|
Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA"
czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...
|
Jest mi przykro, gdy ktos cierpi |
Autor |
Wiadomość |
Ate
Nimfomanka netowa
Pomogła: 36 razy Wiek: 56 Dołączyła: 06 Paź 2008 Posty: 1869
|
Wysłany: Czw 01 Gru, 2011 22:40
|
|
|
Wiecie, ja sie tak ciesze, bo mam przyjacilke, ktora tez poszla wreszcie na odwyk i autentycznie myslalam ze umrze.. odtruwaja ja, bezposrednio potem terapia...Ja wariuje ze szczescia..
Sfingowana wlasna smierc, to jest nic w porownaniu z radoscia,odczuwana gdy ktos sie ratuje, nic po prostu, najwazniejsze ze ktos sie obudzil, tylko to sie liczy |
_________________ fortes fortuna adiuvat
|
|
|
|
|
hellmix
Małomówny
Wiek: 46 Dołączył: 30 Lis 2011 Posty: 15 Skąd: Radlin
|
Wysłany: Czw 01 Gru, 2011 23:02
|
|
|
ATE to masz szczęście że twoja przyjaciółka chce się leczyć i się leczy bo moi nawet nie dadzą sobie powiedzieć że są alkoholikami oni tylko kilka piw dziennie piją gorzołki już nie liczą |
_________________ Trzeźwi, odpowiedzialni i radośni |
|
|
|
|
szymon
Uzależniony od netu
Pomógł: 112 razy Dołączył: 23 Sty 2011 Posty: 4907
|
Wysłany: Czw 01 Gru, 2011 23:05
|
|
|
hellmix napisał/a: | oni tylko kilka piw dziennie piją gorzołki już nie liczą |
to niech se piją! - ty jesteś najważniejszy dla siebie |
|
|
|
|
Ate
Nimfomanka netowa
Pomogła: 36 razy Wiek: 56 Dołączyła: 06 Paź 2008 Posty: 1869
|
Wysłany: Czw 01 Gru, 2011 23:21
|
|
|
hellmix napisał/a: | ATE to masz szczęście że twoja przyjaciółka chce się leczyć i się leczy | tiaa, nie bylo wcale rozowo, szczescie...tak sie przejelam ze sama zachlalam, wiesz, jak mi powiedziala, ze wszystko ma w d*** i na zaden odwyk nie pojdzie. Ladowalam w czache od wielu miesiecy, nie przesypialam nocy , gadalam wiecej niz do wlasnych dzieci . Bardzo mi na Niej zalezy. Bylam bardzo mocno zaangazowana emocjonalnie, zalezalo mi na Niej, zreszta mnie jedynej, bo Jej wlasne dzieci Ja skreslily, nie dziwie sie, po tym co odwalala.
Gdy mi powiedziala, ze ma wszystko w d*** i nie pojdzie sie leczyc, malo tego ze zapilam , ja sie autentycznie zalamalam. Wtedy uchwycilam sie zwyczajnego szantazu : albo natychmiast idziesz na odwyk, albo definitywnie zrywam z toba kontakt, bo ja sobie nie potrafie dac emocjonalnie rady z tym , ze ktos dla mnie wazny umiera. Poza tym nie bede sie dolowala, jak ktos chce isc na dno, ok, ale nie pozwole by rowniez pociagnal mnie w dol. No i tak poszla.. tym sposobem... Ja sie ciesze z kazdego dnia , ze Ona zyje, ze sie budzi... |
_________________ fortes fortuna adiuvat
|
|
|
|
|
Wiedźma
Administrator
Pomogła: 193 razy Dołączyła: 04 Paź 2008 Posty: 9686
|
Wysłany: Czw 01 Gru, 2011 23:29
|
|
|
Ate, ja widzę, że Ty się wogóle za bardzo angażujesz emocjonalnie w losy innych.
I wcale Ci to na dobre nie wychodzi, skoro aż zapijasz z tego powodu.
A przecież świata nie zbawisz, tylko sobie zrobisz kuku!
Weź Ty się, dziewczyno, zajmij sobą i swoim trzeźwieniem,
bo tą dobroczynnością to tylko krzywdę robisz własnym dzieciom -
myśl o nich, skoro na sobie samej Ci nie zależy |
_________________ Anioły dlatego latają, że lekce sobie ważą...
Co Wiedźma robi po godzinach |
|
|
|
|
Ate
Nimfomanka netowa
Pomogła: 36 razy Wiek: 56 Dołączyła: 06 Paź 2008 Posty: 1869
|
Wysłany: Czw 01 Gru, 2011 23:47
|
|
|
Wiedźma napisał/a: | Ate, ja widzę, że Ty się wogóle za bardzo angażujesz emocjonalnie w losy innych.
I wcale Ci to na dobre nie wychodzi, skoro aż zapijasz z tego powodu.
A przecież świata nie zbawisz, tylko sobie zrobisz kuku!
Weź Ty się, dziewczyno, zajmij sobą i swoim trzeźwieniem,
bo tą dobroczynnością to tylko krzywdę robisz własnym dzieciom -
myśl o nich, skoro na sobie samej Ci nie zależy | Sadze ze to byl wyjatkowy przypadek, taka mam nadzieje
Angazuje sie bardzo, to fakt, ale rzadko
Nie rozpatruje tego w kwestiach dobroczynnosci, to jest samo z siebie, jest po prostu, nie potrafie oddzielic uczuc od zdrowego rozsadku.. Jest mi przykro, gdy ktos cierpi i zmierza ku smierci ...
Jezu, z ta krzywda wlasnym dzieciom niezle pojechalas
|
_________________ fortes fortuna adiuvat
|
|
|
|
|
Wiedźma
Administrator
Pomogła: 193 razy Dołączyła: 04 Paź 2008 Posty: 9686
|
Wysłany: Czw 01 Gru, 2011 23:55
|
|
|
Ate napisał/a: | Sadze ze to byl wyjatkowy przypadek, taka mam nadzieje |
Nie, Ate. To nie wyjątek. Podobne Twoje zachowania były widywane na tym forum,
zapewne na mniejszą skalę, ale jednak. Chociażby dzisiejsza obrona czci jednej z naszych userek
(ale o tym sza, bo to w pamiętnikach było ) stanowczo zbyt emocjonalnie zareagowałaś, bardziej niż ona sama.
A co było gdy Andrzej się rozłożył - pamiętasz? A afera z Jarkiem 41? A Gonzo i Sylwester (inna sprawa, że... )
Jakby tak poszperać po forum to by się więcej przykładów znalazło.
Ate, uważam, że powinnaś porządnie popracować nad emocjami.
Dzienniczek uczuć się kłania i poważna rozmowa z terapeutą.
I nie przesadziłam z tymi dziećmi, bo przecież im potrzebna trzeźwa matka,
a nie pijąca z rozpaczy nad pijaną koleżanką, prawda? |
_________________ Anioły dlatego latają, że lekce sobie ważą...
Co Wiedźma robi po godzinach |
|
|
|
|
Ate
Nimfomanka netowa
Pomogła: 36 razy Wiek: 56 Dołączyła: 06 Paź 2008 Posty: 1869
|
Wysłany: Pią 02 Gru, 2011 00:16
|
|
|
Prowadze dzienniczek uczuc, az puchnie
Rozmowa z terapeuta:
Przeciez co wtorek rozmawiam z terapeuta Wiedźma napisał/a: | Ate, uważam, że powinnaś porządnie popracować nad emocjami. | O matko, czy ja mam udawac ze nic nie czuje gdy czuje Co mam zrobic? Jestem jaka jestem, jak mnie cos porusza to mnie porusza i juz ... Jestem bardzo emocjonalna, wiem ze ma to swoje minusy bo nie potrafie nabrac dystansu, ale ma to tez swoje plusy, jestem zywym, pelnym energii czlowiekiem, Jestem soba, wyrazam siebie, poprzez swoje zachowanie wyrazam co czuje Wiedźma napisał/a: | I nie przesadziłam z tymi dziećmi, bo przecież im potrzebna trzeźwa matka,
a nie pijąca z rozpaczy nad pijaną koleżanką, prawda?_________________ | Tutaj bez slowa przyznaje Ci racje
Ewa, czy Ty myslisz ze jestem wariatka? |
_________________ fortes fortuna adiuvat
|
|
|
|
|
Ate
Nimfomanka netowa
Pomogła: 36 razy Wiek: 56 Dołączyła: 06 Paź 2008 Posty: 1869
|
Wysłany: Pią 02 Gru, 2011 00:31
|
|
|
Wiedźma napisał/a: | A co było gdy Andrzej się rozłożył - pamiętasz? | no co bylo, szlag mnie jasny trafil, duzo plakalam, bylo mi bardzo przykro..Ja Andrzeja bardzo, bardzo lubie i cenie od zawsze, ale przeciez nie zapilam wtedy, gdy wrocil to ode mnie dostal bure taka, ze sie az chowal i mysle iz do dzisiaj jest mu glupio. Wiedźma napisał/a: | A afera z Jarkiem 41? | To byl osobnik w straszny sposob jezdzacy po uczuciach innych, przeciez wszyscy to widzieli, On sie po prostu pastwil nad innymi alkoholikami Wiedźma napisał/a: | A Gonzo i Sylwester | Dzis caly czas mam to samo zdanie odnosnie tego tematu, z tym, ze na zimno zapytalabym Gonza na privie co sobie wyobrazal zapraszajac obcych |
_________________ fortes fortuna adiuvat
|
|
|
|
|
Wiedźma
Administrator
Pomogła: 193 razy Dołączyła: 04 Paź 2008 Posty: 9686
|
Wysłany: Pią 02 Gru, 2011 00:51
|
|
|
Cytat: | Ewa, czy Ty myslisz ze jestem wariatka? |
Nie, no coś Ty.
Uważam, że nadmiernie reagujesz emocjonalnie na sprawy, które bezpośrednio Ciebie nie dotyczą,
i że jest to dla Ciebie niebezpieczne. I nie chcę Cię tu ganić ani krytykować,
mówię to co widzę i co o tym myślę - całkiem neutralnie. |
_________________ Anioły dlatego latają, że lekce sobie ważą...
Co Wiedźma robi po godzinach |
|
|
|
|
Borus
Trajkotka uzależniony
Pomógł: 35 razy Wiek: 66 Dołączył: 03 Wrz 2009 Posty: 1843 Skąd: wielkopolskie
|
Wysłany: Pią 02 Gru, 2011 05:45
|
|
|
Ate napisał/a: | Ewa, czy Ty myslisz ze jestem wariatka? |
Skoro się nad tym zastanawiasz, to nie jesteś...
Oczywiście, moim zdaniem... |
_________________ zostało mi podarowane drugie życie... |
|
|
|
|
Ate
Nimfomanka netowa
Pomogła: 36 razy Wiek: 56 Dołączyła: 06 Paź 2008 Posty: 1869
|
Wysłany: Pią 02 Gru, 2011 05:47
|
|
|
Tak sobie pomyslalam.. obudzialm sie juz godzine temu ...spac nie moge a tabletek brac nie bede, bo nie chce.. Duzo myslalam o tym co mi powiedzialas Ewa.
Ja i moje emocje. Przezywane czesto bardziej intensywnie niz ogolnie przyzwolone to jest w spoleczenstwie. Wszystko zalezy od punktu widzenia. Negatywy : zaniedbywanie siebie i wlasnych uczuc, nadmierne angazowanie sie w losy innych, brak zdroworozsadkowej oceny sytuacji, hustawki emocjonale , a poprzez to bezposrednie zagrozenie dla mojej trzezwosci i stabilizacji emocjonalnej. Przejmowanie sie wydarzeniami, ktore obiektywnie nie posiadaja az takiej wagi.
Pozytywy : bardzo intensywne przezywanie zycia i uczuc w ogole, otwartosc i zrozumienie uczuc innych - empatia, bezposredniosc w nawiazywaniu nowych kontaktow, ukazywanie dzieciakom, ze zycie nie tylko sie przezywa ale przede wszystkim CZUJE, co z kolei bardzo pozytywnie rzutuje na ich kontakty z innymi . Szczerosc wobec tego co sie mysli, pozytywny stosunek do swiata . Odczuwanie wielobarwnosci zycia, (delektowanie sie jego pieknem), wrazliwosc na bodzce z zewnatrz.
Nalezy zaznaczyc, ze zanim stalam sie alkoholiczka bylam caly czas tym samym czlowiekiem, pelnym, czesto sprzecznych, emocji, ale zawsze we mnie az buzowalo. Zawsze, odkad pamietam, taka wlasnie bylam i zawsze, odkad osiagnelam doroslosc, mialam odwage wyrazac swoje zdanie, z naciskiem na ludzi krzywdzacych innych. Oczywiscie, ze narobilam sobie ( i robie ) poprzez to wielu wrogow, ale nie przeszkadza mi to, poniewaz kieruje sie podstawowymi zasadami etyki, empatii i wspolczucia . Jestem w zgodzie sama ze soba.
Gdybym nie byla alkoholiczka dokladnie tak samo zareagowalabym np wczoraj, odnosnie Beti, poniewaz takie reakcje sa istota mnie i mojego zdania wobec zachowan ludzkich, bez wzgledu na stopien uzaleznienia od czegokolwiek.
Jesli chcialoby sie "ukrocic" moje przesadzone( wg ogolnie obowiazujacych zasad w spoleczenstwie ) reakcje emocjonalne to jest tak, jakby chciano mnie znieczulic na odczuwanie swiata. Nie da sie. Nie istnieje taka mozliwosc . Jestem niezwykle naladowanym emocjonalnie czlowiekiem, mam tego swiadomosc, i z podniesiona glowa ponosze tego konsekwencje, gdy na przyklad placze bo czlowiek na ktorym mi zalezy zmierza ku samozagladzie, ale tez potrafie rozbeczec sie ze szczescia z zachwytu nad wschodem slonca. |
_________________ fortes fortuna adiuvat
|
|
|
|
|
Borus
Trajkotka uzależniony
Pomógł: 35 razy Wiek: 66 Dołączył: 03 Wrz 2009 Posty: 1843 Skąd: wielkopolskie
|
Wysłany: Pią 02 Gru, 2011 06:00
|
|
|
Ate napisał/a: | Nie da sie. |
Nie ma czegoś takiego,
jest "nie chcę" i jest "nie potrafię"...
Ate napisał/a: | placze bo czlowiek na ktorym mi zalezy zmierza ku samozagladzie, ale tez potrafie rozbeczec sie ze szczescia z zachwytu nad wschodem slonca. |
Znaczy, masz oczy na mokrym miejscu, to się zdarza... |
_________________ zostało mi podarowane drugie życie... |
|
|
|
|
Ate
Nimfomanka netowa
Pomogła: 36 razy Wiek: 56 Dołączyła: 06 Paź 2008 Posty: 1869
|
Wysłany: Pią 02 Gru, 2011 06:03
|
|
|
Borus napisał/a: | Ate napisał/a:
Nie da sie.
Nie ma czegoś takiego,
jest "nie chcę" i jest "nie potrafię"... | nie zrozumialam, to pewnie przez te dziury w mozgu
Borus napisał/a: | Znaczy, masz oczy na mokrym miejscu, to się zdarza... | tak, czesto |
_________________ fortes fortuna adiuvat
|
|
|
|
|
Borus
Trajkotka uzależniony
Pomógł: 35 razy Wiek: 66 Dołączył: 03 Wrz 2009 Posty: 1843 Skąd: wielkopolskie
|
Wysłany: Pią 02 Gru, 2011 06:13
|
|
|
Ate napisał/a: | nie zrozumialam, |
Ja "nie potrafię" Ci tego wytłumaczyć, ale to nie znaczy, że "nie da się" tego zrobić... |
_________________ zostało mi podarowane drugie życie... |
|
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
Alkoholizm, współuzależnienie, DDA. Forum wsparcia
|