Strona Główna Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA"

czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
zaczynam działać, ku chwale trzeźwości!!! pomożecie?
Autor Wiadomość
esaneta 
Moderator


Pomogła: 94 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 12 Lip 2011
Posty: 3391
Wysłany: Pon 16 Lis, 2015 18:28   

dudek napisał/a:
esaneta napisał/a:
Szkoda, że takie przypadki jak Twój zdarzają się tak rzadko....

Co masz na myśli?

Dokładnie to, co napisałam :)
Na tym etapie choroby mechanizmy są tak silne, ze rzadko który alkoholik tak szybko takie decyzje podejmuje.
Jeszcze próbuje targowac się z chorobą "może nie jest ze mną tak źle, może dam radę sam, inni piją gorzej/wiecej". Przykłady można mnożyć. Przed Tobą długa droga, ale warta dojścia do celu.
_________________
I Love gołąbki Klarci.

:esa:
 
     
dudek 
Towarzyski
alkoholik



Pomógł: 2 razy
Wiek: 37
Dołączył: 10 Lis 2015
Posty: 340
Wysłany: Pon 16 Lis, 2015 18:41   

esaneta napisał/a:
"może nie jest ze mną tak źle, może dam radę sam, inni piją gorzej/wiecej"

takie rozmyślania to ja mam cały czas.
co prawda nie załatwiałem się pod siebie, nie miałem padaczki po odstawieniu. Ale gdybym żył sam, bez Karoliny i Antka to pewnie by tak było, dlatego postanowiłem uciekać z tego g***a.
_________________
Gdzie trzech Polaków, tam cztery różne zdania.
 
     
zołza 
Upierdliwiec
Zołza



Pomogła: 62 razy
Dołączyła: 03 Maj 2013
Posty: 2219
Skąd: Małopolska
Wysłany: Pon 16 Lis, 2015 18:43   

dudek napisał/a:
co prawda nie załatwiałem się pod siebie, nie miałem padaczki po odstawieniu

Jak nie zrobisz coś teraz to jeszcze wszystko przed Tobą :P
 
     
esaneta 
Moderator


Pomogła: 94 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 12 Lip 2011
Posty: 3391
Wysłany: Pon 16 Lis, 2015 18:46   

Nikt i nic nie jest przeszkodą dla choroby alkoholowej. Z czasem ani Antek ani Karolina nie byliby dla Ciebie wystarczającą motywacją. /:
Tylko Ty sam możesz powstrzymać rozwój tej choroby, ale by to zrobić potrzebna Ci wiedza jakich narzędzi należy użyć. Temu właśnie służy terapia.
_________________
I Love gołąbki Klarci.

:esa:
 
     
dudek 
Towarzyski
alkoholik



Pomógł: 2 razy
Wiek: 37
Dołączył: 10 Lis 2015
Posty: 340
Wysłany: Pon 16 Lis, 2015 18:53   

dzięki za dobre słowa Przyjaciele (mogę się tak do Was zwracać?) ;)
_________________
Gdzie trzech Polaków, tam cztery różne zdania.
 
     
Ann 
Upierdliwiec



Pomogła: 22 razy
Wiek: 34
Dołączyła: 11 Lip 2013
Posty: 2074
Wysłany: Pon 16 Lis, 2015 18:55   

Dudek, powodzenia. :kciuki:
_________________
Być może jest tak, że każda istota musi podlegać jakiemuś uzależnieniu. Że człowiek zupełnie wyzbyty uzależnień jest niekompletny. Że to naturalne jak oddychanie.

Jakub Żulczyk, Ślepnąc od świateł
 
     
zołza 
Upierdliwiec
Zołza



Pomogła: 62 razy
Dołączyła: 03 Maj 2013
Posty: 2219
Skąd: Małopolska
Wysłany: Pon 16 Lis, 2015 19:06   

Dudek :) nie piję od trzech lat , wcześniej nie piłam też ponad trzy lata..Zapiłam ale dostałam przez to potwierdzenie tego , że mojego picia nie da się kontrolować .Gdybym nie uwierzyła , że można żyć bez alkoholu- wcześniej nawet sobie tego nie byłam w stanie wyobrazić :roll: , gdybym nie zrozumiała że alkoholizm to choroba , straszna choroba obdzierająca z własnej godności i odbierająca wszystko co w życiu ważne , nie wylądowała na terapii i nie spotkała ludzi , którzy przez to przechodzili i nadal przechodzą - nie było by mnie dzisiaj tutaj. ;)
Ale jestem ...i jestem z siebie dumna :)
 
     
dudek 
Towarzyski
alkoholik



Pomógł: 2 razy
Wiek: 37
Dołączył: 10 Lis 2015
Posty: 340
Wysłany: Pon 16 Lis, 2015 19:23   

Brawo zołza,
a po zapiciu znowu byłaś na terapii?
 
     
zołza 
Upierdliwiec
Zołza



Pomogła: 62 razy
Dołączyła: 03 Maj 2013
Posty: 2219
Skąd: Małopolska
Wysłany: Pon 16 Lis, 2015 19:26   

dudek napisał/a:
a po zapiciu znowu byłaś na terapii?


Tak :tak: wróciłam z podkulonym ogonem i wreszcie zaczęłam słuchać i wprowadzać w życie to co mi przekazywali inni. Przestałam mędrkować i chyba właśnie wtedy dojrzałam do bycia trzeźwą :)
Kontynuowałam terapię raz w tygodniu przez dwa lata ;)
 
     
pietruszka 
Moderator


Pomogła: 232 razy
Wiek: 53
Dołączyła: 06 Paź 2008
Posty: 5423
Wysłany: Pon 16 Lis, 2015 19:42   

Duduś, trzymam kciuki :)
Moim zdaniem, to mądra decyzja :tak:
 
     
Borus 
Trajkotka
uzależniony



Pomógł: 35 razy
Wiek: 65
Dołączył: 03 Wrz 2009
Posty: 1842
Skąd: wielkopolskie
Wysłany: Pon 16 Lis, 2015 19:49   

:okok:
_________________
zostało mi podarowane drugie życie...
 
 
     
dudek 
Towarzyski
alkoholik



Pomógł: 2 razy
Wiek: 37
Dołączył: 10 Lis 2015
Posty: 340
Wysłany: Pon 16 Lis, 2015 20:10   

:stres: wyszedłem do sklepu po papierosy, naszego osiedlowego co działa na zasadzie powiedzmy baru. kupujesz piwo i otwierasz i gadasz. zobaczyłem kompanów przez szybę i odwróciłem się na pięcie. Poszedłem do innego gdzie nie ma "ochroniarzy".
Jak wychodziłem z domu to czułem się że mogę pójść, przywitać się z nimi, kupić co trzeba i wyjść. coś nie pykło.
 
     
Ann 
Upierdliwiec



Pomogła: 22 razy
Wiek: 34
Dołączyła: 11 Lip 2013
Posty: 2074
Wysłany: Pon 16 Lis, 2015 20:13   

dudek napisał/a:
coś nie pykło.
:mgreen: i długo nie pyknie.
Pewność siebie i silna wola tu nie ma znaczenia ;)

Nawinąłeś dalej i git. A fajki polecam kupować wcześniej.
_________________
Być może jest tak, że każda istota musi podlegać jakiemuś uzależnieniu. Że człowiek zupełnie wyzbyty uzależnień jest niekompletny. Że to naturalne jak oddychanie.

Jakub Żulczyk, Ślepnąc od świateł
 
     
dudek 
Towarzyski
alkoholik



Pomógł: 2 razy
Wiek: 37
Dołączył: 10 Lis 2015
Posty: 340
Wysłany: Pon 16 Lis, 2015 20:22   

Nie wiem jak nazwać to uczucie, to wyglądało tak jakbym komuś kase wisiał i uciekał.
 
     
Ann 
Upierdliwiec



Pomogła: 22 razy
Wiek: 34
Dołączyła: 11 Lip 2013
Posty: 2074
Wysłany: Pon 16 Lis, 2015 20:24   

dudek napisał/a:
Nie wiem jak nazwać to uczucie, to wyglądało tak jakbym komuś kase wisiał i uciekał.
strach?
strach i ucieczka przed starym.. do nowego.

Ja jak wchodziłam do sklepu w pierwszym czasie niepicia to jak diabeł przed święconą wodą uciekałam z dala od butelek na półkach.
_________________
Być może jest tak, że każda istota musi podlegać jakiemuś uzależnieniu. Że człowiek zupełnie wyzbyty uzależnień jest niekompletny. Że to naturalne jak oddychanie.

Jakub Żulczyk, Ślepnąc od świateł
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Google
WWW komudzwonia.pl

antyspam.pl


Alkoholizm, współuzależnienie, DDA. Forum wsparcia
Strona wygenerowana w 0,24 sekundy. Zapytań do SQL: 11