Strona Główna Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA "

czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Obżarstwo
Autor Wiadomość
Stefcio 
Towarzyski



Wiek: 34
Dołączyła: 17 Mar 2016
Posty: 152
Wysłany: Pon 04 Kwi, 2016 17:31   Obżarstwo

Od miesiąca już nie piję tego cholernego piwska a wskazówka na wadze ani drgnie. Od kiedy nie piję zacząłem więcej podjadać słodyczy oraz pić różnego rodzaju słodkie napoje. Żona mi ciągle powtarza że nie powinienem jeść/pić takich rzeczy ale wtedy rodzi się we mnie bunt z cyklu "to co już nic nie moge robić?".
W związku z tym że moją ulubioną trucizną było wspomniane wyżej piwo to wychodowałem sobie jakże popularny w tym kraju mięsie piwny, zawsze wierzyłem że jeśli przestanę pić to mięsien sam sobie odejdzie, zaczynam teraz dostrzegać że tak prosto nie będzie.
I w tym momencie mam do szanownych forumowiczów pytanie, czy ktoś z was chodził na spotkania Anonimowych Żarłoków i może je polecić? Idea AA bardzo mi się spodobała więc może i AŻ wartoby odwiedzić?
_________________
-Jak zjeść słonia?
-Po kawałku!
 
     
zołza 
Upierdliwiec
Zołza



Pomogła: 62 razy
Dołączyła: 03 Maj 2013
Posty: 2219
Skąd: Małopolska
Wysłany: Pon 04 Kwi, 2016 17:51   

Stefcio :pocieszacz: Daj sobie czas :bezradny: .Nie odkręcisz wszystkich zaniedbań spowodowanych piciem w ciągu miesiąca , dwóch czy trzech. Chcesz naprawić wszystko naraz a nie tędy droga. Już tu i teraz oczekujesz natychmiastowych efektów. Czeka Cię ogromne rozczarowanie bo nie ma takiej opcji . Niczego nie przyspieszysz :nie: Opuchlizna i obrzęki twarzy czy brzucha spowodowane piciem zmniejszą się stopniowo . Moje zdanie jest takie ,że nie wolno rezygnować ze wszystkich przyjemności . Mózg musi coś dostać ekstra (zamiennik) Całkowita rezygnacja wyzwala w nas bunt ,złość i poczucie krzywdy ...a to najkrótsza droga do szukania pocieszenia w alkoholu .
Uważaj na siebie ;) :bezradny:
 
     
yuraa 
Moderator


Pomógł: 110 razy
Wiek: 56
Dołączył: 06 Paź 2008
Posty: 4283
Skąd: Police
Wysłany: Pon 04 Kwi, 2016 17:53   

Stefcio, uporządkuj najpierw sprawy alkoholowe
kolejną sroke zdązysz za ogon zlapać jak czas będzie ku temu odpowiedni
_________________
:yura: wszystko płynie jak powiedział Pan Tarej
 
 
     
Giaur 
Towarzyski



Pomógł: 4 razy
Wiek: 31
Dołączył: 11 Cze 2015
Posty: 423
Wysłany: Pon 04 Kwi, 2016 18:00   

Ja tam całą fazę muru zażerałem głody alkoholowe bez litości, w lokalnej kebabowni bez pytania dostawałem porcje standard x1,5, właściciel już z ulicy z uśmiechem na ustach darł się ONE AND A HALF, ORAJT, ONE AND A HALF. W KFC (stały klient) obsługa sugerowała mi przejście na zestawy rodzinne, w trosce o budżet przystałem na ofertę. O czekoladzie nie wspomnę, w lokalnym markecie kupowałem na dziesięciopaki, gdzie na co dzień słodyczy nie jadam, nie lubię. Nie przytyłem ani kilograma. Jedyne co robiłem prozdrowotnie to utrzymywałem dawki magnezu w okolicach 300% dziennego zapotrzebowania + witaminy, też więcej niż zalecano na opakowaniu. Nie wiem jak długo i jak ostro piłeś, mój organizm chyba coś musiał odbudowywać.

Jeśli coś Ci mogę poradzić, to daj sobie trochę czasu, zwłaszcza że faza muru dopiero przed Tobą. Ja fast foody, słodycze, fajki odstawiałem bez pośpiechu i po kolei.
_________________
“I can never forget, but no matter how much it hurts, how dark it gets or no matter how far you fall, you are never out of the fight.”
Marcus Luttrell
 
     
Stefcio 
Towarzyski



Wiek: 34
Dołączyła: 17 Mar 2016
Posty: 152
Wysłany: Pon 04 Kwi, 2016 18:03   

Wiem że nie powinienem się rzucać na wszystko na raz, tylko że zaczyna się robić ciepło i nawet głupie pójscie do sklepu sprawia mi dyskomfort i psuje humor. Mam zamiar zacząć jeździć do pracy rowerem, może to pomoże, ale jak na złość właśnie odkryłem że zepsuła mi sie pompka a dętki puste :[
_________________
-Jak zjeść słonia?
-Po kawałku!
 
     
Giaur 
Towarzyski



Pomógł: 4 razy
Wiek: 31
Dołączył: 11 Cze 2015
Posty: 423
Wysłany: Pon 04 Kwi, 2016 18:08   

Zaznaczę jeszcze raz, nie wiem ile masz lat, jaki był Twój tryb picia (ja pod koniec grzałem w ciągach) niemniej organizm być może potrzebuje kalorii. Nie lekceważ tych sygnałów.

Swoją drogą teraz sobie przypominam ten obłęd, 1600 kcal ze smażonego kurczaka i frytek, godzinę później dzwoniłem po największą pizze serową. Bezpośrednio po konsumpcji kładłem się spać.
_________________
“I can never forget, but no matter how much it hurts, how dark it gets or no matter how far you fall, you are never out of the fight.”
Marcus Luttrell
 
     
Stefcio 
Towarzyski



Wiek: 34
Dołączyła: 17 Mar 2016
Posty: 152
Wysłany: Pon 04 Kwi, 2016 18:16   

Giaur, Jestem ledwie trzy lata od Ciebie starszy a tryb picia był wieczorowy (ok 8 piw prawie każdego wieczora) bo rano do pracy. Kalorii dostarczam codziennie dość nie głodzę się , jadam w miare normalne śniadanie, obiad kolację, tylko tyle że podjadam słodycze.
_________________
-Jak zjeść słonia?
-Po kawałku!
 
     
Giaur 
Towarzyski



Pomógł: 4 razy
Wiek: 31
Dołączył: 11 Cze 2015
Posty: 423
Wysłany: Pon 04 Kwi, 2016 18:29   

Czyli ciąg. Osiem piw dziennie to opór alkoholu jest. Przelicz na kieliszki pięćdziesiątki. To prawie butelka wódki co wieczór. Gospodarka wodno elektrolitowa po takim maratonie trucia się etanolem wróci do stanu równowagi dopiero po jakimś czasie (z tego się opuchlizna bierze, wyglądasz na grubszego niż w rzeczywistości jesteś). Bez pośpiechu, na gubienie kilogramów przyjdzie czas. Polecam mocne dawki magnezu, układ nerwowy na pewno się ucieszy, nie będzie też się domagał takich dawek glukozy do pobudzenia wykończonych komórek.
_________________
“I can never forget, but no matter how much it hurts, how dark it gets or no matter how far you fall, you are never out of the fight.”
Marcus Luttrell
Ostatnio zmieniony przez Giaur Pon 04 Kwi, 2016 18:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
yuraa 
Moderator


Pomógł: 110 razy
Wiek: 56
Dołączył: 06 Paź 2008
Posty: 4283
Skąd: Police
Wysłany: Pon 04 Kwi, 2016 18:32   

Stefcio napisał/a:
Mam zamiar zacząć jeździć do pracy rowerem

to jest pomysł dobry
ja jak przestałem pić zacząłem chodzić do pracy pieszo, 6km godzina marszu.
duzo czasu na rozmyslania, 7 lat tak chodziłem.
_________________
:yura: wszystko płynie jak powiedział Pan Tarej
 
 
     
Jo-asia 
Uzależniony od netu
miłośniczka



Pomogła: 59 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 10 Sie 2012
Posty: 3028
Skąd: Katowice
Wysłany: Pon 04 Kwi, 2016 18:35   

Ćwiczenia fizyczne. Rozpoczęłam po kilku dniach, jeszcze na detoxie. Nic szczególnego. Wpierw szybki chód. Ze względu na ograniczenia lokalowe.. po schodach. Zwykłe skłony, potem troszkę biegania. Tak przez pierwsze trzy miesiące. Słodyczy jadłam do oporu. Schudłam w tym czasie 5 kg. Wyglądałam jak anorektyczka. Spacery szybkie, do dziś stosuję.. jak mnie nosi.. snickersy też :D
_________________
...Jak tak płaczę, to mi lepiej i przestaje mnie dobijać nieuchronność przemijania.. 3r23
 
 
     
ankao30 
Trajkotka



Pomogła: 24 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 03 Sty 2015
Posty: 1585
Wysłany: Pon 04 Kwi, 2016 19:18   

Stefcio,

Ja jadłam tony czekolady z orzechami i tymi dużymi tylko. No czasem lody z orzechami, też waga długo stała i nic. Potem trochę schudłam, ale rzuciłam papierosy i znów podjadałam i przybrałam.
Ale i tak sądzę, że warto było. Teraz się pilnuje z jedzeniem i regularnie ćwiczę. Dużo staram się ruszać i widzę efekty. Może nie na wadze ale w swoich możliwościach. Kiedyś był problem dobiec do autobusu, teraz luzik. To cieszy, a nie palę już osiem miesięcy.
Daj sobie czas, zajmij się uzależnieniem od alkoholu, a potem zobaczysz co dalej. :)
_________________
Twój los zależy od Twoich nawyków. Brian Tracy
 
     
Jędrek 
Trajkotka
ALKOHOLIK



Pomógł: 17 razy
Wiek: 47
Dołączył: 06 Sie 2011
Posty: 1605
Wysłany: Pon 04 Kwi, 2016 19:22   Re: Obżarstwo

Stefcio napisał/a:
......... Idea AA bardzo mi się spodobała więc może i AŻ wartoby odwiedzić?

Mi też idee AA przypadły do gustu....
Ale wychodzi, że obżeranie się muszę zostawić na koniec.
Najpierw pozbywam się innych bardziej znaczących uzależnień :) .... które mi ciążą... na psychice. Niby jestem gotów oddać swoje wady, ale bardzo ciężko mi.... się ich wyzbywa.... i zażeram emocje.
_________________
Andrzej
„Niepoczytalność: robisz w kółko to samo, a spodziewasz się zmian”
Poczytalność? Robisz w kółko to samo, kiedy zaczynasz zauważać pozytywne zmiany.
 
 
     
margo 
Upierdliwiec


Pomogła: 31 razy
Dołączyła: 12 Sie 2013
Posty: 2735
Wysłany: Pon 04 Kwi, 2016 19:25   

Ja też zażeram, po mnie nie widać. Ale szczególnie w jakichś chwilach smutku czekolada idzie w ruch... raz otwarta musi być cała zjedzona od razu ;) terapeutka mi powiedziała, że w sumie to nie powinnam tak robić, bo sobie znalazłam sposób na kontrolowanie emocji :roll: i nawet ostatnio przez długi czas nie jadłam słodyczy, aż do świąt Bożego Narodzenia... zastępowałam owocami, często suszonymi bo są słodsze, a później przerzuciłam się na bardziej kwaskowate. No i warzywa. I cóż, teraz jem i owoce i warzywa i... słodycze :p
 
     
wiola27 
Małomówny
wiola27



Dołączyła: 02 Mar 2016
Posty: 14
Wysłany: Wto 05 Kwi, 2016 07:05   

ja mam odwrotnie, od kiedy ie piję (33 dni) schudłam 4 kilko, to piwsko wzmagało mi apetyt...ale ruszam się, biegam i piję tylko niegazowaną wodę (polecam), na pobudzenie metabolizmu warto po przebudzeniu wypić szklankę wody z cytryną i korzeniem imbiru, poza tym ocet jabłkowy (działa cuda)...życzę powodzenia, kompulsywne jedzenie to też niebezpieczny nałóg
_________________
ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy
 
     
Jędrek 
Trajkotka
ALKOHOLIK



Pomógł: 17 razy
Wiek: 47
Dołączył: 06 Sie 2011
Posty: 1605
Wysłany: Pon 08 Maj, 2017 20:20   Re: Obżarstwo

Jędrek napisał/a:
Stefcio napisał/a:
......... Idea AA bardzo mi się spodobała więc może i AŻ wartoby odwiedzić?

Mi też idee AA przypadły do gustu....
Ale wychodzi, że obżeranie się muszę zostawić na koniec.
Najpierw pozbywam się innych bardziej znaczących uzależnień :) .... które mi ciążą... na psychice. Niby jestem gotów oddać swoje wady, ale bardzo ciężko mi.... się ich wyzbywa.... i zażeram emocje.

Wygląda, że pora zająć się moim obżarstwem.
125kg
Za bardzo mi doskwiera ostatnio.
Ale to nie będzie koniec fsdf43t
_________________
Andrzej
„Niepoczytalność: robisz w kółko to samo, a spodziewasz się zmian”
Poczytalność? Robisz w kółko to samo, kiedy zaczynasz zauważać pozytywne zmiany.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Google
WWW komudzwonia.pl

antyspam.pl


Alkoholizm, współuzależnienie, DDA. Forum wsparcia
Strona wygenerowana w 1.67 sekundy. Zapytań do SQL: 13