Strona Główna Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA"

czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
chciałbym z kimś popisać
Autor Wiadomość
Maciejka 
Uzależniony od netu
dawniej perełka



Pomogła: 65 razy
Wiek: 54
Dołączyła: 28 Sty 2013
Posty: 3833
Wysłany: Nie 03 Lip, 2022 16:26   

Nie chodzi tu tylko o alkohol. Moj tato nie pil alkoholu, towarzysko tylko a byl przemocowxem, osoba silnie uzakezniajaca od siebie, vardzo toksyczna emocjonalnie, przywiazywal do siebie ludzi, niszczyl swoja rodzine, w domu byla wieczna wojna i pole minowe. Na zewbatrz dla otoczenia byl opiekunczy, rodzinny, mily, uczynby, krystaliczny. Nigdy nie bil dzieci.
_________________
[*] [*] [*]
 
     
Maciejka 
Uzależniony od netu
dawniej perełka



Pomogła: 65 razy
Wiek: 54
Dołączyła: 28 Sty 2013
Posty: 3833
Wysłany: Nie 03 Lip, 2022 16:32   

adamcio napisał/a:
Maciejka napisał/a:
Super, osobie zdrowej oprocz milosci i ciepelka nie potrzeba obroncow, straznikow, wybawcow, pielegniarek, lekarzy, orawnikow, tylko partnera nie dziecka do opieki przerosnietego.


no ja niby jestem zdrowy pod względem alko ale w razie czego jakbym powielał błędy rodziców swoich to ma mnie kto przywołać do porządku,
właśnie tą swoją dziewczynę ponoć ująłem szczerością tak mówiła, ro jak mi sie spodobała i sie spotkaliśmy to wszystko jej opowiedziałem jak to z moim dzieciństwem było i myślałem szczerze mówiąc że sobie pomyśli że o to chłopak z patologii jakiś i że sobie pójdzie,
a tu wręcz przeciwnie aż sie popłakała i przytuliła mnie, ja ją też i też sie poryczałem, no i jesteśmy razem
. Szykujesz sobie strategie, parawan. Boisz sie ze staniesz sie taki jak ojciec i dziewczyna ma Cie pilnowac. Lyknela haczyk, dobry material na wspoluzalezniona znalazles. Nie szukasz partnerki tylko ochroniarza, policjanta. Na komisariacie poszukaj i zrob porzadek ze soba.
_________________
[*] [*] [*]
 
     
adamcio 
Małomówny


Dołączył: 02 Lip 2022
Posty: 25
Wysłany: Nie 03 Lip, 2022 16:45   

Maciejka napisał/a:
adamcio napisał/a:
Maciejka napisał/a:
Super, osobie zdrowej oprocz milosci i ciepelka nie potrzeba obroncow, straznikow, wybawcow, pielegniarek, lekarzy, orawnikow, tylko partnera nie dziecka do opieki przerosnietego.


no ja niby jestem zdrowy pod względem alko ale w razie czego jakbym powielał błędy rodziców swoich to ma mnie kto przywołać do porządku,
właśnie tą swoją dziewczynę ponoć ująłem szczerością tak mówiła, ro jak mi sie spodobała i sie spotkaliśmy to wszystko jej opowiedziałem jak to z moim dzieciństwem było i myślałem szczerze mówiąc że sobie pomyśli że o to chłopak z patologii jakiś i że sobie pójdzie,
a tu wręcz przeciwnie aż sie popłakała i przytuliła mnie, ja ją też i też sie poryczałem, no i jesteśmy razem
. Szykujesz sobie strategie, parawan. Boisz sie ze staniesz sie taki jak ojciec i dziewczyna ma Cie pilnowac. Lyknela haczyk, dobry material na wspoluzalezniona znalazles. Nie szukasz partnerki tylko ochroniarza, policjanta. Na komisariacie poszukaj i zrob porzadek ze soba.


nie, to nie tak że ja na siłe szukałem jakiegoś ochraniarza siebie tak jakby, tak sie po prostu złożyło że ona jest tak jakby z dobrego domu, to będzie jakby co mi przemawiać do rozumu, jakby sie złożyło że miałbym dziewczynę jakąś co jest DDA to też by mi to nie przeszkadzało.
To tak sie ułożyło że ona będzie moja strażniczką jakby w przyszłości, ja jak sie w niej zakochałem to nie wiedziałem jaka ona jest, to nie dlatego ją wybrałem żeby była moją strażniczką tylko dlatego że mi sie spodobała. No to tak tylko wyszło przy okazji ja wcale tego nie zamierzałem żeby ona mnie pilnowała
 
     
Maciejka 
Uzależniony od netu
dawniej perełka



Pomogła: 65 razy
Wiek: 54
Dołączyła: 28 Sty 2013
Posty: 3833
Wysłany: Nie 03 Lip, 2022 16:52   

Nie wazne co zamierzales, jakie sa Twoje tlumaczenia moim zdaniem pokretne. Chodzi o uklad. W partnerstwie nie ma, straznikow, sa dwie odrebne dorosle osoby odpowiedzialne wobec siebie ze, zdrowymi granicami troska, zrozumieniem, wsparciem, zainteresowaniem, fascynacja, planami, marzeniami, pomyslami z przsstrzenia. Te dwie osoby sa odrebne i jednoczesnie tworza calosc i dopelnienie. To jest milosc, nie uwiazanie, litosc, kajxany, sznjry, wuezy i uzaleznienie od siebie. Szykujesz sobie grunt pod przemoc i usprawiedliwianie siebie zeby nie brac odpowusdzialnosci za swoje zachowanie, zeby sie nie pilnlwac bo dziewczyna ma to zrobic bo sie zgodzila. Po co Ci samokontrola jak masz ovhroniarza.
_________________
[*] [*] [*]
 
     
adamcio 
Małomówny


Dołączył: 02 Lip 2022
Posty: 25
Wysłany: Nie 03 Lip, 2022 20:09   

Maciejka napisał/a:
Nie wazne co zamierzales, jakie sa Twoje tlumaczenia moim zdaniem pokretne. Chodzi o uklad. W partnerstwie nie ma, straznikow, sa dwie odrebne dorosle osoby odpowiedzialne wobec siebie ze, zdrowymi granicami troska, zrozumieniem, wsparciem, zainteresowaniem, fascynacja, planami, marzeniami, pomyslami z przsstrzenia. Te dwie osoby sa odrebne i jednoczesnie tworza calosc i dopelnienie. To jest milosc, nie uwiazanie, litosc, kajxany, sznjry, wuezy i uzaleznienie od siebie. Szykujesz sobie grunt pod przemoc i usprawiedliwianie siebie zeby nie brac odpowusdzialnosci za swoje zachowanie, zeby sie nie pilnlwac bo dziewczyna ma to zrobic bo sie zgodzila. Po co Ci samokontrola jak masz ovhroniarza.


chyba troche przesadzasz, ja sie dobrze samokontroluje sam,
no ale z tą samokontrolą może tak być że samemu sie coś przeoczy u siebie czasem bo trudno byc samokrytycznym dla siebie,
to mam siebie i jeszcze strażnika, to nie dość że sam na siebie będe uważał to jeszcze ktoś na mnie,
ale nie sądze aby to było potrzebne bo ja sam wiem ile zła potrafi wyrządzić alkohol.
 
     
Maciejka 
Uzależniony od netu
dawniej perełka



Pomogła: 65 razy
Wiek: 54
Dołączyła: 28 Sty 2013
Posty: 3833
Wysłany: Nie 03 Lip, 2022 20:20   

Probuje Ci pokazac ze jeszcze problemem jest przemoc. Nie jeden alkoholik tak mowil a potem nagle jeju jestem taki sama, sama jak ojciec, matka. Kiedy to sie stalo....
Nie chcesz sluchac, nie chcesz pomocy. Uwazasz ze juz swoje zrobiles i boisz sie , ze chyba nie do konca. Twoje zycie, wybory, decyzje i konsekwencje. Moze inni cos napisza jeszcze....

Nie wiesz co to jest choroba alkoholowa, wspoluzakeznienie, DDA, nie wiesz jakie sa podstawy. Poczytaj te niezbedniki na forum.

Ja gdybym majac tyle lat co Ty wiedziala co wynioslam z terapii , co to jest milosc, dojrzalosc, wysokie poczucie wartosci, pewnosc siebie, akceptacja i miala taki dostep do wuedzy do pomocy to bym kopnela z tylu w brzuch i tatusia i mezusia i pewnie bym miala co innego do zribienia w tym zyciu a tak mozna by bylo komediotragediodramat napisac tylko po co komu to potrzebne.
_________________
[*] [*] [*]
 
     
adamcio 
Małomówny


Dołączył: 02 Lip 2022
Posty: 25
Wysłany: Nie 03 Lip, 2022 20:35   

Maciejka napisał/a:
Probuje Ci pokazac ze jeszcze problemem jest przemoc. Nie jeden alkoholik tak mowil a potem nagle jeju jestem taki sama, sama jak ojciec, matka. Kiedy to sie stalo....
Nie chcesz sluchac, nie chcesz pomocy. Uwazasz ze juz swoje zrobiles i boisz sie , ze chyba nie do konca. Twoje zycie, wybory, decyzje i konsekwencje. Moze inni cos napisza jeszcze....

Nie wiesz co to jest choroba alkoholowa, wspoluzakeznienie, DDA, nie wiesz jakie sa podstawy. Poczytaj te niezbedniki na forum.

Ja gdybym majac tyle lat co Ty wiedziala co wynioslam z terapii , co to jest milosc, dojrzalosc, wysokie poczucie wartosci, pewnosc siebie, akceptacja i miala taki dostep do wuedzy do pomocy to bym kopnela z tylu w brzuch i tatusia i mezusia i pewnie bym miala co innego do zribienia w tym zyciu a tak mozna by bylo komediotragediodramat napisac tylko po co komu to potrzebne.


wiem że chcesz dobrze i poczytam,
troche wiem bo chodziłem do psychologa i pare spraw żeśmy obgadali, jeszcze sie z nim umówiłem na razie ze tak co jakieś 3 miesiace bede mu mówił co sie ze mną dzieje w sensie czy cos sie bedzie działo gorzej, ale wręcz przeciwnie jest co raz lepiej.
To oprócz siebie to jakby coś to mam jeszcze psychologa, dziewczynę, też kolega z którym wynajmuje mieszkanie jest spoko, także jakby coś to nie bede sam z tym.
 
     
Maciejka 
Uzależniony od netu
dawniej perełka



Pomogła: 65 razy
Wiek: 54
Dołączyła: 28 Sty 2013
Posty: 3833
Wysłany: Nie 03 Lip, 2022 20:51   

Boisz sie i nie masz zaufania do siebie. Ja mam duzo w sibie spokoju, zaufania ze pomimo tego co sie dzieje poradze sobie. Jak nie dam rady sama to Bog postawi na mojej drodze odpowiednich ludzi, wysle sygnaly, poruszenia lub zatrzesie zyciem zebym szla wlasciwa droga.
_________________
[*] [*] [*]
 
     
adamcio 
Małomówny


Dołączył: 02 Lip 2022
Posty: 25
Wysłany: Nie 03 Lip, 2022 21:04   

Maciejka napisał/a:
Boisz sie i nie masz zaufania do siebie. Ja mam duzo w sibie spokoju, zaufania ze pomimo tego co sie dzieje poradze sobie. Jak nie dam rady sama to Bog postawi na mojej drodze odpowiednich ludzi, wysle sygnaly, poruszenia lub zatrzesie zyciem zebym szla wlasciwa droga.


mam zaufanie do siebie, może nie jakąś wielką pewność ale mam,
no a troche bać sie to każdy sie młody człowiek chyba boi co w życiu będzie dalej, ale nie jest to jakiś wielki strach to nie dramatyzuj :)
 
     
Maciejka 
Uzależniony od netu
dawniej perełka



Pomogła: 65 razy
Wiek: 54
Dołączyła: 28 Sty 2013
Posty: 3833
Wysłany: Pon 04 Lip, 2022 04:33   

Ok. Z mojej strony pas.
_________________
[*] [*] [*]
 
     
jal 
Gaduła
Alkoholik dozgonny.



Pomógł: 13 razy
Dołączył: 16 Maj 2010
Posty: 806
Skąd: świętokrzyskie
Wysłany: Pon 04 Lip, 2022 05:48   

adamcio napisał/a:

...mam zaufanie do siebie, może nie jakąś wielką pewność ale mam,
no a troche bać sie to każdy sie młody człowiek chyba boi co w życiu będzie dalej, ale nie jest to jakiś wielki strach to nie dramatyzuj :)


I tak trzymaj... ale jakby co to pisz ,biegnij po pomoc.
Powodzenia :)
_________________
Mam bardzo silną wolę... robi ze mną co jej się tylko podoba.
Mój fotoblog
 
     
adamcio 
Małomówny


Dołączył: 02 Lip 2022
Posty: 25
Wysłany: Pon 04 Lip, 2022 11:22   

Maciejka napisał/a:
Ok. Z mojej strony pas.


Dzięki za staranie sie przemówić mi do rozumu, nawet rodzona matka sie tak dla mnie nie starała
 
     
adamcio 
Małomówny


Dołączył: 02 Lip 2022
Posty: 25
Wysłany: Pon 04 Lip, 2022 11:24   

jal napisał/a:
adamcio napisał/a:

...mam zaufanie do siebie, może nie jakąś wielką pewność ale mam,
no a troche bać sie to każdy sie młody człowiek chyba boi co w życiu będzie dalej, ale nie jest to jakiś wielki strach to nie dramatyzuj :)


I tak trzymaj... ale jakby co to pisz ,biegnij po pomoc.
Powodzenia :)


No trzymam się, ale całkowicie od przeszłości trudnego dzieciństwa nie da się odciąć bo nie raz na przykład potrafi mi się przyśnić jakaś scena z dzieciństwa taka jak pijany ojciec,
to ja sie trzymam ale jeszcze chyba trzeba czasu żeby podświadomość to zapomniała.
 
     
Maciejka 
Uzależniony od netu
dawniej perełka



Pomogła: 65 razy
Wiek: 54
Dołączyła: 28 Sty 2013
Posty: 3833
Wysłany: Pon 04 Lip, 2022 11:35   

adamcio, ja tylko podzielilam sie swoim doswiadczeniem i duzą wiedzą.
Mysle ze nie jestes gotowy na prace nad soba taka solidna, za malo Cie to bolalo, za slabo dostales po tyłku jeszcze. Sprowakes terapii i pewnie zabolalo i nie chcesz dalej chociaz po Twoich postach widac ze masz duzo do riboty sam ze soba. Mechanizmy obronne maja sie swuetnie, bariery sa wzmacniane, dobrze Ci w tym plytszym bagnie w ktorym suedzisz, przyjdzie deszczyk i ugrzezniesz mocniej i sie upaorasz .

Tu nie chodzi o to zeby zapomniec o tym bylo w dzuecinstwie. Ja pamietam wszytsko tak jak sie zapisalo ale mnie to nie boli, nie kieruje moim zyciem, nie zatruwa mi zycia tu i teraz. Problemy sa i beda bo takie jest zycie , latwiej jest sobie z nimi radzic, patrze na to z roznych perspektyw, widze rozne drogi, rozwiazania, analizuje za i przeciw i wybieram najlepsze rozwiazanie na tu i teraz. Jesli okaze sie ze to blad to zmieniam kurs na inny.
_________________
[*] [*] [*]
 
     
adamcio 
Małomówny


Dołączył: 02 Lip 2022
Posty: 25
Wysłany: Pon 04 Lip, 2022 11:45   

Maciejka napisał/a:
adamcio, ja tylko podzielilam sie swoim doswiadczeniem i duzą wiedzą.
Mysle ze nie jestes gotowy na prace nad soba taka solidna, za malo Cie to bolalo, za slabo dostales po tyłku jeszcze. Sprowakes terapii i pewnie zabolalo i nie chcesz dalej chociaz po Twoich postach widac ze masz duzo do riboty sam ze soba. Mechanizmy obronne maja sie swuetnie, bariery sa wzmacniane, dobrze Ci w tym plytszym bagnie w ktorym suedzisz, przyjdzie deszczyk i ugrzezniesz mocniej i sie upaorasz .

Tu nie chodzi o to zeby zapomniec o tym bylo w dzuecinstwie. Ja pamietam wszytsko tak jak sie zapisalo ale mnie to nie boli, nie kieruje moim zyciem, nie zatruwa mi zycia tu i teraz. Problemy sa i beda bo takie jest zycie , latwiej jest sobie z nimi radzic, patrze na to z roznych perspektyw, widze rozne drogi, rozwiazania, analizuje za i przeciw i wybieram najlepsze rozwiazanie na tu i teraz. Jesli okaze sie ze to blad to zmieniam kurs na inny.


to ile ja dostałem po tyłku to nikomu nie życze, praktycznie tydzień bez tego był rzadkością.
Nie że nie chce dalej, ale nie widze na tan moment takiej potrzeby jakiejś dalszej terapii, ale jestem w stałych kontaktach z psychologiem więc jakby powiedział mi on że dobrze by było gdybym poszedł na jakąś terapie to bym poszedł.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Google
WWW komudzwonia.pl

antyspam.pl


Alkoholizm, współuzależnienie, DDA. Forum wsparcia
Strona wygenerowana w 0,17 sekundy. Zapytań do SQL: 11