Strona Główna Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA "

czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Kobieta, która kocha za bardzo
Autor Wiadomość
Jras4 
Docent


Pomógł: 11 razy
Wiek: 49
Dołączył: 06 Paź 2008
Posty: 3301
Skąd: Siedlce
Wysłany: Nie 27 Lip, 2014 20:05   

o jesli pomogło to może i zaspiewam .. jak długo na wawelu co ?
_________________
KATOLIK CZARNY PEDOFIL
 
 
     
Jras4 
Docent


Pomógł: 11 razy
Wiek: 49
Dołączył: 06 Paź 2008
Posty: 3301
Skąd: Siedlce
Wysłany: Nie 27 Lip, 2014 20:06   

Słoneczko napisał/a:
Podobnie jak nasz Nieaniołek.
co ????
chyb pisze wyraznie że od uczucia a nie tego drugego ( Boże wybacz to słowo )
_________________
KATOLIK CZARNY PEDOFIL
 
 
     
Amy1983 
Małomówny


Dołączyła: 27 Lip 2014
Posty: 61
Skąd: Skątowni
Wysłany: Nie 27 Lip, 2014 20:06   

Słoneczko napisał/a:
Podobnie jak nasz Nieaniołek.

Tak, przeglądałam wątek. Nieco inna "odmiana", ale tak.
Jras4 napisał/a:
jak długo na wawelu co ?

???
 
     
Zagubiona 
Trajkotka



Pomogła: 21 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 26 Gru 2012
Posty: 1157
Wysłany: Nie 27 Lip, 2014 20:11   

Amy1983, witaj :)

Wiem o czym piszesz, te emocjonalne uzależnienia, te relacje z innymi mężczyznami ocierające się o zdradę itp.

Rada na początek- POWOLI- NIE PCHAJ JADĄCEGO POCIĄGU ;)

Pozdrawiam
Ewa- uzależniona od seksu chorej miłości

P.S. Na Jrasa nie zwracaj uwagi ;)
_________________
"Depresja, to ciało, które chce żyć i umysł, który chce umrzeć."
Ostatnio zmieniony przez Zagubiona Nie 27 Lip, 2014 20:12, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Klara 
Uzależniony od Dekadencji


Pomogła: 264 razy
Dołączyła: 24 Lis 2008
Posty: 7826
Wysłany: Nie 27 Lip, 2014 20:12   

Amy, stanęłyśmy w Twojej "obronie", ale najlepiej pomoże Ci nasz Nie.Aniołek, gdy się tu zjawi.
Ja jestem współuzależniona, ale Twojego problemu nie mam i nie odważyłabym Ci cokolwiek radzić.
Wiem, że oprócz mityngów, kilka razy w roku odbywają się warsztaty wyjazdowe, na których ludzie pracują na krokach.
Jeśli Nie.Aniołek nie będzie miała na ten temat informacji, a Ciebie to zainteresuje, mogę się dowiedzieć szczegółów i Ci przekazać.

Edit:
O, już jest Nie.Aniołek :D
_________________
"Kiedy się przewracasz, nigdy nie wstawaj z pustymi rękami." /przysłowie japońskie/
Ostatnio zmieniony przez Klara Nie 27 Lip, 2014 20:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Słoneczko 
Gaduła
Alko/Współ.../DDA/



Pomogła: 18 razy
Wiek: 49
Dołączyła: 12 Gru 2012
Posty: 735
Wysłany: Nie 27 Lip, 2014 20:15   

W.moim związku był epizod, że po kokejnym z resztą rozstaniu nie umiałam żyć bez niego. Ja lojalna a on był już z inną (ale to już inna inszość)
Tak byłam zakochana, że wszysyko mu wybaczałam i
ściągnęłam byłego z powrotem od innej do siebie.

Odkochałam się kiedy pokochałam siebie.
Terapia mi pomogła :tak:
_________________
"Alkohol może zmienić makijaż rzeczywistości, ale nie ją samą."
 
     
Zagubiona 
Trajkotka



Pomogła: 21 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 26 Gru 2012
Posty: 1157
Wysłany: Nie 27 Lip, 2014 20:15   

Informacje o warsztatach zawsze pojawiają się na stronie SLAA- z tego co wiem, a jeśli nie to dowiem się kiedy są najbliższe od jednego z organizatorów. I dodatkowo dwa razy do roku są zjazdy wspólnoty.
_________________
"Depresja, to ciało, które chce żyć i umysł, który chce umrzeć."
 
     
Amy1983 
Małomówny


Dołączyła: 27 Lip 2014
Posty: 61
Skąd: Skątowni
Wysłany: Nie 27 Lip, 2014 21:24   

Nie.anioł napisał/a:
POWOLI- NIE PCHAJ JADĄCEGO POCIĄGU

Ale coś chcę zrobić, a mam wrażenie, że to wszystko mało i niewystarczająco :(
I jeszcze kolejna kłótnia i coś, co zdarzyło się w zeszłym tygodniu. Kolega napisał mi około 22, że wraz ze znajomymi wybierają się z psiakami na spacer, chcieli żebym też się zabrała. Ja najpierw usłyszałam dźwięk w telefonie, myślałam, że koleżanka pisze. Dopiero później zobaczyłam, że to kolega. No więc zostałam ozwana kłamcą i oszustem, że kolegom nadaję damskie imiona, więc coś się za tym musi kryć.
Już nie mam siły tłumaczyć :beczy: Nie zrobiłam niczego złego. Mam w sobie wielkie napięcie, czuję się bezradna. I nie umiem przetłumaczyć sobie, że to jego problem.
Słoneczko napisał/a:
Odkochałam się kiedy pokochałam siebie.

A co to znaczy?
 
     
Zagubiona 
Trajkotka



Pomogła: 21 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 26 Gru 2012
Posty: 1157
Wysłany: Nie 27 Lip, 2014 21:33   

Amy1983, na początku też tak miałam, że czułam, że ciągle robię za mało, z czasem zrozumiałam, że sobie tyle ile mogę, a zdrowienie wymaga czasu i nie na co go na siłę przyspieszać.
_________________
"Depresja, to ciało, które chce żyć i umysł, który chce umrzeć."
 
     
Klara 
Uzależniony od Dekadencji


Pomogła: 264 razy
Dołączyła: 24 Lis 2008
Posty: 7826
Wysłany: Nie 27 Lip, 2014 21:36   

Amy1983 napisał/a:
Słoneczko napisał/a:
Odkochałam się kiedy pokochałam siebie.

A co to znaczy?

http://www.beatapawlikows...,text,2838.html
_________________
"Kiedy się przewracasz, nigdy nie wstawaj z pustymi rękami." /przysłowie japońskie/
 
     
Słoneczko 
Gaduła
Alko/Współ.../DDA/



Pomogła: 18 razy
Wiek: 49
Dołączyła: 12 Gru 2012
Posty: 735
Wysłany: Nie 27 Lip, 2014 22:43   

Klara napisał/a:
Amy1983 napisał/a:
Słoneczko napisał/a:
Odkochałam się kiedy pokochałam siebie.

A co to znaczy?

http://www.beatapawlikows...,text,2838.html
Dziękuję Klaro :okok:
Amy, w tej treści zapodanej przez Klarę jest zawarta istota pojęcia "pokochać siebie"
:tak:
_________________
"Alkohol może zmienić makijaż rzeczywistości, ale nie ją samą."
 
     
Amy1983 
Małomówny


Dołączyła: 27 Lip 2014
Posty: 61
Skąd: Skątowni
Wysłany: Nie 27 Lip, 2014 23:09   

Znam Pawlikowską, mam i przeczytałam większość jej książek. Ale rozum i emocje rozjeżdżają mi się zupełnie. Co z tego, że wiem jak nie czuję? Jak to uruchomić?
Jesteśmy po rozmowie z M. Mnóstwo emocji, napięcia, smutku, płaczu, żalu, pretensji... Czasami mam wrażenie, że również od tych emocji się uzależniłam, że bez tego=bez niego, byłoby pusto, nudno, szaro, nijak... Mimo, że widujemy się średnio raz w tygodniu i bardzo dobrze radzę sobie z samotnością (lubię swoje towarzystwo, w większości przypadków umiem zorganizować sobie czas), to gdy dochodzi do rozstania (dochodziło już 8 razy)... Ze mną koniec, czuję, że umieram. To nie jest normalne. To jest CHORE!!!
Zarówno jego, jak i moja terapeutka poradziły nam wspólną terapię dla par. Ma nam ona pomóc albo się dogadać albo rozstać... Bardzo się mijamy.
 
     
Amy1983 
Małomówny


Dołączyła: 27 Lip 2014
Posty: 61
Skąd: Skątowni
Wysłany: Pon 28 Lip, 2014 08:45   

I znowu to napięcie!!! Jest nie do wytrzymania. Chociaż towarzyszy mi już tak długo, że aż dziwne, że się nie przyzwyczaiłam, że się nie uodporniłam. A jednak...
Mam wyrzuty sumienia, że wczoraj tak nakrzyczałam, że puściły mi nerwy. Mimo, że potrzebny był mi czas oddalenia się (dostrzeżenie i nazwanie swojego uzależnienia), usłyszałam słowa krytyki, że olewam. Czy tak wygląda osoba, która olewa? Czy tak się czuje? Rozdarta w środku, totalnie zagubiona? Skołowana? Zmęczona? Czemu nie potrafię puścić, odpuścić?
Dziś przy kompulsywnych myślach odmawiam modlitwę o pogodę ducha. Gdy kończę, od razu muszę znowu zacząć, bo napięcie, bo lęk, bo żal i płacz. Świetny przykład doświadczania bezsilności z Kroku 1. Tylko co z tego? Co dalej? Jestem zmęczona. Dziękuję, że mogę się tym tu podzielić.
Dobrego dnia
 
     
szika 
Trajkotka
Uzależniona i DDA



Pomogła: 39 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 30 Sie 2013
Posty: 1649
Wysłany: Pon 28 Lip, 2014 11:26   

Witaj Emi :)
dopiero teraz zajrzałam do Ciebie :)

a teraz na powaznie..

Amy1983 napisał/a:
Jest nie do wytrzymania.


zadaj sobie pytanie, że niby dlaczego to jest nie do wytrzymania? przecież wytrzymujesz... jesteś, nie rozpadłas się na kawałki, nie umarłaś... żyjesz...

Amy1983 napisał/a:
dziwne, że się nie przyzwyczaiłam, że się nie uodporniłam.

takie coś nie istnieje moim zdaniem..
skoro napięcie sie pojawia to oznacza, że jest Ci do czegoś potrzebne, nic się nie dzieje przypadkiem, ani nie jest tak, że świat jest stworzony po to aby Ciebie nękać... świat jest dobry i sprawiedliwy taki jaki jest, a wszystko co nam się wydarza jest po coś...
Amy1983 napisał/a:
Mam wyrzuty sumienia, że wczoraj tak nakrzyczałam, że puściły mi nerwy.

wyrzuty sumienia, poczucie winy to emocje, których bywamy niewolnikami... niestety sa bardzo destrukcyjne..
przekonałam sie o tym na własnej skórze...
kiedyś, gdy odczuwałam poczucie winy to myślałam o sobie, uwazałam siebie za osobę "ludzką"... uważałam, że to szlachetne, dobre i potrzebne poczucie...
dziś wiem, że myliłam się... poczucie winy było dla mnie pułapką i...
i to mi było najtrudniej przyjąć... ale w końcu przyjęłam: poczucie winy wynikało z mojej podświadomej dumy, stawiałam siebie (nieswiadomie) ponad innymi ludźmi... bo skoro ja to odczuwam to jestem lepsza od tego kogos, kto tego nie odczuwa...

to poczucie winy, o którym pisałas, wynikające z tego, że nie opanowałas emocji i robiłas to czego nie chcesz tak naprawde robić, na ten moment oczyciwscie jest potrzebne i dobre, bo informuje Ciebie, że coś jest nie tak, że chcesz coś zmienić... proponuję przy tym pozostań...
pozwoliłam sobie jednak napisac o tym więcej...gdyz z poczuciem winy to ja niegdyś zyłam za pan brat, o kazdej porze dnia i nocy, w kazdej praktycznie sytuacji i wobec chyba wszystkich ludzi na świecie i w ogóle wobec świata...
Amy1983 napisał/a:
usłyszałam słowa krytyki, że olewam. Czy tak wygląda osoba, która olewa?

tu przeciez Ty najlepiej wiesz, że nie olewasz... a więc... czy rzeczywistośc jest taka jak inni ją widzą? czy tak jak Ty?
a moze ani taka ani taka?
to jest tylko odbiór Twojego partnera i Twój... tylko odbiór...
trzymaj się swojego, a reszta świata niech się trzyma swojego...
obwinianie dla osoby obwiniającej wcale nie jest takie fajne... tak naprawde jest odwracanie swojej uwagi od siebie i koncentrowanie sie na otoczeniu... wynika to z lęku, ze strachu przed samooceną...
Amy1983 napisał/a:
bo napięcie, bo lęk, bo żal i płacz.

to sa Twoje myśli Kochana... myśli wywolują emocje, nie odwrotnie...
jesli cos z tego co napisałam zainteresuje Cie to pytaj..
_________________

 
     
Amy1983 
Małomówny


Dołączyła: 27 Lip 2014
Posty: 61
Skąd: Skątowni
Wysłany: Pon 28 Lip, 2014 13:07   

Dziękuję, dziękuję, dziękuję. Bardzo mnie to uspokoiło. Chociaż chyba najbardziej rozmowa z M... Wiem, że jest tak jak piszesz. JA TO WSZYSTKO WIEM, ale nic z tego nie czuję :( Już z 300 razy odmówiłam modlitwę o pogodę ducha, odwracam swoją uwagę i myśli, afirmuję, powtarzam, że mogę wybrać ich tysiące, a wybieram właśnie TE... Nic innego nie przychodzi mi do głowy. BEZSILNOŚĆ. Czuję, że to czas kiedy gotowa jestem do podjęcia pracy nad 1 Krokiem. Czy jest na forum miejsce, gdzie mogę znaleźć albo zapytać o sponsora? Przeglądałam i nie znalazłam.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Google
WWW komudzwonia.pl

antyspam.pl


Alkoholizm, współuzależnienie, DDA. Forum wsparcia
Strona wygenerowana w 0,27 sekundy. Zapytań do SQL: 14