Strona Główna Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA"

czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Nic się nie kończy, póki się nie skończy... część druga
Autor Wiadomość
Jonesy 
Upierdliwiec



Pomógł: 41 razy
Wiek: 44
Dołączył: 28 Lut 2011
Posty: 2514
Wysłany: Pon 30 Mar, 2026 11:29   

Maciejka napisał/a:
Nie jestem uzależniona, nie jestem współuzależnione, z ddd też sobie radzę chociaż jeszcze to i owo odbija się czkawka to po co mi takie dni skupienia. Mam blisko Kościół. Księża tłumacza ewangelię , nigdy nie wychodzę z Mszy z pustymi rękami w sensie duchowym i emocjonalnym i mam możliwość adoracji, rozwoju , otwierają mi się oczy, ciągle czegoś się uczę. Mi to wystarczy, czuje się zaopiekowania, podbudowana, wzmocniona i widzę sens bycia tu i teraz w tym miejscu , wśród tych ludzi , w świecie chociaż czasem jest trudno, ciężko, braknie sił , padam ,wstaje i idę dalej. Mi tak dobrze.


Jak byś nie zauważyła, szanowna koleżanko, post o TRZEŹWOŚCIOWYCH dniach skupienia umieściłem w dziale ALKOHOLIZM i inne uzależnienia, a więc kierowałem go głównie do osób UZALEŻNIONYCH. Miło mi, że wpisy moje czytają też inne osoby, natomiast teksty typu "mi to do niczego nie potrzebne" proszę zostaw sobie na dział który by Ciebie bezpośrednio dotyczył. A jeżeli nie jesteś uzależniona, ani współuzależniona ani dda, a z ddd sobie też radzisz, to w sumie mógłbym spytać "to czego konkretnie tutaj poszukujesz"??? Bo chyba przecież nie złośliwego przekomarzania się z Kiwi?
_________________
Nemo vir est qui mundum non reddat meliorem
 
     
Maciejka 
Uzależniony od netu
dawniej perełka



Pomogła: 67 razy
Wiek: 56
Dołączyła: 28 Sty 2013
Posty: 4044
Wysłany: Pon 30 Mar, 2026 11:34   

Wiadomo że nie chodzi o przekomarzanie się z nikim. Napisałam tylko swoje zdanie. Inni mogą mieć swoje zdanie jak i swoją drogę.
_________________
[*] [*] [*]

Bądź nietykalny i rób swoje.
 
     
Wiedźma 
Administrator


Pomogła: 193 razy
Dołączyła: 04 Paź 2008
Posty: 9782
Wysłany: Pon 20 Kwi, 2026 20:34   

Pijanego Halibuta wywaliłam do Trollowni sdgwz
https://komudzwonia.pl/viewtopic.php?t=12313&postdays=0&postorder=asc&start=105
_________________
Anioły dlatego latają, że lekce sobie ważą...
Co Wiedźma robi po godzinach
 
     
dromax 
Gaduła
abstynencki styl życia



Pomógł: 2 razy
Wiek: 75
Dołączył: 27 Lis 2010
Posty: 624
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Wto 21 Kwi, 2026 16:22   

JONESY do MACIEJKI>>>Jak byś nie zauważyła, szanowna koleżanko, post o TRZEŹWOŚCIOWYCH dniach skupienia umieściłem w dziale ALKOHOLIZM i inne uzależnienia, a więc kierowałem go głównie do osób UZALEŻNIONYCH.
=================================================
:uoee: Z tego co pamiętam to ta MACIEJKA do mnie też się czepiała o jakieś tam niuanse, łapała za słówka - teraz już się jakoś uspokoiła. :szok:
_________________
http://bez-dymka.cba.pl
 
     
Maciejka 
Uzależniony od netu
dawniej perełka



Pomogła: 67 razy
Wiek: 56
Dołączyła: 28 Sty 2013
Posty: 4044
Wysłany: Wto 21 Kwi, 2026 16:36   

A może byś się sobą zajął dromcio zamiast żyć tym co było a nie jest. A ja do nikogo się nie czepiam . Nawrcrzepa nie mam.
_________________
[*] [*] [*]

Bądź nietykalny i rób swoje.
 
     
dromax 
Gaduła
abstynencki styl życia



Pomógł: 2 razy
Wiek: 75
Dołączył: 27 Lis 2010
Posty: 624
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Wto 21 Kwi, 2026 17:20   

Maciejka napisał/a:
A może byś się sobą zajął dromcio zamiast żyć tym co było a nie jest. A ja do nikogo się nie czepiam . Nawrcrzepa nie mam.

:szok: To takie moje wspomnienie nasunęło mi się...Czyli mimo wieku jeszcze kumam... :lol:
_________________
http://bez-dymka.cba.pl
Ostatnio zmieniony przez dromax Wto 21 Kwi, 2026 17:21, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Jonesy 
Upierdliwiec



Pomógł: 41 razy
Wiek: 44
Dołączył: 28 Lut 2011
Posty: 2514
Wysłany: Pią 31 Lip, 2026 09:39   

W latach 2001-2004 dorabiałem sobie będąc studentem jako kelner w dosyć popularnej poznańskiej restauracji. Oczywiście praca to była idealna dla mnie pod kątem pogłębiania swojego uzależnienia o czym wtedy nie wiedziałem totalnie, chociaż pojawiały się tu i ówdzie uwagi że jestem alkoholik albo że skończę jako alkoholik... Te uwagi wyśmiewałem gromkim śmiechem, byłem młody, przystojny i miałem całe zycie przed sobą. Ale to nie o tym.
Poznałem tam wielu ludzi, niektórych wartościowych, niektórych kompletnie nie. Dzisiaj opowiem o dwóch z nich. Jeden był barmanem, człowiekiem o dosyć silnych zasadach i mocnym kręgosłupie moralnym. Nie pił, pracował uczciwie, nie oszukiwał, nie podkradał. Słowem, naprawdę trudny we współpracy i we współżyciu w gastronomii człowiek ;) Niemniej jednak bardzo go lubiłem, często sobie rozmawialiśmy. Podświadomie wiedziałem że to porządny chłop, a przecież podświadomie do takich lgnąłem.
Drugim był pizzer o wielce mówiącym pseudonimie "Dydol"... Dydol był człowiekiem wesołym, dowcipnym, pozytywnie zakręconym, lubiącym i wypić i przyćpać. Robił dobrą pizze, był chętny do wszelkich współprac które generowały najczęściej nielegalny dochód. Innymi słowy - typowy wytwór gastronomicznego światka. Pamiętam też że miał dziecko albo dwójkę dzieci, malutkich. Był w trakcie rozwodu wtedy.
I teraz do czego zmierzam. Ćwierć wieku prawie później, kilka tygodni temu spotkałem barmana w czasie imprezy biegowej. Ja go rozpoznałem patrząc od tyłu jak rozgrzewał się przed biegiem, podszedłem się przywitać i faktycznie to on. Pogadaliśmy chwilę, okazało się że to jego rodzinna miejscowość. Odszedł dawno temu z gastronomii, ale patrząc na to z jakim problemem gryzoni borykali się właściciele restauracji w okolicach starówki otworzył firmę deratyzacyjną i dzisiaj ma naprawdę świetnie prosperujący biznes. Jest fachowcem, ma żonę i dorosłego syna. Gdzieś z rozmów z naszymi wspólnymi znajomymi wiedział też o moim problemie i że sobie radzę. Fajna rozmowa, zero szydery, autentyczna radość z obu stron ze spotkania i mile spędzonego czasu.
Dzisiaj natomiast spotkałem tego "Dydola". Dydola spotkałem na ulicy Wrocławskiej przy Starym Rynku. Stał ze swoim wózkiem z biedronki na którym miał swój dobytek. Pił z butli jakiś specyfik i zagadywał do imprezujących wciąż o 7 rano przej jakąś zamykającą się knajpą. Wyglądał tak jakby środki chemiczne już tam spore spustoszenie w głowie porobiły. Wiem że to on na tej samej zasadzie na której wiedziałem patrząc od tyłu że tamten biegacz to ten barman. Po głosie, po postawie, po gestach. Nie podszedłem. Przerosło mnie to.
Każdy z nas wybrał jak wybrał. Przeżyliśmy te ćwierć wieku po swojemu. Cieszę się że jestem tu gdzie jestem. Szkoda tylko, że tyle czasu zmarnowałem na szukaniu czegoś, co zawsze miałem pod samym nosem, tylko nie widziałem tego bo denko butelki mi zasłaniało. Szkoda mi tego "Dydola". Chyba Mariusz ma na imię. Fajny facet był kiedyś. Dużo się razem naśmialiśmy.
_________________
Nemo vir est qui mundum non reddat meliorem
 
     
jal 
Gaduła
Alkoholik dozgonny.



Pomógł: 13 razy
Wiek: 78
Dołączył: 16 Maj 2010
Posty: 835
Skąd: świętokrzyskie
Wysłany: Pią 31 Lip, 2026 15:41   

Jonesy napisał/a:

...Każdy z nas wybrał jak wybrał. Przeżyliśmy te ćwierć wieku po swojemu. Cieszę się że jestem tu gdzie jestem. Szkoda tylko, że tyle czasu zmarnowałem na szukaniu czegoś, co zawsze miałem pod samym nosem, tylko nie widziałem tego bo denko butelki mi zasłaniało. Szkoda mi tego "Dydola". Chyba Mariusz ma na imię. Fajny facet był kiedyś. Dużo się razem naśmialiśmy.


Miałeś fajne spotkania po latach... bardzo refleksyjne.
Pogody ducha :)
_________________
Mam bardzo silną wolę... robi ze mną co jej się tylko podoba.
Mój fotoblog
 
     
Whiplash 
Admin Techniczny


Pomógł: 43 razy
Wiek: 48
Dołączył: 01 Lip 2011
Posty: 1382
Skąd: White Undercane
Wysłany: Pon 03 Sie, 2026 08:42   

Dziękuję, że to zechciałeś opisać. Poruszająca opowieść. I z morałem. :okok:
_________________
Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia.

Szczęście nie jest celem... Jest środkiem transportu.
 
     
Wiedźma 
Administrator


Pomogła: 193 razy
Dołączyła: 04 Paź 2008
Posty: 9782
Wysłany: Pon 03 Sie, 2026 14:17   

Tiaaaaa, poruszająca... I taka z ciarkami na plecach :oczy:
Czy ktoś z Was pomyślał gdzie by teraz był czy kim by teraz był, gdyby te parę lat temu nie powiedział STOP?
Bo ja jakoś do tej pory nie doświadczyłam takiej refleksji :?
_________________
Anioły dlatego latają, że lekce sobie ważą...
Co Wiedźma robi po godzinach
 
     
pterodaktyll 
Moderator
.....zmieniłem narodowość, jestem alkoholikiem....


Pomógł: 204 razy
Dołączył: 17 Mar 2009
Posty: 15151
Skąd: z...mezozoiku
Wysłany: Pon 03 Sie, 2026 15:51   

Miałem podobne spotkanie po latach, parę miesięcy temu. Pierwsza myśl i szok, że on jeszcze żyje, bo kiedy ja kończyłem, to ów znajomy balował jeszcze wiele lat i byłem przekonany, że już zakończył ziemski żywot, a okazało się, że niekoniecznie. Stanął na nogi, o ile jeszcze mógł wstać, bo alkohol poczynił w jego mózgu zmiany raczej nieodwracalne. Twardzi jesteśmy..........nie ma co.............. :mysli:
_________________
:ptero:
 
     
pterodaktyll 
Moderator
.....zmieniłem narodowość, jestem alkoholikiem....


Pomógł: 204 razy
Dołączył: 17 Mar 2009
Posty: 15151
Skąd: z...mezozoiku
Wysłany: Pon 03 Sie, 2026 15:52   

Wiedźma napisał/a:
Czy ktoś z Was pomyślał gdzie by teraz był czy kim by teraz był, gdyby te parę lat temu nie powiedział STOP?


:nie:
_________________
:ptero:
 
     
Jonesy 
Upierdliwiec



Pomógł: 41 razy
Wiek: 44
Dołączył: 28 Lut 2011
Posty: 2514
Wysłany: Wto 04 Sie, 2026 09:31   

Wiedźma napisał/a:
Tiaaaaa, poruszająca... I taka z ciarkami na plecach :oczy:
Czy ktoś z Was pomyślał gdzie by teraz był czy kim by teraz był, gdyby te parę lat temu nie powiedział STOP?


Bardzo często mnie dręczyła taka refleksja. Tak jak to, czy bieżące zapicie nie jest czasem tym z którego już nie wyjdę i za chwilę zniknę ja i zostanie tylko skorupa i resztki :bezradny:

Na szczęście od jakiegoś już czasu nie muszę się takim przemyśleniom oddawać. Chociaż jak widać w poście wcześniejszym życie (siła wyższa) same przypominają jak kruche jest to co mam.
_________________
Nemo vir est qui mundum non reddat meliorem
Ostatnio zmieniony przez Jonesy Wto 04 Sie, 2026 09:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Wiedźma 
Administrator


Pomogła: 193 razy
Dołączyła: 04 Paź 2008
Posty: 9782
Wysłany: Wto 04 Sie, 2026 19:16   

Jonesy napisał/a:
życie (siła wyższa) same przypominają jak kruche jest to co mam.

Tak więc potraktuj to jako ostrzeżenie i - mając je na uwadze - idź spokojnie dalej.
..wśród pośpiechu i zgiełku... :aha:
_________________
Anioły dlatego latają, że lekce sobie ważą...
Co Wiedźma robi po godzinach
 
     
OSSA 
Upierdliwiec


Pomogła: 29 razy
Dołączyła: 20 Wrz 2011
Posty: 2287
Skąd: wielkopolska
Wysłany: Czw 06 Sie, 2026 12:37   

Wiedźma napisał/a:
Czy ktoś z Was pomyślał gdzie by teraz był czy kim by teraz był, gdyby te parę lat temu nie powiedział STOP?
Bardzo często się zastanawiam, jak wyglądałoby moje życie gdyby mój mąż parę lat temu przestał pić. Pewnie nadal by żył , to był bardzo fajny facet na trzeźwo , dobry , dbał o dzieci , nawet po śmierci ich zabezpieczył materialnie , ale .... nic tego już się nie dowiem :bezradny: Nie mogę się psychicznie katować , zastanawiać co by było , trzeba iść dalej. Moje życie i tylko ode mnie zależy, nie ma sensu użalać się nad sobą młodsza nie będę i tak naprawdę wcale nie chcę, teraz naprawdę mam święty spokój. Pozałatwialiśmy wszystkie sprawy majątkowe, postawiłam piękny pomnik , od czasu do czasu zapalimy świeczkę. Osobiście nie piję alkoholu zwyczajnie mi nie służy, podczas porządków w rzeczach męża znalazłam "całą małpkę " stwierdziłam nie będę jej wyrzucać i włożyłam do lodówki. Przyjechał syn robił sobie kanapkę i ............ mamo co to robi u ciebie, poszedł sprawdzić do barku. Nie wiem czy pomyślał , że teraz matka w samotności :flacha: czy co za cholera w każdym razie włączył mu się mechanizm współuzależnienia . Nie wiem czy moje wyjaśnienie , że to sp. ojca go uspokoiło :mysli:
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Google
WWW komudzwonia.pl

antyspam.pl


Alkoholizm, współuzależnienie, DDA. Forum wsparcia
Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 13