Strona Główna Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA "

czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Krok 9
Autor Wiadomość
Wiedźma 
Administrator


Pomogła: 190 razy
Dołączyła: 04 Paź 2008
Posty: 9462
Wysłany: Czw 10 Wrz, 2009 09:56   Krok 9

Krok Dziewiąty.

„Zadośćuczyniliśmy wszystkim, wobec których było to możliwe,
z wyjątkiem przypadków, gdy zraniłoby to ich lub innych.”

Aby stać się gotowym potrzeba cierpliwości.
Trzeba też wiary.
Bóg zrobi dla nas to,
czego my nie potrafiliśmy zrobić dla siebie.

Zadośćuczynienie.
Większość ludzi pragnie kochać i być kochanymi.
Jest to niemożliwe, jeśli nosimy w sobie urazy lub czujemy się winni.
Nie potrafimy wtedy kochać i czujemy że nie jesteśmy kochani, że nie jesteśmy warci miłości.
Wielu z nas ma za sobą doświadczenia kochanie i bycia kochanym „warunkowo”.
Biorąc to pod uwagę, odczuwamy często pragnienie czy impuls,
by po prostu zerwać z ludźmi z naszej przeszłości lub unikać ich kiedy to tylko możliwe.
Jednak praktykowanie 12 Kroków pokazało nam inną możliwość.
Polega ona na dogadaniu się z tą naszą „skazą”, z kochaniem siebie warunkowo.
Niektóre warunki na pewno możemy spełnić.
Ja lubię siebie najbardziej, gdy zachowuję się tak, jak uważam, że zachowuje się człowiek „dobry”.
I jeżeli się postaram, to mogę stać się bardziej akceptujący i wybaczający,
a mniej krytyczny w moim podejściu do innych.
Nie potrzebuję wtedy wynajdywać wad u innych, by podtrzymywać dobra mniemanie o sobie,
nie potrzebuję zmniejszać innych do mojego rozmiaru, albo jeszcze bardziej !
Jeśli dobrze o sobie myślę, to nie muszę sprawdzać własnej wartości porównując siebie z innymi.
Kiedy przestałem pić, to już nie potrzebowałem kontrolować ile inni piją,
żeby upewnić się, że ja nie piję „za dużo ani za szybko”.
Kiedy modlę się, abym w jakimś związku zachowywał się inaczej niż kiedyś
TO SIĘ TAK DZIEJE !
Do pracy nad Krokami potrzebna jest uczciwość, gotowość i otwartość umysłu.
Oznacza to, że „stajemy się podatni na nauczanie”, wiemy, że nie znamy wszystkich odpowiedzi,
a zanim zaczniemy działać czekamy na nowe informacje.
Często możemy usłyszeć o osobach które w Kroku Dziewiątym zadośćuczyniły przeprosinami.
Oczywiście, czasami przeprosiny są potrzebne. Ale przeprosiny nie stanowią zadośćuczynienia.

Zadośćuczynienie wymaga zmiany postępowania !
Mogę setki razy przepraszać za spóźnianie się do pracy, ale samego spóźniania to nie „naprawi”.
Pojawienie się w pracy punktualnie lub przed czasem czyni moją skruchę prawdziwą.
To co mówię na temat mojego zachowania nie dowodzi zmiany.
Świadczą o niej moje działania. Krok Dziewiąty jest z pewnością Krokiem działania.
„Jestem przekonany, że najprostszą drogą do przeżycia religijnego jest prosić o łaskę dawania, dzielenia się,
pocieszania, opatrywania ran, podnoszenia na duchu, zażegnywania kłótniom, odnawiania przyjaźni,
oddalania podejrzeń i zastępowania ich ufnością, podtrzymywania kogoś kto stracił wiarę,
pozwalania aby ktoś kto czuje się bezradny zrobił cos dla mnie,
dotrzymywania obietnic, pogrzebania dawnych uraz, zmniejszania moich wymagań w stosunku do innych,
walczenia o zasady, wyrażania wdzięczności, pokonywania strachu i doceniania piękna natury,
powiedzenia komuś że go kocham i potem mówienia mu tego ponownie.
John Powell – „Dlaczego żyjemy, dlaczego umieramy”
(A Reason to Live, A Reason to Die)

Zadośćuczynienie oznacza naprawianie błędów. Samo bycie trzeźwym nie wystarcza.
Człowiek który uważa, iż wystarcza nie pić – jest bezmyślny.
Zachowuje się jak ten rolnik, który po zniszczeniu domu przez cyklon mówi do swojej żony
„Nie martw się. Najważniejsze, że wiatr przestał szaleć.”
Tak jak dom rolnika trzeba odbudować, tak i my musimy stać się gotowi do odnowienia więzi,
do których zerwania w znacznej mierze przyczyniło się nasze postępowanie.


Trzy dziedziny zadośćuczynienia.

1. Krzywdy materialne.

Są to krzywdy wyrządzone innym w sprawach materialnych:
pieniądze, kontrakty, rachunki, pożyczki, nieuczciwe interesy finansowe,
szkody lub krzywdy wyrządzone ludziom lub ich własności,
brak wydajności w pracy, nie przychodzenie do pracy lub spóźnianie się,
rozrzutność i skąpstwo, roztrwonione pieniądze,
próby kupowania przyjaźni czy miłości oraz odmawianie pomocy finansowej,
aby móc sobie sprawić przyjemność.

2. Krzywdy moralne.
Wciąganie innych w niewłaściwe postępowanie,
dawanie złego przykładu dzieciom, przyjaciołom, bądź innym osobom,
które szukały u nas rady, pomocy, miłości.
Krzywdy moralne mogą być bardzo bolesne, szczególnie jeśli chodzi o związki z bliską rodziną.
Czasem jesteśmy tak pochłonięci potrzebą samoobrony i samousprawiedliwienia,
że stajemy się całkiem nieświadomi potrzeb innych osób
i wyrządzamy im więcej krzywdy niż jesteśmy w stanie sobie wyobrazić.
Jakże często słyszymy o żonach które zrezygnowały z prowadzenia domu i wychowywania dzieci,
aby zwiększyć dochód, który nie był wystarczający po opłaceniu kosztów picia; i o mężach,
którzy zabierają kluczyki od samochodu i zamykają barki i których praca cierpi przez to,
że oni zaabsorbowani są zmartwieniami i frustracją wywołaną przez nieobliczalną małżonkę;
o dzieciach które nie znajdują radości w domu i wstydzą się zapraszać przyjaciół;
o bardzo małych dzieciach,
które czują się przymuszone do odgrywania roli dorosłego w rodzinie,
ponieważ ich rodzice zachowują się jak dzieci.

3. Krzywdy duchowe.
Są to dla większości z nas „grzechy zaniedbania”; zaniedbywanie obowiązków
wobec siebie, rodziny, otoczenia i wobec Boga;
brak wdzięczności wobec tych którzy przejęli nasze obowiązki w kwestii nauczania
czy wychowywania naszych dzieci, gdy my nie czyniliśmy starań w tym kierunku;
brak naszego rozwoju w dziedzinie zdrowia, wykształcenia, wypoczynku, twórczości.
Początkowi trzeźwienia towarzyszy często nowa świadomość i docenienie faktu,
że mimo naszego samo destrukcyjnego zachowania żyjemy
i mamy szansę zmienić się przyjmując pomoc i żyjąc według tego Programu,
dwudziestoma czterema godzinami.

„Zadośćuczyniliśmy osobiście wszystkim...”
Tylko osobiste zadośćuczynienie może skutecznie doprowadzić do zmiany
w naszym zachowaniu i charakterze, a dalej do dojrzałości.
Krok Dziewiąty ma nam pomóc w osiągnięciu pokory, uczciwości i odwagi,
a to oznacza, że musimy osobiście udać się do osób, które skrzywdziliśmy,
dokonać zwrotu i osobiście przyznać się do naszych błędów.
W większości przypadków zadośćuczynienie przyjmowane jest dobrze,
a nawet jeśli nie, co zdarza się rzadko, to nie ma powodu, by nie spróbować ponownie.
Jeśli ludzie nie są w stanie przyjąć szczerej propozycji zadośćuczynienia,
to wtedy ich część problemu będzie musiała pozostać nierozwiązana.
Jednak w większości przypadków związki z innymi osobami ulegają znacznej poprawie w wyniku zadośćuczynienia.

„Wobec których było to możliwe”
Istnieją przypadki kiedy osobiste zadośćuczynienie nie jest możliwe.
Śmierć, całkowita strata kontaktu lub inne ważkie powody mogą uniemożliwić nasz osobisty udział.
W takich sytuacjach pośrednie zadośćuczynienie zaspakaja często naszą potrzebę
naprawienia.
Jeżeli krzywda była związana z pieniędzmi, to dług można spłacić osobie pozostałej przy życiu,
bądź przeznaczyć na cel dobroczynny w imieniu tamtej osoby.
Musimy modlić się o przewodnictwo w zadośćuczynieniu i dostrzegać możliwości tam, gdzie one są.
Krok Dziewiąty jest Krokiem działania, ale działanie musi być temperowane przez zdrowy rozsądek,
a niektórzy potrzebują czasu na jego rozwinięcie.
Nie ma sensu, abyśmy natychmiast usiłowali naprawić wszystkie szkody, jakie w życiu wyrządziliśmy.
Musimy rozwijać naszą osobowość i mądrość, zdrowy rozsądek i gotowość wybaczania innym oraz przyjęcia wybaczenia.
Oczywiście nie powinniśmy unikać zadośćuczynienia i powinniśmy wykorzystywać wszelkie nadarzające się ku temu okazje.
Jeśli naprawdę chcemy, jeśli prosimy i szukamy przewodnictwa, to okazje się pojawią.
Może nie w naszym planie,
ale z łaski Boga, gdy będziemy rozwinięci duchowo na tyle by wykorzystać je konstruktywnie.

„Z wyjątkiem tych przypadków gdy zraniłoby to ich lub innych”.
Trudno przewidzieć kiedy zadośćuczynienie mogłoby zranić.
Należy unikać samolubnych sposobów na zrzucanie winy
za to co miało miejsce w przeszłości kosztem czyjejś reputacji czy spokoju.
Czasem najlepszym sposobem zadośćuczynienia jest zmiana postępowania, bez ujawniania przeszłych grzechów.
„Nie wyjaśniaj, ale zmień !”. Początkujący na drodze trzeźwienia często stają się na jakiś czas „nałogowymi wyjaśniaczami”.
Na naszą motywację odnośnie tego problemu należy spojrzeć pod kątem uczciwości
i powinniśmy podzielić się naszymi myślami ze sponsorem zanim zaczniemy działać w sytuacjach niepewnych.
Kroki Ósmy i Dziewiąty dają nam pojednanie, dobre samopoczucie wobec siebie i innych.
Oznacza to, że ostatecznym wynikiem tych Kroków jest stopniowe,
ale coraz więcej dające poczucie akceptacji samego siebie i szacunku dla siebie;
bycie w zgodzie z naszym własnym światem.
Rezultatem ubocznym zadośćuczynienia samemu sobie jest znalezienie lepszego sposobu życia i kochania.
Są to Kroki pojednania i dzięki nim odnawiamy zerwane więzi.
Największym życiowym niepowodzeniem pijącego alkoholika
jest nieumiejętność kochania i nieumiejętność doceniana;
jest to podstawowe zadanie w zadośćuczynieniu wobec Boga,
zadanie nauczenia się jak kochać, wyzbycia się urazy i oporu oraz otwarcie się wobec innych ludzi.
 
     
NANA 
Towarzyski
NANA



Pomogła: 2 razy
Wiek: 63
Dołączyła: 04 Kwi 2012
Posty: 275
Skąd: Z POLSKIEJ ZIEMI
Wysłany: Nie 02 Wrz, 2012 18:13   

............... Dla mnie krok 9 , to i jak krok 8 pomoże mi w rozliczeniu i uwolnieniu się od poczucia winy , i od przeszłości . Mam nadzieję ,że wykonam go ostrożnie i delikatnie by nikogo nie urazić .
Dzięki mojej gotowości do zadośćuczynienia ,wracam do SIEBIE , rodziny , jak i społeczeństwa .
:mysli: , że Krok ten wymaga - dużej odpowiedzialności ........
_________________
Jakie myśli , taki człowiek ...
 
     
jal 
Gaduła
Alkoholik dozgonny.



Pomógł: 11 razy
Dołączył: 16 Maj 2010
Posty: 743
Skąd: świętokrzyskie
Wysłany: Pon 03 Wrz, 2012 08:33   

NANA napisał/a:
............... Dla mnie krok 9 , to i jak krok 8 pomoże mi w rozliczeniu i uwolnieniu się od poczucia winy , i od przeszłości . Mam nadzieję ,że wykonam go ostrożnie i delikatnie by nikogo nie urazić .
Dzięki mojej gotowości do zadośćuczynienia ,wracam do SIEBIE , rodziny , jak i społeczeństwa .
:mysli: , że Krok ten wymaga - dużej odpowiedzialności ........


Jestem tego samego zdania... pamiętając,że zadośćuczynienie powinno być dokonane na warunkach skrzywdzonego a nie sprawcy - czyli moich.

pozdrawiam :)
_________________
Mam bardzo silną wolę... robi ze mną co jej się tylko podoba.
Mój fotoblog
 
     
NANA 
Towarzyski
NANA



Pomogła: 2 razy
Wiek: 63
Dołączyła: 04 Kwi 2012
Posty: 275
Skąd: Z POLSKIEJ ZIEMI
Wysłany: Czw 06 Wrz, 2012 00:55   

Równowaga emocjonalna ...
" Zadośćuczyniliśmy osobiście wszystkim , wobec których było to możliwe ........ "

............................................ 12 Kroków i 12 Tradycji str. 83


Gdy robię przegląd moich lat picia i zażywania , przypominam sobie wiele osób , które okazjonalnie otarły się o moje życie , jednak zakłóciłam ich spokój swoim sarkazmem i złośliwością
Ludzi tych nie jestem w stanie dzisiaj odnaleźć , więc nie mogę im bezpośrednio zadośćuczynić .
Jedyne zadośćuczynienie , jakie mogę dokonać wobec tych "zaginionych" to , jedyna zmiana na lepsze , jaką mogę im zaoferować - to zadośćuczynienie niebezpośrednie , dokonane wobec innych ludzi , których drogi życia przecięły się z moją .
Uprzejmość i życzliwość - jeśli ćwiczyć będę je regularnie - pomogą mi żyć w stanie równowagi emocjonalnej , w spokoju i zgodzie ze sobą ...................
_________________
Jakie myśli , taki człowiek ...
 
     
jal 
Gaduła
Alkoholik dozgonny.



Pomógł: 11 razy
Dołączył: 16 Maj 2010
Posty: 743
Skąd: świętokrzyskie
Wysłany: Czw 06 Wrz, 2012 20:43   

Ja krzywdziłem przed uzależnieniem w trakcie i po zaprzestaniu picia... robiłem to myślą, mową ,uczynkiem i zaniedbaniem w sferze : fizycznej,duchowej,psychicznej i społecznej... :(
_________________
Mam bardzo silną wolę... robi ze mną co jej się tylko podoba.
Mój fotoblog
 
     
piotrAA82 
Towarzyski
trzeźwiejący alkoholik


Wiek: 40
Dołączył: 11 Sie 2012
Posty: 332
Skąd: Starachowice
Wysłany: Pią 07 Wrz, 2012 20:29   

Ja mam sporo osób na sumieniu, tzn. sporo osób skrzywdziłem, kilka osób fizycznie, jeszcze więcej psychicznie. Widziałem już po pewnym czasie, że niektórzy niepijący to bali się mnie i zawsze sprawdzali czy aby na pewno nie jestem pijany, bo nigdy nie było wiadomo co mi odwali. Teraz widzę że już poszła fama że utrzymuję abstynencję. I teraz trochę się to odwróciło. Bo dla pijących dla których zawsze byłem spoko ziomal, teraz jestem dziwny i już chyba niekumaty, a dla normalnych ludzi jestem w porządku. Ale teraz to zdanie tych drugich mnie tylko obchodzi i z nim się liczę głównie. Teraz muszę bardzo dużo włożyć jeszcze pracy nad sobą, aby odzyskać zaufanie, które straciłem kiedy piłem.

„Zadośćuczyniliśmy wszystkim, wobec których było to możliwe,
z wyjątkiem przypadków, gdy zraniłoby to ich lub innych.”

Wszystkim na pewno nie będę w stanie zadośćuczynić, jedynie tym którym będę w jakimś stopniu mógł. Ale jeszcze nie jestem na to gotowy, potrzeba mi na to czasu. Mam nadzieję że kiedyś mi się to uda zrealizować. :)
_________________
Ty wierz w co chcesz, ja wierze w to co wiem.
 
     
Osa666 
Towarzyski
Degenerat


Wiek: 50
Dołączył: 08 Wrz 2012
Posty: 269
Wysłany: Sob 08 Wrz, 2012 23:13   

Ja bardzo chcialbym byc juz przy TYM KROKU ale zaledwie kilkadziesiat godzin trzezwy jestem bardzo bym chcial ponaprawiac chociaz to co w ostatnim tygodniu narobilem tylko to juz proces nieodwracalny chcialbym chociaz nie zapomniec o tym w przyszlosci :(
 
     
OSSA 
Upierdliwiec


Pomogła: 29 razy
Dołączyła: 20 Wrz 2011
Posty: 2272
Skąd: wielkopolska
Wysłany: Sob 08 Wrz, 2012 23:15   

Osa666 napisał/a:
ylko to juz proces nieodwracalny chcialbym chociaz nie zapomniec o tym w przyszlosci


Może załóż sobie swój temat, łatwiej będzie ci wówczas otrzymać informacje zwrotną.
 
     
Osa666 
Towarzyski
Degenerat


Wiek: 50
Dołączył: 08 Wrz 2012
Posty: 269
Wysłany: Sob 08 Wrz, 2012 23:20   

OSSA?
 
     
staaw 
Uzależniony od Dekadencji


Pomógł: 125 razy
Wiek: 49
Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 8892
Wysłany: Sob 08 Wrz, 2012 23:22   

Osa666 napisał/a:
OSSA?

Wygląda na to że Cię troszkę polubiła...
_________________
Najważniejsze w czołgu to nie dać się spenetrować...
 
     
jal 
Gaduła
Alkoholik dozgonny.



Pomógł: 11 razy
Dołączył: 16 Maj 2010
Posty: 743
Skąd: świętokrzyskie
Wysłany: Nie 09 Wrz, 2012 08:59   

Osa666 napisał/a:
Ja bardzo chcialbym byc juz przy TYM KROKU ale zaledwie kilkadziesiat godzin trzezwy jestem bardzo bym chcial ponaprawiac chociaz to co w ostatnim tygodniu narobilem tylko to juz proces nieodwracalny chcialbym chociaz nie zapomniec o tym w przyszlosci :(



I co zamierzasz? ...bo samo to choróbsko nie ustąpi !

Powodzenia :)
_________________
Mam bardzo silną wolę... robi ze mną co jej się tylko podoba.
Mój fotoblog
 
     
Jacek 
Uzależniony od Dekadencji
...jestem alkoholikiem...


Pomógł: 133 razy
Dołączył: 05 Paź 2008
Posty: 7326
Skąd: Pyrlandia
Wysłany: Nie 09 Wrz, 2012 10:07   

Osa666 napisał/a:
Ja bardzo chcialbym byc juz przy TYM KROKU ale zaledwie kilkadziesiat godzin trzezwy jestem bardzo bym chcial ponaprawiac chociaz to co w ostatnim tygodniu narobilem

ależ to bardzo proste,przypomnijmy sobie krok 9
9. Zadośćuczyniliśmy osobiście wszystkim, wobec których było to możliwe, z wyjątkiem tych przypadków, gdy zraniłoby to ich lub innych.
ja przerabiałem ten krok przez parę lat (inne zresztą też)
przyglądałem się i wysłuchiwałem innych wypowiedzi
i po dojściu do wniosku,,,kogo to ja tak naprawdę skrzywdziłem ???
komu to ja mam tak zadość uczynić,aby jednocześnie przypadkiem nie zranić ???
odpowiedzi gdy szukałem,nasuwała mnie się jedna ... ile to ja razy przepraszałem ,a i czyniłem za dość - a i tak kończyło się to zapiciem
takie zadość uczynienie,w osobach którym to czyniłem,wywoływało złe wspomnienia
i ich reakcja była właśnie wywołaniem ich krzywd
no to jak ich mam przepraszać i jak zadość czynić im ???
przypomniała mnie się taka wypowiedź,,pod słyszana na meetingu - skrzywdziłem również siebie
no ale co??? siebie mam przepraszać???
neu :nie:
ale za to gdy na liście skrzywdzonych,,usytuowałem siebie, jakoś lepiej pracuje mnie się z krokiem 9-tym
nikogo nie przepraszam,nikomu na siłę nie zadość czynię,,, ale co za tym idzie
bynajmniej najbliżsi widzą i odczuwają inną reakcję - nie przeprasza,wspominając i zaprzeczając że już nigdy nie wróci do picia
i to jest mój krok 9-ty ,,,który mówi
9. Zadośćuczyniliśmy osobiście wszystkim, wobec których było to możliwe, z wyjątkiem tych przypadków, gdy zraniłoby to ich lub innych.
_________________
"Boże pomóż mi być takim człowiekiem, za jakiego uważa mnie mój pies.."
... (Janusz L Wiśniewski )
:skromny: :pies:
 
     
piotrAA82 
Towarzyski
trzeźwiejący alkoholik


Wiek: 40
Dołączył: 11 Sie 2012
Posty: 332
Skąd: Starachowice
Wysłany: Nie 09 Wrz, 2012 19:40   

osa666 napisał/a:
Ja bardzo chcialbym byc juz przy TYM KROKU ale zaledwie kilkadziesiat godzin trzezwy jestem bardzo bym chcial ponaprawiac chociaz to co w ostatnim tygodniu narobilem tylko to juz proces nieodwracalny chcialbym chociaz nie zapomniec o tym w przyszlosci :(


Ja to zaczynam od pierwszego kroku i Tobie osa666 też bym tak proponował. Bez przerobienia pierwszego kroku to można pomarzyć o wszystkich pozostałych :p
_________________
Ty wierz w co chcesz, ja wierze w to co wiem.
 
     
NANA 
Towarzyski
NANA



Pomogła: 2 razy
Wiek: 63
Dołączyła: 04 Kwi 2012
Posty: 275
Skąd: Z POLSKIEJ ZIEMI
Wysłany: Śro 12 Wrz, 2012 00:40   

ZADOŚĆUCZYNIENIE ...
........ Zawsze powinniśmy mieć całkowitą pewność , że przyczyną zwłoki nie jest tchórzostwo ..

....................................................................... 12 Kroków i !2 Tradycji , str. 87


Odwaga i wolność od obaw , to dary mojego zdrowienia . Umożliwiają mi one poproszenie o pomoc i dokonanie zadośćuczynienia zarazem z pokorą , jak i z poczuciem godności .
Zadośćuczynienie wymaga pewnej dozy uczciwości , której być może mi brakuje , ale z pomocą mojej Siły Wyższej i mądrością innych trzeźwiejących alkoholików i lekomanów , będę mogła zajrzeć w głąb siebie i zaczerpnąć stamtąd siłę potrzebną do działania . Moje zadośćuczynienie może zostać zaakceptowane albo nie , ale kiedy go już dokonam , będę mogła odejść z poczuciem wolności i pewnością , że także tego dnia , jak co dzień , przyjęłam na siebie odpowiedzialność ............
_________________
Jakie myśli , taki człowiek ...
 
     
endriu 
(banita)

Pomógł: 18 razy
Wiek: 53
Dołączył: 06 Maj 2011
Posty: 2925
Skąd: Małopolska
Wysłany: Wto 01 Wrz, 2015 19:09   

Zaczyna się wrzesień - 9 krok :)


Codzienne Refleksje AA

1 września

GOTOWOŚĆ DO WZROSTU I ROZWOJU

Jeśli mamy ich [darów] otrzymywać więcej, proces przebudzenia musi postępować naprzód.

JAK TO WIDZI BILL, STR. 8

Trzeźwość wypełnia bolesną “wyrwę w mojej duszy”, spowodowaną przez alkoholizm. Czasem czuję się tak świetnie pod względem fizycznym, iż zaczynam wierzyć, że moja praca dobiegła końca. Jednakże radość nie polega jedynie na nieobecności bólu; jest ona darem nieprzerwanego procesu przebudzenia duchowego. Radość płynie z nieustannej; pełnej zaangażowania nauki, jak również ze stosowania zasad zdrowienia w codziennym zyciu oraz dzielenia sie tym doświadczeniem z innymi. Moja Siła Wyższa stwarza mi wiele okazji do pogłębienia mojego zycia duchowego. W swoje zdrowienie muszę jedynie wnieść do rozwoju. Dziś jestem gotów wzrastać i rozwijać się.
_________________
Nie piję od 29.04.2011
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Google
WWW komudzwonia.pl

antyspam.pl


Alkoholizm, współuzależnienie, DDA. Forum wsparcia
Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 12