 |
Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA"
czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...
|
|
muszę bez terapii i AA |
| Autor |
Wiadomość |
zimna
Gaduła Księżniczka \^^^/


Pomogła: 17 razy Dołączyła: 06 Gru 2011 Posty: 783
|
Wysłany: Wto 20 Mar, 2012 17:34
|
|
|
A ja nie mogę pić do końca życia, serio. |
_________________ "jestem ciszą między parą tonów,
które niełatwo się ze sobą godzą" R.M.Rilke ..................................... |
|
|
|
 |
Marc-elus
Uzależniony od netu

Pomógł: 69 razy Wiek: 47 Dołączył: 07 Paź 2008 Posty: 3665
|
Wysłany: Wto 20 Mar, 2012 17:36
|
|
|
| zimna napisał/a: | A ja nie mogę pić do końca życia, serio. |
Chcesz być bardziej alkoholiczką niż my alkoholikami?
Niedoczekanie, mój alkoholizm jest "najmojszy"... |
|
|
|
 |
zimna
Gaduła Księżniczka \^^^/


Pomogła: 17 razy Dołączyła: 06 Gru 2011 Posty: 783
|
Wysłany: Wto 20 Mar, 2012 17:37
|
|
|
A i jeszcze nie chce pić, do końca życia |
_________________ "jestem ciszą między parą tonów,
które niełatwo się ze sobą godzą" R.M.Rilke ..................................... |
|
|
|
 |
Pastel
Gaduła


Wiek: 47 Dołączył: 06 Mar 2012 Posty: 750
|
Wysłany: Wto 20 Mar, 2012 17:50
|
|
|
zimna,
Z całą pewnością bardziej do mnie przemawia AA niż terapia. O sponsorze słyszałem już lata temu, ale chyba czułbym, że w jakiś sposób robię krzywdę tej osobie. W sumie nie myslałem nad tym zbyt wiele.
Ja próbuję samokontroli. Nie w piciu oczywiście(tego już próbowałem tysiące razy), a w sferze uczuć. Jestem strasznym cholerykiem, ale mimo to wiem, że przynajmniej połowa moich nerwów była tylko pretekstem. Te emocje muszę dokładnie poznać i analizować pod kątem mojego alkoholizmu. Otoczenie póki co zauważyło pozytywną zmianę, ale jestem teraz niby w fazie 'miesiąca miodowego', więc z pewnością będzie gorzej. Poza tym czas spowoduje uśpienie pewnych ostrzeżeń i chyba to będzie najtrudniejsze. Myślę, że to kwestia treningu, swego rodzaju medytacji, ale również wiedzy. Czytam, szukam, porównuje to do mojego postępowania i staram się wyciągać wnioski. Nie chcę, by uznano mnie tu za paranoika, ale udaje mi się czasem w sytuacji stresu 'wyjść' z siebie i 'z boku' ocenić moje zachowanie. To z pewnością jest ocena subiektywna, ale dzięki temu uzyskuję wewnętrzny spokój i dana sytuacja robi się prostsza, a co najważniejsze - jeszcze niedawno poszedłbym przez to pić, teraz rozpoczynam rozmowę lub działanie mające na celu wyeliminowanie problemu. Wiem, że to niewiele i ewentualnie początek drogi, ale coś robić muszę. Panowanie nad samym sobą to chyba podstawa; z terapią lub bez. Pracuję nad HALTem, bo to moim zdaniem dobry sposób do 'uspokojenia' chaotycznego i pijackiego życia. Mam problem teraz z L, bo ja jestem nie dość, że indywidualista, to jeszcze samotnik. Tzn. mam rodzinę, znajomych, przyjaciół (nawet takich prawdziwych! Nieprawdopodobne, co? ), ale do wielu rzeczy potrzebuję skupienia, a towarzystwo mnie rozprasza. Pracować też wolę sam.
Jak tak teraz przeczytałem to 'lecenie po flachę' : polecę kupić, ale kwiatka mojej 'churri', na pewno się ucieszy! Zamiast kastą piwa (dziś mecz!) w lodówce przywitam ją różyczką. "Zło dobrem zwyciężaj", ciężko, ale próbuję i co najważniejsze przynosi mi to satysfakcję.
Tobie również powodzenia życzę.
|
_________________ Adhibe rationem difficultatibus.
Seneka |
|
|
|
 |
Pastel
Gaduła


Wiek: 47 Dołączył: 06 Mar 2012 Posty: 750
|
Wysłany: Wto 20 Mar, 2012 18:17
|
|
|
| Marc-elus napisał/a: | | Sądzę że niechęć do terapii czy AA wynika z bardzo prostej rzeczy: tam do alkoholika zaczyna dochodzić że nie może pić, już nigdy. To baaaardzo niewygodna myśl, lepiej mówić sobie że pójdę na seans hipnozy i nauczę się pić jak zdrowi ludzie. |
Nie myślałem o tym pod tym kątem. Raczej sugerując się tutejszymi postami sądziłem, że to jakiś rodzaj strachu lub wstydu. Ja niczego się nie boję (choćby niedźwiedź to dostoję! ), a wstydzę się o wiele bardziej zapicia niż tego, że 'kiedyś' piłem i dlatego mnie terapia nie przeraża. Do mnie ta myśl, o niepiciu nigdy jeszcze nie trafia, a to dlatego, że ja jeszcze nie jestem w stanie zaufać samemu sobie. Poza tym interpretacja Michała bardziej mi się podoba.
Optymistyczne myślenie - jak najbardziej. Ty nie chodzisz do kościoła, a ja z podobnych wględów na terapię - nie chcę robić z siebie 'cierpiętnika', w kółko maglować tematu głodów, pijanych snów etc. To strasznie ponure. Jak byłem zaszyty też miałem pijane sny. Ale nigdy z tego powodu nie cierpiałem - po prostu 'głupi' sen, podejrzewam, że jakbym usiadł z psychologiem i zaczął maglować temat to zaraz przyszłyby nawroty, głody i wszywka przepita (teoretycznie i tak ją 'przepiłem w końcu). Te głody siedzą w głowie i tylko alkoholik jest w stanie je wyeliminować.
P.S. Cieszę się, że dyskusja zeszła na ciekawsze tematy |
_________________ Adhibe rationem difficultatibus.
Seneka |
|
|
|
 |
szymon
Uzależniony od netu


Pomógł: 112 razy Dołączył: 23 Sty 2011 Posty: 4907
|
Wysłany: Wto 20 Mar, 2012 18:29
|
|
|
| pastel napisał/a: | P.S. Cieszę się, że dyskusja zeszła na ciekawsze tematy |
przyjecielu,
odkąd przestałem kąsać "ludzi", oni zrobili to samo
odkąd zacząłem dawać, sam dostaję więcej niż dałem...
dobra wiedza wisi w powietrzu, tak samo pada na Ciebie jak i na mnie.
później tych dwóch tworzy z kolejnymi dwoma małe grupki.
grupki tworzą organizacje, całe społeczeństwa ...
a nasze wspólne, dobre myśli mieszają się jak woda z mlekiem, by w końcu osiągnąć harmonię |
|
|
|
 |
Marc-elus
Uzależniony od netu

Pomógł: 69 razy Wiek: 47 Dołączył: 07 Paź 2008 Posty: 3665
|
Wysłany: Wto 20 Mar, 2012 18:30
|
|
|
| pastel napisał/a: | | Ty nie chodzisz do kościoła, a ja z podobnych wględów na terapię - nie chcę robić z siebie 'cierpiętnika', w kółko maglować tematu głodów, pijanych snów etc. |
Jakiego cierpiętnika?
Po prostu na terapii dokładnie pokazaliby Ci pijane myślenie, odkryli część rzeczy do których sam przed sobą wstydzisz się przyznać(alkoholowy umysł wypiera je z pamięci), a to jest niewygodne, uwiera....
Powiem Ci, na swoim przykładzie, że terapia odbiera komfort picia. Permanentnie. Nawet jak się napijesz to nie widzisz w tym nic pozytywnego, nie ma przyjemności tak jak kiedyś.
Może i dlatego alkoholik boi się jej jak ognia? |
|
|
|
 |
yuraa
Moderator

Pomógł: 111 razy Wiek: 63 Dołączył: 06 Paź 2008 Posty: 4277 Skąd: Police
|
Wysłany: Wto 20 Mar, 2012 19:35
|
|
|
| pastel napisał/a: | | Do mnie ta myśl, o niepiciu nigdy jeszcze nie trafia |
wszystko jasne
Ty nie chcesz iść na terapię i na wszelkie mozliwe sposoby to racjonalizujesz
bo sie po prostu obawiasz, że po terapii przestał bys pić na dobre.
a tak furteczka otwarta jeszcze
| pastel napisał/a: | | nie chcę robić z siebie 'cierpiętnika', w kółko maglować tematu głodów, pijanych snów etc. |
niewiele niestety wiesz o terapii.
ja jak trafiłem to ktoś powiedział że terapia pomoże mi poznać i zrozumieć siebie.
pomyslałem ; ale jełop, przecież ja doskonale znam i rozumiem siebie.
myliłem sie |
_________________
żaden tam niezaszczepiony.
Po prostu obywatel czystej krwi |
|
|
|
 |
Pastel
Gaduła


Wiek: 47 Dołączył: 06 Mar 2012 Posty: 750
|
Wysłany: Wto 20 Mar, 2012 19:56
|
|
|
Ja tam nikogo nie kąsałem. Jak już temat 'się stworzył' to chciałem się po prostu powymieniać poglądami. Ja pacyfista z natury.
| Marc-elus napisał/a: | | na terapii dokładnie pokazaliby Ci pijane myślenie, odkryli część rzeczy do których sam przed sobą wstydzisz się przyznać(alkoholowy umysł wypiera je z pamięci), a to jest niewygodne, uwiera.... |
Mnie coś uwiera nawet teraz. I waśnie nie do końca rozumiem co. Ale sądzisz, że mnie mistrza kamuflażu i manipulacji alkoholowej (jak zapewne każdy z nas) rozgryzą? A jak mój pijany umysł pozwoli im wiedzieć tylko to co będzie chciał im przekazać? Takie 'kozaki' tam są? Ja w to po prostu nie wierzę, a w tych sprawach wiara to podstawa. Ale gdybym nawet uwierzył to z drugiej strony jeśli do pewnych wniosków dojdę sam, to i nie straszne będą mi głody itp, nie będę w przyszłości upatrywał w każdym poddenerwowaniu działania pijanej głowy i alkoholizmu. Ja serio się przeraziłem po przeczytaniu niektórych wątków na tym forum. Trąci hipochondrią i nocebo na odległość. I jakimś dziwnym, obsesyjnym uzależnieniem od terapii. Takie 'nie pójdę=zapiję' prowadzi do uzależnienia w drugą stronę. W dodatku smutnego i pesymistycznego. Normalnie nic tylko się napić!
Tymczasem znalazłem adres i telefon najbliższego AA. Kto wie? Może się przyda w razie jakiegoś kryzysu. W sumie to nawet blisko mam.
| yuraa napisał/a: |
wszystko jasne
Ty nie chcesz iść na terapię i na wszelkie mozliwe sposoby to racjonalizujesz
bo sie po prostu obawiasz, że po terapii przestał bys pić na dobre.
a tak furteczka otwarta jeszcze |
Teoria dobra, ale ja być może obawiałbym się terapii(nawet podświadomie), gdybym sądził, że ona mi pomoże. Mnie wszystko jedno co zrobię jeśli to przyniesie rezultat. A tymczasem mówię całkiem poważnie - ja w to nie wierzę. Byłoby o wiele łatwiej nie dyskutować i dojść do wniosku, że język nie ten, że nie mam ubezpieczenia - wystarczy żeby nie pójść, a dodatkowo moja pijana głowa nie zaprzątałaby sobie nawet myśli o tym. A tymczasem się tu 'ścieram' przedstawiając moje poglądy. Ja nie mam negatywnych emocji w stosunku do terapii, ja nie mam żadnych. Załóżmy, ze diagnozujesz słusznie - to z takim podejściem i tak nic się nie zmieni w mojej sytuacji nawet jakbym tam zamieszkał... |
_________________ Adhibe rationem difficultatibus.
Seneka |
|
|
|
 |
matiwaldi
[*][*][*]

Pomógł: 16 razy Wiek: 61 Dołączył: 03 Mar 2012 Posty: 1046
|
Wysłany: Wto 20 Mar, 2012 19:58
|
|
|
| yuraa napisał/a: | | ....pomyslałem ; ale jełop, przecież ja doskonale znam i rozumiem siebie..... |
to już wiem,co myśli teraz Pastel....... |
|
|
|
 |
Pastel
Gaduła


Wiek: 47 Dołączył: 06 Mar 2012 Posty: 750
|
Wysłany: Wto 20 Mar, 2012 20:20
|
|
|
| matiwaldi napisał/a: | | to już wiem,co myśli teraz Pastel...... |
Jaaaaa? Gdzież bym śmiał!
Ja biorę pod uwagę wszystkie możliwości, więc Yura może mieć rację. Muszę nad tym pomyśleć głębiej i poszukać informacji.
Trzeźwego wieczoru! |
_________________ Adhibe rationem difficultatibus.
Seneka |
|
|
|
 |
Tajga
(konto nieaktywne)

Pomogła: 19 razy Dołączyła: 29 Lip 2011 Posty: 1585
|
Wysłany: Wto 20 Mar, 2012 20:28
|
|
|
| pastel napisał/a: |
Ja się trzymam. A Ty? |
Też się trzymam, więcej powiem, nawet się nie puszczam. Programu AA oczywiście, żebyś nie pomyślał sobie czego innego
| pastel napisał/a: | P.S. Jak Twój 'churro' (wym. 'ciurro') zeżarł cały boczek, to niech sam do sklepu biega. |
Gdyby ON poszedł po ten boczek, to by kupił tylko boczek. To nie upadłam jeszcze na głowę żeby wysyłać faceta do sklepu. Poszłam sobie sama, i kupiłam jeszcze cukiereczki, papieroski, jabłuszka i chipsy
Na Twoje dywagacje nie będę już odpisywała z tego powodu...gdyż mnie nie obchodzi już Twoje trzeźwienie. Alkoholik to w sumie egoista, i myśli o sobie. Trzeźwiej sobie miło nawet z Lucyferem, byleś był trzeźwy. Osłabiasz mnie i brak mi argumentów. Mam tera co innego na głowie. |
_________________ Na końcu wszystko będzie dobrze.
Jeżeli nie jest dobrze, znaczy że to jeszcze nie koniec.
J.Lennon |
| Ostatnio zmieniony przez Tajga Wto 20 Mar, 2012 20:29, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Gonzo.pl
(banita)

Pomógł: 37 razy Wiek: 65 Dołączył: 22 Maj 2011 Posty: 3629 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: Wto 20 Mar, 2012 20:29
|
|
|
| Cytat: | | Tobie pomaga terapia, mi medytacja, innemu esperal czy hipnoza - co to za różnica, ważne, że cel taki sam. |
Pastel, napisałem to jakiś czas temu do kogoś innego i w innym miejscu. Ale wydaje mi się tak aktualne, że z drobnymi zmianami powtórzę.
Nie będę się rozpisywal. Ani Tobie, ani mnie nic to nie da.
Każda choroba ma swój tzw. obraz. Są to podstawowe objawy występujące u wszystkich chorych.
Na podstawie tego obrazu opracowuje się sposób leczenia choroby, wspólny dla wszystkich pacjentów. Sposób ten oczywiście modyfikuje się, dostosowując go do indywidualnych objawów pacjenta. Ale jeśli mam cukrzycę, to nie dyskutuję z lekarzem, by leczyć ją masażami.
Każda choroba ma także swój obraz zdrowienia, wspólny dla wszystkich zdrowiejących.
Alkoholizm jest chorobą, gdyż takiej systematyzacji się poddaje. Jednostką chorobową o symbolu F10.2.
Ja jestem alkoholikiem.
A kim Ty jesteś?
Dodam, że człowiek, do którego to pisałem, zniknął z horyzontu.... zniknął z forum, zniknął z terapii, zniknął z mitingów.
Myślisz, że medytuje? |
_________________ Wszystko jest możliwe. Niemożliwe zajmuje tylko więcej czasu. |
|
|
|
 |
rufio
Uzależniony od netu rozkojarzony


Pomógł: 57 razy Wiek: 63 Dołączył: 06 Paź 2008 Posty: 3387 Skąd: Wyższy Śląsk
|
Wysłany: Wto 20 Mar, 2012 20:39
|
|
|
Pastel przyjacielu terapia to nie tylko - głody sny zwidy i inne marcepany - to rownież śmiech - żarty i poznanie siebie na wesoło jak i również na smutno to wymiana myśli - pomysłów i sposobów na to i tamto .
| pastel napisał/a: | | Ale sądzisz, że mnie mistrza kamuflażu i manipulacji alkoholowej (jak zapewne każdy z nas) rozgryzą? A jak mój pijany umysł pozwoli im wiedzieć tylko to co będzie chciał im przekazać? Takie 'kozaki' tam są? |
Jak to przeczytałem to naprawdę zacząłem się śmiać jak głupi do sera - zona na mnie spojrzała czy u mnie wszystko w porządku - chłopie grupa Cie rozbierze - ubierze a Ty nawet nie będziesz wiedział kiedy - tam się spotykają takie czarodzieje słów - gestów i myśli , ze nieraz myślisz , ze znajdujesz się w krainie zaczarowanej kulki . Kozaki ? pytasz - mistrzowie fikcji - ułudy niejeden bajkopisarz mógłby się uczyć . Ty może i jesteś mistrzem ale pamiętaj , że trafisz zawsze na lepszego . Ty się nie martw czy Cie rozgryza tylko martw w jaki sposób rozłożą Cie na czynniki pierwsze i czy to nastąpi na drugim czy trzecim spotkaniu . Mistrz kamuflażu i manipulacji - dobry jesteś - rozbawiłeś mnie do łez -
prsk |
_________________ I tak wszyscy skończymy w zupie .
 |
|
|
|
 |
jolkajolka
Trajkotka


Pomogła: 8 razy Wiek: 61 Dołączyła: 07 Sie 2009 Posty: 1388 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto 20 Mar, 2012 20:45
|
|
|
Dobry post,Rufio |
_________________ "Potykając się można zajść daleko;nie wolno tylko upaść i nie podnieść się." Goethe |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
Alkoholizm, współuzależnienie, DDA. Forum wsparcia
|