Strona Główna Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA "

czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Dlaczego stalem sie alkoholikiem?
Autor Wiadomość
EmEr 
Towarzyski



Dołączyła: 25 Sie 2012
Posty: 131
Skąd: 3miasto
Wysłany: Sob 15 Wrz, 2012 14:26   

a dlaczegpo ja NIE zaczelam pic???

Janioł napisał/a:
Ziggy Stardust napisał/a:
Kiedyś w literaturze przedmiotu spotkałem się z teorią, że alkoholik jest alkoholikiem zanim w ogóle zacznie pić - poprzez jakąś genetyczną skłonność i niedojrzałość emocjonalną...


mysle, ze jakis przekaz genetyczny ma tu wplyw
ja tez bylam niesmiala, mialam kompleksy, bywalam samotna w 4scianach i wgrupie tzw znajomych, jezdzilam na imprezy,gdzie sie pilo do upadlego - zeby nie odstawac, chcialam byc FAJNA jak inni (...)
ale nigdy nie przepilam tej granicy - nie wiem dlaczego (tzn dobrze ze mi sie nie udalo :)
warto wiedziec , zeby wiedziec czego unikac ....
_________________
nie ma żadnych powodów, żeby tkwić w tym, co jest niedobre i natychmiast tego nie rzucić
 
     
staaw 
Uzależniony od Dekadencji


Pomógł: 125 razy
Wiek: 50
Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 8921
Wysłany: Sob 15 Wrz, 2012 14:39   

EmEr napisał/a:
a dlaczegpo ja NIE zaczelam pic???
[...]
mysle, ze jakis przekaz genetyczny ma tu wplyw

Osobiście nie bardzo wierzę w teorię o genetycznym uwarunkowaniu alkoholizmu, u mnie alkoholizm siedział w emocjach, a te zależą głównie od wychowania i zaspokojenia potrzeby miłości...
Gdybym odkrył prochy, dzisiaj pewnie byłbym narkomanem miast alkoholikiem...
_________________
Najważniejsze w czołgu to nie dać się spenetrować...
 
     
EmEr 
Towarzyski



Dołączyła: 25 Sie 2012
Posty: 131
Skąd: 3miasto
Wysłany: Sob 15 Wrz, 2012 14:59   

staaw napisał/a:
alkoholizm siedział w emocjach, a te zależą głównie od wychowania i zaspokojenia potrzeby miłości...


tak mysle, ale wiesz ze sa dwa konce - jedem na za duzo milosci, inny za malo i kazdy ma powod
sa organizmy silniejsze i slabsze - ja sprobowalam prawie wszystkiego , ale nic mnie nie uzaleznilo - sorry fajki, zarzucila na 9 lat i wrocilam ponad 2 lata temu
czyli tez mam slaby punkt
potrafie nie palic jak mnie nie stac, ale raz na jakis czas kupuje i wypalam paczke w dwa dni...

mialam tzw cieply dom, ale problemy zdrowotne i od dziecka wloczylam sie po szpitalach i sanatoriach
bylam bardzo samotnym dzieckiem z cieplej i normalnej rodziny, w szkole na uboczu, bo ciagle mnie nie bylo i nie mialam czasu na przyjaznie

powodow mnostwo kazdy z nas ma, zeby sobie znalezc pretekst

A moj alko - znamy sie pare lat - nie dlugo - ale poznajac jego rodzine wiem, ze ma to po rodzicach!
czy z domu ? - w domu rodzicow tylko bywal -od malutkiego wychowywali go dziadkowie - cieply dom itp itd

srodowisko tak, ale sklonnosc musi byc gdzies glebiej w naszym mozgu umiejscowiona

dlatego tez nie piguly, tylko praca z i nad samym soba moze pomoc zyc z ta choroba
nie wiem czy dobre porownanie, ale tak mi sie nasunelo - jak ze stwardnieniem rozsianym - nie mozna sie poddac a ciagle nad soba i ze soba pracowac - w przeciwnym razie czlowiek znika
_________________
nie ma żadnych powodów, żeby tkwić w tym, co jest niedobre i natychmiast tego nie rzucić
 
     
staaw 
Uzależniony od Dekadencji


Pomógł: 125 razy
Wiek: 50
Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 8921
Wysłany: Sob 15 Wrz, 2012 15:09   

EmEr napisał/a:
srodowisko tak, ale sklonnosc musi byc gdzies glebiej w naszym mozgu umiejscowiona

Słyszałem i przyznaję rację poglądom że sposób rozwoju mózgu zależy od poziomu hormonów (i trucizn) w życiu płodowym...
Genetycznie "czysta" matka może urodzić chore "na mózg" dziecko, jeżeli nie dba o siebie w czasie ciąży...
_________________
Najważniejsze w czołgu to nie dać się spenetrować...
 
     
Czarny 
Towarzyski



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 01 Cze 2012
Posty: 389
Wysłany: Sob 15 Wrz, 2012 15:51   

pchor napisał/a:
chrzciciel napisał/a:
byc mozenie wszystkim potrzebna jest wiedza na temat powodow,dla ktorych zaczeli pic


Możesz wskazać jakieś konkretne potrzeby - zyski, posiadania tej wiedzy?
Mnie bardzo! Dlatego że uświadomienie sobie z jakich powodów piłem pozwoli mi nie wracań do dawnych zachowań, błędów, wad charakteru, zaniechań...jeszcze z przed picia.Czyli mając tą wiedzę i właściwie ją wykorzystując mam szansę nie powrócić do picia.
_________________
Pozdrawiam serdecznie.Krzysiek. :)
 
     
endriu 
(banita)

Pomógł: 18 razy
Wiek: 53
Dołączył: 06 Maj 2011
Posty: 2925
Skąd: Małopolska
Wysłany: Sob 15 Wrz, 2012 15:58   

staaw napisał/a:
pewnie dla tego nie ukończyłem terapii...

możesz napisać co było bezpośrednią przyczyną, że nie ukończyłeś?
_________________
Nie piję od 29.04.2011
 
     
staaw 
Uzależniony od Dekadencji


Pomógł: 125 razy
Wiek: 50
Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 8921
Wysłany: Sob 15 Wrz, 2012 16:09   

endriu napisał/a:
staaw napisał/a:
pewnie dla tego nie ukończyłem terapii...

możesz napisać co było bezpośrednią przyczyną, że nie ukończyłeś?
Zapraszam Cię do pamiętnika...
_________________
Najważniejsze w czołgu to nie dać się spenetrować...
 
     
chrzciciel 
Małomówny
chrzciciel



Wiek: 49
Dołączył: 13 Wrz 2012
Posty: 56
Wysłany: Sob 15 Wrz, 2012 16:51   

powodow mnostwo kazdy z nas ma, zeby sobie znalezc pretekst Pretekstow szukalem sobie jak bylem juz alkoholikiem,watpie jednak,abym jako siedemnastolatek szukal ich,poprostu popijalem,a ze to pomagalo to popijalem nadal...i tak zaczelo sie klinowanie na kaca..ciagi.
 
     
staaw 
Uzależniony od Dekadencji


Pomógł: 125 razy
Wiek: 50
Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 8921
Wysłany: Sob 15 Wrz, 2012 16:55   

chrzciciel napisał/a:
poprostu popijalem,a ze to pomagalo to popijalem nadal...

:tak:
Według mnie to jest tajemnica uzależnienia.
_________________
Najważniejsze w czołgu to nie dać się spenetrować...
 
     
chrzciciel 
Małomówny
chrzciciel



Wiek: 49
Dołączył: 13 Wrz 2012
Posty: 56
Wysłany: Sob 15 Wrz, 2012 16:59   

Dopiero jak spadlem z duzej wysokosci na leb,zrozumialem ze cos ze mna nie tak,chociaz wiekszosc ludzi otaczajacych mnie wiedziala,ze jestem alkoholikiem. Musialem zburzyc wszystko co skladalo sie na moje ja-poddac to pod watpliwosc-oddzielic te cechy,wyobrazenia,pojecia itp.,ktore mialem przed staniem sie uzaleznionym,a te z kolei skorygowac z rzeczywistoscia.Pozniej dokonac oceny powyzszych,na ktore mial wplyw alkoholizm. Nie buduje sie domu na ruinach,trzeba je zburzyc.
 
     
chrzciciel 
Małomówny
chrzciciel



Wiek: 49
Dołączył: 13 Wrz 2012
Posty: 56
Wysłany: Sob 15 Wrz, 2012 17:43   

staaw napisał/a:
endriu napisał/a:
staaw napisał/a:
pewnie dla tego nie ukończyłem terapii...

możesz napisać co było bezpośrednią przyczyną, że nie ukończyłeś?
Zapraszam Cię do pamiętnika...
Gdyie znalesc Twoj pamietnik fsdf43t
 
     
Jędrek 
Trajkotka
ALKOHOLIK



Pomógł: 17 razy
Wiek: 50
Dołączył: 06 Sie 2011
Posty: 1617
Wysłany: Sob 15 Wrz, 2012 17:46   

chrzciciel napisał/a:
Jakie byly wasze powody siegania po alkohol???

na początku dodawał odwagi, zjednywał ludzi, zwiększał swobodę wypowiadania się....
A poza tym ten luz, ta radość, beztroska i poczucie siły :(
_________________
Andrzej
„Niepoczytalność: robisz w kółko to samo, a spodziewasz się zmian”
Poczytalność? Robisz w kółko to samo, kiedy zaczynasz zauważać pozytywne zmiany.
 
 
     
pchor 
Towarzyski



Pomógł: 2 razy
Wiek: 44
Dołączył: 29 Lip 2011
Posty: 165
Wysłany: Sob 15 Wrz, 2012 17:46   

Cały czas walisz hasłami.
Napisz konkretnie po co Ci to ? i jak to przekuć na trzeźwość ?
 
 
     
chrzciciel 
Małomówny
chrzciciel



Wiek: 49
Dołączył: 13 Wrz 2012
Posty: 56
Wysłany: Sob 15 Wrz, 2012 20:11   

pchor napisał/a:
Cały czas walisz hasłami.
Napisz konkretnie po co Ci to ? i jak to przekuć na trzeźwość ?
Mam prosbe,moglbys sprecyzowac bardziej i podac przyklady-"Hasel" Dziekuje
 
     
iksigregzet 
Towarzyski


Dołączył: 02 Wrz 2012
Posty: 103
Skąd: Polska
Wysłany: Sob 15 Wrz, 2012 20:14   

...to był i jest mój problem od początku mojej trzeźwej drogi do trzeźwienia, dlaczego stałem się alkoholikiem ? Dlaczego się stałem niealkoholikem ? ? Alkohol pojawił się u mnie dawno temu, mogę powiedzieć, zawsze był. Jak byłem malutki to ojciec dawał mi do " spijania " piankę ze szklanki piwa, z przedszkola jak mnie odbierał to nie szliśmy prosto do domu... później pierwszy bełt w podstawówce, starszy brat i jego koledzy z jego imprezami w naszym domu. Ja szybko się zorientowałem, że na alkohol mogę zwalić wszystko. Ba, to była moja jedyna mi znana metoda na to, żeby czuć się dorosły. I jeszcze jedno do czego doszedłem na dzień dzisiejszy, nikt mnie nie nauczył odmawiania alkoholu, nie miałem wzorca jak korzystać z alkoholu, zawsze kojarzyłem alkohol z grubą imprezą a później glebą... Dlaczego jestem alkoholikiem ? Odpowiem teraz przed sobą samym. Bo nie umiałem odmówić alkoholu. I co ciekawe ? Dalej się uczę, z tą różnicą jednak, że z dnia na dzień mojej abstynencji moje argumenty są bardziej kreatywne i dla wszystkich zrozumiałe, dla mnie też.
_________________
alkoholowi mówię wielkie NIE
Ostatnio zmieniony przez iksigregzet Sob 15 Wrz, 2012 20:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Google
WWW komudzwonia.pl

antyspam.pl


Alkoholizm, współuzależnienie, DDA. Forum wsparcia
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 12