Strona Główna Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA "

czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Radzenie sobie z krytyką
Autor Wiadomość
pietruszka 
Moderator


Pomogła: 226 razy
Wiek: 49
Dołączyła: 06 Paź 2008
Posty: 5447
Wysłany: Wto 12 Sty, 2016 17:10   

margo napisał/a:

To mojemu staram się nie pytać "jak się czujesz?", bo choćbym widziała, że czuje się świetnie to po tym pytaniu nagle milknie, nagle coś jest nie tak. Nagle sobie uświadamia, że może jest źle, zaczyna o tym myśleć... no i w zasadzie to lepiej się go nie pytać. Ani nawet nie sugerować, że dobrze go widzieć w dobrym nastroju, bo od razu wymyśla powód, żeby udowodnić, że tak nie jest :roll:

nie martw się, to znaczy, że jednak słucha :luzik:
 
     
Jo-asia 
Uzależniony od netu
miłośniczka



Pomogła: 59 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 10 Sie 2012
Posty: 3028
Skąd: Katowice
Wysłany: Wto 12 Sty, 2016 18:43   

olga napisał/a:
Poza tym Ci wstrętni Niemcy sa szczodrzy w pochwałach, okazywaniu zadowolenia, a także zwykłego ludzkiego szacunku

to prawda, kiedyś usłyszałam, że lubią zatrudniać ludzi szczęśliwych.. z nami Polakami nie zawsze to sie udaje ;)

Po za tym, krytyka czy pochwała, przestaje mieć dla mnie znaczenie gdy sama jestem ze sobą szczęśliwa. Krytyka to tylko inny punkt widzenia (by rufio) a pochwała, potwierdza to, co i tak, sama wiem :)

Manipulacja na nas wpływa, póki sami manipulujemy (tak samo sobą, jak i innymi).
Przestajemy ją stosować to i krytyka znika. Pozostaje stwierdzenie, uwaga czy tam, wyrażenie zadowolenia.

Mnie, dzięki Wam, udało sie przeskoczyć kolejny element mojej układanki. Czasem potrzeba, podzielić włosa na czworo :buzki:
_________________
...Jak tak płaczę, to mi lepiej i przestaje mnie dobijać nieuchronność przemijania.. 3r23
 
 
     
olga 
Uzależniony od Dekadencji


Pomogła: 74 razy
Wiek: 49
Dołączyła: 01 Wrz 2011
Posty: 5502
Skąd: Hagen
Wysłany: Wto 12 Sty, 2016 18:54   

Jo-asia napisał/a:
Manipulacja na nas wpływa, póki sami manipulujemy (tak samo sobą, jak i innymi).
Przestajemy ją stosować to i krytyka znika. Pozostaje stwierdzenie, uwaga czy tam, wyrażenie zadowolenia.


Ojjjjj kochana, żeby to tak było jak piszesz to w krótkim czasie mielibyśmy na ziemi samych szczęśliwych ludzi......a to niestety tak nie działa :bezradny: czemu? bo to ci nieszczęśliwi zatruwają życie sobie i innym......wynika to pewnie z ich nieświadomości, że mogą coś w swoim życiu zmienić a czasami nawet z nieświadomości, że jest im źle.
 
     
Jo-asia 
Uzależniony od netu
miłośniczka



Pomogła: 59 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 10 Sie 2012
Posty: 3028
Skąd: Katowice
Wysłany: Wto 12 Sty, 2016 19:02   

olga napisał/a:
Jo-asia napisał/a:
Manipulacja na nas wpływa, póki sami manipulujemy (tak samo sobą, jak i innymi).
Przestajemy ją stosować to i krytyka znika. Pozostaje stwierdzenie, uwaga czy tam, wyrażenie zadowolenia.


Ojjjjj kochana, żeby to tak było jak piszesz to w krótkim czasie mielibyśmy na ziemi samych szczęśliwych ludzi......a to niestety tak nie działa :bezradny: czemu? bo to ci nieszczęśliwi zatruwają życie sobie i innym......wynika to pewnie z ich nieświadomości, że mogą coś w swoim życiu zmienić a czasami nawet z nieświadomości, że jest im źle.

więcej wiary siostro ;)
skoro ja mogę.. to i innych na to stać :)
_________________
...Jak tak płaczę, to mi lepiej i przestaje mnie dobijać nieuchronność przemijania.. 3r23
 
 
     
olga 
Uzależniony od Dekadencji


Pomogła: 74 razy
Wiek: 49
Dołączyła: 01 Wrz 2011
Posty: 5502
Skąd: Hagen
Wysłany: Wto 12 Sty, 2016 19:06   

Jo-asia napisał/a:
więcej wiary siostro ;)
skoro ja mogę.. to i innych na to stać :)


chodzi Ci o niemanipulowanie innymi?
 
     
Jo-asia 
Uzależniony od netu
miłośniczka



Pomogła: 59 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 10 Sie 2012
Posty: 3028
Skąd: Katowice
Wysłany: Wto 12 Sty, 2016 20:34   

olga napisał/a:
Jo-asia napisał/a:
więcej wiary siostro ;)
skoro ja mogę.. to i innych na to stać :)


chodzi Ci o niemanipulowanie innymi?

też :)

głównie o szczęście :)
_________________
...Jak tak płaczę, to mi lepiej i przestaje mnie dobijać nieuchronność przemijania.. 3r23
 
 
     
fairy 
Towarzyski



Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 04 Kwi 2014
Posty: 336
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 12 Lip, 2016 17:36   

Hej

Do mnie np. bardzo trafiły te 2 teksty, zwłaszcza idea pozostawionego wianka
dała mi do myślenia:)
Fajnie lekko się czyta, dziewczyna wydała książkę, polecam

http://www.aniamaluje.com...zed-tym-co.html

http://www.aniamaluje.com...-do-przodu.html
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Google
WWW komudzwonia.pl

antyspam.pl


Alkoholizm, współuzależnienie, DDA. Forum wsparcia
Strona wygenerowana w 1.59 sekundy. Zapytań do SQL: 12