj, 2012 22:24

Ptero, wykorzystałam Twoje wsparcie, gdybyś nie przetrwał tego roku, pewnie byłoby g. warte, a tak - GRATULUJĘ!!!! :okok: :okok: :okok: :brawo: :brawo: :brawo: :hura: :hura: :hura: :hura: :hura: :hura: :hura: :hura:
olga - Śro 02 Maj, 2012 23:56

A ja dzięki Tobie (no i sobie oczywiście :skromny: ) zaczynam czwarty tydzień niepalenia. :buzki:
Jędrek - Pon 11 Cze, 2012 18:53

olga411 napisał/a:
A ja dzięki Tobie (no i sobie oczywiście ) zaczynam czwarty tydzień niepalenia.

Co mi tu tak roczniaka obściskujecie???
No a ja się rzuciłem. Co sie umordowałem psychicznie i nagadałem sam ze sobą to moje....
03.06.2012 wracając z Zakroczymia zapaliłem ostatniego...paskudny był...i niech tak zostanie.

olga - Pon 11 Cze, 2012 19:07

:mysli: mnie niedługo 2 miesiące minie :p
staaw - Pon 11 Cze, 2012 19:21

Ja dzisiaj dostałem paczkę z e-papierosem.

Dziękuję za dostawę do domku przyjacielu :buzki: ...

pterodaktyll - Pon 11 Cze, 2012 19:38

staaw napisał/a:
dzisiaj dostałem paczkę z e-papierosem.

Zamienił stryjek siekierkę na kijek :p

staaw - Pon 11 Cze, 2012 19:39

Kijki tańsze... :P
Janioł - Pon 11 Cze, 2012 19:39

pterodaktyll napisał/a:
Zamienił stryjek siekierkę na kijek :p
ale elektroniczny ;)
pterodaktyll - Pon 11 Cze, 2012 19:44

Jak by Wam to powiedzieć Panowie i nie skłamać...........a kij........... :wysmiewacz:
staaw - Pon 11 Cze, 2012 19:45

Chcesz porozmawiać o oczach?
pterodaktyll - Pon 11 Cze, 2012 19:47

staaw napisał/a:
Chcesz porozmawiać o oczach?
:oczyska: ...... :nie:
olga - Pon 11 Cze, 2012 19:47

staaw napisał/a:
dostałem paczkę z e-papierosem.


:beba: to jest coś jakby piwo :bezalkoholowe: :tarara:

staaw - Pon 11 Cze, 2012 19:49

Czy ja napisałem że o TWOICH oczach?
yoytek - Pon 18 Cze, 2012 09:01

Jędrek napisał/a:
03.06.2012 wracając z Zakroczymia zapaliłem ostatniego...paskudny był...i niech tak zostanie.

Miesiąc po powrocie ze zlotu we Wrocławiu przestałem palić.

Jędrek - Pon 18 Cze, 2012 19:50

Melduję się....drugi tydzień.
Marc-elus - Pon 18 Cze, 2012 20:00

Jędrek napisał/a:
Melduję się....drugi tydzień.

:okok:

Jędrek - Nie 24 Cze, 2012 20:02

Z coraz większa przyjemnością i satysfakcją... trzeci tydzień
Aczkolwiek chyba się trochę obiadam...

Marc-elus - Nie 24 Cze, 2012 20:16

Świetnie. :)
Jędrek napisał/a:
Aczkolwiek chyba się trochę obiadam...

Unormuje się z czasem, grunt to zapewnij sobie ruch, no i unikaj jedzenia przed snem kalorycznych rzeczy....
Organizm rozregulował swój metabolizm, całkiem normalna rzecz zważywszy że od bardzo długiego czasu nie jest karmiony trucizną.

esaneta - Nie 24 Cze, 2012 20:17

23r
Marc-elus - Nie 24 Cze, 2012 20:20

Esa, weź się do roboty. :nono:
esaneta - Nie 24 Cze, 2012 20:22

No własnie...tak się Wam tu przyglądam, przysłuchuję....to aż mi ciśnienie rosnie...moze się w końcu wścieknę i rzucę to draństwo :evil2"
smokooka - Nie 24 Cze, 2012 20:23

Niedługo trzy miesiące :)
Wiedźma - Nie 24 Cze, 2012 20:26

Jędrek napisał/a:
chyba się trochę obiadam...
Oj, to uważaj :nunu2:
Ja sobie wrzuciłam ładnych parę kilo przy okazji rzucania i dopiero teraz się ich pozbyłam :skromny:
A nie palę już ponad dwa lata...

pterodaktyll - Pon 25 Cze, 2012 08:29

esaneta napisał/a:
.tak się Wam tu przyglądam, przysłuchuję....to aż mi ciśnienie rosnie...moze się w końcu wścieknę i rzucę to draństwo
:dokuczacz:
esaneta - Pon 25 Cze, 2012 08:47

:figielek:
Jędrek - Nie 01 Lip, 2012 15:01

Czwarty tydzień....
Myślę, że przypominające się wątki z Carr'a bardzo mi pomagają....
Coraz rzadsze momenty, gdy chciałbym zapalić...ze dwa razy na dzień...

Dora - Nie 01 Lip, 2012 16:15

Rzuciłam palenie 2 lata temu, i juz mnie nie ciągnie. Jak piłam to przy piwie miałam chęc zapalić. Teraz fajki mi śmierdzą ;)
Jędrek - Nie 08 Lip, 2012 20:19

Kolejny tydzień minął....
Można by powiedzieć, że bardzo beztrosko pod względem chęci zapalenia...
Praktycznie o tym już nie myślę
Tylko jeden raz przyszła chęć, duża chęć na zapalenie.

yoytek - Pon 09 Lip, 2012 05:08

Wiedźma napisał/a:
Jędrek napisał/a:
chyba się trochę obiadam...
Oj, to uważaj :nunu2:
Ja sobie wrzuciłam ładnych parę kilo przy okazji rzucania i dopiero teraz się ich pozbyłam :skromny:
A nie palę już ponad dwa lata...

Ja mam po ponad dwóch latach tylko 4 kg więcej, co akurat mi nie szkodzi :)

Jędrek - Pon 09 Lip, 2012 05:46

yoytek napisał/a:
Ja mam po ponad dwóch latach tylko 4 kg więcej, co akurat mi nie szkodzi :)

A ja mam z 24 kilo więcej i od ponad roku przestałem się ważyć.... Bo czy palę czy nie i tak zażeram emocje.....
Więc obiadanie się po rzuceniu palenia jest tylko troszkę większe :)

yoytek - Pon 09 Lip, 2012 07:53

To może być jakaś kompulsja, ale oprócz tego nie zaszkodzi pilnować ilość zjadanych węglowodanów (zwłaszcza cukry) na korzyść tłuszczów, lub białek.
Czarny - Pon 09 Lip, 2012 09:55

Pomaga jak przy objawach głodu alkoholowego ,picie dużej ilości płynów(niesłodkich),mniej się chce jeść i palić. Powodzenia!
Jędrek - Nie 15 Lip, 2012 13:09

Wiedźma napisał/a:
Dopiero kasa to załatwiła - gdy straciłam pracę i obliczyłam.........

Hmm... przy ostatnim odstawieniu chyba jednak to był koronny argument..... paczka dziennie....uwypukla się obżeranie.... nie jest tego dużo, ale chcemi sie zwłaszcza wieczorem w domu.... dawniej wyszedłem parę razy na papierosa... jeszcze dawniej strzeliłem parę piw... oralna mania jakaś :)
6 tygodni.

Jędrek - Nie 15 Lip, 2012 13:11

Czarny napisał/a:
Pomaga jak przy objawach głodu alkoholowego ,picie dużej ilości płynów(niesłodkich),mniej się chce jeść i palić. Powodzenia!

Taaaaa....ale po wypiciu 2- 3 litrów chodzenie pół nocy do ubikacji potrafi mnie rozdrażnić :)

Czarny - Nie 15 Lip, 2012 19:00

Jędrek...6-tygodni!!!...Ty w zasadzie nie palisz!!! Gratuluję!:)
Jędrek - Nie 22 Lip, 2012 17:25

Czarny napisał/a:
Jędrek...6-tygodni!!!...Ty w zasadzie nie palisz!!! Gratuluję!:)

No i w zasadzie dalej nie palę... 7 tygodni.
Gęba mi się śmieje jak to piszę

Czarny - Nie 22 Lip, 2012 22:33

Jędrek napisał/a:

Gęba mi się śmieje jak to piszę
Bo jest powód żeby się śmiała:) Tak trzymaj!!!
Wuśka. - Pon 23 Lip, 2012 08:49

Ja nie palę już od ponad roku. :skromny:
Jędrek - Nie 29 Lip, 2012 13:54

Jakby coś to dalej nie palę :) Pozdrowienia.
leon - Pią 10 Sie, 2012 22:41

ja zaczalem palic w 7 klasie.palilem 28 lat.normalnie palilem poltora paczki dziennie.pol paczki do kawy przed jakimkolwiek jedzeniem.mialem przerwe raz rok raz pol,ale wracalem do tego.rzucilem 17 lipca 2003 podczas pracy na niemieckim statku.rzucilem,bo meczyl mnie ciagly kaszel z rana,nie bylem w stanie nawet umyc zebow rano:kaszel,klopoty zoladkowe,refluks te sprawy.bezposrednia przyczyna bylo "fajne"zdarzenie.pilismy z drugim marynarzem piwo ioczywiscie palilismy.nie zgasilismy prawidlowo kipow przed pojsciem spac i dym z kosza aktywowal alarm pozarowy na statku.niemiecki stary nas op....lil i od nastepnego dnia nie pale do dzis.najgorszy byl pierwszy miesiac,myslalem,ze cisnienie mi leb rozwali.kawy musialem unikac jeszcze przez wiele miesiecy,bo kojarzyla mi sie z fajka.dzis zero kaszlu,zadnych klopotow z zoladkiem,refluksem.nie ciagnie mnie,jakbym nigdy nie palil.oczywiscie wiem,ze jak zapale to wracam do skladu.
warto bylo zucic Andzej.lepsze zdrowie i wiecej kasy w kieszeni
Pozdrawiam i zycze wytrwalosci

pterodaktyll - Pią 10 Sie, 2012 22:46

leon napisał/a:
.palilem 28 lat.

Paliłem prawie 40 lat........
leon napisał/a:
rzucilem 17 lipca 2003

Moje gratulacje, ja rzuciłem 2.05.2011
leon napisał/a:
nie ciagnie mnie,jakbym nigdy nie palil.oczywiscie wiem,ze jak zapale to wracam do skladu.

Dokładnie tak :)
leon napisał/a:
.lepsze zdrowie i wiecej kasy w kieszeni

Nie da się ukryć :mgreen:

Janioł - Pią 10 Sie, 2012 22:49

a ja rzuciłem 23.06.2001 w piątą rocznice poprzedniej abstynencji i w imieniny małżonki w prezencie ..też
pterodaktyll - Pią 10 Sie, 2012 22:50

leon napisał/a:
rzucilem 17 lipca 2003
Janioł napisał/a:
rzuciłem 23.06.2001

Oj Pikuś ja przy Was, ale jeszcze Was dogonię :mgreen:

leon - Pią 10 Sie, 2012 22:56

[quote="pterodaktyll"]
leon napisał/a:
rzucilem 17 lipca 2003
Janioł napisał/a:
rzuciłem 23.06.2001

Oj Pikuś ja przy Was, ale jeszcze Was dogonię :mgreen: [/quote
Rozumiem,ze Masz na mysli nasze zejscie conajmniej dziesiec lat przed Toba : :mgreen: :mgreen:

pterodaktyll - Pią 10 Sie, 2012 22:58

leon napisał/a:
Rozumiem,ze Masz na mysli nasze zejscie conajmniej dziesiec lat przed Toba

Mało realne to jest jako, że jestem od Was nieco starszy i naturalną koleją rzeczy powinienem jako pierwszy opuścić ten padół, ale jak to powiadają....."nie znasz dnia ni godziny" :)

leon - Pią 10 Sie, 2012 23:05

pterodaktyll napisał/a:
Mało realne to jest jako, że jestem od Was nieco starszy i naturalną koleją rzeczy powinienem jako pierwszy opuścić ten padół, ale jak to powiadają....."nie znasz dnia ni godziny

ano tak powiadaja....

szymon - Pią 10 Sie, 2012 23:11

leon napisał/a:
pterodaktyll napisał/a:
Mało realne to jest jako, że jestem od Was nieco starszy i naturalną koleją rzeczy powinienem jako pierwszy opuścić ten padół, ale jak to powiadają....."nie znasz dnia ni godziny

ano tak powiadaja....


chłopu się źle śniło, wstał spocony o świcie, żona pyta:
- co się stało?
- źle mi się śniło
- to się połóż, śpij a ja zadzwonię do sztygara (bo mąż górnikiem był)
i chłopina poszła spać dalej, a żona załatwiła ze sztygarem, żeby bumelki nie było
po dwóch godzinach spadł obraz na chłopa i przywitał się ze św. Piotrem

leon - Pią 10 Sie, 2012 23:17

szymon napisał/a:
to się połóż, śpij a ja zadzwonię do sztygara (bo mąż górnikiem był)
i chłopina poszła spać dalej, a żona załatwiła ze sztygarem, żeby bumelki nie było
po dwóch godzinach spadł obraz na chłopa i przywitał się ze św. Piotrem

ale reputacje meza uratowala.bumelki nie bylo...

Tomoe - Sob 11 Sie, 2012 09:54

pterodaktyll napisał/a:
leon napisał/a:
.palilem 28 lat.

Paliłem prawie 40 lat........
leon napisał/a:
rzucilem 17 lipca 2003

Moje gratulacje, ja rzuciłem 2.05.2011


A ja rzuciłam parę dni przed Pterkiem - 25.04.2011.

Paliłam 34 lata.
W ostatnim okresie palenia - do 40 sztuk dziennie. :blee:

Jędrek - Sob 11 Sie, 2012 11:15

Tomoe napisał/a:
Paliłam 34 lata.
W ostatnim okresie palenia - do 40 sztuk dziennie. :blee:

Widzę, że ja też pikuś przy Was... ja paliłem 19 lat.... do paczki dziennie....
A i tak już nie chcę do tego wracać. Dobrze mi tak
I nie mam zamiaru nikogo gonić, ani na nikogo czekać :)
Pozdrowienia

Jędrek - Nie 19 Sie, 2012 21:23

Dzisiaj pojeździłem sporo na rowerze...
Były dwa przystanki, kiedy to miałem przebłysk....co by zapalić....jak dawniej.
Zmęczyłem się tym rowerem..... chyba HALT nikotynowe zaniedbałem :)

Jędrek - Nie 02 Wrz, 2012 18:07

:) Jest dobrze.
Nawet jak przyjdzie myśl o papierosie, to jeszcze pamiętam co powinienem aby szybko odeszła :)

Jędrek - Nie 04 Lis, 2012 15:15

Jędrek napisał/a:

No a ja się rzuciłem. Co sie umordowałem psychicznie i nagadałem sam ze sobą to moje....
03.06.2012 wracając z Zakroczymia zapaliłem ostatniego...paskudny był...i niech tak zostanie.

Pamiętam go jak dziś....na parkingu.... od koleżanki dałem sie skusić....tfuuuu.....
5 miesięcy zleciało i cieszę się że nie palę.

leon - Nie 04 Lis, 2012 15:16

Jędrek napisał/a:
5 miesięcy zleciało i cieszę się że nie palę.

:okok:

piotrAA82 - Nie 04 Lis, 2012 19:01

leon napisał/a:
Jędrek napisał/a:
5 miesięcy zleciało i cieszę się że nie palę.


Nie wypada nic innego jak tylko pogratulować :brawo:

Halloween - Pon 05 Lis, 2012 23:47

Od marca 87-ego roku nie palę. Nic prostszego jak rzucić palenie. :luzik:
Krzysztof 41 - Pon 05 Lis, 2012 23:49

:okok:
pterodaktyll - Wto 06 Lis, 2012 09:43

Halloween napisał/a:
Nic prostszego jak rzucić palenie.

Podpisuję się pod tym wszystkimi skrzydłami jakie mam i......tej wersji będę się trzymał :mgreen:

pterodaktyll - Wto 06 Lis, 2012 09:49

wampirzyca napisał/a:
.ty tez nie rzuciłes palenia w pierwszym roku trzeżwienia

To prawda. Na terapii mówiono, że to nie jest najlepszy pomysł, rzucać wszystkim jak leci. Upłynęło ok. 2,5 roku zanim sie zdecydowałem

Czarny - Wto 06 Lis, 2012 09:51

pterodaktyll napisał/a:
Halloween napisał/a:
Nic prostszego jak rzucić palenie.

Podpisuję się pod tym wszystkimi skrzydłami jakie mam i......tej wersji będę się trzymał :mgreen:
Ziarnko prawdy w tym jest tylko jak nie wrócić??? :mgreen:
pterodaktyll - Wto 06 Lis, 2012 09:54

Czarny napisał/a:
jak nie wrócić???

Trzeba starannie zamknąć za sobą te "drzwi" i wyrzucić klucz :mgreen:

olga - Wto 06 Lis, 2012 09:59

Ja nie będę się wypowiadać :( Nie paliłam prawie pięć miesięcy, a teraz nie moge podjąć decyzji. Ale czy ja tak naprawdę rzuciłam to palenie?
leon - Wto 06 Lis, 2012 10:40

Czarny napisał/a:
Ziarnko prawdy w tym jest tylko jak nie wrócić??? :mgreen:

po prostu zapomniec o tym,ze sie palilo..Ja rzucilem 17-go lipca 2003 po 28 latach palenia srednio poltora paczki dziennie.Dzis o fajce juz nie mysle,to jest jak zamierzchla przeszlosc.

Jędrek - Wto 06 Lis, 2012 21:44

leon napisał/a:
Dzis o fajce juz nie mysle,to jest jak zamierzchla przeszlosc.

A mi dzisiaj franca zapachniała w przerwie mityngu....

leon - Wto 06 Lis, 2012 22:25

Jędrek napisał/a:
A mi dzisiaj franca zapachniała w przerwie mityngu....

Tez czasami przejde kolo palacych,tego sie nie da wykluczyc z zycia,ale jak sobie przypomne ten ciagly kaszel,gdy palilem,to wcale mi nie jest teskno do dymka.

pietruszka - Wto 06 Lis, 2012 23:23

Jędrek napisał/a:
franca zapachniała

dla mnie jak mi papierosy zaczynają pachnieć - to znak, że cosik jest w nie w porządku. Umysł płata mi jakiegoś figla, bo przecież to badziewie śmierdzi ohydnie. Czasem okazuje się, że coś zaniedbałam, zlekceważyłam, brak mi odpoczynku, relaksu, odstresowania...

pterodaktyll - Wto 06 Lis, 2012 23:29

pietruszka napisał/a:

dla mnie jak mi papierosy zaczynają pachnieć - to znak, że cosik jest w nie w porządku. Umysł płata mi jakiegoś figla, bo przecież to badziewie śmierdzi ohydnie. Czasem okazuje się, że coś zaniedbałam, zlekceważyłam, brak mi odpoczynku, relaksu, odstresowania...

A wiesz, że mam dosyć podobnie............

Halloween - Wto 06 Lis, 2012 23:44

Ja wiem że moje palenie to już przeszłość, upłynęło tyle lat, nie odczuwam już nic z dawnej chętki na dymka.
Jeżeli kiedyś zacznę ponownie palić, czego nie wykluczam, to stanie się tak , bo będę tego po prostu chciał. Jeżeli naprz. jakich konował powie mi:

Ma pan raka i miesiąc życia.

to będę pił , palił, i robił wszystko co kiedyś cieszyło. :radocha: Oczywiście po uprzednim dotrzymaniu warunków umowy o pracę, spisaniu testamentu i wybraniu odpowiedniego kawałka muzycznego na pogrzeb.

Halloween - Wto 06 Lis, 2012 23:49

pterodaktyll napisał/a:
Halloween napisał/a:
Nic prostszego jak rzucić palenie.

Podpisuję się pod tym wszystkimi skrzydłami jakie mam i......tej wersji będę się trzymał :mgreen:



Taka jest prawda, chociaż przyznaje że łatwiej jest rzucić kobietę jak fajki.
Cóż... fajki zrujnują Ci tylko płuca a kobieta życie. :beczy:

EmEr - Sob 10 Lis, 2012 16:48

Halloween napisał/a:
będę pił , palił, i robił wszystko co kiedyś cieszyło.
Oczywiście po uprzednim dotrzymaniu warunków umowy o pracę, spisaniu testamentu i wybraniu odpowiedniego kawałka muzycznego na pogrzeb.


:rotfl: :okok: podoba mi sie to zdrowe podejscie !!

Jędrek - Nie 23 Gru, 2012 20:27

Halloween napisał/a:
Cóż... fajki zrujnują Ci tylko płuca a kobieta życie.

Ja jeszcze muszę rzucić kompulsywne obżeranie się.
Dziś na przystanku gość wyjął taka dziwną żółtą paczkę papierosów... normalnie śmieszne.... a te kłęby dymu wypuszczane przez usta i nos?? Po co ja to robiłem??

Jędrek - Pon 21 Sty, 2013 13:50

Przeczytałem wątek od rzucenia palenia po Zakroczymiu. Zapomniałem datę :)
Ponad pół roku.... to mój rekord w rzucaniu :) ....z 7 lat robiłem podchody.....
Będę se tu zaglądał żeby pamiętać.

nena - Pią 25 Sty, 2013 01:38

Palilam 21 lat' jak smok, nawet jak juz usypialam to musialam skoczyc na jednego papaieroska, ostataniego,rzucilam bo kaszlalam jak gruzlik, az wstyd, ludzie sie na ulicy za mna ogladali jak zaczynalam dawac koncenrt,
Pozatym moja babcia umarla na raka pluc , choc nie palila, wiec rzucilam, bylo ciezko jak diabli, czulam sie jak w piekle, :boisie:
Po 3 miesiaca h bylo juz zdecydowani lepiej, teraz nie pale juz 2,5 roku, mysle ze nie wroce do palenia, jak mam stresa to ide do cukiernia na karpatke, albo cos innego. Ale nie bede palic, bo za duzo mnie to kosztowalo.smrod jak diabli, a i w mojej pracy nie jest to mile widziane. Pomagalam sobie plastrami nicorette. I naprawde pomagaja. Nie ma takiego wstrzasu dla organizmu. Moze inni rzucaja od razu, bez niczego, ale dla mne plastry byly istotna pomoca. Bylo mi lzej.ale czasem mi zapachnie, choc najczesciej smierdzi,
Chyba zalezy od dnia. Jedno powiem, da sie rzucic, palenie. Sa gorsze rzeczy

Czarny - Pią 25 Sty, 2013 02:43

nena napisał/a:
jak mam stresa to ide do cukiernia na karpatke, albo cos innego
No i tego się obawiam: 46uj7y
nena - Pią 25 Sty, 2013 12:23

Czarny napisał/a:
nena napisał/a:
jak mam stresa to ide do cukiernia na karpatke, albo cos innego
No i tego się obawiam: 46uj7y


teraz juz jest wszystko pod kontrola, ale pierwsze miesiace, sie je wszystko co mozliwe. :lol:
ale potem przychodzi opamietanie, i mozna spokojnie zaczac zrzucac zbedne kilogramy.
ja przytylam po odstawieniu palenia 6 kg, a rok temu udalo mi sie zrzucic 10. i tak trzymam. nawet jak zajrze czasem do cukierni na male co nieco. :D

pietruszka - Sob 26 Sty, 2013 14:16

A tak się pochwalę :skromny: 4 latka abstynencji nikotynowej :hurra:
pchor - Sob 26 Sty, 2013 14:33

to i ja się pochwalę :>
niedawno minęło mi 8 lat ... to było naprawdę łatwe :szok:

nena - Sob 26 Sty, 2013 14:58

pietruszka napisał/a:
A tak się pochwalę :skromny: 4 latka abstynencji nikotynowej :hurra:

i to jest wlasnie powod do dumy: bravo :brawo:
jak widac wszsystko sie da.jak sie chce.

leon - Sob 26 Sty, 2013 15:55

17-go lipca bedzie dziesiec lat jak rzucilem palenie...Palilem 28 lat.
Jędrek - Pon 28 Sty, 2013 13:44

taaa.... rzucić się da- to wiem. Robiłem to dziesiątki razy.
Teraz muszę się tylko pilować, żeby mi nie odbiło i żebym nie zapalił tego pierwszego.

zimna - Wto 19 Lut, 2013 09:29

pietruszka napisał/a:
A tak się pochwalę :skromny: 4 latka abstynencji nikotynowej :hurra:

Ja tylko rok ale się bardzo ciesze drggb
bo było mi naprawdę trudno.
Udało sie i to bez sutków ubocznych, mam nadzieje ze teraz to juz z będzie łatwizna. :radocha: :hura: :radocha:

pannamigotka - Wto 19 Lut, 2013 14:21

chyba rzucę palenie... :mysli:
pterodaktyll - Wto 19 Lut, 2013 18:57

pannamigotka napisał/a:
chyba rzucę palenie...

Szukasz tutaj motywacji? :mysli:

pannamigotka - Wto 19 Lut, 2013 20:57

pterodaktyll napisał/a:
pannamigotka napisał/a:
chyba rzucę palenie...

Szukasz tutaj motywacji? :mysli:

Nie.
Palenie obniża moją odporność, im więcej palę tym więcej łapię infekcji, a jeśli jestem chora to jestem automatycznie niezdolna do pracy, nawet katar mnie dyskwalifikuje, a poza tym...
niekorzystnie wpływa na stan mojego portfela, a tego nie lubię :blee:
Także motywację mam, ale...

jak ja lubię spotkania przy papierosku z niektórymi, wspólne palenie zbliża :D

pterodaktyll - Wto 19 Lut, 2013 20:59

pannamigotka napisał/a:
z niektórymi, wspólne palenie zbliża

Też mi się kiedyś tak wydawało, ale to bzdura jest..........

Halloween - Wto 19 Lut, 2013 21:08

pannamigotka napisał/a:


jak ja lubię spotkania przy papierosku z niektórymi, wspólne palenie zbliża :D


to jest właśnie cześć działania uzależnienia, brakuje tego dymka do osiągnięcia pełni zadowolenia w jakiejś sytuacji, ta ciągotka będzie się zawsze pojawiała.
trzeba sobie powiedzieć "nie" i nauczyć się żyć, cieszyć życiem i bez "ukochanego" dymka.
To jest możliwe, przestałem palić w 97 roku, i dzisiaj fajki są mi obojętne, czyli wygrałem.

pannamigotka - Wto 19 Lut, 2013 21:14

Ja szczerze wierzę, że wspólne palenie zbliża, ale przyznam, że jak to przed chwilą napisałam, to rzeczywiście zabrzmiało to jak bzdura :tak:

I to rzeczywiście element uzależnienia, u mnie to raczej uzależnienie psychiczne niż fizyczne, ale jednak.

Halloween - Wto 19 Lut, 2013 21:22

pannamigotka napisał/a:
Ja szczerze wierzę, że wspólne palenie zbliża, ale przyznam, że jak to przed chwilą napisałam, to rzeczywiście zabrzmiało to jak bzdura :tak:

I to rzeczywiście element uzależnienia, u mnie to raczej uzależnienie psychiczne niż fizyczne, ale jednak.



Palenie uzależnia przede wszystkim psychicznie, dlatego właśnie , spotykając się w gronie znajomych, potrzebujesz dymka , dopiero gdy zapalisz , zaczynasz się naprawdę dobrze czuć , znam to , wiele lat tak żyłem, nawet i do dzisiaj , wraca mi to uczucie.
Nie jest silne, ale jednak obecne i wiem że jeżeli zapale choćby jednego, to siedzę po uszy w nałogu, wszystkie minione lata można przekreślić, ale nie zapale.

pterodaktyll - Wto 19 Lut, 2013 21:26

pannamigotka napisał/a:
u mnie to raczej uzależnienie psychiczne niż fizyczne,

Nie tylko u Ciebie....

pterodaktyll - Wto 19 Lut, 2013 21:28

Halloween napisał/a:
i wiem że jeżeli zapale choćby jednego, to siedzę po uszy w nałogu, wszystkie minione lata można przekreślić,

W ten właśnie sposób mój znajomy po kilkuletniej przerwie wrócił do nałogu, bo mu się wydawało, że nic mu nie grozi jak sobie jednego zapali.........

Halloween - Wto 19 Lut, 2013 21:36

pterodaktyll napisał/a:
Halloween napisał/a:
i wiem że jeżeli zapale choćby jednego, to siedzę po uszy w nałogu, wszystkie minione lata można przekreślić,

W ten właśnie sposób mój znajomy po kilkuletniej przerwie wrócił do nałogu, bo mu się wydawało, że nic mu nie grozi jak sobie jednego zapali.........



Popełnił błąd, już nigdy nie wolno sięgnąć po papierosa, ten nałóg można uśpić, ale nie da się go całkowicie wyplenić.
A więc każdy papieros to początek nowego palenia.
Ja w pierwszych miesiącach, bardzo uważałem żeby nie zapalić przy alkoholu, to było najtrudniejsze.
Rzucić palenie można tylko raz w życiu.

PS z alkoholem jest tak samo, nie da się pic tylko odrobinkę, będąc nałogowcem.

pterodaktyll - Wto 19 Lut, 2013 21:45

Halloween napisał/a:
Rzucić palenie można tylko raz w życiu.

Mój znajomy spróbował drugi raz i do dzisiaj nie pali ;)

leon - Wto 19 Lut, 2013 21:49

Halloween napisał/a:
Rzucić palenie można tylko raz w życiu.

Ja za drugim razem rzucilem,mialem poltora roku przerwy i jeden papieros w dniu stresu spowodowal kolejne 2 lata palenia.

wampirzyca - Wto 19 Lut, 2013 21:54

ja palę e-fajeczkę :mgreen: ..........ale uciekam stąd bo Pterek nadleci zaraz.... :ptero:
Halloween - Wto 19 Lut, 2013 21:55

pterodaktyll napisał/a:
Halloween napisał/a:
Rzucić palenie można tylko raz w życiu.

Mój znajomy spróbował drugi raz i do dzisiaj nie pali ;)


jo, czyli tylko raz rzucił :mysli:

Halloween - Wto 19 Lut, 2013 21:57

leon napisał/a:
Halloween napisał/a:
Rzucić palenie można tylko raz w życiu.

Ja za drugim razem rzucilem,mialem poltora roku przerwy i jeden papieros w dniu stresu spowodowal kolejne 2 lata palenia.



czyli to o czym piszesz to byłą tylko nieudana próba rzucenia :tak:

Halloween - Wto 19 Lut, 2013 22:00

wampirzyca napisał/a:
ja palę e-fajeczkę :mgreen: ..........ale uciekam stąd bo Pterek nadleci zaraz.... :ptero:


Szczerze mówiąc , ja również obawiałem się jakiegoś ataku z powietrza, przezwyciężyłem jednak moje obawy. Mam zresztą jeszcze mój stary bunkier , ten co go zbudowałem na 21 grudzień. :okok:

Nie.Anioł - Wto 19 Lut, 2013 22:36

Kurcze, tak czytam o tym rzucaniu palenia i... cieszę się, że mi to tak łatwo przyszło, choć przez to uważałam, że z każdym nałogiem mi tak łatwo pójdzie.

Zaczęłam palić jako 13 letnia smarkula. Paliłam 2,5 roku. Rzuciłam z dnia na dzień po tekście jaki walnął mój kuzyn do mojego brata. Nie palę 12 lat (w marcu będzie).

Halloween - Wto 19 Lut, 2013 22:49

Nie.anioł napisał/a:
Kurcze, tak czytam o tym rzucaniu palenia i... cieszę się, że mi to tak łatwo przyszło, choć przez to uważałam, że z każdym nałogiem mi tak łatwo pójdzie.

Zaczęłam palić jako 13 letnia smarkula. Paliłam 2,5 roku. Rzuciłam z dnia na dzień po tekście jaki walnął mój kuzyn do mojego brata. Nie palę 12 lat (w marcu będzie).


Paliłaś tylko 2,5 roku, to Twoje szczęście i młody wiek, jeszcze wcale nie byłaś w nałogu, ale dobrze że to przerwałaś. :tak:

pannamigotka - Wto 19 Lut, 2013 22:53

Ja już kilka dni nie palę i też bardzo łatwo przyszło, może to przez to, że byłam lekko przeziębiona i nie ciągnęło tak bardzo. Natomiast niepokój przychodzi, kiedy rozmawiam przez telefon z jedną osobą, wtedy zawsze paliłam, a teraz nie wiem, co robić. Dziś postanowiłam... upiec babeczki :shock: w tym czasie.
Najgorzej będzie jutro, nie wyobrażam sobie przerwy na papierosa podczas Al-Anon bez papierosa... No nic.. najwyżej zrobię coś pożytecznego tj umyję szklanki, nigdy nie miałam czasu, bo paliłam fny

Halloween - Wto 19 Lut, 2013 22:59

pannamigotka napisał/a:
Ja już kilka dni nie palę i też bardzo łatwo przyszło, może to przez to, że byłam lekko przeziębiona i nie ciągnęło tak bardzo. Natomiast niepokój przychodzi, kiedy rozmawiam przez telefon z jedną osobą, wtedy zawsze paliłam, a teraz nie wiem, co robić. Dziś postanowiłam... upiec babeczki :shock: w tym czasie.
Najgorzej będzie jutro, nie wyobrażam sobie przerwy na papierosa podczas Al-Anon bez papierosa... No nic.. najwyżej zrobię coś pożytecznego tj umyję szklanki, nigdy nie miałam czasu, bo paliłam fny


Możliwe że początkowo nawet utyjesz, będziesz instynktownie szukała zastępstwa, więc będziesz chciała coś rzuć. ale się tym nie przejmuj, to minie.
Ja nawet zapominałem o paleniu coś robiąc, bezczynność jest zgubna, trzeba się czymś zajmować , jakieś hobby, obojętnie co, byle by to pochłaniało uwagę.

pannamigotka - Wto 19 Lut, 2013 23:08

Halloween napisał/a:


Możliwe że początkowo nawet utyjesz,


Pannamigotka nie tyje, to po tacie mam vdf54

:D

ja mogę nie palić kilka miesięcy, już to przerabiałam rok temu, ale potem wracam, szczególnie latem sobie pozwalam, na wakacjach, kiedy pełen relaks albo na odwrót- kiedy mam duży problem i wielki stres
hmmmm... czyli niezależnie od czynników zewn. by wychodziło, zwalam na czynniki zewn., choć to nieprawda, eh, te nałogi :P

pterodaktyll - Wto 19 Lut, 2013 23:09

Migota! Chcesz te kultowe dzieło Carra o rzucaniu palenia w prosty i łatwy sposób?
leon - Wto 19 Lut, 2013 23:12

Cytat:
Możliwe że początkowo nawet utyjesz, będziesz instynktownie szukała zastępstwa, więc będziesz chciała coś rzuć. ale się tym nie przejmuj, to minie.
Ja nawet zapominałem o paleniu coś robiąc, bezczynność jest zgubna, trzeba się czymś zajmować , jakieś hobby, obojętnie co, byle by to pochłaniało uwagę.

Ja rzucalem w 2003-cim,bylem wtedy kucharz/starszy marynarz na niemieckim statku,w zwiazku ze stresem codziennie walilem duzo wiecej browarow niz zwykle,dziesiec kilo mi przybylo...,ale potem wszystko wrocilo do normy ;)

Halloween - Wto 19 Lut, 2013 23:16

No, Leon ma racje, a tutaj podaje mały filmik instruktażowy.

http://www.youtube.com/watch?v=RD8bTtj75po

pannamigotka - Wto 19 Lut, 2013 23:43

pterodaktyll napisał/a:
Migota! Chcesz te kultowe dzieło Carra o rzucaniu palenia w prosty i łatwy sposób?

Może i bym chciała, a skąd to się bierze? haha :D

pannamigotka - Pon 25 Lut, 2013 18:43

Mam chyba okres miesiąca miodowego :shock: , bo w ogóle mi się nie chce palić :hura:
Jędrek - Pią 19 Kwi, 2013 07:06

pannamigotka napisał/a:
Mam chyba okres miesiąca miodowego , bo w ogóle mi się nie chce palić

A ja mimo myśli o paleniu co raz przypominam sobie jak się męczyłem.... :)
No i dziś nie palę :)

leon - Pią 19 Kwi, 2013 08:45

Jędrek napisał/a:
pannamigotka napisał/a:
Mam chyba okres miesiąca miodowego , bo w ogóle mi się nie chce palić

A ja mimo myśli o paleniu co raz przypominam sobie jak się męczyłem.... :)
No i dziś nie palę :)

I tak trzymaj :okok: :>

pannamigotka - Pią 19 Kwi, 2013 09:07

Jędrek napisał/a:
pannamigotka napisał/a:
Mam chyba okres miesiąca miodowego , bo w ogóle mi się nie chce palić

A ja mimo myśli o paleniu co raz przypominam sobie jak się męczyłem.... :)
No i dziś nie palę :)

Z czym się męczyłeś? :P

Mi niestety na dzień dzisiejszy chce się palić. Miesiąc miodowy minął. Taka ładna pogoda, zawsze wychodziłam na balkon i spędzałam tam miłe chwile z moim śmierdzącym towarzyszem :P

Brakuje mi tego...

A z drugiej strony, jak sobie przypomnę ten zapach- który wlatywał do mieszkania i zostawał na palcach... i to tłumaczenie córce, czemu musi wejść do mieszkania...

dam se chyba spokój :P

pterodaktyll - Pią 19 Kwi, 2013 09:10

pannamigotka napisał/a:
Mi niestety na dzień dzisiejszy chce się palić. Miesiąc miodowy minął.

o kurde! Ja też paliłem.............zupełnie o tym już zapomniałem :szok:

pannamigotka - Pią 19 Kwi, 2013 09:12

pterodaktyll napisał/a:
pannamigotka napisał/a:
Mi niestety na dzień dzisiejszy chce się palić. Miesiąc miodowy minął.

o kurde! Ja też paliłem.............zupełnie o tym już zapomniałem :szok:

Eeee, bo pewnie nie palisz trochę dłużej niż od 14.02.2013 :uoee:

pterodaktyll - Pią 19 Kwi, 2013 09:18

pannamigotka napisał/a:
pewnie nie palisz trochę dłużej niż od 14.02.2013

Niedługo dwa latka bedzie :mgreen:

pannamigotka - Pią 19 Kwi, 2013 09:30

pterodaktyll napisał/a:
 
pannamigotka napisał/a:
pewnie nie palisz trochę dłużej niż od 14.02.2013

Niedługo dwa latka bedzie

Gratulacje!

leon - Pią 19 Kwi, 2013 11:25

pterodaktyll napisał/a:
pannamigotka napisał/a:
pewnie nie palisz trochę dłużej niż od 14.02.2013

Niedługo dwa latka bedzie :mgreen:

u mnie 17 lipca 10 bedzie :radocha:

olga - Pią 19 Kwi, 2013 11:35

Ja tez tego Carra chcem :skromny:
Jędrek - Pią 19 Kwi, 2013 11:57

pannamigotka napisał/a:
Z czym się męczyłeś? ........

Z rzucaniem....
kombinowałem jak koń pod górę.......
I po okresach odstawienia kurde znajdował się skądś ten pierwszy, który pociągał kupowanie następnych paczek.....
i znowu niesmak, niechęć do palenia, palenie mimo wszystko.... i odstawienie....
i tak w koło macieju........
żałosne
A tak świeżo i rześko jest bez ... kaszelku, smrodu ciuchów, żółtych palców, zadyszki... i wyrzutów sumienia, że " po co ja palę??" :)

pannamigotka - Pią 19 Kwi, 2013 15:55

Jędrek napisał/a:
A tak świeżo i rześko jest bez ... kaszelku, smrodu ciuchów, żółtych palców,

Prawda? 8)

Jędrek - Pią 10 Maj, 2013 11:24

Przeczytałem sobie wątek znowu....
Rozśmieszyło mnie to podchodzenie moje :)
Da się.
Trzeci czerwca się zbliża :)

Hyptopter - Pią 10 Maj, 2013 15:00

leon napisał/a:
u mnie 17 lipca 10 bedzie

To mój wyniczek jest nieco lepszy - 25 lipca minie 13 lat. Mimo to, czasami, przy dobrej kawie... Jeszcze wcześniej przy czymś innym... Nachodzi chęć. Pozdrawiam.

leon - Pią 10 Maj, 2013 15:59

Hyptopter napisał/a:
leon napisał/a:
u mnie 17 lipca 10 bedzie

To mój wyniczek jest nieco lepszy - 25 lipca minie 13 lat. Mimo to, czasami, przy dobrej kawie... Jeszcze wcześniej przy czymś innym... Nachodzi chęć. Pozdrawiam.

Ja zapomnialem,ze palilem,nic mnie nie ciagnie,tez pozdrawiam :>

pterodaktyll - Pią 10 Maj, 2013 16:00

leon napisał/a:
Ja zapomnialem,ze palilem,nic mnie nie ciagnie

Mam dokładnie tak samo. :)

krystian12345 - Pią 10 Maj, 2013 16:45

Dziwie się sa sobie że kiedyś paliłem. A paliłem nie mało. Na noc musiałem mieć 7 fajek bo w nocy tyle wypalałem, jak miałem za mało to szedłem do sklepu kupić paczkę. Oj straszne to było. :boisie:
wolny - Pią 10 Maj, 2013 17:05

Ej Panowie,.. no,.. nie zapominajcie że są tacy którzy palą jakby co,... i ja na ten przykład to nie pamiętam kiedy ja,... nie paliłem !! I nie zamierzam przestać , bo i po co ??? Taki jestem i już !!! :p :p Chwalita siem to swojo siło woli jak <>>>eee tam !! :milczek: :milczek:
szymon - Pią 10 Maj, 2013 17:24

wolny napisał/a:
Chwalita siem to swojo siło woli jak <>>>eee tam !! :milczek: :milczek:


Mistrzu! akurat wyzwolenie się z nikotynowego syfu, nie ma nic wspólnego z siło woli!
życie polega na wyborach, m.in na nie karaniu się nikotyną

PS
ale żeby było śmiesznie na koniec, to idąc Twoim tokiem "myślenia"
(wziąłem w cudzysłów z wiadomych względów)
kolega wolny nie spożywa napoi alkoholowych, bo ma wbity kołek czy jak to jest?

PS
silna wola była podczas II wojny światowej, broniła się dzielnie przed okupantem

wolny - Pią 10 Maj, 2013 18:11

szymon napisał/a:
życie polega na wyborach, m.in na nie karaniu się nikotyną

A ja myslałem że życie polega na wolności ,...wyborów, Dla jednych to kara,. dla drugich,... palenie !! :p
szymon napisał/a:
kolega wolny nie spożywa napoi alkoholowych, bo ma wbity kołek czy jak to jest?

Kolego Szymonie żaden kołek jeno sztachete jakby co i nie wbito jeno se uzupełniłem braki wew ogrodzeniu ,.. coby mnie sie do łba jakieś "myślenie" nie wkradło ale nie mam pretensji do kolegi bo kolega nie widział jeszcze mojej twierdzy :mgreen:

pannamigotka - Pon 13 Maj, 2013 07:54

wolny napisał/a:
życie polega na wolności ,.

rzeczywiście uzależnienie od rakotwórczych substancji jest oznaką mega- wolności

dla świeżaków- oto przykład systemu iluzji i zaprzeczeń

Jędrek - Wto 04 Cze, 2013 10:41

wolny napisał/a:
A ja myslałem że życie polega na wolności ,...wyborów

No i rok temu 3 czerwca wybrałem.
I rok pyknął tak, że nawet zapomniałem...
A w niedzielę byłem pierwszy raz po 20 latach na siłowni i biorę sie za siebie :)
tak ze 20 kilo wypada zrzucić... rowerek bez papierosków całkiem sympatycznie wychodzi. Zadyszki z byle czego nie ma.
O finansach nie wspomnę... poszły w pierwszym roku na żarcie :)

esaneta - Sob 15 Cze, 2013 09:10

Jędrek napisał/a:
O finansach nie wspomnę... poszły w pierwszym roku na żarcie

w drugim pójda na siłownię a w trzecim na.......? no własnie na co? :mysli:

olga - Sob 15 Cze, 2013 09:13

esaneta napisał/a:
a w trzecim na.......? no własnie na co?


bedzie mozna zaczac oszczedzac :p

Jacek - Sob 15 Cze, 2013 09:44

esaneta napisał/a:
no własnie na co? :mysli:

czasem przychodzi taka myśl
mam jedno życie ,, jeno łoszczędzam
a koniec taki sam :roll:

krystian12345 - Nie 16 Cze, 2013 07:59

W stanach i nie tylko papierosy tzn ich szkodliwość testuje się na psach. Zakłada się im specjalne maski i w ten sposób oddychają sobie dymem papierosów. Jest to jeden z wielu powodów z których cieszę się że nie pale.
pterodaktyll - Nie 16 Cze, 2013 22:33



;)

pannamigotka - Pon 17 Cze, 2013 08:13

esaneta napisał/a:
w drugim pójda na siłownię a w trzecim na.......? no własnie na co?
tak, dlatego lepiej palić :smieje: zczc
krystian12345 - Pon 17 Cze, 2013 13:55

Palenie, alkohol, internet, hazard. Dla mnie to wszystko uzależnienie. Nie widzę różnicy żadnej!!!
leon - Pon 17 Cze, 2013 14:01

krystian12345 napisał/a:
Nie widzę różnicy żadnej!!!

sa pewne roznice,ale moim zdaniem mechanizmy podobne w wielu kwestiach...

krystian12345 - Pon 17 Cze, 2013 14:23

leon napisał/a:
krystian12345 napisał/a:
Nie widzę różnicy żadnej!!!

sa pewne roznice,ale moim zdaniem mechanizmy podobne w wielu kwestiach...


Mechanizm jest jeden. Zniewolenie.

krystian12345 - Pon 17 Cze, 2013 14:29

Dziwi mnie że moderacja forum wkleja paczki papierosów. Przecież może być to dla kogoś wyzwalacz. Dla mnie jest to brak szacunku dla osoby która ten temat traktuje poważnie. Zresztą i tak pewnie ten post z paczką papierosów zniknie bo władza forum ma takie możliwości.
staaw - Pon 17 Cze, 2013 14:37

Kiedyś, kiedy alkohol był dla mnie wyzwalaczem zastanawiałem się dla czego nie zdelegalizowano dla mnie sklepów 24h.
Dzisiaj już wiem... :radocha:

krystian12345 - Pon 17 Cze, 2013 15:08

Chyba jestem za głupi bo nie rozumię, albo jeszcze nie wytrzezwialem.
leon - Pon 17 Cze, 2013 15:22

krystian12345 napisał/a:
leon napisał/a:
krystian12345 napisał/a:
Nie widzę różnicy żadnej!!!

sa pewne roznice,ale moim zdaniem mechanizmy podobne w wielu kwestiach...


Mechanizm jest jeden. Zniewolenie.

tak,ale konsekwencje rozne,najbardziej kosztowne to hazard...,mam bliskiego kumpla,ktory zostawil u lichwiarzy pod kasynem w gdyni w jeden wieczor mieszkanie ,nalogi znaja mechanizm...,zabraklo,zatem chlopaki czekali z pomoca pod kasynem...,nie mogl oddac,wiec pomogli..,prasujac zelaskiem ludka i oczywiscie z wlasnej woli "sprzedal"mieszkanie... :>

leon - Pon 17 Cze, 2013 16:43

Halloween napisał/a:
leon napisał/a:
wiec pomogli..,prasujac zelaskiem ludka i oczywiscie z wlasnej woli "sprzedal"mieszkanie... :>



Skuteczna perswazja zawsze przynosi oczekiwany efekt. ceewd Sie mówi "kuj żelazo puki gorące", no nie ceewd

Do tego wniosku pewnie dochodzi ekipa z pod kasyna,choc nie wiem czy jeszcze to robia...,dawno tam nie bylem,a zycie na ulicy czasami krotkie jest,,, :rotfl:

smokooka - Pon 17 Cze, 2013 17:28

krystian12345 napisał/a:
Dziwi mnie że moderacja forum wkleja paczki papierosów. Przecież może być to dla kogoś wyzwalacz. Dla mnie jest to brak szacunku dla osoby która ten temat traktuje poważnie. Zresztą i tak pewnie ten post z paczką papierosów zniknie bo władza forum ma takie możliwości.


Masz prawo się dziwić, podobnie jak ja się dziwię, że Ty się dziwisz :szok:

a nie palę półtora miesiąca, czy to znaczy, że jak płacę w supermarkecie za bułki powinnam równocześnie żądać odszkodowania od nich, że jestem zmuszona stać OBOK wystawnika z papierosami?

pterodaktyll - Pon 17 Cze, 2013 18:51

krystian12345 napisał/a:
Dziwi mnie że moderacja forum wkleja paczki papierosów.

Mój drogi Krystianie. Paliłem dłużej niż Ty masz lat, ale dzisiaj, po rzuceniu tegoż palenia, potrafię spojrzeć na swój nałóg z dystansem i czasem z przymrużeniem oka. Sugeruję abyś spróbował również nauczyć się tego. Bardzo to nam, nałogowcom, ułatwia życie, sprawdziłem na sobie, polecam. Dęcie w surmę trzeźwienia czy niepalenia nikomu na zdrowie przeważnie nie wychodzi. "Trąbiącemu" najczęściej też. Pozdrawiam :)

krystian12345 - Wto 18 Cze, 2013 13:41

No no wlasnie, nie ma to jak dobre wytlumaczenie. Wzrocilem tylko uwage. Tylko jak mozna patrzec z przymrozeniem oka na cos co zabija ludzi. Dalej mnie to dziwi.
olga - Wto 18 Cze, 2013 13:49

krystian12345 napisał/a:
jak mozna patrzec z przymrozeniem oka na cos co zabija ludzi.


misjonarz? :mysli: chcesz świat zbawić?

krystian12345 - Wto 18 Cze, 2013 13:56

Tak masz racje. Ale kto inny zbawil swiat.
krystian12345 - Wto 18 Cze, 2013 14:20

pterodaktyll napisał/a:
krystian12345 napisał/a:
Dziwi mnie że moderacja forum wkleja paczki papierosów.

Mój drogi Krystianie. Paliłem dłużej niż Ty masz lat, ale dzisiaj, po rzuceniu tegoż palenia, potrafię spojrzeć na swój nałóg z dystansem i czasem z przymrużeniem oka. Sugeruję abyś spróbował również nauczyć się tego. Bardzo to nam, nałogowcom, ułatwia życie, sprawdziłem na sobie, polecam. Dęcie w surmę trzeźwienia czy niepalenia nikomu na zdrowie przeważnie nie wychodzi. "Trąbiącemu" najczęściej też. Pozdrawiam :)


Dlaczego tak uporczywie bronisz swojej racji. Wiecej pokory, sprawdzilem to na sobie. Pozdrawiam Krystian czwarty rok trzezwienia.

pterodaktyll - Wto 18 Cze, 2013 20:05

krystian12345 napisał/a:
jak mozna patrzec z przymrozeniem oka na cos co zabija ludzi

Nie przyszło Ci przypadkiem do głowy, że to coś samo raczej nie zabija............

krystian12345 napisał/a:
Dlaczego tak uporczywie bronisz swojej racji.

Widzisz to co chcesz zobaczyć (moim zdaniem rzecz jasna)
krystian12345 napisał/a:
Wiecej pokory, sprawdzilem to na sobie.

Może Cię to nieco zdziwi ale ja też na sobie to sprawdziłem, a tak przy okazji ten czwarty rok trzeźwienia to jakiś argument, informacja dla kogoś czy o co w tym chodzi? Dlaczego postanowiłeś mnie o tym poinformować, jeśli mogę spytać?

krystian12345 - Śro 19 Cze, 2013 10:20

Tak jak twoje, palilem tyle ile ty masz lat. W sumie ja też palilem prawie tyle ile mam lat. Postanowilem Cię poinformowac o tym że inny też trzezwieja, nie masz na to monopolu...... a teraz zacznie sie lapanka za słówka.
Jędrek - Śro 19 Cze, 2013 10:32

krystian12345 napisał/a:
....Postanowilem Cię poinformowac o tym że inny też trzezwieja, nie masz na to monopolu...... a teraz zacznie sie lapanka za słówka.

A ja jestem niepoprawnym perfekcjonistą i nie trzeźwieję tak jak należy :)
Wraca zwłaszcza moje ego, które mnie nakręca do oceniania, porównanywania sie z innymi, wywyższania i zazdroszczenia...... A co za tym idzie napięcia, rozdrażnienia, złośliwości i złości.... bo na przykład ktoś nie robi tak jak ja :)
Wbiłem się w swoje ego, że wiem najlepiej i kurde nawet Oddział Zamknięty w Psychiatryku mi tego nie wybił ze łba..... Siła przyzwyczajenia :)

pterodaktyll - Śro 19 Cze, 2013 11:11

krystian12345 napisał/a:
teraz zacznie sie lapanka za słówka.

Mowy nie ma, czy tobie się wydaje, ze ja nie mam nic lepszego do roboty, tylko uprawiać tą "słowną przepychankę"? Miłego dnia i w ogóle :)

ant69 - Śro 19 Cze, 2013 11:27

podzielcie się koledzy i koleżanki... ale tak poważnie.
No bo ja bardzo chcę rzucić (ja wiem, że to tak jak z alkoholem)

łatwo powiedzieć...

smokooka - Śro 19 Cze, 2013 11:29

Antoś ja rzucałam tyyyle razy :rotfl: łatwizna :smieje:


A poważnie, nie czekaj na to aż zdrowie Ci powie że czas najwyższy. Ja czekałam...

pterodaktyll - Śro 19 Cze, 2013 11:30

ant69 napisał/a:
podzielcie się koledzy i koleżanki... ale tak poważnie.

No to na poważnie: ja przeczytałem tego Carra i rzuciłem:

http://pl.scribd.com/doc/...zucenie-palenia

pterodaktyll - Śro 19 Cze, 2013 11:32

ant69 napisał/a:
łatwo powiedzieć...

Chcieć to móc.... :mgreen:

Halloween - Śro 19 Cze, 2013 15:18

pterodaktyll napisał/a:
ant69 napisał/a:
podzielcie się koledzy i koleżanki... ale tak poważnie.

No to na poważnie: ja przeczytałem tego Carra i rzuciłem:

http://pl.scribd.com/doc/...zucenie-palenia


Otworzyłem te stronkę i pomyślałem sobie... jeżeli bym palił to natychmiast bym z tym skończył, żeby tylko tego wszystkiego nie musieć czytać . :krzyk:
I tu siedzi ukryta metoda autora. :okok:

:rotfl:

krystian12345 - Śro 19 Cze, 2013 15:22

pterodaktyll napisał/a:
krystian12345 napisał/a:
teraz zacznie sie lapanka za słówka.

Mowy nie ma, czy tobie się wydaje, ze ja nie mam nic lepszego do roboty, tylko uprawiać tą "słowną przepychankę"? Miłego dnia i w ogóle :)

Myślę że masz. Ja tylko wzrocilem na coś uwagę.

Jędrek - Pią 21 Cze, 2013 07:20

esaneta napisał/a:
pterodaktyll napisał/a:
A Ty czego rechotasz, zaczęłaś czytać?

Ja tam chemikiem nie jestem....ale to nie wygląda zachęcająco...
No i sorki za wklejanie papieroska :)
A ja przeczytałem i podałem dalej. Nie tylko na mnie książka działa :)

ant69 - Sob 22 Cze, 2013 20:23

No... nie jest źle!
Ostatniego "P" zapaliłem wczoraj o 19.30...
o dziś jestem już spokojny... bo nie mam.
Zresztą choćbym miał to i tak bym nie zapalił
Powiedziałem sobie "NIE i ch**..." - program na 24 godziny
idę kąpać dzieciory...
... no i proszę trzymać za powodzenie ;)

esaneta - Sob 22 Cze, 2013 20:25

ant69 napisał/a:
. no i proszę trzymać za powodzenie

ja nie moge Ci pomoc, mam właśnie łapki zajęte zv4

smokooka - Sob 22 Cze, 2013 20:29

ant69 napisał/a:
no i proszę trzymać za powodzenie
jakby Cię kusiło to pomyśl o mnie :baba: :rotfl:

a tak poważnie to ja też paliłam :( i wiesz czemu przestałam, tak?

ant69 - Sob 22 Cze, 2013 20:34

smokooka napisał/a:
wiesz czemu przestałam, tak?

hmmm... żeby mieć kasę na dragi???
upsss, taki żarcik

A tak poważnie, to wiem Smoczku :kwiatek:

zołza - Sob 22 Cze, 2013 20:35

Moje niestety też :bezradny:
smokooka - Sob 22 Cze, 2013 20:38

ant69 napisał/a:
żeby mieć kasę na dragi???


:smieje:


drugs - leki :luzik:

ant69 - Nie 23 Cze, 2013 08:28

niedziela...
jest dobrze :okok:

smokooka - Nie 23 Cze, 2013 11:01

Trzymaj się Antoś, ale pomyśl co by Ci do głowy przyszło o nowicjuszu w niepiciu :rotfl:
gregor71 - Nie 23 Cze, 2013 13:09

ant69 napisał/a:
Powiedziałem sobie "NIE i ch**..." - program na 24 godziny
:buahaha:
ant69 - Nie 23 Cze, 2013 20:08

To działa...
trzecia doba bez fajki... jest pięknie!
:okok:

krystian12345 - Nie 23 Cze, 2013 20:13

Moje gratulacje. :)
pterodaktyll - Nie 23 Cze, 2013 20:13

Cytat:
To działa...
trzecia doba bez fajki... jest pięknie!

Czyżbyś przeczytał tego Carra? :mysli:

krystian12345 - Nie 23 Cze, 2013 20:17

Jakiego Carra?
ant69 - Nie 23 Cze, 2013 20:40

pterodaktyll napisał/a:
Czyżbyś przeczytał tego Carra?

wolałem rzucić palenie, niż to czytać :]

krystian12345 - Nie 23 Cze, 2013 20:42

No to powodzenia.
smokooka - Nie 23 Cze, 2013 21:04

Antoś, a w tygodniu pracy jak będzie?
ant69 - Nie 23 Cze, 2013 21:15

ja mam pracę przeważnie w domu
Powiem tak: nie skręca mnie i nie cierpię strasznie...
...jest mi dobrze, tego się trzymam... na dzisiaj!
a co będzie w tygodniu??? zobaczymy... to dopiero jutro

smokooka - Nie 23 Cze, 2013 21:48

No to mam czuja że będzie dobrze :tak: :brawo:
ant69 - Pon 24 Cze, 2013 19:05

Poniedziałek... :okok:
smokooka - Pon 24 Cze, 2013 19:53

super :radocha:
ant69 - Wto 25 Cze, 2013 07:06

Witam
Jest wtorek i dzisiaj nie palę...
program na 24 godziny
:okok:

Jędrek - Wto 25 Cze, 2013 07:37

ant69 napisał/a:
Jest wtorek i dzisiaj nie palę...
program na 24 godziny

No i git.
Ja między innymi robiłem taką sztukę, że jak mi sie zachciało, to sobie w myślach mówiłem , że za chwilę i zajmowałem się czymś....
Prokrastynacja tu sie może przydać :)

ant69 - Wto 25 Cze, 2013 19:03

obsesyjna chęć zapalenia trwa 3 minuty...
cztery dni bez papierosów to już historia...

zaczynam dzień piąty :okok:

gregor71 - Śro 26 Cze, 2013 08:47

ant69, tak trzymaj.
ant69 - Śro 26 Cze, 2013 19:21

:okok:
ant69 - Czw 27 Cze, 2013 22:08

:okok:
Jędrek - Pią 28 Cze, 2013 07:03

:okok:
ant69 - Pią 28 Cze, 2013 17:09

8) :okok:
Halloween - Pią 28 Cze, 2013 17:35

sprawdzamy ikonki? czy działają? Moja jest ok

:okok:

ant69 - Pią 28 Cze, 2013 21:05

... a ja nie palę :mgreen:
ant69 - Pią 28 Cze, 2013 21:11

:rotfl:
ant69 - Pią 28 Cze, 2013 21:12

nie chcę zapeszać... ale udało mi się zaprzestać palenia tytoniu :radocha:
pterodaktyll - Pią 28 Cze, 2013 21:15

ant69 napisał/a:
udało mi się zaprzestać palenia tytoniu

To znaczy, że tak jak ja, jesteś teraz człowiekiem niepalącym? ;)

leon - Pią 28 Cze, 2013 21:22

pterodaktyll napisał/a:
ant69 napisał/a:
udało mi się zaprzestać palenia tytoniu

To znaczy, że tak jak ja, jesteś teraz człowiekiem niepalącym? ;)

no i ja od prawie 10-ciu lat :radocha:

Halloween - Pią 28 Cze, 2013 21:26

leon napisał/a:
pterodaktyll napisał/a:
ant69 napisał/a:
udało mi się zaprzestać palenia tytoniu

To znaczy, że tak jak ja, jesteś teraz człowiekiem niepalącym? ;)

no i ja od prawie 10-ciu lat :radocha:


ja do 97 roku w marcu , wygrałem licytacje :radocha:

leon - Pią 28 Cze, 2013 21:27

Halloween napisał/a:
wygrałem licytacje :radocha:

tak :figielek:

Halloween - Pią 28 Cze, 2013 21:41

leon napisał/a:
Halloween napisał/a:
wygrałem licytacje :radocha:

tak :figielek:


dobra , dzisiaj zapale. Ale przynajmniej drugą pozycje muszę mieć! :[

Halloween - Pią 28 Cze, 2013 21:44

ant69 napisał/a:
nie chcę zapeszać... ale udało mi się zaprzestać palenia tytoniu :radocha:


I bez żartów, bravo , bo truć się i jeszcze za to płacić :[
A wiem że nie jest łatwo rzucić, ważne jest nie robić nigdy nawet najmniejszego wyjątku od zasady niepalenia. :mysli:

są ludzie niepalący dużo dłużej aniżeli ja i ... niestety zaczęli ponownie, pewien swego chyba nikt nie może być. Chociaż ja myślę ze mam to pod kontrolą. ale...

ant69 - Sob 29 Cze, 2013 13:21

:okok:
ant69 - Nie 30 Cze, 2013 06:38

Dziś miałem sen nikotynowy :blee: normalnie se jarałem :szok:
ufff... ale się obudziłem i jest dobrze
:okok:

Halloween - Nie 30 Cze, 2013 15:13

ant69 napisał/a:
Dziś miałem sen nikotynowy :blee: normalnie se jarałem :szok:
ufff... ale się obudziłem i jest dobrze
:okok:


Miewałem podobne sny, po prostu mózg sie domaga nikotynki, ale przestanie, tylko trzeba go przetrzymać.
"Bądź jak kamień , stój wytrzymaj" (kolęda nocka , psalm sto... )

leon - Nie 30 Cze, 2013 15:28

U mnie,jak rzucalem palenie mechanizm tego nalogu przybieral formy analogiczne do alkoholizmu w pewnych aspektach,np,musialem unikac sytuacji,miejsc,ktore kojarzyly mi sie jednoznacznie z paleniem i pamietam,ze najwiekszym wyzwalaczem byla kawa,bo zawsze po obudzeniu sie na sniadanie wypijalem kilka kubkow z polowa paczki fajek...,dopiero po ponad roku niepalenia chyba pilem kawe bez stresu :>
Halloween - Nie 30 Cze, 2013 15:36

leon napisał/a:
najwiekszym wyzwalaczem byla kawa,bo zawsze po obudzeniu sie na sniadanie wypijalem kilka kubkow z polowa paczki fajek.


U mnie było inaczej , w Polsce prawie wogule nie piłem kawy, a pierwszego papierosa zapalałem zwykle okolo 10tej, wcześniej nie miałem wcale ochoty, ale później... :mysli: komin :mysli:

leon - Nie 30 Cze, 2013 15:39

Halloween napisał/a:
leon napisał/a:
najwiekszym wyzwalaczem byla kawa,bo zawsze po obudzeniu sie na sniadanie wypijalem kilka kubkow z polowa paczki fajek.


U mnie było inaczej , w Polsce prawie wogule nie piłem kawy, a pierwszego papierosa zapalałem zwykle okolo 10tej, wcześniej nie miałem wcale ochoty, ale później... :mysli: komin :mysli:

Kazdy mial inny styl jarania,ja zaczalem w 7-mej klasie,po kiblach sie palilo i z przyczajki,a potem to juz nawet sniadan nie jadalem,tylko fajki,kawa...

Halloween - Nie 30 Cze, 2013 15:45

leon napisał/a:
Halloween napisał/a:
leon napisał/a:
najwiekszym wyzwalaczem byla kawa,bo zawsze po obudzeniu sie na sniadanie wypijalem kilka kubkow z polowa paczki fajek.


U mnie było inaczej , w Polsce prawie wogule nie piłem kawy, a pierwszego papierosa zapalałem zwykle okolo 10tej, wcześniej nie miałem wcale ochoty, ale później... :mysli: komin :mysli:

Kazdy mial inny styl jarania,ja zaczalem w 7-mej klasie,po kiblach sie palilo i z przyczajki,a potem to juz nawet sniadan nie jadalem,tylko fajki,kawa...


a te cudowne długie przerwy szkolne!! :radocha:

zawsze miałem podiwanionego fajka typu marlboro żeby go wypalić oficjalnie na przerwie :tak:

Z biegiem czasu bylem mistrzem w podbieraniu tatkowi fajek, moje sukcesy wzrastały do całych paczek aż do sztang. przyznam ze w tym okresie paliłem właściwie za darmo :brawo:

leon - Nie 30 Cze, 2013 15:48

Halloween napisał/a:
zawsze miałem podiwanionego fajka typu marlboro żeby go wypalić oficjalnie na przerwie :tak:

Moj stary klubowe palil,to na sztuki sie czasami zajumalo,na masowke nie bylo szans,bo nie gromadzil... :lol2:

ant69 - Nie 30 Cze, 2013 16:41

U mnie w domu nikt nie palił... a ja już w podstawówce jarałem, w wojsku miałem najdłuższą przerwę w paleniu tzw. "walka z rakiem" - 3 dni
Do piątku 21.06.2013 r. paliłem dwie paki czerwonych malborasów '100
dziennie. Dzień zaczynałem od fajki (jeszcze przed siku) i na niej kończyłem (po myciu zębów)... a teraz jest pięknie :okok:
(no i 3 dychy dziennie w kieszeni)

ant69 - Pon 01 Lip, 2013 16:00

:okok:
ant69 - Wto 02 Lip, 2013 19:58

nie palę :okok:
smokooka - Wto 02 Lip, 2013 20:16

:brawo: no to już wszedłeś w stan stały, czy wciąż odliczasz jakby to jaka fatamorgana była? :mgreen:
ant69 - Wto 02 Lip, 2013 21:04

no... nie palą :okok:
miałem dziś spotkanie z 18 paniami...
Moja była terapeutka uparła się żeby "pokazać" mnie jako okaz zza "barykady", współuzależnionym paniom w ośrodku... trochę się denerwowały... tak jakby chciały przelać na mnie złość do swoich mężów i partnerów... odpowiadałem na pytania i opowiadałem o mojej drodze
Dziwnie się czuję

Jędrek - Wto 02 Lip, 2013 21:11

smokooka napisał/a:
:brawo: no to już wszedłeś w stan stały, czy wciąż odliczasz jakby to jaka fatamorgana była? :mgreen:

no trochę zrozumienia.... też się na początku zastanawiałem jak długo mogę nie palić :)
No ale wychodzi, że da się żyć bez.....

ant69 - Wto 02 Lip, 2013 21:13

da się bez...
tym bardziej że... JA NIE PALĘ

krystian12345 - Wto 02 Lip, 2013 21:34

ant69 napisał/a:

(no i 3 dychy dziennie w kieszeni)


A na miesiąc, a na rok. Ja już ponat trzy lata. Ile już kasy nie poszło z dymem. Hohoho :shock:

smokooka - Śro 03 Lip, 2013 07:41

ant69 napisał/a:
JA NIE PALĘ
i o to chodziło Antoś :rotfl:
ant69 - Śro 03 Lip, 2013 20:38

:okok:
smokooka - Śro 03 Lip, 2013 20:43

to już będzie z fafnaście dni? :rotfl:
leon - Śro 03 Lip, 2013 21:10

esaneta napisał/a:
pterodaktyll napisał/a:
Tu dalej nie palą......... :mysli:

Przypominam koledze Moderatorowi, ze na forum wypowiadamy sie we wlasnym imieniu :mgreen:

Sugestia,ze gdzies sie uzywa trucizny dla zdrowia jest niemoralna i moze stac sie wyzwalaczem dla uzaleznionego...,mysle,ze trucizne nalezy identyfikowac i nazywac publicznie trucizna,a nie jakies niedomowienia,jezyk aluzji,itd... :>

leon - Śro 03 Lip, 2013 21:15

esaneta napisał/a:
leon napisał/a:
mysle,ze trucizne nalezy identyfikowac i nazywac publicznie trucizna,a nie jakies niedomowienia,jezyk aluzji,itd...

no pale Leosiu....to chciales uslyszec? :mgreen:

To jest najlepsza z mozliwych odpowiedzi...,a jesli pale to nie zachwalam,bo to zle brzmi w temacie rzucania :rotfl:

ant69 - Czw 04 Lip, 2013 14:45

Doczytałem...
... ale mnie to nie dotyczy, bo JA NIE PALĘ :wysmiewacz:

ant69 - Czw 04 Lip, 2013 14:46

:rotfl:
ant69 - Czw 04 Lip, 2013 21:20

:okok:
ant69 - Pią 05 Lip, 2013 11:52

2 tygodzienie
dziś zaczynam 3 :okok:

ant69 - Sob 06 Lip, 2013 17:27

:okok:
Jędrek - Sob 06 Lip, 2013 20:13

ant69 napisał/a:
2 tygodzienie
dziś zaczynam 3

Czyżbyś był z siebie dumny?

ant69 - Sob 06 Lip, 2013 20:17

Jędrek napisał/a:
Czyżbyś był z siebie dumny?

jak cholera ... :okok:

Jędrek - Sob 06 Lip, 2013 20:20

ant69 napisał/a:
Jędrek napisał/a:
Czyżbyś był z siebie dumny?

jak cholera ... :okok:

hmm... oczekujesz pochwał?

ant69 - Sob 06 Lip, 2013 20:26

nie... wystarczy że jestem z siebie dumny.
Piszę o tym codziennie bo jest tu na forum kilka osób, które mi pomogły i we mnie uwierzyły...
Dla nich to piszę :tak: g6jyfn

Jędrek - Sob 06 Lip, 2013 20:28

ant69 napisał/a:
nie... wystarczy że jestem z siebie dumny.

Eeee. Ja lubię być chwalony. To mile łechce moje ego.
A poza tym uwielbiam pokazywać innym ,że nie da to się parasola w du*** otworzyć.

ant69 - Sob 06 Lip, 2013 20:50

pterodaktyll napisał/a:

nie pamiętam...
a pomogły mi dwa GADY:

Pterodaktyl i Smokooka
:rotfl:

smokooka - Sob 06 Lip, 2013 20:57

Ja? :shock: sam sobie pomogłeś Antoś, to Ty chciałeś być niepalącym Antosiem :radocha: A cieszę się i tak :brawo:
ant69 - Nie 07 Lip, 2013 09:22

hohoho
trzecia niedziela bez dymu... :radocha:

Jędrek - Nie 07 Lip, 2013 09:23

ant69 napisał/a:
trzecia niedziela bez dymu...

niedziela powiadasz....
Wdzięczność pewnie rośnie.

ant69 - Nie 07 Lip, 2013 19:04

Jędrek napisał/a:
niedziela powiadasz....
Wdzięczność pewnie rośnie.

nie mam pojęcia o co Ci chodzi...
ale co się "nienapalę", to moje :lol:

Jędrek - Nie 07 Lip, 2013 19:58

ant69 napisał/a:
Jędrek napisał/a:
niedziela powiadasz....
Wdzięczność pewnie rośnie.

nie mam pojęcia o co Ci chodzi...
ale co się "nienapalę", to moje :lol:

No wdzięczność za to, że podołałeś wyzwaniu, że dostałeś tu od dwóch... prehistorycznych wsparcie, wdzięczność za siłę w swoim przedsięwzięciu, wdzięczność za dziką satysfakcję że się da....no i co tam jeszcze Ci fajnie wychodzi :)
Ja jestem baaardzo wdzięczny za moje coraz sympatyczniejsze samopoczucie i satysfakcję z przedsięwzięć.....

ant69 - Pon 08 Lip, 2013 06:41

:okok:
ant69 - Wto 09 Lip, 2013 05:37

:okok:
ant69 - Wto 09 Lip, 2013 19:05

:okok:
ant69 - Śro 10 Lip, 2013 20:37

:okok:
smokooka - Śro 10 Lip, 2013 20:38

:radocha: :rotfl:
ant69 - Czw 11 Lip, 2013 19:58

:okok:
zołza - Czw 11 Lip, 2013 20:05

Spocznij -odmaszerować ;)
Halloween - Czw 11 Lip, 2013 20:21

zołza napisał/a:
Spocznij -odmaszerować ;)


a fige ,

palący palić dalej nie palący zbiórka na korytarzu, będzie rozdział obowiązków i wizyta w kinie garnizonowym film pt.
"przygody elewa w niedziele " :rotfl:

wolny - Czw 11 Lip, 2013 20:46

Ja jako szaman i ćmiący namiętnie melduje że faja nabita ,.. miechy wysprzątane w gotowości na dostawę rozkosznego obłoka dymowego. Palta ...przywieźli !!! :wysmiewacz:
smokooka - Pią 12 Lip, 2013 11:41

Ekstremalna metoda na rzucenie palenia :mgreen:

http://facet.wp.pl/kat,70...,wiadomosc.html


Czarny - Pią 12 Lip, 2013 15:48

Super metoda...dodatkowa korzyść to nie podjadanie, w okresie rzucania palenia :mgreen:
ant69 - Pią 12 Lip, 2013 20:33

jak tam chcecie.... zaczynam czwarty tydzień bez faj..
jak dożyję przyszłej niedzieli :wysmiewacz: ... zacznę odliczać miesiące :radocha:

Halloween - Pią 12 Lip, 2013 20:45

ant69 napisał/a:
jak tam chcecie.... zaczynam czwarty tydzień bez faj..
jak dożyję przyszłej niedzieli :wysmiewacz: ... zacznę odliczać miesiące :radocha:


spoko kolego, ja się wygłupiam , ale nic mi do tego.
nawet ryma nie znajdę co się tema trzyma. wytrwaj i tyle. hall :okok:

smokooka - Pią 12 Lip, 2013 20:51

Antoś przecież ja nie z Ciebie, tak sobie w temacie wstawiłam ciekawostkę przyrodniczą :p
ant69 - Sob 13 Lip, 2013 17:46

melduję się!! :okok:
... ale było ciężko.... nocka zawalona, źle spałem, potem nerwówka i awantura w domu... a teraz nuda... i tyle
Nie palę

smokooka - Nie 14 Lip, 2013 18:40



Źródłem danych jest organizacja American Cancer Society :mgreen:

ant69 - Nie 14 Lip, 2013 19:08

:okok:
ant69 - Czw 18 Lip, 2013 19:58

no, no... dawno się nie meldowałem... :rotfl:

:okok:

smokooka - Czw 18 Lip, 2013 19:58

:okok: :rotfl:
ant69 - Pią 19 Lip, 2013 20:12

:szok: cztery tygodnie bez papierosa i co???


nie palę piąty :radocha:

ant69 - Nie 21 Lip, 2013 19:05

piąta niedziela :okok:
ant69 - Czw 25 Lip, 2013 06:29

o czymś zapomniałem????
:wysmiewacz:

smokooka - Czw 25 Lip, 2013 08:37

mam nadzieję, że w końcu zapomnisz :pocieszacz: bo tak to tylko podtrzymujesz myślenie o paleniu :mama: :rotfl:
ant69 - Pią 26 Lip, 2013 21:02

Wysłany: Sob 22 Cze, 2013 21:23
No... nie jest źle!
Ostatniego "P" zapaliłem wczoraj o 19.30...
o dziś jestem już spokojny... bo nie mam.
Zresztą choćbym miał to i tak bym nie zapalił
Powiedziałem sobie "NIE i ch**..." - program na 24 godziny

:brawo: dla mnie :hura:
pięć tygodni z główki...

a właściwie to... drugi miesiąc nie palę przecież :medal:

smokooka - Pią 26 Lip, 2013 21:04

:brawo: dla Antosia Andrzeja! :radocha: mi trzy dobiegają zaraz :radocha:
ant69 - Pią 26 Lip, 2013 21:07

... co trzy???
smokooka - Pią 26 Lip, 2013 21:09

miesiące :)
Mysza - Pią 26 Lip, 2013 22:08

wolny napisał/a:
Wyrzeczenie to jeszcze silniejsze uzależnienie

:okok:
przeczytałam i pomyślałam, żeby podzielić się swoim doświadczeniem...
paliłam kilkanaście lat; jak większość rzucałam, wracałam, miałam przerwy, miałam dłuższe przerwy, paliłam, ponownie rzucałam... znane schematy...
Po którymś z kolei rzucaniu, po przeczytaniu książki A. Carra (swoją drogą męką dla mnie było przez nią przebrnąć) zauważyłam, że samo rzucanie coraz łatwiej mi przychodzi :D
Był moment w tamtym roku, kiedy wróciłam do palenia, ale po krótkim czasie odpowiedziałam sobie na pytanie, co tym paleniem "sobie załatwiam", a załatwiałam sobie np: nieumiejętność pogadania z Dziubasem na ważne i trudne tematy.
Po nowym roku rzuciłam kolejny raz, bez fanfar, ogłoszeń, obietnic itp...właściwie nie rzuciłam a po prostu z dnia na dzień przestałam palić.

Minęło trochę czasu, któregoś wieczora (jakoś w maju chyba) wracam do domu, a na stole paczka papierosów leży i pomyślałam, że ja chcę zapalić.
Zapaliłam (śmierdział okrutnie) i zgasiłam w połowie.
W czerwcu byłam na weselu. Znajome towarzystwo wychodziło zapalić więc i ja z nimi. Paliłam, bo miałam ochotę zapalić.

Po co o tym piszę? Bo ani za pierwszym ani drugim razem nie wpadło mi do głowy by się nakręcać, że jeśli teraz zapalę, zacznę znowu palić, że kupię paczkę na następny dzień, że znowu się palenie zacznie itp, itd.

Na następny dzień nie paliłam, bo... nie miałam ochoty na papierosa.
I nadal nie palę, ale pewnie powinnam jeszcze dodać, że umiem już rozmawiać na trudne tematy ;)

ant69 - Sob 27 Lip, 2013 21:01

:brawo: Smokooka :brawo:
smokooka - Sob 27 Lip, 2013 21:01

to pojutrze :rotfl: dzięki niepalaczu :okok:
ant69 - Nie 28 Lip, 2013 20:19

:okok:
ant69 - Wto 30 Lip, 2013 13:30

hmmm
...no u mnie nic nowego... :okok:

Halloween - Wto 30 Lip, 2013 14:07

ant69 napisał/a:
hmmm
...no u mnie nic nowego... :okok:


jak nic nowego to oznacza że nic złego :brawo:
wyrwij sobie z gł... łydki włosy , zanim kupisz papierosy

smokooka - Wto 30 Lip, 2013 22:51

Ja to widzę teraz że miewam myśli o zapaleniu od niedawna, a to się pokrywa z moją skuchą z zeszłego roku mniej więcej. Tzn po trzech czterech miesiącach dopiero przypominam sobie "jak to wspaniale" było sobie zajarać papierosa w danej sytuacji. Cóż, przetrwam. Nie mam wyboru tym razem.
ant69 - Wto 30 Lip, 2013 22:52

:okok:
ant69 - Czw 01 Sie, 2013 13:55

jutro zaczynam 7 tydzień bez faj... no ale to dopiero jutro... :wysmiewacz:
aaaa właśnie.... lipiec 2013 to mój pierwszy od 30 lat pełny miesiąc bez papierosów

właściwie to wcześniej nawet tygodnia bez papierosów nie miałem

smokooka - Czw 01 Sie, 2013 13:56

Antek przestań mi przypominać o fajach :laskabije: :baba: :krzyk: :[ :nerwus: :rotfl:
ant69 - Czw 01 Sie, 2013 14:03

smokooka napisał/a:
Antek przestań mi przypominać o fajach
...
no ale co... 8|

przecież nie palisz, to chyba Ci to lotto

smokooka - Czw 01 Sie, 2013 14:04

nie palę :radocha:
pterodaktyll - Czw 01 Sie, 2013 14:05

smokooka napisał/a:
nie palę :radocha:
cg45g cg45g cg45g
smokooka - Czw 01 Sie, 2013 14:07

Sobie też nie przypominaj! Bo zacznę codziennie pisać że nie lubię wątróbki :rzyga: :nerwus:
Halloween - Czw 01 Sie, 2013 14:27

w dzisiejszych dziwacznych czasach rzucenie palenie może okazać się bardzo pomocne w utrzymaniu mieszkania. Brzmi komicznie i z pewnością niewiarygodnie.
W Niemczech, zamierzają wyrzucić rencistę z mieszkania, jedyny oficjalny powód to ... jego palenie, podobno sąsiadom przeszkadza zapach papierosowego dymu.
To naprawdę nie jest kiepski żart, jeżeli sąd nakaże mu opuścić mieszkanie to będzie to początek wkroczenia zakazów palenia do prywatnych mieszkań.
Sam nie pale i mogło by mnie to wszystko nie wzruszać, ale ... odgłosy bawiących się dzieci w ogrodzie już niejednokrotnie były przyczyna spotykania się zwaśnionych stron w sądzie.
Posiadacze kotów i psów są od dawna na czarnej liście wielu właścicieli mieszkań.
Jaki będzie następny krok?
Odbiegłem trochę od tlącego się tematu, gratuluje wam niepalący, to z pewnością dobry wybór
tak dla zdrowia jak i kasy.

pterodaktyll - Czw 01 Sie, 2013 14:43

Halloween napisał/a:
W Niemczech, zamierzają wyrzucić rencistę z mieszkania, jedyny oficjalny powód to ... jego palenie, podobno sąsiadom przeszkadza zapach papierosowego dymu

Jak znam trochę te demokracje zachodnie, to muszę powiedzieć, ze wcale mnie to nie zdziwiło.
Pamiętam jak będąc w Danii, zostawiłem auto (na duńskiej rejestracji) dosłownie na chwilę, na ścieżce rowerowej i wszedłem do sklepu. Nie było mnie może 2-3 minuty i jak wróciłem, to już przy samochodzie była policja........ciąg dalszy jest mniej istotny, zresztą nie o to chodzi.

ant69 - Pią 02 Sie, 2013 22:08

aaaa... zapomniałbym...

ale WY wiecie co???
no... właśnie!
7 tydzień nie palę

leon - Pią 02 Sie, 2013 22:12

ant69 napisał/a:
aaaa... zapomniałbym...

ale WY wiecie co???
no... właśnie!
7 tydzień nie palę

to z gorki masz...,u mnie pierwszy miesiac decydowal... :kciuki:

ant69 - Pią 02 Sie, 2013 22:13

leon napisał/a:
u mnie pierwszy miesiac decydowal...

... a u mnie JA :radocha:

ant69 - Pią 02 Sie, 2013 22:13

Dzięki za wsparcie...
tak na marginesie

leon - Pią 02 Sie, 2013 22:15

ant69 napisał/a:
Dzięki za wsparcie...
tak na marginesie

:brawo: :>

kj100pn - Pią 02 Sie, 2013 22:17

Ja rzucilem palenie po raz drugi. W październiku bedzie 7 lat, wcześniej też mi się udało ale po 1,5 roku miałem nawrót i zacząłem na nowo.
Halloween - Pią 02 Sie, 2013 23:12

kj100pn napisał/a:
Ja rzucilem palenie po raz drugi. W październiku bedzie 7 lat, wcześniej też mi się udało ale po 1,5 roku miałem nawrót i zacząłem na nowo.


to oznacza że jeszcze ci się nie udało :bezradny:


ant69 napisał/a:
leon napisał/a:
u mnie pierwszy miesiac decydowal...

... a u mnie JA :radocha:


No Ant a poranna flegma już znikła? Powinna.

ant69 - Pią 02 Sie, 2013 23:28

chwalić, chwalić.... znikła...
pojawiły się za to inne dolegliwości... S.S.
stwardnienie skupione :skromny:

gregor71 - Sob 03 Sie, 2013 05:24

ant, na tą dolegliwość więcej warzyw,płynów,błonnika i więcej ruchu.

Tak zrobiłem i wróciło u mnie do normy poranne oczyszczanie.

PS.Najwięcej błonnika mają otreby pszenne.

ant69 - Sob 03 Sie, 2013 06:10

upsssss.....
napisałem stwardnienie....
...a nie zatwardzenie :wysmiewacz:
taki żart miał byc..... ale dzięki za radę
:luzik:

pterodaktyll - Sob 03 Sie, 2013 07:54

ant69 napisał/a:
stwardnienie skupione

Słyszałem, ze Xenna działa jak natura chciała ;)

gregor71 - Sob 03 Sie, 2013 13:33

ant69 napisał/a:
stwardnienie skupione

Co to jest u licha?Chyba że to odmiana rozsianego i nie pamiętasz co miałeś na myśli.

ant69 - Sob 03 Sie, 2013 18:03

gregor71 napisał/a:
nie pamiętasz co miałeś na myśli

... pamiętam,
chodziło mi o takie stwardnienie miejscowe,
z którego się moja żona cieszy... :evil2"

ant69 - Nie 04 Sie, 2013 19:21

powiem tylko tyle...
...ho ho ho

smokooka - Nie 04 Sie, 2013 19:49

ant69 napisał/a:
ho ho ho
Święty Mikołaj :radocha:
ant69 - Nie 04 Sie, 2013 20:51

niu...
smokooka - Nie 04 Sie, 2013 20:54

niu... jork?
ant69 - Nie 04 Sie, 2013 22:05

to mojemu bratu psa przejechało auto...
i teraz mają niu yorka

smokooka - Wto 06 Sie, 2013 22:34




:mgreen:

staaw - Śro 07 Sie, 2013 05:19

NEVER...

Niedoczekanie darmozjadów :nerwus:

ant69 - Śro 07 Sie, 2013 07:33

dzięki smokooka, wkleiłem na fb :okok:
ant69 - Śro 07 Sie, 2013 19:57

:notak:
smokooka - Śro 07 Sie, 2013 22:11

co :notak: nie mogłeś się doczekać? :mgreen: :luzik: fajnie że wkleiłeś bo stamtąd to wzięłam :lol2:
ant69 - Śro 07 Sie, 2013 22:18

:okok:
ant69 - Sob 10 Sie, 2013 08:46

luzik...
8 tydzień bez faj

Jędrek - Nie 11 Sie, 2013 20:51

ant69 napisał/a:
luzik...
8 tydzień bez faj

Po miesiącu już było mi znośnie...
Teraz chyba trza się wystrzegać tego pierwszego :)

ant69 - Nie 11 Sie, 2013 21:28

Jędrek napisał/a:
Po miesiącu już było mi znośnie...

powiem szczerze... nie było tak źle... ale były momenty, że chciało mi się pić
... tak pić, bo przez rzucanie palenia na chwilę zapomniałem że jestem przede wszystkim
ALKOHOLIKIEM...
dziś 8 niedziela bez faj...
byłem z Żonką i dzieciorami w ZOO i wiem że kiedy byłem ostatni raz, to cały czas szukałem miejsca do palenia....
Dziś poczułem się wolny.....

.... od nałogów (no... może jeszcze kawa mi została 8)
:okok:

ant69 - Śro 14 Sie, 2013 23:35

no, no..... ant69, :brawo:
ant69 - Pią 16 Sie, 2013 19:47

Zaczynam 9 tydzień bez śmierdzieli :okok:
ant69 - Pon 19 Sie, 2013 06:24

:okok:
yoytek - Pon 19 Sie, 2013 08:57

Gratuluje- teraz tylko rozbudowywać motywację. Dla mnie poszło to w kierunku zadbania o zdrowie- racjonalne żywienie, regularne wizyty w przychodni itp
Nachwilę - Pon 19 Sie, 2013 09:42

:brawo:

Też gratuluje,moja żona nie paliła od stycznia do wakacji,ale niestety przytyła 9 kg.Nie wiem czy to z braku silnej woli czy faktycznie ten apetyt u niej był nie pohamowany,teraz znowu pali.

Klara - Pon 19 Sie, 2013 10:36

Nachwilę napisał/a:
przytyła 9 kg.Nie wiem czy to z braku silnej woli czy faktycznie ten apetyt u niej był nie pohamowany,teraz znowu pali.

Moje doświadczenie jest takie:
Mam tendencje do tycia od zawsze.
Gdy rzuciłam palenie - teraz biegnie 12 rok bez papierosów - nie odczuwałam szczególnego apetytu, ani nie jadłam więcej, ale i tak przytyłam 5 kg.
Ciągle mam problem z ich zrzuceniem. Ostatnio mi się to udało, ale zastosowałam dietę ŻP (Żrej Połowę) i nieustannie chodzę głodna, co skutkuje przemyśleniami pt. "Czy rzeczywiście po to żyję, żeby głodować?" :(

wolny - Pon 19 Sie, 2013 11:10

Siłą woli nic tu nie zdziałasz , bo twoja wola jest bezużyteczna !!! Luzik , ja pale 40 lat i super siem czuje a to że kondycja może jest nie za mocna to też nie z papierosów tylko z lenistwa :mysli: To ci szkodzi o czym myślisz i wierzysz że ci szkodzi !!Gdybyś jadła samo chude i bez cukrowe to też byś tyła bo sie tego boisz i nie chcesz zaakceptować , ciało nic nie stwarza , jest narzędziem,.. więc użyj umysłu,.. on ma moce stwórcze !! Tylko nie używaj tej egusiowej strony umysłu,. ale tej zdrowej, którą ty akurat uważasz za chorą,.. a niestety jest na odwyrtkę, Zdrowa strona umysłu nie wymaga myślenia, tylko akceptacji ... :rotfl:
Jędrek - Pon 19 Sie, 2013 11:11

Klara napisał/a:
Ostatnio mi się to udało, ale zastosowałam dietę ŻP (Żrej Połowę) i nieustannie chodzę głodna, co skutkuje przemyśleniami pt. "Czy rzeczywiście po to żyję, żeby głodować?" :(

A mnie przyjaciel jakiś rok temu doradził. MŻWC.
Mało się na niego nie obraziłem.
"Mniej żryj, więcej ćwicz"- wielkie mądrości....
Gdy w grudniu nie mogłem zawiązać butów, bo mi brzuszysko dech zapierało, gdy mi stawy kolanowe dokuczały, gdy miałem z byle powodu zadyszkę pomimo tego, że nie palę...... dotarło do mnie, że jest źle. Zrozumiałem, że jest źle. I kurde pierwsze, co zacząłem robić to mniej żreć :) Co prawda Siła Wyższa pomogła mi w tym brakiem funduszy na codzienne chodzenie na obiadki do lokali, ale fakt był faktem: zacząłem MŻ. W marcu ważyłem 125 kg.... Od czerwca zacząłem ćwiczyć... bo tak jakoś "przypadkiem" mi przyszła wena przejeżdżając na rowerze koło nowootwartej siłowni.... Ostatnio się ważyłem- 115kg.
I tak oto wprowadziłem radę przyjaciela w życie i ciesze się że dziś po krótkiej przerwie wracam na siłownię do moich aerobów :)
Waga spadła, wydolność i siła urosły, wytrzymałość wzrosła... sama radość i satysfakcja.
Wierzę, że daję się kierować Sile Wyższej, bo nie męczy mnie to, nie nurzy... i co najważniejsze daje satysfakcję. Satysfakcję z dobrze wykorzystanego czasu.
Oczywiście zdarzają się wątpliwości i chwile zniechęcenia. Moje lenistwo i obżarstwo chcą się wedrzeć. A wybór należy do mnie. Albo wydam na żarcie, albo na siłownię :) Szczerze powiedziawszy na żarcie wydawałem więcej i było wygodniej.... łatwiejsza, łagodniejsza droga :) .... ale brzuszysko wyszło mi bokiem ;)
Ale fakt jest faktem... jak odstawiłem fajki zacząłem więcej żreć... zwłaszcza wieczorami...

pannamigotka - Pon 19 Sie, 2013 15:16

Klara napisał/a:
nieustannie chodzę głodna


Po jakimś czasie żołądek się skurczy i nie bedziesz odczwać głodu. też zależy to od wielkości zjadanych przez Ciebie obecnie porcji, bo przecież jakąś minimalną ilość substancji odżywczych i kalorii MUSISZ zjadać.

Ja zawsze myślałam, że jem dużo, ale teraz na wakacjach widzę, że tusza WIĘKSZOŚCI nie bierze się z
a- problemów z tarczycą
b- przyjmowania sterydów

a po prostu z obżarstwa. Ileż Ci ludzie potrafią zmieścić w swoich brzuchach :mgreen: :evil2"

Klara - Pon 19 Sie, 2013 19:19

pannamigotka napisał/a:
Po jakimś czasie żołądek się skurczy i nie bedziesz odczwać głodu.

To prawda, bo przećwiczyłam to, ale niestety - czasami, gdy upiekę placek no, to nie mogę zrezygnować z kawałeczka, no nie da się :beczy:
Wówczas od razu powraca uczucie ssania i chęci zjedzenia czegoś jeszcze i jeszcze.
No i chodzę głodna i buntuję się... :bezradny:

Jędrek - Pon 19 Sie, 2013 20:26

Klara napisał/a:
.........gdy upiekę placek no, to nie mogę zrezygnować z kawałeczka, no nie da się :beczy:
Wówczas od razu powraca uczucie ssania i chęci zjedzenia czegoś jeszcze i jeszcze.
No i chodzę głodna i buntuję się... :bezradny:

och ... jak ja "widzę słodycze to kwiczę".... a później mam faktycznie cug na dopchanie się różnościami... byle jakimi :)

Nachwilę - Wto 20 Sie, 2013 02:51

Jędrek i tu jest ten ból,mamy lodówkę pełną,a ona chyba zaczęła wyznawać starą chińską zasadę,po ślubie już nie muszę.Kiedyś dałem jej przymierzyć spodnie sprzed porodu młodszej córki,to do kolan dała radę,nie twierdzę że jest otyłym potworem,ale te wspomnienia po tyłeczku jędrnym i ślicznym są nadal silne :okok:

Ale chyba szykują się zmiany,bo jak żona zaczyna szukać mp3 i słuchawek,to zawsze zaczynała ćwiczyć,trochę ją z tym apetytem rozumiem,bo na kaca mogę pochłaniać takie ilości żarcia że wystarczyło by na wyżywienie kilku osób.I oczywiście tłusto,boczek smażony z cebulą,itd.

Jędrek - Wto 20 Sie, 2013 06:03

Nachwilę napisał/a:
Jędrek i tu jest ten ból,mamy lodówkę pełną,a ona chyba zaczęła wyznawać starą chińską zasadę,po ślubie już nie muszę......

Lodówka?
No ale z tym tyłeczkiem to juz mi zupełnie nie pasowało, więc domyśliłem się wreszcie, że obgadujesz swoją zonę.
Ja też mógłbym ponarzekać, ale oduczam sie tego, bo z reguły obgadywanie innych kończy się ostatnio u mnie zastanowieniem nad samym sobą :)
"Co mnie dotyka, to mnie dotyczy"
Więc nie będę gadał o tyłku swojej żony, jak sam nie mam szans na założenie ślubnego garnituru... Szczerze powiedziawszy nie wiem, czy zawiedziona żona go juz nie uprzątnęła robiąc miejsce na swoje te wszystkie, co to "nie ma się w co ubrać" :)

pannamigotka - Wto 20 Sie, 2013 07:42

Klara napisał/a:
gdy upiekę placek no, to nie mogę zrezygnować z kawałeczka

Gdybyś zjadła całą blachę, to by było obżarstwo, ale 1 czy 2 kawałki? :D

Klara - Wto 20 Sie, 2013 07:52

pannamigotka napisał/a:
ale 1 czy 2 kawałki? :D

U kogoś, kto tyje nawet od czystej wody [by aktorka która grała Magdę w "Czterdziestolatka". Nie pamiętam jej nazwiska], nawet to ma znaczenie :beczy:

Edit:
Przypomniało mi się: Anna Seniuk miała to samo, co ja :bezradny:

Nachwilę - Wto 20 Sie, 2013 10:55

Jędrek napisał/a:
Nachwilę napisał/a:
Jędrek i tu jest ten ból,mamy lodówkę pełną,a ona chyba zaczęła wyznawać starą chińską zasadę,po ślubie już nie muszę......

No ale z tym tyłeczkiem to juz mi zupełnie nie pasowało, więc domyśliłem się wreszcie, że obgadujesz swoją zonę.



Nie tak do końca,za dużo ta kobieta mi pomogła,przeżyła i wycierpiała ze mną,aby taka błaha kwestia skłoniła mnie do tak podłych czynów.Ale nie ukrywam że wymieniony przeze mnie tyłek,jest miernikiem wzrostu wagi,nam idzie w bojler,cóż takie życie fsdf43t

ant69 - Wto 20 Sie, 2013 20:57

pozdrawiam
:okok:

ant69 - Śro 21 Sie, 2013 07:36

Nie palę od 21.06.2013 ..... czyli 2 miesiące :brawo:
matiwaldi - Śro 21 Sie, 2013 07:36

ant69 napisał/a:
czyli 2 miesiące



:brawo: :brawo: :brawo:
8)

Nachwilę - Śro 21 Sie, 2013 07:51

Gratki i życzę wytrwałości :brawo:









Mam takie pytanie,odnośnie tych rocznic,dat,itd.Czy to aż dla was jest takie ważne,nie piję rok,nie palę 6 miesięcy,nie i już to powinno być sukcesem a nie odmierzanie czasu ile już nie.Jak dla mnie to tak jak z zaszyciem,odmierza się czas do końca,jeżeli się mylę to mnie poprawcie.

MILA50 - Śro 21 Sie, 2013 08:05

Nachwilę napisał/a:
Czy to aż dla was jest takie ważne,



Zależy na czym się koncentrujesz

Nachwilę napisał/a:
to tak jak z zaszyciem,odmierza się czas do końca


odmierzałam a raczej pamiętałam o rocznicy wiedząc,ze mogę już się napić w nagrodę..
w nowym trzeźwym życiu nie celebruje rocznic ale wiem i jestem dumna z siebie,że
taki okres JUŻ buduję swoje NOWE czytaj LEPSZE I TRZEŹWE życie..
to dla mnie ważne :)

Nachwilę - Śro 21 Sie, 2013 08:26

Sam jakoś do tego nie przykładam takiej wagi,kilkanaście lat temu dość długo paliłem heroinę,nie wiem nawet ile to już lat nie palę,ale najważniejsze jest dla mnie że nie palę.I wiem jakbym zapalił,to dzisiaj już przepadłbym i to się DLA MNIE bardziej liczy,niż czas który upłynął.
Jędrek - Czw 22 Sie, 2013 07:21

Nachwilę napisał/a:
heroinę

brrr

Nachwilę - Czw 22 Sie, 2013 12:44

Jędrek napisał/a:
Nachwilę napisał/a:
heroinę

brrr


Ano brrr

ant69 - Czw 22 Sie, 2013 16:06

hehe
zważyłem się dzisiaj i po wahnięciu w górę o 4 kg, wróciłem do swojej wagi 85 kg


Śmiało mogę dziś napisać .... trzeci miesiąc nie palę :wysmiewacz:

smokooka - Czw 22 Sie, 2013 16:13

a ja zaraz będę miała 4 pełne i zaczynam piąty :radocha: nad morzem miałam totalny nawrót normalnie jarać mi się chciało i głupio się zachowywałam, ale pogadałam z Jarkiem, rozmowa pomogła i przeszło :radocha:
wolny - Czw 22 Sie, 2013 16:19

ant69 napisał/a:
wróciłem do swojej wagi 85 kg

chudzielcu Ty toć Ty Jantoś jak szczypiorek ja tam chyba ze 95 wazę 8| , a może 100, kurnia niedlugo to ja chyba szerszy jak dłuższy bede i daszek dla nieroba niezły mi już wybuliło!! 8| :wysmiewacz: :wysmiewacz: :wysmiewacz:

ant69 - Czw 22 Sie, 2013 16:27

wolny napisał/a:
to ja chyba szerszy jak dłuższy

hehehe... normalnie ...lepiej przeskoczyć niż obejść...

wolny - Czw 22 Sie, 2013 16:35

Cytat:
hehehe... normalnie ...lepiej przeskoczyć niż obejść...

Antoś to pikuś jeszcze wczoraj chyba wew telewizorni przez przypadek widziałem gościa gdzieś wew Arabii co to 650 kilo se ważył to dopiero żarłok co ?? to gdzie nam tam do czego :rotfl:

Nachwilę - Czw 22 Sie, 2013 20:43

wolny napisał/a:
Cytat:
hehehe... normalnie ...lepiej przeskoczyć niż obejść...

Antoś to pikuś jeszcze wczoraj chyba wew telewizorni przez przypadek widziałem gościa gdzieś wew Arabii co to 650 kilo se ważył to dopiero żarłok co ?? to gdzie nam tam do czego :rotfl:


Ta,kawałek chałupy musieli rozwalić żeby go wynieść,ale on,jak i jego rodzina są chorzy.I tyją nie z obżarstwa,tylko z jakiejś choroby,nie usłyszałem jakiej.

ant69 - Wto 27 Sie, 2013 06:56

:brawo:
łysy79 - Czw 29 Sie, 2013 07:50

A ja nie paliłem 8 miesięcy,w maju zacząłem na nowo ze zdwojoną siłą,ale od września rzucam po raz kolejny,chyba 4.
MILA50 - Czw 29 Sie, 2013 08:01

łysy79 napisał/a:
ale od września rzucam


no to mamy takie same plany :)

pterodaktyll - Czw 29 Sie, 2013 09:18

MILA50 napisał/a:
łysy79 napisał/a:
ale od września rzucam


no to mamy takie same plany

Mogę spytać w którym roku od września? :p

MILA50 - Czw 29 Sie, 2013 10:18

pterodaktyll napisał/a:
Mogę spytać w którym roku od września? :p



nie możesz!!! :lol2:
jak się tylko odezwiesz to ja brony w plecach mam :uoee:
poczekaj trochę,daj szansę na rozruch psychiki...to trza se ułożyć! ;)

pterodaktyll - Czw 29 Sie, 2013 10:22

MILA50 napisał/a:
jak się tylko odezwiesz to ja brony w plecach mam

:buahaha:

MILA50 napisał/a:
poczekaj trochę,daj szansę na rozruch psychiki.

Czekaj tatka latka ...............aż ...itd :rotfl:
MILA50 napisał/a:
to trza se ułożyć!

To nie drewno żebyś se układała :p

MILA50 - Czw 29 Sie, 2013 10:32

pterodaktyll napisał/a:
se układała :p



to o temperament idzie...ja spokojna,rozważna!...więc poukładam sobie myśli
o niepaleniu...Ty może masz inaczej z temperamentem...dotyczy wszelkich działań :skromny

a tak serio....ten mój potwór nikotynowy wciąż jest dokarmiany i ma przewagę...
to się jednak zmieni.... :)

pterodaktyll - Czw 29 Sie, 2013 10:33

MILA50 napisał/a:
.ten mój potwór nikotynowy wciąż jest dokarmiany i ma przewagę...
to się jednak zmieni.

Podobno wiara potrafi przenosić góry........... ;)

ant69 - Pią 30 Sie, 2013 21:40

MILA50 napisał/a:
mój potwór

zabij gada... (hmm.. i opisz mi w czym ma przewagę??? :shock: )

niepalacze pozdrawiają palaczy (również c.o.)

nie palę od 21.06.2013.... loozik :>

MS - Sob 31 Sie, 2013 06:49

Nie palę od 18.11.2010 roku. Paliłem 21 lat, z czego ostatnie 8 lat po 2 paczki dziennie.

Na prawdę da się rzucić!

Łukasz - Sob 31 Sie, 2013 07:40

szacun
Jędrek - Śro 04 Wrz, 2013 09:20

łysy79 napisał/a:
A ja nie paliłem 8 miesięcy,w maju zacząłem na nowo ze zdwojoną siłą,ale od września rzucam po raz kolejny,chyba 4.

Nie pamiętam ile razy próbowałem rzucić.... Rzucanie palenia to pikuś, robiłem to wielokrotnie :)
Najgorzej było wytrwać ;(
Gdzieś, skądś ......... znajdował się ten pierwszy papieros...... z reguły paskudny był....

MILA50 - Śro 04 Wrz, 2013 19:44

ant69 napisał/a:
(hmm.. i opisz mi w czym ma przewagę??? :shock: )



hmm....jest mocniejszy w gadce.....przekupił mnie czymś a czym?sama nie wiem...
wykorzystuje mój strach przed nowym,jedzie na moim braku wiary w siebie bez niego...
teraz jeszcze palę.żeby uśpić jego czujność i zaatakuję w odpowiednim momencie... :)

ant69 - Śro 04 Wrz, 2013 21:23

MILA50 napisał/a:
i zaatakuję
:okok:
....... hmmm, dziwne...
przestałem liczyć dzionki.... i tygodnie :)

pterodaktyll - Śro 04 Wrz, 2013 21:42

MILA50 napisał/a:
teraz jeszcze palę.żeby uśpić jego czujność i zaatakuję w odpowiednim momencie..

:buahaha: g45g21

MILA50 - Czw 05 Wrz, 2013 10:39

pterodaktyll napisał/a:
:buahaha: g45g21



A nie śmiał byś się tak gdybyś znał działanie metody:ciuciu,ciuciu,buzi,buzi....
i ciach kijem bejsbolowym pod kolana :mgreen:
A na serio to jest też wersja obśmiania strachu np.boisz się egzaminu-obiektem jest egzaminator więc wyobrażasz go sobie w śmiesznej wersji ,choćby w stringach
w kwiatuszki albo lepiej w dynamówach do kolan w różowe motylki...
jakąś drogę muszę znaleźć.. :)

ant69 - Pią 06 Wrz, 2013 11:39

MILA50 napisał/a:
jakąś drogę muszę znaleźć..


znajdziesz... jak zechcesz ) ;)

ant69 - Sob 07 Wrz, 2013 20:53

"Nie potrzebujesz ich, to oni potrzebują ciebie. Połączone zyski sześciu największych firm tytoniowych świata w 2010 r. wyniosły 35 miliardów dolarów. Odpowiada to zyskom Coca-Coli, Microsoftu i restauracji McDonald's w tym samym czasie. Firmy tytoniowe produkują tyle papierosów, że każdy żyjący człowiek na świecie ma do dyspozycji 1000 papierosów rocznie. To dlatego te firmy potrzebują każdego mężczyzny, kobiety i każde dziecko na ziemi.
ant69 - Nie 15 Wrz, 2013 21:52

:okok:
Jędrek - Śro 18 Wrz, 2013 06:12

ant69 napisał/a:
:okok:

:radocha:

ant69 - Sob 21 Wrz, 2013 16:05

... no...
Dziś zaczynam 4 miesiąc bez fajek :wysmiewacz:

Jędrek - Sob 21 Wrz, 2013 18:51

ant69 napisał/a:
... no...
Dziś zaczynam 4 miesiąc bez fajek :wysmiewacz:

Hmm. Czyli da się :)
Dzisiaj widziałem palących sporo.... przemknęło mi że śmierdzi to to..... Ale o tym, żeby zapalić, też tam iskierka błysnęła. No. A ileż razy zaczynałem od tego jednego.... pamiętam, że ten pierwszy paskudny był.... a potem kolejny i kolejny.... i paczka jedna... i kolejna.... :(

smokooka - Sob 21 Wrz, 2013 19:32

Antoś :brawo: :radocha:
ant69 - Sob 21 Wrz, 2013 20:56

tyj7yj
ant69 - Śro 02 Paź, 2013 18:32

:okok:
ant69 - Nie 13 Paź, 2013 20:31

jak ten czas leci.... 34vcdc
Kryształ - Pon 21 Paź, 2013 14:28

Nie palę od 06.09.13 i jest mi z tym dobrze :D
smokooka - Pon 21 Paź, 2013 14:34

Brawo Kryształ :)


Mi też nieźle :)

ant69 - Pon 21 Paź, 2013 19:41

:brawo: :okok:
ant69 - Czw 24 Paź, 2013 10:14

Zapomniałem ostatnio napisać, że to już 5 miesiąc :brawo:
ant69 - Czw 24 Paź, 2013 10:23

hahaha... i to jak....
nie mniej jednak przez te rzucenie palenia zaliczyłem poważny nawrót choroby alkoholowej...
całe szczęście bez zapicia... i tu ukłony w stronę terapeutów z którymi los mnie zetknął na terapii

Wiedźma - Czw 24 Paź, 2013 10:34

ant69 napisał/a:
ukłony w stronę terapeutów

Okazuje się, że czasem wiedzą co mówią, no nie?
Mi mówili, żeby nie rzucać jednocześnie wódy i fajek, tylko odczekać z nimi ze dwa lata.
Odczekałam trzy :mgreen:

staaw - Czw 24 Paź, 2013 10:38

Ja też po trzech 8|
ant69 - Czw 24 Paź, 2013 15:39

ja rzuciłem po 2 latach i 2 miesiącach niepicia
pannamigotka - Czw 24 Paź, 2013 20:32

u mnie już 8 miesięcy ponad :shock:
i tylko kilka razy miałam ochotę zapalić, nie takie straszne to rzucanie nałogu :evil2"

smokooka - Czw 24 Paź, 2013 20:52

A u mnie za 5 dni pół roku :radocha: już jest dobrze, już mi tylko śmierdzą strasznie bleee
pannamigotka - Pią 25 Paź, 2013 08:34

Jamiałam dziś sen, w którym paliłam i byłam pijana!!!! WTF
I pomyslałam sobie- kurcze, zapaliłam, to wszystko przez ten alkohol :p

eremita - Czw 07 Lis, 2013 13:07

Ja też nie palę od... chyba już z trzy lata. I co z tego?! W tym czasie wypalałem czasem 1-2 fajki na miesiąc.
Raz pamiętam, zaraz po ukończonym maratonie sobie zakopciłem :glupek: myślałem że ducha wyzionę...
Ale w sumie to nie palę ani macha odkąd nie piję.
Wcześniej paliłem te elektroniczne świństwa (ciągnąłem jak małpa dynamit, bo toto słabe było), później ssałem tabletki... aż od nich się uzależniłem. Teraz od pewnego czasu żadnych tabletek i innych świństw.

ant69 - Czw 07 Lis, 2013 13:23

gratulacje dla wszystkich niepalących
leon - Czw 07 Lis, 2013 13:25

ant69 napisał/a:
gratulacje dla wszystkich niepalących

Dzieki ja nie pale od 17 lipca :radocha: 2003... :>

Janioł - Czw 07 Lis, 2013 13:28

leon napisał/a:
Dzieki ja nie pale od 17 lipca 2003...
JA OD 23.05.2001 :hura: :hura: :dokuczacz:
leon - Czw 07 Lis, 2013 14:04

Janioł napisał/a:
leon napisał/a:
Dzieki ja nie pale od 17 lipca 2003...
JA OD 23.05.2001 :hura: :hura: :dokuczacz:

:brawo: :>

ant69 - Czw 07 Lis, 2013 14:10

leon napisał/a:
Janioł napisał/a:
leon napisał/a:
Dzieki ja nie pale od 17 lipca 2003...
JA OD 23.05.2001 :hura: :hura: :dokuczacz:

:brawo: :>

ja od 21.06.2013 :radocha:

leon - Czw 07 Lis, 2013 14:15

ant69 napisał/a:
leon napisał/a:
Janioł napisał/a:
leon napisał/a:
Dzieki ja nie pale od 17 lipca 2003...
JA OD 23.05.2001 :hura: :hura: :dokuczacz:

:brawo: :>

ja od 21.06.2013 :radocha:

:brawo: :>

pterodaktyll - Czw 21 Lis, 2013 11:08

Dziś Światowy Dzień Rzucania Palenia

Z tej okazji wyrazy uznania dla tych, którzy walkę z tym nałogiem mają już za sobą i wyrazy współczucia dla tych, którzy do dzisiaj rujnują swoje zdrowie i do tego za własne, ciężko zarobione pieniądze.
Wasz Pterodaktyll


:mgreen:


:p

MILA50 - Czw 21 Lis, 2013 13:03

wyrazy współczucia przyjęte :uoee:
:mgreen:

esaneta - Czw 21 Lis, 2013 13:28

pterodaktyll napisał/a:
Dziś Światowy Dzień Rzucania Palenia

ja dzisiaj świętuję światowy dzień życzliwości i pozdrowień :mgreen:


http://www.kartki.pl/pl/c...ektroniczne-124

ant69 - Czw 21 Lis, 2013 13:48

:radocha:
Klara - Czw 21 Lis, 2013 14:25

esaneta napisał/a:
świętuję światowy dzień życzliwości i pozdrowień :mgreen:

W moim netowym kalendarzu napisali, że dziś jest także Dzień Telewizji :D



P.S.
Już 12 lat nie palę :medal: drggb

Jonesy - Czw 21 Lis, 2013 15:07

7 a nawet 8 lat bez papierosa :indiana:
Dziubas - Czw 21 Lis, 2013 17:41

esaneta napisał/a:
dzisiaj świętuję światowy dzień życzliwości i pozdrowień
:buzki:
Klara napisał/a:
dziś jest także Dzień Telewizji
to już też mam za sobą :mgreen:
Estera - Czw 21 Lis, 2013 18:38

od kiedy ja nie palę? :drapie:
Wiedźma - Czw 21 Lis, 2013 22:53

U mnie w marcu miną 4 lata.
A konkretnie - 23 marca :oczy:

leon - Czw 21 Lis, 2013 22:57

17-go lipca 2003 rzucilem,czyli ponad 10 lat :hura: :>
pterodaktyll - Pią 06 Gru, 2013 10:44


ant69 - Nie 29 Gru, 2013 10:15

No i...?
:okok:

Halloween - Nie 29 Gru, 2013 15:15

pogon za rekordami. :mysli:
a ważne jest tylko i wyłącznie, to by do palenia nigdy nie powrócić.
"ja 4 lata, a ja 7 , a ja aż 10" i co z tego... nie wykluczone że ta/ten mający dziś 20 minut bez papierosa jako jedyny z zaszczytnego grona "zasłużonych" nigdy więcej nie sięgnie po papierosa.
sukcesu wszystkim.

ant69 - Nie 29 Gru, 2013 15:56

Halloween, :brawo:

z piciem jest mniej więcej tak samo... (w nawiązaniu do tych 12 dni...)

leon - Nie 29 Gru, 2013 19:03

Halloween, , :brawo: :>
Liczy sie tylko,"dzis nie pale,nie pije",itd...

Jędrek - Nie 12 Sty, 2014 15:59

leon napisał/a:
Liczy sie tylko,"dzis nie pale,nie pije",itd...

Fajnie jest też nie ważyć 130 kg z powodu zażerania emocji :)

leon - Nie 12 Sty, 2014 16:13

Jędrek napisał/a:
leon napisał/a:
Liczy sie tylko,"dzis nie pale,nie pije",itd...

Fajnie jest też nie ważyć 130 kg z powodu zażerania emocji :)

To do silowni,na basen,biegac,rower...,ja wrocilem na silownie jakis czas temu i dobrze jest...,kazdy sport jest dobry i stres znika..,przynajmniej u mnie... :>

Jędrek - Nie 12 Sty, 2014 16:15

leon napisał/a:
kazdy sport jest dobry i stres znika..,przynajmniej u mnie... :>

Oj tak. Poczułem to przez ostatnie pół roku.... zajefajnie było jak ubywały kilogramy i satysfakcja rosła. Ale chyba osiadłem na laurach :)

leon - Nie 12 Sty, 2014 16:18

Jędrek napisał/a:
leon napisał/a:
kazdy sport jest dobry i stres znika..,przynajmniej u mnie... :>

Oj tak. Poczułem to przez ostatnie pół roku.... zajefajnie było jak ubywały kilogramy i satysfakcja rosła. Ale chyba osiadłem na laurach :)

Jak mam stres,zmeczony psychicznie jestem,to uwierz godzina mocnej silowni i wychodze jak nowy...i tu nawet nie chodzi u mnie o nadwage(bo jej nie mam),przez wysilek fizyczny "oczyszcza sie myslenie",przynajmniej tak to u mnie dziala...

ant69 - Sob 08 Mar, 2014 10:01

:okok:
zimna - Sob 08 Mar, 2014 14:08

Wczoraj w kinie usiadła z mną dziewczyna -śmierdząca papierosem, chyba przed chwilą wypalonym. Dawno tego nie czułam, w moim środowisku nikt już nie pali a tu nagle- matko jaki potworny smród :blee: nie do wytrzymania , dobrze ze zawsze mam przy sobie perfumy, poratowały mnie trochę , później" laska" trochę wywietrzała
ohyda, siara, blee
-pomyśleć ze ja pewnie też tak kiedyś :szok:
Ale dzięki temu przypomniałam sobie, że już dwa lata minęło bez faja , bardzo się ciesze.

smokooka - Wto 29 Kwi, 2014 10:42

ROK!!!!!!!!!!!!!!! :radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha: trudny, czasem głodowy, ale pełny prawdziwie niepalący rok, świadomy i pewny że nie chcę wracać do tego :radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha:
endriuu - Wto 29 Kwi, 2014 10:46

:brawo: smokooka,
ant69 - Wto 29 Kwi, 2014 11:04

brawo smokooka, :okok:
olga - Wto 29 Kwi, 2014 11:38

no brawo brawo..............
Borus - Wto 29 Kwi, 2014 12:56

:okok:
Wiedźma - Wto 29 Kwi, 2014 13:53

Brawo, Smoczydło! :brawo:
Wiedźma - Wto 29 Kwi, 2014 13:55

A ja o swojej rocznicy latoś zapomniałam :oops:
w marcu mi minęły 4 lata niepalenia.
23-go 8)

smokooka - Wto 29 Kwi, 2014 16:15

Wiedźma napisał/a:
latoś zapomniałam
to w sumie dobry objaw, znaczy że o tym już nie myślisz :okok:
pterodaktyll - Wto 29 Kwi, 2014 21:28

Wiedźma napisał/a:
ja o swojej rocznicy latoś zapomniałam

A rzeczywiście........i mnie mija 3 lata jak rzuciłem to palenie :)

eremita - Śro 30 Kwi, 2014 12:40

A mi?
Już nie pamiętam, ile lat i kiedy minęło (oczywiście od rzucenia palenia), bo od rzucenia picia 11 miesięcy :mgreen:
Nie wierzyliście we mnie... przyznajcie się (Ptero przyznaj się!), cóż ja teraz jak czytam poniektóre posty wchodzących na forum - też nie wierzę.

Wiedźma - Śro 30 Kwi, 2014 13:11

eremita napisał/a:
Nie wierzyliście we mnie... przyznajcie się

Nie przyznam się :janie:
Ja w Ciebie wierzyłam :mgreen:

Jędrek - Śro 30 Kwi, 2014 13:13

Jędrek napisał/a:
Jędrek napisał/a:

No a ja się rzuciłem. Co sie umordowałem psychicznie i nagadałem sam ze sobą to moje....
03.06.2012 wracając z Zakroczymia zapaliłem ostatniego...paskudny był...i niech tak zostanie.

Pamiętam go jak dziś....na parkingu.... od koleżanki dałem sie skusić....tfuuuu.....
5 miesięcy zleciało i cieszę się że nie palę.

Już go nie pamiętam, ale jak pomyślę, że mógłbym zapalić, to tylko chwilka....
Już zarezerwowałem Zakroczym na tegoroczny czerwiec :)

smokooka - Śro 30 Kwi, 2014 20:52

Eremita, ja też wierzyłam :]
pterodaktyll - Czw 01 Maj, 2014 08:45

eremita napisał/a:
Nie wierzyliście we mnie... przyznajcie się (Ptero przyznaj się!)

Ja, jeśli w kogoś nie wierzę, to po prostu nie zabieram głosu w jego temacie. Nie zauważyłeś przypadkiem? :mgreen:
Co do wiary, to jeśli ktoś sam w siebie wierzy i w swoje możliwości (obojętnie w jakiej dziedzinie), to przeważnie to osiąga, no ale o tym to już wiesz ;)

Wiedźma - Czw 01 Maj, 2014 08:52

pterodaktyll napisał/a:
Ja, jeśli w kogoś nie wierzę, to po prostu nie zabieram głosu w jego temacie.

A jak już głos zabierzesz, to wygaszasz posta :hihi:

pterodaktyll - Czw 01 Maj, 2014 08:53

Wiedźma napisał/a:
A jak już głos zabierzesz, to wygaszasz posta

Nie godnym ci ja, żeby komuś mówić co ma robić żeby mu było tak dobrze jak mi, bo i tak nie zrozumie :p




oczywiście wygaszam :rotfl:

Wiedźma - Czw 01 Maj, 2014 08:56

Tylko, że ja za Tobą latam i odgaszam te (merytoryczne) posty,
żeby - być może - przydały się komu innemu :wysmiewacz:

JaKaJA - Czw 01 Maj, 2014 21:17

:D
Mar123 - Pią 02 Maj, 2014 07:09

Jędrek napisał/a:
Można powiedzieć, że jestem specjalistą w rzucaniu palenia...
Nie zliczę ile razy rzucałem. W pijanym życiu 2x po pół roku- to były najdłuższe przerwy.
Od kiedy nie piję praktycznie notorycznie myślałem o tym, żeby rzucić...prawie trzy lata.
Kombinowałem jak koń pod górę: zmieniałem gatunki, paliłem "cudzesy" i odkupowałem, paliłem "cudzesy" i miałem wyrzuty sumienia, że sępię, ograniczałem, modliłem sie o odebranie mi tej obsesji, przeliczałem na pieniądze


Wróciłem do pierwszego postu Jędrka, bo teraz jestem na tym etapie i nie potrafię pójść dalej. Nie pomagają tabletki, kupiłem e-papierosa, i gdzieś tam sobie leży, nieużywany. Myślałem o tym, żeby zaakceptować to, że palę i będę palił, ale też tego nie potrafię. Wiem, że powinienem zmienić swoje myślenie, ale ta wiedza też nie pomaga, właśnie kończę pić kawę i palę już trzeciego, identyczna sytuacja, jak dawniej z alkoholem. :bezradny:

MILA50 - Pią 02 Maj, 2014 13:04

Mar123 napisał/a:
Wiem, że powinienem zmienić swoje myślenie


a ja miałam jedną (nieudaną)próbę wyjścia z nałogowego palenia.....teraz mimo bardzo
utrudnionych warunków do palenia nadal w tym tkwię.....ja chyba na swoje dno" palackie" :mgreen: czekam.....może nadejdzie wkrótce ?.........albo kasy na fajki zabraknie!

esaneta - Pią 02 Maj, 2014 13:08

MILA50 napisał/a:

a ja miałam jedną (nieudaną)próbę wyjścia z nałogowego palenia

to tak jak ja 8|
MILA50 napisał/a:
ja chyba na swoje dno" palackie" :mgreen: czekam

to i ja się do Ciebie przyłączę :mgreen:

MILA50 - Pią 02 Maj, 2014 13:10

esaneta napisał/a:
to i ja się do Ciebie przyłączę :mgreen:



a jakie palisz?? :skromny:

esaneta - Pią 02 Maj, 2014 13:15

cienkie :mgreen:
MILA50 - Pią 02 Maj, 2014 13:20

a.......no to ja jak chłop od kosy.....kiedyś -extra mocne teraz na bogato...marlboro czerwone oczywiście...a te cienkie to łatwiej rzucić...chyba ;) dobra -bo reklamę chyba robię



nie palcie papierosów ...kochani
bo kaszel może udusić :nerwus:

JaKaJA - Pią 02 Maj, 2014 17:20

ja se pale bo se lubie :beba: :p
pterodaktyll - Pią 02 Maj, 2014 18:53

JaKaJA napisał/a:
ja se pale bo se lubie

:buahaha:

eremita - Pią 02 Maj, 2014 19:24

JaKaJA napisał/a:
ja se pale bo se lubie :beba: :p

Jasne

Ann - Pią 02 Maj, 2014 19:49

Ja swojego palenia to właściwie nie rozumiem.. bo mogę nie palić tydzień, albo dwa i nawet o papierosie nie pomyślę.. a innego dnia np potrafię i 15 wypalić :bezradny: ale kto mówił, że zrozumieć babę jest łatwo :beba:
Mar123 - Sob 03 Maj, 2014 11:02

MILA50 napisał/a:
kasy na fajki zabraknie!


Na inne rzeczy mi brakuje, ale na fajki zawsze wyszperam.

Jędrek - Nie 21 Cze, 2015 12:25

Jędrek napisał/a:
Jędrek napisał/a:
Jędrek napisał/a:

No a ja się rzuciłem. Co sie umordowałem psychicznie i nagadałem sam ze sobą to moje....
03.06.2012 wracając z Zakroczymia zapaliłem ostatniego...paskudny był...i niech tak zostanie.

Pamiętam go jak dziś....na parkingu.... od koleżanki dałem sie skusić....tfuuuu.....
5 miesięcy zleciało i cieszę się że nie palę.

Już go nie pamiętam, ale jak pomyślę, że mógłbym zapalić, to tylko chwilka....
Już zarezerwowałem Zakroczym na tegoroczny czerwiec :)

Już po Zakroczymiu i kolejnej rocznicy bez papierosa :)

KaTre - Nie 21 Cze, 2015 14:02

Jędrek napisał/a:

Już po Zakroczymiu i kolejnej rocznicy bez papierosa :)

:brawo: :okok:

Jędrek - Pon 06 Cze, 2016 20:45

Jędrek napisał/a:
Jędrek napisał/a:
Jędrek napisał/a:

No a ja się rzuciłem. Co sie umordowałem psychicznie i nagadałem sam ze sobą to moje....
03.06.2012 wracając z Zakroczymia zapaliłem ostatniego...paskudny był...i niech tak zostanie.

Pamiętam go jak dziś....na parkingu.... od koleżanki dałem sie skusić....tfuuuu.....
5 miesięcy zleciało i cieszę się że nie palę.

Już go nie pamiętam, ale jak pomyślę, że mógłbym zapalić, to tylko chwilka....
Już zarezerwowałem Zakroczym na tegoroczny czerwiec :)

Jest dobrze. Nie palę :)

Wiedźma - Pon 06 Cze, 2016 21:32

Gratulacje! :okok: :brawo:
yoytek - Nie 02 Paź, 2016 17:58

Nadal nie palę
Wiedźma - Nie 02 Paź, 2016 18:48

yoytek napisał/a:
Nadal nie palę

:brawo:

Ja też! :medal:

pterodaktyll - Nie 02 Paź, 2016 19:00

Wiedźma napisał/a:
yoytek napisał/a:
Nadal nie palę

:brawo:

Ja też! :medal:

I ja też.......... :)

Janioł - Nie 02 Paź, 2016 19:01

to ja też :radocha:
Ann - Nie 02 Paź, 2016 20:27

Skąd można taki motywator pobrać? Może jak popatrzę na coś takiego, to mi bedzie łatwiej?
Śmierdzi toto przecież niemiłosiernie. Kaszel cholerny. Wziewy rano i wieczorem od astmy znów muszę brać na stałe bo przecież się dusze. A pole dalej.
Pieron jasny wie po co. :bezradny:

pterodaktyll - Nie 02 Paź, 2016 20:29

Ann napisał/a:
Skąd można taki motywator pobrać?


Stąd, każdy go ma....



:mgreen:

Ann - Nie 02 Paź, 2016 20:31

pterodaktyll, haha. Czekałam na jakąś twórczą odpowiedź... byłam prawie pewna, że się pojawi. :D Jak zawsze mnie nie zawiodłeś... :P
Giaur - Pią 04 Lis, 2016 01:22

Myślałaś Ann nad epapierosem? Ja sobie chwalę takie rozwiązanie, jak uzależniony od nikotyny byłem tak jestem dalej, tyle że bez smordu/kaszlu/krótkiego oddechu itd itp. Generalnie stuknal mi rok na elektryku i nie zauważam po sobie jakichkolwiek efektów ubocznych inhalowania. O rzucaniu nawet nie myślę, mixuje własne soczki aktualnie ;) , wg znajomych niektóre moje wyroby lepsze (i sporo tańsze) od tego co można w sklepie kupić, nałóg się w fajne hobby zamienił.

Limonkowa fantazja mniam 8) . Muszę jakoś te swoje specyfiki zacząć nazywać.

Jędrek - Pią 04 Lis, 2016 09:08

Giaur napisał/a:
Myślałaś Ann nad epapierosem? Ja sobie chwalę takie rozwiązanie, jak uzależniony od nikotyny byłem tak jestem dalej.....

To dla mnie tak, jakbym zamiast wódki pił piwo, bo od alkoholu jestem uzależniony nadal....
już tak siebie oszukiwałem...
Zasadniczo musiałem dojść do przekonania, że tego nie chcę i tyle
I odstawiam definitywnie pod każdą postacią... tytoniu nie żuję także...
.... chociaż do dziś mam ciągotki to są one coraz słabsze z biegiem czasu... i ja wiem, że nie mogę zapalić pierwszego.

Giaur - Pią 04 Lis, 2016 12:03

Różnica jest zasadnicza, pijąc tylko piwo w dalszym ciągu ponosisz wszystkie konsekwencje picia alkoholu. Z efajkiem jest na odwrót, wypisałem sobie na kartce wszystkie minusy palenia, jak dla mnie:
- kasa
- smród
- brak wydolności oddechowej
- konieczność wychodzenia na zewnątrz na "dyma", nigdy nie lubiłem palić w pomieszczeniach w których na codzień przebywam
No i teraz moje uzależnienie (tego jestem w pełni świadomy) nie wiąże się z żadnymi negatywnymi konsekwencjami. Aha, spożycie samej nikotyny spadło o jakieś 50%, czyli dziś jest to ekwiwalent ok 10 fajek/doba. Efajek miał być tematem zastępczym, nie chciałem rzucać palenia bezpośrednio po zakręceniu butelki, minął rok i z rzucaniem definitywnym na chwilę obecną mi przeszło.

dudek - Pią 25 Lis, 2016 18:52

nie palę od 3 dni
smokooka - Pią 25 Lis, 2016 20:00

hmmm Duduś, oczywiście jestem zwolenniczką niepalenia, ale jednak swoje odsunęłam w czasie przestałam palic jakieś dwa lata po zaprzestaniu picia. Powodzenia, jednak zanim sięgniesz po kieliszek to jakby co pomysl czy nie za dużo na siebie wziąłeś na raz
Wiedźma - Pią 25 Lis, 2016 20:30

Duduś, za wcześnie :nono:
Jras4 - Pią 25 Lis, 2016 21:40

dobrze chłopcze tak trzymaj rzuc wszystko i odrazu
Wiedźma - Nie 27 Lis, 2016 10:30

Terapeuci uzależnień przestrzegają przed rozwiązywaniem dwóch problemów jednocześnie.
Najpierw należy uporać się z alkoholem, a dopiero za jakieś 2 lata brać się za papierosy.
Głód nikotynowy może bowiem uruchomić machinę nawrotu alkoholowego -
oba te głody są zbliżonym odczuciem i jeden nakręca drugi. Po co sobie to robić?
Bezpieczniej poczekać jakiś czas, gdy już będziesz umiał radzić sobie z głodem alkoholowym na tyle,
że ten nikotynowy już nie będzie stanowił jakiegoś istotnego wyzwalacza.

Mój terapeuta tak zobrazował zagadnienie:
masz do przeniesienia dwie wielkie i ciężkie walizy -
gdy będziesz je niósł na raz, ręce tak Ci się zmęczą, że upuścisz obie.
A jak weźmiesz najpierw jedną, to możesz po drodze zmieniać ręce i po doniesieniu do celu
wrócisz po tę drugą i w podobny sposób ją doniesiesz.
Ja rzuciłam palenie po ok 4 latach trzeźwości. Próbowałam trochę wcześniej, ale bez powodzenia.

dudek - Nie 27 Lis, 2016 11:02

Miałem się pytać dlaczego za wcześnie lecz widzę że już wyjaśnione.
Trochę mnie zmartwiły słowa "za wcześnie".
Ja już rzucałem palenie gdy piłem (nieskutecznie bardzo) i jakieś 3 miesiące temu też miałem próbę rzucania (ta dała mi się we znaki bo uruchomiła "kociokwik" w głowie i głód alko)
Od tamtej pory coraz mocniej chciałem nie palić i ta myśl dojrzewała w głowie oraz poniekąd się przygotowywałem do niepalenia. Przyszedł dzień, że zostało mi 3 paczki szlugów i 50 pln na koncie i postanowiłem coś z tym zrobić bo już mi wstyd przed wszystkimi i samym sobą za ostatnie pieniądze kupować papierosy. Mam nadzieję że moja decyzja nie poskutkuje zapiciem. Ja już nie chce palić i pić.

Wiedźma - Nie 27 Lis, 2016 22:44

No to nie pozostaje mi nic innego jak tylko życzyć Ci powodzenia i determinacji.
I dużo, dużo szczęścia, bo będzie Ci potrzebne w takim przedsięwzięciu.
W każdym razie pamiętaj - gdybyś już musiał po coś sięgnąć, to niech to będzie papieros :oczy:

Tibor - Pon 28 Lis, 2016 16:33

dudek, będę ci kibicował. Dziel się od czasu do czasu swoimi obserwacjami. Ja nie palę od 6 listopada czyli 3 tygodnie. Po 25ciu latach palenia.

Miewam momentami drobne głody nikotynowe, ale są znikome, szybko przechodzą. Mniej więcej zwalczam je podobnym kluczem co w AA się dowiedziałem czyli pytanie "co możesz zrobić dla innych". I czasem wtedy dzwonię do innych, albo w pracy pytam się czy ktoś nie potrzebuje pomocy (w czymkolwiek) itd.

A kiedy jest właściwy czas na rzucenie? Moim zdaniem każdy czas jest dobry. Moim zdaniem długość abstynencji od alkoholu nie ma tu żadnego znaczenia. Takie zdanie mam po obserwacji moich znajomych, którzy palili. W różnych momentach niepicia rzucali.

dudek - Pon 28 Lis, 2016 20:53

dzięki Tibor, Wiedźma,
Trochę mi zamieszania w głowie zrobiliście tym
Wiedźma napisał/a:
za wcześnie
i trochę się rozsypałem.
Całe szczęście byłem dzisiaj u terapeuty i odetchnąłem z ulgą. Terapeuta by mi powiedział że za wcześnie bo już kiedyś tak mi powiedział. 6 dzień bez szluga, dzisiaj byłem pierwszy raz na meetingu po zaprzestaniu palenia, trochę się obawiałem bo tam jest trochę palaczy ale wyrozumiałych i to się ceni.
Oraz wypiłem pierwszą kawę od 6 dni, (a piłem dużo kawy). Kawa powodowała przymus palenia i trochę się cykałem.
Tibor napisał/a:
kiedy jest właściwy czas na rzucenie? Moim zdaniem każdy czas jest dobry. Moim zdaniem długość abstynencji od alkoholu nie ma tu żadnego znaczenia.

Ja tu się nie zgodze, ktoś kto nie pije miesiąc np. ma taką sieczkę w głowie że rzucanie palenia w tym okresie to jak swego rodzaju samobójstwo. Tak na moim przykładzie to widzę. Tylko że każdy jest inny.
Ja się "sklasyfikowałem" początkowo jako mniej chory alkoholik, teraz uważam się za mocno chorego alkoholika bo uzależniłem się chyba z pierwszym łykiem tego szamba.

Jędrek - Śro 30 Lis, 2016 20:03

Wiedźma napisał/a:
Ja rzuciłam palenie po ok 4 latach trzeźwości. Próbowałam trochę wcześniej, ale bez powodzenia.

Ja rzuciłem palenie po ok 3 latach abstynencji. Próbowałem trochę wcześniej, ale bez powodzenia... śmiali się znajomi, że ja tak mam....rzucam i palę od nowa...

dudek - Śro 04 Sty, 2017 09:43

Tibor napisał/a:
będę ci kibicował. Dziel się od czasu do czasu swoimi obserwacjami. Ja nie palę od 6 listopada czyli 3 tygodnie. Po 25ciu latach palenia.


Witam w nowym roku. Nie wiem co pisać w obserwacjach. Często mi się śni że palę na przemian z alkoholowymi snami. Troszkę wziąłem na barki i teraz mam wrażenie przesadnie zmęczonego. Pierwsze dni starałem się cieszyć z niezapalenia dnia wczorajszego, to mi pomogło przetrwać kryzysowe chwile. Czerpię oczywiście z terapii i staram się przekierowywać myśli oraz powtarzać sobie że utraciłem kontrolę nad paleniem i to nie dla mnie. Szkoda zdrowia itp. Po meetingu idę prosto do domu żeby nie przebywać z kolegami palaczami. Oni to rozumieją i nie mam z tym problemu. Na początku nawyki palenia były uciążliwe, ileż to razy po wyjściu z domu macałem się po kieszeniach... W pierwszym tygodniu nie piłem kawy wcale. Dzisiaj już nie śmierdzę 41 dni i zaoszczędziłem ponad 500 pln.

Tibor - Śro 04 Sty, 2017 11:30

Również nadal nie palę. Nie mam jednak problemów z tym. Miewam dosłownie króciutkie momenty łaknienia, ale to wszystko. W zasadzie na codzień nawet zapominam, że byłem palący.
Podobnie jak picie, palenie wydaje mi się mocno egoistyczne. "Ja mam głód" sobie często powiadałem.

Krótko przed zaprzestaniem palenia byłem w muzeum holocaustu. Tzn konkretnie w byłym więzieniu hitlerowskim (Łódź - Radogoszcz). Poruszyła mnie bardzo mocno jedna z fotografii, którą tam zobaczyłem. Dosłownie zwaliła mnie z nóg. Zrobiłem sobie zdjęcie i wywołałem. Teraz wisi na ścianie w ramce u mnie i codziennie rano kieruje na to foto wzrok i codziennie dziękuję Bogu za dar życia i w ogóle mi nie w głowie myśli o nikotynie.

Na zdjęciu idzie kobieta za ręce z trójką małych dzieci (na oko 3,5,8 lat) wzdłuż płotu z drutu kolczastego. Nie ma w nich żadnego buntu, żadnych emocji, nawet spokój. I rozwalający podpis pod zdjęciem: "w drodze do komory gazowej".

Przepraszam za tak jaskrawy przykład, ale pomaga mi pokonywać mój własny egoizm. Czymże jest mój głód nikotynowy?

Jędrek - Pią 27 Sty, 2017 13:19

dudek napisał/a:
.... i zaoszczędziłem ponad 500 pln.

Jeden znajomy po rzuceniu palenia codziennie odkładał kwotę jaką przeznaczyłby na fajki.
Po roku pojechał sobie na wycieczkę za granicę....
To może być fajna motywacja i nagroda :muza:

Wiedźma - Pią 27 Sty, 2017 13:22

Jędrek napisał/a:
To może być fajna motywacja i nagroda :muza:

Dla mnie motywacją było to, że przepalałam 2/3 zasiłku dla bezrobotnych :?
No niby też motywacja finansowa, ale jednak nie to samo :/

Jędrek - Pią 27 Sty, 2017 13:36

Wiedźma napisał/a:
Dla mnie motywacją było to, że przepalałam 2/3 zasiłku dla bezrobotnych

U mnie też przeważyły względy finansowe....
A teraz jestem w sytuacji, że ograniczam żarcie ze względu na finanse.
Bo wolę wydać na dzieci :radocha:

pietruszka - Pią 27 Sty, 2017 14:36

Jędrek napisał/a:
Jeden znajomy po rzuceniu palenia codziennie odkładał kwotę jaką przeznaczyłby na fajki.
Po roku pojechał sobie na wycieczkę za granicę....
To może być fajna motywacja i nagroda :muza:

Mnie Pietruch (wciąż! palacz, ale jednak alkoholik z jakąś tam mądrością wyniesioną ze swoich terapii) pilnował i przez pierwszy miesiąc wrzucałam do skarbonki równowartość nie-przepalonych fajek. Za te pieniążki kupiłam sobie to, co lubię - masę książek zamówiłam przez Intenet. Radocha była przy zamawianiu. Ciekawe, bo jak przyszła ta wiiiieeeelka paczka, to pierwsze co poczułam? Poczucie winy, że tyle przepuściłam na książki na raz. A przecież co miesiąc tyle puszczałam z dymem... :bezradny:
To nie tyle była motywacja do dalszego niepalenia, ale cenne doświadczenie, jak działa nałóg... jak przeinacza rozsądne myślenie i emocje...

dudek - Śro 22 Mar, 2017 17:19

Witam expalaczy i palaczy.
Właśnie zorientowałem się że dzisiaj stuknęło 4 msc bez papierocha.
"Statystyki": zaoszczędzone 1500 pln, duuuużo lepiej sie czuje, kiedyś krótkie przyśpieszenie na schodach dawało się we znaki, podniesiony puls i zadyszka jakoś minęły. Byłem na rowerze i nawet się mocno nie zmęczylem. Nie wychodzę na papierosa z domu czy w pracy co daje wymierne korzyści i oszczędność czasu. Dodam jeszcze że kondycja "łóżkowa" się wydłużyła a tego się nie spodziewałem. Nauczyłem się odróżniać głody nikotynowe od alkoholowych. Zahamowałem przyrost wagi +9 kg i tylko w jedne jeansy się mieszczę 8| . A to poskutkowało że troszkę zdrowiej się odżywiam. Polecam ten styl bo czuję się wolny i mam wybór.

Wiedźma - Śro 22 Mar, 2017 18:24

Fajnie, Duduś, że podniosłeś ten wątek - dzięki temu uświadomiłam sobie,
że właśnie jurto mija mi 7 lat bez papierosa :)
Jakoś o tej rocznicy zwykle zapominam - bardziej celebruję te bezalkoholowe.
A skoro mi się już przypomniało, to hura! :hura:

Tibor - Śro 22 Mar, 2017 18:27

No ja też przytyłem 5-6 kg przez te ponad 4 miesiące niepalenia. Z tym że u mnie to niewiele zmienia. Mam po prostu mniejszą niedowagę 😆
82kg obecnie przy wzroście 1,87 to nie jest imponujący wynik 😉

dudek - Czw 23 Mar, 2017 09:27

Wiedźma, gratuluję serdecznie sukcesu.Tibor, ja bym się nie martwił bo nie nosisz zbędnych kilogramów. Ja chyba już jestem otyły czyli granica nadwagi pękła. Ale to nic, jest kolejny motywator do działania.
margo - Czw 23 Mar, 2017 09:49

Dudek, ćwiczeń czenia cardio najlepiej spalają tłuszcz. Wiosna idzie, ładnie się robi. Nie trzeba specjalnych sprzętów. Bieganie na początek i rower. Byle utrzymywać jednostajne tempo, nie jakieś mega szybkie. Żeby puls mieć na stałym poziomie. Ja niedawno zaczęłam biegać i powiem Ci, że po czterej "sesjach" godzinnych wysokość poprawiła mi się o 100% :D ćwiczyć, ćwiczyć :)
dudek - Czw 23 Mar, 2017 10:30

margo, wysokość? Nie rozumiem chyba
margo - Czw 23 Mar, 2017 10:58

A hahaha,a ah ta autokorekta :)
"Wydolność". Już po czterech treningach przebiegała dwa razy większą odległość w tym samym czasie. Mnie osobiście motywuje obserwowanie wyników. Mam pulsometr na ręce, mam aplikację mierzącą ilość spalonych kalorii, nawet mi oblicza na jakim poziomie spalania byłam w danej chwili. Ale Ciebie może motywować coś innego. Ja gdyby nie te cyferki, które sobie badam, to pewnie bym zrezygnowała. A teraz jestem chora od ponad tygodnia i strasznie mi brakuje biegania. Co prawda ja nie biegam, żeby jakoś bardzo schudnąć, raczej poprawić kondycję, ale na spalanie tłuszczu najlepsze są chyba takie treningu cardio z tego co wiem ;)

dudek - Czw 23 Mar, 2017 13:16

margo, ja muszę zacząć działać, bieganie lub rower albo jednocześnie to i to, bo emocje muszę jakoś rozładowywać oraz przydałoby się spalić bebzona i zwiększyć wydolność. Po terapii biegałem chwile i pomagało, lecz z moim zapałem ......... Cóż.
margo - Czw 23 Mar, 2017 13:23

Dudek, no właśnie o tym mówię, żeby znaleźć sobie jakiś motywator, który Ci się dobrze kojarzy. Dla mnie to jest ,licznie tych statystyk i porównywanie z innymi, dla innych może nie wiem, mieć charakter zwiedzania okolic w których nigdy nie byłeś. Znajdź coś co lubisz i wpleć to w Twoje działania :) żeby to nie było nudne, bo za chwilę odpadniesz. Nie wiem, może z zaoszczędzone i kasy za papierosy możesz kupować sobie jakieś ekstra buty do ćwiczeń i je testować a później pisać o tym bloga. No strzelam już totalnie bo nie jestem Tobą :mgreen:
dudek - Czw 23 Mar, 2017 14:02

margo napisał/a:
Znajdź coś co lubisz
no właśnie, moje "hobby" to leniuchowanie, walczę z tym i szczerze nie mam pomysłu na hobby ale wiem że najgłupsze jest nic nierobienie i staram się robić w czasie wolnym cokolwiek. Powrót do lenistwa i samotności odbije się złym samopoczuciem fizycznym.
Edit: dzięki za poradę, poczytam o tym cardio.

Whiplash - Pią 24 Mar, 2017 23:32


Jędrek - Sob 12 Sie, 2017 22:15

dudek napisał/a:
Po terapii biegałem chwile i pomagało, lecz z moim zapałem ......... Cóż.

"w zdrowym ciele zdrowy duch"????

Jędrek - Pon 18 Wrz, 2017 22:04

A dziś miałem sen nikotynowy...
Kupiłem sobie paczkę fajek ... taką dużą 25szt... i dużych... 100mm... za 45zł....
Och jak mi było szkoda tych pieniędzy dać :( Ale dałem.... więcej nie pamiętam.

Wiedźma - Wto 19 Wrz, 2017 23:12

Jędrek napisał/a:
więcej nie pamiętam.

Więc ne wiesz czy zapaliłeś czy nie? :mysli:

...ja miałam ostatnio głoda nikotynowego, po raz pierwszy ładnych paru lat.
Miałam bardzo stresującą sytuację w podróży - awaria pociągu, niespodziewane przesiadki z walizami,
chaos, bezradność, znikąd informacji ani pomocy, do tego noc, deszcz i - jadąca tym samym pociągiem -
telefonicznie powierzona mi pod opiekę nieletnia siostrzenica. Z pieskiem pod pachą! :zemdlala:
I pędzące pendolino omal nie rozjeżdżające gromady pasażerów przechodzących przez tory w wyścigu do przesiadki.
To wszystko tak mnie rozwaliło, że najnormalniej na świecie zachciało mi się papierocha! zv4
...i tak dobrze, że nie kielicha! :mgreen:

Cienkibolek - Śro 20 Wrz, 2017 08:49

Ja jeszcze pale, ale kiedys przesrane
Wiedźma - Śro 20 Wrz, 2017 11:45

Cienkibolek napisał/a:
Ja jeszcze pale, ale kiedys przesrane

No to masz przesrane... :aha:

Tibor - Sob 11 Lis, 2017 16:19

Kilka dni temu minął mi rok jak nie palę papierosów. Fajnie oczywiście, mam sporą radość, ale bez przesady. Wydaje mi się teraz, że to nic niezwykłego. Kiedy paliłem to jednak było to z serii tych rzeczy niemożliwych.

Nie wiem gdzie tkwi przyczyna, że kiedyś musiałem palić, a teraz nie? Chyba nie dopuszczałem, nie godziłem się z tym, że coś może być trudne. Nie dopuszczałem gorszego samopoczucia, bo wiecie? Ja, pępek świata muszę czuć się dobrze, a jak mi źle, albo jestem zdenerwowany to muszę zajarać, bo ja nie będę przeżywał życia takim, jakie jest, bo ja muszę mieć wygodnie w tyłku. A nie daj boże głód nikotynowy. No przecież nie mogę rzucić bo głód nikotynowy mówiłem mnie zeżre. A dzisiaj se myślę, że takie są odwieczne prawa natury, że jak się rzuca palenie to głód nikotynowy doskwiera, a ja bym chciał rzucić na lajciku, tak bez głodu nikotynowego, na wygodzie ;)

Wiem, dzisiaj łatwo mi się pisze, ale bywało cięzko ;)
Zawsze musiałem się czymś znieczulić. Kiedyś to był alkohol, był okres gier komputerowych, były papierosy. Dzisiaj już nic z tych rzeczy mi nie pozostało i wcale za nimi nie tęsknię.

Dudek, trzymaj się. Gratuluje 2óch lat niepicia, a jak z ćmikami u Ciebie?

dudek - Nie 12 Lis, 2017 19:30

DziękiTibor, za 10 dni też minie rok niepalenia. Czasami jest pokusa zapalić lecz coraz rzadziej. Unikam palaczy jak się da.
Jędrek - Sob 13 Paź, 2018 07:15

No to chyba mam problem.
Wczoraj byłem na mityngu i podobał mi się zapach dymu papierosowego....
Z cierpliwością i wytrzymałością przy modlitwie problem..
Słodycze już ładuję w siebie....

Bezsilność...
Niemoc...
Zniechęcenie...
Zaniepokojenie....

Biorę się za porządki w domu.

pietruszka - Sob 13 Paź, 2018 11:42

Jędrek napisał/a:
Wczoraj byłem na mityngu i podobał mi się zapach dymu papierosowego....

Zdarzało mi się. Wiem, że to tylko sztuczka uzależnionego umysłu. Ale co znacznie ważniejsze - dla mnie to też zawsze był sygnał, że coś zaniedbałam, coś jest do zaopiekowania się w sobie, może czas na więcej odpoczynku, może czas się przyjrzeć, co się dzieje. Znak, że gubię równowagę. Papierosy śmierdzą i nic tego nie zmieni, a to tylko wyobraźnia i uzależnienie sprawia, że pachną jak perfumy :fuj:

Jędrek - Sob 13 Paź, 2018 12:41

pterodaktyll napisał/a:
Jędrek napisał/a:
Biorę się za porządki w domu.

Może raczej wziąłbyś się wreszcie porządnie za siebie i na dobry początek "posprzątał" w swojej głowie......

Dziękuję za radę.
Staram się to robić od 8 lat, ale mozolnie się grzebię...
Postępy widzę.
Ale w głowie się dzieje 😫

kiwi - Nie 14 Paź, 2018 10:33

Ja przestalam palic, przy pomocy tabletek Tabex ....i juz pare lat jestem wolna od tego nalogu. Ale wtedy zaczelam tyc , waga szla do gory jak zwariowana . Wszyscy mnie pocieszali ze ze 1rok czy do 2 lat i sie wszystko unormuje .....ale u mnie tak nie bylo ......waga szla dalej do gory .
W miedzyczasie nawet myslalam ze zaczne spowrotem palic , ze palenie zmniejszy glod jedzenia .....ale zaniechalam pomyslu ....owiele lepiej mi bez palenia !!!!!

Teraz jak bylam w Licheniu , to w aptece kupilam dla Rolanda i ziecia Piotrusia te tabletki .....ale oni oboje sie tak bronia, zeby nie palic .....az straszne .

Srednia cena papierosow tu - to 6 - 7 euro .
30 dni X 6 euro to jest 180 euro w miesiacu , bardzo duzo !

Na ziecia Piotrusia nie mam duzego wplywu , ale na Rolanda postanowilam ze szantarzem wymusze na nim nie palenie .
Chodzi o ten nowy samochod .....bedzie drozszy, jak przestaniesz palic .....Tabletki polozylam na widocznym miejscu , i kartke ile na caly miesiac sie przepala .....
Tym bardziej ze nie mamy balkonu ....pali w kuchni przy oknie .....
Moze to cos pomoze ????!!!!!
Bardzo bym chciala aby przestal palic !!!!!!

kiwi - Nie 14 Paź, 2018 10:35

Piotrus pali - e- papierosy , ale to tez do konca nie sprawdzone czy to naprawde zatruwa organizm.
pterodaktyll - Nie 14 Paź, 2018 11:52

kiwi napisał/a:
Bardzo bym chciala aby przestal palic !!!!!!

Hehehehe....... :rotfl:

Bwala - Pon 15 Paź, 2018 12:46

Wybaczcie, że odświeżam, ale czujecie dużą różnicę między zwykłym papierosem a e-papierosem? Aktualnie próbuję namówić swojego męża do rzucenia, ale on mówi, że to tylko elektroniczny..
kiwi - Śro 17 Paź, 2018 11:23

Roland dzisiaj zaczal z tabletkami .
Co 3 godziny jedna , przez 3 dni ( pozniej inaczej ) .
Moze naprawde moj szantaz , no i motywacja autko go zmobilizowalo ???!!!
Odczekam ....jak to dalej bedzie .
o 13 tej ma wziasc 2 tabletke .

kiwi - Śro 17 Paź, 2018 12:33



Roland wzial 2 tabletke , i zyje ......Hi.....Hi....Hi....
A ja czekam na wynik .......

pterodaktyll - Śro 17 Paź, 2018 15:47

:buahaha: Tabletkę!!!!!!!! hi hi hi hi....... :rotfl:
kiwi - Czw 18 Paź, 2018 14:04

Pterus , co sie tak smiejesz ???!!

Jak mozna sobie pomoc, to czemu nie ???!!!

Mnie te tabletki pomogly , wiec ta moja wiedze przekazuje Rolandowi .
Wczoraj zaczal , dzis 2 dzien .....poczekamy zobaczymy ......

Ja teraz zdrowo jem , a on moze nie bedzie pali .....umrzemy zdrowsi ......Hi.....Hi.....Hi.....

Pterus , milo pozdrawiam !!!!!!!

kiwi - Czw 18 Paź, 2018 14:11



Chociaz mnie sie udalo , juz dosc dlugo nie pale !!!!!

Wiedźma - Czw 18 Paź, 2018 14:13

Kwi, sprawdź czy jest po niemiecku ta książka.
Ponoć rewelacyjnie pomaga rzucić palenie -
zdaje się parę osób na Dekadencji może to potwierdzić.


dudek - Czw 18 Paź, 2018 16:32

Ja też z tabletkami rzuciłem. Tylko że za "eNtym" razem zaskoczyłem. Tabletki bez zmotywacji nie działają. Za niedługo 2 lata :mgreen:
pterodaktyll - Czw 18 Paź, 2018 17:24

kiwi napisał/a:
Pterus , co sie tak smiejesz ???!!

:milczek:
Już nie będę ;)

pterodaktyll - Czw 18 Paź, 2018 17:27

kiwi napisał/a:

Mnie te tabletki pomogly , wiec ta moja wiedze przekazuje Rolandowi .

Jak słyszę słowo tabletka to od razu mi stają przed oczami wszystkie durne reklamy w TV.
Tabletka na zatwardzenie, tabletka na rozwolnienie, tabletka na kaszel, na brak kaszlu, na ból głowy, na brak bólu głowy itd itp......... :rotfl:

Wiedźma - Czw 18 Paź, 2018 18:46

Pterek, a to nie Ty rzuciłeś po książce Carra? :mysli:
pterodaktyll - Czw 18 Paź, 2018 18:49

Wiedźma napisał/a:
Pterek, a to nie Ty rzuciłeś po książce Carra?

Tak, po książce, a nie po jakichś pastylkach :glupek: zresztą bez odpowiedniej motywacji książka też niewiele pomoże. Najważniejsze jest przekonanie samego siebie o konieczności rzucenia (i najtrudniejsze rzecz jasna), reszta to pikuś,....... o pardon Pan Pikuś :mgreen:

Wiedźma - Czw 18 Paź, 2018 19:15

pterodaktyll napisał/a:
Tak, po książce, a nie po jakichś pastylkach

:okok: :brawo:

kiwi - Pią 19 Paź, 2018 11:50

O tej ksiazce , tak troche zapomnialam .
Dziekuje za przypomnienie . Jest po niemiecku .
Roland kiedys ja czytal, ma na komputerze , tez podziekowal Wam za przypomnienie , i zaczal czytac.
Jak to sie mowi , bierze wszystkie mozliwe pomoce jak tabletka i ksiazka .....aby z paleniem przestac ,
Nawet sam dla siebie zaczal wczoraj sie kursami joga interesowac .....ale na takie kursy to trzeba sie bardzo wczesnie meldowac , chwilowo wszystkie miejsca sa zajete. Ale najgorsze jest to , ze wszystko co ciekawe jest po poludniu,a my po poludniu pracujemy .

Pterus, ja tez lubie sie smiac ....wiec smiejmy sie razem !!!!
To prawda , w polskiej telewizji jest bardzo duzo reklam o lekarstwach na wszystko i na nic .....
Chyba dzis wezme sobie ta tabletke "na brak bólu głowy".....Hi.....Hi....Hi....

pietruszka - Pią 19 Paź, 2018 13:01

pterodaktyll napisał/a:
Tak, po książce, a nie po jakichś pastylkach zresztą bez odpowiedniej motywacji książka też niewiele pomoże. Najważniejsze jest przekonanie samego siebie o konieczności rzucenia (i najtrudniejsze rzecz jasna), reszta to pikuś,....... o pardon Pan Pikuś

O święte słowa, panie doktorze.
Też jestem szczęśliwą ofiarą Carra.

kiwi - Nie 21 Paź, 2018 15:17



Roland dalej tabletki bierze ,juz 2 dni wcale nie pali ......przygladam sie dalej .......

kiwi - Pią 26 Paź, 2018 10:27

Roland ,zaczal od srody 17.10 . z tabletkami .
Od poniedzialku 22.10. do dzis .....nie zapalil zadnego papierosa .....tabletki dalej bierze .....coraz wiekszy czas miedzy tabletkami , coraz mniej tabletek .......
25 dni pelna terapia - Tabex - leczy uzaleznienie od nikotyny .

Mnie te tabletki pomogly , popieram to co sprawdzilam na sobie ......


kiwi - Nie 04 Lis, 2018 17:02

Roland , juz prawie 2 tygodnie nie pali papierosow , i tabletek juz nie bierze , chociaz wedlug opisu powinien jeszcze pare dni po 3 tabletki dziennie brac .
To tak jak i u mnie .....po paru dniach przestalam palic i brac tabletki i do dzis tak jest . Z czego bardzo sie ciesze !

Jak mozna sobie pomoc z nalogiem ....to czemu nie !!!!!!!! I tabletka dobra !


kiwi - Pon 05 Lis, 2018 15:10


altis - Pią 09 Lis, 2018 09:08

mi pomógł e-papieros, takie to nie dobre ale zabijało głód nikotynowy. A że niedobre to szybko sie z tym rozstałem kiedy już tak nie ciągnęło:)
kiwi - Pon 12 Lis, 2018 12:19

Roland, 3 tydzien nie pali .
Tabletek juz nie bierze .
Aby tak dalej !

dudek - Pon 12 Lis, 2018 12:43

kiwi, dobry znak. :okok: Pierwsze 2 tygodnie to masakra.
Wiedźma - Pon 12 Lis, 2018 14:37

:okok: :brawo:
Borus - Pon 12 Lis, 2018 17:47

:okok: :brawo:
kiwi - Wto 13 Lis, 2018 14:53

Dziekuje , przekaze mu ....ze sie cieszycie razem z nim !

Apetyt mu wrocil , ja jak przestalam palic - bardzo przytylam .
Wszyscy mowili , ach do roku ....i figura modelki ( Hi ....Hi....) wroci . Z ogromnym zalem stwierdzam ze do mnie nie wrocila !!!!!!

Nawet sie zastanawialam, czy zaczac spowrotem palic ???!!!.....postanowilam , niech bedzie co chce , ja nie wracam .

W tamtym roku na Zjezdzie .....kto mnie widzail , to mnie widzial .....tak z 10 - 15 kilo to bym chetnie sie pozbyla , ale ciezko .....znowu zaczne od nowego roku .....
widzicie ja jednego sie pozbylam , przyczepilo sie inne gawno ......

kiwi - Wto 13 Lis, 2018 14:58

W kalendarzu mam zapisane ( bo pamiec juz nie taka jak byla )
27 kwietnia 2018 - 5 lat bez papierosa .

Ja najpierw skonczylam z alkoholem , po dlugim czasie z papierosami ( i tez te tabletki mi pomogly ).
Oj, musze do pracy sie szykowac ......pa .....

kiwi - Czw 29 Lis, 2018 14:40

Roland, juz ponad 5 tygodni nie pali ....brawo !
ale przytyl 5 kilo ,
Co tydzien 1 kilo ....nie dobrze !
Od stycznia zaczynamy razem sie odchudzac !

Wiedźma - Czw 29 Lis, 2018 14:45

A dlaczego czekacie z tym do stycznia? Wtedy będzie miał nie 5 ale 10 kg do zrzucenia :/
Linka - Czw 29 Lis, 2018 14:51

Kiwi, ja zazwyczaj trochę chudnę latem i jesienią.
Wtedy zimą mogę spokojnie przybrać pare kilogramów.
I tym sposobem utrzymuje stała wagę od wielu lat.

Whiplash - Czw 29 Lis, 2018 14:53

Wiedźma napisał/a:
A dlaczego czekacie z tym do stycznia?

Dobrze, że nie od "jutra"...

kiwi - Czw 29 Lis, 2018 15:11

Kochani !

Grudzien ....to taki cudowny czekoladowy miesiac ....za cholere nie zrezygnuje ......
Chociaz jak zawsze Wiedzma ma racje .....bedzie 10 kilo .....
Ale nie da rady ....on juz robi plany ....co gdzie i kiedy jemy .....i to sa smaczne dania .....
A ja ogromny gar znowu bigosu gotuje .....a jak ugotuje to i zjem z przyjemnoscia .....

Grudzien ....stanowczo NIE !

Od stycznia 2019 .....stanowczo TAK !

Jade do pracy grosik zarobic .
Milo pozdrawiam

Wiedźma - Czw 29 Lis, 2018 15:42

kiwi napisał/a:
jak zawsze Wiedzma ma racje .....bedzie 10 kilo .....

Sama liczyłam :paluszkiem:

olga - Czw 29 Lis, 2018 20:28

10 kilo przez święta? :shock:

A ja kilograma przytyć nie mogę :rozpacz:

Wiedźma - Pią 30 Lis, 2018 08:16

olga napisał/a:
10 kilo przez święta? :shock:

Nie przez święta tylko do świąt - od momentu rzucenia palenia zv4

kiwi - Wto 11 Gru, 2018 15:07

Roland ....7 tygodni nie pali.
Mowi ....ze nie raz ma ochote .....ale ta mysl odchodzi !

Od stycznia zdrowe jedzenie ......on juz teraz notuje sobie kiedy i co je ......

Wiedźma - Wto 11 Gru, 2018 15:14

kiwi napisał/a:
Roland ....7 tygodni nie pali.

:brawo:
kiwi napisał/a:
notuje sobie kiedy i co je ......
...ważne jeszcze ile je.


Dobry zwyczaj, przynajmniej na początku zmiany sposobu odżywiania, pomaga kontrolować dietę :tak:

kiwi - Pon 31 Gru, 2018 10:49

Oglaszam ......ze Roland dzis jest 10 tygodni bez palenia papierosow !!!!

przytyl ....ale on jest duzy ....1m i 90 cm.....i teraz doszedl do 100 kg......nie dobrze , a i ja mam troche nadwagi przy 1,56 cm .....tak wiec oboje bedziemy sie motywowac .......i mamy ochote na zmiany , a to juz polowa wygranej !!!!......

Ale od stycznia oboje bierzemy sie za inne odzywianie .....

I slodyczy , ciasta , bialego chleba , i.t.d. nie bedziemy wogle kupowac .

Wiedźma - Pon 31 Gru, 2018 13:49

No to trzymam za Was kciuki :kciuki: :kciuki:
jal - Pon 31 Gru, 2018 16:44

Od jutra dieta niskokaloryczna bez tłuszczu i słodyczy... więcej ruchu i spacerów - to ja też.
Wiedźma - Pon 31 Gru, 2018 23:34

jal napisał/a:
dieta niskokaloryczna bez tłuszczu i słodyczy.

Bez słodyczy rozumiem, ale dlaczego bez tłuszczu? To poważny błąd -
dobry tłuszcz jest nam potrzebny do prawidłowego funkcjonowania organizmu,
poza tym syci na długo i w rezultacie zjadamy mniej.

jal - Wto 01 Sty, 2019 00:57

Jak tak. to może z tłuszczem ale nie w nadmiarze... tylko jak tego dochować?
pietruszka - Wto 01 Sty, 2019 01:13

Wiedźma napisał/a:
le dlaczego bez tłuszczu? To poważny błąd -
dobry tłuszcz jest nam potrzebny do prawidłowego funkcjonowania organizmu,
poza tym syci na długo i w rezultacie zjadamy mniej.

potwierdzam, właśnie pierwszą dietą z niewiedzy (beztłuszczową) narobiłam sobie największego kuku... Wydawało mi się, że tłuszcz trzeba zwalczać brakiem tłuszczy :glupek: Nic bardziej mylnego. Oczywiście warto zmienić proporcje (mniej golonki, więcej orzechów czy dobrego dressingu do sałaty)

teraz... na diecie... mam obowiązkowo łyżkę oleju lnianego na kolację.Tłuszcze są niezwykle potrzebne.

Wiedźma - Wto 01 Sty, 2019 08:27

pietruszka napisał/a:
mniej golonki

Ale nie całkiem bez golonki! :mniam:

jal napisał/a:
tylko jak tego dochować?

Wygooglaj sobie taki blog Tłuste Życie, tam jest sporo przydatnych informacji na temat zdrowego odżywiania -
nawet jeśli nie zechcesz pójść całkiem w kierunku tłustego życia :]

siwy56 - Wto 01 Sty, 2019 18:29


kiwi - Wto 01 Sty, 2019 19:21

Siwy ....sufit ....interesujaco pomalowany !!!!
Dobre !!!!

kiwi - Czw 10 Sty, 2019 13:34

Raz w tygodniu roznosza za darmo i wkladaja do skrzynki gazete ...Moin Moin ...dzien dobry , zawsze uwaznie ja czytam , bo duzo ciekawych rzeczy pisza tu z miasta .
I dzisiej jest ,nawet dosc spora w ramce informacja .....stracicie ochote na palenie w ciagu 2 godzin ! Zwracamy pieniadze w calosci jesli sie nie uda , cena 150 euro , i chodzi tu o hypnose .

Hipnozy , jeszcze nigdy osobiscie nie probowalam ....a tu nawet nie moge , bo jak zaczne mowic po polsku to mnie nikt nie zrozumie ....Hi...Hi..Hi...

Ale ja i Roland tabletkami Tabex .....ten pierwszy etap w nie paleniu zesmy sobie pomogli .....ja juz dosc dlugo nie pale , a Roland juz ponad 11 tygodni ......

Wiedźma - Czw 10 Sty, 2019 14:20

kiwi napisał/a:
Roland juz ponad 11 tygodni ......

Brawo! Pozdro dla Rolanda! :luzik:

kiwi - Pon 04 Lut, 2019 12:54

Roland ....15 tygodni nie pali .....mam nadzieje ze juz nie wroci do tego "sportu "....
Wiedźma - Pon 04 Lut, 2019 16:35

:okok: :brawo:
kiwi - Wto 05 Lut, 2019 12:22

Dziekuje Wiedzmo !!!



Ja osobiscie najpierw zatrzymalam swoje uzaleznienie od alkoholu , a po paru latach przestalam palic ......dzis siedzac tu u mnie w szlafroku i pijac kawke ......mysle sobie ......po jaki grzyb i do czego bylo mi potrzebne to palenie ......
Ale dzis jest nie wczoraj ......


kiwi - Wto 16 Kwi, 2019 14:03


kiwi - Sob 27 Kwi, 2019 17:28

Dzis mija 6 lat jak nie pale papierosow !

Roland w poniedzialek bedzie 27 tygodni bez palenia .....

i bardzo dobrze nam bez tego dymu tytoniowego .




Jędrek - Pią 01 Maj, 2020 21:54

Ale się tu porobiło.
Dalej nie palę i się z tego cieszę.
Jeszcze te słodycze żeby mnie przestały kusić...
Co ja piszę? Ostatnio od tłustego czwartku mnie nie kuszą. Zagapiłem się. :glupek:

Wiedźma - Pią 01 Maj, 2020 22:15

Jędrek napisał/a:
Ostatnio od tłustego czwartku mnie nie kuszą.

Toteż mówiliśmy, że przesadziłeś z tymi pączkami :glupek:

Jędrek - Pią 01 Maj, 2020 23:06

Wiedźma napisał/a:
Jędrek napisał/a:
Ostatnio od tłustego czwartku mnie nie kuszą.

Toteż mówiliśmy, że przesadziłeś z tymi pączkami :glupek:

Hmmm... 12 szt to przesada? 😳
Wtedy czułem fizyczny niedosyt... Ale psychicznie mi to nie pasowało. Obym jak najdłużej pamiętał.

jal - Pią 01 Maj, 2020 23:14

Jędrek napisał/a:
Ale się tu porobiło.
Dalej nie palę i się z tego cieszę.
Jeszcze te słodycze żeby mnie przestały kusić...
Co ja piszę? Ostatnio od tłustego czwartku mnie nie kuszą. Zagapiłem się. :glupek:


I tak trzymaj... :)

Wiedźma - Sob 02 Maj, 2020 07:02

Jędrek napisał/a:
Wtedy czułem fizyczny niedosyt...

Potrafię to sobie wyobrazić - mnie po sześciu bezach z kremem też nawet nie zemdliło :mniam:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group