Strona Główna Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA "

czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Wybaczenie
Autor Wiadomość
Whiplash 
Moderator
Alkoholik m.inn.


Pomógł: 42 razy
Wiek: 41
Dołączył: 01 Lip 2011
Posty: 1152
Skąd: White Undercain
Wysłany: Wto 28 Maj, 2019 07:04   

JaKaJA napisał/a:
KAŻDY zasługuje na wybaczenie.

A najbardziej sam wybaczający :tak:
_________________
Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia.

Szczęście nie jest celem... Jest środkiem transportu.
 
     
JaKaJA 
Trajkotka
Niespodzianka!-ja czuję!! ;)



Pomogła: 53 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 18 Wrz 2010
Posty: 1895
Skąd: Moje miasto
Wysłany: Wto 28 Maj, 2019 07:29   

Proces wybaczenia nastepuje w sercu, nie ma konieczności skonfrontować się z oprawcą czy krzywdzicielem. Pozbycie się poczucia krzywdy i winy wzmacnia i odbiera władzę nad nami innym ludziom a wybaczenie uwalnia obie strony z uwikłania i kończy temat. :bezradny:
Kiedy wybaczamy SOBIE wszystko i sami ze soba sie z tym konfrontujemy,mniej chętnie wyciągamy miecze i maczugi, bo przestajemy przerzucać odpowiedzialność na innych,pokorniejemy.
Łatwiej wtedy jest powiedzieć-przepraszam, kocham Cię, wybacz mi i ja wybaczam Tobie, czekam na Ciebie. Bez scen, obrazy, emocji i cierpienia.
:buzki:
:buzki: :buzki:
_________________
Cała jestem z miłości :)
 
     
staaw 
Uzależniony od Dekadencji


Pomógł: 120 razy
Wiek: 47
Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 8893
Wysłany: Wto 28 Maj, 2019 07:40   

Czy miłosierdzie ma zastąpić sprawiedliwość?
Bo jeżeli tak to powypuszczajmy z więzień wszystkich zboczeńców i wybaczmy im.
Oprócz księży oczywiście...

Mozajka pisze tu o przemocy wobec siebie jako dziecka i krzywdziciel nie dość że nie okazuje skruchy to jeszcze przerzuca odpowiedzialność na nią...

Mam podobne przeżycia i wiem jak ciężko wybaczyć lecz nie zapomnieć...
_________________
Za demokracją bywam, przeciwko głupocie jestem...
 
     
JaKaJA 
Trajkotka
Niespodzianka!-ja czuję!! ;)



Pomogła: 53 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 18 Wrz 2010
Posty: 1895
Skąd: Moje miasto
Wysłany: Wto 28 Maj, 2019 07:58   

Stasiu przeczytaj uważnie co napisałam :buziak:
"Proces wybaczania nastepuje w sercu i nie ma konieczności konfrontowac tego z oprawcą..." :buziak:
_________________
Cała jestem z miłości :)
 
     
Whiplash 
Moderator
Alkoholik m.inn.


Pomógł: 42 razy
Wiek: 41
Dołączył: 01 Lip 2011
Posty: 1152
Skąd: White Undercain
Wysłany: Wto 28 Maj, 2019 08:30   

staaw napisał/a:
Czy miłosierdzie ma zastąpić sprawiedliwość?

Czy Mehmet Ali Ağca uniknął sprawiedliwości?
_________________
Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia.

Szczęście nie jest celem... Jest środkiem transportu.
 
     
JaKaJA 
Trajkotka
Niespodzianka!-ja czuję!! ;)



Pomogła: 53 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 18 Wrz 2010
Posty: 1895
Skąd: Moje miasto
Wysłany: Wto 28 Maj, 2019 08:50   

staaw napisał/a:


Mozajka pisze tu o przemocy wobec siebie jako dziecka i krzywdziciel nie dość że nie okazuje skruchy to jeszcze przerzuca odpowiedzialność na nią...
.

To co On robi jest JEGO sprawą, nie Jej. Tak długo jak będzie poczucie krzywdy i winy (często wzbudzane przez oprawce) będzie uwikłanie i cierpienie-Jej cierpienie. Ten kawałek to już Jej sprawa,decyzja,praca do wykonania i proces który często trwa lata,bo paradoksalnie i całkiem nieświadomie my nie chcemy" puścić" takich spraw. :buziak:
_________________
Cała jestem z miłości :)
 
     
staaw 
Uzależniony od Dekadencji


Pomógł: 120 razy
Wiek: 47
Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 8893
Wysłany: Wto 28 Maj, 2019 08:54   

JaKaJA napisał/a:
[
To co On robi jest JEGO sprawą, nie Jej. Tak długo jak będzie poczucie krzywdy i winy (często wzbudzane przez oprawce) będzie uwikłanie i cierpienie-Jej cierpienie. Ten kawałek to już Jej sprawa,decyzja,praca do wykonania i proces który często trwa lata,bo paradoksalnie i całkiem nieświadomie my nie chcemy" puścić" takich spraw. :buziak:

Mam chyba krewnych w Krużewnikach bo wybaczyłem i puściłem dopiero po wymierzeniu sprawiedliwości...
:rotfl: :buzki:
_________________
Za demokracją bywam, przeciwko głupocie jestem...
 
     
JaKaJA 
Trajkotka
Niespodzianka!-ja czuję!! ;)



Pomogła: 53 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 18 Wrz 2010
Posty: 1895
Skąd: Moje miasto
Wysłany: Wto 28 Maj, 2019 09:09   

Ty mówisz o wyrównaniu o sprawiedliwości,ja o samym procesie wybaczenia - to dwie różne sprawy
_________________
Cała jestem z miłości :)
 
     
AnnaEwa 
Gaduła
AnnaEwa


Pomogła: 7 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 04 Maj 2016
Posty: 804
Wysłany: Wto 28 Maj, 2019 09:22   

Sądzę, że nie może być mowy o żadnym wybaczeniu, jeżeli krzywda trwa.
To, że przestaje się być dzieckiem nie znaczy, że automatycznie nabywa się umiejętności zdrowej i skutecznej obrony własnych granic - kto wychowywał się w rodzinie dysfunkcyjnej czy patologicznej wie, o czym mówię. A krzywdy można wybaczyć tylko te, co były, a nie te, co się dzieją wciąż i teraz.
Współuzależnione próbują tego modelu - wybaczać na bieżąco, np. wieczorem skrzywdził, a jak o północy zaśnie, ona już przebaczyła... Cóż, to nie działa.
To znaczy, przepraszam, działa niestety - na chwilową poprawę nastroju, można tak latami...
Sumując, wg mnie - by wybaczyć, trzeba najpierw zbudować dla siebie taką sytuację, w której jesteśmy bezpieczni i krzywdziciel, kim by nie był, nie może już skrzywdzić nas znowu, w sferze materialnej, fizycznej, społecznej, emocjonalnej - żadnej.
 
     
JaKaJA 
Trajkotka
Niespodzianka!-ja czuję!! ;)



Pomogła: 53 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 18 Wrz 2010
Posty: 1895
Skąd: Moje miasto
Wysłany: Wto 28 Maj, 2019 10:06   

To wszystko prawda i dlatego napisałam że pozbycie się poczucia krzywdy i winy jest początkiem a dopiero później można wybaczać, kiedy się już WIE gdzie jest moja odpowiedzialność :buziak:
_________________
Cała jestem z miłości :)
 
     
Whiplash 
Moderator
Alkoholik m.inn.


Pomógł: 42 razy
Wiek: 41
Dołączył: 01 Lip 2011
Posty: 1152
Skąd: White Undercain
Wysłany: Wto 28 Maj, 2019 10:46   

Za psychologia.net.pl
Czym jest, a czym nie jest wybaczenie?
"wybaczyć" nie oznacza: "wybaczyć" oznacza:
  • zapomnieć
  • zrozumieć
  • usprawiedliwić
  • udawać, że nic się nie stało
  • zbagatelizować krzywdę
  • znów zaufać
  • zaprzyjaźnić się
  • być blisko z osobą, która nas skrzywdziła
  • zrobić niezasłużony prezent sprawcy krzywdy
  • zrezygnować ze sprawiedliwej kary
  • zrezygnować z obrony przed ponownymi krzywdami
  • zrezygnować z pielęgnowania urazy
  • zrezygnować z zemsty (w tym karania samego siebie)
  • zrezygnować z "drewnianej nogi"
  • pogodzić się z tym, że nie będzie rekompensaty za doznane krzywdy
  • pogodzić się z tym miejscem w życiu, w którym jest się teraz
_________________
Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia.

Szczęście nie jest celem... Jest środkiem transportu.
 
     
Mozaika 
Towarzyski
Nie piję od 15.01.2016.



Dołączyła: 20 Mar 2015
Posty: 238
Skąd: Lublin
Wysłany: Wto 28 Maj, 2019 11:24   

zrezygnować z "drewnianej nogi'' - co to oznacza?

Dziękuję za wszystkie wypowiedzi, są bardzo pomocne. Jednakże ja odcięłam się i jestem szczęśliwa że nie muszę utrzymywać kontaktu. Wybaczenie zastąpiła obojętność. Przestało mnie obchodzić co ten człowiek, czuje i myśli, ja mam swoje życie...
Do Evity - pewnie moje córki postąpiły tak samo ze mną, choć ja dawałam szansę oprawcy to swojej od nich nie dostałam. Moja ręka wisi wyciągnięta, ale narzucać się nie będę, poczekam na ich ruch, jeśli kiedykolwiek nastąpi... Ale to ich wybór i ja go uszanuję...
_________________
Według mnie ludzie są mozaiką dobra i zła. Każdy z nas ma potencjał, by być dobry albo zły. Granica między złem a dobrem jest przepuszczalna. A sytuacja podkreśla bardziej te dobre lub złe elementy.
Philip Zimbardo - "Jak uwodzi zło"
Ostatnio zmieniony przez Mozaika Wto 28 Maj, 2019 11:27, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
staaw 
Uzależniony od Dekadencji


Pomógł: 120 razy
Wiek: 47
Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 8893
Wysłany: Wto 28 Maj, 2019 17:11   

Whiplashu, ująłeś w prosty sposób moje rozumienie wybaczenia.
Drewnianą nogę interpretuję jako poczucie iż z powodu skrzywdzenia należy mi się od życia coś więcej niż innym ludziom.
Ale to taka moja interpretacja...
_________________
Za demokracją bywam, przeciwko głupocie jestem...
 
     
pietruszka 
Moderator


Pomogła: 226 razy
Wiek: 49
Dołączyła: 06 Paź 2008
Posty: 5447
Wysłany: Śro 29 Maj, 2019 00:25   

Mozaika napisał/a:
zrezygnować z "drewnianej nogi'' - co to oznacza?

O ile dobrze pamiętam to syndrom "drewnianej nogi" świetnie był opisany w książce "W co grają ludzie".
Najprościej gra w drewnianą nogę polega na rezygnacji z działania wraz z oczekiwaniem, ze inni coś zrobią za mnie "Bo ja mam drewnianą nogę". Użalanie się, bo ja jestem tak skrzywdzona, to nie mogę, nie potrafię tego zmienić, osiągnąć, bo jakby mnie kiedyś inni. życie tak nie potraktowało, to ja bym... ale jak tu tak z tą drewnianą nogą... (krzywdą)
 
     
Whiplash 
Moderator
Alkoholik m.inn.


Pomógł: 42 razy
Wiek: 41
Dołączył: 01 Lip 2011
Posty: 1152
Skąd: White Undercain
Wysłany: Śro 29 Maj, 2019 08:55   

Pietruszka dobrze kojarzy :) to taka "gra psychologiczna".
_________________
Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia.

Szczęście nie jest celem... Jest środkiem transportu.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Google
WWW komudzwonia.pl

antyspam.pl


Alkoholizm, współuzależnienie, DDA. Forum wsparcia
Strona wygenerowana w 1.82 sekundy. Zapytań do SQL: 12