Strona Główna Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA "

czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przekonania które staly się prawami w dysfunkcyjnych domach
Autor Wiadomość
smokooka 
Uzależniony od netu


Pomogła: 100 razy
Wiek: 50
Dołączyła: 22 Lut 2012
Posty: 4059
Wysłany: Pią 14 Gru, 2012 20:04   

:buahaha:




Plusiek przestań zgrywać bezmózga. Nikt, kto Cię trochę poznał w to nie uwierzy.
_________________
Nie mąć tego co przejrzyste. (by Kami)
:smok: :oczyska: ka
 
     
plusio 
(banita)

Wiek: 40
Dołączył: 25 Kwi 2012
Posty: 327
Skąd: Żywiec
Wysłany: Sob 15 Gru, 2012 18:22   

ja sie wcale nie zgrywam,
 
     
leon 
Trajkotka



Pomógł: 4 razy
Wiek: 60
Dołączył: 22 Lip 2012
Posty: 1744
Wysłany: Sob 15 Gru, 2012 18:25   

plusio napisał/a:
ja sie wcale nie zgrywam,

Nie przesadzaj.
_________________
I'm not beaten,I'm just going for a little walk
Magoichi Saika
 
     
Janioł 
Uzależniony od netu
Uśmiech to pół pocałunku



Pomógł: 70 razy
Wiek: 56
Dołączył: 06 Paź 2008
Posty: 4490
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 18 Sty, 2013 11:26   

UMIESZCZĘ TEN POST W KILKU MIEJSCACH W DZIALE DDA, W PAMIĘTNIKACH I W ALKOHOLIŹMIE BO DOTYCZY ON TYCH TEMATÓW A NIE WSZYSCY ZAGLĄDAJĄ DO KONKURENCJI A W I DOSTĘP DO PAMIĘTNIKÓW JEST OGRANICZONY !!!

We wtorek miałem zajęcia na mojej grupie DDA i było tam min. o uczuciu zwanym „wdzięczność” i to słowo okazało się słowem kluczem , słowem które dla mnie okazało się przysłowiową wisienką na torcie , jak pewnie wiecie albo i nie ostatni okres to nie był kraj miodem i mlekiem u mnie płynący a raczej stresem i krzykiem , długi okres czasu nie mogłem nabrać dystansu do relacji z żoną czyli po prostu trzeźwiałem na jędzowatej Al-kaidzie, nie pomagały ani spotkania terapeutyczne ani grupy na które uczęszczam , tak zapętliłem się w tym że nawet wymyśliłem sobie nawrót i w te pędy chciałem się ratować bo na czym jak na czym ale na nawrotach i alkoholizmie nie jedną terapie i nie jedną flaszkę obaliłem.
Nie będę opisywał jakiego rodzaju i po co były te ćwiczenia ale dotarło do mnie że tak po ludzku i po mojemu nie lubię słowa wdzięczność bo ono mnie uwiera , nie chce pomocy i nie umiem je przyjmować i wszystko chce sam , takie przemyślenia bez słowa klucza miałem wcześniej bo moja relacja z żoną była oparta na profilach psychologicznych –ona rodzic – ja dziecko- czyli brak jakiejkolwiek płaszczyzny komunikacji .
Moja postawa dziecka została określona przez terapeutę zresztą trafnie i wynika z niedojrzałości emocjonalne DDA pogłębionej przez alkoholizm .
I kombinowałem na wszystkie możliwe Sposoby nie sposoby i jakby nie patrzeć Piotruś Pan jak z obrazka i gryzłem się drapałem , obmyślałem teorie i………….wymyśliłem ale jak to w chorej głowie alkoholika nie miałem pewności czy nie pobłądziłem w diagnozie .
I słowo klucz spięło to wszystko klamrą terapeutycznej mądrości i o ile nie zanudziłem was to pozwolicie że ją wam przedstawię………w następnym odcinku
_________________
P.S. Janioł może być tylko jeden ;) chociaż też czasem w coś walnie aureolką ;) by: Pietruszka
 
     
Jo-asia 
Upierdliwiec
miłośniczka


Pomogła: 59 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 10 Sie 2012
Posty: 2955
Skąd: Katowice
Wysłany: Pią 18 Sty, 2013 11:41   

Janioł napisał/a:
o ile nie zanudziłem was to pozwolicie że ją wam przedstawię………w następnym odcinku

nie zanudziłeś a wręcz przeciwnie ;)
czekam z niecierpliwością :)
_________________
...Jak tak płaczę, to mi lepiej i przestaje mnie dobijać nieuchronność przemijania.. 3r23
 
 
     
Janioł 
Uzależniony od netu
Uśmiech to pół pocałunku



Pomógł: 70 razy
Wiek: 56
Dołączył: 06 Paź 2008
Posty: 4490
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 18 Sty, 2013 11:53   

Więc tak to wykombinowałem , kiedy zacząłem pić w wieku kilkunastu lat to zgodnie z teorią zatrzymałem swój rozwój emocjonalny (teoria jak najbardziej potwierdzona praktyką) i tak będący na dość niskim poziomie ze względu na wychowanie w rodzinie dysfunkcyjnej z powodu alkoholizmu mojego ojca i tak pijąc prze paręnaście lat pozostawałem w tym niedorozwoju Piotrusia Pana pijąc , szkodząc i pijąc aż po drugiej próbie zacząłem trzeźwieć i co za tym idzie dojrzewać i tak przez te pierwsze trzylatka abstynencji i dojrzewania przechodziłem etap od dziecka do nastolatka , który nie wie co to wdzięczność, na złość żonie odmraża sobie uszy i bunt ma za drugą naturę i wyprowadziłem się z domu , zacząłem samodzielnie funkcjonować i być odpowiedzialnym za alimenty , kontakty z dziećmi i za co tylko potrafiłem , kiedy już tak sobie podejrzewałem jakieś kilka lub kilkanaście miesięcy na własnym garnku wróciłem do domu o zaczęły się nasze miodowe lata, dwoje dorosłych z dystansem od wcześniejszych wojen , wojenek i niepowodzeń z chęcią budowania rodziny i tak przez 5-6 lat aż zacząłem dojrzewać do zapicia i o okresie zapicia pisac nie będę w każdym bądź razie właśnie wracam do etapu gdzie mam 3 lata abstynencji i chyba skończyłem być nastolatkiem .
Bo jak pewnie wiecie zapicie spowodowało powrót niestety do czasów kiedy to zaczynałem pić jeśli chodzi o moje emocje , uczucia a co za tym idzie zachowania.
Na powrót stałem się nastoletnim Andrzejem ale niestety nie za sprawą maszyny czasu ani cudownych kosmetyków i był to stan duszy i czasami rozumu a miałem wtedy już czterdzieści parę lat .Najwyższy czas dojrzeć oj najwyższy !!!
_________________
P.S. Janioł może być tylko jeden ;) chociaż też czasem w coś walnie aureolką ;) by: Pietruszka
 
     
Zagubiona 
Trajkotka



Pomogła: 21 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 26 Gru 2012
Posty: 1156
Wysłany: Pią 18 Sty, 2013 13:08   

Janioł napisał/a:
dotarło do mnie że tak po ludzku i po mojemu nie lubię słowa wdzięczność bo ono mnie uwiera , nie chce pomocy i nie umiem je przyjmować i wszystko chce sam

Jakbyś pisał o mnie :szok: a ponoć DDA nie ma już wpływu na moje życie, a tu niespodzianka ;)
_________________
"Depresja, to ciało, które chce żyć i umysł, który chce umrzeć."
 
     
pterodaktyll 
Moderator
.....zmieniłem narodowość, jestem alkoholikiem....


Pomógł: 204 razy
Dołączył: 17 Mar 2009
Posty: 14941
Skąd: z...mezozoiku
Wysłany: Pią 18 Sty, 2013 14:17   

Janioł napisał/a:
słowo klucz spięło to wszystko klamrą terapeutycznej mądrości i

A wystarczyło mnie spytać........eeech........Janioł........ :bezradny:
Cytat:
pozwolicie że ją wam przedstawię………w następnym odcinku

Czemu nie, tylko zdecyduj sie na jakies odpowiednie miejsce ku temu, a nie lataj po całym forum :p

Pisz, pisz, to ciekawe jest :okok:
_________________
:ptero:
 
     
pietruszka 
Moderator


Pomogła: 231 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 06 Paź 2008
Posty: 5331
Wysłany: Pią 18 Sty, 2013 15:01   

pterodaktyll napisał/a:
Czemu nie, tylko zdecyduj sie na jakies odpowiednie miejsce ku temu, a nie lataj po całym forum :p

Moim zdaniem dział DDA to dobre miejsce.. bo się... dojrzewa

Pisz, pisz Janioł
_________________

 
     
Janioł 
Uzależniony od netu
Uśmiech to pół pocałunku



Pomógł: 70 razy
Wiek: 56
Dołączył: 06 Paź 2008
Posty: 4490
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto 22 Sty, 2013 23:56   

przed ostatnie spotkanie w ramach terapii DDA i bardzo ciekawa praca na grupie , otóż dostaliśmy zadanie do wykonania , należało odpowiedzieć na 30 kilka pytań
LISTA CECH DDA oznaczająć wszystkie odpowiedzi do pytan w większości były to dwie , mieliśmy je oznaczyć w taki oto sposób:
2 - ta cecha dominuje u mnie
1 - ta cecha występuje u mnie od czasu do czasu
0 - ta cech mnie nie dotyczy

i pewnie nie byłoby wtym nic szczególnego gdyby nie to że po wykonaniu tego zadanioa dostaliśmy do porownania listę którą pisaliśmy na początku terapii
i to są suche liczby o odczuciach i zaskoczeniach napiszę albo i nie

w pierwszej pracy zaznaczyłem 29 dwójek w dzisiejszej 5 (w tym jedna nowa)
zaznaczyłem 22 jedynki za pierwszym razem w drugiej pracy było ich 34
co do zer to w pierwszej pracy 18 natomiast dziś 30
_________________
P.S. Janioł może być tylko jeden ;) chociaż też czasem w coś walnie aureolką ;) by: Pietruszka
Ostatnio zmieniony przez Janioł Wto 22 Sty, 2013 23:58, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Słoneczko 
Gaduła
Alko/Współ.../DDA/



Pomogła: 18 razy
Wiek: 49
Dołączyła: 12 Gru 2012
Posty: 735
Wysłany: Sob 26 Sty, 2013 21:00   

Porównując suche liczby, terapia DDA jest skuteczna :tak:
Ten typ terapii jeszcze przede mną...
_________________
"Alkohol może zmienić makijaż rzeczywistości, ale nie ją samą."
 
     
Janioł 
Uzależniony od netu
Uśmiech to pół pocałunku



Pomógł: 70 razy
Wiek: 56
Dołączył: 06 Paź 2008
Posty: 4490
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie 27 Sty, 2013 18:50   

_________________
P.S. Janioł może być tylko jeden ;) chociaż też czasem w coś walnie aureolką ;) by: Pietruszka
 
     
Janioł 
Uzależniony od netu
Uśmiech to pół pocałunku



Pomógł: 70 razy
Wiek: 56
Dołączył: 06 Paź 2008
Posty: 4490
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto 29 Sty, 2013 20:46   

dziś odbyły się ostatnie zajęcia DDA i na nich znów mieliśmy zajęcia gdzie musiała popracować nasza wyobraźnia, tytuł tej pracy to : Zaczarowany Ogród"
Jak zwykle poproszono nas o to byśmy wygodnie sie usadowili , wyregulowali oddech , zamknęli oczy , zrelaksowali się i poddali emocjom i uczuciom.
Kiedy już tak się zagłębiliśmy w nasze oddechy i spokój , poproszono byśmy przenieśli pamięcią w miejsce gdzie nie myśleliśmy o sobie dobrze, gdzie nasze zdanie o nas samych było nędzne a poczucie wartości żadne, mieliśmy zapamiętać co wtedy czuliśmy i co myśleliśmy i to nie my byliśmy sprawcami tych myśli tylko zła czarownica która sprawiła że tak myśleliśmy o sobie.
Z tego też miejsca pełnego nieprzyjemnych uczuć mieliśmy przemieścić się do ogrodu i wyobrazić go sobie jak najbardziej dokładnie i szczegółowo, mieliśmy umiejscowić ścieżki i inne miejsca a później mieliśmy wyobrazić sobie porzucone przedmioty w tym ogrodzie , przedmioty porzucone , zapomniane , nieużywane zbyteczne , mieliśmy je rozpoznać , nazwać i wybrać jeden z tych przedmiotów który miał nas obrazować. Kiedy już wiedzieliśmy co to za przedmiot, mieliśmy przypomnieć jak się czuliśmy w pierwszej sytuacji z tej zabawy czyli wtedy gdy zła czarownica sprawiała że gorzej już być nie mogło.
I wtedy pojawić się miała dobra wróżka która zdjęła by zły czar i sprawiłaby że przestaniemy się czuć jak ten zbyteczny przedmiot, potrzebne było tylko nasze magiczne zaklęcie które wypowiedziane w strone wróżki , doprowadziłoby do tego że nagle zaczniemy czuć się dobrze, potrzebni i wartościowi, mieliśmy wypowiedzieć je na dźwięk dzwoneczka i dzwoneczek dźwięczał, dźwięczał i po wypowiedzeni tego zaklęcia poczuliśmy się dobrze i ten moment mieliśmy zatrzymać na dłużej i w potrzebie zawsze wypowiadać to nasze zaklęcie aby czuć się dobrze
_________________
P.S. Janioł może być tylko jeden ;) chociaż też czasem w coś walnie aureolką ;) by: Pietruszka
 
     
Janioł 
Uzależniony od netu
Uśmiech to pół pocałunku



Pomógł: 70 razy
Wiek: 56
Dołączył: 06 Paź 2008
Posty: 4490
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto 29 Sty, 2013 21:09   

kiedy już wygodnie rozsiadłem się na fotelu i wyciszyłem regulując oddech bardzo łatwo mi się "weszło" w zabawę terapeutyczną i wykonywało kolejne etapy czytane przez terapeutkę, pierwsze miejsce z te zabawy a w którym miałem się poczuć jak niewartościowy śmieć przyszło bardzo łatwo , to był hall przed salą na której miały się odbyć treningi i testy na awanse , a ja byłem w takim momencie że jako jedyny nie miałem pewności czy zostanie podpisana jakakolwiek ze mna umowa, w domu nie działo się najlepiej , do tego nawrót więc totalna masakra w środku i na dodatek jeszcze kiedy tam sobie siedziałem , wielu podchodziło i mówiło o swoich obawach ,niepokojach strachu przed tym co się miało dziac i to wszystko jeszcze się we mnie odkładało. Łatwo mimo tego że dość głeboko emocjonalnie tkwiłem w tamtej chwili przeszedłem do ogrodu , który zreszta dość szybko zidentyfikowałem jako Arboretum w Rogowie i to w maju , pełne magnolii ,tulipanów i innego kwiecia , tyle tylko że nie miały kolorów bo był zmierzch albo po prostu ich nie było mimo że kwiaty miały i kształt i miejsce.
i tak chodząc po tym ogrodzie bez barw widziałem ścieżkę wśród drzew i polan co ciekawe trawa była zielona i naszła mi taka myśl (często robiłem zdjęcia w Rogowie) że brak słońca to brak barw i jak jest słońce i nie ma chmur to wszystko ma swoje barwy i wtedy jest tak jak powinno być zawsze.
Na polecenie zacząłem szukać porzuconych przedmiotów i znalazłem a to motykę, a to grabki , gdzieś leżał porzucony szpadel , stała omszała taczka.
Moją uwagę zwróciła ławka, choć przy ścieżce ale jednak na uboczu na skraju wydeptanej ziemi i zielonego trawnika a za nią uginający się , pochyły lekko wyrwany z podłoża ....kosz na śmieci
I już wiedziałem że to ja .
_________________
P.S. Janioł może być tylko jeden ;) chociaż też czasem w coś walnie aureolką ;) by: Pietruszka
 
     
Janioł 
Uzależniony od netu
Uśmiech to pół pocałunku



Pomógł: 70 razy
Wiek: 56
Dołączył: 06 Paź 2008
Posty: 4490
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto 29 Sty, 2013 21:27   

Taki zwykły kosz na sztachecie , wyrwany z ziemi o czym świadczyła brunatno-rdzawa część koł ka- sztachety do której ledwo trzymał się metalowy kosz którego zieloną emalie w dużej części zagospodarowała rdza brud . Nie byłem zachwycony tym skojarzeniem i zacząłem szukać innego przedmiotu ale kosz na śmieci nie dawał o sobie zapomnieć i mimo że pełen był nowych i czystych smieci , zachęcał by jeszcze mu nawrzucać. Stał jednak w taki sposób że idąc ścieżką nie było szans do niego cokolwiek wrzucić , był z perspektywy spacerowicza nie osiągalny, bezużyteczny i szpecący trawnik, taki kosz którego rozwalili wandale i nie spełnia on żadnych zadań i funkcji, razi swoją nieporadnością i wzbudza złość choć przecież to nie on sam się wyrwał i pokrył rdzą.
podszeptywała mi : jesteś w porządku , jesteś w porządku , zrozumiałem że to moje zaklęcie i zacząłem je wypowiadać i po trzecim razie ( jak w baśni) kosz znikł a ja stałem obok pięknej ławki z pięknym funkcjonalnym koszem ,który był pięknie pomalowany i brzegi miał niczym płatki kwiatów a dotakowo jeszcze podlewał kwiaty ale ja nim nie byłem stałem obok i byłem zadowolony i wiedziałem że to dobry moment dla mnie i wiedziałem też że takich momentów mam niewiele
_________________
P.S. Janioł może być tylko jeden ;) chociaż też czasem w coś walnie aureolką ;) by: Pietruszka
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Google
WWW komudzwonia.pl

antyspam.pl


Alkoholizm, współuzależnienie, DDA. Forum wsparcia
Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 13