Strona Główna Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA "

czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
krok 11
Autor Wiadomość
Jras4 
Docent


Pomógł: 10 razy
Wiek: 47
Dołączył: 06 Paź 2008
Posty: 3301
Skąd: Siedlce
Wysłany: Czw 15 Lis, 2012 01:43   

przypominasz mi moją matkę
_________________
KATOLIK CZARNY PEDOFIL
 
 
     
NANA 
Towarzyski
NANA



Pomogła: 2 razy
Wiek: 60
Dołączyła: 04 Kwi 2012
Posty: 275
Skąd: Z POLSKIEJ ZIEMI
Wysłany: Czw 15 Lis, 2012 01:46   

.. ha ha ... Mądrą masz mamę .... :)
_________________
Jakie myśli , taki człowiek ...
 
     
Jras4 
Docent


Pomógł: 10 razy
Wiek: 47
Dołączył: 06 Paź 2008
Posty: 3301
Skąd: Siedlce
Wysłany: Czw 15 Lis, 2012 01:55   

Tak a pszekonałem sie po latach żal mi strasznie że byłem taki jaki byłem zobaczyłem w niej starą kobietę i powiedziała mi że badania wykazały raka ja chyba jej nigdy nie kochałem ...wolałem ojca choć był mędą pjiakiem i bandytą
_________________
KATOLIK CZARNY PEDOFIL
 
 
     
jal 
Gaduła
Alkoholik dozgonny.


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 16 Maj 2010
Posty: 543
Skąd: świętokrzyskie
Wysłany: Pon 26 Lis, 2012 05:42   

Krok 11 - to codzienne pamiętanie o mojej wdzięczności do Pana wszechświata,Pana wszystkich religii za dar zdrowienia i opiekę.
Mogę się modlić:
- stałymi formułkami,
- tekstami z książeczki,
- rozmową bezpośrednią,
- podziwem dla świata,
- przeżyciem dnia dzisiejszego godnie,
- moją dobrze wykonywaną pracą,
- kochaniem innych i siebie.
- kontemplacją,
- medytacją codzienną,
- i wszystkim co jest prawdziwe i szczere...
_________________
Mam bardzo silną wolę... robi ze mną co jej się tylko podoba.
Mój fotoblog
 
     
endriu 
(banita)

Pomógł: 18 razy
Wiek: 50
Dołączył: 06 Maj 2011
Posty: 2982
Skąd: Małopolska
Wysłany: Nie 17 Lis, 2013 16:10   

ciekawa dyskusja była rok temu :)

a na dzisiaj:

Codzienne Refleksje AA

17 listopada


PRZEZWYCIĘŻANIE OSAMOTNIENIA

Alkoholicy, niemal bez wyjątku, znają aż zanadto dobrze udrękę osamotnienia. Jeszcze zanim zaczeliśmy się upijać i narażać ludziom, prawie każdego z nas męczyło uczucie, że tak naprawdę z nikim nic nas nie łaczy.

JAK TO WIDZI BILL, STR. 90

Udręka i pustka wewnętrzna, które często niegdyś odczuwałem, w moim obecnym życiu zdarzają sie coraz rzadziej. Nauczyłem się radzić sobie z samotnością. Tylko wtedy, kiedy jestem sam i gdy odczuwam spokój jestem w stanie porozumiewać sie z Bogiem – albowiem nie może On do mnie dotrzeć, gdy jestem czymś pochłonięty lub wzburzony. Dobrze jest pozostawać w kontakcie z Bogiem przez cały czas, jednakże utrzymanie tego kontaktu – poprzez modlitwę imedytację – jest dla mnie absolutnie konieczne zwłaszcza wtedy, gdy wszystko wydaje się żle układać.
_________________
Nie piję od 29.04.2011
 
     
Tibor 
Towarzyski



Pomógł: 7 razy
Dołączył: 08 Sie 2016
Posty: 487
Skąd: z jasnej strony mocy
Wysłany: Sob 12 Lis, 2016 21:41   

(...) prosząc jedynie o poznanie Jego woli wobec nas, oraz o siłę do jej spełnienia

Myślę sobie od pewnego czasu, że wolna wola jaką obdarzył mnie Bóg to najwspanialszy dar jaki mogłem otrzymać. Nie ma chyba nic lepszego.
Mogę iść w życiu powiedzmy w stronę dekalogu, ale mogę też zabijać. Mam wolną wolę, wybór.
Dlaczego tego daru, prezentu od Boga nigdy nie dostrzegałem? Nie wiem. Byłem zaślepiony sam sobą, to ja chciałem być Panem Bogiem.
I teraz pytanie ile ja jestem w stanie dać wolnej woli innemu człowiekowi? Czy denerwuje mnie czyjeś zachowanie czasem? Czy jestem zły na kogoś, na sytuacje? Oczywiście. A dlaczego? Bo chce zawłaszczyć czyjąś wolną wolę dla siebie? Ileż to razy byłem wystraszony, wściekły czy urażony, gdy ktoś mi coś nakazywał, mówił mi co mam robić? Zapewne setki, tysiące razy. To był zamach na moją wolną wolę.

Dziś wierzę, że Jego wolą jest, abym ja dawał wolną wolę każdemu człowiekowi (abym godził się z tym czego zmienić nie mogę).

Jak to czynić? Dzień zaczynam m.in. od modlitwy św. Franciszka. Często mi w ciągu dnia wchodzi do głowy w większości sytuacji, kiedy czuję niepokój. I ciągle pojawiające się pytanie; co dziś uczyniłem dla drugiego człowieka.

Panie,
uczyń ze mnie narzędzie Twojego pokoju,
ażebym niósł miłość tam, gdzie panuje nienawiść,
wybaczenie tam, gdzie panuje krzywda
jedność tam, gdzie panuje niezgoda
prawdę tam, gdzie panuje mylny osąd
wiarę tam, gdzie panuje zwątpienie
nadzieje tam, gdzie panuje rozpacz
światło tam, gdzie panuje mrok
radość tam, gdzie panuje smutek.
Spraw, abym zamiast szukać pociechy, pociechą wspierał
zamiast szukać zrozumienia, zrozumienie okazywał
zamiast szukać miłości, miłość ofairowywał.
Albowiem
dając - otrzymujemy
wybaczając - zyskujemy przebaczenie
a umierając - rodzimy się do życia wiecznego.
_________________
"życie duchowe to nie teoria"
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Google
WWW komudzwonia.pl

antyspam.pl


Alkoholizm, współuzależnienie, DDA. Forum wsparcia
Strona wygenerowana w 1.79 sekundy. Zapytań do SQL: 11