Strona Główna Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA "

czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
krok 6 i 7
Autor Wiadomość
rybenka1 
Uzależniony od netu



Pomogła: 92 razy
Dołączyła: 19 Wrz 2010
Posty: 3749
Wysłany: Wto 22 Lip, 2014 21:30   

Kluczem do trzezwosci i szczęsliwego zycia jest chcęć działąnia.Samo czekanie na cud nic nie da ,ta gotowsć to działanie.Bóg działa kiedy działam ,wiem to z własnego doświadczenia .
 
     
szymon 
Uzależniony od netu



Pomógł: 112 razy
Dołączył: 23 Sty 2011
Posty: 4889
Wysłany: Wto 22 Lip, 2014 21:47   

zimna napisał/a:
Ja wierze, że Bóg może zrobić dla mnie to czego ja sama nie jestem wstanie


no... bez specjalnego zaproszenia Boga do siebie, z Twojej strony nic by nie zrobił... tak se mysle ;)
 
     
TMCH 
Małomówny


Dołączył: 18 Maj 2014
Posty: 14
Wysłany: Śro 23 Lip, 2014 08:37   

Moje doswiadczenie i intuicja podpowiada mi ze To Bog wyciagnal do mie reke pierwszy , bez zaproszenia... i to jest Laska wlasnie. To zaszczepienie mysli, ulotnej na poczatku, ze moze jednak powinienem przestac pic i szukac ratunku..Doswiadczenie wielu alkoholikow bedacych ateistami i agnostykami na poczatku ich trzezwieia takze to potwierdza. Jak to mozliwe ze ktos taki jak ja skoncentrowany przez lata na tym aby tylko chlac, nagle zmienia swoj sposob myslenia i szuka ratunku?. Oswiecenie??? W stanie kompletnego upojenia i upodlenia ??? jakos w to trudno mi uwierzyc..
 
     
pterodaktyll 
Moderator
.....zmieniłem narodowość, jestem alkoholikiem....


Pomógł: 204 razy
Dołączył: 17 Mar 2009
Posty: 14949
Skąd: z...mezozoiku
Wysłany: Śro 23 Lip, 2014 09:53   

TMCH napisał/a:
Oswiecenie???

Nie. Myślę, że to instynkt czy jakiś głęboko zakodowany sygnał podświadomości, który pozwala przetrwać mimo
TMCH napisał/a:
kompletnego upojenia i upodlenia
_________________
:ptero:
 
     
zimna 
Gaduła
Księżniczka \^^^/



Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 06 Gru 2011
Posty: 778
Wysłany: Śro 23 Lip, 2014 10:32   

szymon napisał/a:
no... bez specjalnego zaproszenia Boga do siebie, z Twojej strony nic by nie zrobił... tak se mysle

Też se tak myślę :)
By tak się stało postawił mnie w sytuacji w której mogłam dokonać wyboru, byłam gotowa. Spotkałam Go na swojej drodze, On mnie zaprosił, ja odpowiedziałam TAK :lol2: prosiłam by działał w moim życiu. I jeśli moje życie się zmienia, jeśli jest szczęśliwe to nie dlatego, że to ja działam, tylko dlatego, że On działa przeze mnie. Tak to jest u mnie :)
_________________
"jestem ciszą między parą tonów,
które niełatwo się ze sobą godzą"
R.M.Rilke
..................................... :proca:
 
     
Guido 
Towarzyski



Pomógł: 3 razy
Wiek: 42
Dołączył: 08 Lis 2013
Posty: 361
Wysłany: Śro 23 Lip, 2014 11:55   

matiwaldi napisał/a:
bowiem interpretacja Boga różni się znacznie ,mimo jednej książki zwanej Biblią .
(notabene ksiązki pisanej ręką człowieka z krwi i kości ,pewnie mającego też swoje na Boga poglądy)

Jesteś Guido, oczytany i nie potrafię dorównać Twemu w tym względzie bogactwu, ale mam prawo zapytać,bo dowiedzieć się nie muszę , jak pojmuje Boga Krystian 12345 w oparciu o ten tekst (Biblia)

czy takie wytłumaczenie mojego pytania wystarczy.....???
8)


Oczywiście, że wystarczy.
Sam jestem ciekawy, jak Krystian 12345 pojmuje Boga w oparciu o Biblię.
Boga można wyobrażać sobie na setki pięknych sposobów, ale akurat Jego biblijny obraz nie świadczy o Nim zbyt dobrze.
Zawsze mnie zastanawiało, jak ludzie mogą ufać takiemu Bogu i jak mogą godzić się na takiego Boga, jakim przedstawia go Pismo.
_________________
"Gdy mędrzec stara się przekazać jakąś mądrość, brzmi to zawsze jak głupstwo."
Hermann Hesse
 
     
Guido 
Towarzyski



Pomógł: 3 razy
Wiek: 42
Dołączył: 08 Lis 2013
Posty: 361
Wysłany: Śro 23 Lip, 2014 11:56   

yuraa napisał/a:
posty nie związane z tematem jutro się same zlikwidują.
to pisałem ja, SW tego fragmentu forum


Dobrze, że dopiero jutro, jest trochę czasu na wymianę poglądów.
_________________
"Gdy mędrzec stara się przekazać jakąś mądrość, brzmi to zawsze jak głupstwo."
Hermann Hesse
 
     
Jerzy 
(banita)


Dołączył: 02 Lip 2014
Posty: 119
Wysłany: Śro 23 Lip, 2014 12:13   

Guido napisał/a:
Zawsze mnie zastanawiało, jak ludzie mogą ufać takiemu Bogu i jak mogą godzić się na takiego Boga, jakim przedstawia go Pismo.

A kto powiedział że ci ludzie mu ufają oni tylko się z nim ciągle o coś handlują, a On jak widać ma to gdzieś , a Jezus z Duchem Świętym to ze śmiechu mało się nie poskręcają jak widzą to widowisko.
_________________
Ci, którzy mnie nie rozumieją,.. uwielbiają mnie,.. a ci którzy mi urągają,.. też mnie nie rozumieją !!
 
     
zimna 
Gaduła
Księżniczka \^^^/



Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 06 Gru 2011
Posty: 778
Wysłany: Śro 23 Lip, 2014 13:02   

Guido napisał/a:
Zawsze mnie zastanawiało, jak ludzie mogą ufać takiemu Bogu i jak mogą godzić się na takiego Boga, jakim przedstawia go Pismo.

Guido , Bóg w Piśmie mówi o sobie: ( tak też mówią o nim wierni, wszystkich religii opartych na biblii):

" Jestem, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba"
nie zaś " Jestem Bóg Abrahama i Izaaka i Jakuba"
I tu jest odpowiedz na twoje pytanie .
:)
_________________
"jestem ciszą między parą tonów,
które niełatwo się ze sobą godzą"
R.M.Rilke
..................................... :proca:
 
     
Guido 
Towarzyski



Pomógł: 3 razy
Wiek: 42
Dołączył: 08 Lis 2013
Posty: 361
Wysłany: Śro 23 Lip, 2014 13:52   

zimna napisał/a:
Guido , Bóg w Piśmie mówi o sobie: ( tak też mówią o nim wierni, wszystkich religii opartych na biblii):

" Jestem, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba"
nie zaś " Jestem Bóg Abrahama i Izaaka i Jakuba"
I tu jest odpowiedz na twoje pytanie .


Ech, nadal jej nie dostrzegam...

Nie chcę być drapieżny ani nikogo urazić, ale kwestia mnie ciekawi, dlatego pytam...
_________________
"Gdy mędrzec stara się przekazać jakąś mądrość, brzmi to zawsze jak głupstwo."
Hermann Hesse
 
     
eremita 
Gaduła



Pomógł: 3 razy
Wiek: 39
Dołączył: 10 Cze 2013
Posty: 599
Skąd: z wilczych uroczysk
Wysłany: Śro 23 Lip, 2014 14:54   

zimna napisał/a:
Guido napisał/a:
Zawsze mnie zastanawiało, jak ludzie mogą ufać takiemu Bogu i jak mogą godzić się na takiego Boga, jakim przedstawia go Pismo.

Guido , Bóg w Piśmie mówi o sobie: ( tak też mówią o nim wierni, wszystkich religii opartych na biblii):

" Jestem, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba"
nie zaś " Jestem Bóg Abrahama i Izaaka i Jakuba"
I tu jest odpowiedz na twoje pytanie .
:)


dokładnie to jest tak: “A co do umarłych, że zostaną wskrzeszeni, czy nie czytaliście w księdze Mojżesza, jak to Bóg rzekł przy krzaku do niego: Jam jest Bóg Abrahama i Bóg Izaaka, i Bóg Jakuba? Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych. Jesteście w wielkim błędzie.” – Mar. 12:26-27
zaś w przytoczonej księdze wyjścia (zwanej wyżej księgą Mojżesza) stoi: Jam jest Bóg twego ojca, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba.(...) I zstępuję, aby ich wyzwolić z ręki Egipcjan i wyprowadzić z tej ziemi do ziemi dobrej i przestronnej, do ziemi mlekiem i miodem płynącej, na miejsce Kananejczyków i Hetytów, i Amorytów, i Peryzzytów, i Chiwwitów, i *j****.

Natomiast wg mnie najważniejsze w rzeczonej Księdze Wyjścia (Wyj 6:3) (dogmatyczne dla Żydów) jest:
I ja ukazywałem się Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi jako Bóg Wszechmocny, ale co do mojego imienia, Jehowa, nie dałem się im poznać.

A więc ukazywałem się, ale nie dałem się poznać. Prorocy poznali moc boga, ale nie poznali stwórcy, więc opisy Boga powinny pełnić rolę drugorzędną ( a nawet jak twierdzą starowierni i muzułmanie - są profanacją Boga, bo nadają mu ludzki, skończony kształt). Dlatego jakiekolwiek próby określania Boga, nazywania jego istoty nie przybliżają wcale wiernych do niego, a wprost przeciwnie. Czy z tego wynikać może teza którą postawię, że każdy ma swojego Boga? Czy to jest po prostu zaklęte w kształt sumienie i moralność wymurowana na fundamencie zależności społecznych, czasów w których żyjemy i ponadczasowych pytań i lęków?

Oczywiście wywód ten kieruję do tych, którzy wierzą w Boga.
Ja, póki zakładam, że Bóg, istota sprawcza i nadrzędna jest niepoznany - łatwiej mi jest założyć jego (hmmm :mysli: no właśnie: istnienie?) powiedzmy wpływ, jeżeli zaś zacznę personifikować Boga zgodnie z pismem i wyobrażeniami, rychło dojdę do paradoksów i sprzeczności, co tylko zachwieje moją wiarą.
Oczywiście można też wierzyć w niebieskookiego Jezusa i Ducha Świętego, którego urodził Orygenes i szanuję tę wiarę. Podobnie jak każdą inną, której dogmatem jest miłość do siebie i innych ludzi i istot.
_________________
Dopiero w samym środku zimy przekonałem się, że noszę w sobie niepokonane lato.
Albert Camus
 
     
eremita 
Gaduła



Pomógł: 3 razy
Wiek: 39
Dołączył: 10 Cze 2013
Posty: 599
Skąd: z wilczych uroczysk
Wysłany: Śro 23 Lip, 2014 15:04   

Guido napisał/a:

Nie chcę być drapieżny ani nikogo urazić, ale kwestia mnie ciekawi, dlatego pytam...


Ja tak samo.
_________________
Dopiero w samym środku zimy przekonałem się, że noszę w sobie niepokonane lato.
Albert Camus
 
     
Jo-asia 
Upierdliwiec
miłośniczka


Pomogła: 59 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 10 Sie 2012
Posty: 2955
Skąd: Katowice
Wysłany: Śro 23 Lip, 2014 15:11   

Mnie zastanawia..jak można opierać wiarę na " słowie". Słowie...określaniu, które dziś może mieć zupełnie inne znaczenie. Na tekście..gdzie kropka, przecinek...robi ogromną różnicę.
W tej chwili....napłynęła myśl...a słowo stało się ciałem.
Czy, wypowiadane słowa...były wpierw a później...cuda? zdarzenia?
Czy, tak mogło być?
_________________
...Jak tak płaczę, to mi lepiej i przestaje mnie dobijać nieuchronność przemijania.. 3r23
 
 
     
krystian12345 
Towarzyski



Wiek: 44
Dołączył: 01 Maj 2013
Posty: 183
Wysłany: Śro 23 Lip, 2014 15:24   

Widze że wiele osobą nie odpowiada maja wiara. Troche mało to telerancyjne. Ja nie wypowiadam się negatywnie na odmienne postrzeganie Boga. Datego nie odpowiem na żadne wątpliwości. Nie będe się upierał przy swoim, czy czegokolwiek bronić. Może z jednym wyjątkiem. Wiara jest oparta na słowie, bo inaczej by to nie była wiara. I tyle ode mnie, bo ta dyskusja do niczego nie prowadzi.
_________________
Poznacie prawdę a prawda was wyswobodzi
 
     
krystian12345 
Towarzyski



Wiek: 44
Dołączył: 01 Maj 2013
Posty: 183
Wysłany: Śro 23 Lip, 2014 15:29   

Najpierw bowiem podałem wam to, co i ja przejąłem, że Chrystusumarłzagrzechy naszewedług Pism" (1 Kor. 15:3)

Straszny i niedobry Bóg umiera za nas. To takie straszne...
_________________
Poznacie prawdę a prawda was wyswobodzi
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Google
WWW komudzwonia.pl

antyspam.pl


Alkoholizm, współuzależnienie, DDA. Forum wsparcia
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 11