Strona Główna Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA "

czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Narzędzia w terapii DDA: dzienniczek uczuć
Autor Wiadomość
Flandria 
Uzależniony od netu
DDA (Dzielna, Dobra, Aktywna)



Pomogła: 69 razy
Dołączyła: 28 Mar 2009
Posty: 3233
Wysłany: Sob 31 Paź, 2009 13:32   Narzędzia w terapii DDA: dzienniczek uczuć

Uczucia stanowią nieodłączny element natury ludzkiej. Wszyscy je przeżywamy, wszyscy doznajemy tych samych uczuć. Uczucia stanowią wspólną płaszczyznę stosunków i porozumienia między ludźmi. Kiedy zdaję sobie sprawę z własnych uczuć i z twoich uczuć, mogę odnieść się do ciebie, mając wzgląd na twoje uczucia. Działa to w obie strony.

Jeśli nie uświadamiam sobie swoich, ani twoich uczuć nie potrafię zareagować właściwie. I to też działa w obie strony. Uświadomienie uczuć jest zatem warunkiem właściwych reakcji emocjonalnych.

Nienaturalność jest wynikiem tłumienia uczuć. W każdym z nas są uczucia, których nie lubimy, których się boimy. Są one niewygodne, niemiłe, niechciane, więc staramy się ich uniknąć. Jedną z metod uniknięcia ich jest tłumienie (ignorowanie, ukrywanie).

DZIENNIK UCZUĆ
Na lewej kartce zeszytu, na górze, piszę dzisiejszą datę i dzień tygodnia. Potem opisuję uczucia, jakie przeżywam w związku ze zdarzeniami dzisiejszego dnia wg schematu:

CZUŁEM (uczucia), KIEDY (zdarzenie).

Czułem złość, kiedy uciekł mi autobus.
Czułam lęk, kiedy zadzwonił szef.
Czułem radość, kiedy wróciła żona.


Piszę tylko o uczuciach, nie o tym, co myślałem lub sądziłem. Nie używam słów: BO, PONIEWAŻ, DLATEGO. One służą zakłamywaniu uczuć i zwiększają zmieszanie. Jest to wmawianie sobie, że to, co czuję nie zależy ode mnie. Jeżeli rozumuję przyczyna - skutek (bo, ponieważ, dlatego) to nie mam wyboru. Nie daję sobie szansy na zmianę kolorytu uczuć. Nie tłumaczę, dlaczego czułem lęk, kiedy zadzwonił szef. Nie wyrażam też żadnych opinii na temat uczuć. Nie oceniam uczuć, ani tego czy powinienen coś czuć, czy też nie. Kiedy zacznę oceniać uczucia natychmiast zaczynam się lękać rzekomo złych uczuć i staram się je ukryć przed samym sobą, zaprzeczyć im, a one i tak wyjdą ze mnie bokiem, bo uczuć nigdy nie udaje się stłumić całkowicie. WSZYSTKIE UCZUCIA SĄ NATURALNE I NORMALNE. Nienormalne bywa tylko to, co z nimi robię.

Dziennik piszę codziennie. Mogę napisać pół strony, albo całą albo dwadzieścia, zależnie od nastroju. Zawsze, gdy skończę, przewracam kartkę, aby następny dzień zacząć od nowej strony. Nie czytam nazajutrz tego, co napisałem poprzedniego dnia. Dziś nic już nie mogę poradzić na wczorajsze uczucia, zdarzenia czy błędy. Dziś jest nowy dzień, czekają mnie nowe przeżycia, nowe uczucia. Dobrze jest wejść w ten dzień bez bagażu dnia wczorajszego. Niechaj nowy dzień będzie jak najdosłowniej niezapisaną kartą. Dziennik czytam głośno, co 7-10 dni. Początkowo dobrze jest czytać komuś, kto ma doświadczenie w tej pracy. Zazwyczaj na początku każdy ma trudności z oddzielaniem myśli od uczuć. Obwinia za swoje uczucia innych lub siebie. Poprawa to kwestia czasu i systematyczności. Po jakimś czasie, czytając głośno własne zapiski raz na tydzień, każdy sam widzi, nad czym pracować. Dziennik staje się terapeutą. Taki jest cel pisania, dziennik stał się cierpliwym przyjacielem, kimś, do kogo można zawsze mówić i kto zawsze gotów jest słuchać. A przecież właśnie tego każdy potrzebuje najbardziej.

Z dziennikiem mogę też się dzielić swoimi myślami i opiniami. Wówczas nie wspominam o uczuciach. Rzecz w tym, aby oddzielać jedno od drugiego. Często mówimy czuję, że powininiem zrobić to a to. Zapowiadamy uczucie, a wyrażamy opinię. Człowiek potrzebuje zarówno myśli i opinii jak i uczuć. Ale kiedy ich nie oddziela od siebie popada w zmieszanie. Zmieszanie nie jest ani opinią ani uczuciem. Zmieszanie to stan. Stan braku jasnej informacji na temat własnych uczuć. Gdy jestem zmieszany, zazwyczaj ogarnia mnie lęk. Pozbędę się go, gdy nauczę się unikać zmieszania, czyli odróżniać uczucia od myśli.


Źródło: materiały z terapii DDA
Ostatnio zmieniony przez Wiedźma Wto 03 Lis, 2009 16:21, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Flandria 
Uzależniony od netu
DDA (Dzielna, Dobra, Aktywna)



Pomogła: 69 razy
Dołączyła: 28 Mar 2009
Posty: 3233
Wysłany: Sob 31 Paź, 2009 14:00   

Przykładowa lista uczuć:

miłość - ciepło, serdeczność, podziw, czułość, pociąg, przyjaźń, fascynacja, troskliwość

pragnienie - tęsknota, nienasycenie, pożadanie, potrzeba, ciekawość, dociekliwość

nadzieja - wyczekiwanie, wiara, ufność, pewność siebie, pogoda ducha, akceptacja, współczucie

radość - szczęście, zadowolenie, przyjemność, satysfakcja, spełnienie, wesołość, zachwyt, spokój wewnętrzny, łagodność, odprężenie, ulga, wdzięczność

nienawiść - obojętność, odraza, niechęć, obcość, pogarda, lekceważenie, zawiść, zazdrość

awersja - odwrócenie się, wyobcowanie się, odrzucenie

rozpacz - zwątpienie, sceptycyzm, podejrzliwość, znięchęcenie, niezadowolenie, przygnębienie, bezradność, zagubienie, poczucie klęski, bezsilność

smutek - żal, niezadowolenie, przykrość, rozżalenie, strapienie, uraza, poczucie krzywdy, przygnębienie, wstyd, zakłopotanie, upokorzenie, przejęcie

odwaga - śmiałość, dzielność, cierpliwość, wytrwałość, pewność siebie, pewność, zuchwałość, zadziorność

strach - przerażenie, panika, lęk, przestrach, zastraszenie, obawa, niepokój, nerwowość, niecierpliwość, zdenerwowanie, zatrwożenie, zmartwienie, niepewność, nieufność, zdumienie, zaskoczenie

złość - furia, wściekłość, gniew, oburzenie, irytacja, strapienie, uraza, wrogość, niechęć, rozdrażnienie

źródło: materiały z terapii DDA
Ostatnio zmieniony przez Flandria Sob 31 Paź, 2009 14:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Wiedźma 
Administrator


Pomogła: 190 razy
Dołączyła: 04 Paź 2008
Posty: 9459
Wysłany: Nie 01 Lis, 2009 01:17   

Pozwolę sobie zilustrować graficznie listę uczuć.
Po kliknięciu na nią stanie się czytelniejsza.

 
     
Flandria 
Uzależniony od netu
DDA (Dzielna, Dobra, Aktywna)



Pomogła: 69 razy
Dołączyła: 28 Mar 2009
Posty: 3233
Wysłany: Czw 05 Lis, 2009 19:33   

"Czułam radość, kiedy zobaczyłam 3 białe Toyoty na parkingu - Corollę i 2 Aurisy- zaparkowane jedna przy drugiej."
To pierwsze zdanie, jakie napisałam w swoim dzienniczku uczuć. :mgreen:
Tego dnia, kilka godzin wcześniej, moja terapeutka zadała mi go jako zadanie domowe. Pamiętam, że byłam zszokowana, zarówno formą tego zadania domowego jak i tym, że mam pisać o swoich uczuciach z całego dnia (jakich uczuciach !! :wysmiewacz: ) Wydawało mi się, że owszem coś czuję, ale nie codziennie, tylko jeśli coś mnie bardzo zdenerwuje, bardzo ucieszy itd. Dopiero kiedy terapeutka powiedziała, że takim uczuciem może być np. spokój (np. Kiedy czytałam gazetę, czułam spokój) dopuściłam do siebie myśl, że jednak zadanie jest wykonalne :mgreen:
Jak się okazało, jednak coś czuję. Żeby mieć co pisać zaczęłam się przyglądać swoim emocjom w danej chwili, i co wieczór zgodnie z umową zapisywałam co najmniej 5 ze swoich uczuć.
To co się stało później - w pewnym sensie odmieniło moje postrzeganie samej siebie. Dodało mi pewności. Zauważyłam, że to co czuję istnieje naprawdę, a nie tylko jest efektem mojej wybujałej wyobraźni. Nawet jeśli nie jest to olbrzymia emocja, która wyprowadza mnie z równowagi. Wcześniej, można było mi powiedzieć "nocoty, nie możesz być na mnie zła, bo przecież nic złego nie zrobiłam" i ja to kupowałam, tłumiłam swoje emocje, bo przecież to ze mną coś jest nie tak a nie z moim rozmówcą. :/ A teraz wiem, że moje emocje są niepodważalnym faktem. Kiedy czuję złość, to czuję złość niezależnie od tego, czy ktoś chciał, żebym tak się poczuła czy nie. Moja złość jest faktem. Teraz mogę z nią coś zrobić - mogę się przez chwilę trochę pozłościć, mogę powiedzieć komuś, że mnie uraził i kiedy ktoś oponuje nie tracę gruntu pod nogami. Nie można mną manipulować, wmawiać mi czegokolwiek. Nie pomylę już nigdy litości z miłością. BO DOKŁADNIE WIEM, CO CZUJĘ W DANEJ CHWILI. I JESTEM TEGO W 100% PEWNA :)
Możliwe, że brzmi to absurdalnie. "Przecież każdy wie, co czuje". A Ty ? Wiesz co teraz czujesz, czytając to co napisałam ? Jeśli nie, to proponuję zacząć pisać dzienniczek uczuć :)
 
     
Beniamin 
Towarzyski


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 06 Lut 2009
Posty: 475
Wysłany: Pią 06 Lis, 2009 01:29   

mogłaś zdjęcie tego dzinniczka zrobić i wkleić, oszczędziło by to przepisywania, czy też wklejanki, sam nie wiem
 
     
Flandria 
Uzależniony od netu
DDA (Dzielna, Dobra, Aktywna)



Pomogła: 69 razy
Dołączyła: 28 Mar 2009
Posty: 3233
Wysłany: Pią 06 Lis, 2009 14:34   

spodziewałam się Ben, bardziej konkretnego komentarza ... :roll:
 
     
yuraa 
Moderator


Pomógł: 110 razy
Wiek: 59
Dołączył: 06 Paź 2008
Posty: 4256
Skąd: Police
Wysłany: Pią 06 Lis, 2009 14:56   

nigdy nie pisałem dzienniczka uczuć, nie wymagali moi terapeuci tego.
odpowiadam na pytanie :
czytając czułem aprobate dla tego co napisałas Flandro, podziw dla Ciebie i lekkie powątpiewanie czy aby zawsze Ci sie to udaje; znaczy nie rozpoznanie uczuc tylko powiedzenie drugiej osobie o tym co czujesz.
na pewno każdemu?
trochę zazdrości też poczulem bo ja jeszcze czasem maskę zakładam,
emocjonalna maskę
_________________
:yura:
żaden tam niezaszczepiony.
Po prostu obywatel czystej krwi
Ostatnio zmieniony przez yuraa Pią 06 Lis, 2009 14:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
evita 
[*][*][*]


Pomogła: 75 razy
Wiek: 56
Dołączyła: 03 Wrz 2009
Posty: 2895
Skąd: wielkopolska
Wysłany: Pią 06 Lis, 2009 15:00   

Flandra napisał/a:
Nienaturalność jest wynikiem tłumienia uczuć. W każdym z nas są uczucia, których nie lubimy, których się boimy. Są one niewygodne, niemiłe, niechciane, więc staramy się ich uniknąć. Jedną z metod uniknięcia ich jest tłumienie (ignorowanie, ukrywanie).


z zasady nie tłumię uczuć i okazuję to co czuję mojemu otoczeniu ale też i rzadko miewam jakieś negatywne uczucia w stosunku do innych. Głośno zaklnę czasami jak mnie np jakaś baba za kierownicą zdenerwuje :lol: itp ale też potrafię okazać wdzięczność i radość :)
tylko w jednym przypadku i w stosunku do jednej osoby - męża - nie potrafię okazać, żadnych uczuć :( przy czym to nie tyle niecheć ile strach przed jego reakcją ...
_________________
spragniona niecodzienności,stęskniona do nadzwyczajności ...
 
 
     
Beniamin 
Towarzyski


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 06 Lut 2009
Posty: 475
Wysłany: Pią 06 Lis, 2009 15:11   

Flandra napisał/a:
spodziewałam się Ben, bardziej konkretnego komentarza ...


"...... najczęściej powodem naszych flustracji są nasze oczekiwania ....."
 
     
Beniamin 
Towarzyski


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 06 Lut 2009
Posty: 475
Wysłany: Pią 06 Lis, 2009 15:12   

yuraa napisał/a:
nigdy nie pisałem dzienniczka uczuć


no Flandra tyż nie :wysmiewacz:
 
     
Flandria 
Uzależniony od netu
DDA (Dzielna, Dobra, Aktywna)



Pomogła: 69 razy
Dołączyła: 28 Mar 2009
Posty: 3233
Wysłany: Pią 06 Lis, 2009 15:18   

yuraa napisał/a:
na pewno każdemu?

każdemu nie
jeśli relacja ma charakter bardziej trwały - wtedy "marudzę" :mgreen:
w sumie często mówiłam, tak już jestem skonstruowana, że mówię o tym jeśli coś jest nie tak drugiej osobie
tyle, że wcześniej, można mi było powiedzieć, że moje uczucia to bzdura, że coś ze mną nie tak, że nie powinnam tak czuć itp wtedy traciłam argumenty, i się wycofywałam - m.in. dlatego spędziłam aż 8 lat w związku, który mi nie odpowiadał, uczucia innych osób były faktem, moje były idiotyczne, głupie, bzdurne, nie uważałam, że są wiarygodne - nikt ich przecież nie potwierdzał :wysmiewacz:
teraz są, w dodatku są bardzo ważne :)
to dla mnie milowy krok w rozwoju osobistym :)
 
     
Flandria 
Uzależniony od netu
DDA (Dzielna, Dobra, Aktywna)



Pomogła: 69 razy
Dołączyła: 28 Mar 2009
Posty: 3233
Wysłany: Pią 06 Lis, 2009 15:19   

Beniamin napisał/a:
no Flandra tyż nie

aaaaa
to ciekawe :mysli:
czego jeszcze nie robiłam ? :mgreen:
 
     
Beniamin 
Towarzyski


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 06 Lut 2009
Posty: 475
Wysłany: Pią 06 Lis, 2009 15:20   

i to wszystko dzięki netowi ? :shock:

a ja gupi tak nie doceniam tej formy samoleczenia cf2423f
 
     
Jagna 
Gaduła


Pomogła: 16 razy
Wiek: 50
Dołączyła: 09 Paź 2008
Posty: 932
Wysłany: Pią 06 Lis, 2009 15:20   

Ja nie robiłam typowego dzienniczka, jak opisała to Flnadra- takie są opisane w necie na róznych stronkach o rozwoju i uzaleznieniach.
Mój polegał na opisaniu uczuć dotyczącym 3 rzeczy przyjemnych 3 rzeczy , które miłe dla mnie nie były. Wychodziło na jedno, bo opisy były podobne , jak przedstawiła to Flnandra.
Do tego barometr uczuć czyli okreslanie w skali 1-10 mojego dzisiejszego samopoczucia- fizycznego, psychicznego, społecznego.
_________________
Rozwój zaczyna się w momencie wyjścia ze strefy wygody.
 
     
Flandria 
Uzależniony od netu
DDA (Dzielna, Dobra, Aktywna)



Pomogła: 69 razy
Dołączyła: 28 Mar 2009
Posty: 3233
Wysłany: Pią 06 Lis, 2009 15:23   

Beniamin napisał/a:
i to wszystko dzięki netowi ?

Ben uspokój się proszę
jakiemu netowi ? :roll:
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Google
WWW komudzwonia.pl

antyspam.pl


Alkoholizm, współuzależnienie, DDA. Forum wsparcia
Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 12