Strona Główna Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA "

czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Mapa problemowa DDA czyli cechy DDA, które stwarzają problem
Autor Wiadomość
Flandria 
Uzależniony od netu
DDA (Dzielna, Dobra, Aktywna)



Pomogła: 69 razy
Dołączyła: 28 Mar 2009
Posty: 3233
Wysłany: Sob 31 Paź, 2009 20:53   Mapa problemowa DDA czyli cechy DDA, które stwarzają problem

Mapa problemowa DDA czyli cechy DDA, które stwarzają problemy w codziennym życiu

1. Nałogowe, kompulsywne zachowania lub małżeństwo z osobą uzależnioną.
Zachowujesz lub zachowywałeś się w sposób kompulsywno-nałogowy. Jesteś lub byłaś w relacji z kompulsywną, uzależnioną osobą.
2. Iluzje i zaprzeczenia
Wierzysz w wyobrażoną więź idealizującą twoich rodziców. Idealizujesz swojego nieuzależnionego rodzica. Minimalizujesz i zaprzeczasz swoim uczuciom i wpływowi jaki ma na twoje życie i/lub życie twoich dzieci związek, w którym jesteś obecnie.
3. Bezlitosne ocenianie siebie i innych
4. Brak zdrowych granic

Ty bierzesz aspirynę, gdy twój partner ma ból głowy. Nie wiesz, gdzie kończą się twoja uczucia i zaczynają uczucia innych ludzi. Pozwalasz dotykać cię każdemu albo nie pozwalasz na to, żeby ktokolwiek cię dotknął. Twoje opinie są takie same jak osoby, z którą jesteś.
5. Tolerancja dla niewłaściwych zachowań
Zgadujesz co jest normalne. W twoim obecnym związku tolerujesz zachowania, o których mówiłeś, że nigdy ich byś nie tolerował. Jesteś przekonany, że twoje dzieciństwo było bardziej lub mniej normalne.
6. Stałe szukanie aprobaty
Jesteś zadowalaczem ludzi i zrobisz prawie wszystko, żeby tylko ludzie cię lubili. W twoich najważniejszych relacjach doprowadzasz ludzi do szału swoją potrzebą ciągłego dowiadywania się na czym stoicie.
7. Trudności z intymnością w relacjach
Mylisz intymność z omotaniem a kontakt z konformizmem. Wierzysz, że jeśli kogoś kochasz, będziecie lubili te same rzeczy. Przyciągają cię destrukcyjne związki, a nudzą cię zdrowi, stabilni, troszczący się ludzie. Sabotujesz każdy związek, który zaczyna być zbyt bliski.
8. Przeżywanie poczucia winy przy stawaniu się autonomiczną osobą
Czujesz się winny zawsze, gdy bronisz siebie, zachowujesz się asertywnie lub prosisz o to czego chcesz. Czujesz się winny, że ty zdrowiejesz a reszta twojej rodziny nie.
9. Kłamanie także w sytuacji, gdy równie dobrze można powiedzieć prawdę
"Łapiesz" się na tym, że kłamiesz bez wyraźnej przyczyny w sytuacji, gdy właściwie łatwo byłoby powiedzieć prawdę. Albo zachowujesz się dokładnie odwrotnie. Trzymasz się dosłownie litery prawdy.
10. Chora wola
Jesteś kompulsywny, impulsywny, uparty, zarozumiały, nadmiernie dramatyzujący, kontrolujący i mający trudności z podejmowaniem decyzji. Próbujesz kontrolować to, co nie może być kontrolowane.
11. Raczej reagowanie niż działanie
Twoje życie jest jedną reakcją po drugiej. Reagujesz nadmiernie - mówisz rzeczy, które są nietrafne i odczuwasz sprawy w sposób nieproporcjonalny do tego, co naprawdę się zdarza. Spędzasz tak dużo czasu martwiąc się i przypominając sobie zachowania innych, że nie starcza ci czasu na twoje własne zachowania.
12. Ekstremalna lojalność wobec przewinień
Pozostajesz lojalny nawet w obliczu jawnej nielojalności albo nie jesteś lojalny wobec nikogo.
13. Nadmierna reakcja na zmiany, których nie można kontrolować
14. Odrętwienie emocjonalne

Jesteś odrętwiały, psychicznie sparaliżowany, zaprzeczasz swoim uczuciom. Nie wiesz, co czujesz, a nawet gdybyś wiedział nie umiałbyś tego wyrazić.
15. Poczucie inności, odmienności w stosunku do pozostałych ludzi.
Nigdy nie masz poczucia prawdziwej przynależności. Zawsze czujesz się inny. Skrycie zazdrościsz i wściekasz się na innych, którzy wydają się normalni.
16. Niepokój i nadmierna czujność
Zawsze masz się na baczności. Intensywnie odczuwasz nieokreślony lęk i oczekujesz katastrofy. Czujesz zbliżające się przeznaczenie. Jesteś nerwowy, łatwo wpadasz w panikę. Najbardziej cieszysz się swoimi wakacjami, gdy miną i pokazujesz slajdy, które wtedy zrobiłeś.
17. Niskie poczucie własnej wartości i internalizowany WSTYD
Czujesz się wybrakowany jako istota ludzka. Ukrywasz się za rolami takimi jak Opiekun, Osoba Superodpowiedzialna, Bohater, Gwiazda, Bohaterka, Perfekcjonista. Jesteś perfekcjonistyczny, kontrolujący, szukający władzy, krytyczny, oceniający, wściekły, jawnie lub skrycie pogardliwy, plotkarski i obmawiający innych.
18. Mylenie miłości z litością
Przyciągają cię słabi ludzie. Potrafisz zrobić bardzo dużo pomagając budzącym litość ludziom. Wchodzisz w relacje z ludźmi, których możesz "naprawić". Mylisz litość z miłością.
19. Nadmierna powaga albo właśnie odwrotność tego
Jesteś ponury, rzadko bawisz się i cieszysz. Życie odbierasz raczej jako pełne problemów, niż spontaniczności. Jesteś perfekcjonistyczny i nadodpowiedzialny. Albo przeciwnie jesteś nieodpowiedzialny i nigdy nie traktujesz spraw wystarczająco poważnie.
20. Trudności w kończeniem rozpoczętych działań
Masz trudności z rozpoczynaniem działań. Masz trudności z zatrzymaniem się, jeśli już zaczniesz. Nigdy całkiem nie kończysz ważnych spraw takich jak np.: zdobywanie stopni naukowych, trudno ci doprowadzać sprawy do uzyskania dyplomu.
21. Nadmierna zależność, przywiązanie, lęk przed opuszczeniem
Pozostajesz w relacjach, które uszkadzają twoje życie, są poważnie dysfunkcyjne i szkodzące tobie. Masz problemy z kończeniem czegokolwiek. Pozostajesz w pracy, która jest bez przyszłości. Jesteś zagarniający, podejrzliwy, kurczowo przywiązany do relacji, w której jesteś - będąc partnerem, kochankiem, dzieckiem, kolegą.
22. Życie życiem ofiary
Jesteś fizycznie, seksualnie, emocjonalnie nadużywany. Przyjmujesz w życiu rolę Ofiary, łapiesz się na tym, że jesteś wykorzystywany gdziekolwiek się znajdziesz. Przyciągają cię inne ofiary.
23. Zastraszanie przez złość i krytykę swojej osoby
Dajesz się manipulować złością i krytyką. Zrobisz wiele, żeby ktoś przestał cię krytykować lub złościć się na ciebie. Zrezygnujesz ze swoich potrzeb, żeby przerwać jego złość czy krytykę
24. Szaleństwo kontroli
Obawiasz się utraty kontroli. Kontrolujesz przez bycie pomocnym. Czujesz się przestraszony, gdy masz poczucie, że tracisz kontrolę. Unikasz osób i sytuacji, których nie możesz kontrolować.
25. Nadmierna odpowiedzialność i nadmierna nieodpowiedzialność
Przejmujesz odpowiedzialność za wszystko i wszystkich. Próbujesz rozwiązać problemy innych ludzi, nawet gdy nie proszą oni o pomoc. Albo nie przyjmujesz żadnej odpowiedzialności i oczekujesz, że inni będą odpowiedzialni za ciebie.

źródło: materiały z terapii DDA
 
     
ysae 
Małomówny



Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 12 Paź 2012
Posty: 41
Wysłany: Śro 24 Paź, 2012 22:41   

No, mam te cechy.
 
     
MILA50 
Towarzyski
nadzieja



Pomogła: 5 razy
Wiek: 65
Dołączyła: 09 Sie 2010
Posty: 454
Wysłany: Pią 02 Lis, 2012 19:51   

To mylenie miłości z litością,lęk przed porzuceniem,perfekcjonizm,kontrola,brak spontaniczności.....no to wszystko pozostałe-cholera....jestem w posiadaniu tego ale naprawdę staram się to obłaskawiać
 
     
Czarny 
Towarzyski



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 01 Cze 2012
Posty: 389
Wysłany: Pią 02 Lis, 2012 20:34   

MILA50 napisał/a:
To mylenie miłości z litością,lęk przed porzuceniem,perfekcjonizm,kontrola,brak spontaniczności.....no to wszystko pozostałe-cholera....jestem w posiadaniu tego ale naprawdę staram się to obłaskawiać
Ale jak??? Czy Ci się udaje to . Ja też próbuję z różnym skutkiem. :nerwus:

-----------------------------------
ciąg dalszy rozmowy o myleniu miłości z litością jest tutaj: http://komudzwonia.pl/vie...9840afe075a03e7 - zapraszam Pietruszka
_________________
Pozdrawiam serdecznie.Krzysiek. :)
Ostatnio zmieniony przez pietruszka Wto 06 Lis, 2012 18:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
smokooka 
Uzależniony od netu


Pomogła: 100 razy
Wiek: 50
Dołączyła: 22 Lut 2012
Posty: 4059
Wysłany: Sob 03 Lis, 2012 20:59   

Mam 21 cech na 25, w mniejszym lub większym stopniu. Niewiele z tych 21 niedawno dopiero zaczęłam tracić. Jeszcze nie utrwaliłam nowych zachowań. Chciałabym po obecnym programie terapeutycznym zrobić DDA/DDD. :| :
_________________
Nie mąć tego co przejrzyste. (by Kami)
:smok: :oczyska: ka
 
     
yul-ya 
Towarzyski
DDA, uzależniona od chorej miłości



Pomogła: 8 razy
Dołączyła: 13 Sty 2010
Posty: 227
Wysłany: Nie 04 Lis, 2012 09:06   

Mam wszystkie te cechy. Niedawno ukończyłam terapię DDA. Na koniec usłyszałam, że mam zaakceptować siebie. Nawet to, że robię prawie wszystko w poszukiwaniu akceptacji u innych. Hmmm
 
     
pietruszka 
Moderator


Pomogła: 231 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 06 Paź 2008
Posty: 5331
Wysłany: Nie 04 Lis, 2012 13:24   

yul-ya napisał/a:
Na koniec usłyszałam, że mam zaakceptować siebie. Nawet to, że robię prawie wszystko w poszukiwaniu akceptacji u innych. Hmmm

Bez wstępnej akceptacji tego, kim się jest TERAZ chyba nie ma szans na zmianę. Dla mnie akceptacja to po prostu spotkanie się z rzeczywistością bez różowych okularów. A potem dopiero można podjąć decyzję, że coś chcę zmienić w swoim życiu.
_________________

 
     
yul-ya 
Towarzyski
DDA, uzależniona od chorej miłości



Pomogła: 8 razy
Dołączyła: 13 Sty 2010
Posty: 227
Wysłany: Pon 05 Lis, 2012 13:43   

pietruszka napisał/a:
Bez wstępnej akceptacji tego, kim się jest TERAZ chyba nie ma szans na zmianę. Dla mnie akceptacja to po prostu spotkanie się z rzeczywistością bez różowych okularów. A potem dopiero można podjąć decyzję, że coś chcę zmienić w swoim życiu.

Już jakiś czas temu zauważyłam, że nie rozumiem słowa "akceptacja". Czym zakceptowanie siebie różni się od wiedzy o tym jaka jestem? I dlaczego akurat akceptacja ma mnie zmotywować do zmian? To mi się jakoś wyklucza.
 
     
lotus 
Małomówny
z mętnych wód...



Wiek: 50
Dołączyła: 04 Lis 2012
Posty: 79
Wysłany: Pon 05 Lis, 2012 14:32   

yul-ya napisał/a:

Już jakiś czas temu zauważyłam, że nie rozumiem słowa "akceptacja". Czym zakceptowanie siebie różni się od wiedzy o tym jaka jestem? I dlaczego akurat akceptacja ma mnie zmotywować do zmian? To mi się jakoś wyklucza.


Ja to rozumiem tak, że wiedza o tym jakim się jest nie koniecznie oznacza akceptację siebie. Wiedząc czy myśląc pewne rzeczy o sobie można siebie za nie nie lubić lub ciągle czuć winnym. Niektórych rzeczy po prostu nie jesteśmy w stanie zmienić.
Ja na przykład wiem dokładnie, że popełniłam mnóstwo błędów i skrzywdziłam ludzi swoim postępowaniem. Latami żyłam w ogromnym poczuciu winy, nie mogłam otrząsnąć się z przewalających się przez głowę obrazów.
Teraz próbuje to wszystko zaakceptować i przbaczyć samej sobie bo przecież przeszłości nie zmienię, mogę tylko podejmować decyzje teraz i poprzez to zmienić co będzie.
Akceptacja siebie to przebaczenie sobie a więc uwolnienie od przeszłości.
Ostatnio zmieniony przez lotus Pon 05 Lis, 2012 14:33, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
MILA50 
Towarzyski
nadzieja



Pomogła: 5 razy
Wiek: 65
Dołączyła: 09 Sie 2010
Posty: 454
Wysłany: Pon 05 Lis, 2012 18:52   

yul-ya napisał/a:
Czym zakceptowanie siebie różni się od wiedzy o tym jaka jestem? I

w moim rozumieniu wiedza o sobie,to jaka jestem,co mną kieruje-jeśli ją przyjmę do wiadomości to ją akceptuję.
np.mam lęk przed porzuceniem,wiem to i przyjmuję to do wiadomości czyli akceptuję ten fakt ale...ja nie chcę aby lęk przed porzuceniem decydował o moim postępowaniu więc zmieniam to pracując nad tym np.szukając dobrych stron życia bez tego czy innego partnera,samo potencjalne rozstanie tłumaczę sobie,szukam plusów jednym słowem zmieniam nastawienie...
 
     
pietruszka 
Moderator


Pomogła: 231 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 06 Paź 2008
Posty: 5331
Wysłany: Wto 06 Lis, 2012 13:39   

yul-ya napisał/a:
I dlaczego akurat akceptacja ma mnie zmotywować do zmian?

Dla mnie akceptacja oznacza zgodę na siebie TUTAJ i TERAZ, ze swoimi wadami, zaletami, trudnościami, umiejętnościami, cechami. To już nie jest targowanie się, szukanie winnych ( "bo to oni mi to zrobili"), pogrążanie się w poczuciu winy i użalaniu się. Bo można mieć już wiedzę na temat jakieś określonej własnej trudności, ale wciąż szukać wymówek do zmiany właśnie na przykład w użalaniu się, w graniu w "tak, ale". Akceptacja to już taki wyższy stopień zrozumienia siebie. Dla mnie to takie "Tak, taka jestem. Akceptuję to, że taka jestem TU i TERAZ. Rozumiem, skąd mi się to wzięło, ale podejmuję decyzję, że chcę to zmienić w życiu"
_________________

 
     
Borus 
Trajkotka
uzależniony



Pomógł: 35 razy
Wiek: 64
Dołączył: 03 Wrz 2009
Posty: 1825
Skąd: wielkopolskie
Wysłany: Wto 06 Lis, 2012 16:29   

pietruszka napisał/a:
Akceptuję to, że taka jestem TU i TERAZ. Rozumiem, skąd mi się to wzięło, ale podejmuję decyzję, że chcę to zmienić w życiu"

...albo nie chcę tego zmieniać, bo dobrze mi z tym... :mysli:
_________________
zostało mi podarowane drugie życie...
 
 
     
pietruszka 
Moderator


Pomogła: 231 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 06 Paź 2008
Posty: 5331
Wysłany: Wto 06 Lis, 2012 16:37   

Borus napisał/a:
...albo nie chcę tego zmieniać, bo dobrze mi z tym... :mysli:

Tyż fakt, Borusku Nie wszystko trzeba zmieniać, albo chce się zmieniać :)
_________________

 
     
Borus 
Trajkotka
uzależniony



Pomógł: 35 razy
Wiek: 64
Dołączył: 03 Wrz 2009
Posty: 1825
Skąd: wielkopolskie
Wysłany: Wto 06 Lis, 2012 16:49   

:)
_________________
zostało mi podarowane drugie życie...
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Google
WWW komudzwonia.pl

antyspam.pl


Alkoholizm, współuzależnienie, DDA. Forum wsparcia
Strona wygenerowana w 0,17 sekundy. Zapytań do SQL: 13