Strona Główna Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA "

czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Cechy charakterystyczne dla osób z syndromem DDA
Autor Wiadomość
MartiVW 
Małomówny



Pomógł: 1 raz
Wiek: 44
Dołączył: 28 Lip 2009
Posty: 77
Skąd: Kluczbork.
Wysłany: Czw 17 Wrz, 2009 22:37   

Jest jedna rzecz która pamiętam z domu ,tak całkiem wyraznie; ojca który po pracy pijany czy nie prawie zawsze robił zadymy w domu a z drugiej strony moją matkę biernego świadka tych wydarzeń. Takie dobro i zło ,czerń i biel dwie przeciwności .Nigdy nie lubiłem mojego starszego facet nie do życia.
_________________
Miłość życia zaklęta w koniach mechanicznych.
 
     
MartiVW 
Małomówny



Pomógł: 1 raz
Wiek: 44
Dołączył: 28 Lip 2009
Posty: 77
Skąd: Kluczbork.
Wysłany: Czw 17 Wrz, 2009 22:44   

• Mam prawo opuścić towarzystwo osób :mysli: , które świadomie lub przez nieuwagę tłamszą mnie, wpędzają w poczucie winy czy upokarzają. Dotyczy to również mojego rodzica alkoholika :figielek: :] , rodzica niealkoholika i każdego członka rodziny. :]
_________________
Miłość życia zaklęta w koniach mechanicznych.
 
     
czarna róża 
Towarzyski



Pomogła: 14 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 14 Lis 2009
Posty: 406
Skąd: Toruń
Wysłany: Sob 14 Lis, 2009 18:38   

A ja od niedawna wiem ,że jestem DDA i to przez ostatnie perturbacje w moim życiu..zawsze wiedziałam że coś jest ze mną nie tak,że wycofana..że reaguje na pewne sprawy inaczej niż wszyscy ..tą wiedze mam od roku,byłam na mitingach dda,nie przyniosły mi ulgi,czytam różne materiały,próbuje zrozumiec ,ale najlepszy dla mnie jest dialog z innymi podobnymi..
_________________
Boże..jeśli przestane w Ciebie wierzyc ,to zacznę robic złe rzeczy..
 
 
     
Flandria 
Uzależniony od netu
DDA (Dzielna, Dobra, Aktywna)



Pomogła: 69 razy
Dołączyła: 28 Mar 2009
Posty: 3240
Wysłany: Sob 14 Lis, 2009 19:11   

czarna róża napisał/a:
byłam na mitingach dda,nie przyniosły mi ulgi


mnie bardzo pomogły rozmowy z terapeutami, polecam :)

czarna róża napisał/a:
najlepszy dla mnie jest dialog z innymi podobnymi..

a myślałaś o terapii grupowej ? :)
 
     
czarna róża 
Towarzyski



Pomogła: 14 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 14 Lis 2009
Posty: 406
Skąd: Toruń
Wysłany: Sob 14 Lis, 2009 22:28   

Myślę o jakiejkolwiek terapii..teraz..bo wcześniej wydawało mi się że wszystko było w miare ok,mam dobrą prace,pracę z ludżmi i lubie ją ,daje mi satysfakcje ,mam swoje pasje,swoje zdanie ale kiedy moje życie prywatne się posypało okazało się że moje JA runeło jak domek z kart,że nie mam się czego trzymac..że muszę przewartościowac swoje życie..bo tak naprawdę zamiatałam problemy pod dywan a nie potrafiłam się z nimi zmierzyc.Tylko łatwiej jest po prostu zapomniec niż do tego wszystkiego wracac i analizowac.
_________________
Boże..jeśli przestane w Ciebie wierzyc ,to zacznę robic złe rzeczy..
 
 
     
Flandria 
Uzależniony od netu
DDA (Dzielna, Dobra, Aktywna)



Pomogła: 69 razy
Dołączyła: 28 Mar 2009
Posty: 3240
Wysłany: Nie 15 Lis, 2009 01:35   

czarna róża napisał/a:
Tylko łatwiej jest po prostu zapomniec niż do tego wszystkiego wracac i analizowac.

Tylko pozornie łatwiej.
Z własnego doświadczenia wiem, że wraz z wiekiem (czyli wraz z kolejnymi trudnymi wydarzeniami) bylam coraz słabsza, coraz wrażliwsza i coraz łatwiej się wysypywałam.
Dzięki pracy nad sobą zaczęłam tą tendencję odwracać - czuję się coraz silniejsza :) Nadal jestem wrażliwa, nadal się wysypuję, ale na krócej i mniej intensywnie. Poza tym - teraz te "wysypki" dodają mi siły, bo często dowiaduję się czegoś ważnego o sobie - buduję kolejny fragment swojego fundamentu :)
Jest mi z sobą dużo łatwiej, choć nie przeszłam pełnej terapii.

czarna róża napisał/a:
Myślę o jakiejkolwiek terapii..

dzwoniłaś już gdzieś w tej sprawie ? :)
jakby coś - tu masz adresownik:
http://www.psychologia.ed...jawskopomorskie
 
     
czarna róża 
Towarzyski



Pomogła: 14 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 14 Lis 2009
Posty: 406
Skąd: Toruń
Wysłany: Pon 16 Lis, 2009 21:51   

Dziękuje ci Flandrio za namiary,ja je już mam,wystarczy zadzwonic,tylko nie wiem czemu zwlekam..
_________________
Boże..jeśli przestane w Ciebie wierzyc ,to zacznę robic złe rzeczy..
 
 
     
Flandria 
Uzależniony od netu
DDA (Dzielna, Dobra, Aktywna)



Pomogła: 69 razy
Dołączyła: 28 Mar 2009
Posty: 3240
Wysłany: Pon 16 Lis, 2009 22:47   

czarna róża napisał/a:
tylko nie wiem czemu zwlekam..


nie zwlekaj :)
dobry terapeuta jest niesamowitym wsparciem
ja się pozbyłam sporo różnego rodzaju lęków :)
w dodatku to ktoś, kto pokazuje Ci lustro, w którym możesz się przejrzeć
 
     
stiff 
Uzależniony od netu



Pomógł: 38 razy
Wiek: 60
Dołączył: 05 Paź 2008
Posty: 4919
Wysłany: Pon 16 Lis, 2009 22:49   

Flandra napisał/a:
ja się pozbyłam sporo różnego rodzaju lęków :)

Gorzej z terapeuta... :p
_________________
Jesteś taką osobą, jaką decydujesz się być...
 
     
Flandria 
Uzależniony od netu
DDA (Dzielna, Dobra, Aktywna)



Pomogła: 69 razy
Dołączyła: 28 Mar 2009
Posty: 3240
Wysłany: Pon 16 Lis, 2009 22:57   

stiff napisał/a:
Gorzej z terapeuta...

to mnie akurat bardzo martwi 8|
pocieszam się tym, że ten strach jest w jakiejś tam mierze racjonalny - jeśli raz poczułam się przez tego faceta skrzywdzona, to trudno, żebym teraz była mu w stanie na tyle zaufać, żeby pozwolić mu na terapeutyzowanie mnie :/
 
     
Flandria 
Uzależniony od netu
DDA (Dzielna, Dobra, Aktywna)



Pomogła: 69 razy
Dołączyła: 28 Mar 2009
Posty: 3240
Wysłany: Wto 17 Lis, 2009 00:28   

swoją drogą, to od soboty siedzę i się zastanawiam czy potrzebna mi jeszcze terapia DDA czy nie :mgreen:
strasznie się zdziwiłam tą moją reakcją na tego terapeutę :/
 
     
Beniamin 
Towarzyski


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 06 Lut 2009
Posty: 477
Wysłany: Wto 17 Lis, 2009 19:05   

:szok:
 
     
Kulfon 
Trajkotka
pacjent nie z tej ziemi



Pomógł: 41 razy
Dołączył: 02 Lip 2009
Posty: 1275
Wysłany: Wto 17 Lis, 2009 19:07   

Flandra napisał/a:
swoją drogą, to od soboty siedzę i się zastanawiam czy potrzebna mi jeszcze terapia DDA czy nie

ot, dylemat .... :roll:


Rybko, :mgreen: jestes niemozliwa .... g45g21
Ty i Terapia .................. :wysmiewacz:


:kwiatek:
Ostatnio zmieniony przez Kulfon Wto 17 Lis, 2009 19:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Natasza 
(konto nieaktywne)

Wiek: 37
Dołączyła: 21 Lut 2010
Posty: 12
Skąd: Police
Wysłany: Nie 21 Lut, 2010 01:33   

no dobra jestem DDA ale to nie koniec świata :mgreen:
_________________
evrybady pomarańcze
 
 
     
czarna róża 
Towarzyski



Pomogła: 14 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 14 Lis 2009
Posty: 406
Skąd: Toruń
Wysłany: Nie 21 Lut, 2010 13:16   

Natasza..pewnie że nie..jestem jaka jestem..nie wyobrazam sobie byc kims innym..
_________________
Boże..jeśli przestane w Ciebie wierzyc ,to zacznę robic złe rzeczy..
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Google
WWW komudzwonia.pl

antyspam.pl


Alkoholizm, współuzależnienie, DDA. Forum wsparcia
Strona wygenerowana w 1.73 sekundy. Zapytań do SQL: 11