Strona Główna Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA "

czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Linka
Pon 11 Maj, 2020 18:46
alkoholik odszedł
Autor Wiadomość
porzucona36 
Towarzyski


Dołączyła: 11 Maj 2020
Posty: 113
Wysłany: Wto 07 Lip, 2020 08:51   

OSSA napisał/a:
Ty masz jakiś monitoring w oczach , po co go śledzisz.


Nie śledzę go, po prostu miasto w którym mieszkam jest na tyle małe, że na każdym kroku znajomi i to oni własnie go spotykają, ja robię wszystko, żeby nie trafić na niego bo wiem że nie jestem na to gotowa, dlatego staram się po pracy wracać do domu szczególnie w dni kiedy on pracuje na terenie naszego miasta, moje osiedle jest na uboczu i to on zbacza z drogi odwiedzając je.

esaneta napisał/a:
niebawem mamy nasz zlot forumowy. Może byś wpadła, pogadalibysmy


o ile będę miała takie możliwości to chętnie, poprosze szczegóły.
 
     
Whiplash 
Moderator
Alkoholik m.inn.


Pomógł: 42 razy
Wiek: 42
Dołączył: 01 Lip 2011
Posty: 1141
Skąd: White Undercain
Wysłany: Wto 07 Lip, 2020 12:04   

porzucona36 napisał/a:
o ile będę miała takie możliwości to chętnie, poprosze szczegóły.

Szczegóły:

https://komudzwonia.pl/viewtopic.php?p=908601#908601
_________________
Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia.

Szczęście nie jest celem... Jest środkiem transportu.
 
     
OSSA 
Upierdliwiec


Pomogła: 23 razy
Dołączyła: 20 Wrz 2011
Posty: 2417
Skąd: wielkopolska
Wysłany: Wto 07 Lip, 2020 12:09   

Mój za cholerę nie chce sobie pójść. Wielkie miasto tyle osiedlu ławek a ten koniecznie musi wystawiać pod moim domem jakby w polmilionowym mieście była tylko jedna ławka. Jak sąsiedzi mówią, jako on biedny nie ma gdzie się podziac. To krótko odpowiada jak panu/Pani go tak żal to proszę go zabrać do siebie wówczas rozmówca idzie gdzie piepsz rośnie z obrażona mina. Prawda jest a może była że ex miał czy ma nie wiem gdzie mieszkać. Miał dobrze płatna pracę i dlaczego teraz wystaje od miesiąca pod moim oknem nie wiem. Bo za każdym razem jest tak nachlany , że jakaś rozmowa nie ma sensu.
 
     
OSSA 
Upierdliwiec


Pomogła: 23 razy
Dołączyła: 20 Wrz 2011
Posty: 2417
Skąd: wielkopolska
Wysłany: Wto 07 Lip, 2020 12:14   

Porzucona odpuść czy on pije, nie pije jego problem. Ewentualnie jego nowej partnerki Ty po postu cieszę się że problem Ciebie i Twojego syna nie dotyczy. Czy kupił wódkę jaką butelkę i gdzie ja schował czy wypił na miejscu. Jeśli ktoś widział, że kupuje wódkę i wysiada do auta to nie powinien dzwonić do Ciebie tylko na policję.
 
     
Maciejka 
Uzależniony od netu
dawniej perełka



Pomogła: 62 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 28 Sty 2013
Posty: 3290
Wysłany: Wto 07 Lip, 2020 12:24   

Mi jak mówili gdzie łazi mój mąż i co robi to mówiłam że mnie takie informacje nie interesują i przestali mnie informować. A jak pytali o co on robił to mówiłam żeby jego zapytali a mnie.
 
     
porzucona36 
Towarzyski


Dołączyła: 11 Maj 2020
Posty: 113
Wysłany: Śro 08 Lip, 2020 07:52   

Jest mi wstyd wobec was i siebie samej najbardziej. Macie rację w każdym słowie, ale ja nie potrafię inaczej. Dochodzę do wniosku, że moja terapia nie ma sensu wszystko odbija się odemnie jak od ściany, negatywne emocje wracają, kiedy myślę ze już wygrałam, że widzę światełko w tunelu wszystko wraca. Najgorsze jest poczucie gorszości wobec tego co się stało, czuję się nic nie wartą kobietą, którą ktoś wymienił na lepszy model bo się nie sprawdziła. Mam dość siebie i tych wszystkich myśli.
 
     
OSSA 
Upierdliwiec


Pomogła: 23 razy
Dołączyła: 20 Wrz 2011
Posty: 2417
Skąd: wielkopolska
Wysłany: Śro 08 Lip, 2020 08:32   

porzucona36 napisał/a:
Najgorsze jest poczucie gorszości wobec tego co się stało, czuję się nic nie wartą kobietą, którą ktoś wymienił na lepszy model bo się nie sprawdziła. Mam dość siebie i tych wszystkich myśli.
Nigdy tak o sobie nie myśl, jesteś wartościową osobą która zasługuje na miłość i szacunek. Tak bywa, że czasem dorosłym jest razem nie pod drodze, nawet wówczas jak nie ma przemocy i alkoholu. Jesteś młoda, nie masz z nim dzieci wspólnego majątku wszystko się ułoży daj sobie czas. Przestań sobie dowalać, po najgorszej burzy wychodzi słońce i dla ciebie też. :pocieszacz: :pocieszacz: :pocieszacz:
 
     
pterodaktyll 
Moderator
.....zmieniłem narodowość, jestem alkoholikiem....


Pomógł: 202 razy
Dołączył: 17 Mar 2009
Posty: 15311
Skąd: z...mezozoiku
Wysłany: Śro 08 Lip, 2020 08:48   

porzucona36 napisał/a:
Jest mi wstyd wobec was

Tyż pomysł :glupek:
porzucona36 napisał/a:
Macie rację w każdym słowie, ale ja nie potrafię inaczej.

Potrafisz tylko na razie nie wiesz jak....
porzucona36 napisał/a:
Dochodzę do wniosku, że moja terapia nie ma sensu wszystko odbija się odemnie jak od ściany,


Kropla wody drąży skałę..........daj sobie wreszcie czas, a nie tak hop siup i cielaczek się pasie :p
porzucona36 napisał/a:
Najgorsze jest poczucie gorszości wobec tego co się stało, czuję się nic nie wartą kobietą, którą ktoś wymienił na lepszy model bo się nie sprawdziła.

No comments.... :glupek:
porzucona36 napisał/a:
Mam dość siebie i tych wszystkich myśli.

W takim stanie też miałbym siebie dość :mgreen:
Zrozum jedno. Takie urazy i spustoszenia w psychice leczy się najczęściej latami, a Ty byś chciała już i natychmiast.........pośpiech jest dobry przy łapaniu pcheł i jak....... :milczek:
_________________
:ptero:
 
     
Maciejka 
Uzależniony od netu
dawniej perełka



Pomogła: 62 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 28 Sty 2013
Posty: 3290
Wysłany: Śro 08 Lip, 2020 08:51   

porzucona36 napisał/a:
Jest mi wstyd wobec was i siebie samej najbardziej. Macie rację w każdym słowie, ale ja nie potrafię inaczej. Dochodzę do wniosku, że moja terapia nie ma sensu wszystko odbija się odemnie jak od ściany, negatywne emocje wracają, kiedy myślę ze już wygrałam, że widzę światełko w tunelu wszystko wraca. Najgorsze jest poczucie gorszości wobec tego co się stało, czuję się nic nie wartą kobietą, którą ktoś wymienił na lepszy model bo się nie sprawdziła. Mam dość siebie i tych wszystkich myśli.


Nie ma takiego trzęsienia , które nigdy się nie kończy. Mało jest sytuacji bez wyjścia. ( Chciałam napisać, nie ma sytuacji bez wyjścia ale to nieprawda. Czasem są.)
Daj czas czasowi i rób swoje pomimo wszystko.
Jak masz możliwość to jedź na ten zlot. Dasz radę , jak nie Ty to kto. :pocieszacz:
:buziak:
 
     
pterodaktyll 
Moderator
.....zmieniłem narodowość, jestem alkoholikiem....


Pomógł: 202 razy
Dołączył: 17 Mar 2009
Posty: 15311
Skąd: z...mezozoiku
Wysłany: Śro 08 Lip, 2020 09:07   

Maciejka napisał/a:
( Chciałam napisać, nie ma sytuacji bez wyjścia ale to nieprawda. Czasem są.)

Pozwolę sobie być innego zdania na ten temat ;)
_________________
:ptero:
 
     
Maciejka 
Uzależniony od netu
dawniej perełka



Pomogła: 62 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 28 Sty 2013
Posty: 3290
Wysłany: Śro 08 Lip, 2020 09:11   

Są sytuacje bez wyjścia, np. dostaje ktoś diagnozę: choroba nowotworowa złośliwa , rokowania niekorzystne. Ma pan/ pani pół roku życia.
Po leczeniu dostaje taki ktoś np. rok lub kilka miesięcy i do zobaczenia po drugiej stronie.
Można tylko postarać się żeby ten kres przeżyć jak najlepiej.
 
     
pterodaktyll 
Moderator
.....zmieniłem narodowość, jestem alkoholikiem....


Pomógł: 202 razy
Dołączył: 17 Mar 2009
Posty: 15311
Skąd: z...mezozoiku
Wysłany: Śro 08 Lip, 2020 09:14   

Maciejka napisał/a:
dostaje taki ktoś np. rok lub kilka miesięcy i do zobaczenia po drugiej stronie.

Nie sądzisz, że dla chrześcjanina jest to właśnie wyjście? :mysli:
_________________
:ptero:
 
     
pterodaktyll 
Moderator
.....zmieniłem narodowość, jestem alkoholikiem....


Pomógł: 202 razy
Dołączył: 17 Mar 2009
Posty: 15311
Skąd: z...mezozoiku
Wysłany: Śro 08 Lip, 2020 09:16   



Porzucona, powieś sobie to na ścianie, lodówce czy czymś takim, żebyś miała to cały czas przed oczami :)
_________________
:ptero:
 
     
Maciejka 
Uzależniony od netu
dawniej perełka



Pomogła: 62 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 28 Sty 2013
Posty: 3290
Wysłany: Śro 08 Lip, 2020 09:24   

pterodaktyll napisał/a:
Maciejka napisał/a:
dostaje taki ktoś np. rok lub kilka miesięcy i do zobaczenia po drugiej stronie.

Nie sądzisz, że dla chrześcjanina jest to właśnie wyjście? :mysli:

Nie wiem, nie myslalam o tym w taki sposób.
Może i masz rację.
Widzę, że osoba postawiona w takiej sytuacji ma dużą wolę życia i walki o nie i przegrywa ta walkę. Musi odejść. Czasem w młodym wieku kiedy życie przed nią. Nie wiem czy to jest wyjście.
 
     
Maciejka 
Uzależniony od netu
dawniej perełka



Pomogła: 62 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 28 Sty 2013
Posty: 3290
Wysłany: Śro 08 Lip, 2020 09:26   

Pterek a ten obrazek z tym musimy to średnia rada. Przymus rodzi opór i trzyma w miejscu. Zamienić ten przymus na inne wspierające , dające wybór słowo.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Google
WWW komudzwonia.pl

antyspam.pl


Alkoholizm, współuzależnienie, DDA. Forum wsparcia
Strona wygenerowana w 1.97 sekundy. Zapytań do SQL: 12