Strona Główna Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA "

czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Wybaczenie
Autor Wiadomość
Maciejka 
Upierdliwiec
dawniej perełka



Pomogła: 30 razy
Wiek: 50
Dołączyła: 28 Sty 2013
Posty: 2884
Wysłany: Pią 18 Paź, 2019 16:12   

Ja pamiętam, nie boli, wybaczyłam, mam w miarę dobre relacje z rodzicami i z rodzeństwem. Jest taka medytacja uwalniajaca od schematów przodków i wcale nie trzeba niczego rozdrapywac. Zrobiłam sobie. Lżej. Oddalam im co ich i ide własną drogą bez bagażu. Jest jeszcze inna taka co pomaga zintegrować w sobie niemowlaka, małe dziecko, przedszkolaka, ucznia, nastolatka i dorosłego. Po zrobieniu tego krytyczny głos zamienił się w opiekuńczy, wspierający. Nawet jak zaczynam sobie dokonywać to tamten rodzic od razu mnie przywołuje do porządku. Co Ty robisz, po co Ci to .Uporalam się z dużym problemem dla mnie w kilka minut.
Fizycznie rodzice są jacy są nie mi ich sądzić , oceniać czy zmieniać. Stoję z nimi w relacji.
Dorosly- Dorosły chociaż jestem ich dzieckiem ale dorosła osobą.
Skoro tak Ci dobrze to ok.
Ostatnio zmieniony przez Maciejka Pią 18 Paź, 2019 16:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
staaw 
Uzależniony od Dekadencji


Pomógł: 120 razy
Wiek: 47
Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 8893
Wysłany: Pią 18 Paź, 2019 17:15   

Mozaika napisał/a:
Doszłam do wniosku że nie trzeba wybaczać na siłę, trzeba zapomnieć i żyć dalej, ponieważ pewnych rzeczy wybaczyć się nie da...

Moim zdaniem wszystko można wybaczyć, zapomnieć nie można niczego.
(Jak z przysłowiową jazdą na rowerze, długo się uczymy, ale choćbyśmy 20 la nie jeździli, dzisiaj pojedziemy.
Zagrzebany na dnie duszy (czy też podświadomości) demon tylko czeka by dać o sobie znać.
Wystarczy obraz, słowo, dotyk czy dźwięk by koszmar powrócił...

Mozaika napisał/a:

Chęć zemsty niszczy tylko nas. Ból można przepracować, wypłakać wykrzyczeć i wyrzucić z siebie, po co nosić ten kamień, lepiej go oddać katowi, choćby w myślach.

Dokładnie tak jest. Zemsta jest głupia jak prezent którego nie przyjmuje obdarowany, wraca do darczyńcy...
Mało że wybaczyłem matce że uparła się karmić kota truskawkami, to jeszcze uświadomiłem sobie ile krzywdzenie mnie, ją samą kosztowało zdrowia. Robiła co umiała i jak umiała, do tego sama ponosiła olbrzymie koszty własne...

Dzisiaj pamiętam, zrozumiałem, wybaczyłem a nawet wykonuję pewne pobożne praktyki za jej duszę...
_________________
Za demokracją bywam, przeciwko głupocie jestem...
 
     
Maciejka 
Upierdliwiec
dawniej perełka



Pomogła: 30 razy
Wiek: 50
Dołączyła: 28 Sty 2013
Posty: 2884
Wysłany: Pią 18 Paź, 2019 17:43   

[quote="Mozaika"]Doszłam do wniosku że nie trzeba wybaczać na siłę,[/quote]
Do wybaczenia jest potrzebna gotowośc tego co chce lub stara sie wynaczyć. Na siłe nic z tego nie bedzie.
Mi to przyszło samo, po prostu pewnego dnia poczułam , ze nei chce już w tym grzebac, karmićsię tym, karać siebie za to co zrobili mi inni i co ja sobie zrobiłam. pozwolić im być takimi jakimi są.

Wlaściwie to do wszystkiego musi być gotowośc, nic na siłe.
Z niewolnika nie ma robotnika.
Ostatnio zmieniony przez Maciejka Pią 18 Paź, 2019 17:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Jędrek 
Trajkotka
ALKOHOLIK



Pomógł: 17 razy
Wiek: 47
Dołączył: 06 Sie 2011
Posty: 1605
Wysłany: Sob 26 Paź, 2019 23:32   

Cytat:
Wlaściwie to do wszystkiego musi być gotowośc, nic na siłe.
Z niewolnika nie ma robotnika.

Ja najsłabiej znoszę cierpienie. Pewnego dnia nabyłem gotowości, żeby sobie ulżyć i zakończyć kołomyję umysłową... Poszedłem pić.
Wtedy nabrałem gotowości, żeby poważnie zająć się moim problemem alkoholowym.
Kolejny raz po dwóch latach cierpienia na d***ścisku nabrałem gotowości, żeby poprosić o przeprowadzenie przez Program 12 Kroków.
Dziś nie chcę wrócić tam gdzie byłem.
Chociaż pokusa osiadania na laurach nachodzi...
Zasadniczo to ja uciekam każdego dnia przed cierpieniem, które wróci jak przestanę robić to co robię... Tak sądzę przynajmniej.
A ja bardzo nie lubię cierpienia... I coraz bardziej oswajam się z nową rzeczywistością.
_________________
Andrzej
„Niepoczytalność: robisz w kółko to samo, a spodziewasz się zmian”
Poczytalność? Robisz w kółko to samo, kiedy zaczynasz zauważać pozytywne zmiany.
 
 
     
Maciejka 
Upierdliwiec
dawniej perełka



Pomogła: 30 razy
Wiek: 50
Dołączyła: 28 Sty 2013
Posty: 2884
Wysłany: Nie 27 Paź, 2019 05:06   

A nie prościej zaakceptować, że cierpienie, ból jest częścią życia? Jestem człowiekiem , czasem boli , ból to sygnał , że coś mi nie pasuje, coś nie odpowiada. Dojść co to jest. Rozejrzeć się jak mogę sobie z tym poradzić. Jak mogę coś zmienić , wybieram najlepszy sposób na teraz żeby to zrobić. Jak nie mogę to akceptuję to i ide dalej. Przed sobą nie uciekniesz, nie ma dokąd.
Ja nie uciekalam w alkohol ale też bardzo bałam się bólu , cierpienia, spychałam w ciało, w choroby, zamiast rozwiązać problem. Teraz wprawdzie bardziej , mocniej czuje, całą sobą ale jestem zdrowsza, rzadko choruje , a nawet młodziej wygladam. Jak pojawia się ból, cierpienie to witam to jak przyjaciela i staram się odczytać co to do mnie mówi, jaka ma wiadomość i radzę sobie z problemem. Zwykle jest kilka rozwiązań sytuacji/ problemu. Nie uciekaj, zatrzymaj się, posłuchaj siebie i żyj. Drugiego życia nie będzie.
 
     
Maciejka 
Upierdliwiec
dawniej perełka



Pomogła: 30 razy
Wiek: 50
Dołączyła: 28 Sty 2013
Posty: 2884
Wysłany: Nie 27 Paź, 2019 05:58   

Przykład z wczoraj. Mam szanse trochę zwiedzić miasto. Poszłam wczoraj rano na cmentarz, takie jedno z małych marzeń, chciałam akurat ten cmentarz zobaczyć. Spacerujac się tam wyciszylam się. Przed obiadem przyszła sąsiadka, poprosiła o przysługę bo nam też niedawno pomogła. Sytuacja niekomfortowa dla mnie, zgodziłam się. Jak ona wyszła poczułam taka złość bardziej na siebie jak na nia bo wtedy zachowała się nieprzyjemnie to mało powiedziane. Po roznawialam z moją pdp i jeszcze bardziej poczułam złość. Obmyslilam od razu plan zabezpieczenia w razie czego. Pochodziła po mieście. Moja pani żartowała , że ide do dalszego marketu bo dłuższy spacerek. Pochodziłam, w sklepie się wyciszam. Troche mi emocje opadły. W domu jeszcze gdzieś wcielo krzyżaka od rusztu w kuchni. Nie mogłam znaleźć sobie miejsca. Jak już machnelam na to ręką że rano poszukam , nagle zobaczyłam, że jest przyklejony do plastikowej miski. Babcia coś robiła , postawiła na ruszt miskę i się przykleił a ja kilka razy kuchnie przeszukalam i nic. Po znalezieniu zguby uspokoilam się. Przyjdzie Pani to przyjdzie , mam plan jak się zabezpieczyć a jak nie to jeszcze lepiej. Złość to energia , która się pojawiła , jeszcze nie jest rozładowana do końca. Przekieruje ja na coś pożytecznego, potem pojde w miejsce, które bardzo tu chciałam zobaczyć. Będą foty chyba tylko dla rodziny. Wczoraj też zmierzylam ciśnienie bo był stres a lekarz mi kazał mierzyć w sytuacjach stresowych. Miałam 138/85 tragedii nie ma. To niedużo jak na taką dawkę emocji jak wczoraj. Można sobie poradzić konstruktywnie? Można . tylko nie uciekać od siebie, nie porzucać siebie.
 
     
Maciejka 
Upierdliwiec
dawniej perełka



Pomogła: 30 razy
Wiek: 50
Dołączyła: 28 Sty 2013
Posty: 2884
Wysłany: Nie 27 Paź, 2019 06:40   

Staram się łapać kiedy: porzucać siebie, odrzucam siebie lub w sobie coś, upokarzam siebie, zdradzam siebie lub coś ważnego dla mnie, jestem niesprawiedliwa dla siebie, zbyt wymagająca, za bardzo chce być w porządku inaczej kiedy stawiam sama sobie taką poprzeczkę, której nijak nie ma szans przeskoczyć. To ja a inni to inni. Staram się być blisko siebie i uważna na siebie i otoczenie.
To jest na teraz moja recepta na stres.
Zauważyłam , że jak kiedyś lęk działał na mnie hamująco tak teraz jeśli jest nie zagrażający życiu to działa motywujące, pcha ku rozwiązaniom.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Google
WWW komudzwonia.pl

antyspam.pl


Alkoholizm, współuzależnienie, DDA. Forum wsparcia
Strona wygenerowana w 1.58 sekundy. Zapytań do SQL: 13