Strona Główna Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA"

czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Język wroga
Autor Wiadomość
Flandria 
Uzależniony od netu
DDA (Dzielna, Dobra, Aktywna)



Pomogła: 69 razy
Dołączyła: 28 Mar 2009
Posty: 3233
Wysłany: Pon 14 Lis, 2011 21:05   

a tak w ogóle to uważam, że za bardzo puściły Wam nerwy :uoee:

zainteresowani już dawno się dogadali między sobą, a Wy drzecie koty :bezradny:
 
     
staaw 
Uzależniony od Dekadencji


Pomógł: 125 razy
Wiek: 52
Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 9025
Wysłany: Pon 14 Lis, 2011 21:08   

pterodaktyll napisał/a:
staaw napisał/a:
bohatera widzę w każdym kto rozpoczyna drogę trzeźwienia...

To nie patrz w moją stronę, bo żadnego bohatera tam nie zobaczysz.

Dopiero zaczynasz? :szok:
Pisałem o ROZPOCZYNAJĄCYCH...

Nie odbiło mi, poczułem się bardzo zawiedziony i oszukany...
_________________
Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.

Nie martw się, jeżeli nie rozumiesz tego posta, nie był do Ciebie :)
 
     
Gonzo.pl 
(banita)


Pomógł: 37 razy
Wiek: 63
Dołączył: 22 Maj 2011
Posty: 3629
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Pon 14 Lis, 2011 21:09   

Klaro, Ciebie spytam, panów alkoholików nie. :P
Zastanawia mnie to od dłuzszego czasu...
Czy alkoholik pomagający, udzielający rad w wątkach współuzaleznionych jest na własciwym miejscu? Czy wie, o czym pisze? Czy zna mechanizmy, zachowania i co tam jeszcze...
Czy w ogóle potrafi je zrozumieć?
Nie chce odpowiedzi typu: jeden moze potrafi, drugi moze nie...
akurat ciekawi mnie Twoje zdanie :)
_________________
Wszystko jest możliwe. Niemożliwe zajmuje tylko więcej czasu.
 
     
pietruszka 
Moderator


Pomogła: 232 razy
Wiek: 54
Dołączyła: 06 Paź 2008
Posty: 5443
Wysłany: Pon 14 Lis, 2011 21:09   

Flandra napisał/a:
że to najpierw mama krzyczy

tak długo dusiłam złość, gniew, wściekłość, poczucie krzywdy, ze wybuchałam, kiedy Pietruszkowy wracał z knajpy, tego co dzieje się z emocjami u wspóluzależnionej, kiedy alkoholizm partnera osiąga swoje apogeum (do zniesienia, potem przychodzi tumiwisizm) naprawdę trudno sobie wyobrazić, to istny gejzer, to mocno nieprzyjemne jest i ogromnie pustoszy organizm. Nie ma znieczulaczy :bezradny:
_________________

 
     
pterodaktyll 
Moderator
.....zmieniłem narodowość, jestem alkoholikiem....


Pomógł: 204 razy
Dołączył: 17 Mar 2009
Posty: 15070
Skąd: z...mezozoiku
Wysłany: Pon 14 Lis, 2011 21:11   

Gonzo.pl napisał/a:
Klaro, Ciebie spytam, panów alkoholików nie.

A może idąc tym tropem, niech sie nasze współ. wypowiedzą na ten temat...........
_________________
:ptero:
 
     
Klara 
Uzależniony od Dekadencji


Pomogła: 264 razy
Dołączyła: 24 Lis 2008
Posty: 7861
Wysłany: Pon 14 Lis, 2011 21:18   

Gonzo.pl napisał/a:
Czy alkoholik pomagający, udzielający rad w wątkach współuzaleznionych jest na własciwym miejscu?

Jestem zdania, że w takim stopniu, jak to było u nas dotychczas - jak najbardziej.
To znaczy dopóki wyjaśniają współuzależnionym problem alkoholowy ze swojego punktu widzenia i dają przykłady swoich reakcji w podobnych sytuacjach jak te, które rozmówczyni/rozmówca opisuje.

W momencie, gdy alkoholik poczuje wspólnotę kieliszka i broni domniemanego pokrzywdzonego (bohatera!?), przed wredną babą, to już bym go tu nie chciała :(
_________________
"Kiedy się przewracasz, nigdy nie wstawaj z pustymi rękami." /przysłowie japońskie/
 
     
szymon 
Uzależniony od netu



Pomógł: 112 razy
Dołączył: 23 Sty 2011
Posty: 4907
Wysłany: Pon 14 Lis, 2011 21:19   

pterodaktyll napisał/a:
A może idąc tym tropem, niech sie nasze współ. wypowiedzą na ten temat...........


są tak współuzaleznione, że sie boją krzywdę zrobić pijokowi jednemu czy drugiemu.
dlatego nastała cisza
 
     
Jonesy 
Upierdliwiec



Pomógł: 41 razy
Wiek: 43
Dołączył: 28 Lut 2011
Posty: 2412
Wysłany: Pon 14 Lis, 2011 21:21   

Sami zainteresowani dawno mają to w du*** i co robią, wiedzą tylko oni, lub ewentualnie jeszcze jeden ktoś.
A my dalej, jak te małe dzieci w piaskownicy się lejemy łopatkami.

A prawda jest taka że to AndrzejK chlał. Z której strony byś się Stanisław na to nie patrzał.
I u niego w postach i u niej nie doczytałem żeby mu polewała, kupowała czy pozwalała.
Więc skończ za przeproszeniem pieprzyć głupoty, że wina leży po obu stronach. Bo prawda jest taka, że powinna go kopnąć w d**ę już lata temu. Tak jak moja mnie, Twoja Ciebie, Szymona jego i tak dalej. Tak jak Klara powinna lata temu kopnąć w d**ę swojego.

Niestety, lub stety, świat nie jest czarny i biały, tylko szarobrudny. I alkoholizm i różne inne cholerstwa na nim istnieją. Podobnież jak głupota, miłość i zaślepienie. Bo czasem za 20 lat AndrzejK lejąc Izzy taboretem po głowie zacznie się wydzierać, że gdyby go zostawiła to przestał by chlać, a tak spi***l* mu życie...
_________________
Nemo vir est qui mundum non reddat meliorem
 
     
pietruszka 
Moderator


Pomogła: 232 razy
Wiek: 54
Dołączyła: 06 Paź 2008
Posty: 5443
Wysłany: Pon 14 Lis, 2011 21:21   

Flandra napisał/a:
za bardzo puściły Wam nerwy :uoee:

e tam za bardzo to jest jak się czerwone kartki sypią, na razie to :kontrolowane" jeszcze mocje , Flandro.

staaw napisał/a:
Nie odbiło mi, poczułem się bardzo zawiedziony i oszukany...

wiesz Stasiu, ja zwykle nie mam oczekiwań, że będą tu pisały osoby zdrowe emocjonalnie, potrafiące się komunikować w społecznie akceptowalny sposób, i z czasem takie sytuacje coraz mniej mnie dziwią. Od czasu do czasu zdarzają się osoby, które chcą swoje życie prywatne wystawiać pod osąd publiki, porozumieć się jakoś okrężną drogą, czy w mniej lub bardziej subtelny sposób wywlec coś o sobie, czy o kimś na forum, na widok publiczny. Wiem jedno: i Andrzej i izzy potrzebują pomocy, jak to z nimi będzie? czas pokaże, obydwoje potrzebują pomocy z zewnątrz, bo mają problemy, może będą ze sobą, może nie, obojgu życzę, żeby wyprostowali swoje ścieżki, i byli jeszcze kiedyś szczęśliwi.
Ale coś tam bardzo osobiście Ciebie zapiekło i wywołało (moim zdaniem) nieadekwatną reakcję na cała sytuację i tu bym się na Twoim miejscu zastanowiła. :buziak:
_________________

 
     
staaw 
Uzależniony od Dekadencji


Pomógł: 125 razy
Wiek: 52
Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 9025
Wysłany: Pon 14 Lis, 2011 21:23   

Klara napisał/a:

W momencie, gdy alkoholik poczuje wspólnotę kieliszka i broni domniemanego pokrzywdzonego (bohatera!?), przed wredną babą, to już bym go tu nie chciała :(

To nazywajmy dalej alkoholików gnojkami...

(U mnie w domu też to MAMA robiła awantury, ale niech będzie że świętą jest...)
_________________
Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.

Nie martw się, jeżeli nie rozumiesz tego posta, nie był do Ciebie :)
 
     
pterodaktyll 
Moderator
.....zmieniłem narodowość, jestem alkoholikiem....


Pomógł: 204 razy
Dołączył: 17 Mar 2009
Posty: 15070
Skąd: z...mezozoiku
Wysłany: Pon 14 Lis, 2011 21:24   

Pietruszka...........buzi. Jak zwykle trafiasz w samo sedno :buzki:
_________________
:ptero:
 
     
staaw 
Uzależniony od Dekadencji


Pomógł: 125 razy
Wiek: 52
Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 9025
Wysłany: Pon 14 Lis, 2011 21:29   

pietruszka napisał/a:

Ale coś tam bardzo osobiście Ciebie zapiekło i wywołało (moim zdaniem) nieadekwatną reakcję na cała sytuację i tu bym się na Twoim miejscu zastanowiła. :buziak:

Masz rację, otworzyło obrazy z przeszłości...

U mnie to właśnie mama była nie do zniesienia, mimo że wmawiała mi że ojciec był do niczego...
To ona robiła awantury, mimo że on wypijał litr wódki rocznie...
To ona wpadała na szalone pomysły, kiedy on chciał mieć tylko spokój w domu...
To ona zbawiała świat, karmiąc bezdomne koty i mając w du*** obowiązki żony...
To ona niańczyła trzydziestolatka, jakby miał dopiero pięć...
_________________
Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.

Nie martw się, jeżeli nie rozumiesz tego posta, nie był do Ciebie :)
 
     
Klara 
Uzależniony od Dekadencji


Pomogła: 264 razy
Dołączyła: 24 Lis 2008
Posty: 7861
Wysłany: Pon 14 Lis, 2011 21:30   

staaw napisał/a:
To nazywajmy dalej alkoholików gnojkami..

Nooo, to Cię zabolało.

Andrzej wskazał żonie forum.
Miał nadzieję, że on sobie popisze jak tęskni i cierpi i jak ona powinna go wspierać, bo on biedny.
Miał nadzieję, że ona sobie poczyta i się dostosuje.
Tymczasem się pomylił.
Ona też zaczęła pisać i co on wtedy zrobił? - Udał że się dziwi.
Udał, że nie wiedział, o tym że to ona.
Figę z makiem Stasiu!
On doskonale wiedział o tym, że Izzy go czyta i o tym, że ona pisze.
Dlatego nazwałam go gnojkiem i przy tym pozostanę.
Howgh!!!!
_________________
"Kiedy się przewracasz, nigdy nie wstawaj z pustymi rękami." /przysłowie japońskie/
 
     
Jonesy 
Upierdliwiec



Pomógł: 41 razy
Wiek: 43
Dołączył: 28 Lut 2011
Posty: 2412
Wysłany: Pon 14 Lis, 2011 21:36   

Klara napisał/a:
staaw napisał/a:
To nazywajmy dalej alkoholików gnojkami..

Nooo, to Cię zabolało.

Andrzej wskazał żonie forum.
Miał nadzieję, że on sobie popisze jak tęskni i cierpi i jak ona powinna go wspierać, bo on biedny.
Miał nadzieję, że ona sobie poczyta i się dostosuje.
Tymczasem się pomylił.
Ona też zaczęła pisać i co on wtedy zrobił? - Udał że się dziwi.
Udał, że nie wiedział, o tym że to ona.
Figę z makiem Stasiu!
On doskonale wiedział o tym, że Izzy go czyta i o tym, że ona pisze.
Dlatego nazwałam go gnojkiem i przy tym pozostanę.
Howgh!!!!


Dobra, nich będzie. Jak się odwrócisz, to ja stoję murem za Tobą tym razem.
:indiana:
_________________
Nemo vir est qui mundum non reddat meliorem
 
     
pterodaktyll 
Moderator
.....zmieniłem narodowość, jestem alkoholikiem....


Pomógł: 204 razy
Dołączył: 17 Mar 2009
Posty: 15070
Skąd: z...mezozoiku
Wysłany: Pon 14 Lis, 2011 21:37   

A wiesz Klaro, że też mi coś tak po głowie chodziło...............
_________________
:ptero:
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Google
WWW komudzwonia.pl

antyspam.pl


Alkoholizm, współuzależnienie, DDA. Forum wsparcia
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 11