Strona Główna Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA "

czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: Jonesy
Nie 09 Mar, 2014 21:47
Jak Endriu z urojonego uzależnienia od seksu się leczył
Autor Wiadomość
endriu 
(banita)

Pomógł: 18 razy
Wiek: 51
Dołączył: 06 Maj 2011
Posty: 2982
Skąd: Małopolska
Wysłany: Śro 05 Mar, 2014 22:09   

a co to na trzeźwo nie można mieć kochanki?
zdrowi ludzie też chyba mają?
_________________
Nie piję od 29.04.2011
 
     
Halloween 
Towarzyski



Pomógł: 11 razy
Wiek: 58
Dołączył: 26 Sie 2012
Posty: 356
Wysłany: Śro 05 Mar, 2014 22:14   

endriu napisał/a:
a co to na trzeźwo nie można mieć kochanki?
zdrowi ludzie też chyba mają?




:> pomyśl...
i to wystarczy na dziś.
_________________
fröhlich leben trotzig kämpfen und lächelnd sterben. J.P.
żyj wesoło, walcz zawzięcie i z uśmiechem umieraj. J.P.
Ostatnio zmieniony przez Halloween Śro 05 Mar, 2014 22:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Jo-asia 
Uzależniony od netu
miłośniczka



Pomogła: 59 razy
Wiek: 49
Dołączyła: 10 Sie 2012
Posty: 3026
Skąd: Katowice
Wysłany: Śro 05 Mar, 2014 22:15   

Halloween napisał/a:
nigdy nie rozumiałem ludzi zawierających romanse w internecie.

bo aby zrozumieć.. trzeba doświadczyć :rotfl:
znam, pary.. które w ten sposób "zaczynały" :)
to wszystko zależy.. od "eli".. jak się u mnie mówi
od intencji...
_________________
...Jak tak płaczę, to mi lepiej i przestaje mnie dobijać nieuchronność przemijania.. 3r23
 
 
     
Halloween 
Towarzyski



Pomógł: 11 razy
Wiek: 58
Dołączył: 26 Sie 2012
Posty: 356
Wysłany: Śro 05 Mar, 2014 22:24   

Jo-asia napisał/a:
Halloween napisał/a:
nigdy nie rozumiałem ludzi zawierających romanse w internecie.

bo aby zrozumieć.. trzeba doświadczyć :rotfl:
znam, pary.. które w ten sposób "zaczynały" :)
to wszystko zależy.. od "eli".. jak się u mnie mówi
od intencji...



są łatwiejsze i pewniejsze sposoby.
dla mnie romanse internetowe są dowodem kłopotów w kontaktach na żywo.
strach, kompleksy... egal co się za tym kryje, ale to nie jest normalne.
ja nie znam nikogo kto by był w internetowym związku, ale przyznaje, wyjątki potwierdzają reguły.
tylko tu w tym temacie jest mowa o zupełnie innych intencjach, tu chodzi o znalezienie "kochanki".
a to jednak , jak dla mnie jest powodem do podejrzewania szukającego o jakieś głębokie zakompleksienie, albo... zwykły pospolity forumowy bayer.
przecież, ta sama osoba kiedyś przekonywała na forum o cudnej żonie, udanych dzieciach, prosperującej firmie... :mysli:
a teraz ... szuka kochanki w necie... mam ikonke która tu zupełnie nie pasuje :mysli: , bo nie ma tu nad czym się zastanawiać.
:]
_________________
fröhlich leben trotzig kämpfen und lächelnd sterben. J.P.
żyj wesoło, walcz zawzięcie i z uśmiechem umieraj. J.P.
 
     
Halloween 
Towarzyski



Pomógł: 11 razy
Wiek: 58
Dołączył: 26 Sie 2012
Posty: 356
Wysłany: Śro 05 Mar, 2014 22:28   

pterodaktyll napisał/a:
Halloween napisał/a:
nigdy nie rozumiałem ludzi zawierających romanse w internecie.

Masz chyba na myśli znajomość a nie romans. Od czegoś chyba trzeba zacząć ten romans :p


ot przeskoczyłem o dwa stopnie.
ale to i tak będzie absurd. :bezradny:
najczęściej czarująca forumowa rozmówczyni to paskudny dziadyga klikający zwykle jedna ręką :rotfl:
_________________
fröhlich leben trotzig kämpfen und lächelnd sterben. J.P.
żyj wesoło, walcz zawzięcie i z uśmiechem umieraj. J.P.
 
     
Jo-asia 
Uzależniony od netu
miłośniczka



Pomogła: 59 razy
Wiek: 49
Dołączyła: 10 Sie 2012
Posty: 3026
Skąd: Katowice
Wysłany: Śro 05 Mar, 2014 22:30   

Halloween napisał/a:
tu chodzi o znalezienie "kochanki".
a to jednak ,jak dla mnie jest powodem do podejrzewania szukającego o jakieś głębokie zakompleksienie, albo... zwykły pospolity forumowy bayer.

mam podobne odczucia :)
co nie oznacza, że tak jest... mogę tylko się domyślać

a to znaczy, że można pociągnąć temat.. szerzej ;)
_________________
...Jak tak płaczę, to mi lepiej i przestaje mnie dobijać nieuchronność przemijania.. 3r23
Ostatnio zmieniony przez Jo-asia Śro 05 Mar, 2014 22:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
pterodaktyll 
Moderator
.....zmieniłem narodowość, jestem alkoholikiem....


Pomógł: 202 razy
Dołączył: 17 Mar 2009
Posty: 15301
Skąd: z...mezozoiku
Wysłany: Śro 05 Mar, 2014 22:36   

Halloween napisał/a:
przeskoczyłem o dwa stopnie.

A znasz powiedzenie, kto drogę skraca.....itd? :mgreen:
_________________
:ptero:
 
     
Halloween 
Towarzyski



Pomógł: 11 razy
Wiek: 58
Dołączył: 26 Sie 2012
Posty: 356
Wysłany: Śro 05 Mar, 2014 22:37   

Jo-asia napisał/a:
Halloween napisał/a:
tu chodzi o znalezienie "kochanki".
a to jednak ,jak dla mnie jest powodem do podejrzewania szukającego o jakieś głębokie zakompleksienie, albo... zwykły pospolity forumowy bayer.

mam podobne odczucia :)
co nie oznacza, że tak jest... mogę tylko się domyślać

a to znaczy, że można pociągnąć temat.. szerzej ;)


o tak.
można go rozciągać na wszystkie możliwe strony, łączyć z psychologią i informatyką, a jeżeli nasz user pojedzie autem po forumowa wybrankę serca to i miejsce na tematy motoryzacyjne się znajdzie. :rotfl: ( w każdym razie awarii w układzie hamulcowym mu nie życzę ) :]








pterodaktyll napisał/a:
A znasz powiedzenie, kto drogę skraca.....itd? :mgreen:


ten się o jakąś belkę przewraca, choć w moim przypadku skracanie popłaca :rotfl:
ale powiedzenia nie znam, to powyżej sam teraz wydumałem :lol2:
_________________
fröhlich leben trotzig kämpfen und lächelnd sterben. J.P.
żyj wesoło, walcz zawzięcie i z uśmiechem umieraj. J.P.
Ostatnio zmieniony przez Halloween Śro 05 Mar, 2014 22:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Halloween 
Towarzyski



Pomógł: 11 razy
Wiek: 58
Dołączył: 26 Sie 2012
Posty: 356
Wysłany: Śro 05 Mar, 2014 22:49   

pterodaktyll napisał/a:
Halloween napisał/a:
powiedzenia nie znam, to powyżej sam teraz wydumałem

Niewiele sie pomyliłeś......."do domu nie wraca" w oryginale jest :mgreen:



znam życie :] ... i motywy konstruowania powiedzonek :rotfl:
_________________
fröhlich leben trotzig kämpfen und lächelnd sterben. J.P.
żyj wesoło, walcz zawzięcie i z uśmiechem umieraj. J.P.
 
     
Jo-asia 
Uzależniony od netu
miłośniczka



Pomogła: 59 razy
Wiek: 49
Dołączyła: 10 Sie 2012
Posty: 3026
Skąd: Katowice
Wysłany: Śro 05 Mar, 2014 23:07   

endriu napisał/a:
niestety terapka nic mądrego mi nie powiedziała więc brnę dalej...

a na mój nos.. szukasz zadymy :p na Forum
jak spotkasz się z krytyką.. będziesz "u siebie"
znaczy.. osiągniesz swój cel, zwracając na siebie uwagę
ode mnie.. krzyżyk na drogę :)
_________________
...Jak tak płaczę, to mi lepiej i przestaje mnie dobijać nieuchronność przemijania.. 3r23
 
 
     
Jonesy 
Upierdliwiec



Pomógł: 41 razy
Wiek: 38
Dołączył: 28 Lut 2011
Posty: 2289
Wysłany: Czw 06 Mar, 2014 05:53   

endriu napisał/a:
a co to na trzeźwo nie można mieć kochanki?
zdrowi ludzie też chyba mają?


Oczywiście na trzeźwo i profesjonalnie oddzielasz uczucia do żony i dzieci od tej jakże ludzkiej i typowo męskiej ułomności?

Andrzej, napiszę Ci tak. Od początku twierdziłem że całe to twoje uzależnienie od seksu to jedna wielka ściema. Ty po prostu najnormalniej w świecie zdradzasz żonę. I tyle.
I dodatkowo jeszcze uważam, że swoje urojone uzależnienie używasz do tego, aby zracjonalizować swoje zdrady przed żoną.

Mam pomysł. Może po prostu odejdź od niej? Wtedy nie będziesz jej zdradzał i znikną wyrzuty sumienia?

Ty kuźwa naprawdę uważasz, że uzależnienie od seksu to wystarczające usprawiedliwienie do posiadania kochanki???

Po 40-tce to chyba jednak nie trzeźwieje się, tylko głupieje do reszty.
_________________
Nemo vir est qui mundum non reddat meliorem
 
     
endriu 
(banita)

Pomógł: 18 razy
Wiek: 51
Dołączył: 06 Maj 2011
Posty: 2982
Skąd: Małopolska
Wysłany: Czw 06 Mar, 2014 09:12   

jak już się tak stało, że jestem autorem tematu to
proszę o wywalenie tematu do śmietnika
_________________
Nie piję od 29.04.2011
 
     
endriu 
(banita)

Pomógł: 18 razy
Wiek: 51
Dołączył: 06 Maj 2011
Posty: 2982
Skąd: Małopolska
Wysłany: Czw 06 Mar, 2014 09:28   

Jonesy, ja nie zakładałem tego tematu,
pisałem na temat mojego nawrotu w temacie "nawrót"
więc albo go tam z powrotem dacie albo wywalcie do śmietnika...
_________________
Nie piję od 29.04.2011
 
     
Nie.Anioł 
Gaduła
...



Pomogła: 20 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 26 Gru 2012
Posty: 882
Wysłany: Czw 06 Mar, 2014 09:31   

endriu napisał/a:
jak już się tak stało, że jestem autorem tematu to
proszę o wywalenie tematu do śmietnika

Nic się nie zmieniłeś :wysmiewacz: nadal wkładasz kij w mrowisko, a jak ktoś skrytykuje to ogon pod siebie i w nogi.

Jeśli jest tak jak piszesz to Klara pokazała gdzie szukać pomocy. Poza tym jest jeszcze forum slaa, o którym wiesz ale chyba nie doprowadziłes rejestracji do końca.

Ale jeśli tak bardzo chcesz mieć kochanki to może daj chociaż spokój żonie, bo nikt nie zasługuje na wieczne zdrady.
 
     
Jonesy 
Upierdliwiec



Pomógł: 41 razy
Wiek: 38
Dołączył: 28 Lut 2011
Posty: 2289
Wysłany: Czw 06 Mar, 2014 09:33   

Pisz do Wiedźmy skargę. Ja nic nie przenoszę. Trzeba konsekwencje swego ponosić.
Temat dotyczył nawrotu (urojonego lub nie) uzależnienia od seksu i we właściwym dziale wylądował. Tyle ode mnie.
_________________
Nemo vir est qui mundum non reddat meliorem
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Google
WWW komudzwonia.pl

antyspam.pl


Alkoholizm, współuzależnienie, DDA. Forum wsparcia
Strona wygenerowana w 1.76 sekundy. Zapytań do SQL: 15