Strona Główna Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA "

czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Kolejne wybudzenie
Autor Wiadomość
tomcio. 
Towarzyski



Wiek: 40
Dołączył: 21 Lut 2011
Posty: 196
Skąd: Niedaleko
Wysłany: Wto 25 Cze, 2019 09:01   Kolejne wybudzenie

Cześć Wam,
kiedyś u Was byłem często, ale to już historia... .

Żyłem rok za rokiem świadomie jako alkoholik, piłem po kryjomu, zapijałem, trzeźwiałem w pracy i tak w kółko. I wiecie co, dobrze mi z tym było. Widziałem, że mam mega problem i co? I nic - powrót z pracy, zajazd do dyskontu - bateria na wieczór i koło się kręci. Nawet wiadomość o śmierci 40-letniego kolegi (wątroba) specjalnie mnie nie "obudziła"

...aż do 2 dniowej imprezy, przed którą też dwa poprzednie dni się "nie oszczędzałem".
W skrócie: w niedziele po wypiciu piwka "na kaca" dostałem mega bólu podbrzusza - dzień spędziłem zwinięty w kłębek w łóżku- tylko nospa, ranigasty itp. noc - koszmar, bóle, drgawki, poty. Poniedziałek jakoś się dowlekłem do pracy, ciągle było mi zimno, brzuch trochę odpuścił. No i kolejna (wczorajsza noc) - znowu nocne poty, dreszcze i ból głowy. Mało co jem, nie pije kawy, głowa boli, napady gorąca, pot na czole.

Powiecie mi ile taki stan może się utrzymywać?
Dzisiaj mija druga doba od odstawienia.

ps. a gdyby ktoś się zapytał co dalej mam z tym zamiar zrobić, to wczoraj zapisałem się na pierwszą wizytę do terapeuty (kwalifikującą do leczenia) Potem tylko oczekiwanie na wolne miejsce w grupie.

pozdrawiam Was serdeczenie
Tomek

Żona
_________________
#1 Co byś zrobił, gdybyś się nie bał?
#2 Życie jest do przeżycia, a nie do unikania
#3 Życie człowieka, to mrugnięcie Boga
 
     
jal 
Gaduła
Alkoholik dozgonny.


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 16 Maj 2010
Posty: 645
Skąd: świętokrzyskie
Wysłany: Wto 25 Cze, 2019 10:01   

@tomcio, paradoksalnie to dobrze ,że zaczynasz ponosić konsekwencje swojego nadużywania... może ta sytuacja zmusi Cię do zastanowienia się nad swoim życiem ?
Dobrze byłoby skontaktować się z lekarzem rodzinnym.
Oprócz terapii profesjonalnej jest też od zaraz AA ... ja kilkadziesiąt lat temu tak zacząłem i żyję.
Powodzenia
_________________
Mam bardzo silną wolę... robi ze mną co jej się tylko podoba.
Mój fotoblog
 
     
Wiedźma 
Administrator


Pomogła: 180 razy
Dołączyła: 04 Paź 2008
Posty: 9604
Wysłany: Wto 25 Cze, 2019 10:49   

tomcio. napisał/a:
po wypiciu piwka "na kaca" dostałem mega bólu podbrzusza - dzień spędziłem zwinięty w kłębek w łóżku- tylko nospa, ranigasty itp. noc - koszmar, bóle, drgawki, poty.

Jakkolwiek silne bóle brzucha mogą wynikać z nadużywania alkoholu, to jednak nie są objawem jego odstawienia.
Uważam, że taki stan wymaga pilnej konsultacji z internistą, bo cholera wie co się w tych Twoich flakach stało.
Miałam kiedyś podobny stan - po obficie zakrapianym Sylwestrze cały dzień zdychałam z powodu tak kaca jak i bólu brzucha.
Skończyło się ratującą życie operacją w środku nocy, bo miałam krwotok wewnętrzny z pękniętego jajnika.
Tobie co prawda pęknięcie jajnika nie grozi, ale może na ten przykład rozlanie wyrostka robaczkowego, albo coś równie atrakcyjnego :/
Tak więc terapia terapią, bardzo dobrze, że się zapisałeś, ale lekarz pierwszego kontaktu - jak najprędzej!
_________________
Anioły dlatego latają, że lekce sobie ważą...
Co Wiedźma robi po godzinach - GALERIA
 
     
yuraa 
Moderator


Pomógł: 110 razy
Wiek: 57
Dołączył: 06 Paź 2008
Posty: 4287
Skąd: Police
Wysłany: Wto 25 Cze, 2019 10:51   

cześć, pamiętam Cię
fajnie że jesteś tylko czemu z podkulonym ogonem ?
Wiesz co zauważyłem przez lata ?
ludzie którzy w jakiś sposób utrzymują kontakt z innymi trzeźwymi czy to w realu czy nawet na forum
trwają w trzeźwości a tacy ze sztandarem: Sam sobie poradzę
wpadają po roku dwóch z tekstem : znów się ku*** nie udało.

mądrych wyborów życzę
_________________
:yura: Choćbym szedł ciemną doliną Covida się nie ulęknę, dystans społeczny zachowam
 
 
     
Whiplash 
Moderator
Alkoholik m.inn.


Pomógł: 42 razy
Wiek: 42
Dołączył: 01 Lip 2011
Posty: 1141
Skąd: White Undercain
Wysłany: Wto 25 Cze, 2019 10:59   

tomcio. napisał/a:
Żona

??
_________________
Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia.

Szczęście nie jest celem... Jest środkiem transportu.
 
     
tomcio. 
Towarzyski



Wiek: 40
Dołączył: 21 Lut 2011
Posty: 196
Skąd: Niedaleko
Wysłany: Wto 25 Cze, 2019 11:15   

Wiedźma napisał/a:
... lekarz pierwszego kontaktu - jak najprędzej!


Możesz mieć rację - całe życie unikałem lekarzy, ale chyba trzeba będzie stanąć im na drodze :roll:

yuraa napisał/a:
cześć, pamiętam Cię
miło mi i ja Ciebie też dobrze pamiętam - jak się nie mylę to chyba nawet spotkaliśmy się w dyżurce AA u Dominikanów? :] Dalej się tam udzielasz?

Whiplash napisał/a:

tomcio. napisał/a:
Żona
??


No tak.... chciałem rozwinąć wątek żony, ale nie całkiem go jak widzę skasowałem...
Żona jak to żona, przyszedł czas na stawianie ultimatum itp... :(

ps.
ale paskudnie się czuje, gorzej niż na kacu :oops:
_________________
#1 Co byś zrobił, gdybyś się nie bał?
#2 Życie jest do przeżycia, a nie do unikania
#3 Życie człowieka, to mrugnięcie Boga
Ostatnio zmieniony przez tomcio. Wto 25 Cze, 2019 11:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Wiedźma 
Administrator


Pomogła: 180 razy
Dołączyła: 04 Paź 2008
Posty: 9604
Wysłany: Wto 25 Cze, 2019 11:22   

tomcio. napisał/a:
ale paskudnie się czuje, gorzej niż na kacu :oops:

Grzej do tego lekarza! :|
_________________
Anioły dlatego latają, że lekce sobie ważą...
Co Wiedźma robi po godzinach - GALERIA
 
     
tomcio. 
Towarzyski



Wiek: 40
Dołączył: 21 Lut 2011
Posty: 196
Skąd: Niedaleko
Wysłany: Wto 25 Cze, 2019 11:26   

tak z marszu? To chyba tylko SOR, a tam mnie wyrzucą - ?
Załatwię rejestrację do rodzinnego na jutro
_________________
#1 Co byś zrobił, gdybyś się nie bał?
#2 Życie jest do przeżycia, a nie do unikania
#3 Życie człowieka, to mrugnięcie Boga
 
     
Wiedźma 
Administrator


Pomogła: 180 razy
Dołączyła: 04 Paź 2008
Posty: 9604
Wysłany: Wto 25 Cze, 2019 11:32   

tomcio. napisał/a:
Załatwię rejestrację do rodzinnego na jutro

No dobre i to. Ale gdyby w międzyczasie Ci się pogorszyło to ruszaj na ten SOR, albo nawet wzywaj karetkę.
_________________
Anioły dlatego latają, że lekce sobie ważą...
Co Wiedźma robi po godzinach - GALERIA
 
     
yuraa 
Moderator


Pomógł: 110 razy
Wiek: 57
Dołączył: 06 Paź 2008
Posty: 4287
Skąd: Police
Wysłany: Wto 25 Cze, 2019 11:47   

tomcio. napisał/a:
chyba nawet spotkaliśmy się w dyżurce AA u Dominikanów? :] Dalej się tam udzielasz?

Nie udzielam się, znalazłem godnych następców.
Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść :)
_________________
:yura: Choćbym szedł ciemną doliną Covida się nie ulęknę, dystans społeczny zachowam
 
 
     
tomcio. 
Towarzyski



Wiek: 40
Dołączył: 21 Lut 2011
Posty: 196
Skąd: Niedaleko
Wysłany: Wto 25 Cze, 2019 12:06   

tak się tylko Wam zwierzę, bo nie mam z kim pogadać, a łza zaczyna szklić się w oku zxczxc ...
Dzień 1 stycznia 2019r. - obudziłem się skacowany po imprezie sylwestrowej. Po śniadaniu kolega polał kieliszek zimnej wódki - spojrzałem na niego i widziałem, że jak nie odmówię, to źle się skończy i ten dzień i cały kolejny rok....
.. no i minęło prawie 7mc. W tym okresie tylko 1 wieczór spędziłem na trzeźwo. W tym roku porzuciłem wszystkie pasje jakie miałem, wszelkie cele wymazałem ze świadomości - trochę to pogrywa na nutkę mindfulness - tu i teraz. Ale taki właśnie jest mój świat: tu i teraz, tylko ja i doznanie jednej chwili - szybka małpka w aucie pod domem, pod prysznicem... w garażu, po czym restartowanie uczuć kolejnymi piwami i fala: od maximum czy to złości, radości czy czymś ekstynkcji po falę zmulenia, obojętności lub beznamiętnej złości. Nie wiem jak moja żona ze mną wytrzymała tyle lat.
_________________
#1 Co byś zrobił, gdybyś się nie bał?
#2 Życie jest do przeżycia, a nie do unikania
#3 Życie człowieka, to mrugnięcie Boga
 
     
yuraa 
Moderator


Pomógł: 110 razy
Wiek: 57
Dołączył: 06 Paź 2008
Posty: 4287
Skąd: Police
Wysłany: Wto 25 Cze, 2019 12:31   

nic oryginalnego, czym się różni szybka małpka w garażu od szybkiej małpki w piwnicy czy windzie ?
ja też podziwiam moją żonę,
widzę że czterdziestka się zbliża, czas podjąć decyzję czy dalej będziesz gówniarzem czy poważnym facetem
_________________
:yura: Choćbym szedł ciemną doliną Covida się nie ulęknę, dystans społeczny zachowam
 
 
     
evita 
[*][*][*]


Pomogła: 75 razy
Wiek: 54
Dołączyła: 03 Wrz 2009
Posty: 2925
Skąd: wielkopolska
Wysłany: Wto 25 Cze, 2019 13:08   

tomcio., witaj ;)

tomcio. napisał/a:
dostałem mega bólu podbrzusza

jak mój ex kiedyś dostał takie boleści to ja osobiście to olałam i wykorzystałam okazję do przygaduszek typu "dobrze ci tak" "pij więcej" itd
w nocy wylądował w szpitalu z rozlanym wyrostkiem i zapaleniem otrzewnej. Idź jak najszybciej do lekarza.
_________________
spragniona niecodzienności,stęskniona do nadzwyczajności ...
 
 
     
tomcio. 
Towarzyski



Wiek: 40
Dołączył: 21 Lut 2011
Posty: 196
Skąd: Niedaleko
Wysłany: Wto 25 Cze, 2019 13:26   

evita napisał/a:
"dobrze ci tak" "pij więcej" itd

ech, z życia wzięte - nie ma co się dziwić, empatia w stosunku do alkoholika to chyba tylko ze strony buddysty ;)
Jest ok, to znaczy jutro 8.30 mam wizytę u internisty, jakby coś się dzisiaj pogorszyło to lecę do szpitala. Póki co nawadniam się, lekkie posiłki i ciepła zupka.

ps.
boje się o to co będzie dalej z małżeństwem, w pewnym sensie ona przywykła do tego trybu życia - praca, dzieci, zakupy, wieczorem jakieś serial a w tle zamulony mąż.... dawno już nie usłyszałem od niej ciepłego słowa gestu, czuje że to będzie dla mnie ciężki okres i zostanę sam ze sobą
_________________
#1 Co byś zrobił, gdybyś się nie bał?
#2 Życie jest do przeżycia, a nie do unikania
#3 Życie człowieka, to mrugnięcie Boga
Ostatnio zmieniony przez tomcio. Wto 25 Cze, 2019 13:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
evita 
[*][*][*]


Pomogła: 75 razy
Wiek: 54
Dołączyła: 03 Wrz 2009
Posty: 2925
Skąd: wielkopolska
Wysłany: Wto 25 Cze, 2019 13:34   

tomcio. napisał/a:
empatia w stosunku do alkoholika to chyba tylko ze strony buddysty

i tu się mylisz :) moja empatia do alkoholika ma się całkiem dobrze ale pod warunkiem, że to nie mój osobisty alkoholik :lol2:
_________________
spragniona niecodzienności,stęskniona do nadzwyczajności ...
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Google
WWW komudzwonia.pl

antyspam.pl


Alkoholizm, współuzależnienie, DDA. Forum wsparcia
Strona wygenerowana w 1.7 sekundy. Zapytań do SQL: 13