Strona Główna Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA "

czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Siem odchudzajcie
Autor Wiadomość
Wiedźma 
Administrator


Pomogła: 170 razy
Dołączyła: 04 Paź 2008
Posty: 9435
Wysłany: Czw 02 Sie, 2012 20:33   

Chciałam coś napisać na temat zbieżności metody odchudzania Tomoe z moją metodą,
ale zrobił się tu taki bajzel, że raczej poczekam, aż ktoś tu posprząta :tia:
_________________
Anioły dlatego latają, że lekce sobie ważą...
Co Wiedźma robi po godzinach - GALERIA
 
     
Tomoe 
(banita)


Pomogła: 106 razy
Dołączyła: 01 Cze 2009
Posty: 4792
Skąd: Śląsk
Wysłany: Czw 02 Sie, 2012 21:06   

Już możesz. :)
 
 
     
Wiedźma 
Administrator


Pomogła: 170 razy
Dołączyła: 04 Paź 2008
Posty: 9435
Wysłany: Pią 03 Sie, 2012 06:08   

Ja też skorzystałam z usług Naturhouse, z tym, że jedynie z bezpłatnych konsultacji,
bez ustawiania diety i zakupu suplementów, których ceny są faktycznie powalające :zemdlal:
Dietę, a raczej sposób odżywiania sama sobie ustawiłam zainspirowana książką Jona Gabriela
oraz dietą chronometryczną (zwaną także księżycową).
Jem pięć posiłków dziennie co 3 godziny dbając o to,
aby zawierały to wszystko czego organizmowi rzeczywiście potrzeba :mniam:
a nie to na co ma ochotę moja podświadomość łasucha :zeby: :zadza:
Jednocześnie zwracam uwagę na to, żeby o konkretnych porach dnia jeść określone rzeczy -
czym bliżej wieczora, tym kalorycznie lżejsze, wg poniższej rozpiski:
07:00 – 10:00 - pieczywo, wędliny, tłuste mięso
07:00 – 12:00 - kaloryczne owoce, suszone owoce (np. awokado, banany, figi, rodzynki, winogrona) orzechy, migdały, pestki dyni, pestki słonecznika
07:00 – 16:00 – zboża i produkty zbożowe (np. kasze, makaron, płatki, ryż)
07:00 – 17:00 – większość owoców (np. ananasy, arbuzy, grapefruity, gruszki, jabłka, kiwi, melony, morele, pomarańcze, truskawki)
09:00 – 22:00 – chude mięso, jaja, produkty mleczne, ryby
12:30 – 15:00 - buraki, brukselka, brokuły, suche rośliny strączkowe
12:30 – 22:00 – pozostałe warzywa

http://www.atlasdiet.pl/chronometryczna.php


Zrobiłam sobie w Excelu zmyślną tabelkę, w którą wpisuję wszystko co zjadam na konkretny posiłek,
a ona mi przelicza wartości odżywcze wraz z kaloriami (staram się nie przekraczać 1500kcal
w określonych proporcjach na każdy posiłek). Tabelka jest wciąż żywa, bo sukcesywnie dopisuję do niej nowe produkty.

Z suplementów biorę tylko probiotyki - najczęściej w postaci probiotycznych jogurtów,
ale mam też awaryjnie w lodówie kapsułki z bakteriami, oraz omega 3.
Gabriel w swojej książce zaleca także enzymy trawienne w tabletkach,
ale pani dietetyczka z Naturhouse odradziła mi branie ich bez zbadania poziomu tychże wytwarzanych przez organizm.
Nie zbadałam, nie wiem, nie biorę - i chyba mi niepotrzebne, bo dobrze trawię samodzielnie.

Ponadto słucham nagrań relaksacyjno-medytacyjno-hipnotycznych,
które mają za zadanie poprzestawiać mi co nieco w ślicznej główce :skromny:
Trochę też zaczęłam ćwiczyć w domu o poranku :cwiczy:
ale akurat ten aspekt odchudzania najmniej mi się podoba, więc nie wróżę mu dłuższej kariery :?

No i w ten właśnie sposób, wraz z inaugurującą odchudzanie głodówką, schudłam od marca do lipca 17 kg :medal:


...tylko, że w lipcu przyjechał na wakacje mój pan małżonek i całą dietę diabli wzięli,
bo wraz z nim zawsze pojawia się ogromna ilość pokus, których - jak wiadomo - nie należy lekceważyć.
Tak więc po miesiącu obżerania się lodami (najpierw delikatnie sorbeciki, a teraz już co popadnie i w każdej ilości)
w biodra wróciły... 3 kg :wstyd:
No ale Stiff dzisiaj wyjeżdża, a pokusy wraz z nim, więc od jutra wracam do mojej tabelki :mgreen:
_________________
Anioły dlatego latają, że lekce sobie ważą...
Co Wiedźma robi po godzinach - GALERIA
 
     
Janioł 
Uzależniony od netu
Zegar tyka.......dla wszystkich



Pomógł: 68 razy
Wiek: 54
Dołączył: 06 Paź 2008
Posty: 4388
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 03 Sie, 2012 06:16   

zamieniła stryjkowa Stiffa na tabelkę :wysmiewacz:
_________________
P.S. Janioł może być tylko jeden ;) chociaż też czasem w coś walnie aureolką ;) by: Pietruszka
 
     
Tomoe 
(banita)


Pomogła: 106 razy
Dołączyła: 01 Cze 2009
Posty: 4792
Skąd: Śląsk
Wysłany: Pią 03 Sie, 2012 07:29   

Nie czytałam książki Gabriela, ale słyszałam sporo o jego metodzie i przejrzałam jego stronę internetową.

Ja zrezygnowałam z Naturhouse po 7 tygodniach, gdy moja intuicja zaczęła mi podpowiadać, że coś tu jest nie halo i zaczęłam podejrzewać, że pani dietetyczka stosuje nieuczciwe "sztuczki i kruczki". Poczułam się niekomfortowo i coś mnie zaczęło w relacjach z dietetyczką uwierać.
Wtedy się wycofałam, ale wskazania dietetyczne, które kupiłam w cenie suplementów, mam w domu i nadal stosuję. Z większymi lub mniejszymi odstępstwami, bo od czasu do czasu trzeba zrobić coś zabronionego (chociażby dla higieny psychicznej :wysmiewacz: ), ale szybko wracam na właściwie tory.
Natomiast chcę powiedzieć, że te ich suplementy to nie jest żadna chemia, tylko kompozycje roślinne i nie ma powodu do obaw o zniszczenie sobie nimi wątroby.
Mogą jedynie mocno nadwerężyć portfel.

Ja też zapisywałam swoje posiłki w tabelce i na cotygodniowych spotkaniach z dietetyczką analizowałyśmy wspólnie treść wypełnionej tabelki. Myślę że te narzędzia dyscyplinujące miały duże znaczenie, bo ja jestem przecież "ukochanym dzieckiem chaosu". :skromny:

Mam w domu dwie fajne książeczki - jedna to "Tajemnica Adriana", którą dostałam w prezencie. A druga to opisy kilkunastu najpopularniejszych diet, wraz z analizą ich mocnych i słabych stron oraz przepisami na potrawy. Kupiłam ją kiedyś w kiosku, była dodatkiem do "Gazety wyborczej". :)
Ostatnio zmieniony przez Tomoe Pią 03 Sie, 2012 07:31, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
pterodaktyll 
Moderator
.....zmieniłem narodowość, jestem alkoholikiem....


Pomógł: 191 razy
Dołączył: 17 Mar 2009
Posty: 15198
Skąd: z...mezozoiku
Wysłany: Pią 03 Sie, 2012 11:38   

Wiedźma napisał/a:
...tylko, że w lipcu przyjechał na wakacje mój pan małżonek i całą dietę diabli wzięli,
bo wraz z nim zawsze pojawia się ogromna ilość pokus, których - jak wiadomo - nie należy lekceważyć.
Tak więc po miesiącu obżerania się lodami (najpierw delikatnie sorbeciki, a teraz już co popadnie i w każdej ilości)
w biodra wróciły... 3 kg :wstyd:

I tak się miotam w tej rozterce, tu obowiązek a tam serce...... :p
_________________
:ptero:
 
     
wampirzyca 
Trajkotka
praca nad samym sobą jest najtrudniejsza



Pomogła: 15 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 08 Cze 2011
Posty: 1808
Skąd: Transylwania
Wysłany: Pią 03 Sie, 2012 11:46   

Tomoe napisał/a:
Zabronione są: cukier, słodycze, białe pieczywo, kluski, białe makarony, biały ryż, biała kasza, kartofle, pierogi i inne potrawy z białej mąki, pizza, fast-foody, tłuste sery, masło, margaryna, smalec, śmietana, majonez, ketchup, wieprzowina - zarówno mięsa jak i wędliny wieprzowe. O tym należy zapomnieć.
Ograniczamy do minimum: sól, przyprawy z glutaminianem sodu, ryż brązowy, makaron brązowy, kasza brązowa, jajka (maks 3 tygodniowo z żółtkami, bo białka można jeść bez ograniczeń), gotowaną marchewkę (surową wolno jeść), warzywa strączkowe, tłuste ryby, olej i oliwę (do 1 łyżki dziennie), a z owoców banany, winogrona, mango.
Pozostałe warzywa i owoce można jeść.




Zalecane produkty: Warzywa, owoce, chude mleko, chude jogurty, kefiry, mięso drobiowe (bez skóry), wołowina, chude ryby, chude sery, otręby. Przypraw (poza wymienionymi powyżej) używać wolno. Pijemy dużo wody mineralnej niskosodowej.
Jemy 5 posiłków dziennie, specjalnie skomponowanych i o określonych porach.



toz to moja dietka wątrobowa lekkostrawna.........wszyscy powinni tak jadać i sie odzywiac dla zdrowia
_________________
wampirzyca
Ostatnio zmieniony przez wampirzyca Pią 03 Sie, 2012 11:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
pietruszka 
Moderator


Pomogła: 226 razy
Wiek: 49
Dołączyła: 06 Paź 2008
Posty: 5447
Wysłany: Pią 03 Sie, 2012 12:48   

no to mniej więcej moja dieta... z tym, że moja lekarka kazała mi wprowadzić białe pieczywo zamiast ciemnego (ze względu na przebytą chorobę wrzodową) i skończyły się dziwne ssania w żołądku...
ale fakt czasem sobie pofolguję jak na zlocie i skonsumuję jakieś ciastko "z okazji" :oops: czy co gorsza kiełbasę z grilla... nawet kanapkę ze smalcem zjadłam :oops: a co jeszcze gorsze odprowadzając dziewczyny pożarłam coś tam (nawet nie wiem co to było z frytkami w KFC - drugi raz w życiu byłam),,,
chudnę bardzo powolutku... na razie tylko - 8 kg. I chyba nie przyspieszę tego spalania tkanki tłuszczowej bez większego ruchu... Przy trzymaniu reżimu 1000 kcal chodziłam wręcz wściekła. Więc trzymam się na co dzień około 1300-1400 kcal. Staram się chodzić jak najwięcej, ale jakoś nie chudnę... chociaż fakt, nie ubywa mi tkanki mięśniowej (a to dobry znak), a te 8 kg to tylko tłuszcz, bo byłam raczej odwodniona, więc musiałam uzupełnić niedobory...
I dziewczyny - pamiętajcie, by przy odchudzaniu skontrolować stan woreczka żółciowego - niestety częstym efektem ubocznym odchudzania się jest kamica żółciowa. :/
 
     
Jonesy 
Upierdliwiec



Pomógł: 41 razy
Wiek: 38
Dołączył: 28 Lut 2011
Posty: 2298
Wysłany: Pią 03 Sie, 2012 12:52   

śniadanie:
4 jaja + 70g płatków owsianych + potarte jabłko/banan + łyżka kakao (zmielić blenderem i smażyć placek na patelni)/jajecznica z 4 jaj + 3 kromki razowca ze smalcem
II śniadanie:
150g piersi z kurczaka/ryby/wołowiny + 50g ryżu/kaszy + 100g surówki/buraczków/pomidora
III śniadanie:
150g piersi z kurczaka/ryby/wołowiny + 50g ryżu/kaszy + 100g surówki/buraczków/pomidora
Obiad:
150g piersi z kurczaka/ryby/wołowiny + 70g ryżu/kaszy/ziemniaków + 100g surówki/buraczków/pomidora
Kolacja:
150g piersi z kurczaka/ryby/wołowiny + 50g ryżu + 100g surówki/buraczków/pomidora
Przed spaniem:
150g twarogu chudego + 2 łyżki oliwy z oliwek

Kawa, herbata, woda do woli.

Do tego 4 dni w tygodniu siłownia (1 godzina) i od czasu do czasu bieganie (40 min). W ciągu miesiąca z 86 kg do 82kg (waga z wczoraj) - czyli 1 kg na tydzień - tyle ile powinno się schodzić optymalnie.

I nie muszę sobie odmawiać, liczyć, sprawdzać i tak dalej.

Do samego końca, do upadłego, będę bronił tezy, że tylko dieta połączona z aktywnością fizyczną (pisanie na komputerze, albo chodzenie do i z pracy na piechotę to nie aktywność fizyczna) pozwolą schudnąć i nabrać sportowej sylwetki. Sama dieta lub sam trening nic nie dadzą.
_________________
Nemo vir est qui mundum non reddat meliorem
 
     
wampirzyca 
Trajkotka
praca nad samym sobą jest najtrudniejsza



Pomogła: 15 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 08 Cze 2011
Posty: 1808
Skąd: Transylwania
Wysłany: Pią 03 Sie, 2012 13:01   

Jonesy napisał/a:
Do samego końca, do upadłego, będę bronił tezy, że tylko dieta połączona z aktywnością fizyczną (pisanie na komputerze, albo chodzenie do i z pracy na piechotę to nie aktywność fizyczna) pozwolą schudnąć i nabrać sportowej sylwetki. Sama dieta lub sam trening nic nie dadzą.


nie zgadzam sie ja zeszczuplałam jedząc dietetycznie..10kg......wysiłku fizycznego mało :mgreen:
_________________
wampirzyca
 
     
Tomoe 
(banita)


Pomogła: 106 razy
Dołączyła: 01 Cze 2009
Posty: 4792
Skąd: Śląsk
Wysłany: Pią 03 Sie, 2012 16:32   

Jonesy napisał/a:

Do samego końca, do upadłego, będę bronił tezy, że tylko dieta połączona z aktywnością fizyczną (pisanie na komputerze, albo chodzenie do i z pracy na piechotę to nie aktywność fizyczna) pozwolą schudnąć i nabrać sportowej sylwetki. Sama dieta lub sam trening nic nie dadzą.


Przede mna tej tezy bronić nie musisz, bo ćwiczę.
Ale też ostrzegam, że połączenie diety niskokalorycznej z dużym wysiłkiem fizycznym może prowadzić do spalania glikogenu i redukcji mięśni zamiast tkanki tłuszczowej.
 
 
     
Tomoe 
(banita)


Pomogła: 106 razy
Dołączyła: 01 Cze 2009
Posty: 4792
Skąd: Śląsk
Wysłany: Pią 03 Sie, 2012 16:33   

... i tu zgrabnym ślizgiem przechodzimy do rozważań o proteinach, BCAA, termogenikach i innych suplementach. :mgreen:
 
 
     
Tomoe 
(banita)


Pomogła: 106 razy
Dołączyła: 01 Cze 2009
Posty: 4792
Skąd: Śląsk
Wysłany: Pon 06 Sie, 2012 09:42   

Dzisiaj po miesięcznym urlopie i dwutygodniowym zwolnieniu lekarskim wróciła do pracy sekretarka dyrektora. I na mój widok krzyknęła z podziwem: "Aaaaależ ty jesteś odchudzona!!!"...
No, jestem.
Medala se przypnę: :medal:

Za karteczkę w tym samym kolorze z góry dziękuję ale nie skorzystam... :skromny:
Ostatnio zmieniony przez Tomoe Pon 06 Sie, 2012 09:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Wiedźma 
Administrator


Pomogła: 170 razy
Dołączyła: 04 Paź 2008
Posty: 9435
Wysłany: Pon 06 Sie, 2012 09:45   

Tomoe napisał/a:
Za karteczkę w tym samym kolorze z góry dziękuję ale nie skorzystam... :skromny:

Na karteczkę to trzeba sobie zasłużyć.
Tak więc jeszcze nic straconego :nunu:
_________________
Anioły dlatego latają, że lekce sobie ważą...
Co Wiedźma robi po godzinach - GALERIA
 
     
Wiedźma 
Administrator


Pomogła: 170 razy
Dołączyła: 04 Paź 2008
Posty: 9435
Wysłany: Pon 06 Sie, 2012 09:50   

Ja wczoraj zrobiłam sobie głodóweczkę - delikatną, bo tylko jednodniową
i od dziś powracam na poprzednie tory, tzn waga, tabelka, brzuszki...
Miało to być od soboty, ale musiałam powyżerać to, co zostało w lodówie po wakacjach -
zwłaszcza te lody w zamrażalniku :lody:

:wstyd:
_________________
Anioły dlatego latają, że lekce sobie ważą...
Co Wiedźma robi po godzinach - GALERIA
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Google
WWW komudzwonia.pl

antyspam.pl


Alkoholizm, współuzależnienie, DDA. Forum wsparcia
Strona wygenerowana w 2.51 sekund. Zapytań do SQL: 11