Strona Główna Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA "

czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Whiplash
Nie 14 Paź, 2018 10:12
Przestałem jeść słodycze...
Autor Wiadomość
Wiedźma 
Administrator


Dołączyła: 04 Paź 2008
Posty: 9606
Wysłany: Sob 19 Sie, 2017 08:40   

Jędrek napisał/a:
Paluszki na mityngu mi się wczoraj bardzo podobały... i smakowały ;)

No właśnie między innymi o to pytałam w sprawie innych węglowodanów :zalamka:
Toć paluszki to istna bomba kaloryczna! Nie idź tą drogą, Jędruś :nono:
_________________
Anioły dlatego latają, że lekce sobie ważą...
Co Wiedźma robi po godzinach - GALERIA
 
     
Wiedźma 
Administrator


Dołączyła: 04 Paź 2008
Posty: 9606
Wysłany: Sob 19 Sie, 2017 09:20   

...a jak to było z tym nie lekceważeniem pokusy...? :drapie:
To zdaje się Twoje ulubione powiedzonko...
_________________
Anioły dlatego latają, że lekce sobie ważą...
Co Wiedźma robi po godzinach - GALERIA
 
     
Jędrek 
Trajkotka
ALKOHOLIK



Wiek: 48
Dołączył: 06 Sie 2011
Posty: 1617
Wysłany: Sob 19 Sie, 2017 09:20   

pterodaktyll napisał/a:
...Po prostu przestałem chodzić na mityngi żeby nie było pokusy :rotfl:
:milczek:

Nie mogę przestać chodzić na mityngi:
1. przez 7 lat ciągnąłem co się dało z mityngów.... chodzi mi o doświadczenia- nie o paluszki :) ... więc jak już się nachapałem to nie mogę odejść. "za darmo dostałeś- za darmo oddaj"
2. to moje nowe życie.... 7 lat się wyzbywałem starych ciągotek i korzystałem od Przyjaciół ze Wspólnoty.... i na jakie życie mam się teraz rzucić? I to z powodu paluszków? To przecież nie wina paluszków, tylko mojej głowy :)

I moja waga, to nie wina paluszków, tylko mojej głowy. Bo ja nie mam zahamowań.... samodyscypliny? Jak zacznę, to ciągnę i całą szklankę muszę zeżreć. Dziwi mnie to ,że nie mogę poprzestać na 4 np.. (oczywiście paluszkach :) ) No ale to chyba tak jak z alkoholem. Przed alkoholem uciekałem, ale przed paluszkami nie zamierzam.

Więc dalej muszę pracować nad tym co mi najbardziej dokucza. Nad moją głową.
_________________
Andrzej
„Niepoczytalność: robisz w kółko to samo, a spodziewasz się zmian”
Poczytalność? Robisz w kółko to samo, kiedy zaczynasz zauważać pozytywne zmiany.
Ostatnio zmieniony przez Jędrek Sob 19 Sie, 2017 09:26, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
Jędrek 
Trajkotka
ALKOHOLIK



Wiek: 48
Dołączył: 06 Sie 2011
Posty: 1617
Wysłany: Sob 19 Sie, 2017 09:24   

Wiedźma napisał/a:
Toć paluszki to istna bomba kaloryczna! Nie idź tą drogą, Jędruś

No ale ja rzuciłem słodycze :stres:
_________________
Andrzej
„Niepoczytalność: robisz w kółko to samo, a spodziewasz się zmian”
Poczytalność? Robisz w kółko to samo, kiedy zaczynasz zauważać pozytywne zmiany.
 
 
     
Tibor 
Towarzyski



Wiek: 46
Dołączył: 08 Sie 2016
Posty: 493
Skąd: z jasnej strony mocy
Wysłany: Sob 19 Sie, 2017 09:35   

Przez jakiś początkowy okres chodzenia na mitingi, siadałem jak najdalej od paluszko i ciasteczkożerców. Denerwowało mnie to, zastanawiałem się czy oni przyszli coś usłyszeć czy zeżreć. Prawdę mówiąc to aż brzydziłem się ich. Ma to swoje podłoże oczywiście w mojej głowie i w rodzinie. Wiem jak wygląda uzależnienie od jedzenia i obżarstwo. Aż dziw, że ja w to nigdy nie poszedłem, wręcz przeciwnie, długo byłem niejadkiem. Miałem nawet wstręt do jedzenia.

Ktoś z moich bliskich praktycznie jest już na dnie. Ma zakaz od lekarzy jedzenia wielu rzeczy, co jakiś czas jest hospitalizowany, potrzebna nieraz interwencja pogotowia, ale nie da sobie wmówić, że to przez obżarstwo. Praktycznie dokładnie te same wymówki, które ja stosowałem, gdy piłem.
Ech...

Dobrego dnia, zmykam do pracy :)
_________________
"życie duchowe to nie teoria"
 
     
rufio 
Uzależniony od netu
rozkojarzony



Wiek: 57
Dołączył: 06 Paź 2008
Posty: 3437
Skąd: Wyższy Śląsk
Wysłany: Sob 19 Sie, 2017 22:04   

_________________
I tak wszyscy skończymy w zupie .
 
     
Jędrek 
Trajkotka
ALKOHOLIK



Wiek: 48
Dołączył: 06 Sie 2011
Posty: 1617
Wysłany: Nie 20 Sie, 2017 11:02   

Rufio- bardzo apetyczne i dlatego patrzyłem na nie króciótko.... ale chyba pstryknąć zdjęcie zdąrzyłem :( ... pokusa....
Wczoraj popracowałem przy domu, pojeździłem na rowerze, byłem na mityngu....
nie było paluszków, ale jak wróciłem moknąc w deszczu to mnie pociągnęło na objadanie się
zeżarłem z przerwami 5 brzoskwiń, rogala....
i zakończyłem wieczór rosołkiem błyskawicznym.
Dalej nie jem słodyczy
Dziś zamierzam pojeździć na rowerze.
Obowiązki wobec ducha wypełniam na bieżąco i zgodnie ze swoimi postanowieniami.
"Jak Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszystko jest na właściwym miejscu"
_________________
Andrzej
„Niepoczytalność: robisz w kółko to samo, a spodziewasz się zmian”
Poczytalność? Robisz w kółko to samo, kiedy zaczynasz zauważać pozytywne zmiany.
 
 
     
Wiedźma 
Administrator


Dołączyła: 04 Paź 2008
Posty: 9606
Wysłany: Nie 20 Sie, 2017 14:29   

Jędrek napisał/a:
nie było paluszków

Ot przykrość... :frasunek:
_________________
Anioły dlatego latają, że lekce sobie ważą...
Co Wiedźma robi po godzinach - GALERIA
 
     
Jędrek 
Trajkotka
ALKOHOLIK



Wiek: 48
Dołączył: 06 Sie 2011
Posty: 1617
Wysłany: Śro 23 Sie, 2017 19:50   

Trzymam się.
Jakiś taki słaby fizycznie jestem...
Coca-Colka pewnie by postawiła na nogi ;)
_________________
Andrzej
„Niepoczytalność: robisz w kółko to samo, a spodziewasz się zmian”
Poczytalność? Robisz w kółko to samo, kiedy zaczynasz zauważać pozytywne zmiany.
 
 
     
Wiedźma 
Administrator


Dołączyła: 04 Paź 2008
Posty: 9606
Wysłany: Śro 23 Sie, 2017 22:32   

Jędrek napisał/a:
Jakiś taki słaby fizycznie jestem...

Cukier to uzależniacz - podstaw go sobie pod wszystko co wiesz o alkoholu, a wiele Ci się wyjaśni.

Jędrek napisał/a:
Coca-Colka pewnie by postawiła na nogi ;)

:nunu:
_________________
Anioły dlatego latają, że lekce sobie ważą...
Co Wiedźma robi po godzinach - GALERIA
 
     
Tosia 
Trajkotka



Wiek: 48
Dołączyła: 06 Lip 2011
Posty: 1559
Wysłany: Śro 23 Sie, 2017 22:37   

Jędrek, Oj i ja mam te pokusy na coca cole,pepsi. ...zamienilam ją na herbate owocową,porzeczkowa, mniam:-) Trzymam kciuki,ja na razie mam 6 kg w dol,ale wszystko moze sie zdarzyc:-)
Jeszcze coś....ja nie lubie slodkichi rzeczy,ale ziemniaki zupy, nalesniki:-) ,zajadanie po Corce, to wciaż nie daje mi zejść spokojnie z wagi.A kostka czekolady,jest nawet wskazana...gdzies tam czytalam :rotfl:
Spokojnej nocy,dobranoc.
_________________
Milosc zaczyna sie od. .....usmiechu :-)
 
     
Jędrek 
Trajkotka
ALKOHOLIK



Wiek: 48
Dołączył: 06 Sie 2011
Posty: 1617
Wysłany: Sob 26 Sie, 2017 10:27   

Wczoraj mieliśmy w pracy pożegnanie emeryta.
Roznosili te wszystkie ciasta...
Nie spojrzałem na zawartość, podziękowałem i odmówiłem.... parę razy mnie namawiała jedna kobita.....Aż mnie rozdrażniła.
Wieczorem smutny byłem.... :zmeczony:
ciężka dola....
_________________
Andrzej
„Niepoczytalność: robisz w kółko to samo, a spodziewasz się zmian”
Poczytalność? Robisz w kółko to samo, kiedy zaczynasz zauważać pozytywne zmiany.
 
 
     
Jędrek 
Trajkotka
ALKOHOLIK



Wiek: 48
Dołączył: 06 Sie 2011
Posty: 1617
Wysłany: Nie 27 Sie, 2017 09:49   

Dzisiaj po raz pierwszy.... chyba w życiu.... postanowiłem, że nie zjem całej zawartości patelni.
Resztę zjem jak wrócę z kościoła... koło 13:00
Mam na wpół pusty żołądek- mógłbym dopchać.... jeszcze wiele :)
Ale mój mózg yum razem nie krzyczy: "Jeszcze! jeszcze!"....
Mój mózg mówi: "Jeden talerz na pewno wystarczy... To że jesteś duży, nie znaczy że musisz dużo jeść" ;)
No a mi to pasuje. Za niedługo się zważę. Czuję się bardzo dobrze.
Chociaż kusi, żeby zaprzestać, albo zmniejszyć to, co wypracowałem w Kroku 11.
Nie chce się często... odkładam.... spłycam... skracam.... ale na drugi dzień wracam do poprzedniego wykonania.
_________________
Andrzej
„Niepoczytalność: robisz w kółko to samo, a spodziewasz się zmian”
Poczytalność? Robisz w kółko to samo, kiedy zaczynasz zauważać pozytywne zmiany.
Ostatnio zmieniony przez Jędrek Nie 27 Sie, 2017 09:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
zołza 
Upierdliwiec
Zołza



Dołączyła: 03 Maj 2013
Posty: 2219
Skąd: Małopolska
Wysłany: Nie 27 Sie, 2017 10:59   

Jędrek napisał/a:
Mój mózg mówi: "Jeden talerz na pewno wystarczy... To że jesteś duży, nie znaczy że musisz dużo jeść"


Dobrą metoda jest "oszukiwanie" mózgu podając jedzenie tylko na małych talerzykach ....pełny a ilość pochłaniana mniejsza ;)
 
     
Borus 
Trajkotka
uzależniony



Wiek: 62
Dołączył: 03 Wrz 2009
Posty: 1844
Skąd: wielkopolskie
Wysłany: Nie 27 Sie, 2017 12:16   

zołza napisał/a:
Dobrą metoda jest "oszukiwanie" mózgu podając jedzenie tylko na małych talerzykach ....pełny a ilość pochłaniana mniejsza ;)

Patelnia też powinna być mniejsza... :mysli:






niż ta od Borsukowej! :mgreen:
_________________
zostało mi podarowane drugie życie...
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Google
WWW komudzwonia.pl

antyspam.pl


Alkoholizm, współuzależnienie, DDA. Forum wsparcia
Strona wygenerowana w 2.01 sekund. Zapytań do SQL: 15